Dodaj do ulubionych

Gadżet do auta

07.12.19, 13:56
Pomóżcie i mnie w problemie prezentowym. Osoba płci męskiej, zapytana wprost nie chce nic, druga połówka podpowiedziała, że może jakiś gadżet do auta.
Co to ma być na bogów? Mnie przychodzi na myśl jedynie ładowarka i uchwyt do telefonu, ale to mają.
No ratujcie
Obserwuj wątek
      • milka_milka Re: Gadżet do auta 07.12.19, 15:07
        Ekspres do kawy podłączany do zapalniczki.

        --
        Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
    • tt-tka Re: Gadżet do auta 07.12.19, 14:17
      Boru, przeczytalam "Gazet do auta", chyba mi ostatnie watki zaszkodzily smile

      W temacie - widywalam na perskim bardzo fajne skrobaczki do butow, do zdrapywania sniegu/blota. Jesli posiadacz wrazliwy na czystosc w autku, to prezent bedzie przydatny.

      --
      Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
      • majenkir Re: Gadżet do auta 07.12.19, 18:41
        Jak ma lampki w drzwiach na dole, to takie swiatla logo tongue_out
        aoonuauto.com/collections/led-door-logo-projector/products/car-led-door-lights-ghost-shadow-projector-lamp-logo-light-for-nissan-series-2-pack?gclid=EAIaIQobChMIhsiGlYqk5gIVTF8NCh27jATmEAYYBCABEgKdcvD_BwE


        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
        Abby&Prada
    • agonyaunt Re: Gadżet do auta 07.12.19, 14:43
      Po ostatnim skrobaniu szyb: dobra skrobaczka na długiej rączce plus robocze rękawiczki ochronnesmile
      Zapas zimowego płynu do spryskiwaczy. Fajna latarka z hakiem. Organizer do bagażnika. USB z czymś fajnym do słuchania w trasie. Odkurzacz samochodowy. Karnet na myjnię.

      A w ogóle najlepiej posłuchać facetasmile

        • asia.sthm Re: Gadżet do auta 07.12.19, 15:47
          Raz od meza dostalam pod choinke kable startowe i linke holownicza - mialam nowy samochod a histeryzowalam ze gdzies stane na pipidowku o polnocy. Mnie ten prezent ucieszyl niezmiernie ale dzieciom bylo mnie strasznie zal. Prawie sie poplakaly. Nigdy tego prezentu nie uzylam, nadal wszystko nowiutkie .
          Chlop jednak sie moze obrazic.

          --
          https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
          • hamerykanka Re: Gadżet do auta 07.12.19, 15:51
            A to bardzo przydatny prezent. Ja kupilam sobie cala torbe wlasnie z takimi rzeczami jak kable, tasma holownicza, pare inych rzeczy.
            Linka przydala sie do wyciagania innego samochodu z rowu. Kable-gdy pod sklepem starszy gosc nie mogl odpalic, wiec uzyczylam swojego pradu. Bardzo mi dziekowal.

            --
            Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
            • asia.sthm Re: Gadżet do auta 07.12.19, 16:11
              No wiec wlasnie, ten prezent mnie bardzo ucieszyl i wzruszyl przy okazji, bo maz wykazal domyslnosc w kwestii uspokojenia moich obaw.
              Mysle jednak ze Malii nie o taki pomysl na prezent chodzilo big_grin

              --
              po prostu, prosto z mostu...
              • mooi Re: Gadżet do auta 07.12.19, 21:09
                >No wiec wlasnie, ten prezent mnie bardzo ucieszyl i wzruszyl przy okazji, bo maz wykazal domyslnosc w kwestii uspokojenia moich obaw.

                a to nie lepiej wykupic odpowiednie ubezpieczenie AC? w ktorym masz zagwarantowaną usługę holowniczą? kiedy akumulator ci wysiądzie albo przebijesz oponę?
                I ja odmowilam wcale nie-starszemu facetowi użyczenia akumulatora. Dlatego, ze mam "maly" samochod, z "małym" akumulatorem, który nie był wymieniany od nowosci czyli od 10 lat (i ciagle daje radę). A facet miał jakiegos suva i zachodzila uzasadniona obawa, że zabiłby mój akumulator. I to ja miałabym klopot.
                Szczególnie, ze parking był pod marketem, to nie jest jakis koniec świata i autobusem mozna pojechać po nowy akumulator/zadzwonic po pomoc. Odpłatnie, oczywiscie. Zamiast sępić na innych, za darmola i potencjalną szkoda dla "innych".
                • hamerykanka Re: Gadżet do auta 08.12.19, 16:11
                  Ja takie cos mam. Ale wlasciciel samochodu w rowie w sniegu mial problem, bo byla zima i naliczylam cos ze dwadziescia utknietych samochodow po drodze, wliczajac wlasnie pomoc drogowa, ktora sie tez w sniegu zakopala.

                  Ja mam potezna Tundre, wiec zeby moj akumulator wysiadl przy ladowaniu czegos to musialaby byc ciezarowka. Sluzy mi do wszystkiego, wliczajac naciaganie siatki ogrodzeniowej i wyciaganie slupow z cementem.
                  A gosc starszy, wyskoczyl po zakupy i samochod nie cjhcial odpalic. Kiedy podeszlam, bo moj stal obok, rozmawial z synem przez komorke, tylko ze syn byl w pracy.


                  --
                  Przecież obowiązkiem każdej kobiety jest gotowanie. Przynajmniej w weekendy i na zapas. No nie można inaczej, bo cycki odpadają i wagina murszeje. By Bialeem.
    • mooi Re: Gadżet do auta 07.12.19, 15:40
      kamerka, zestaw głośnomowiący do telefonu,
      samochodowy odstraszacz zwierzyny leśnej, alkometr, okulary przeciwsłoneczne samochodowe, lokalizator kluczyków, mata masujaca na siedzenie itd.
      Organizer odradzam.
      Kupilam, po jakims czasie wywaliłam w cholerę jako nieprzydatną zawalidroge
      • rozalia_olaboga Re: Gadżet do auta 07.12.19, 18:19
        A ja organizer mam i używam. Trzymam w nim kable, linke holownicza, jakieś zaroweczki i bezpieczniki, latarkę, szmatki, ręcznik, rękawice, i takie tam duperele.
        Za to ten odstraszacz sobie wygugluje... Działa to?
        • mooi Re: Gadżet do auta 07.12.19, 18:33
          nie wiem, nigdy nie miałam spotkania ze zwierzem...mam nadzieję, że działa. Niedrogie więc ewentualnie mała strata.
          Co do organizera... ja takie rzeczy trzymam w kabinie (no, moze poza linka ale jej nie mam w ogóle) a nie w bagażniku wiec orgaznizer tylko mi sie obijał po bagażniku.
          Nawet trójkąt i kamizelke też mam pod siedzeniem bo co jeśli bagażnik sie zatrzaśnie w razie jakiegos wypadku, stłuczki tp.
    • hamerykanka Re: Gadżet do auta 07.12.19, 16:06
      Gdybys miala wydac wiecej, np to Twoja polowka, dobry alarm do auta, bo te standardowe zlodzieje rozgryzaja w minute.
      Moj jest podlaczony do komorki i moge nia odpalic silnik, zablokowac drzwi, odlaczyc silnik tak ze ktos w srodku jest zablokowany, pokazuje dokladna lokalizacje samochodu na GPS, nawet moze informowac kiedy osoba jadaca tym samochodem przekracza predkosc.
      Przydalo sie pare razy, kiedy ktos usilowal mi sie wlamac do auta, bo jest o wiele bardziej czuly-reaguje na nacisk na stopien do wsiadania i probe otworzenia drzwi klamka, dolaczony breloczek zaczyna piszczec i na ekranie pokazuje co sie dzieje.
      Ale koszt z montowaniem byl blisko 700$ wiec opcja raczej dla wspolmalzonka niz kogos obcego.

      Nie wiem czy w Polsce sa legalne, bo czytam ze w zimie odpalenie silnika i rozgrzewanie jest nielegalne, ale sa male urzadzenia, dzieki ktorym breloczkiem mozesz odpalic silnik, wiec wnetrze sie nagrzewa zanim przyjdziesz do samochodu. Po osmiu minutach automatycznie sie wylacza.

      Opcja ekonomiczna-specjalne haczyki, za pomoca ktorych mozna powiesic np garnitur przytylnym oknie, zeby sie nie wymial przed spotkaniem sluzbowym. Moj maz czesto korzystal.

      --
      Przecież obowiązkiem każdej kobiety jest gotowanie. Przynajmniej w weekendy i na zapas. No nie można inaczej, bo cycki odpadają i wagina murszeje. By Bialeem.
    • mika_p Re: Gadżet do auta 07.12.19, 16:18
      Czapka-pilotka do trzymania jej w samochodzie. Jak sztywniak, to pewnie takich nie nosi, ale jak człowiek ma odśnieżyć auto w zimnym wietrze sypiącym owym śniegiem, to w uszka zimno. (mam oddzielną czapkę, którą trzymam w samochodzie, właśnie na takie sytuacje).

      --
      ze skarpetkami to jest tak: w każdej parze jest silniejszy i słabszy osobnik i w pewnym momencie po prostu ten silniejszy pożera tego słabszego

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka