Dodaj do ulubionych

Kot i sikanie w domu

03.12.19, 12:46
Pomocy, bo już nie wiem co robić.. Mamy ok. rocznego kotka, kochanego przybłędę, który zamieszkał z nami jak miał ok. 3 miesiące. No i od jakiegoś czasu ten nasz ukochany kotek, za każdym razem jak na dłużej znikamy z domu (na dłużej w sensie idziemy do pracy) sika nam na blat w kuchni... To jest jakaś masakra, jesteśmy już załamani. Wczoraj obsikana maselniczka i czajnik elektryczny. Wcześniej roleta w kuchni (byłą zasunięta) - poszła do wyrzucenia. Taka duża deska do krojenia (a stała pionowo, oparta o ścianę) - do wyrzucenia. Jak raz sprzątnęliśmy absolutnie wszystko z blatu, to wszedł na stojącą na blacie mikrofalówkę i nasikał na leżące na niej rękawice kuchenne. Miejsca tam bardzo mało, bo mikrofalówka stoi pod szafkami, sama nie wiem jakim cudem mu się to udało.
Jak jesteśmy w domu to wszystko jest ok. Kot grzecznie sika do kuwety. Kot jest wykastrowany, przebadany, zdrowy. Moim zdaniem tak odchorowuje naszą nieobecność. Kuchnia jest otwarta na salon, nie ma możliwości jej zamknięcia. Jesteśmy już załamani i nie wiem co my z tym dalej mamy zrobić... Czy macie jakieś doświadczenia, które mogłyby nam pomóc?
Obserwuj wątek
    • kanga_roo Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 12:58
      pewnie zaraz się dowiem, że jestem okrutna dla zwierząt, ale ja bym w takiej sytuacji kota zamykała na czas Waszej nieobecności. w pomieszczeniu, gdzie straty będą najmniejsze, albo wręcz w klatce kennelowej. z miseczką, posłaniem, kuwetą i kocią zabawką/drapakiem. kotu nic nie będzie, a może nawet poczuje się spokojniej, jeśli powodem sikania jest stres.
      druga sprawa - mój kot jest bardzo ograniczony w domu, ale nawet kiedy sobie biega, z blatów, stołów i mebli jest zganiany zawsze. i nauczył się, że tam nie wolno - nie wskakuje nawet, kiedy kroję świeże mięso (które uwielbia).
      • igge Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 13:52
        Też zamykałabym kota w wc. Wstawiłabym tam ( drugą ?) kuwetę.
        Malutko miejsca na nasikanie gdziekolwiek poza kuwetą. I długo tak postępowała aż kot utrwali sobie, że kuweta to JEDYNA opcja. Współczuję Ci. Miałam sikającego np na nową kanapę ( do wyrzucenia od razu) kocurka. Ze stresu chyba bo jak urodziłam pierwsze dziecko zaczeliśmy mieć ten problem. Wykańczało nas to psychicznie. No i materialne straty pokaźne. Nigdy nie oddajemy z żadnego powodu zwierząt ale Franek kocurek został przez nas niechcący nieodebrany z wakacji u teściowej. Miał tam idealne warunki i absolutnie zero stresu. A i tak z rozpędu długo jeszcze zasikiwał pościel, dywany, dywaniki itp, a biedna pedantyczna teściowa ( która nigdy nie chciała i nie miała wcześniej zwierząt) stresowała się i wyrzucała kolejne rzeczy. I stał się cud. Kot się wreszcie uspokoił, odstresował i przestał raz na zawsze sikać czasem tam gdzie nie trzeba. Latami spokój. Dożył 20 lat i nigdy problem nie powrócił.
        Ona nigdy go nie zamykała.
        Ja na waszym miejscu zamykałabym na czas waszej nieobecności , a nawet na noc też.
        • igge Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 14:01
          PS
          Mam też szczającego w domu psa ale na niego nie ma rady to , nie obrażając wariatów, wariat i psycholek. Nienawidzę go momenami przez to.
          Ale z kotem bym sobie poradziła.
          Mam 3 koty i bardzo dbamy by kuwety ( 2) były jedynym miejscem do sikania. Nie mają wyboru. A dom mają raczej stresujący bo starsza kotka trwale nienawidzi młodzej dwójki, a dwa psy ledwo tolerują, często warczą i czasem gryzą i rzucają się ( broniąc zasobów, a zasobem jest niemal wszystko) na wszystkie trzy kotki.
        • fredzia098 Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 15:57
          Żartujesz sobie?!? Oddałaś teściowej na przechowanie sikającego kota, i bez mrugnięcia okiem piszesz jak załamana kobiecina, która ci zrobiła przysługę, wywala kolejne zasikane rzeczy, bo ty celowo nie odebrałaś kota, bo lepiej żeby lał u teściowej? Nie wierzę w to co czytam. Ludzka podłość nie ma granic.
          • po-trafie Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 17:22
            to moze czytaj ze zrozumieniem i pewna doza dobrodusznosci zamiast interpretowac tak, by wpasc w apopleksje?

            Z opisu nie wynika zadna linia czasowa. Moglo byc tak:
            - dali kota wyjezdzajac na wakacje, mowiac ze sika
            - kot sikal
            - kot po jakims czasie np 3-4 dni sikac przestal
            - autorka wrocila z wakacji 10 dni pozniej. Z racjintego, ze kotu bylo dobrze i juz nie sikal oraz ze tesciowa nie zglaszala obiekcji, zostawili kota tam, gdzie bylo mu dobrze.
            - kot zyl 20 lat

            A mozna jak ty:
            - dali kota, ktory sikal
            - wrocili z wakacji a kot dalej sikal, zostawili go mimo to
            - kiedys po dlugim czasie sikac przestal


            Po kiego isc z ta druga interpretacja?
            • aankaa Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 19:51
              dobrodusznie big_grin przeczytałam
              długo jeszcze zasikiwał pościel, dywany, dywaniki itp, a biedna pedantyczna teściowa ( która nigdy nie chciała i nie miała wcześniej zwierząt) stresowała się i wyrzucała kolejne rzeczy

              --
              jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
              • igge Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 23:06
                Ja już dokładnie nie pamiętam ani mąż, to było 23 lata temu.
                Ale na pewno teściowa jest osobą, która zawsze i wyłącznie robi tylko to, co chce - czyli bez problemu oddałaby nam niechcianego przez nią kota. My Franka na pewno zabralibyśmy z powrotem ,niezależnie od jego uciążliwości, był naszym, jednym z dwóch ulubieńcem. Nie sikał na dywanik czy kanapę codziennie. Zdarzało mu się bo nie mógł pogodzić się z pojawieniem się w domu niemowlaka, którego z naszego życia przecież nie mogłam usunąć, by nie stresował Franka.
                Nie planowaliśmy nie odbierać od teściowej jednego z naszych kotów ale tak jakoś wyszło. Franek, w przeciwieństwie do drugiej kotki, nie za bardzo okazywał tęsknotę za nami, dobrze mu było u babci i babci generalnie dobrze było z nim.
                Tekst, że ludzka podłość nie ma granic 😀 ubawił mnie. Sorry. I dzięki 😊. Teściową mam kochaną i pomaga nam jak umie całe życie, a zwierzaki traktujemy raczej dobrze choć trafiają się czasem egzemplarze z piekła rodem jak mój aktualny 12 letni pies, z którym chyba nikt oprócz nas by miesiąca nie wytrzymał.
      • atenette Re: Kot i sikanie w domu 04.12.19, 08:52
        Kot od początku był uczony, że absolutnie nie można wchodzić na stół i blaty w kuchni. Nigdy też przy nas na stół i blaty nie wchodzi. W ogóle jest to kot, który raczej mało się wspina i woli leżeć na ziemi/sofie.
        • lumeria Re: Kot i sikanie w domu 12.12.19, 02:08
          Czy było doradzone położenie płatów folii aluminiowej na blaty w czasie waszej nieobecności? Koty nie lubią na folie wskakiwać bo szeleści i błyska. Przylepić taśmą, by nie ściągnął jej na podłogę.

          Moze on tam sika, bo wie, ze jest to zabronione? smile




    • fibi00 Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 13:06
      Zauważyliśmy to samo u naszego psa-jak jesteśmy w domu to nie nasika a jak nas nie ma choćby tylko 1h to musi gdzieś siknąć. Akurat w naszym przypadku fajnie sprawdza się pieluszka-dopiero kilka razy miał założoną. W teorii powinno być tak że jak zauważy że nie obsikuje tylko sika w pieluchę (tym samym na mokro) to przestanie sikać w domu. Na razie nie mogę powiedzieć czy coś pomogło. No ale to pies,u kota nie da się tego wprowadzić.
      Kilka dni temu oglądałam program " Kot z piekła rodem" i było mi.in.o kocie który wszystko w domu obsikiwał. Koci psycholog kazał porozstawiać więcej kuwet-głównie tam gdzie sika. Z tego co wiem-poskutkowało. Dodam że właściciele po tym jak kot zaczął obsikiwać wszystko zaczęli zamykać go w MALUTKIEJ łazience (żeby nie obsikiwał) i dostali za to ochrzan od owego kociego psychologa. Tyle że ten kot obsikiwał wszystko nawet w obecności właścicieli. U was rzeczywiście może to być spowodowane tym że wychodzicie i zostawiacie go samego w domu.
      A czy próbowaliście zamykać go w jednym pomieszczeniu na czas waszej nieobecności? Nie mówię o zamykaniu na cały dzień ale myślę że zamknięty w sypialni czy łazience na kilka godzin mu nie zaszkodzi.
      • memphis90 Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 13:56
        Ta, już widzę, jak Atenette stawia kuwete obok mikrofalówki...
        U mnie więcej, więcej, więcej kuwet nic nie dało. Kuweta w miejscu sikania nic nie dała. Sprzątanie kuwety 100x dziennie nic nie dało.

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • banica_z_arbuzem Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 14:10
          Może pomyślcie o drugim kocie, żeby ten miał towarzystwo jak zostaje sam?
          I koniecznie spryskuj blat zapachem, który kota odstraszy.
          My mamy 3 kocurki, jeden miał razy, że sikał wszędzie tylko nie do kuwety.
          Pojawiało się nagle, trwało kilka dni i mijało.
          I za jakiś czas znowu powtórka.
          Nawet jak były 3 kuwety i był kotem wychodzącym to robił takie numery.
          Przeszło mu i od kilku miesięcy nie ma z tym problemu.
          Myślę, że zamykanie kota w łazience tylko nasili problem 😒
            • banica_z_arbuzem Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 15:24
              Masz doświadczenie@
              Mam 3 koty i psa.
              Wszystkie zwierzęta żyją w wielkiej przyjaźni i myślę, że nawet jest im lepiej jak zostają same w domu w gromadzie.
              Widzimy też po psie, jak był drugi pies, ten obecny był bardziej energiczny, niestety jednego psa musieliśmy oddać i ten, który został zakumplował się z kotami.
              Drugi kot czasem jest rozwiązaniem, serio
        • igge Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 14:21
          I dlatego po wielu doświadczeniach z wieloma kotami uważam, że po pierwsze brak stresów dla kota i po drugie przyzwyczajenie kota ( najlepiej od małego), że nie ma wyboru i jedynym nadającym się do sikania kątem jest kuweta. Kot zamykany jest zmuszony do kuwety. Potem zostawiony luzem nawet na dużej przestrzeni wraca zawsze do kuwety bo ma to wpojone tygodniami, miesiącami treningu. Niestety odzwyczaić kota od sikania po kątach jest trudniej i dłużej trwa niż profilaktyka.
          • memphis90 Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 17:18
            >Kot zamykany jest zmuszony do kuwety
            W żadnym razie nie jest. Jak zechce, to kot nasika NA kuwetę. Na dywanik. Na scianę. Na zamkniętą klapę od sedesu. Do wanny. Do brodzika. Do umywalki.

            Sikanie rzadko kiedy pojawia się u kociątka, które uczy się toalety. Najczęściej kot doskonale wie, że się sika do kuwety, jak się ma pełen pęcherz, ale sikanie poza kuwetą ma zupelnie inny cel. Dlatego ani trening czystości ani tym bardziej zamykanie w ciasnym pomieszczeniu nie ma żadnego znaczenia w kompulsywnym znaczeniu czy moczeniu się przez kota.

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • atenette Re: Kot i sikanie w domu 04.12.19, 08:51
            Ale nasz kot od zawsze sikał tylko do kuwety. Wzięliśmy go z ulicy jak miał 3 miesiące i od razu sikał do kuwety, nie musieliśmy go uczyć. Problem pojawił się niedawno, a kot ma już ponad rok.
      • atenette Re: Kot i sikanie w domu 04.12.19, 08:49
        Kuweta w kuchni odpada. Boję się go zostawić w sypialni bo jak naleje na łóżko to będzie chyba jeszcze większa masakra, bo tego już trudno będzie umyć, odkazić i pozbyć się zapachu.
    • hanusinamama Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 14:13
      Zostawiać włacozne radio ale nie muzyka tylko gadane...tok fm np. Miejsce gdzie kot sika spryskać octem. Tam wiem bedzie walic, ale 2-3 dni i powinien zrezygnować. Raz ze mu moze smutno ze was nie ma, dwa ze jak juz kot gdzies naiska to potem tam wraca. Trzeba go zniechecic do miejsca to raz a dwa spróbować z radiem.
      Ja bym doradziła drugiego kota smile ale wiem ze nie zawsze są mozliwosci. MOje 2 zostają na 2 tygodnie, sasiadka im tylko zarcie dosypuje, wode leje i pogilga.

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • miriam_73 Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 14:50
      Moja Misia też miała epizod, że jak wybywaliśmy na dłużej to wskakiwała na jeden z kuchennych blatów i podsikiwała. Okazało się po głębszej diagnostyce, że jest problem nerkowo-pęcherzowy i sikanie na zimnym kamiennym blacie w jakimś zakresie sprawiało jej ulgę.... Może trzeba kota dokładniej przebadać? Ewentualnie też wskazana konsultacja z behawiorystą.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 14:58
      Macie dom czy mieszkanie?
      Bo jak dom to z kotem na dwór.
      Ja uważam, że trzymanie kota na uwięzi to jest sadyzm.
      Coś jak małpa w klatce, no ale każdy mierzy swoją miarą.
      Kot to nasze rodzime zwierzę i bardzo dobrze radzi sobie na dworze. A jak jest chowany od kociaka jako wychodzący to radzi sobie świetnie.
      • alicia033 Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 15:08
        kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

        > Kot to nasze rodzime zwierzę i bardzo dobrze radzi sobie na dworze. A jak jest chowany od kociaka jako wychodzący to radzi sobie świetnie.

        słów brakuje na twoją bezmyslność.




        --
        "Do wierzących, jazda samochodem"
        "Zawsze jak wsiadam do samochodu odmawiam krotka modlitwe.Wiem,ze nie raz zawierzenie uratowalo mi/nam zycie.Jak kiedys jadac na slasku, ruszajac na zielonym, kierowca z lewej z ogromna predkoscia wjechal na czerwonym i smignal nam przed maska.[...] I wiele innych pomniejszych." (ortografia oryginalna by mama.nygusa)
          • alicia033 Re: Kot i sikanie w domu 04.12.19, 10:46
            było nie raz:
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,163227582,163227582,Wziecie_kota_wytlumaczcie_mi.html#p163232645
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,165812511,165812511,Kot_nie_wraca_.html#p165813071
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,168211433,168211433,Moj_pies_zjadl_koty_sasiadow.html
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,129480550,129480550,kto_odpowiada_za_zagryzionego_kota_.html
            ale nie, nie, na pewno to wszystko wyżej to kłamstwa, koty świetnie sobie sobie radzą na zewnątrz i umierają szczęśliwe w poźniej starości!



            --
            "Do wierzących, jazda samochodem"
            "Zawsze jak wsiadam do samochodu odmawiam krotka modlitwe.Wiem,ze nie raz zawierzenie uratowalo mi/nam zycie.Jak kiedys jadac na slasku, ruszajac na zielonym, kierowca z lewej z ogromna predkoscia wjechal na czerwonym i smignal nam przed maska.[...] I wiele innych pomniejszych." (ortografia oryginalna by mama.nygusa)
        • hanusinamama Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 17:15
          Ale co?? ZE wychodzi czy ze wychodzi od małego. Bo zgadzam sie ze nie musi od małego. nasz miał dobre 5 lat jak sie przeprowadzilismy do domu i wtedy zaczął wychodzić. Ma sie dobrze 5 lat później.

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 18:58
          Czemu, brakuje słów, wszystkie moje koty są wychodzące, jest to owszem wkurzające, bo albo stoi w salonie i chce iść na dwór albo stoi na tarasie i chce do środka i tak 15 razy dziennie. Przy -10 to on tylko wygląda przez uchylone drzwi i nawet łapy na dwór nie wystawi.
          A jeśli chodzi o długość życia, to wszystkie moje koty są długowieczne (miałam aż 4 ) kotka która jeszcze żyje ma 15 lat, jeden niestety został porwany w '97 po powodzi we Wrocławiu, gdy myszy i szczury grasowały po osiedlach, wówczas w mojej wsi masowo koty były porywane.
              • igge Re: Kot i sikanie w domu 11.12.19, 23:15
                Trzeba ruszyć tyłek i sprzątać często na bieżąco. Ibnie oszczędzać na żwirku. I nie, żadnego smrodu absolutnie nie ma.
                Nie wiem, może jak ktoś nie kastruje kocura to jakiś smród jest???
                Mam trzy kotki, dwie kuwety i smrodu niet, chyba, że jak kupsko walną, nie zagrzebią dobrze i nie sprzątnę od razu, wtedy rzeczywiście wietrzę kilka minut.
                Chyba życie kota warte jest trochę pracy i wysiłku?
                Po za tym przeklinamy sąsiadów puszczających swoje koty bo przyłazi toto i leje pod oknem moim, a nie właściciela np.
      • ajaksiowa Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 15:13
        Może feliwej do kontaktu i zohydzić miejsca rytualnego podsikiwania?tylko trzeba dać.czas na zadziałanie tego cuda w kontakcie😻

        --
        ,,Bóg dał nam Wolną Wole i Rozum,od Nas zależy co z Tym zrobimy,,
        • kubek0802 Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 15:20
          Lata temu mieliśmy podobny problem i rada weterynarza to było ograniczenie przestrzeni. Kot miał do dyspozycji korytarz i łazienkę z kuwetą. Trochę upierdliwe było zamykanie wszystkich drzwi, ale pomogło.
      • kanga_roo Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 15:26
        taa, właśnie, ograniczenia kotu przestrzeni to sadyzm, a wywalanie go na dwór w grudniu to już spoko... szczególnie, jeśli to kot od początku wychowywany w domu. mój kot akurat miał i ma wybór, i ciekawe, że zawsze wybiera ograniczoną przestrzeń wewnątrz domu, a nie swobodę na zewnątrz...
    • berdebul Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 15:51
      Feromony do kontaktu/spray. Przebadanie dokładne kota (mocz, krew, usg...), jeżeli ma problem hormonalny to może znaczyć, jak niekastrowany. Zabawa z kotem. Regularny tryb życia.
      Jak długo Was nie ma? Zawsze w tych samych godzinach? Czy znaczenie ma czystość kuwety, np. nie sika, jeżeli zrobił wcześniej kupę i zwirek jest brudny? Problem może występować jak Was nie ma, bo jak jesteście to częściej sprzątacie?
        • atenette Re: Kot i sikanie w domu 04.12.19, 08:42
          A co do kuwety - bardzo tego pilnujemy. Są dwie, często sprzątane i nie ma to żadnego wpływu. Nawet jak jest całkiem nowy żwirek to i tak potrafi nasikać. Znajdujemy siki nawet jak kuweta jest czysta w sensie nie ma w niej kupy.
    • mrs.solis Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 15:57
      Skoro kot zdrowy to niestety niektore tak "karaja " swoich wlascicieli. Moj pierwszy kot jak cos mu nie pasowalo to sikal mi na lozko. Co zrobic nie wiem, chyba gdzies bym go zamykala.

      --
      http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
      • michalinalis Re: Kot i sikanie w domu 04.12.19, 22:12
        Super, otumanianie kota psychotropami jest spoko ale pozwolić kotu na wychodzenie, co jest zgodne z ich naturą, to okrucieństwo. Ludzie zdolni są do zadziwiających rzeczy zeby mieć zabawkę w domu.
        • igge Re: Kot i sikanie w domu 11.12.19, 23:29
          Miałam kilka kotów i pozwalałam wychodzić bo trudno upilnować mając taras wychodzący na ogród i jak rzeczywiście chcą wychodzić. Może są koty żyjące 20 lat w ten sposób, trudno mi uwierzyć ale może są. Moje wszystkie koty szlag trafił. Zaginęły w końcu, zginęły tragicznie przypuszczam, były wyjątkowo przywiązane, wątpię by się zgubiły. Razem z córką przyżekłyśmy sobie NIGDY WIĘCEJ. Nie chcemy być nieodpowiedzialne. Chcemy by nasze zwierzęta żyły dłużej niż rok, trzy lata. Od 10 lat pilnujemy otwartych okien, drzwi, tarasu etc. I nasza kotka ma 10 lat i żyje. I nie, nie jest naszą zabawką.
          Po prostu wreszcie troszczymy się o koty/ kota jak należy i jak zawsze powinnam była robić.
          Koleżance dwa wychodzące kocurki na jej oczach i oczach jej dziecka rozszarpał pies sąsiadów.
          Cóż, zawsze można sprawić sobie kolejne i kolejne zwierzę. Chyba wtedy właśnie to jest traktowanie go trochę jak zabawkę.
          Koty w ( dużym) domu czują się świetnie i bez wychodzenia do ogrodu, na ulicę, do lasu itp
          • mysiulek08 Re: Kot i sikanie w domu 12.12.19, 02:55
            daj spokoj, nie przekonasz
            kazdemu z naszej ferajny uratowalismy zycie zabierajac do domu, wiem jak sie konczy 'szczesliwe' zycie wolnego kota, zebralam wystarczajaca ilosc kocich zwlok, niemal na moich oczach kundle zagryzly kotke, ktora gdziez w krzakach schowala dwa maluchy, ktore przyprowadzala na miske, godziny spedzialam na wietrze, noca, zeby te male sieroty zlapac, nastepnej nocy by po prostu na dworze nie przezyly, no ale bylyby by szczesliwe

            wysterylizowalam i wykastrowalam rowniez szwendajace sie luzem koty sasiadow i inne bywajace wolno, itp, itd
            ale i tak pewnych ludzi nie przekonam

            --
            Twój zwierzak też może potrzebować pomocy
    • mysiulek08 Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 17:20
      u weta bylas z kotem?

      w 90% przypadkow posikiwanie poza kuweta to oznaka problemow z ukadem moczowym, reszta to problemy psychiczne, niestety wiekszosc ludzi szuka przyczyn nie tam gdzie trzeba (uklad moczowy) a czesc po prostu wywala kota z domu...

      --
      Twój zwierzak też może potrzebować pomocy
      • frytulek Re: Kot i sikanie w domu 11.12.19, 17:58
        mysiulek08 napisała:

        > u weta bylas z kotem?
        >
        > w 90% przypadkow posikiwanie poza kuweta to oznaka problemow z ukadem moczowym,

        Nareszcie ktos to powiedzial!!



        --
        "dopiero jak wzielam kota to sie okazalo co to za towarzyska bestia jest; wytrzymac z nim nie moglam, tak mendzil" (thelma.333)
    • smoczy_plomien Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 17:44
      Generalnie jak kot sika, to zawsze jest to albo problem zdrowotny albo psychiczny.
      1. Sprawdziliście, czy na pewno nie ma czegoś z nerkami albo zapalenia pęcherza? Robiliście badanie moczu?
      2. Próbowaliście postawić kuwetę w kuchni?
      3. Spróbujcie poobstawiać blaty (szczególnie brzegi) lekkimi, niestabilnymi pudełkami np. po płatkach. Może poskutkować, jeśli nie będzie umiał wskoczyć przez nie lub przestraszy się spadających.
      4. Kolega do towarzystwa.
      5. Wydaje mi się dziwne, że wcześniej wychodziliście na cały dzień i niby było OK, a nagle coś się samo z siebie kotu przestawiło. Może jednak przyjrzyjcie się, czy coś się nie zmieniło w mieszkaniu czy Waszym schemacie dnia w czasie, kiedy kot zaczął sikać.
      No i ja bym jednak nie zamykała w żadnej łazience. Przez to może się nabawić jeszcze większej traumy, bać się każdego Waszego wyjścia sad
      • atenette Re: Kot i sikanie w domu 04.12.19, 08:37
        1. Tak kot przebadany, żadnych problemów zdrowotnych nie ma. Zresztą jak wszyscy są w domy sika ładnie do kuwety co wg mnie wskazuje, że to raczej problem natury psychicznej.
        2. Kuweta w kuchni odpada, ale mamy już 2 kuwety w dwóch miejscach i sika do obu.
        3. To jest dobry pomysł, może rzeczywiście coś to pomoże.
        4. Mocno się nad tym zastanawiamy, ale cały czas obawiamy się, że może być jeszcze gorzej.Że nie tylko zacznie sikać w innych miejscach, ale jeszcze drugi kot zacznie uncertain
        5. Pisałam poniżej kiedy wg mnie zaczęło to się dziać. Pierwsze sikanie w innym miejscu niż kuweta było podczas naszego 3 dniowego wyjazdu.
        Też mi się wydaje, że zamykanie w łazience jest jakieś okrutne i że mogłoby jeszcze pogorszyć sprawę.
    • koko8 Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 18:44
      Zbadajcie nerki. Częstą przyczyną posikiwania u kotów są choroby układu moczewego i struwity.
      Jak to wykluczycie to spróbujcie zylkene albo relanium po konsultacji z wetem.
      • mysiulek08 Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 19:22
        z relanium raczej ostroznie, koty roznie reaguja od apatii po euforie, podaje sie wyjatkowo przy problemach z jedzeniem, w przypadkach przypadlosci psychicznych czesto pomaga fluoksetyna, ktora jest juz uznana takze za lek weterynaryjny

        --
        Twój zwierzak też może potrzebować pomocy
      • frytulek Re: Kot i sikanie w domu 11.12.19, 18:04
        koko8 napisała:

        > Zbadajcie nerki. Częstą przyczyną posikiwania u kotów są choroby układu moczewe
        > go i struwity.
        > Jak to wykluczycie to spróbujcie zylkene albo relanium po konsultacji z wetem.

        Zgadza sie. Moja mala Babetka nagle zaczela posikiwac mi po katach dwa dni temu. Dzisiaj po wizycie u weta okazalo sie, ze ma zapalenie pecherza.


        --
        "dopiero jak wzielam kota to sie okazalo co to za towarzyska bestia jest; wytrzymac z nim nie moglam, tak mendzil" (thelma.333)
    • nikki30 Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 19:51
      Napiszę Ci co mi w takim przypadku powiedział behawiorysta:

      Czy kot jest kastrowany? Jeśli nie to zrób to koniecznie!
      Gdzie mieszkasz? W domu i po ogrodzie mogą chodzić inne koty? Mieszkanie gdzie po balkonie mogą przechadzać się inne koty? Naprzeciwko w bloku mieszkają inne koty i Twój kot je widzi? Koty to terytorialne zwierzęta i mocz służy im do znaczenia terytorium. Kot wtedy czuje się swobodnie.
      Nasz kot znaczył teren bo na tarasie podczas naszej nieobecności pojawiał się inny kot z domu naprzeciwko. Dowiedzieliśmy się, o tym jak behawiorysta zainstalował na kocie kamerę (są takie małe kamerki dla zwierząt mocowane do obroży) i na nagraniu wyszło, że podczas naszej nieobecności przez zamknięte drzwi tarasowe toczyła się istna walka. Wystarczyło zasłanianie zasłon przed wyjściem do pracy. Problem zniknął jak ręką odjął. Raz za czas kot na smyczy wychodził i znaczył terytorium w ogrodzie. To wystarczyło aby pozbyć się nieproszonych gości z ogrodu
      Czy masz inne zwierzę w domu ? Nie wiem chomika, królika, szczura, patyczaka? Takie zwierzę też może stresować kota i kot zacznie znaczyć terytorium.
      Nie zamykaj kota w małym pomieszczeniu, bo zacznie drapać a sikanie nie przejdzie. Koty szału dostają w małych, zamkniętych pomieszczeniach.
      Zawsze warto przebadać kota, bo może to być problem zdrowotny.
      Koty spokojnie wytrzymują 9 h nieobecności właściciela. Nie potrafią być złośliwe...

      --
      Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
      • atenette Re: Kot i sikanie w domu 04.12.19, 08:23
        Tak, kot jest kastrowany. Mieszkamy w domu i tak, praktycznie wszyscy sąsiedzi wokół mają koty. Zastanawialiśmy się czy kot nie wchodzi na blat żeby sobie pooglądać świat, bo akurat w kuchni jest najlepszy widok (najwięcej się dzieje), więc zaczęliśmy zasłaniać okna roletą i zabezpieczać tak, żeby sobie nie mógł przejść bokiem na parapet. Nic to niestety nie dało, kot obsikał właśnie wtedy roletę. Nie mamy w domu innego zwierzęcia. Jak wychodzimy to kot ma do dyspozycji wielki salon, kuchnie, schody, przedpokoje góra, dół, czyli w sumie naprawdę dużą powierzchnie. Ja nie wierzę w żadną złośliwość zwierząt, ale wierzę, że mogą w ten sposób odreagowywać godziny rozłąki z nami. Nasz kot jest bardzo towarzyski, zawsze trzyma się blisko nas. Jak tak sobie wszystko analizuje to po raz pierwszy kot nasikał jak wyjechaliśmy na 3 dni i przychodził do kota teściu. Wtedy było to dla mnie zrozumiałe, że kot tak odreagował naszą nieobecność. Ale od tamtego momentu chyba nie możemy nawet wyjść do pracy, więc pewnie kot boi się, że znowu na tak długo znikniemy.
        • nikki30 Re: Kot i sikanie w domu 04.12.19, 09:18
          >Mieszkamy w domu i tak, praktycznie wszyscy sąsiedzi wokół mają koty.

          to jestem prawie pewna, że ma jakiegoś gościa podczas Waszej nieobecności i odwiedza go kot sąsiadów. Spróbuj porozrzucać żwirek drewniany z moczem kota tuż przy ogrodzeniu, kupić odstraszacze dla kotów aby inne koty nie wchodziły na Wasz teren.
          Kot nie ma poczucia czasu. On nie jest w stanie określić czy wychodzicie na 4 h, 8 h albo 12 h. Kot przesypia 15 h na dobę. Prawie zawsze wtedy, gdy ty wychodzisz z domu. I dotyczy to też kotów towarzyskichsmile Ja w sumie tylko takie mamsmile No trafił nam się tylko jeden neurotyksmileWłaśnie towarzyskie koty będą odsypiać w trakcie Twojej nieobecności aby potem być z Tobą i w nocy położyć się z Tobą i spać przynajmniej do 4 - 5 rano. Tak nam to tłumaczył behawiorysta. I wszystko co powiedział sprawdziło się w 100 %.
          W 95 % koty sikają, bo znaczą teren, bo czują zagrożenie z zewnątrz (może to być nawet mysz lub ptak, który uwił sobie gniazdo). Może ustawicie jakąś kamerę w domu?Kot naszego sąsiada przychodził do nas tylko w dzień kiedy nas nie było. Jak samochód stał na podjeździe nie myślał nawet o wejściu do ogrodu. Jak nasz kot był sam to ostentacyjnie łaził po ogrodzie, ocierał się, a nasz kocur dostawał w domu szału. Potrafił zasikać w ciągu jednego dnia 25 różnych przedmiotów. Za każdym razem behawiorysta kazał te miejsca oznaczać żółtymi karteczkami i obsikiwał głównie kuchnię i salon, czyli miejsca blisko tarasu.

          >Jak tak sobie wszystko analizuje to po raz pierwszy kot nasikał jak wyjechaliśmy na 3 dni i przychodził do >kota teściu

          Kot nie tęskni tak jak nam się zdaje. Owszem obecność człowieka jest ważna, kot się przywiązuje bardzo ale nie tęskni tak jak ludzie. Przywiązany kot jak człowiek wyjeżdża popada w apatię, może nie jeść ale nie znaczy terenu. Mój kot sam zostaje czasami i na 4 dni ale nie zasikuje wtedy mieszkaniasmile A to taki kot, który się ze mną kąpie, siedzi przy mnie jak korzystam z toalety, odprowadza mnie do garażu jak jadę do pracysmile



          --
          Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
          • atenette Re: Kot i sikanie w domu 04.12.19, 12:15
            Może rzeczywiście jest tak jak mówisz, tylko dlaczego sikałby akurat tam na blat skoro okno jest zawsze zasłonięte, a nie w miejscu gdzie okna są poodsłaniane? Koty rzeczywiście podchodzą pod nasz dom, zdarzyło się nie raz, że jakiś kot stał pod drzwiami tarasowymi i uciekał jak się pojawialiśmy, ale czy nasz nie sikałby wtedy w najbliższym miejscu czyli np. na dywanikach w salonie? na sofę?
            Nasz kotek też jest taki towarzyski i też towarzyszy mi gdziekolwiek pójdę. Zazwyczaj jak przychodzimy to jest też bardzo zaspany, więc rzeczywiście większość tego czasu jak nas nie ma przesypia, ale jednak znajdzie czas skubaniec żeby nasikać na blat uncertain
            • mysiulek08 Re: Kot i sikanie w domu 04.12.19, 17:28
              masz odpowiedz, stresuja go obce koty pod wasza nieobecnosc i poprawia sobie poczucie bezpieczenstwa wlasnym zapachem tongue_out i chce zaznaczyc teren/odstraszyc wroga

              sprobuj zaslonic okna np przylepiajach pas papieru, tak troche powyzej wysokosci kota, zeby Twoj nie widzial innych

              --
              Twój zwierzak też może potrzebować pomocy
            • nikki30 Re: Kot i sikanie w domu 04.12.19, 18:41
              Wiesz mój kot sikał na krzesła, blaty, podłogę, poduszki, w kaloryfer, ściany wszędzie tam gdzie uznał to za stosownesmile Ja już miałam kupioną specjalną mate elektryczną odstraszającą ale musiałabym nią wyłożyć cały domsmile
              Może nie sikać podczas tego jak jesteście w domu jeśli kot uznał, że ktoś z Was jest wyżej w hierarchiismile To już temat na osobny wąteksmile Kot i hierarchia.
              Powiem Ci, że im mam więcej kotów w domu tym bardziej uważam, że nie jest to istota łatwa w obsłudze ale przekochana rzecz jasna.
              Uważaj z ewentualnym dokoceniem, bo może być gorzej jesli kot jest faktycznie terytorialny. Owszem fajnie jak są co najmniej dwa koty w domu (ważne u kotów są kocie zachowania społeczne) ale to nie znaczy, że nie będzie problemów.

              --
              Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
        • magia Re: Kot i sikanie w domu 04.12.19, 12:24
          A moze pomyślcie o dodatkowym kocie albo innym zwierzęciu, które umili kotu czas czyli właśnie chomik, papuga. Coś co będzie mógł poobserwować.
          Może na kilka dni pożyczyć od kogoś matkę z chomikiem i sprawdzić czy to działa.
    • nikki30 Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 20:00
      A i jeszcze jednosmileZnam co najmniej dwa przypadki, gdy koty zaczęły sikać bo właściciele kupili sobie roboty odkurzające. Koty fioła dostawały!

      --
      Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
    • magia Re: Kot i sikanie w domu 03.12.19, 22:26
      U mojej znajomej kot zaczął sikać po tym jak zdechł im chomik. Kilka miesięcy im zajęło dojście do tego.
      Gdy kupili świnki morskie kot z dnia na są dzień przestał sikać poza kuweta.
    • jak_matrioszka Re: Kot i sikanie w domu 05.12.19, 00:32
      Z tego co wyczytałam w watku, kotu wolno chodzić po blatach, a pierwsze sikanie odbyło sie podczas waszej nieobecności, kiedy kota pilnował teść. Może teść ma inne zdanie na temat kota na blacie kuchennym i go przegonił, wiec teraz kot kojarzy wasza nieobecność z pojawieniem sie ograniczeń terytorialnych i stepluje te tereny zapobiegawczo?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka