Dodaj do ulubionych

Kamienie żółciowe

03.12.19, 20:15
Usg w ubiegłym roku pokazało 2 kamienie - 18 i 15 mm w woreczku żółciowym. Żadnych objawów nie miałam, niezależnie od diety. Nie szkodzi mi jedzenie powszechnie uznawane za niedobre dla woreczka (dużo błonnika, surowe warzywa i owoce, cytrusy a nawet lody, sery i czekolada). Lekarz kazał obserwować. Usg powtórzone w ubiegłym tygodniu, kamienie oczywiście nadal są, pęcherzyk cienkościenny, objawów nie ma. Chirurg operować nie chce, przepisał Proursan. Twierdzi, że skoro nie ma objawów, wyniki wątrobowe ok to trzeba spróbować je rozpuścić. Czy któraś z Was próbowała tej metody? Warto się w to bawić, czy odwiedzić innego chirurga? Wątki bergamotki i matrioszki czytałamsmile
Obserwuj wątek
    • bergamotka77 Re: Kamienie żółciowe 03.12.19, 20:22
      Nie sądzę, ze to pomoże. Nie znam nikogo z rozpuszczonymi kamieniami za to wszyscy, którzy je mieli, poddali się wcześniej czy później operacji.

      --
      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
      • jak_matrioszka Re: Kamienie żółciowe 04.12.19, 01:00
        Ja też tylko takie głosy słysze, 100% osób z kamieniami w końcu miało operacje. Rozpuszczanie wydaje sie być bardzo watpliwym zabiegiem, i prawde mówiac to od nikogo o tym nie słyszałam, tylko w internecie wzmianki.
        • bergamotka77 Re: Kamienie żółciowe 04.12.19, 09:31
          Dokładnie. Zwłaszcza że to nie jest tak inwazyjny zabieg jak przed laty. Ja też zniosła go bardzo dobrze i już po kilku dniach byłam z dzieckiem w szpitalu po jego operacji. Oboje doskonale je znieslismy. Staram się szukać plusów w każdej sytuacji i przynajmniej wiem jak wygląda narkoza, że moje ciało dobrze ja znosi i intubacje. Też szybciutko doszłam do siebie. Po miesiącu to nie pamiętałem niemal że ja miałam. Warto się zdecydować. Ja miałam operację laparo of kors w ramach chirurgii jednego dnia.

          --
          bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

          morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
    • ga-ti Re: Kamienie żółciowe 03.12.19, 20:25
      Nie jestem chirurgiem, więc nie będę podważać jego decyzji, jednie wyrażę zadziwienie. Rozpuścić tak na zero? Nerkowe wyjdą, wysiusiać je można, jeśli są odpowiednio małe, więc się je próbuje rozbić. A z woreczka? Mąż miał jedynie 'piasek' i woreczek trzeba było usunąć, fakt, że jego bolało i to porządnie. Lekarz przestrzegł, że może dojść do zapalenia woreczka, a wtedy operacja i tak, tyle że bez przygotowania i stan zapalny może być niebezpieczny.
      Może skonsultuj jeszcze z kimś.
      Choć z drugiej strony to chirurdzy raczej lubią ciąć, więc jeśli mówi, że nie trzeba to może faktycznie nie trzeba.
      Ale Ci doradziłam wink
      • bergamotka77 Re: Kamienie żółciowe 03.12.19, 20:38
        Do pierwszego ataku kolki zolciowej jest się optymistą. Potem się biegnie pędem zapisać na zabieg.

        --
        bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

        morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
    • liberica1 Re: Kamienie żółciowe 03.12.19, 20:40
      Nie ma szans nz rozpuszczenie. Lek jest na przeciwdziałanie powstawaniu nowych kamieni. Starych nie rozpuści. Dobra rada. Umów się na zabieg w dogodnym robię terminie póki jeszcze możesz i ty decydujesz. Jak chwyci cię atak to zawsze w najmniej spodziewany momencie życiowym i nikt nie będzie cię pytał czy masz czas na zabieg. Kamienie nie znikną. Miałam kilkanaście ataków. Wiem, co piszę. Złapie cię raz niespodziewanie to będziesz miała pozamiatane. Nie ważne czy to będą wakacje czy święta. Dla własnego dobra ustal termin w jakim dogodnym terminie. W poniedziałek idziesz na oddzial, we wtorek zabieg, w środę d domu. W poniedziałek do roboty możesz iść. Ja tak przerabialam. Usuwane lapo.
        • liberica1 Re: Kamienie żółciowe 03.12.19, 22:14
          Serio. W porównaniu do cesarki lub innych operacji, które miałam to naprawdę mikro zabieg. W poniedziałek miałam zabieg usunięcia woreczka, w sobotę byłam już w pracy. Od poniedziałku na pełen etat. Faceci widocznie się że sobą pieszczą. Na własnej dzialanosci nie ma opcji siedzenia sobie w domu w łóżku miesiąc. Poza tym laparoskopowo to nic takiego. Potrzebny był dzień wolny na odespanie szpitala i odreagowanie po znieczuleniu ogólnym dla mnie. Potem fukcnjonowalam normlanie. Miesiąc zwolnienia to przeginka jak dla mnie i naciąganie. To nie krojenie wzdłuż tylko trzy punkty pół centymetrowe. Bez jaj.
          • tojamarusia Re: Kamienie żółciowe 04.12.19, 07:26
            Nie no, skoro ty dałaś radę to faktycznie reszta naciąga..
            Jak ja lubię takie generalizowanie😜
            Ja po usunięciu woreczka laparoskopowo tydzień chodziłam zgięta w pół, do sił wracałam ze 2 tygodnie. Tak naprawdę to dopiero po zdjęciu szwów się w pełni wyprostowałam. Za to na diecie nie byłam wogóle.

            --
            http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
    • b.bujak Re: Kamienie żółciowe 03.12.19, 21:05
      moja mama ma, rozmiarów nie pamiętam, ale lekarz tłumaczył, że duże i gładkie stanowią małe ryzyko; gorzej jest z małymi, które mogą zablokować przewód żółciowy; podkreślał jednak, że wg oficjalnych rekomendacji należałoby je wyciąć...
      biorąc jednak pod uwagę doświadczenia lekarza ustaliliśmy, że w tym przypadku obserwujemy - tak ocenił bilans zysków i potencjalnego ryzyka

      --
      5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
    • bo_gna Re: Kamienie żółciowe 03.12.19, 21:55
      Moja koleżanka próbowała metody opisanej przez B. Żak Cyran bądź twórcą własnego zdrowia, tylko ona sama z siebie to zrobiła i troszkę wydaliła, nie wiem jak przy większych, to robiła kilka dni, tam jest rozpisane co do godziny co jeść i pić (dużo soku jabłkowego), chyba można spróbować.
    • esperantza Re: Kamienie żółciowe 03.12.19, 22:03
      Proursan na tak duże kamienie raczej nie pomoże. Ja brałam po epizodzie zatkania przewodu żółciowego. Kamyk miał 5 mm. Usunięty finalnie przez ECPW. Lek brałam z rok i więcej problem nie powrócił aczkolwiek u mnie ani w usg ani w rezonansie nic nie było widać.
    • jola-kotka Re: Kamienie żółciowe 03.12.19, 22:06
      Idz do innego chirurrga. Rozpuszczanie nic nie da. Moj dziadek mial kamienie robil usg co pol roku. Bylo ok. Objawow nie mial . Jak juz mial raz jedyny to tak ze zwalilo go z nog. Po badaniach w szpitalu okazalo sie ze rak woreczka z przerzutami do trzustki tak wrednie umiejscowiony ze usg nie wykazywalo. Zyl jeszcze 6 miesiecy. Nie strasze zeby nie bylo. Daje do zrozumienia ze trzeba bezwzglednie operowac bo to niby takie nic a jednak...
    • jak_matrioszka Re: Kamienie żółciowe 04.12.19, 01:09
      Powszechność twierdzenia iż "dużo błonnika, surowe warzywa i owoce, cytrusy" sa niewskazane przy kamieniach poddaje w watpliwość. Ja trafiłam na zalecenie "dużo błonnika", warzywa troche wybiórczo (nie kapustne), cytrusy też raz polecane, w innym miejscu wspomniane jako "indywidualnie" szkodliwe (znaczy nie wszystkim). Do grupy "indywidualnych" trafiły też owoce morza. Z kolei "lody, sery i czekolada" to raczej nu-nu, aczkolwiek doświadczenie na jednym osobniku mówi, że rozmiar (porcji) ma znaczenie i jedno małe Magnum ataku nie wywołuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka