Dodaj do ulubionych

Powrót z emigracji

05.12.19, 08:33
Co zrobiłybyście w sytuacji : wracacie z 10 letnim dzieckiem z UK do Pl. Dziecko normalnie od września chodzi do polskiej szkoły, nie ma dramatów, nie płacze ale - chce wracać do starej szkoły.
Tata w UK. Jest szansa na powrót. Wracacie?
Przyznajecie się do błędu : wyjazd nie był dobrą decyzją ze względu na dziecko.
I wracacie do UK ?
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Powrót z emigracji 05.12.19, 08:40
      Ej ale serio - który to jest taki sam wątek? 20? 50?
      Wróć do wcześniejszych, tam masz odpowiedzi.


      --
      - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
      - Ale jak przez głowę?
      - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
            • sundace46 Re: Powrót z emigracji 05.12.19, 10:51
              asti.21 napisała:

              > Mąż wysyła nam pieniadze. Wiadomo, za pare mscy i ja pojde do pracy.


              big_grin tiiaaaa jasne big_grin przeprowadzać się bez pracy z dzieckiem, które chce wracać do starej szkoły i ciągnąć kasę od męża...twoje miejsce na ziemi OJP
                • sundace46 Re: Powrót z emigracji 05.12.19, 11:24
                  asti.21 napisała:

                  > Co w tym smiesznego ? W UK tez nie pracowalam a wiec na jedno wychodzi. Tylko k
                  > raj inny.


                  Jakby ci to powiedzieć, tak żebyś w końcu może zrozumiała big_grin spełniasz swoje kaprysy kosztem dziecka i męża big_grin resztę poczytaj sobie we wcześniejszych wątkach. pierdylion osób ci tłumaczyło.
                  • asti.21 Re: Powrót z emigracji 05.12.19, 16:44
                    fitfood1664 napisał(a):

                    > Biedny ten twój mąż. Dwoje dzieci na karku.

                    Rownie dobrze mozemy byc, i zyc, i pracowac u siebie tzn.w Polsce.
                    Tak jak inni. Za jakie grzechy ja tam musze mieszkac?
                    • tt-tka Re: Powrót z emigracji 05.12.19, 17:30
                      asti.21 napisała:

                      > Rownie dobrze mozemy byc, i zyc, i pracowac u siebie tzn.w Polsce.

                      Nie pracujesz NIGDZIE. W ukeju od dawna, w Polsce od siedemnastu lat.

                      > Tak jak inni. Za jakie grzechy ja tam musze mieszkac?

                      Nie musisz i nie mieszkasz (jesli ci wierzyc). Ale nie pracujesz nadal.




                      --
                      Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
                        • tt-tka Re: Powrót z emigracji 05.12.19, 18:09
                          sundace46 napisał(a):


                          > >
                          > Ale po co ma pracować skoro od x lat mąż ja utrzymuje big_grin Lepiej być pijawką.

                          Czekam, kiedy maz wreszcie oprzytomnieje, wystapi o rozwod, o ustalenie miejsca pobytu dziecka przy nim i o alimenty od asti tongue_out

                          Ze jej wygodnie i przyjemnie byc pijawa, to wszystkie wiemy. Od pierwszego watku powtarza sie jak mantra "idz do pracy, idz do pracy, idz..." - rodzice juz raz pasozyta pogonili, czas, zeby i chlop to zrobil.




                          --
                          Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
                          • fitfood1664 Re: Powrót z emigracji 06.12.19, 17:41
                            Kobieta żyjąca na utrzymaniu męża nie jest pijawką, jeśli taka jest więdzy małżonkami umowa, że jedno pracuje a drugie ogarnia dom i dzieci. Nikt spoza małżeństwa nie ma prawa tego oceniać. Dla jasności, sama pracuję już 28 lat. Nie żyję na utrzymaniu męża ale to tylko moja i jego sprawa.
                            • tt-tka Re: Powrót z emigracji 06.12.19, 17:52
                              Jednakowoz staje sie pijawka - nawet jesli umowili sie na niepracowanie jednej ze stron - gdy wyprowadza sie (ze nie powiem "ucieka") i nie prowadzi domu, za to oczekuje utrzymywanie jej oddzielnego mieszkania w sytuacji, gdy druga strona splaca juz ich wspolny kredyt na wspolny dom

                              --
                              Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
                              • fitfood1664 Re: Powrót z emigracji 06.12.19, 23:48
                                Ale to nie jest nasza sprawa, nie za nasze pieniądze ta żona żyje i nam nic do tego. Mąż dorosły, wie co robi. Jedyne co możemy zrobić to poradzić co żona może zrobić, by skrócić czas niezdecydowania i złudzeń. Myślę, że pójście do pracy i próba utrzymania się z własnych zarobków byłyby tu dobrym rozwiązaniem. Inaczej sytuacja będzie się niepotrzebnie ciągnąć a nikt szczęśliwy nie będzie.
                                • tt-tka Re: Powrót z emigracji 07.12.19, 00:37
                                  fitfood1664 napisał(a):

                                  > Ale to nie jest nasza sprawa, nie za nasze pieniądze ta żona żyje i nam nic do
                                  > tego. Mąż dorosły, wie co robi. Jedyne co możemy zrobić to poradzić co żona moż
                                  > e zrobić, by skrócić czas niezdecydowania i złudzeń. Myślę, że pójście do pracy
                                  > i próba utrzymania się z własnych zarobków byłyby tu dobrym rozwiązaniem.

                                  Nienajgorszym. Sugerowanym lub proponowanym wprost. Bez skutku, poniewaz pani do pracy isc nie zamierza. Odwykla przed laty i szlus.

                                  problemem nie jest tu zona, ktora wiekszosc z nas ma juz gleboko..., tylko dziecko. Wyrwane z wlasnego zycia, zauwaz, ona pisze "wracacie z dzieckiem z emigracji", podczas gdy dziecko donikad nie wraca, zostaje wyjechane przez matke i zmuszone, by wlasnie stac sie emigrantem.




                                  --
                                  Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
                    • fitfood1664 Re: Powrót z emigracji 05.12.19, 17:40
                      Weź za siebie odpowiedzialność. I za swoje decyzje. Za jakie grzechy dziecko ma byc odcięte od ojca i od środowiska w którym do tej pory żyło i z którym się identyfikuje? Ty podjęłaś dorosłą, świadomą decyzję by wyjechać. Ono nie.
                      Wyślij dziecko do ojca, albo jedźcie razem i spróbuj poskładać do kupy rodzinę. Jeśli bez Polski nie możesz żyć, to zostań w kraju sama, weź się w garść, usamodzielnij i przestań żerować na cudzej pracy. Może wtedy realnie ocenisz życie w Polsce. Jak na razie to żyjesz jak na niekończących się wakacjach.
    • kaka-llina Re: Powrót z emigracji 05.12.19, 11:02
      Kurcze gubię się... Juz był watek, ze wyjechała do Polski ale dziecko cierpi i potem chyba był jeden, ze jednak wróciła do UK i znowu do "łąk" tęskni... kurcze to gdzie ona teraz jest?
    • kosheen4 Re: Powrót z emigracji 05.12.19, 11:03
      Wysyłamy dziecko kurierem do taty a same cieszymy się spokojem, naszym miejscem na ziemi i oddychamy pełną piersią.
      Pomogłam? tongue_out

      --
      Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
      • bi_scotti Re: Powrót z emigracji 05.12.19, 13:57
        Jak ja bym chciala poznac tego meza. To musi byc jakis uber decent & patient facet (jesli istnieje wink), no swiety po prostu! Ematki z UK powinny go znalezc i obdarowac jakims medalem czy inna butelka wodki na dowod uznania, ze to wszystko wytrzymuje. Amazing guy! Cheers.

        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
    • tt-tka Re: Powrót z emigracji 05.12.19, 16:39
      O, dawno cie nie bylo.
      odpowiadalam w poprzednim watku. Nie napisze ci niczego innego.

      --
      Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
    • mary_lu Re: Powrót z emigracji 05.12.19, 18:34
      Podejrzewam że już nie masz gdzie wracać. Chłop odetchnął i pewnie już dawno zakręcił się koło mniej marudnej baby. Za kilka miesięcy dostaniesz pozew rozwodowy.
    • jola-kotka Re: Powrót z emigracji 05.12.19, 18:54
      O tesknilam za toba i tymi bzdurami milion razy walkowanymi. Laki juz nie sa zielone?😀 Rodzina juz nie lata wokol ciebie? Coz za dramat. Nie, nie przyznajemy sie do bledu. Gdzie tam by nas obchodzilo dziecko. Bo ciebie nigdy nie obchodzilo. Ciebie obchodzisz tylko ty sama. Masz w du... dziecko, meza.
    • lauren6 Re: Powrót z emigracji 06.12.19, 14:32
      Coraz głupsze te trolle. Ten zapomniał, że już zdążył wrócić do UK kilka wątków temu. Teraz dla podkręcanie atmosfery przydałaby się jakaś niechciana ciąża, zdrada małżeńska lub ciężka choroba w rodzinie.

      Nuda.
      • korag100 Re: Powrót z emigracji 06.12.19, 22:43
        Jeśli naprawdę istniejesz to jesteś powodem brexitu. Dziecko do taty. On mu znajdzie matkę. Taka co będzie kochać dziecko. Ty kochasz zielone. Łąki, pieniądze. Wywalasz wszystkim zycie do góry nogami bo tak. Ty dojrzałas emocjonalnie ? Kiedy zrozumiesz, że właśnie szykujesz jakiemuś psychoterapeucie klienta czyli Twoje dziecko. Tobie źle być nie może bo się zalamiesz, dziecku fundujesz traumę i ono ma być dzielne. Weź Ty jakieś priorytety ogarnij. Na miejscu męża zabralabym dziecko i żyła szczęśliwie. A Ty pomaluj swój świat na zielono i żyj za to co sama zarobisz. A jak nie zarobisz to korzonki zryj. Dużo jest zielonych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka