Dodaj do ulubionych

60 dni zwolnienia na chore dziecko.

09.12.19, 16:37
Czy obcujecie z rodzicem, który jako jedyny z obojga korzysta z tego prawa? Czy pracodawca podchodzi elastycznie i że zrozumieniem, czy współpracownicy przejmują obowiązki tego rodzica nie chowając urazy do niego?
Obserwuj wątek
      • agrypina6 Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 17:04
        Bzdura. Jeżeli dziecko jest chore to biorę na nie opiekę, samo nie może zostać. Oczywiście oby jak najrzadziej chorował. Mając chore dziecko myślę o nim a nie o wspolpracownikach czy pracodawcy. Inna pracę jak by co zawsze znajdę. Dla mnie priorytetem jest rodzina a nie praca.
            • araceli Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 19:46
              triss_merigold6 napisała:
              > O, serio? Nie zauważyłam.

              Bo nie masz pojęcia o rynku pracy pierdzistołku big_grin


              --
              Emigrancka troska o ojczyznę:
              araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
              black_halo: Na zlosc tobie spale.
              • lauren6 Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 10.12.19, 10:31
                Ja nie z budżetówki i nie czuję się dyskryminowana na rynku pracy.

                Jeśli jest się miernotą to każdy powód jest dobry by usprawiedliwić swoje porażki w pracy. Łatwiej szukać winy w innych niż sobie samej. W tym przypadku winne są inne kobiety, które mają małe dzieci.
                • araceli Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 10.12.19, 10:42
                  lauren6 napisała:
                  > Ja nie z budżetówki i nie czuję się dyskryminowana na rynku pracy.

                  Oczywiście, że skoro ja napisałam o dyskryminacji to ty napiszesz, że nic takiego nie ma. Byle stanąć okoniem big_grin


                  Jednocześnie sama pisałaś, że zrezygnowałaś z pracy na rzecz takiej, gdzie na zwolnienia źle nie patrzą big_grin



                  --
                  Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
                  • lauren6 Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 10.12.19, 16:01
                    Nie wypisuj bzdur o moim życiu osobistym. Pracę zmieniłam by zarabiać więcej. Faktycznie wybrałam firmę przyjazną rodzinie, gdzie zwolnienia na dziecko, macierzyństwo czy ojcostwa jest w różny sposób wspierane. Mam wybór to wybieram to co dla mnie najlepsze. Rozumiem, że to cię dziwi?
          • mimbla125 Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 10.12.19, 04:25
            mia_mia napisał(a):

            > Ja Cię nawet rozumiem, tylko w szerszej perspektywie źle wychodzą na tym wszyst
            > kie kobiety. Mniej się im płaci i zatrudnia w drugiej kolejności.

            Gdyby ojcowie tych dzieci brali L4 "na dziecko" tak samo często jak matki, to nie byłoby problemu. Zawsze mnie zastanawia, dlaczego to jest tak rzadko praktykowane.
            • turzyca Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 10.12.19, 08:03
              >Zawsze mnie zastanawia, dlaczego to jest tak rzadko praktykowane.

              1) ojciec nie ma wprawy w opiece nad dzieckiem.1:1, bo tylko matka była na rodzicielskim, nie ufa mu się,
              2) ojciec lepiej zarabia, więc ludzie wolą tracić mniej kasy, nie patrząc, że raczej w tym układzie pensja matki długotrwale pozostanie znacznie niższa. Plus niektórzy pracodawcy krytycznie patrzą na znikającego ojca, bo nie są przyzwyczajeni,
              3) ojciec nie ma ochoty na marudne dziecko, bo nie ma więzi i wprawy, więc korzysta z 3, żeby się wymigać, co powoduje błędne koło.


              Od lat powtarzam, że obowiązkowe kilkumiesięczne urlopy tacierzyńskie, zrobiłyby niesamowicie dużo dobrego dla wszystkich. Kobiety przestałyby być jedynymi znikającymi z rynku pracy, ojcowie i dzieci nawiązywaliby głębszą więź, co zasadniczo bardzo wzmacnia dzieci, przy rozwodach byłoby mniej rozwodów z dziećmi, w razie chorób matka nie byłaby defaultowo jedyną do brania zwolnień, w ogóle same korzyści.

              --
              Entropia i chaos dnia codziennego
              • hanusinamama Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 10.12.19, 16:05
                Ale na siłe ta więź chcesz tworzyć??? Powodzenia. Znam ojców ktorzy szli na tacierzyński, znam rodziny gdzie do lekarza zwalnia sie ojcec (albo ma swoj biznes i bardziej moze żonglować godzinami pracy). Ojciec musi chceć...jak sie zrobiło bobo z niedzielnym tatusiem to watpie aby siła mozna go było zmienić.

                --
                "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                • turzyca Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 10.12.19, 16:44
                  >Ale na siłe ta więź chcesz tworzyć???

                  No chwilowo na siłę wpychamy matki i dzieci w diadę. Naprawdę nigdy nie widziałaś układu typu młodzi rodzice i matka wyrywająca dziecko z rąk ojcu i fukająca na niego, że nie umie, źle robi, niech natychmiast przestanie? Facet spróbuje raz, drugi, trzeci, pielucha przecieknie, dziecko trzeba przebrać od stóp do głów, żona mu głowę zmyje, więc oddaje pola i faktycznie umie coraz mniej. A potem jak trzeba zostać z chorym dzieciakiem i zmienić mu pieluchę, to kto zostaje? Ten kto zmieniał pieluchy przez ostatni rok.
                  Przełamać ten schemat jest trudno. Ale jak masz wybór - kończy Ci się macierzyński i dziecko idzie do placówki pod profesjonalną opiekę albo zostaje w domu jeszcze na pół roku, to wiele osób zdecyduje się na te pół roku urlopu ojcowskiego. I ten ojciec nauczy się zakładać prawidłowo pieluchę, bo to nie jest fizyka kwantowa, trzy razy źle założy i mu przecieknie i będzie przebierał dzieciaka, za czwartym razem zwróci uwagę na detale i będzie git. Nauczy się dziecka, nauczy się, czy dziecko uwielbia oglądać tramwaje, czy będzie śledzić wędrówki mrówki, rozwinie jakieś tam wspólne zainteresowania i będzie mu łatwiej z tym dzieckiem się dogadywać.


                  A w zasadzie dlaczego ja piszę takie oczywistości? Przecież wiadomo, że jak się z kimś czas spędza to można go poznać i polubić, trzeba facetom i dzieciom stworzyć taką możliwość, a nie uważać za idiotów.

                  --
                  Świruska od Krzyżaków.
                  • hanusinamama Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 10.12.19, 17:26
                    Msa ojców umie zakładać pieluche jak jest młodsze dziecko...jakos nie wiem czy rozwiazania systemowe zmuszą do tego ojca. Jak nie bedzie chciał z dzieckiem siedzieć...to bedzie wolał zapłacic za złobek.
                    MOje dzieci na cycku były do 2 lat wiec tata karmic mlekiem nie mogl, ale przewijał czy mył kilkudniowe...i nie ejst jakims wyjątkiem. Tu jest kwestia chęci faceta i babki.

                    --
                    "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
      • lauren6 Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 10.12.19, 16:08
        > To jedna z największych patologii prawa pracy

        Zacznij myśleć, myślenie nie boli. Likwidacja zwolnień na dzieci nie spowoduje, że dzieci przestaną chorować. Sprawi, że jeden z rodziców (ten mniej zarabiający czyli z reguły matka) zrezygnuje z pracy zawodowej. Czyli tym samym w kraju o rekordowo niskiej aktywizacji zawodowej osób w wieku produkcyjnym, szczególnie kobiet, chcesz spowodować dalszy odpływ pracowników. Którzy potem popadną długotrwałe bezrobocie i będą potrzebowali zasiłków, programów aktywizacji zawodowej by wrócić na rynek pracy.

        Takie rozwiązanie jest kompletnie nieopłacalne z punktu widzenia gospodarki i cholernie niekorzystne z punktu widzenia kobiet. Polecam włączyć myślenie zanim następnym razem postanowisz podzielić się jakimś "rewolucyjnym" pomysłem ze światem.
          • hanusinamama Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 10.12.19, 17:27
            W jakich...tam gdzie jest kilka tygodni urlopu?? NO jak rodzina zarabia mało to tak ale jak juz facet zarabia dobrze to mamy wtedy nie pracują zanim dziecko nie pojdzie do przedszkola czy szkoły....

            --
            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • mia_mia Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 10.12.19, 17:43
          Ile znasz państw, gdzie można mieć 60 dni wolnego, żeby opiekować się dzieckiem? Jakimś cudem w krajach, gdzie takich cudów nie ma kobiety masowo nie rezygnują z pracy. Da się? Da.
          Nie potrzebujemy rewolucyjnych rozwiązań, wystarczy popatrzeć jak to działa u innych. Dla pracodawcy zatrudnienie młodej matki czy powierzenie jej odpowiedzialnych zadań to potężne ryzyko, więc wielu woli nie pakować się w kłopoty.
          • lauren6 Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 10.12.19, 19:12
            Zrób "czary mary" i spraw, że Polska zamieni się w Szwecję czy Niemcy, z ich PKB, gospodarką, socjalem, zarobkami. I wtedy sobie poporównujemy. W polskich realiach bardziej będzie się opłacała rezygnacja rodzica z pracy niż zatrudnienie opiekunki do chorującego dziecka. Nie wiem czemu koniecznie chcesz wypychać z rynku pracy młode kobiety: żeby zarabiały jeszcze mniej niż faceci?
            • mia_mia Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 10.12.19, 19:32
              Dlaczego tak trudno zrozumieć ci, że takich kobiet się nie zatrudnia, bo mają prawa, które bardzo obciążają pracodawcę i współpracowników, a jeśli już pracują, do czegoś doszły, a nagle zaczynają znikać na zwolnienia to nie awansują, nie dostają podwyżek, są problemem dla zespołu, bo każdy ma swoje życie, którego nie chce ustawiać pod katarki dziecka koleżanki.
    • turzyca Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 17:10
      Ja się zastanawiam, jak tych 60 dni na wszystkie dzieci wystarczało, gdy matka miała trójkę w czasach przedszczepionkowych. Odra, różyczka, świnka, koklusz to są jednak choroby zajmujące tygodnie. To co robiono z dzieckiem tylko przeziębionym?

      --
      Świruska od Krzyżaków.
        • turzyca Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 17:38
          Jak się szło na pole, to się nie miało 60 dni opieki, rolnikom nie przysługiwało.

          Co robiła w latach sześćdziesiątych z przeziębionym dzieckiem łódzka dziewiarka, gdańska suwnicowa, jeleniogórska szlifierka szkieł, wałbrzyska urzędniczka, warszawska sklepowa? Imigrantki do miasta bez babć na podorędziu.

          --
          "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
            • szeptucha.z.malucha Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 18:41
              Ja jeszcze znam historię, że dziecko poniżej 2 lat zostawiało się w łóżeczku z butelką, zakrywało z góry jakąś siatką, żeby nie wypadło i po 8 h wracało się i sprawdzało, czy jeszcze żyje. I połowa lat 70-tych.
              Postawa ta budziła zdziwienie otoczenia ale bez zbytniego wzburzenia...
            • pole_koniczyny Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 18:51
              W wielu fabrykach była tez praca zmianowa, wiec jak kobieta szła na nocna zmianę to za dnia mogła dziecka przypilnować.
              I tak jak wyżej - zostawiało się młodsze niż teras dzieci same w domu, pod opieka rodzeństwa albo prosząc sąsiadki żeby zajrzały.
              Nie wiem na ile to prawda, ale z przekazu rodzinnego wynika, ze pomimo trudnych warunków ludzie czuli się w tamtych czasach bezpieczniej. W kamienicy w Łodzi w latach 60 wszyscy się znali i żyli razem jako społeczność.
              Mam wrażenie ze tez na pewno inne było rozumienie lekkiej infekcji niż dziś - dopóki dzieciak był w stanie iść do szkoły to szedł.
      • hanusinamama Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 10.12.19, 10:23
        NO naprawde szkoda ze te czasy mineły...wiele mam mogloby zostawić spokojnie 2 latkę z 5 latkiem i iśc do pracy...jak sie czyta to forum czasami to ciarki przechodzą. Rozumiem, ze nie robicie tak nie dlatego ze to nieodpowiedzialne tylko dlategop ze prawo nie pozwala??

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • agonyaunt Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 17:29
      IMO wszystko zależy od tego, z czego te 60 dni wynika i jaką postawę prezentuje nieobecna koleżanka. Jeśli to jakaś poważna choroba, a do tego koleżanka normalnie w porządku, to ludzie będą dużo bardziej tolerancyjni niż wobec koleżanki notorycznie biorącej tydzień wolnego na katarek i do tego z podejściem "bo mi się należy i mam was gdzieś". Inaczej będzie w układzie dzisiaj ja, jutro ty, inaczej jeśli jedna osoba co chwilę na zwolnieniu a reszta musi do niej dostosowywać swoje życie.
    • zazou1980 Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 17:37
      U nas tylko ja biore zwolnienia na dzieci, w tym czasie zastepuja mnie inni czlonkowie zespolu, a niepilna robota czeka az wroce. Nie naduzywam zwolnien, w tym roku nawet 10 dni sie nie uzbiera, a mam dwoje dzieci. Konkubin czasami bierze urlop, tak 2-3 dni, bo u niego w robocie za zwolnienia jada po premii. U mnie premii nie ma, wiec nie mam dylematow...
    • em_em71 Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 17:44
      Pracowala ze mną dziewczyna, która często chodziła na zwolnienia i te 60 dni w roku wykorzystywala. Raz bylam swiadkiem, jak kadrowa ostrzegla ją, żeby miała się na baczności, bo tylko 3 dni płatne jej zostały, a że zbliżało się BN, to i te 3 ostatnie zagospodarowała smile Zwolnienia wyłącznie na przeziębienia. 2 dzieci szkolnych. Mozna? Można.
    • julita165 Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 17:55
      Tylko ja biorę "opiekę" na syna, tatuś jest ex, mieszka 70 km od nas, no i miejsce zamieszkania syna jest ze mną. Syn do chorowitych nie należy, w wieku przedszkolnym wychodziło mi ok dwóch tygodni "wolnego" w 3-4 kawałkach, od dwóch lat pewnie z tydzień. Oporów nigdy nie miałam ale ja " na państwowej posadzie", tam się nikt nie przejmuje, należy się wolne i już, co najwyżej ludzie się dziwią czemu tak mało biorę. Matki karmiącej do 3-4 rz to standard żeby ta godzinkę urwać chociaż faktycznie karmią butelka od opuszczenia z noworodkiem szpitala
    • fantomowy_bol_mozgu Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 18:07
      W pierwszym roku po moim macierzyńskim wykorzystaliśmy bodajże 40 dni opieki (na szczęście na pół z partnerem). Ot, zwykłe żłobkowe problemy - katar kończący się zapaleniem ucha i chyba z 6 antybiotyków w rok.
      Wtedy mogłam sobie na to pozwolić - tempo w pracy nie było zbyt duże, wyrabialam się bez problemu i praktycznie nikt nie musiał za mnie nic robić.
      Teraz mam inną pracę, gdzie każdy dzień L4 to problem i dla pracownika i dla zespołu (tak, fatalna organizacja pracy). Ratowałam się często praca z domu, choć to nie jest idealne rozwiązanie, bo ani robota nie jest zrobiona na 100% ani dziecko dopilnowane. Tyle, że młody choruje już dość rzadko i lekko.
      Teraz przede mną macierzyński, a potem powrót do pracy z dwójką dzieci placówkowych. I jestem przerażona, bo jak młodszy będzie chorować tak jak starszy, to nie mam pojęcia, jak my to pogodzimy z pracą.
        • anku1982 Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 10.12.19, 03:20
          Zatrudnienie niani to w większym mieście koszt conajmniej 2000-2500 zł. Nie mówię tutaj o emerytce która fizycznie nie nadąży za energicznym 3,5 latkiem, przedszkole w wielu miejscach to 300-500 zł. Jest spora różnica. Kiedyś opisywałam jak szukaliśmy niani do 1,5 rocznika zgłosiło się 13 osób, 2 chciały dojeżdżać pksem po 30 km w jedną stronę, połowa nie chciała podzielić się swoim doświadczeniem, 2 udało się umówić na rozmowę, żadna nie przyszła...
            • sol_13 Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 10.12.19, 18:26
              To do mnie? Mialam dwie nianie, druga legalnie (przy pierwszej nie było jeszcze tej możliwości refundacji skladek przez państwo). Wybieralam takie bez malych dzieci😀 zwykle zreszta nianie to studentki, emerytki lub panie tuz przed emerytura chcace do niej "dociagnac".
              Bez przesady z tym problemem w znalezieniu. Przeprowadzilam dwie rekrutacje, z kazdej mialam wybrana wspaniała nianię, obydwoje dzieci zaopiekowane i zadowolone. Bez potrzeby chodzenia do zlobka, bez chorób. Koszt oczywiście większy niz prywatny żłobek ale plusy przewazaja ta różnicę. Dodatkowo jak starszak juz chodzil do pkola i chorowal,
              niania opiekujaca sie młodszym dzieckiem zostawala również z nim dzięki czemu nie musieliśmy chodzic na zwolnienia.
        • fantomowy_bol_mozgu Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 10.12.19, 08:30
          Nie wykluczam tego rozwiązania, ale mieszkam na zadupiu, nawet nie tyle na wsi, co w przysiółku. Ostatnio wrzuciłam ogłoszenie (jakoś po trzecim antybiotyku w tym felernym roku) zarówno w necie, jak i po okolicznych sklepach/przystankach i zgłosiła się dosłownie jedna osoba (odpalająca fajkę za fajką - jakoś podziękowałam wink).
          Plus jest taki, że po tej strasznej serii z uszami młody sobie wyrobił odporność - teraz mam przedszkolaka, który ostatni antybiotyk brał chyba 2 lata temu, a większość infekcji zaczyna się i kończy na katarze.
    • vinca Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 18:13
      Szczerze mowiac o bardzo wspolczuje osobom pracującym na etacie i mającym chorowite dziecko.
      Moje dziecko w 2 i 3 roku życia chorowało niemal bez przerwy - 2 dni OK a potem 3 tygodnie mega gila i nieprzespanych od kaszlu nocy. Potem albo 2 lub 3 dni przerwy (albo infekcja przechodziła prosto w kolejną) i od nowa. Dziecko jechało na sterydach, wymagalo inhalacji co 2-3h i za Chiny ludowe nie nadawało się do żłobka czy potem przedszkola. Gdybym pracowala na etacie to chyba musialabym sie zwolnic bo bylabym bezuzytecznym pracownikiemuncertain Dzieci naprawde roznie przechodzą infekcje - dla niektorych to katar i pokaslywanie, dla innych po 2 dniach zapalenie oskrzeli...
    • nangaparbat3 Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 18:35
      Z trudem wiązaliśmy koniec z końcem, ale pomagali nam rodzice, z początku opłacali, potem dopłacali do niani. Jak dziecko poszło do przedszkola, odbierała je po obiedzie i była z nim do mojego powrotu z racy, jakieś 2, góra 3 godziny. Jak dziecko było chore, zostawała z nim. Chyba ani razu nie wzięłam zwolnienia na dziecko. Ale nie mam za złe matkom, których na nianię nie stać, babci pod ręką nie mają, i zwolnienia biorą. Trudno.


      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
    • 18lipcowa3 Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 19:05
      Co mnie obchodzi jak na to patrzy pracodawca albo koledzy w pracy.?jak dziecko chore to biorę i się nie zastanawiam czy kogoś tym urażam.
      Korzystam z takich dni oczywiście. Rzadko, kiedyś częściej.


      --
      Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
    • jasnoklarowna Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 19:05
      Kurczę, ja pracuję w budżetówce, na moim piętrze jest kilka mam z dziećmi przedszkolno podstawówkowymi, w tym ja, większość ma 2 co najmniej.
      Nie przypominam sobie by któraś wykorzystała rocznie choćby połowę z tych 60 dni.

      Ja brałam pojedyncze lub 2 dniówki na jelitówki młodszego, bo ma skłonność i ciężko przechodził, w sensie wymiotował cały dzień, prawie się odwadniał. starsza była odporniejsza.
      Jedyne dłuższe zwolnienia to było 2 tygodnie na ospę, na pierwsze dziecko wzięłam ja, po dwóch tygodniach na drugie dziecko brał mąż.
      Jeszcze jakieś zapalenia oskrzeli ze 2 razy . i tyle, starsza ma 14 młodszy teraz 10.
      Jak teraz są chorzy to ja idę z godzinę1,5 później do pracy, rano dam leki, ogarnę, najwyżej mąż godzinkę się zwolni i da obiadową porcję leków. Siedzą sami, my pod telefonem.
      Podobnie koleżanki z pracy, czasami borą pojedynczy dzień czy 2, sporadycznie (raz w roku) tygodniowy, ogarniają niańkami, babciami jak ktoś ma, starsze siedzą same.
      Nigdy nie spotkałam się z sytuacją nadużywania, a to budżetówka, jak ktoś by chciał to mógłby na przysłowiowy paluszek. Nikt się nie wkurzał nigdy na nikogo, każdy ma swoją działkę, swój wpływ, i najpilniejsze sprawy wówczas idą na innych, reszta czeka. Jest normalnie.
    • chococaffe Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 20:01
      Różnie. Jak dziecko choruje, a rodzice nie mają z kim zostawić, rozumiem. Jezeli jednak wiem, że dziecka na co dzień jest pod opieką babci, a mama bierze 5 dni zwolnienia na jego katar, a potem wraca do pracy po fryzjerze, kosmetyczce itd to trochę mnie szlag trafia.
    • berdebul Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 20:05
      Obcowałam. Wiecznie nic nie było zrobione bo: nie zdążyła/zapomniała/musiała wcześniej wyjść bo dzwonili z przedszkola/jest na badaniach z bombelkami. Obydwoje budżetówka, ale on nie bierze zwolnień na dzieci,, dwie chętne do pomocy babcie. Rekordem było jak z jednym chorym dzieckiem siedziały obydwie babcie i ona. 🤦🏻‍♀️
      Z ulgą przyjęłam, kiedy odeszła. Inni członkowie zespołu również.
    • ponis1990 Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 20:25
      No hej, ja dwa lata temu wykorzystałam w ciągu roku całe 60 dni - na czas operacji syna, pobyt po operacji na oiomie, potem na oddziale rehabilitacyjnym, potem rekonwalescencja, potem niestety były komplikacje, w rezultacie czego dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny po kolejnej ciężkiej infekcji … pracodawcę mam pod tym względem cudownego, nikt nie robił mi wymówek bo wiedzieli jaka jest sytuacja - syn z orzeczeniem, mimo to podjęłam prace na etacie - pod tym wzgledem idą mi bardzo na rękę, na szczęście w zeszłym i tym roku żadnych l4, tylko kontrole w poradniach specjalistycznych, często w dniach wolnych dawanych za przepracowane weekendy smile

      --
      Lubię placki
    • 12gram Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 20:27
      Znajome z budżetówki korzystają z opieki i w pracy problemów nie mają , był czas, że dziecko w każdym miesiącu przynajmniej tydzień przechorowało, a i tak często rodzice wypychali je do przedszkola z zielonymi gilami byle cokolwiek móc w pracy zrobić.
      W mojej pracy by nie trzymali kogoś kto tak często jest na zwolnieniu. Dwa razy do roku na kilka dni to maks, częściej by szef nie przełknął. Więc generalnie u nas instytucja babci i dziadka działa.
    • zabka141 Re: 60 dni zwolnienia na chore dziecko. 09.12.19, 20:28
      W Niemczech mamy chyba do 10 dni na dziecko na dwojke rodzicow. Wykorzystalismy tylko raz, gdy corka miala chorobe tropikalna.

      A w tym roku chyba z dzien wykorzystalam, maz moze tez jeden dzien. Staramy sie dzielic opieka w czasie choroby, tak bysmy mogli byc w pracy gdy sa wazne spotkania czy wyjazdy.

      Nie wyobrazam sobie 60 dni, ale mam kolezanki dla ktorych katar u przedszkolaka to choroba wymavajaca 2 tygodni w domu.