11.12.19, 17:45
Znajoma twierdzi że często wstydzi się za partnera.
Wstydzi się że jest on typem nietowarzyskiego zgorzkniałej marudy, albo nic nie gada albo jak się odezwie to narzeka i krytykuje. Ona wstydzi się ,że musi mu proste rzeczy przypominać by np nie chodził np w poplamionych ciuchach bo jemu to nie przeszkadza, nawet do pracy chodzi w byle czym, jego ulubiony stary polar i rozwalające się trampki i ona w efekcie kupuje mu rzeczy by chodził w lepszych, a on i tak wybrzydza. Że wstyd jej jest przed znajomymi że jest skąpy i np jeśli ona nie pomyśli o prezentach to on by do kogoś chodził "na krzywy ryj" świetnie się z tym faktem czując. Zachowuje się jakby zatrzymał się na etapie biednego studenta i uparcie torpeduje jej chęci życia na wyższym poziomie.

Macie tak, że w związku się wstydzicie ZA drugą osobę?

Mnie się wydaje to mocno niezdrowe. Ale może to standard w związkach że nie da się uniknąć takich sytuacji?
Obserwuj wątek
    • laaisa Re: Wstyd. 11.12.19, 17:53
      Niczym Hiacynta Bukiet, pardą Bukeee z tym pragnieniem życia na wyższym poziomie. Koleżanka chyba też taki sam nuechluj skoro przez tyle lat nie przeszkadzał jej wymięty dres męża. Awansowała towarzysko?
      • 12gram Re: Wstyd. 11.12.19, 18:06
        Wprost przeciwnie, koleżanka dba o siebie i dom i wszystko ma zrobione z jej inicjatywy. Przez lata myślała, że jej starania coś zmienią, że partner zrozumie i się zmieni, podejmie działanie. Też nie tyle ona chce żyć na wyższym poziomie, co nie chce dać się ściągnąć na niższy niż zawsze była, i tak standard obniżyła, to ona jest animatorką życia towarzyskiego, wyposaża dom, ona planuje wyjazdy, itd. Tylko już sił nie ma, a jak odpuści, to większośc spraw będzie leżeć odłogiem bo partner nie widzi potrzeby sprzątania, pójścia do dentysty, inwestycji, itd.
        • tt-tka Re: Wstyd. 12.12.19, 02:14
          12gram napisała:

          > Wprost przeciwnie, koleżanka dba o siebie i dom i wszystko ma zrobione z jej in
          > icjatywy. Przez lata myślała, że jej starania coś zmienią, że partner zrozumie
          > i się zmieni, podejmie działanie.

          Ja psieplasiam, ale ryknelam smiechem zgola homeryckim. Na poczatku zwiazku myslenie "on sie zmieni" jest wybaczalne (no, powiedzmy), ale po kilku miesiacach zycia w jednym domu ze skapym niechlujem jeszcze sie ludzic ? Ila lat pani to wytrzymuje ? Nikt jej dotad nie powiedzial, ze im bardziej ona sie bedzie starac, tym bardziej on nie bedzie widzial powodu do dbania o dom i siebie ? Role juz rozdano tongue_out




          --
          Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
    • iwoniaw Re: Wstyd. 11.12.19, 18:05
      IMO ona nie wstydzi się za faceta, tylko za siebie, że jest z kimś takim. Stąd te próby odziania go przyzwoicie, nakłonienia, by się nie odzywał/odzywał inaczej, prezent wręczył itd. - żeby ludzie myśleli, że ma ona kogoś na poziomie. Głupio robi, no ale każdy sam decyduje w takich kwestiach.
        • laaisa Re: Wstyd. 11.12.19, 18:15
          Chodzi chyba o nowych znajomych bo starzy znają Pana od tej strony. Co zrobić? Nagadać, że jest abnegatem lub zamknąć w domu.
        • iwoniaw Re: Wstyd. 11.12.19, 18:18
          12gram napisała:

          > Może tak być..
          > Głupio robi, czyli co powinna żeby było mądrze?

          No ja bym na początek dała sobie spokój z facetem, którego uważam za żenadę towarzyską, organizacyjną, a już zwłaszcza higieniczną. Wolałabym być sama niż z flejtuchem, skąpcem i upośledzonym społecznie. Ale to ja, może ona uważa, że gość ma jakieś zalety, dzięki którym czuje się wygrana. 😅


          --
          'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
          'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
          • laaisa Re: Wstyd. 11.12.19, 18:22
            Nie chodzi do dentysty. Ciekawe czy się myje. Widać większy nacisk jest na pozory towarzyskie niż codzienne obcowanie.
          • beneficia Re: Wstyd. 11.12.19, 18:35

            > No ja bym na początek dała sobie spokój z facetem, którego uważam za żenadę tow
            > arzyską, organizacyjną, a już zwłaszcza higieniczną. Wolałabym być sama niż z f
            > lejtuchem, skąpcem i upośledzonym społecznie.
            >
            Otóż to.
            To nie Hiacynta tylko desperatka.
              • beneficia Re: Wstyd. 11.12.19, 20:10
                > Raczej ta, której nie przeszkadzało czyli taki sam brudas.

                No nie, przecież autorka napisała wyżej, że ta dziewczyna "dba o siebie i dom".
                Nie wiem, może lubi w łóżku niedomytych (sorry).
            • chatgris01 Re: Wstyd. 11.12.19, 20:17
              beneficia napisała:

              >
              > > No ja bym na początek dała sobie spokój z facetem, którego uważam za żena
              > dę tow
              > > arzyską, organizacyjną, a już zwłaszcza higieniczną. Wolałabym być sama n
              > iż z f
              > > lejtuchem, skąpcem i upośledzonym społecznie.
              > >
              > Otóż to.
              > To nie Hiacynta tylko desperatka.


              100/100




              --
              http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
    • bei Re: Wstyd. 11.12.19, 19:01
      To zapewne związek- jako kocha to zmieni się...No i nie zmienił się, a wraz z agonią tolerancji na wady i jej miłość umiera.
      • laaisa Re: Wstyd. 11.12.19, 19:31
        A nie jest odwrotnie? Pokochała i żyła, pewnie też ma dzieci z flejtuchem. Pani oczy się otworzyły dopiero przy układzie towarzyskim, kiedy to koleżanka nie chce równać w dół. Koleżance dopiero to towarzystwo pokazało, że oboje byli tymi flejtuchamu. Pani się ocknęła, panu jest dobrze jak było dotychczas. Koleżanka pewnie teraz będzie świętować niczym osoba na diecie wśród jeżdżących normalnie.
    • mikams75 Re: Wstyd. 11.12.19, 19:59
      nie wiem po co mu tak nianczy, niech facet chodzi w podartych trampkach, ona moze sie udzielac towarzysko bez niego, moze pan zaskoczy, ze cos jest nie tak. A jak ona go bedzie poprawiac na sile, to tylko napotyka opor.
    • chatgris01 Re: Wstyd. 11.12.19, 20:15
      Jakby ktoś się zachowywał tak, że bym się musiała za niego wstydzić, to nie był by moim partnerem...
      (BTW, to, z kim się- dobrowolnie- zadajemy, świadczy też o nas, nespa? cool )

      --
      http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
      • laaisa Re: Wstyd. 11.12.19, 20:20
        Oboje są flejtuchami tylko u pani aspiracje się włączyły. W towarzystwie musi być pachnący. Huk z tym, że do dentysty nie chodzi wszak 40 latek żeby ma zdrowe.
    • majenkir Re: Wstyd. 11.12.19, 23:52
      12gram napisała:
      > Zachowuje się jakby zatrzymał się na etapie biednego studenta i uparcie torpeduje jej chęci życia na wyższym poziomie.


      Do odstrzalu wink. Facet-sknera to najgorszy rodzaj partnera imo.



      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
      Abby&Prada
    • mrs.solis Re: Wstyd. 12.12.19, 01:39
      Ktos, za kogo bym sie wstydzila w towarzystwie nie zostalby moim partnerem , albo bylby nim bardzo krotko, wiec ciezko mi sobie nawet wyobrazic taki problem. Ja poprostu nie rozumiem jak mozna za kogos takiego wyjsc za maz, a pozniej cale zycie sie za niego wstydzic. To zupelnie nie moja bajka. Mysle, ze to twoja kolezanka ma bardziej zryty beret , ze zwiazala sie z taka fleja niz sam facet, ktory moze ma jakies mentalne braki i to nie jego wina, ze taki jest.

      --
      http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
    • lumeria Re: Wstyd. 12.12.19, 02:37
      >często wstydzi się za partnera

      Powiedz koleżance by przestała mu kupować ciuchy, przestała łagodzić wpadki towarzyskie, przestała wypychać do dentysty, prac i sprzątać za nim. I założę się, ze usłyszysz - NIEDASIE. Albo "no ale ja w brudzie żyć nie mogę, muszę sprzątać, muszę go ogarniać!"

      Wygląda na to, ze pani jest uzależniona od naprawiania pana. Co ona biedna by ze sobą zrobiła, gdyby tyle energii nie traciła na ustawianie męża do pionu?

      On taki zly, a ona taka bohaterska i dobra... oj, oj.


      Ona ma z tego jakieś duuuze zyski, także nie chce zrezygnować z tej roli.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka