Dodaj do ulubionych

Hobby - bylo minelo

07.12.19, 22:12
Czy mialyscie kiests zainteresowania niezwykle silne ktore przeminely z dnia na dzien? W moim przypadku to byla pilka nozna, po ok 4 latach przeslalam sledzic ale wczesniej nie wypbrazalam sobie odpuszczenia jakiegos meczu nawet jesli to byl slaby stream.
Obserwuj wątek
    • te_de_ka Re: Hobby - bylo minelo 07.12.19, 22:49
      Ja kiedyś umiałam haftować, poduszki własnymi ręcami haftem krzyżykowym przyozdabiałam, obrusy wyszywałam, swetry na drutach popełniałam. Ale to było w ubiegłym tysiącleciu. A przed maturą, to nawet te swetry koleżankom robiłam (tak siedząc nad zeszytami i zakuwając, dziergałam, żeby ręce czymś pożytecznym zająć smile
      Na studiach miałam już ciekawsze hobby, a jako korpo-sucz to już w ogóle wstydziłam się przyznać, że ja kiedyś jak jakaś dewotka czy koronczarka robiłam, przecież by mnie śmiechem zabili smile No i umarło śmiercią naturalną sad Ostatnio amigrumowe maskotki mi się zamarzyły, ale nie wystarczyło cierpliwości - cóż, starość smile
    • mamolka1 Re: Hobby - bylo minelo 07.12.19, 23:08
      Może nie do końca było i zdechło ale mam tak z szydełkowaniem..
      Lubię, jak mnie zassie to robię bez przerwy przez kilka tygodni a później odcina mi zasilanie i przestaję zupełnie... A później znów czuję takie dziwne mrowienie w łapkach i muuuszę. Ostatnio znów zassało i produkuję hurtowo aniołki, gwiazdki i bombki 😉

      --
      zrzutka.pl/wjy9h2
    • andaba Re: Hobby - bylo minelo 08.12.19, 00:07
      Kiedyś sporo szyłam i to całkiem nieźle, czego dowody w moim domu rodzinnym się ostały, zarówno w postaci dziwnie skurcznych bluzek i fartuchów, jak i przedmiotów użytkowych. Jeszcze dzieciom szyłam śpiochy, kaftaniki, koszulki i sukienki, gdy były w wieku niemowlęcym, a potem jakoś przestało się to opłacać. Mam sterte materiałów i rzeczy "do przerobienia", które chyba nie doczekają. Trochę mnie usprawiedliwia fakt zjechanego kręgosłupa, który siedzenia przy maszynie nie lubi, ale też kręgosłup mnie boli od 7 lat, a szyję rzadko od 20...

      Wciąż mam zamiar wrócić do tego, ale jakoś się nie mogę zebrać - wolę druty, szydełko, koraliki.

      A, jeszcze wyszywałam kiedyś, ale tego nie zapomniałam, tylko w dobie obrusów niełapiących plam straciło sens. Mama ma szafę obrusów, bieżników i serwetek zapełnioną moimi dziełami (całkiem udanymi, nawet te robione na pracach ręcznych w pierwszych latach podstawówki nie dają powodu do wstydu), i nie chce się jej prasować. A ja mam za dużo kotów i dzieci, żeby serwetki rozkładać.
      Więc do haftu raczej nie wrócę.

    • smillla Re: Hobby - bylo minelo 08.12.19, 11:04
      Biologia. Byłam zafascynowana i miałam świetne wyniki, uczyłam się ponad program i już mnie widziano na medycynie (po ew. korkach z chemii), kiedy w trzeciej-czwartej licealnej odeszło...
      To było jakieś aspergerowskie, ta fascynacja i biegłość, umysł silnie nastrojony na te tematy - i nagle przestało być ważne. A nawet zaczęło nudzić.
    • em_em71 Re: Hobby - bylo minelo 08.12.19, 11:34
      Muzyka. Skończylam szkolę muzyczną w klasie fortepianu, potem mialam kilkuletni romans z gitarą, śpiewałam, pisałam teksty, do znanych piosenek układałam akompaniament, kręciła mnie też muzyka chóralna, biegałam na próby. Kupę czasu i energii wkładałam w te zajęcia, uwielbiałam to. No i przeszło.
    • gulcia77 Re: Hobby - bylo minelo 08.12.19, 11:38
      Haft richelieu. Kiedyś potrafiłam siedzieć goodzinami z igłą i tomborkiem. Teraz zwyczajnie nie mam czasu. Za to od czasu do czasu wraca do mnie stolarka. Zwłaszcza, kiedy wypatrzę jakieś cacko do odnowienia. Teraz właśnie zwlokłam do taty biały byfyj. Mam zamiar na wiosnę się tym zająć, bo wymyśliłam sobie kuchnię na wsi na nowo.

      --
      "Emancipate yourselves from mental slavery
      None but ourselves can free our minds"
    • default Re: Hobby - bylo minelo 08.12.19, 11:50
      Z dnia na dzień to nie, ale skończylo się nasze wieloletnie hobby - wyścigi chartow. Przez wiele lat mieliśmy charty i jeździliśmy z nimi na wszelkie zawody. Potem dwa z nich zachorowały na babeszje i umarły... okropnie to przezyliśmy, straciliśmy zapał i chociaż pozostałe dwa jeszcze były w wieku sportowym, to przestaliśmy je wystawiać. Nowych chartow tez juz nie chcieliśmy i tak się to zakończyło.
    • bergamotka77 Re: Hobby - bylo minelo 08.12.19, 12:01
      Taniec. Byłam wiele lat w Gawedzie, potem też tańczyłam a teraz, od czasu dzieci, nie tańczę choć taniec nadal uwielbiam. Nie mam czasu po prostu a chciałabym na salse czy flamenco się zapisać.

      --
      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
    • poecia1 Re: Hobby - bylo minelo 08.12.19, 12:04
      U mnie tak było z haftem krzyżykowy. Najpierw zarzuciłam temat na ponad dekodę, a potem z dnia na dzień bez wyraźnego impulsu zaczęłam kończyć rozpoczęta lata temu pracę.
      W sobotę oddałam do ramiarza efekt końcowy 8 miesięcy haftowana.
      • apallosa Re: Hobby - bylo minelo 08.12.19, 12:40
        No,no-osiem miesięcy haftowania to nie w kij gwizdal -szacunek ! Z ciekawości -jakie wymiary ma dzieło?
        Tez tak miałam z wyszywanymi obrazami-popełniłam kilka, zarazilam hobby moja matke( nawet wystawę miala),po czym przestałam....choć niewykluczone,ze kiedyś do tego powrócę.
        Muzycznie udzielałam sie w czasach liceum,byłam w dwóch chorach -szkolnym i kościelnym,po czym naspiewawszy się po wsze czasy hobby zarzucilam.Choć muzykę choralna do tej pory wielbie.
        • yuka12 Re: Hobby - bylo minelo 08.12.19, 16:02
          Ja w czasach liceum byłam nawet w 3 chórach (w tym kościelnym) i do tego w zespole wokalnym. Potem do śpiewania wróciłam na bardzo krótko, choć śpiew chóralny i muzykę klasyczną lubię do dzisiaj.

          --
          "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
    • aandzia43 Re: Hobby - bylo minelo 08.12.19, 12:50
      Miałyśmy. Robótki ręczne, szycie. Zaczęło się w zamierzchłych czasach, kiedy wszystkie dziewczyny lepiej lub gorzej szyły i dziergały, bo w sklepach było jedno wielkie nic. Szło nieźle i w porywach wychodziło bardzo ciekawie o artyzm pewien zahaczając. Ale już mi się nie chce.

      --
      "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
      • mojave Re: Hobby - bylo minelo 08.12.19, 13:27
        Narty, jeździłam od malucha, całe życie - jak tylko pojawiał się śnieg to codziennie po szkole, potem pracy jechałam so Szczyrku lub Wisły. Potem rzadziej bo czasu już na codzienne wypady nie starczało ale weekendy obowiązkowo plus oczywiscie jakieś wyjazdy bliższe lub dalsze. A w zeszłym roku nie założyłam nart ani razu. I w tym tez coś czuję ze będzie podobnie.

        --
        ...
        • backup_lady Re: Hobby - bylo minelo 10.12.19, 12:01
          Moim też, ale to dlatego że powiązane to było z pracą (ale nie jestem instruktorem), dalej jest ale jak hobby robi się pracą, to ludzie / klienci to obrzydzają. Ale z chęcią bym sobie ucięła takie safari nurkowe w Egipcie, top południa, ciepła woda, rafki, max 15m. No i się rozmarzyłam smile
    • kurtkapuchowa Re: Hobby - bylo minelo 08.12.19, 15:49
      U mnie tez druty. W podstawowce/liceum robilam jak szalona, potem przerwa, no i po jakichs 20 latach powrot. Ale niestety na krotko - cierpliwosc nie ta. A z drugiej strony to fajnie wiedziec, ze nie jestem z tym sama, bo ja ta strate zainteresowania hobby przypisywalam zblizajacemu sie klimakterium badz depresji starczej wink
    • takamania Re: Hobby - bylo minelo 08.12.19, 16:49
      Historia. Niestety najpierw źle wybrałam szkołę średnią. Potem próbowałam ratować się studniami ale znowu źle wybrałam specjalizację. No i odnawianie mebli. Zarzucanie swoich koników wynika z tego,że mocno się angażuje i szybko wypalam. I po matce perfekcjonistce uważam,że to co robię nigdy nie jest zrobione dobrze. Obie zrozumiałysmy to nie co za późno...
    • fantomowy_bol_mozgu Re: Hobby - bylo minelo 08.12.19, 17:09
      Chodzenie po górach. Zaczęłam na studiach, robiłam około 1000 km rocznie (mam blisko, więc to były głównie weekendowe wypady).
      A potem urodziłam dziecko i najpierw się nie dało urwać (karmienie i inne takie), a potem zmieniły się priorytety i okazało się, że jak już wykroję jeden dzień na wypad, to leje, wieje i nikomu znajomemu termin nie pasuje.
      Ale mam jeszcze ambitny plan powrotu po odchowaniu drugiego dziecka. Choćbym miała sama łazić (to już chyba przesądzone).
      • te_de_ka Re: Hobby - bylo minelo 08.12.19, 17:27
        Odezwij się, jak już będziesz gotowa, a nie będziesz sama chodziła. Wychowałam sobie jednego górołaza, nad drugim dzieckiem jeszcze pracujęsmile A odznaki zdobyłaś? Ja nie zdobyłam, choć swego czasu wychodziłam, ale jak dożyję, to zamierzam jeszcze zdobyć.
        • fantomowy_bol_mozgu Re: Hobby - bylo minelo 08.12.19, 17:36
          To jeszcze troche potrwa, bo drugie dziecko ciągle jeszcze w brzuchu, jakoś do końca roku smileodznak nie mam, jakoś nigdy nie miałam potrzeby zbierania smile i właśnie nie polubiłam chodzenia z dzieckiem, jak był całkiem mały, to byłam zbyt umęczona dźwiganiem go, przewijaniem, uspokajaniem itp by mieć przyjemność z chodzenia...a teraz z kolei (w marcu skończy 5 lat) to jego ciągłe trajkotanie mnie dobija, nie umiem się odprężyć jak jestem z nim w górach. No ale czasem gdzieś chodzimy, a nuż coś z tego będzie wink
    • pitupitt Re: Hobby - bylo minelo 08.12.19, 22:54
      Miałam tak z żużlem (speedway'em) - jako g...niara chodziłam na wszystkie mecze, jak trzeba było to potrafiłam jechać na drugi koniec Polski za "moją" drużyną. Przeprowadziłam się do miasta bez żużlowych tradycji i zdechło samoistnie. Podobnie jest z rysunkiem i malarstwem: kiedyś sporo malowałam, ale od momentu podjęcia pracy czasu i chęci brak. Czasem coś tam zrobię, mam z tego dużo radości, ale jak skończę i schowam zabawki to o tym zapominam. Z kolei zamiłowanie do grafiki komputerowej zamordował we mnie szef-idiota, u którego miałam nieprzyjemność pracować...

      --
      Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
    • milamala Re: Hobby - bylo minelo 09.12.19, 00:02
      Hebrajski i kultura zydowska. Teraz zostal mi tylko sentyment. Nic bym juz po hebrajsku nie powiedziala (no moze jedno zdanie z piosenki), ani nie przeczytala. Wszystko ulecialo z pamieci po 25 latach.
    • rozalia_olaboga Re: Hobby - bylo minelo 09.12.19, 01:57
      Jazda na łyżwach. W podstawówce chodziłam na lodowisko 2 razy w tygodniu przez kilka lat. Nie wyczynowo, ale dobrze jeździłam. Aż....przestalam. Jako dorosła osoba założyłam lyzwy i - dramat! Ledwo potrafię ustac na lodzie, jadę jak lamaga i boję się przewrócić sad
      To nie jest tak jak z rowerem najwidoczniej...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka