Dodaj do ulubionych

Sąsiad-niszczone drzwi od auta-jak/czy rozmawiać?

08.12.19, 18:53
Jak w tytule, sąsiad od jakiegoś czasu zachorował, nie pracuje i się upija w garażu, ma nowiutką toyotę hybrydę i jej drzwiami(chyba( ostro demoluje moje drzwi od samochodu. Wgnieceń nie ma, ale są jasne plamki, tzw. zdarty lakier, zawsze na tym samym poziomie, tej samej wielkości, więc wykluczone, by na masową skalę obdzierali mi z lakieru różni kierowcy w różnych miejscach, plamek jest teraz około 10.

Co radzi ematka?
jak i czy rozmawiać z sąsiadem?

dodam, że mój samochód jest stary ale przymierzam się do zmiany auta i zaczynam się zastanawiać co robić, jak mi sąsiad roczniaka zacznie obtłukiwać.

sąsiad jest dziwnie miły, całuję rączki, szanowna sąsiadko, takie stare warszawskie klimaty, ja się umiem w czymś takim odnaleźć, niemniej jednak jak mam ruszyć do walki o swoje w takiej sytuacji?
dowodów, że to jego uderzenia nie mam, rozważam montaż kamerki, bo u ochrony niczego nie wydostanę bez policji...

co robić?

pan mąż chce rozmów pokojowych, ale jak je poprowadzić? ja się nie nadaję, bo jestem awanturująca się i zaraz mu oznajmię że też umiem szeroko otwierać drzwi a i młotkiem się umiem posłużyć.to by zdało egzamin, gdybym nie planowała zmiany auta, obecne pójdzie już raczej na złom.

naprawdę dbamy, by pan miał dostęp wygodny, ja parkuję maksymalnie na lewo, bo mam tam sporo przestrzeni, też mi zależy, by dzieciak wysiadając nie uszkadzał drzwiami cudzego auta i przy okazji naszego. sama też się nie lubię wpychać na ścisk, mąż po pijaku zawsze wysiada wcześniej, zanim wjadę w nasze pole.

rozumiem, ze pan się denerwuje, bo ostatnie parę lat nikt tam nie parkował, miał w zasadzie to miejsce dla siebie. no ale kurcze, to go nie tłumaczy...

co robić, doradzicie?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka