Dodaj do ulubionych

W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu

11.12.19, 11:45
Szkoły ich dyrekcja i kadra stawiają się ponad obowiązującym prawem.
Nie ma znaczenia co my uważamy, jakie mamy opinie. Szkoły muszą przestrzegać prawa. Koniec i kropka.
Zabieranie uczniom telefonów to łamanie prawa.

A do poludniowej kapuczyny polecam lekture:

publicystyka.ngo.pl/w-szkolach-nie-ma-demokracji-felieton-czyzewskiej
Obserwuj wątek
      • schiraz Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 12:05
        Nie jestem przeciwna zabieraniu telefonów, jeżeli jest zakaz ale kto ponosi odpowiedzialność za zabrany telefon w czasie jego konfiskaty? Blisko dwa lata temu mojemu synowi nauczyciel zabrał telefon na przerwie (słusznie zabrał bo to był w piątek a w szkole w piątki był zakaz używania telefonów). Telefon drogi, syn składał sobie na niego pieniądze dosyć długo. Podczas konfiskaty pani sekretarka niechcący wylała na niego kawę (leżał na biurku), telefon nie do użytku, szkoła do winy się nie poczuwała - wina syna bo gdyby nie używał to by się nie wylało. Niestety sprawa oparła się o sąd, niedawno otrzymaliśmy od szkoły odszkodowanie. Moim zdaniem jeżeli szkoła decyduje się na wprowadzenie kary w formie konfiskaty rzeczy powinna rozszerzyć to o informację kto i kiedy jest za tą rzecz odpowiedzialny i w jakim stopniu. I powinno to być przedstawione do podpisu rodzicowi małoletniego.
    • mary_lu Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 12:18
      Proponuję aby wysyłać dzieci do podstawówek z laptopami i zestawami kina domowego z podłączonymi konsolami do gier, niech mają te larwy nauczycielki kłopot z odciąganiem dziubdziusiów od grania, pokazywania filmów, nagrywania siebie nawzajem, cyberbullyingu, a jak któraś coś skonfiskuje czy uszkodzi to policja i sąd.

      Telefony SĄ bardzo dużym problemem w szkole. Naszym obowiązkiem jest współpraca z nauczycielami, a nie kręcenie chorych afer bo dzieciak miał zabraną komórkę.
      • pasquda77 Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 12:22
        mary_lu napisała:

        > Proponuję aby wysyłać dzieci do podstawówek z laptopami i zestawami kina domowe
        > go z podłączonymi konsolami do gier, niech mają te larwy nauczycielki kłopot z
        > odciąganiem dziubdziusiów od grania, pokazywania filmów, nagrywania siebie nawz
        > ajem, cyberbullyingu, a jak któraś coś skonfiskuje czy uszkodzi to policja i są
        > d.
        >
        > Telefony SĄ bardzo dużym problemem w szkole. Naszym obowiązkiem jest współpraca
        > z nauczycielami, a nie kręcenie chorych afer bo dzieciak miał zabraną komórkę.
        I mamy tolerować łamanie prawa przez szkołę?Żartujesz chyba...
            • profes79 Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 12:50
              To sie nadaje na jakąś stronę humorystyczną smile
              Przeczytaj sobie definicję przywłaszczenia. Ze zrozumieniem.

              Tak naprawdę rozumiem jedynie kwestię podnoszoną przez inną forumkę - kwestię odpowiedzialności szkoły za odebraną w ten sposób rzecz - i tu bardzo dobrze się stało, że szkołę przeczołgano za to.

              Nawet na stronie RPO piszą, że jest to dopuszczalne za wiedzą i zgodą opiekunów prawnych a zwrot powinien nastąpić na żądanie bądź osoby pełnoletniej bądź jej opiekuna prawnego.

              --
              Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
              • pasquda77 Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 13:36
                profes79 napisał:

                > To sie nadaje na jakąś stronę humorystyczną smile
                > Przeczytaj sobie definicję przywłaszczenia. Ze zrozumieniem.
                >
                > Tak naprawdę rozumiem jedynie kwestię podnoszoną przez inną forumkę - kwestię o
                > dpowiedzialności szkoły za odebraną w ten sposób rzecz - i tu bardzo dobrze się
                > stało, że szkołę przeczołgano za to.
                >
                > Nawet na stronie RPO piszą, że jest to dopuszczalne za wiedzą i zgodą opiekunów
                > prawnych a zwrot powinien nastąpić na żądanie bądź osoby pełnoletniej bądź jej
                > opiekuna prawnego.
                >
                Profes , ostatnio była dyskusja na ten temat na grupie prawniczej i wszyscy (a moderatorzy to właśnie prawnicy) zgodnym głosem twierdzili , że jak najbardziej zabranie telefonu podlega pod ten artykuł.
          • slonko1335 Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 12:31
            ale ona ma rację, szkoła nie może zabrać telefonu bez zgody rodzica, szkoła może sobie zakazać statutem używania w szkole i wymyślić jakąś karę/konsekwencje gdy uczeń łamie zakaz ale nie ma prawa zabierać telefonu, statut nie może być sprzeczny z przepisem nadrzędnym...

            --
            Sygnaturka się zgubiła....
            • ritual2019 Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 12:44
              slonko1335 napisała:

              > ale ona ma rację, szkoła nie może zabrać telefonu bez zgody rodzica,

              Szkola nie zabiera telefonu, szkola uzywa srodka jakim jest czasowe odseparowanie przedmiotu od ucznia w celu osiagniecie konkretnego celu czyli nie przeszkadzania na lekcji, uniemozliwienie uzywania telefonu niezgodnie z przeznaczeniem (ogolnie rzecz ujmujac ) w budynku szkoly poza lekcjami czyli np na przerwach. Uczniowie moga np nagrywac video w szkole tak innych uczniow jak i pracownikow a potem je rozpowszechniac a to tez jest niezgodne z prawem i to stoi wyzej niz chwilowa konfiskata telefonu przez szkole.
                • ritual2019 Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 13:08
                  slonko1335 napisała:

                  > najma nie pierdziel, że tak napiszę, skzoła ma przestrzegać przepisów i tyle, z
                  > abierani bez zgody rodizca telefonu jest łamaniem prawa i jasno się już na ten
                  > temat tak prawnicy jak i rzecznik praw ucznia wypowiedzieli


                  Pierdzielisz ty, szkoly moglyby z latwoscia to prawo podwazyc na wlasna korzysc, co prawda wiadomo jak fukcjonuja w pl szkoly ale zapewne znajda sie wkrotce takie ktore to zrobia.
                • alicia033 Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 12.12.19, 13:36
                  cosmetic.wipes napisała:

                  > Szkoda, że policja nie zabiera pijanym kierowcom samochodów na tej samej zasadzie.


                  jak nie zabiera, jak zabiera?
                  Pijany nie może kontynuować jazdy. Jak nie ma żadnego trzeźwego pasażera, który może kierowcę zastąpić, to pojazd jest odholowywany na płatny parking. Z którego można go sobie odebrać będąc trzeźwym i uiściwszy należne opłaty za holowanie i parkowanie.






                  --
                  bo_ob napisała:

                  >W wioskach powszechnie dostępne są chyba tylko okresowo cytryny i pomarańcze, jeśli >chodzi o owoce egzotyczne, no, może jeszcze banany.
        • cudko1 Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 12:35
          ale szkola lamie prawo bo dzieciaki maja w powazaniu zasady, czyli nie uzywanie telefonow w szkole, przeciez one wcale nie skupiaja sie na lekcji, nic z niej nie wynosza,
          moja ma telefon, wylacza go przekraczajac prog szkoly (a uruchamia gdy z niej wychodzi), gdyby przyszlo jej do glowy zeby go jednak uruchomic a nauczyciel by ja zlapal I skonfiskowal to jeszcze bym przyklasnela I odebrala po kilku dniach (albo I pozniej) po pracuje od 8 do 16.30 I wcelu jego odebrania musialabym sie zwalniac z pracy
          • slonko1335 Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 12:40
            > gdyby przyszlo jej do glowy zeby go jednak uruchomic a nauczyciel by ja zlapal I skonfiskowal to jeszcze bym przyklasnela I odebrala po kilku dniach (albo I pozniej) po pracuje od 8 do 16.30 I wcelu jego odebrania musialabym sie zwalniac z pracy

            ale wiesz, ze jesteś rodzicem i możesz po prostu zabrać dziecku telefon zamiast zwalać to na nauczyciela? mi by wystarczyła uwaga, ze używa telefonu i na serio nie musiałby nauczyciel nic zabierać...

            --
            Sygnaturka się zgubiła....
                • paskudek1 Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 17:32
                  Czyli za każdym razem jak dozecko nie przestrzega zasad i norm mam dzwonić do rodzica żeby zdyscyplinoeał swoje dziecko czyli je WYCHOWAŁ? Czy jednak jako nauczyciel mam prawo zwrócić uwagę, okazać że czegoś nie wolno itd? Bo wiesz, ja mogę sobie darować pogadanki wychowawcze. Mieć w nosie że dzieciaki grają na telefonach, nagrywają się i fotografują nawzajem i np wrzucają to do sieci, że klną jak szeecy, że siedzą na schodach i utrudniają przejście innym, że lecą po tych schodach jak stado dzikich zwierząt narażając siebie i innych na kontuzje. Mogę to wszystko olać i NIE ZWRWCAF UWAGI czyli NIE WYCHOWYWAĆ dzieciątek. Ale proszę mnie wobec tego zwolnić z odpowiedzialności za to że Jasio nauczy się od Zdzisia słów obelzyeuch, że Zosia nazwie Kasię su....ką, że Krzysio zniszczy Małgosi telefon bo nim rzuci a nauyczicleka nie zauważyła, jak śmiała, że inny Jaś złamie sobie rękę jak zleci z tych nieszczęsnych schodów mając w nosie codzienne uwagi nauczyciela że na schodach się chodzi a nie biega itd itp.

                  --
                  nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
            • dziennik-niecodziennik Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 13:47
              ale dziecko ma miec telefon przy sobie podczas drogi do i ze szkoły. moze ma daleko, moze ma trudna trase, moze miewa zajecia popoludniowe, moze cokolwiek co sprawia ze kontakt z rodzicem jest konieczny. wtedy zabieranie telefonu przez rodzica nie ma sensu, bo kontaktu brak.


              --
              "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
              Pietrek + Solejuk wink
      • edelstein Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 13:16
        U nas uzywaja i laptopow i o zgrozo komorek na lekcjach,gdyz poniewaz czesc podrecznikow i cwiczenia maja w apce😎wiec nauczyciel nie odciaga, a nakazuje prace przy uzyciu Techniki.
        To, je twoje dziecko uzywa tel nigdy nie moze to jest problem li i wylacznie twoj.

        --
        "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
        • elenelda Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 15:02
          Edel, w polskiej szkole również wykorzystuje się telefony podczas pracy na lekcji. Jest jednak drobna różnica - robi się to za zgodą nauczyciela. Granie w gry podczas lekcji, nagrywanie kolegów i koleżanek to inna sprawa. W przepełnionych klasach (30-35 uczniów) trudno jest zauważyć delikwenta, który się bawi. A jak zauważy, to musi przerwać lekcję i zwrócić uwagę. Co niektórym to nie wystarcza i za chwilę wyciągają telefon ponownie. A rodzice oczekują, że nauczyciel nauczy i jeszcze zastosuje indywidualne podejście do każdego dziecka.
            • mary_lu Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 15:57
              Widać co najwyżej to, że lubisz w dyskusjach udawać, że ciebie problem nie dotyczy i zaklinasz rzeczywistość. Jak w sławetnych dyskusjach o tyciu od niedoczynności tarczycy.

              Wolę dyskutować z ludźmi, którzy potrafią pisać realnie i normalnie przyjmować choćby fakt, że jak dziecko spędza w szkole 8 godzin dziennie, to szkoła w tym czasie powinna moc stosować podobne środki wychowawcze co rodzic.
              • edelstein Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 16:31
                Problem mnie nie dotyczy, moj syn ma telefon od 3lat i ani razu nie zostalo mi zgloszone, by uzywal go wtedy gdy nie wolno.Ja mam wg nauczycieli bardzo zdyscyplinowane dziecko.
                Tak wiec peszek, to twoj problem, je jestes nieudolna wychowawczo.Patrzac po tych cyrkach jakie odwalalas z eksem wcale mnie to nie dziwi i nie dziwi mnie tez ze dzieciak z takiego domu ma problemy z dyscyplina.

                --
                "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
                  • edelstein Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 17:44
                    Ty ze mna nie dyskutujesz tylko probujesz wmowic, ze moje dziecko musi byc jak twoje.Nie musi i nie jest.Twoja wiara czy niewiara g... mnie obchodza.Mojemu dziecku nikt tel.konfiskowac nie musial i tyle w temacie.

                    --
                    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
                    • mary_lu Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 20:46
                      Tak, tak, twoje życie to pasmo szczęścia, bogactwa i harmonii, nigdy nie miałaś najmniejszych problemów, a to że na forum jesteś znana z jatek i niekonsekwencji, to absolutny przypadek, kreacja taka.

                      I te opowieści stanowcze co byś zrobiła gdyby, to takie bajki, bo nigdy nie musiałaś nic robić, albowiem nigdy nie spotkał cię żaden problem.

                      #zazdroszczę
                      • edelstein Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 22:13
                        Nigdzie nie twierdzilam, ze nigdy nie spotkal mnie zaden problem to tylko twoje wymysly.
                        Tak samo jak twoim wymyslem jest moja rzekoma niekonsekwencja.
                        Uwielbianie jatek nie jest zbrodnia.
                        Nadal tp ty masz problem z dzieckiem nieborzestrzegajacym regul,a nie ja

                        --
                        "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
                        • mary_lu Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 12.12.19, 07:36
                          Powtórz to jeszcze 10 razy. Twoje dziecko nie ma żadnego problemu z elektroniką, choć od pójścia do przedszkola nie ma innej „zabawki”. Tak jak ty nie miałaś problemu i prowadzilaś niezwykle bogate życie siedząc na forum 24h na dobę. Za to ja mam wielki problem, bo dziecko miało zdarzenie, na które ze szkołą stanowczo zareagowaliśmy.

                          Edelstein znów w rozkwicie.
    • bo_ob Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 12:28
      Szkoła ma prawo żądać, aby uczeń miał wyłączony telefon na zajęciach. Jeśli uczeń nie przestrzega tego przepisu, nauczyciel ma prawo kazać mu telefon wyłączyć i schować. Jeśli uczeń tego nie robi, nauczyciel ma prawo schować telefon np do własnej szuflady, oddać po lekcji, wpisać uwagę, powiadomić rodziców.
    • mia_mia Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 12:52
      Chcę zobaczyć minę ematek, jak im własny dziubdziuś za konfiskatę telefonu czy innej elektroniki wypali, że łamią prawo przywłaszczając jego własność i zgłasza kradzież.
      Jeśli moje dziecko nie mogło się powstrzymać od używania telefonu w szkole, byłabym wdzięczna, że ktoś pilnuje, żeby się odessał, a po telefon poszłabym za kilka dni, żeby następnym razem się 3 razy się zastanowił. Jeśli kontakt byłby potrzebny, to wręczyłabym na ten okres, coś z dna szuflady.
    • edelstein Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 13:21
      Ja mam wrazenie,ze ematki maja problem z wlasnymi dziecmi,wiec z ulga przyjmuja,ze szkola odwali za nie robote i odessie dzieciaka od telefonu.Moj syn ma telefon od 3lat, i od 3lat w zadnej ze szkol nie zabrano mu telefonu ani nie dostalam informacji iz uzywal go w czasie gdy nie wolno.Czyli da sie.Zacznijcie te dzieci wychowywac to problem zniknie.

      --
      "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
      • mikams75 Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 13:27
        dzieci nie sa glupie i dobrze wiedza na co moga sobie pozwolic w domu a na co w szkole. A jak w domu uslysza, ze nauczycielka telefonu zabrac nie moze, bo zlosza kradziez na policje, to wiedza, ze nauczycielka ma zwiazane rece i robia co chca, dostaja sprzeczne informacje. Wcale bym sie nie zdziwila jakby ci sami rodzice konfiskowali dziecku telefon na czas nauki, snu itp.
      • lauren6 Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 13:54
        > Ja mam wrazenie,ze ematki maja problem z wlasnymi dziecmi,wiec z ulga przyjmuja,ze szkola odwali za nie robote

        Dokładnie tak. Dodatkowo bardzo mnie bawią komentarze jak w tamtym wątku, że jak dzieje korzysta z telefonu w szkole to na pewno ogląda pornosy. Cóż, każdy sądzi swoją miarą, a takie komentarze jedynie świadczą o tym, że niektóre ematki mają duży problem ze swoimi dziećmi.
        • edelstein Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 14:34
          Taa w tamtym watku pani na moja odpowiedz,ze dziecko ma net w telefonie prawie orgazmu dostala, bo na pewno skoro ma net nie uzywa go do kontaktow ze mna tylko z pewnoscia w domysle robi cos w stylu ogladania pornosow.Whatsapp jest jej obcy😈

          --
          "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
      • tt-tka Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 14:09
        edelstein napisała:

        > Ja mam wrazenie,ze ematki maja problem z wlasnymi dziecmi,wiec z ulga przyjmuja
        > ,ze szkola odwali za nie robote i odessie dzieciaka od telefonu.Moj syn ma tele
        > fon od 3lat, i od 3lat w zadnej ze szkol nie zabrano mu telefonu ani nie dostal
        > am informacji iz uzywal go w czasie gdy nie wolno.Czyli da sie.Zacznijcie te dz
        > ieci wychowywac to problem zniknie.
        >

        Jak rzadko zgadzam sie z edel - problemem nie jest posiadanie telefonu, tylko uzywanie go wtedy, gdy nie wolno.

        Prowadze szkolenia i uczestnicze w szkoleniach jako kursantka. Zasada prosta - w czasie zajec/na terenie obiektu telefon wylaczony i na dnie plecaka czy torby. Zlamanie zasady - oddanie telefonu w depozyt prowadzacemu albo wypad z zajec.
        Niestety szkola na to drugie nie moze sobie pozwolic, edukacja szkolna jest obowiazkowa.




        --
        Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
    • nowaczek1 Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 13:22
      @lajtova,
      Bzdura totalna.
      Regulamin szkoły określa zasady korzystania w niej z telefonu. Jeśli dziecko go nie przestrzega, szkoła ingeruje, zabierając telefon do depozytu.
      Rodzice znają regulamin szkoły, więc akceptują te zasady. Jeśli ich dziecko nie przestrzega regulaminu, to wiedzą i godzą się na reakcję szkoły.
      Nie ma tu mowy o żadnym łamaniu prawa.
      • droch Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 15:07
        > Jeśli dziecko go nie przestrzega, szkoła ingeruje, zabierając telefon do depozytu.

        A jak uczeń odzywa się na lekcji niepytany, to czy regulaminową (statutową) karą może być zamalowanie ucznia w pysk? Nie? KK nie pozwala?

        > Rodzice znają regulamin szkoły, więc akceptują te zasady.
        > Jeśli ich dziecko nie przestrzega regulaminu, to wiedzą i godzą się na reakcję szkoły.

        Rozumowanie na poziomie wujka Czesia napędzanego harnasiem na rodzinnej imprezie, patrz punkt wyżej.
    • a.n.i.a.78 Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 13:27
      nikt nauczycielowi zarzutu przywłaszczenia mienia nie postawi, gdyż przestępstwo z 284 kk. musi zostać popełnione z zamiarem bezpośrednim kierunkowym, tzn. że nauczyciel w chwili odebrania dziecku telefonu miał z góry powzięty zamiar zatrzymania telefonu dla siebie i uczynienia z niego swojej własności. każdy nawet średni prawnik nauczyciela wybronismile
      "Niezbędne jest wykazanie, że sprawca, postępując z rzeczą jak własną (animus rem sibi habendi), w sposób sprzeczny z uzgodnieniami poczynionymi z właścicielem, działał w celu włączenia rzeczy do swojego majątku i definitywnego pozbawienia osoby uprawnionej jej własności. Nie znajduje przy tym podstaw identyfikowanie zamiaru przywłaszczenia powierzonego mienia z samym tylko faktem nieuprawnionego postąpienia z nim w inny, niż umówiony z właścicielem sposób, niezależnie od tego, jaką wolą objęty był skutek tak podjętego działania i jaki przyświecał mu cel."

      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/relgx1hpawg7k92r.png
      http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6j44j7kq23n0c.png
      • edelstein Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 15:03
        A wystarczyloby nauczyc dzieci regul zamiast bawic sie w zabieranie i oddawanie.Ma serio sa dzieci, ktore potrafia trzymac sie zasad i nie musza miec przy tym ZA.
        To w wychowaniu lezy problem, a nie w posiadaniu telefonu.

        --
        "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
        • ichi51e Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 15:08
          Uczenie zasad ma to do siebie ze jest procesem. Nim sie naucza mozna po prostu miec pudelko jak Jozio na lekcji telefon wywleka wyciagasz pudelko mowisz Joziek oddawaj i Jozio wrzuca do pudelka ktore nauczyciel sateia na stole. Lekcja sie konczy Jozio odbiera i koniec piesni a nie korowody rodzicow telefon sie poniewiera a dzieciak jeszcze dostaje obnizone zachowanje

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
            • cruella_demon Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 22:11
              edelstein napisała:

              > O ja glupia, myslalam, ze "nie wolno" uczy sie dziecka od malenkosci i idac do
              > szkoly zna znaczenie tego slowa.
              >

              Tu już nie przesadzajmy. To że dziecko rozumie, nie znaczy, że czasem nie ulegnie pokusie.

              Ba dorośli często ulegają pokusie i robią to, czego nie powinni wink
          • mia_mia Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 15:25
            To rozwiązywałoby tylko problem lekcji, a w szkołach walczy się, żeby dzieci na przerwach robiły coś innego niż patrzenie w ekran lub co gorsze nagrywanie kolegów.
            Ja mam dziecko w pierwszej klasie, więc problemu nie ma, ale wiem, że w starszych klasach bardzo się tego pilnuje, nawet dyrektorka uprzedzała na spotkaniu z rodzicami. Telefon można mieć w plecaku, można w pilnych sprawach wykonać połączenie, ale za zgodą rodziców.
              • mia_mia Re: W nawiązaniu do zabranego uczniowi telefonu 11.12.19, 15:44
                Dzieci to ludzie, a ludzie tak mają, że ciągnie ich do łamania zasad, dlatego są kary i sankcje
                Każdy kierowca wie, że nie powinien bawić się telefonem w trakcie jazdy i dlaczego, a jednak takich kierowców, którzy to robią. Mój własny mąż przestał, jak dostał mandat, wcześniej czuł się bezkarny i niewidzialny.
                Nie wspomnię o szkoleniach czy spotkaniach, gdzie dorosłych proszę o wyłączenie telefonów, a ile razy zadzwoni czy ktoś pod stołem próbuje napisać smsa. Dopiero, kiedy okazuje się, że to nie tylko pusta formułka jest spokój.