Dodaj do ulubionych

Zadania domowe do likwidacji

10.12.19, 07:15
Uważam, że obowiązkowe prace domowe powinny być zlikwidowane. Uczeń spędza w szkole 6-8 godzin i potem ma prawo do czasu wolnego, który wykorzysta jak chce. Podobnie jak dorosły. Jak chce.
W wolnym czasie może sobie pogadać z kolegami, porobić coś z rodzicami, pograć, poglądać youtuba, obejrzeć serial, poczytać...
Może także porobić sobie zadania nieobowiązkowe - jeśli go interesują, jeśli widzi w nich sens, jeśli treści przerabiane są dla niego ważne.
Ale decyzja powinna być jego.
Obserwuj wątek
          • makurokurosek Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 13:20
            Bo to nie jest kwestia prac domowych, tylko innej budowy siatki godzinowej, gdzie wszystkie ważne przedmioty są po kilka razy w tygodniu, a przedmiotów ważnych nie jest już 5 jak to miało miejsce w sześcioletniej Sp, tylko dziewięć
            • kurt.wallander Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 14:25
              makurokurosek napisała:

              > Bo to nie jest kwestia prac domowych, tylko innej budowy siatki godzinowej, gdz
              > ie wszystkie ważne przedmioty są po kilka razy w tygodniu, a przedmiotów ważnyc
              > h nie jest już 5 jak to miało miejsce w sześcioletniej Sp, tylko dziewięć

              Podejrzewam jednak, że pewne znaczenie ma tu fakt, że uczniowie z systemu 6 + 3 zostali wrzuceni znienacka po 6. klasie w system 8 + 4. W gimnazjum tez dochodziły przedmioty, a jednak dzieciaki nie były aż tak obciążone. Przypuszczam, ze ci, którzy od początku idą nowym systemem, mają juz nieco łatwiej, bo jest większa ciągłośc programu nauczania.
          • czarna_kita Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 17:39
            Tak czy inaczej musieli. Ja też się uczyłam w domu dodatkowo i robiłam prace domowe a to byly lata 80te, więc nikt mi nie powie że to akurat przez PiS.
            Zadania domowe były od dawien dawna, mój ojciec opowiadał że oni mieli najgorzej bo nie dość że praca domowa ich czekała to jeszcze praca w gospodarstwie. A faktem jest że teraz jest tego po prostu więcej zamiast mniej.
            • madami Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 21:00
              No właśnie przez PIS cofnęłiśmy się tych lat osiedziesiątych wink
              Zamiast pchać edukację na nowe tory to cofamy do staroci, zamiast nowoczesnych metod mamy te sprzed 30 lat zupełnie nie przystające do aktualnych czasów. Bravo PIS niedługo może sięgniemy średniowiecza
    • triss_merigold6 Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 07:59
      Biorąc pod uwagę obszerność i zawartość podstawy programowej od klasy V, to co Ty uważasz jest bez znaczenia. W klasie VII i VIII oraz w szkole średniej na poziomie rozszerzeń większość dzieci musi pracować w domu, bo szkolnego czasu na realizację i utrwalenie materiału jest za mało.
    • aguar Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 08:46
      Zgadzam się w pełni. Co prawda mam dziecko dopiero w 5-tej klasie, więc mogę tylko się wypowiedzieć, że na tym etapie i wcześniej na pewno by się obyło bez tych zadań z korzyścią dla dzieci. Nie wiem, może jak już są w wieku, kiedy naprawdę są w stanie same ogarniać bez pomocy i kontroli rodziców ( w sensie większość , a nie cudowne wyjątki e-mam), to można je wprowadzić w niewielkiej ilości...
      • molik28 Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 15:42
        Zgadzam się w 100%. Nic nie utwalone, wszystko po łebkach dlatego dzieciaki nic nie pamiętają. Uczą się więcej niż my, a mniej umieją. Potem się mówi, że coraz głupsze te pokolenia. To przez przeładowaną podstawę. Ludzki mózg ma ograniczenia, a na papier (podstawę programową) można wpisać co się chce i ile się chce. To jakieś cymbały wymyśliły. A może tego by jeszcze dzieci się poczyły, i tego, i to może dopiszmy w programie, o tym też muszą wiedzieć to dopiszemy. Co reforma to lepiej. A kiedy im coś w końcu z tej podstawy wykreślimy i damy po prostu pożyć. Im dłużej moje dzieci chodzą do szkoły tym bardziej widzę głupotę tego systemu. Siędzą po tyle godzin że szkoda gadać. Młodszy mówi, że nie może się doczekać kiedy pójdzie do pracy. Słabe to. Nie chciałabym teraz być uczniem zz nic.
    • bistian Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 09:02
      Ostatnio przeglądałem z uczniem klasy 3 SP, ćwiczenia z języka polskiego, jako zadanie domowe. Nie ma szans, żeby większość wykonała te ćwiczenia samodzielnie, trzeba być wyjątkowo zdolnym, żeby dać sobie z tym radę. Połowa dorosłych też nie dałaby rady w sensownym czasie.

      --
      1elka26 odkrywa prawdę o PiS: III RP przeistoczyła się w PRL-bis
      • lauren6 Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 09:41
        Mnie to najbardziej wkurza: czyli notoryczne zadawanie prac domowych dla rodzica. Mam na myśli wypracowania na temat, który jest za trudny dla danego wieku, prezentacje w klasach 1-3 itd. Jeśli dziecko ma uzupełnić ćwiczenia czy nauczyć się do klasówki - spoko. Przejrzę czy dobrze zrobiło, odpytam. Niezmiernie mnie jednak wkurza planowanie wolnych weekendów pod prace domowe mojego dziecka, bo pani zadała coś trudnego z czym sobie na 100% samo nie poradzi i muszę wykroić te kilka h w sobotę czy niedzielę by usiąść razem i zrobić pracę domową. To już jest chamskie organizowanie cudzego czasu wolnego. Poza tym taka odrobina z rodzicem praca domowa nic nie wnosi do edukacji dziecka. To żadne powtórzenie materiału. Po co nauczyciele to robią? Nie wiem.
        • kurt.wallander Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 10:28
          lauren6 napisała:

          > Mnie to najbardziej wkurza: czyli notoryczne zadawanie prac domowych dla rodzic
          > a. Mam na myśli wypracowania na temat, który jest za trudny dla danego wieku, p
          > rezentacje w klasach 1-3 itd.

          Dla nas z kolei prace domowe w młodszych klasach nie były utrapieniem. Nawet zaległości po tygodniowej nieobecności mozna było uzupełnić w dwa dni. Natomiast im dalej w las, tym gorzej. I, o ile kiedyś byłam zwolenniczką prac domowych, jako formy utrwalania materiału, tak teraz coraz bardziej mnie wkurzają. Ciężko chociaż jeden dzień weekendu spędzić poza domem, bo dzieci protestują, że nie wyrobią się z pracami domowymi i przygotowaniem do sprawdzianów. I taka organizacja wolnego czasu całej rodziny przez szkołę jest juz patologiczna i budzi we mnie sprzeciw.
          • agus-ka Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 12:34
            Mam córkę w 7 klasie. Od pierwszej klasy radziła sobie sama ze sporadyczną moją pomocą. W tym roku to dramat. Materiału ma bardzo dużo, czasami bez mojej pomocy nie da rady. Największym utrapieniem dla nas są prace zespołowe wykonywane poza lekcjami. W listopadzie mieli ich 4. Dzieciaki siedziały po kilka godzin, żeby zrobić pracę sumiennie. Żadnego weekendu nie mogę sobie zaplanować, bo ciągle są te prace. O ile samodzielną naukę po części ogarnęłaby w samochodzie w czasie podróży, o tyle zespołowe prace totalnie dezorganizują nam czas. Już nie wspomnę że to nie jest normalne, żeby dzieciaki 9 godzin spędziły nad pracą, bo tyle czasu od nich wymagała.
            Ponieważ u nas (w Polsce)nie da się nic zrobić rozsądnie, to efekty są takie że albo nauczyciele nie mają umiaru albo trzeba zabronić w ogóle.
            Oby do liceum, może będzie lepiej.
        • 1matka-polka Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 10:58
          Prace domowe dla rodzica? U nas tego nie ma albo mam niesamowicie zdolne dziecko. big_grin Na weekendy też u nas nie zadają.

          "Poza tym taka odrobina z rodzicem praca domowa nic nie wnosi do edukacji dziecka"
          Bo? Uzasadnij.

          --
          "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
          Psalm 23
        • maniaczytania Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 14:45
          Lauren, jak sobie nie radzisz, to wreszcie oddaj dziecku zeszyty i podręczniki wink

          A bardziej serio - nie ma prac domowych dla rodziców, tylko nadambitni rodzice myślą, że muszą dziecku pomóc zrobić pracę 'lepiej'.
          Nie ma czegoś takiego, jak 'wypracowanie na temat, który jest za trudny dla danego wieku', chodzi właśnie o to, by odpowiedź/wypowiedź była napisana w sposób, w jaki właśnie dziecko w danym wieku ten temat postrzega, a nie jak mu rodzić powie, że ma postrzegać.

          --
          "Pomyślę o tym jutro"
          • iwles Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 15:15
            "A bardziej serio - nie ma prac domowych dla rodziców, tylko nadambitni rodzice myślą, że muszą dziecku pomóc zrobić pracę 'lepiej'."



            No niestety, zdarzały się prace np. z matematyki, typu: zrób poprawnie te zadania, które zrobiłaś/łeś źle na sprawdzianie. Przy czym, chyba oczywiste jest, że skoro uczeń nie zrobił tych zadań na sprawdzianie, to ich nie umiał//nie zrozumiał, czyli miał problem.
            Niezrobione zadania NIE zostały na lekcji wyjaśnione, to niby skąd nagle dziecko ma wiedzieć, jak je zrobić?
            I tutaj, niestety, najczęściej była rola dla rodzica.



            --
            Paweł

            Moje dziecko powiedziałosmile
            • snajper55 Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 15:59
              iwles napisała:

              > No niestety, zdarzały się prace np. z matematyki, typu: zrób poprawnie te zadan
              > ia, które zrobiłaś/łeś źle na sprawdzianie. Przy czym, chyba oczywiste jest, że
              > skoro uczeń nie zrobił tych zadań na sprawdzianie, to ich nie umiał//nie zrozu
              > miał, czyli miał problem.
              > Niezrobione zadania NIE zostały na lekcji wyjaśnione, to niby skąd nagle dzieck
              > o ma wiedzieć, jak je zrobić?
              > I tutaj, niestety, najczęściej była rola dla rodzica.

              To teraz uczniowie nie używają podręczników?

              S.
              --
              Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
              • ninanos Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 21:04
                Matematykę ciężko przetłumaczyć sobie z podręcznika, zwłaszcza jak w podręczniku przykładów nie ma.
                Przykład z dziś.
                Zadanie z matematyki, z podręcznika 20 przykładów, dodawanie i odejmowanie ułamków z różnymi mianownikami, na lekcji przerobione jedno zadanie z dodawania i jedno z odejmowania, JEDNO! W zadaniu przykłady gdzie trzeba zamieniać całości na ułamki żeby odjąć, tego w szkole pani nie wytłumaczyła. Skąd 10 latek ma wiedzieć jak to zrobić? Genialny może będzie wiedział, ale większość dzieci to przeciętniacy, to skąd takie dziecko które pierwszy raz w życiu spotkało się z takimi działaniami będzie wiedzieć jak zrobić zadanie? Odpowiem za Ciebie, rodzic musi wytłumaczyć.
                Zadanie z biologii, 8 stron w ćwiczeniach, w sumie dwie lekcje, pani nie zdążyła przerobić, są do tyłu z materiałem to dziecko samo! ma przerobić. 10 latek sporo procesów z suchej wiedzy z podręcznika nie zrozumie, ktoś musi mu to wyłożyć, hę ....... tylko kto jak pani na lekcji nie ma czasu???
                A to dopiero 5 klasa....
                I ja wiem, że wszystkie dzieci emam to super bystrzaki i same wszystko, ale z samych bystrzaków klasy sie nie składają, zdecydowana większość to przeciętniacy.
                • agus-ka Re: Zadania domowe do likwidacji 11.12.19, 08:47
                  Współczuję Wam matematyka. Ja niestety tez cały materiał od 4 do 6 znam na pamięć. Każdą rzecz sama córce tłumaczyłam, bo nauczyciel nie potrafił. Nie był to problem dzieci tylko nauczyciela, bo prawie wszystkim uczniom rodzice pomagali. O dziwo po zmianie matematyka nagle córka rozumie prawie wszystko, przychodzi tylko z niektórymi pytaniami.
                  A na biologię brak mi słów...myślałam, że ta nowa rama jest lepsza niż ta stara.
      • kochamruskieileniwe Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 16:01
        Bistian, a które ćwiczernia oglądałeś? Mam trzecioklasistę w domu i temat mnie ciekawi bardzo. Syna cwiczenia nie wyglądają na porażająco trudne. Może kiepski podręcznik suspicious Faktem jest, że jego nauczycielka korzysta z wielu materiałów dodatkowych. Bardziej mnie matematyka zastanawia - praktycznie nie ma czasu na utrwalanie materiału, gdyby się zechciało iść trybem proponowanym przez podręcznik (ma wypisane, który to tydzień przy temacie). Ćwiczernia - tez takie sobie. Dużo lepsze zadania mają dodatkowe ćwiczenia tego samego wydawnictwa zresztą. Klasa syna dużo z nich korzysta. Wszystko jest dobrze, gdy dziecko jest zdolne i szybko chwytające. Ale klasa złożna z samych takich dzieci, to rzadkość.
        • bistian Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 17:40
          kochamruskieileniwe napisała:

          > Bistian, a które ćwiczernia oglądałeś? Mam trzecioklasistę w domu i temat mnie
          > ciekawi bardzo. Syna cwiczenia nie wyglądają na porażająco trudne. Może kiepski
          > podręcznik suspicious

          Jestem przekonany, że raptem z 30% z tego forum napisałoby to zadanie poprawnie w całości. Nie wiem, jaki to podręcznik, na okładkę nie patrzyłem, ale było to naprawdę bardzo trudne dla małolata, dla dorosłego, trudne, bo zakazałem złego podpowiadania dziecku big_grin
          • kochamruskieileniwe Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 21:23
            A pamiętasz to zdanie? Uchyl rąbka tajemnicy..

            Ja tam przyznam, że wredna matka ze mnie.Rok temu syn, przy przepisywaniu tekstu sadził byki. Jak mu kazałam do skutku przepisywać zdania typu gdy Pomorze nie pomoże, to pomoże może morze, a gdy morze nie pomoże to pomoże może Rabka...
            Oraz:
            Żaby rzępolą na rzeszowszczyźnie,
            w deszczu szczaw aż do Ustrzyk.
            Dżezują dżdżownice na hrubieszowszczyźnie,
            a w puszczy piszczy puszczyk.

            To się w mig nauczył przepisywać teksty bezbłędnie. Fakt, przepisując ten fragment, szczęśliwy nie był...
            No ale, jak pisałam - wredna jestem.
    • tifa_lockhart Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 12:22
      Nie, nie interesują mnie bajki o konieczności obowiązkowych zadań domowych dla utrwalania materiału, nadrabiania braków czasowych w szkole, ćwiczenia wytrwałości, skuteczniejszego zapełniania danymi itd.

      CZAS WOLNY dziecka to czas wolny. Czas dla siebie. Każdy człowiek ma do niego prawo. Duży i mały. Koniec kropka.

      Przeznaczanie go na zabawę, kontakt z innymi lub rozwój własnych zainteresowań jest dużo bardziej rozwojowe niż wykonywanie poleceń - poza wyznaczonymi planem lekcji godzinami pracy.

      Jeśli ktoś z własnej woli chce robić zadania dodatkowe - jego prawo i wolna wola. Niektórzy będą mieli z tego niezłą frajdę. Reszta po 6-8 godzinach pracy w szkole powinna mieć spokój.
    • alpepe Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 12:45
      Uważam, że przez takie podejście berlińskie podstawówki są do niczego, za mało prac domowych. Potem przychodzi Gymnasium i nagle się okazuje, że uczeń nie umie nic, a najmniej pracować samodzielnie.

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • stephanie_harper2 Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 13:38
      Popieram. Tzn niech sobie będą ale dla chętnych. Raczej jako wskazówka co zrobić aby pogłębić wiedzę a nie obowiązek. Brak pracy nie powinien skutkować oceną niedostateczną. I szczerze żal mi było nie raz mojego dziecka, że zamiast polatać z kumplami czy nawet pograć na kompie musi poświęcać czas na odrobienie lekcji. Nawiasem mówiąc ja osobiście musiałam w tym procederze uczestniczyć. Poza tym mam wrażenie, że teraz tych prac jest dużo więcej niż na moich czasów szkolnych. Chodziłam do sportowej szkoły, codziennie treningi i miałam też co dzień czas na wyjścia na podwórko czy do koleżanki.
      • snajper55 Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 15:42
        stephanie_harper2 napisał(a):

        > Popieram. Tzn niech sobie będą ale dla chętnych. Raczej jako wskazówka co zrobi
        > ć aby pogłębić wiedzę a nie obowiązek. Brak pracy nie powinien skutkować oceną
        > niedostateczną. I szczerze żal mi było nie raz mojego dziecka, że zamiast polat
        > ać z kumplami czy nawet pograć na kompie musi poświęcać czas na odrobienie lekc
        > ji. Nawiasem mówiąc ja osobiście musiałam w tym procederze uczestniczyć. Poza t
        > ym mam wrażenie, że teraz tych prac jest dużo więcej niż na moich czasów szkoln
        > ych. Chodziłam do sportowej szkoły, codziennie treningi i miałam też co dzień c
        > zas na wyjścia na podwórko czy do koleżanki.

        Moze szkoły powinny być dla chętnych?

        S.
        --
        Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
        • stephanie_harper2 Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 16:17
          Dyskusja nie dotyczy zasadności obowiązkowej edukacji tylko prac domowych. I tak uważam, że czasochłonne, mało wnoszące prace domowe są zbędne. W 7 i 8 klasie moje dziecko miało bardzo mało czasu na naukę do sprawdzianów czy egzaminów bo codziennie 2 godz wypełniania ćwiczeń. W tygodniu
          czasu dla siebie prawie wcale.
          • snajper55 Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 16:55
            stephanie_harper2 napisał(a):

            > Dyskusja nie dotyczy zasadności obowiązkowej edukacji tylko prac domowych. I ta
            > k uważam, że czasochłonne, mało wnoszące prace domowe są zbędne. W 7 i 8 klasi
            > e moje dziecko miało bardzo mało czasu na naukę do sprawdzianów czy egzaminów b
            > o codziennie 2 godz wypełniania ćwiczeń. W tygodniu
            > czasu dla siebie prawie wcale.

            Ale prace domowe to właśnie część obowiązkowej edukacji. Zlikwidujemy obowiązek robienia prac domowych, zlikwidujemy obowiązek chodzenia do szkoły, zostawmy tyko obowiązek edukacji?

            Kto określa że jakaś praca domowa jest zbędna? Ty? Na jakiej podstawie?

            S.
            --
            Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
            • stephanie_harper2 Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 17:12
              Nie, obowiązkowa edukacja powinna odbywać się w szkole. Wiadomo, że w domu trzeba się uczyć. A to słówka z języka a to przygotowanie do sprawdzianu a nawet te nieszczęsne zadania z matematyki. Jestem przeciwna obowiązkowym pracom domowym za, które można 1 dostać. Pracujący na etacie w przeważającej większości nie przynoszą pracy do domu. A dzieciaki muszą zapierniczać mimo 7 godz w szkole jeszcze w domu.
              • bistian Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 17:51
                stephanie_harper2 napisał(a):

                > Jestem przeciwna obowiązkowym pracom domowym za, które można 1 dostać.

                Uważam, że praca domowa ma wykorzystywać narzędzia, które się poznało na lekcjach i powinna być nieobowiązkowa, raczej powinna trwać dłużej, niż jeden wieczór.

                Przykładowo, z historii uczniowie czytają materiały rozszerzające, czytają opracowania, wspomnienia, oglądają filmy.
                Z matematyki, wykonują projekt, ewentualnie mierzą się z rzeczywistym problemem.
                Z języka, czytają różne pozycje i sami piszą coś większego.
                itd.
              • urtikus Re: Zadania domowe do likwidacji 11.12.19, 09:05
                jedynki z pracy domowej nie mają większego wpływu na ocenę końcową,
                można się wybronić i udowodnić znajomość materiału

                nie trzeba koniecznie robić prac domowych,
                ale praktyczniej przerobić
                na sprawdzianach bywają identyczne zadania
      • snajper55 Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 16:05
        stephanie_harper2 napisał(a):

        > Popieram. Tzn niech sobie będą ale dla chętnych. Raczej jako wskazówka co zrobi
        > ć aby pogłębić wiedzę a nie obowiązek. Brak pracy nie powinien skutkować oceną
        > niedostateczną.

        Tak, brak pracy powinien skutkować oceną celującą. Niech dziecko od małego się uczy, że praca jest do dupy.

        S.
        --
        Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
        • stephanie_harper2 Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 16:27
          Nie, nie powinien. Ale już dobrze zrobiona praca domowa mogłaby skutkować oceną pozytywną. Mnie tylko chodzi o to żeby praca domowa była czymś co dziecku może pomóc a nie obowiązkiem. Ambitny pewnie zrobi, super zdolny może nie będzie musiał a średniak jak nie zrobi to będzie miał najwyżej 3 nie 4 na koniec roku.
          • snajper55 Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 16:50
            stephanie_harper2 napisał(a):

            > Nie, nie powinien. Ale już dobrze zrobiona praca domowa mogłaby skutkować oceną
            > pozytywną. Mnie tylko chodzi o to żeby praca domowa była czymś co dziecku może
            > pomóc a nie obowiązkiem. Ambitny pewnie zrobi, super zdolny może nie będzie m
            > usiał a średniak jak nie zrobi to będzie miał najwyżej 3 nie 4 na koniec roku.

            Dzięki pracom domowym dzieci się uczą. Sama obecność na lekcji to za mało. Dlatego są obowiązkowe. Jeśli średniak czy słaby uczeń ich nie będzie robił to się nie nauczy i nie zda.

            S.
            --
            Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
    • julita165 Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 13:51
      Myślę że bez prac domowych się nie da nauczyć ale nigdy prace domowe nie powinny być na ocenę. Wiedzę ucznia powinno się sprawdzać tylko na lekcjach. Jeżeli komuś się wydawało że nauczył się na lekcji i niczego nie musiał poćwiczyć w domu to jego prawo, najwyżej dostanie pałe z klasówki.
      • ola_fatyga Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 14:43
        < Jeżeli komuś się wydawało że nauczył się na lekcji i niczego nie musiał poćwiczyć w domu to jego prawo, najwyżej dostanie pałe z klasówki.>

        I to popieram. Gorzej jak mamusia jakiejś tępoty przybiegnie potem z taaaakim ryjem do nauczyciela...
      • kurt.wallander Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 14:27
        stephanie_harper2 napisał(a):

        > To akurat dużo zależy od szkoły. Mój syn w liceum ma dużo mniej pracy w domu ni
        > ż w podstawówce.

        To prawda, mam dwie córki w dwóch różnych liceach. Jedna ma czas na wszystko, druga zapiernicza jak mały samochodzik. Ta, która ma więcej luzu jest w bardziej prestiżowym LO.
        • ola_fatyga Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 14:37
          <To prawda, mam dwie córki w dwóch różnych liceach. Jedna ma czas na wszystko, druga zapiernicza jak mały samochodzik. Ta, która ma więcej luzu jest w bardziej prestiżowym LO.>

          Mniej zdolna i zdolniejsza...czyli.
          • kurt.wallander Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 15:36
            ola_fatyga napisała:

            > <To prawda, mam dwie córki w dwóch różnych liceach. Jedna ma czas na wszyst
            > ko, druga zapiernicza jak mały samochodzik. Ta, która ma więcej luzu jest w bar
            > dziej prestiżowym LO.>
            >
            > Mniej zdolna i zdolniejsza...czyli.

            No nie właśnie. Różnice wynikają przede wszystkim z baaardzo różnego podejścia szkół. Jedna szkoła nastawiona bardziej na tresurę, druga na rozwijanie uzdolnień i zainteresoiwań uczniów.
    • la_mujer75 Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 15:38
      Prace domowe to pikuś, jeżeli bierze się pod uwagę całokształt.
      Dzieci w klasach VII i VIII ma prawie 40 godzinny plan lekcji. Wracają między 15-16. Chwila odpoczynku i znowu nauka, bo następnego dnia mają np., : klasówkę z fizyki, kartkówkę z chemii, kartkówkę z geografii...
      Weekendy to nadrobienie zaległości z poprzedniego tygodnia i oczywiście jakieś %&^^%%$$% projekty grupowe, które niełatwo zgrać (Franek ma siatkówkę, Mietek ma kursy, a Zdzisiek jest chory). W tygodniu już w ogóle się nie da, bo ktos cos ciągle ma.
      Jest przeładowany program. Nauczyciel nie ma czasu na utrwalanie. Dobrze, jak zdąży przedstawić klasie zagadnienia.
      Co chwila sprawdziany i kartkówki. Mój syn w VII i VIII klasie miewał po kilkanaście (często prawie 20) ocen z danego przedmiotu w semestrze, czyli praktycznie co lekcja- musiał się wykazać wiedzą.
      Pamiętam, że w jednym tygodniu syn dostał 13 ocen. Tyle razy pisał sprawdziany, kartkówki, prace i był odpytywany.
      C H O R E !!!!!!!
      Nielicznym tylko jest dane, że całą wiedzę wynoszą ze szkoły i nie muszą w domu trenować. Większość musi powtarzać, ćwiczyć, aby opanować materiał. Żeby tylko prace domowe wystarczały, nie byłoby źle.
      To nie prace domowe są problem, tylko cały system.
        • grey_delphinum Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 17:06
          Wg mnie problem tkwi gdzie indziej tzn. w nadgorliwosci rodzicow i ICH pogoni za dobrymi ocenami.
          Mialam tego swietny przyklad w ostatni weekend. Moj syn zrobil zadanie długoterminowe z historii w 15 minut, jego koledze zajęło to kilka godzin godzin i pół rodziny bylo zaangażowane.
          Obaj chlopcy mają zainteresowania matematyczno-informatyczne, historyków z nich nikt nie zrobi. Chcieli isc razem do kina, ale kolega nie mogl, bo... praca z historii.
          W końcu moj poszedl z innym kolegą, odpoczal, wyluzowal się w sobotę.
          Ten, o ktorym.mowa wczesniej, siedział i zarzynał się nad historią, bo wg jego mamy szóstka musi byc i koniec. Moj syn za zadanie dostal czwórkę i wystarczy. Ocena z historii na świadectwie z 7 klasy do niczego nie jest mu.potrzebna...
      • koronka2012 Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 18:06
        Tak się zastanawiam - jak ja chodziłam do liceum, to standardowo było max 6-7 lekcji. I dziwnym zbiegiem okoliczności jakość ówcześnie przyswojonej wiedzy była o niebo wyższa niż teraz.

        A obecny system edukacji jest mega przeładowany - tyle, że efekty są żenujące.

        Nie tak dawno byłam świadkiem scenki - rodzinka w tym dziewczę na oko 12-14 lat rozmawia o czymś tam, i w rozmowie pojawia się nazwa Budapeszt. Na co dziewczyna pyta gdzie to (co już samo w sobie spowodowało u mnie opad szczęki). Matka że to stolica Węgier, a dziewczę: "Węgier? a co to są Węgry" - i nie sprawiała wcale wrażenia żartującej.
        • iwoniaw Re: Zadania domowe do likwidacji 10.12.19, 20:49
          koronka2012 napisała:

          > Tak się zastanawiam - jak ja chodziłam do liceum, to standardowo było max 6-7 lekcji.

          Ależ nadal tak jest. Moje dziecię obecnie w 1 klasie liceum nagle ma oceany czasu (mimo że owszem, mają zadania domowe, sprawdziany, a szkoła jest raczej wymagająca co do poziomu wiedzy, jaki trzeba prezentować na przyzwoite oceny), do domu wraca codziennie (!) nawet kilka godzin (!) wcześniej niż nieszczęsne rodzeństwo (klasa 7) mające w dodatku bliżej do szkoły... W gimnazjum nie było takiego nawału pracy i materiału jak w obecnych 7 i 8 klasach - jednak ten dodatkowy rok robił różnicę, zdecydowanie.


          --
          Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
          Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
          • la_mujer75 Re: Zadania domowe do likwidacji 11.12.19, 09:10
            U mojego to samo. Inny komfort życia od kiedy jest w liceum. Dzieciątko jest przeszczęśliwe i jest to widoczne nawet dla osób, które rzadko go widują.
            Za to mi jest słabo, że za rok młodszy będzie w 7 klasie. Już jest mi go żal.
      • agus-ka Re: Zadania domowe do likwidacji 11.12.19, 08:51
        o tym samym pisałam wyżej. Te prace zespołowe mnie wykańczają. Najgorzej jest jak nauczyciel łączy w grupy, bo wtedy to już w ogóle nie da się dogadać. Nie wspomnę o tym, że nikt nie udostępnia sal na ten czas. masz mieć swój komputer i działaj.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka