Dodaj do ulubionych

Alternatywa dla henny/farb chemicznych

04.12.19, 17:53
Istnieje?
Choruję na dość rzadką chorobę, przez którą wypadają mi włosy i szukam czegoś co będzie stosunkowo łagodne ale nie tak upierdliwe jak farbowanie mieszankami roslinnymi. Widziałam, że niemiecka firma na l ma farby roślinne w kremie, ale kolory średnio mi odpowiadają.
Czy farby apteczne to sciema czy warto spróbować?
Obserwuj wątek
    • snakelilith Re: Alternatywa dla henny/farb chemicznych 04.12.19, 18:24
      Farby roślinne w kremie marki na L stosuję i bardzo sobie chwalę ze względu na łatwość użycia. Nie trzeba ich rozrabiać, mają zupełnie gładką konsystencję bez żadnych farfocli i można je rozcieńczać wodą oraz mieszać z szamponem, albo odżywką do uzyskania efektu lekkiego kolorystycznego glossa. W odróżnieniu od farb chemicznych nie trzeba całej tuby stosować na raz, farba po otwarciu jest co najmniej rok dobra.
      To są jednak farby na bazie henny, więc paleta kolorystyczna jest raczej z tych rudawych, od miedzianego blondu do nugatu. Ten ostatni jest najmniej rudy, coś w rodzaju karmelowego brązu, widziałam na koleżance, ale efekt zależy od koloru wyjściowego. Ja używałam tylko tych jaśniejszych i tylko krótkie użycie w celu podkręcenia naturalnej rudości.
      O farbach aptecznych nic nie wiem.
      • mooi Re: Alternatywa dla henny/farb chemicznych 05.12.19, 10:27
        >W odróżnieniu od farb chemicznych nie trzeba całej tuby stosować na raz, farba po otwarciu jest co najmniej rok dobra.

        piszesz głupoty...
        Od zawsze uzywam farb na 2 farbowania. Po prostu rozrabia sie polowę farby . Żebys nadal nie miała wątpliwosci, wyjasniam - wyciskam polowę tubki z farbą i dokladam połowę utrwalacza. Reszty nie mieszam tylko czeka na następne farbowanie, w opakowaniach oryginalnych.
        Wydawałoby sie, że to takie logiczne i nie powinno stwarzać wątpliwosci, a jednak....
            • snakelilith Re: Alternatywa dla henny/farb chemicznych 05.12.19, 15:38
              mooi napisała:

              > to zrozumiałam.
              > Chodzi o to, że "chemicznej" tuby też nie trzeba stosować całej na raz i też mo
              > zna sobie podzielić na części, w zależnosci od potrzeby.

              Chdziło mi o to, że farby roślinnej nie trzeba ani mieszać ani dzielić na części. Zmieszanej z utrwalaczem farby chemicznej nie możesz użyć za tydzień. Myślałam, że jest to jasne.
                • snakelilith Re: Alternatywa dla henny/farb chemicznych 06.12.19, 15:36
                  Owszem, gdy chcę regularnie zafarbować moje półdługie włosy, to potrzebuję całej tuby Logony. Do krótkich włosów wystarczy może jednak tylko połowa tuby, więc resztę się po prostu zakręca i wykorzystuje następnym razem.
                  W przypadku farby chemicznej trzeba kombinować z mieszaniem odpowiedniej ilości farby i utrwalacza, albo wymieszać wszystko i niezużytą resztę wyrzucić. I jak ktoś napisał, czasem w takich farbach są dwie butelki i należy połączyć jedną z drugą. Nie bardzo jest jak odlać z jednego i drugiego, albo przynajmniej ktoś, kto nie ma dużego pojęcia o farbowaniu chemicznym, może nie wiedzieć jakich użyć proporcji. Oczywiście ty wiesz, ale nie każdy jest tak inteligentny jak ty. Dlatego ja głupia biorę roślinną Logonę, bo tam nie muszę się nad niczym zastanawiać.
                  • mooi Re: Alternatywa dla henny/farb chemicznych 06.12.19, 16:19
                    snakelilith , naprawdę przesadzasz...
                    Powiem ci, jak ja to robie.
                    Mam wagę kuchenną. Na buteleczce/opakowoniu farby "chemicznej" podana jest waga. Stawiam ci ja swoja osobista miseczke, przeznaczona wyłącznie do farby, na wadze kuchennej. Wyciskam odpowiednia ilosc tuby (ja - polowę), dodaje odpowiednia ilość utrwalacza (połowę), mieszam.
                    Reszte chowam do oryginalnego opakowania, w oryginalnych opakowaniach... Czeka sobie na następne farbowanie.
                    Tyle.
                    Nie trzeba "kombinować". Nie jest to jakas specjalna filozofia. Szczególnie dla kobiet korzystajacych z farb wiele lat (wiekszosć).
                    Naprawdę...nie rób z kobiet kalek umysłowych...
                    • snakelilith Re: Alternatywa dla henny/farb chemicznych 06.12.19, 16:41
                      Nie bardzo wiem, o co ci chodzi. Napisałam przecież tylko, że zaletą roślinnej farby jest to, że nie trzeba jej mieszać jak chemicznej. To drugie może być bowiem upierdliwością, nie każdy ma ochotę bawić się z wagą kuchenną i w podobne bzdety. Jeżeli twoją reakcję pt "piszesz głupoty..." nie uważasz przy tym sama za przesadę i czepiasz się dalej z niewiadomego powodu jak pijawka, to najlepiej zakończę tę dyskuję, bo nie będą kopać się z koniem. EOT.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Alternatywa dla henny/farb chemicznych 04.12.19, 20:40
      Czuje się wywołana do odpowiedzi.
      Farbuję henną od ponad 3 lat, dwuetapowo więc upierd jeszcze większy, kolor wychodzi piękny, końcówki włosów są super.
      Pół roku temu powiedziałam dość, bo czasochłonność tego farbowania mnie dobiła.
      Kupiłam kilka farb z color soin i zaczęłam farbować. Po pierwsze kolor zmywa się bardzo brzydko i szybko (z ciemnego brązu robi jasny płowy brąz), po drugie końcówki włosów przesusz i siano, po trzecie wypadają normalnie - po hennie przez tydzień prawie nie gubiłam włosów tu wypadają jak leci (farbowałam 4 razy)
      Podsumowując: tydzień temu wróciłam do farbowania henna w dwóch etapach.
    • sowka.szara Re: Alternatywa dla henny/farb chemicznych 04.12.19, 20:58
      To ja się podepnę: jest jakaś farba roślinna o naprawdę chłodnym odcieniu? Czy tylko mniej lub bardziej rude?

      Moja naturalny odcień jest bardzo chlodny, nie do odtworzenia. Teraz mam jakieś niby "chłodne refleksy", ale i tak się błyszczy na rudo. Fioletowy szampon trochę pomaga.
      • chatgris01 Re: Alternatywa dla henny/farb chemicznych 04.12.19, 21:06
        Khadi odcienie ciemny blond i popielaty brąz. Co prawda jak długo trzymane (żeby dobrze złapały siwy odrost), to ciemny blond zaczyna mieć fioletowe refleksy (bakłażan), a brąz robi się baaardzo ciemny, ale pozostają chłodne, żadnych rudych przebłysków.

        --
        http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
        • milka_milka Re: Alternatywa dla henny/farb chemicznych 04.12.19, 22:15
          Wcale nie. Właśnie tego używam, mam naturalnie zimny odcień i wypłukuje się do ciepłego kasztanu, bardzo krótko jest zimny.

          --
          Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
          • chatgris01 Re: Alternatywa dla henny/farb chemicznych 04.12.19, 22:23
            A zalewasz wodą w jakiej temperaturze? Bo gorąco "wyciąga" rudość, więc przy chłodnych nie powinno się przekraczać 60 stopni (ja przeważnie grzeje wodę do 50). Chyba, że to zależy też od włosów?
            Mnie w każdym razie przy tych 2 odcieniach nie wychodzą rude refleksy (naturalne mam średni popielaty szatyn z siwym, zimne).



            --
            http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
      • joka.2 Re: Alternatywa dla henny/farb chemicznych 04.12.19, 21:32
        Tak może z dwa lata temu porzuciła farby profesjonalne na rzecz Herbatint.
        U mnie powodem było uczulenie na chemię
        Herbatint nie robi mi krzywdy, jest sporo odcieni. Mój to jasny blond z serii trwałej. Jasny to deklaracja producenta, na moich nieco ciemniejszy. Dość trwały, farbuje idrosty co dwa miesiące i jest Ok
        Kupuję w Krakowie stacjonarne ale w sieci jest również dostępna
        • larix_decidua77 Re: Alternatywa dla henny/farb chemicznych 05.12.19, 10:31
          Ja też stosuję herbatint. Noszę kolor ciemny brąz. Włosy mam w ponad połowie siwe. Nie lubię rudych refleksów. Aby mieć bardzo ciemny brąz nakładam ciemny kasztan. Jeżeli nie chcę mieć prawie czarnych włosów nakładam (tak jak poleca producent) nakładam kasztan +20% popielatego kasztanu. Po nałożeniu farby trzeba podsuszyć suszarką. Trn popielaty kasstan to taki odrdzewiacz. Nie należy się sugerować nazwą kasztan. Stosowałam jeszcze inną farbę Phyto color ale potem nie mogłam jej dostać i przeszłam na herbatint.
      • saphire-2 Re: Alternatywa dla henny/farb chemicznych 07.12.19, 12:18
        sunflowerin napisała:

        > Ja od lat maluję henną i indygo, bo niestety uczuliłam się na farby chemiczne.
        > Upierdliwe to, ale pokrywa moje siwe, więc na razie nie zmieniam na nic innego,
        > choć fajnie byłoby mieć alternatywę. Nie pomogłam wink

        Ja niestety też po latach mam od około 2 miesięcy uczulenie na farby chemiczne, może na PPD, może na nikiel w farbie, nie wiem ale mam ogólnie silne uczulenie na nikiel od 30 lat. Unikam jak mogę. Farbuję siwe włosy, mam ich pewnie z 30 %. Jasny brąz, może być domieszka rudego ale nie rudy, ewentualnie połysk.
        Szukam farby która mnie nie uczyli. Hair wonder miała być super. Też uczula, oczy puchną.
        • snakelilith Re: Alternatywa dla henny/farb chemicznych 07.12.19, 13:29
          Sprawdź sobie roślinne brązy Logony. Kolor 230 maron i 240 nugat to color creme czyli farby w tubie. Nakładają się łatwo jak chemiczne, czyli można nawet pędzlem nakładać na odrosty. Na dole strony masz tabelę jak wyglądają te farby na włosach siwych (grau 50%) i to są moim zdaniem całkiem ładne, naturalne brązy i nie jakoś mocno czerwone. Nie wiem jak z całkowitym pokryciem i z trwałością, ale przy uczuleniu na farby chemiczne lepsze to niż nic i próba nie zaszkodzi. A uczulona możesz być nie tylko na nikiel, ale także na sztuczne barwniki. Ja tak mam od zawsze i w pewnych fazach się to nasila. W najgorszym wypadku reaguję nawet na czerowne i niebieskie barwniki w płynach do mycia naczyń i nawet kosmetykach.
          www.logona.de/de/haare/farbwelten/braune-haarfarben.html
          • saphire-2 Re: Alternatywa dla henny/farb chemicznych 07.12.19, 18:08
            Podejrzewam ciemny barwnik PPD. On jest w 97 % farb w kolorze czarnym i brąz a nawet ciemny blond. Jest nawet w farbach roślinnych i ekologicznych. Raczej nie nikiel.
            Prawdopodobnie poprzez lata farbowań uczuliłam się na niego. W wonder hair niby go nie ma ale też miałam po niej napuchnięte powieki. Ta alergia wychodzi tydzień lub dwa po farbowaniu. Poczytam o tej farbie, dzięki smile
            • saphire-2 Re: Alternatywa dla henny/farb chemicznych 07.12.19, 18:19
              Dzięki wielkie, to może być to.

              Kupiłam dwa opakowania hair wonder, ma super kolory, jest naprawdę fajna i też roślinna ale coś mnie lekko uczuliło, a jestem od miesiąca na środkach przeciwalergicznych więc bez tego by było gorzej. Jednak tam jest trochę chemii a w tej twojej raczej nie. Następnym razem wypróbuję.
            • snakelilith Re: Alternatywa dla henny/farb chemicznych 07.12.19, 18:32
              saphire-2 napisała:

              > Podejrzewam ciemny barwnik PPD. On jest w 97 % farb w kolorze czarnym i brąz a
              > nawet ciemny blond. Jest nawet w farbach roślinnych i ekologicznych. Raczej nie
              > nikiel.

              To całkiem możliwie. Ja jestem na pewno uczulona na barwniki azowe (zwłaszcza czerowne i niebieskie) i prawdopodobnie PPD, bo to ze sobą jest związane i reaguję wyspką i swędzeniem nawet na zmywalne szamponetki w kolorze złoty blond, czy rudy. Chemiczne rozjaśnienie włosów nie robi mi żadnej krzywdy. Prawdziwa henna, taka jak w farbach Logony, mnie nie uczula.
    • mooi Re: Alternatywa dla henny/farb chemicznych 05.12.19, 10:16
      Ja farbowałam przez wiele lat farbami ziołowymi (henną) ale jak zaczęły pojawiać sie siwe to, niestety, to nie wystarczyło. Henna słabo kryje siwe, w dodatku moje włosy dosyć szybko rosną. Na dokladke nie cierpię rudości na swojej głowie.
      Musiałabym farbować co 3 tygodnie (jeszcze lepiej co 2) i w dodatku dwuetapowo. w dodatku ja ziołową farbe nakladałam na noc wiec spanie co 2 tyg. z czepkiem na głowie, przez dwie noce, to już nadmiar dobroci....
      Polecono tu kiedys na forum farbę SANTE VERTE - NATURE & CARE. Spróbowałam - okazała się bardzo dobra. Farba na bazie wyciągów roślin, bez "niczego". Dobrze pokrywała włosy i nie niszczyła ich.
      Niestety, jest to farba angielska (jak doczytalam) i ostatnio jest problem z ich zakupem. Chyba nie należy już oczekiwać jej na polskim rynku..
      Dlatego próbuje inne podobne. Obecnie Biokap, ta jest włoską farbą. U mnie sprawdza się także. Kolor zimne wychodza zimne i nie pojawiają sie z czasem rudosci, których nie cierpie (u siebie). Włosy nie przesuszają się
      Ale, oczywiscie, wszystko zalezy od włosów
      Ja muszę farbować włosy co 3 tygodnie. Logona jest potwornie droga, nawet w stosunku do farb tzw. aptecznych....jednak

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka