Dodaj do ulubionych

O wielorazowych pieluszkach na poważnie

09.12.19, 15:00
Zupełnie nie apropos ostatnich ankiet, miałam w planie poniższy post od dawna:

Czytam sobie beletrystykę dotyczące niemowlakow, przeglądam internet, blogi tzw parentingowe (🙄).
I w sumie jestem niemal zdecydowana, w ramach kompromisu miedzy zwykłymi pieluszkami a tymi wielorazowymi, na biodegradowalne pieluszki bambusowe (?) o ile dziecko je zaakceptuje.

Ale zeby mieć czyste sumienie zaczęłam szukać informacji o stosowaniu pieluszek wielorazowych i niestety znalazłam tylko wpisy zachwalające ten system pod niebiosa. Potrzebuje rzeczywistych opinii z plusami i minusami.

Czy któraś z was używała/ próbowała tych wielorazowych pieluszek? Jakie są plusy, jakie minusy? O czym powinna przyszła mama wiedzieć? Co się sprawdziło, co sprawiało problemy?

Kojarzę z innych wątków kilka aktywnych forumek, które używały wielorazowek przy swoich dzieciach- byłabym bardzo wdzięczna o opinie

Z góry pięknie dziękuje.
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 15:10
      A f. Niemowlę już przeglądałaś?

      forum.gazeta.pl/forum/search,.html?&query=pieluchy+wielorazowe&forumId=572&sortMode=DATE&queryMode=SIMPLEALL&pageNumber=1
      --
      Dziewczyna, która opanowała mechaniczną skrzynię biegów, poradzi sobie w życiu. Carrie Bradshaw
    • rb_111222333 Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 15:15
      Moja córcia używała. Nie było to dla mnie w żaden sposób kłopotliwe,teraz pieluszki wielorazowe nieprzemakają, łatwo się zakładają, to nie jest tetra, na której wychowało się moje pokolenie. Pranie robiłam ci drugi dzień, ale w ten sposób zaoszczędziłam na ubrankach, bo zawsze miała wszystkie czyste. Minusem były wyjazdy, wtedy potrzebna była osobna walizka na pieluchy - jeśli było to zbyt kłopotliwe, to wtedy przestawialismy się na jednorazówki. Minusem jest też to, że przy wielorazówkach, że wszystkie /większość wydatków trzeba ponieść na samym początku.
      • krishka Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 10.12.19, 12:18
        rb_111222333 napisał(a):


        > Minusem były wyjazdy, wtedy potrzebna była osobna walizka na pieluchy

        Ale czekaj czekaj - czy to znaczy, że jeśli wyjeżdżasz np. na dwutygodniowe wczasy, to bierzesz na ten czas zapas wielorazowych i potem kisisz takie obfajdane i wracasz z nimi do domu? Pytam na serio, bo sama nigdy wielorazowych nie używałam.
      • grrrrru Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 17:30
        Zniknęłam już jakiś czas temu, czasami zaglądam na chwilę, przyciągnął mnie temat o wielo z perspektywą jatki smile A tu ktoś mnie wspomina... No to jestem i już się wypowiadam:
        1. Jeżeli wybierasz między wielo a eko jednorazówkami to wielo są tańsze. To znaczy o ile traktujesz pieluchy jak pieluchy, bo - co jest dla mnie rzeczą niepojętą - ludzie potrafią sobie z tego hobby zrobić i kolekcjonować wzory.. A takie hobby kosztuje. Normalne używanie nie tak wiele.
        2. Są różne rodzaje pieluch, ja używam głównie kieszonek i otulacza + tetra, dla mnei to jest wygodne, kieszonki to w ogóle łatwe w obsłudze jak jednorazówki, a szybciej schną niż AIO (all in one)
        3. Pranie i suszenie nie było nigdy problemem, a nie mam suszarki, ale ja używam głównie kieszonek PUL, a one schną szybko. Tetra trochę dłużej, ale bez przesady. Latem jak jest balkon to w ogóle błyskawicznie idzie

        Tyle zalet. To teraz wady.
        1. Wybranie odpowiedniego systemu. Można się pogubić, jest wiele opcji. Jak szukasz ideałów a nie rzeczy wystarczająco dobrych to może być problem. Ja mam teraz braki w wielo, bo część po starszej córce już się nie nadawała (po obsłudze trójki dzieci miały prawo się poddać), a niektóre są za ciasna, bo starsza chudzina, a młodsza zdecydowanie większa. I nie mam siły zebrać się do uzupełnienia, więc mam system mieszany - wielo + jedno.
        2. U mnie nie sprawdzały się na noc, ale zależało mi, żeby nie przebierać dziecka w nocy. Więc na noc zawsze używałam jednorazówek.Ale wiem, że niektórzy korzystają i nocne z wielo i sobie chwalą, więc się nie sugeruj. Ja miałam zawsze proste i dośc tanie pieluchy, może te ekskluzywne są lepsze wink
    • norra.a Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 15:19
      Ja korzystałam i niestety nie podzielam zachwytów. Trzeba sporo wydać na początek, potem pralka i suszarka (nie wyobrażam sobie bez suszarki) chodzi na okrągło. Na każde wyjście i tak trzeba brać pampersa, bo co zrobić przez parę godzin z zafajdaną pieluchą? Idea fajna, pieluszki też są prześliczne, ale bardzo często wspierałam się pampersami, przy ostatnim dziecku nawet już mi się nie chciało zaczynać tej zabawy...
    • hanusinamama Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 15:20
      Ja moge komuś sprezentować wielkie pudło wielorazowych. Próbowałam (te do sprezentowania nie sa uzywane) ale ja mam waskodupne dzieci. Po zapięciu na te maksymalnie najwęższe zatrzaski moje dzieci miały na sobie kokon, wyglądały jakby miały odwłok jak mrówka. W dodatku było im niewygodnie lezec na brzuszku.
      Pocieszam sie ze szybko odpieluchowałam obie wiec az tak duzo tych pamków nie zrzuciłam na matkę ziemie.

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • jehanette Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 15:26
      Używałam przez pierwszy rok życia dziecka. Była to opcja najbardziej "budżetowa" czyli otulacze+wkłady, a nie całe pieluszki które zaklada się jak pampersa. Zakończyliśmy stosowanie pieluch wielorazowych gdy córka zaczynała chodzić oraz gdy zaczęliśmy być z nią bardziej mobilni. Moim zdaniem pieluchy wielo nadają się dla mniejszych dzieci oraz jeśli nie jeździ się za bardzo z dzieckiem i nie ma częstej potrzeby przewijania poza domem, gdyż targanie z sobą worka mokrych pieluch nie jest przyjemne ani wygodne.
      Być może gdybym miała wtedy kasę pozwalającą na inwestycję w pieluchy wygodne dla chodzącego dziecka, to nie poszlibyśmy w pampersy.
      Ale czego nie wyrzuciliśmy na śmietnik, tego tam nie ma smile Kilka tysięcy pampersów mniej smile

      --
      Error 404
        • grrrrru Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 17:33
          To kwestia formy a nie materiału. Otulacz to po prostu rodzaj pieluchy: może być PUL, może być wełniany. Zakłada się go na zewnątrz, do środka idzie tetra, formowanka lub wkład. Inaczej niż w kieszonce, gdzie jak sama nazwa wskazuje znajduje się kieszonka, najpierw do niej dajesz wkład i dopiero całość zakładasz dziecku. Są jeszcze AIO - zakładasz od razu jak jednorazówkę, ale wadą jest to, że mają wiele warstw, więc długo schną.
        • jehanette Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 11.12.19, 16:57
          Wiesz co, to było 8 lat temu więc już trochę nie pamiętam wink Miałam chyba 4 otulacze, kilka formowanek i 20 sztuk tetry (ale takiej dobrej, gęstej tetry ze sklepu z pieluchami wielo, a nie cienizny z marketu). Praliśmy średnio co 2 dni. Zaletą tej imprezy jest, że otulacze i formowanki sprzedałam, tetra jak to tetra - zawsze się przyda w domu, do dziś suszę nią włosy wink

          poszukaj na jakichś mamusiowych forach albo w google, sklepy piszą co i do czego.

          --
          Error 404
    • aerra Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 15:56
      My używaliśmy przy młodym. Mieliśmy różne, bo na początku trochę eksperymentowaliśmy, osobno mieliśmy na wyjścia (bardziej pakowalne), trochę AIO, trochę otulaczy z wkładami.
      U nas się sprawdzało super (a nie mieliśmy suszarki), tylko fakt, że na starcie trzeba było te 2,5 tysiąca zainwestować (ale to 10 lat temu było).
      Młody nie miał chyba ani razu odparzenia, parę razy zdarzyło się, że przemokło coś bokiem, czy górą (jak jeszcze leżący był), co ciekawe (ale nie wiem czy to powiązane) nie sikał nam w nocy, rano pielucha była praktycznie zawsze sucha.
      Tylko faktycznie kuperek dziecięcia w wielorazówce jest większy, tak jak ktoś tam wyżej pisał, trochę jak mrówka wink Nam nie przeszkadzało, jemu też chyba nie (no, ale się nie wypowiadał, więc 100% pewności nie mam wink )
      Na pewno jest z tym więcej roboty niż z pampersami, ale jak policzyliśmy ile śmieci wyprodukujemy, to zdecydowaliśmy się na wielorazowe. A koszt porównywalny, tyle że tu jednorazowo musisz zapłacić, a nie rozłożone na te kilka lat.

      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>
    • dyzurny_troll_forum Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 16:00
      że niby mój wątek był nie na poważnie?!
      Kim Ty niby jesteś, żeby decydować co jest na poważnie, a co nie?

      Moje dziecko wychowało się na tetrze z małym wsparciem pampersa - głownie na noc (i takiej drugiej jednorazowej firmy, teraz już nie pamiętam). I żyje. I du*ę ma całą - zupełnie na poważnie: ma całą dooopę!
      Można, tylko jest trochę więcej pracy i trochę więcej smrodu.


      --
      Nic nie zostało wybaczone!
    • kaka-llina Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 17:35
      Ja używałam.... Minusy to podróże dłuższe, kiedy nie ma jak prać no i one sporo miejsca zajmują. Ja suszarki wtedy nie miałam ( w ogóle nie wiem jak wtedy funkcjonowałam, i to nie tylko ze względu na pieluchy) Moje schły jakieś 24h ale suszyłam w miejscu gdzie zawsze był nawiej ciepłego powietrza, normalnie pewnie schły by dłużej. Pieluchy miałam 10 i 7 tak temu, piec lat temu przestałam bo młodsze odpieluchowane. Te 10 lat temu nie było bardzo duzego wyboru, te co były były świetne ale potwornie drogie (faktem, ze jednym zestawem "załatwiłam" dwójke dzieci, wiec wydatek na pewno sie zwrócił) potem je odesłałam do jakiejś charity (ale nie pamietam dokładnie) ciagle były w naprawde dobrym stanie, ciagle chłonne i ładnie wygladały (ale mówię, nie kupowałam taniej chińszczyzny co sie pojawiła później).
      Miałam kilka różnych rodzajów, jedne uzywałam tylko na noc, inne w upały itd... Pamiętam , że raz na kilka miesiecy je gotowałam z czymś? Kurcze nie pamietam... (robiło sie to by zachowały chłonnośc) w ogóle było iles tam zasad dotyczacych dbania o nie... Nie był to jakis wielki problem, bo kurcze nawet nie pamietam co to było.
      Kupowałam tez papierki, które mozna było wrzucac do ubikacji, wiec problemu kupy właściwie nie było (ladowała w kiblu a pieluycha do wiadra, w wiadrze kilka kropel jakiegos olejku (nie pamietam jakiego). Nic nie śmierdziało, prałam co drugi dzień.
    • gris_gris Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 17:46
      Ja uzywalam przy obu dzieciach; nie od poczatku, bo nie mialam tych najmniejszych rozmiarow. Mam system Flip czyli otulacz PUL i do srodka wklad - ja mam z mikrowlokna, ale moga byc bambusowe albo tetra. Z tetra pupa jest dosc duza, wiec nie bylo to wygodne. Wklady sa bardzo cienkie ale chlonne, pod spod daje "booster", dodatkowy wklad bambusowy, i wtedy pielucha jest naprawde chlonna i nie zmienia sie jej czesciej, niz jednorazowa. Mam tez dwie AIO tej samej firmy i to jest rewelacja, sa cienkie, pupa nie jest wielka, nie przemakaja i schna bardzo szybko. Wklady do otulaczy tez szybko schna, tylko bambusowe troche dluzej. Nie suszylam w suszarce. Pralam z dodatkiem proszku do dezynfekcji pieluch.

      --
      "Owszem, jestem zjawiskowa. Powinnam być ikoną feminizmu, takim metrem z Sevres(...)" (triss_merigold6)
    • shmu Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 18:00
      Uzywam wielorazowek i jednorazowek. Wielorazowek wtedy, kiedy dzieciaka mozna swobodnie co kilka godzin przewinac (3-4), najczesciej w domu lub zlobku. Wielorazowek, na noc i jak gdzies wychodze na dluzej niz 3 godziny. Co brac pod uwage kupujac pieluszki:
      - material - czy szybko schnie, czy plamy z kupy sie spieraja, czy jest miekka
      - zapiecie - rzep jest niepraktyczny przy praniu bo lapie inne rzeczy, poza tym starsze dziecko je latwiej otwiera
      - pieluszka musi rosnac z dzieckiem - na ogol jest to osiagalne przez gumki lub guziczki, zeby zmniejszyc pieluszke jak dziecko jest male
      - ja uzywam kieszonkowych i takich ktorych wklad mocuje sie poprostu na zewnetrznej powloce. Kieszonkowe sa praktyczniejsze i wygodniejsze dla maluszka, ale do prania trzeba wklady wyjmowac (a potem je wkladac)
      - do tego kupuje papier, ktory wklada sie pomiedzy pieluszke i pupe, zeby jak dziecko zrobi kupe, to poprostu wyrzucic zawartosc razem z papierem do sedesu. Btw. Ten papier mozna prac i uzyc ponownie, jesli nie zostal ubrudzony odchodami.
      - ja do takiego "czesciowego" uzytkowania kupilam 14 pieluszek, no ale piore je co 3 dni
      - mowiac o ekologii - pranie i suszenie trzeba wziac pod uwage tez. Pierze sie w 60 stop iach (zwroc uwage, zeby bylo mozna). Ja mam prad z odnawialnych zrodel energii, ale wode sie zuzywa i srodek pioracy tez (piore w jakims bardziej ekologicznym) . Nie daj sobie wmowic, ze potrzebne sa jakies specjalne, drozsze proszki, inne niz uzywasz na codzien. Suszenie na powietrzu, bo wysuszone w suszarce nie chlona tak dobrze.
      Ja cenie sobie polska marke, ktora zaczyna sie na M. a konczy na... ilovia. Mam tez inne, ale nie sa takie super
      • shmu Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 18:14
        Czytam inne komentarze i dodam, ze te pieluszki sa wieksze, ale poprostu uzywa sie wtedy body i spodenki o jeden rozmiar wieksze.
        Co do rozmiarow - nie inwestowalabym w te dla niemowlakow, chyba ze uzywane. Te ,,normalne" rozmiarowo mozna uzywac od 3.5 kilo, wiec wiele dzieci jest juz wystarczajaco duzych od poczatku. Natomiast kupno tych dla noworodkow to zakup tylko na kilka miesiecy, ani to ekologiczne, ani tanie.
    • obrus_w_paski Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 18:34
      Kurczę, chyba skończyłam bardziej skołowana niż byłam wink
      Czyli dobrze rozumiem, ze jest kilka systemów, jeden to taki, gdzie kupa laduje na tkaninie, a drugi jest z papierowym podkładem, który można wrzucić do toalety wraz z zawartością?

      No to teraz głupie pytanie, ale jakie są zalety operowani kupa zrobionej prosto na tkaninie? I co się z nią robi, tj Zdrapuje się/ ściąga nad toaleta i wrzuca poplamione tkaniny do pralki? Sorry, po prostu sobie tego nie wyobrażam, a niemowlaka widziałam tylko na zdjęciach, wiec proszę miejcie cierpliwość smile

      O ilu wielorazowkach mówimy, żeby to miało ręce i nogi?

      No i oczywiście dziękuje
      • grrrrru Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 18:45
        Nie smile Systemy są różne, do każdego jako opcję możesz dodać papierek lub go nie dodawać. Ja tych papierków nigdy nie używałam. Z kupą problemów nie ma. Tzw. mleczne kupy u maluchów spłukują się szybko pod zimną wodą, potem reszta dopiera się w pralce. U starszych kupa robi się twarda, więc ją wywala się do kibelka, a resztę - dopiera w pralce. Liczba wielo zależy od wybranego systemu i tego, czy chcesz używać przez całą dobę czy tylko w dzień. Wejdź sobie na pieluszkarnia pe el i tam masz napisane, ile mniej więcej potrzeba. A jak nie jesteś przekonana to na początek weź kilka i przetestuj.
      • walentyna_w_kosmosie Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 10.12.19, 19:38
        Ja też używałam, przy dwójce dzieci (nie jednocześniesmile System najtańszy, czyli otulacze + tetra + wkładka z mikrofibry. Wkładka powoduje, że dziecko nie odczuwa wilgoci, poza tym z wkładki o niebo łatwiej spłukuje się kupę niż z tetry. Otulacze miałam bodajże cztery, zmieniałam raz dziennie, chyba że się ufajdał kupą (rzadko), tetrę z taką częstotliwością jak się zmienia pampka (z grubsza co 3 godziny). Tetry już teraz niestety nie ma takiej jak kiedyś (albo trudno trafic), z reguły jest bardzo cienka i dlatego w okolicach roku z kawałkiem musiałam pakować do otulacza po dwie, żeby nie przemakało (jedna w prostokat, druga w trojkat). Wtedy dziecko paraduje z dosc dużym tylkiem i to wyglada tak sobiewink Ale u niemowlaka spokojnie wystarczala jedna, na rozne sprytne sposoby mozna zlozyc, inaczej u chlopca, inaczej u dziewczynki (w zależnosci od tego czym osobnik oddaje mocz).
        Ja generalnie polecam. Nie ma z tym wielkiego umęczenia w dobie pralek i suszarek (choc ja suszarki nie mialam). Prałam co 3 dzien. Minusy - łazienka jednak pachniala troche moczem (sa olejki i szczelne pojemniki do przechowywania brudnych pieluch, ale IMHO w 100% zapachu się nie zabije). No i trzeba bylo zaakceptować od czasu do czasu blizszy kontakt z kupa niz przy pampersie, bo poki dziecko tylko na mleku, to kupa mniej lub bardziej wyciekala z wkladki mikrofibrowej na tetrę... i trzeba było tę tetrę lekko zaprać, bo kupy do pralki nie wrzucę. Na szczęście moje dzieci, póki były na piersi, robiły jedną kupę tygodniowo z zegarkiem w ręku, więc dało się przeżyć.
        Jeśli się zdecydujesz, to powodzenia w każdym raziesmile
      • mdro Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 12.12.19, 18:12
        "I co się z nią robi, tj Zdrapuje się/ ściąga nad toaleta i wrzuca poplamione tkaniny do pralki?"

        Moje dzieci co prawda z czasów jeszcze tetrowych, ale kupy wywalałam wprost do ubikacji i zapierałam wstępnie w umywalce, a potem wrzucałam do kubła z wodą, żeby nie zaschło. Jeśli kupa była trudniej usuwalna, najpierw spłukiwałam ją w muszli (tzn. trzymałam,jednocześnie spuszczając wodę). No ale to była tetra, więc i tak szła do prania w 90 stopniach - nie wiem, jak się pierze te współczesne wink, polaru chyba gotować nie powinno się?

        Przy starszym używałam tetry tak do około roku (jednorazowe na dłuższe spacery czy wizyty), przy młodszym krócej i tylko w domu w dzień (jednorazówki stały się tańsze, a może my mieliśmy więcej kasy?). Z tym że ja miałam do pieluch genialne frotowe majtki z szerokimi ściągaczami, nic się nie przesuwało nawet przy ruchliwym już dziecku.

        --
        "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
    • andaba Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 19:00
      Jakie to są wielorazowe pieluchy?
      Tetrowe? No to używałam i byłam zadowolona. Fakt, wymagają stosowania ceratek, ale tetra plus cerata nie ustępuje w niczym pampersom.

      Co do wydatków - w czasie, gdy ja kupowałam pieluch dla pierwszego dziecka jedna tetrowa pielucha (których część mam do dziś, ćwierć wieku i pięcioro dzieci później) kosztowała tyle samo co jednorazówka, a może nawet mniej? Wtedy były tylko te firmowe, drogie jak czort, a tetrowe w hurtowni kosztowały grosze.
      Prać ich na tarze nie musiałam, więc kłopotliwości nie zauważyłam.
      • snajper55 Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 20:02
        andaba napisała:

        > Jakie to są wielorazowe pieluchy?
        > Tetrowe? No to używałam i byłam zadowolona. Fakt, wymagają stosowania ceratek,
        > ale tetra plus cerata nie ustępuje w niczym pampersom.
        >
        > Co do wydatków - w czasie, gdy ja kupowałam pieluch dla pierwszego dziecka jedn
        > a tetrowa pielucha (których część mam do dziś, ćwierć wieku i pięcioro dzieci p
        > óźniej) kosztowała tyle samo co jednorazówka, a może nawet mniej? Wtedy były ty
        > lko te firmowe, drogie jak czort, a tetrowe w hurtowni kosztowały grosze.
        > Prać ich na tarze nie musiałam, więc kłopotliwości nie zauważyłam.

        Ustępuje w tym, że i ceratka, i tetrowa pieluszka są wielorazowego użytku.

        S.
        --
        Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
    • ichi51e Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 19:46
      no trzeba prac a to jest klopotliwe jak jestes z dala od domu czy zlewu aczkolwiek mniej niz by sie wydawalo (ale ja paranoikiem jestem dla mnie nie ma opcji ze dziecko "troche pochodzi". nie obserwowalam zeby dziala na dziecko przyspieszajaco jesli chodzi o odpieluszanie - wsjo rawno mu bylo.

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
      • shmu Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 21:28
        Ja mam 14. Uzywam tylko na dzien. Piore srednio co trzy dni, bo chce zapelnic pralke. W domu mam suszarnie, wiec sa szybko suche (no i te wkladki sa wyjmowane i z czegos w rodzaju polaru, wiec szybko schna). Przyznam, ze nie pogardzilabym jeszcze kilkoma, zeby miec margines, szczegolnie jak dziecko robi kupke 2-3 razy na dzien (bo wtedy musisz natychmiast zmienic, a nie czekac 3 godziny).
      • grrrrru Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 22:32
        Zależy od systemu. Jak na przykład wełna + tetra to na początek i na dwóch otulaczach i 14 tetrowych możesz. Jak AIO to więcej. Zależy też, co ile chcesz prać. U nas pralka i tak chodzi nieustannie (6 osób w domu!) więc nie mam problemu, że mi się pranie nie zbiera. Z dwójki maluchów pieluchy + ubranka co drugi dzień i tak piorę.
    • shmu Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 09.12.19, 21:43
      Sluchaj, w Szwajcarii jest taka organizacja, ktora oferuje wypozyczenie ilus tam roznych pieluszek wielorazowych w roznych systemach. Mozna sobie wyprobowac i wybrac system, ktory najbardziej odpowiada. Za wypozyczenie placi sie niewiele. To zdaje sie jest organizowane przez sklep, ktory sprzedaje pieluchy wielorazowe. Moze w Polsce tez jest cos takiego?
    • lucyjkama Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 10.12.19, 12:29
      Używałam wyłącznie wielorazówek dla starszej córki. I na wyjścia i na spanie, no cały czas. Tylko jak raz miała biegunkę to poleciałam po paczkę pampersów bo sytuacja mnie przerosła big_grin
      Cudowna sprawa ale to wciąga, uzależnia, człowiek ciągle szuka nowych wzorów i rodzai big_grin Przy najmłodszej miałam już w głowie co innego i wielorazówek używałam tylko trochę.
      Po prostu w wielopieluchowanie trzeba się wkręcić i wtedy jest super. Jak ktoś nie czuje to zrezygnuje.
      Spróbować warto!
      • grrrrru Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 10.12.19, 13:26
        Nie trzeba, kwestia charakteru. Mnie nie kręcą samochody, zegarki, buty, torebki to i pieluchy też nie. Nie rozumiem kompletnie, jakie ma znaczenie wzór. To znaczy oczywiście jak mam dwie dobre pieluchy w tej samej cenie to wybiorę tę, która mi się bardziej podoba. Ale żebym miała poświęcać czas i energię na szukanie nowych wzorów galotów to jednak nie. To ma działać i już. Zresztą tak samo nie rozumiem szaleństwa chustowego - mam chustę, używam, bardzo lubię i jedna mi wystarcza.
    • sabina211 Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 12.12.19, 16:25
      Miałam przy najmłodszym (dziś 5-letnim) dziecku. Używałam od ok.3/4 miesiąca do 13/14. Na noc raczej jednorazówka, chyba, że Mały usnął o jakiejś nietypowej porze to już nie zmieniałam (i wtedy czasem coś przeciekło, ale naprawdę czasem). Byłam zadowolona, nawet bardzo, pranie nie było problemem. W czasie wyjazdów jednorazówki, ale tylko te biodegradowalne. Kiedy synek skończył 14 miesięcy poszedł do żłobka, a tam już wymagano jednorazówek i powoli się rozmyło (poza tym zaczęły być za małe). Ale do końca były to jednorazówki z polecanej już tu pieluszkarni. Stamtąd też miałam proszek do prania, olejki. Ja polecam, choć uczciwie mówię, że systemu otulaczy dla noworodków nie pojęłam i to na początek życia z dzieckiem było dla mnie za dużo.
      • obrus_w_paski Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 13.12.19, 01:03
        Czyli używałaś sio albo aio?

        In dłużej o tym czytam tym bardziej mi się podoba zwłaszcza za z tego co rozumiem można spokojnie używać naprzemiennie z jendorazowkami.
        Czyli z tego co rozumiem możemy kupić kilka aio/ sio + jednorazowe i jeśli nam będą wielorazowe pasować, to dokupujemy więcej.
        Z teo co wyczytałam to wlansie aio albo sio to najmniej skomplikowane rozwiązania, wiec wychodzilibyśmy raczej w te opcje
        • obrus_w_paski Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 13.12.19, 01:08
          Ale żeby nie było- wciąż nie rozumiem strony praktycznej przy kupie zwłaszcza przy aio/sio. Kolejność z tego co czytam powinna być taka
          - odchody się wyrzuca do sedesu (ale co zrobić -sorry- z tymi oblepiajacymi?? PrEciez nie można wrzucić takiej pieluszki do pralki.
          - przepiera się te pieluszkę ręcznie ??
          - wkłada taka mokra (??) do pojemnika z olejkiem (?)
          - pierze w pralce

          I z tego co tutaj czytam, nie ma tu fanek papierków bambusowych, czyli jednak ta kupa ładuje na tkaninie- nie wyobrażam sobie sprzątania sad(
          • sabina211 Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 13.12.19, 08:46
            My akurat papierków używaliśmy, zwłaszcza kiedy Mały był już nie tylko mleczny. Jeśli coś wyciekło to spłukiwałam pod kranem (albo nad sedesem). Pieluszki przed praniem trzymałam (nie dłużej niż 12 godzin) w zamkniętym wiaderku z wodą, do której dodawało się kilka kropel olejku (nie w samym olejku!) A potem do pralki.
            I oczywiście można łączyć z jednorazówkami. Częściej lub rzadziej chyba wszyscy łączą. Powodzenia, ciekawe, czy u Was wielo się przyjmą? Ja żałowałam trochę, że przy starszych dzieciach nie wiedziałam o tej możliwości.
          • shmu Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 13.12.19, 10:13
            Ja uzywam papier i jak jest cos grubszego to wyrzucam, jak nie, to piore i uzywam 2-3 razy. Zdarzaja sie przecieki, zalezy od konsystencji - czasem mozna wykruszyc do ubikacji, czasem poprostu zmyc pod kranem, ale tak z grubsza.

            W aio widze tylko problem z suszeniem, ktory jest rozwiazany w tych kieszonkowych. Tyle ze te wkladki trzeba przed praniem wyjmowac (polecam od razu po przewijaniu, zamiast babrac sie w dwudniowej pieluszce pozniej) i wkladac po praniu. Niby szybko, ale jak musisz to zrobic w 14 pieluszkach, to czas sie akumuluje. Ktos tu polecil fajny system aio, gdzie wkladki sa przymocowane tak, ze je mozna ladnie rozlozyc do suszenia (zdaje sie bumgenius?). Teraz bym szukala tego rozwiazania, choc sprawdzilabym jeszcze, czy material jest ogolnie szybkoschnacy.
              • shmu Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 13.12.19, 13:55
                Moje 10kg dziecko jest dosc ruchliwe podczas zmiany pieluchy, wiec jest dosc trudno wlozyc dwie wkladki i jeszcze papier przytrzymujac go lokciem smile Poza tym pracuje juz, wiec licze kazda minute. Na szczescie w zlobku zgodzili sie na wielorazowki i fajnie, ale wieczor przed musze je przygotowac na nastepny dzien.

                Chce poprostu podac wszystkie za i przeciw - zakupienie 20 pieluch i nieuzywanie ich, bo okazuje sie, ze jednak nie wiedzialo sie o jakichs aspektach jest malo ekologiczne, wiec decyzja musi byc swiadoma poprostu.
              • shmu Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 13.12.19, 14:05
                Mam dwie w tym stylu i sa ok ze wzgledu na to, ze nie musisz wkladek wlasciwie odczepiac, zeby sie dobrze wypraly (ale mozesz). Na ogol powloka zewnetrzna schnie szybciej, wiec jak masz dodatkowy komplet tych wkladek to zaden problem.

                Jak kupowalam dwie sio pieluszki, to myslalam, ze mozna wymienic tylko wklady w srodku otulacza, ale na ogol otulacz tez sie zabrudzi czy zamoczy a i w wypadku moich pieluch ma elementy materialowe. Wiec tak czy tak wszystko trzeba wyprac przy kazdej zmianie pieluchy.
    • majaa Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 13.12.19, 10:32
      A ja się zastanawiam, czy te pieluszki to faktycznie są takie eko i czy w ogóle warta skórka wyprawki... Bo z jednej strony, niby mniej śmieci się produkuje, ale znów z drugiej, trzeba zużyć zdecydowanie więcej prądu, wody i detergentów. Plus też jakaś tam niewygoda w stosunku do jednorazówek, nie ma co się oszukiwać. Raczej wątpię, żebym dała się przekonać do tego rozwiązania.
      • shmu Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 13.12.19, 14:22
        "Takie" eko to jest puszczenie dziecka z gola pupa na lace albo w lesie. I to najlepiej, zeby samo sie doczolgalo, bo produkcja wozka tez wymaga energii i wody. Chodzi o to, zeby obnizyc ilosc wyrzucanych smieci i mozliwie obnizyc zuzywana energie.
        Wszystko zalezy, skad pochodzi energia na pranie, czy zapelniasz pralke, jak suszysz, jakich srodkow do prania uzywasz, czy jestes konsekwentna w uzywaniu, czy kupujesz 1000 wielorazowych, bo fajne wzory, czy pieluszki rosna z dzieckiem, czy nastepne dziecko bedzie ich uzywac itp.
        • majaa Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 13.12.19, 14:39
          No właśnie, "wszystko zależy", a ja jakoś wątpię, żeby większość ematek stosujących wielorazowe pieluszki korzystała z energii słonecznej czy wiatrowej, suszyła tylko na sznurku i używała wyłącznie naturalnych środków piorących. Pomijając już fakt, że przy wielorazowych pieluszkach prania jest tak czy siak więcej niż bez takich pieluszek, no nie ma cudów. Myślę po prostu, że w wielu przypadkach ta "ekologia" jest tylko teoretyczna, niestety.
          • shmu Re: O wielorazowych pieluszkach na poważnie 13.12.19, 14:50
            Sa artykuly na ten temat, ktore twierdza, ze wychodzi na jedno w kwestii energetycznej (przypominam, ze produkcja jednorazowek tez wymaga energii i wody). Wiec kazdy bonus, jesli chodzi o suszenie na powietrzu etc polepsza sytuacje. A smieci zdecydowanie mniej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka