Dodaj do ulubionych

Córka mi się przepoczwarkowuje

06.12.19, 09:47
I niby wszystko wiem, niby czytałam książki, niby wszystko idzie dokładnie podręcznikowo, w październiku skończyła 13 i jak w ryj strzelił!, ale kurde czuję żal. Jest dokładnie tak jak w książce „zaplątane nastolatki” - jednego dnia śmiała się z nami, miała nas ze super zabawnych i ze śpiewem na ustach ubieraliśmy razem choinkę (no dobra, to było rok temu), a następnego dnia patrzy na nas z politowaniem, poprawia, nie cieszy się (!!) z prezentu mikołajkowego tzn cieszy chyba w duchu ale za nic tego nie okaże, bo „teraz to już nie będą takie reakcje jak kiedyś”.
Siedzi naburmuszona, nie chciała ubierać choinki, wiecznie ma ważniejsze sprawy niż to o co poprosimy (czyli Messenger ze znajomymi).
No czuję, ze straciłam swoją córeczkę i już nigdy nie będzie tak jak kiedyś, bo zawsze będzie tylko starsza i rodzice do 25 roku życia będą dla niej na siedemdziesiątym planie. Jak żyć?!

--
Cien años de soledad
Obserwuj wątek
    • yuka12 Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 10:16
      Jak mówiłam mężowi, że córa będzie miała zmiany nastrojów i czasami trzaśnie drzwiami, nie chciał wierzyć 😀. Nasza słodka, grzeczna, posłuszna i uczynna córeczka? Cóż za dobrze pamiętałam jej bunt dwulatka. Wciąż jest grzeczną, posłuszną i uczynną córeczką z pazurem 😄. Nauczyłam się z nią radzić, duzo rozmawiamy i śmiejemy się, a po awanturach nas przeprasza.
      Przed nami dojrzewanie syna, który skończył 13 lat i zaczyna powoli kontestować nasze prośby i polecenia.

      --
      "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
        • yuka12 Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 11:43
          Moja miała bunt książkowy 😀. Łącznie ze scenami w sklepach i na ulicy. A potem, poza kilkoma powtórkami, wprost idealne dziecko 😂. Do dzisiaj wiele osób tak uważa (np. nauczyciele w szkole).
          Ja ją generalnie biorę na luzie tzn. rozładowuję sytuację humorem. Jednak - broń boże- nie żartuję z niej, nie wyśmiewam, nie komentuję, ale jak za daleko zajdzie z obrażaniem się czy krzykiem, krótko i stanowczo doprowadzam do porządku. To właśnie wtedy przeprasza 😃.
          Zdecydowanie bardziej boję się ewentualnych wyskoków syna, bo z nim nie bardzo umiem się dogadać już teraz. Może mężowi będzie łatwiej, lepiej się rozumieją.

          --
          "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
          • yuka12 Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 15:26
            Moja nie wrzeszczała nawet na porodówce 😀. Więc jak zaczęła wrzeszczeć w okolicach 2 urodzin, potężnie się zdziwiliśmy z mężem, że potrafi. Bo do tamtej pory była grzecznym i uśmiechniętym dzieckiem, nawet jako noworodek i niemowlę mało płakała.

            --
            "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
    • te_de_ka Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 10:20
      Wiem, wiem, o co Ci chodzi. Na pocieszenie możesz kupić sobie psa, jak dobrze wytresujesz, całe życie będzie chodził Ci za nogą, merdał ogonem z zapałem, nawet gdy wrócisz po 3 min po wyrzuceniu śmiecismile

      A teraz pomyśl, ile miłych rzeczy Cię jeszcze spotka na przykład takich: zacznie używać maminych kosmetyków, a później Ty będziesz mogła skorzystać z jej wynalazków (dzięki młodej jestem bardziej na bieżąco, znam przynajmniej niektóre nowinki, nie muszę śledzić ematkowych wpisówsmile

      Będzie szukać swojego stylu, nakupuje ciuchów, na które matka nigdy by nawet nie spojrzała, a ja skorzystałam na tym tak, ze przekonałam się do szmaciarni (tkmaxx) i z nudów wyszukałam sobie kilka naprawdę udanych szmacinek, jak już nie miałam nic innego do roboty w oczekiwaniu na moją córę. Suknię balową młoda sprawiła sobie taką, że bez wahania pożyczę, gdy tylko nadarzy się odpowiednia okazja. Jej biżuterią też nie pogardzę. Butów zdatnych do użytku mam w domu dwa razy więcej.

      Ona ma swoje hobby, którego ja jako małolata nie miałam szans rozwijać i jak się przymilę ładnie, to ona mnie nawet dopuszcza do tego swojego hobbistycznego świata, mam z tego mnóstwo funu (wyjazdy na pokazy, zawody i takie tam). Z mikołajkami też nie ma problemu, wystarczy zaspokajać jej marzenia związane z hobby, skacze do sufitu z radości, całuje po rękach, gdy tylko dostanie to, co sobie wylukała. Moja radość z tego też taka, ze nie muszę już kupować stosu plastiku i innych modnych gadżetów, bo ona te swoje hobbistyczne sprzęty wyeksploatuje do zdarcia ku uciesze i jej, i mojej.

      Słodkiej przedszkolanki już nie mam i to se ne vrati, ale za to czekam, kiedy dojrzeje na tyle, że będziemy mogły razem chodzić na filmy i przedstawienia dla dorosłych i czytać te same książki. Na razie tylko wygląda, jak dorosła kobieta (mamy ten sam wzrost, rozmiar i wielkość stopy), ale umysł jeszcze mocno dziecięcy, aż mi jej czasami żal, że niebawem będzie musiała czytać te wszystkie polsko-martyrologiczne lektury szkolne i wdrażać się na poważnie do bycia obywatelką w naszym nie-doskonałym kraju sad
      • piekna_remedios4 Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 10:48
        > skacze do sufitu z radości, całuje po rękach, gdy tylko dostanie to, co sobie wylukała.

        szczęściara, u nas ani nie ma hobby ani radości, jak ją chciałam zmotywować do nauki aby zdała egzamin ósmoklasisty na co najmniej 80% i powiedziałam, że dostanie laptop jeśli tak będzie, to reakcja była " a po co mi? mamy komputer" tonem zombie uncertain

        --
        Cien años de soledad
        • te_de_ka Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 11:11
          uwaga: nie mylić hobby z nauką! Nie wierzę, że młoda w celach hobbistycznych nie śledzi sobie w necie jakichś blogerek/blogerów od tego czy tamtego czy nie hołduje jakimś aktualnym stadnym modom i nie eksperymentuje chociażby z modą czy urodą. Jak dopuści matkę do swojego światka, to przynajmniej wiadomo, w czym akurat gustuje i z czym to się je. Mi się udało, bo jeszcze w przedszkolu młoda wkręciła się w sport, który uprawia do dziś i końca nie widać a dzięki temu sportowi cała rodzina ma odskocznię i od szkoły, i od zwykłej codzienności. A z drugiej strony, dzięki temu, że dorasta, można ją próbować wkręcać w inne aktywności. Ja na przykład staram się wkręcać w moje klimaty związane z literaturą i z podróżami. Fajnie, gdy dziecko może zaproponować swoją wizję wyjazdu rodzinnego albo urlopu i rodzice nie muszą już być od a do zet organizatorami czy animatorami, tylko można się zdać na pomysły i talenty organizacyjne młodziaka.
          • piekna_remedios4 Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 11:19
            no mówię ci, że nie. Co ogląda? Tik Tok oraz youtuberów grających w minecrafta czy tzw Ekipę gościa o nazwie Friz. Chciała robić zdjęcia, kupiliśmy jej Nikona za 4koła (!!!) - leży i zarasta kurzem. Ale ona nigdy nie miała hobby czy zainteresowań, niestety. Myślisz, że nie próbowałam jej czymś pozarażać? Całe życie to robię, ją po prostu NIC nie interesuje.

            --
            Cien años de soledad
            • yuka12 Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 11:48
              A kosmetyki i ciuchy? Filmy? Książki? Chłopcy? Koleżanki z klasy?
              Mój syn ma 1000 i 1 zainteresowań i żadnego hobby, ale nawet z nim pogadam nt. youtuberów czy Mindcrafta albo Robloxa, ew. ułożymy razem pasjansa 😁.

              --
              "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
      • heca7 Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 14:01
        No niestety ale moja ma stopę o dwa numery większą wink Przy tym jest dużo wyższa i szczuplejsza. Ale jak będę chciała wybrać się na pogrzeb to na pewno cokolwiek wyjmę z jej szafy będzie pasowało tongue_out kolorystycznie big_grin

        --
        Nie podchodź do byka od przodu; do konia od tyłu, a do idioty...w ogóle.
        • vinca Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 12:55
          Ja zniknęłam z życia rodziców na jakies 9 lat (między 25 a 34 rokiem zycia). Serio nie wiem co oni wtedy robili, nie ma mnie na rodzinnych zdjęciach itp. I nie, nie poklovilismy się, po prostu w ogóle mnie wtedy nie interesowali. A potem urodziłam córkę o mam ojca w domu co parę dnismile
          • yuka12 Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 13:21
            Ja się ostro kłóciłam. Do tego miałam coś w rodzaju szału i różne rzeczy wtedy tłukłam. Poza tym byłam bardzo dobrym dzieckiem - żadnych wagarów, pijaństwa czy problemów z prawem 😀, w szkole dobre oceny, zawsze na czas w domu.
            Bunt przeszedł mi w okolicach 30, jak rozliczyłam się wewnętrznie z dzieciństwem i zaakceptowałam rzeczywistość.

            --
            "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
    • nangaparbat3 Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 10:43
      --Jak żyć?!

      Pamiętać, że pod tym okropnie kolczastym, w samiusieńkim środeczku, wciąż jest tamta mała dziewczynka, dla której jesteś bardzo, bardzo ważna, dla której Twoje zdanie jest bardzo istotne, nawet - a może właśnie wtedy - kiedy z nim wojuje.
      Okazywać szacunek, wspólnie ustalać zasady, w sporach używać racjonalnych i prawdziwych argumentów, nie bać się robić kroku w tył, ale nie odpuszczać w najbardziej zasadniczych sprawach.
      Moim zdaniem - nigdy, przenigdy nie schodzić na jej poziom, nie wdawać się w przepychanki, nie odpłacać pięknym za nadobne.
      Kochać i cieszyć się, że dorasta smile


      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
      • piekna_remedios4 Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 10:55
        nanga kiss pięknie to napisałaś, cholera na razie ciężko mi nie wdawać się w przepychanki, potem bardzo żałuję i obiecuję sobie, że nie powtórzę a jednak.
        Szlag mnie trafia, bo np sytuacja z wczoraj: szukam zagadnień na sprawdzian z historii, bo ona nie pamięta (...), siedzę w tym necie, wertuję strony, pytam czy może to "Polska pod okupacją" - nie, my nawet tego nie przerabialiśmy! poza tym ja nie czytam tytułów rozdziałów (? wtf?) i siedzi z nosem w telefonie. Po czym okazało się, że oczywiście tak, to ten rozdział. Myślałam, że mnie rozniesie, ona nie wie co robią na lekcjach, nie czyta tytułów rozdziałów, a jakieś tam zagadnienia na sprawdzian kogo to obchodzi. I jeszcze się kłóci. Wybuchłam i znowu sobie wyrzucałam, że zachowuję się jak własna matka, albo nawet gorzej. Wrrr

        --
        Cien años de soledad
    • ga-ti Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 11:09
      Moja rok młodsza. Najgorsze są huśtawki nastroju. W jednej chwili od 'jest super' przechodzi do 'beznadziejnie, nikt mnie nie kocha, życie jest do d.py, wszyscy się uwzięli, jedna wielka niesprawiedliwość'! Że jest rozleniwiona, zmęczona, urobiona i bez siły i nie widzi sensu w prozaicznych czynnościach typu 'odwieś bluzę do szafy' to już nawet nie wspomnę. Na delikatne polecenia, przypomnienie o obowiązkach reaguje krzykiem i rozpaczą, że 'to niesprawiedliwe'. Klasa jest okropna, nauczyciele są okropni, nauka jest głupia, rodzeństwo wnerwiające, rodzice czepialscy i tak dalej.
      Czasem stajemy z mężem, patrzymy i hamujemy wybuch śmiechu, bo te jej nastroje są tak bardzo od czapy wink
      Ale z prezentu mikołajkowego zadowolona, Mikołaj stanął na wysokości zadania, wsłuchał się w zachwyty i marzenia, schował do kieszeni własne zdanie i zakupił coś, co badziewiem jest niewartym swej ceny wink

      Kiedyś jakaś mądra pani pedagog porównała nastolatka do mięczaka, ślimaka czy innego żyjątka, które zrzuca swą skorupę i chwilowo jest nagie i bardzo narażone na wszelkie bodźce, cierpiące od najmniejszego dotyku, nadwrażliwe, ale to nie jego wina, to minie, mam nadzieję smile
      • cherry_lady007 Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 11:45
        Ehh... moja ma prawie 13 lat i jest dokładnie to samo... nerwy, bunt, rozpacz, płacz, szkoła beznadziejna a za chwile jednak super, koleżanki do kitu a za chwile idzie z nimi do kina, nauczyciele się na nią uwzięli i mówią, że wszystko robi źle a za chwile 5 z egzaminu. Niech to się jak najszybciej skończy wink
        • yuka12 Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 12:02
          A ja przyjęłam bunty i zmienne nastroje córki z ulgą. Ba, wręcz cieszę się! Bo najbardziej bałam się jej wcześniejszej idealności, chęci dopasowania się do wymagań inych, żeby ich zadowolić. Teraz wiem przynajmniej, że ma swój charakter, własną wolę i swoje przemyślenia, potrafi być niezależna od innych. I to jest bardzo dobre 😀.

          --
          "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
    • princesse Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 12:33
      Moja córka czegoś takiego nie przechodziła, albo przechodziła w formie mega łagodnej. Teraz ma 19 lat i spontaniczne reakcje, z prezentów cieszy się nie tylko w duchu, podobnie jak w dzieciństwie dziękuje, przytula się i kilka razy potrafi powtórzyć, że zrobiliśmy jej ogromną przyjemność. Z drugiej strony jest bardzo dojrzała. Nie chciałabym wracać do wcześniejszych etapów, nie lubię oglądać się za siebie, cieszę się z tego, co jest teraz. (Wspólne wypady do teatrów, kin i na koncerty, babskie zakupy, pożyczanie kosmetyków, dodatków, wymiana torebek, kawki z pianką i ciągłe rozmowy o życiu. Świetnie się dogadujemy.) Takiego "książkowego" buntu nastolatki na pewno nie przechodziła. Udało nam się. Z drugiej strony syn ma lat 9, więc właściwie wszystko przed nami.

      --
      "Tylko mnie poproś do tańca/ja na nic więcej nie liczę
      Od krańca świata do krańca/ od piekła do nieba bram
      Tylko mnie poproś do tańca/jakbyś mnie kochał nad życie
      Ja ci z nadziei różańca odpust dam"
        • kornelia_sowa Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 17:40
          Ja tego tak nie odebralam.

          Sama mam nastolatka -wczesnego( w styczniu 12 lat) i pierwsze oznaki że mój mały, słodki, śliczny chłopczyk zaczyna burzliwe dojrzewać już za nami.

          W tym roku nic absolutnie nie chciał od Mikołaja, nic ale to nic. Plus zniechęcona mina. Przeszło.mu po 3 dniach i lista rzeczy, które chciał liczy 16 pozycji.

          Teraz tak mam wrażenie ma pozę "jestem zbuntowany" ale często o niej jeszcze zapomina i wtedy jest naprawdę ok.
          Wiem, że to początki, ale jakoś damy radę
      • bergamotka77 Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 21:32
        princesse napisała:

        > Moja córka czegoś takiego nie przechodziła, albo przechodziła w formie mega łag
        > odnej. Teraz ma 19 lat i spontaniczne reakcje, z prezentów cieszy się nie tylko
        > w duchu, podobnie jak w dzieciństwie dziękuje, przytula się i kilka razy potra
        > fi powtórzyć, że zrobiliśmy jej ogromną przyjemność. Z drugiej strony jest bard
        > zo dojrzała. Nie chciałabym wracać do wcześniejszych etapów, nie lubię oglądać
        > się za siebie, cieszę się z tego, co jest teraz. (Wspólne wypady do teatrów, ki
        > n i na koncerty, babskie zakupy, pożyczanie kosmetyków, dodatków, wymiana toreb
        > ek, kawki z pianką i ciągłe rozmowy o życiu. Świetnie się dogadujemy.) Takiego
        > "książkowego" buntu nastolatki na pewno nie przechodziła. Udało nam się. Z drug
        > iej strony syn ma lat 9, więc właściwie wszystko przed nami.
        >

        U mnie tak samo. Starszy syn dosc spokojnie przechodzil ten okres. A mlody...juz sie boje wink


        --
        bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

        morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
      • mama_duzych_dzieci Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 08.12.19, 08:37
        Hehehehhe, jak to czytam to uśmiecham się bo miałam dokładnie tak jak piszesz. Koleżanki miały zbuntowane nastolatki a ja miałam anioła smile. Skończyła 21 lat i przeszła burzliwy okres dojrzewania ( 2 dziekanki ) udało się jej dojrzeć w 23 roku życia. Oj dała nam popalić przez prawie dwa lata, ale wyszła na mądrą fajną kobietę: ) Teraz mówi, że musieliśmy ją bardzo kochać skoro to wytrzymaliśmy. Może jeszcze wszytko przed Tobą ? Ale nie martw się, może Twoja rzeczywiście miała mega łagodną formę.Dobre.
    • enigma81 Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 12:56
      Moja za 2 m-ce skończy 17 lat i nie pocieszę.. z czasem nie jest lepiej a gorzej wink Aczkolwiek wierzę, że się to zmieni.. kiedyś.
      Na plus to, że ja się już uodporniłam i jej odpały mniej mnie wkurzają a bardziej jej współczuję, że przechodzi dojrzewanie tak burzliwie.
    • kanga_roo Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 13:33
      u mnie wprawdzie starszy jest syn, ale też widzę, jak się zmienia. młodsza faktycznie bardziej burzliwie prezentuje swe nastroje, ale da się przeżyć. tylko że ja jakoś się nie martwię, że mi się dzieci usamodzielniają (psychicznie usamodzielniają, mam na myśli), jestem zadowolona, że nie mam ich cały czas na głowie. choinka - cóż, nieubrana też ładna smile "poprosimy" ograniczam do rzeczy niezbędnych, a jak dzieci się integrują z rówieśnikami online to mogę spokojnie poczytać. ja jestem dostępna, jeśli mnie będą potrzebować, ale cieszy mnie, że mam trochę spokoju.
    • aandzia43 Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 13:38
      A do tego wszystkiego wysoki sądzie brzydkie się robią te poczwarki. Zamiast ślicznego dziubdziusia pojawia się nagle w domu nieforemne, dziwaczne, pryszczate, inaczej pachnące. Trochę czasu minie zanim motyl wyfrunie.

      --
      "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
    • ewcia.1980 Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 14:06
      Normalne - takie życie.

      Moja córka też w październiku skończyła 13.
      A etap, który mniej wiecej teraz powinna zacząć przechodzić zaczął się u niej jak miała jakieś 10 lat.

      ciężko było z nią wytrzymać.
      non stop permanentny foch, nadąsanie i niezadowolenie.
      wszystko głupie, beznadziejne i bez sensu.
      poza wyjazdem do aquaparku cokolwiek by się jej zaproponowało to była na NIE.
      rozmawiać ze mną też nie chciała.
      nawet z koleżankami spotykać się też nie za bardzo chciała.
      no jedyne co to moje dzieci nigdy nie miały jakiś takich napadów agresji czy furii (nie rzucały się na podłogę, nie trzaskały drzwiami itp)

      na szczęście jakieś pół roku temu zmiana o 180 stopni.
      zrobiła się z niej fajna nastolatka.
      chętnie ze mną rozmawia i dużo opowiada.
      jest weselsza i nastawiona bardziej pozytywne.
      jest chętna do wielu rzeczy a jak nie to i tak udaje się ją namówić żeby chociaż spróbowała (wcześniej nie dało rady)
      trochę lepiej zaczęła traktować młodszego brata i przestała mu dokuczać
      zaczęła chodzić na harcerstwo a wcześniej nie dało się jej namówić na żadne zajęcia dodatkowe.
      spotyka się z kolegami i koleżankami.
      co tydzień chodzą razem na łyżwy (w soboty na 8.00 smile, więc wstaje o 6.30 .... W SOBOTĘ !!!!
      wiadomo ... czasem coś tam mruknie pod nosem jak ma coś zrobić ale generalnie skończyło się wreszcie to "a dlaczego ja?"

      pamiętam jak żaliłam się koledze który ma 5!!! córek że już nie mogę z nią "wydolić" a moje ogromne pokłady cierpliwości są na wyczerpaniu to usłyszałam, że to mija jak mają jakieś 18-20 lat.
      I wtedy znowu sa "fajne" smile

      Także ... każdy prędzej czy później to przechodzi.
      Ja wiem że u nas to może jeszcze nie koniec ale .... cieszę się chwilą.
      u Ciebie też bedzie lepiej.
      a na razie .... trzymaj się smile ...... jakoś smile

    • hanusinamama Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 14:23
      A moze ktos cos doradzić - jakas ksiazke do poczytania. MOja co prawda dopiero 8 lat...ale juz widzę, ze czasami sie człowiek nastara, nameczy a one łaskawie powie "moze byc"....

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • hamerykanka Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 16:32
      Moja ma juz to samo w wieku 11 lat, wiec jestes dwa lata do przodusmile
      Odpadlo przytulanie sie, calowanie, caly czas wisi na telefonie z przyjaciolkami i nawija o chlopakach, ech..

      --
      Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
    • kosmos_pierzasty Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 16:45
      smile
      Piękne. U nas też się powoli zaczyna. Ale ja się cieszę, lubię nastolatki, choć nie są łatwe w koegzystencji wink i w ogóle mam wrażenie, że co dziecko wchodzi na kolejny etap, to jest fajniejsze. OK, są chwile, gdy da popalić, ale całościowo, ogólnie, to się zachwycam tymi wszystkimi zmianami, dla mnie to takie niepojęte, jak wykluwa się człowiek smile
    • bergamotka77 Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 18:02
      O kurka no to trzeba uzbroić się w cierpliwość wink Moj noe ma 10 a czasem lubi porzadzic wink Na szczęście starszy juz po największej hormonalnej burzy między 13 a 16 r. życia i dojrzal w dużej mierze, nie pyskuje, nie ma jazd, jest już innym, b.fajnym człowiekiem i bardzo mi się to podoba bo mamy świetny kontakt.

      --
      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
      • kot9 Re: Córka mi się przepoczwarkowuje 06.12.19, 19:17
        Przepoczwarzanie, dorastanie nastolatki to trudny czas dla niej i rodziców. Trzeba mieć anielską wręcz cierpliwość, dużo rozmawiać o życiu o stosunkach damsko-męskich. Tyle zagrożeń czyha na nastolatki, niechciana ciąża, narkotyki, dopalacze, alkohol. Należy być czujnym żeby nie przegapić sygnałów że coś jest nie tak.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka