Dodaj do ulubionych

Urodziny ( tłuczemy dalej )

11.12.19, 21:11

co wypada, a co : nie.
w niedzielę uczestniczyłam w urodzinach sześciolatka. kolejni goście ( tylko rodzina), kolejne prezenty.
i nagle znok: " to nie dla ciebie"!
cóż się okazało: na urodzinkach sześciolatka gościła dziewczyna będąca chrzestną dwulatka z rodziny. i , korzystając z okazji postanowiła obdarować chrześniaka prezentem. wniosła wielkie pudło do mieszkania jubilata, złożyła życzenia jubilatowi i , gdy ten chciał odpakować prezent - usłyszał , że to nie dla niego. on dostał stówę w kopercie.
rodzice jubilata poprosili o wyniesienie pudła do samochodu. bo dziecku przykro, to jednak jego urodziny.
dziewczyna i jej rodzice strzelili popisowego focha. bo przecież jubilat kasę dostał i co mu szkodzi, że przy okazji itd...
jubilat się popłakał. został nazwany egoistycznym gówniarzem ( po cichu, ale słyszałam bo stałam obok)
impreza byla w mieszkaniu rodziców sześciolatka.
ematki, co wy na to? można to tak?
Obserwuj wątek
    • izabelka55 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 11.12.19, 21:20
      No mój 6-latek doskonale by rozumiał, że już otrzymał prezent i nie miałby problemu z tym, że ktoś przyniósł przy okazji prezent innemu dziecku. Wiedział, że za kasę kupi sobie co zechce np. następnego dnia. U nas często tak jest, że jeśli jest spotkanie rodzinne, np. urodziny i wiemy że będzie więcej dzieci, to najczęściej wszystkie wychodzą obdarowane 🙂 no ale zachowanie pary, strzelanie focha, bo dziecko płaczę było żenujące... To tylko dziecko, każde jest inne i trzeba je zrozumieć.
      • 3-mamuska Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 17:30
        izabelka55 napisała:

        > No mój 6-latek doskonale by rozumiał, że już otrzymał prezent i nie miałby prob
        > lemu z tym, że ktoś przyniósł przy okazji prezent innemu dziecku. Wiedział, że
        > za kasę kupi sobie co zechce np. następnego dnia. U nas często tak jest, że jeś
        > li jest spotkanie rodzinne, np. urodziny i wiemy że będzie więcej dzieci, to na
        > jczęściej wszystkie wychodzą obdarowane 🙂 no ale zachowanie pary, strzelanie f
        > ocha, bo dziecko płaczę było żenujące... To tylko dziecko, każde jest inne i tr
        > zeba je zrozumieć.


        Pewnie by zrozumiał, gdyby go na to przygotowano.
        A nie wnieśli pudło, pomyślał ze dla niego a tu szok bo nie.

        Pudło powinno zostać w aucie wręczona koperta życzenia i przywitanie i nakreślenie sprawy rodzicom i dopiero zejście i wniesienie pudła.

        Dorośli zachowali się gorzej niż dzieci.


        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • hrabina_niczyja Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 11.12.19, 21:27
      Rany, zwykłe niefortunne zachowanie. Jakby 6latek nie dostał nic to byłoby beznadziejne. U nas w rodzinie też tak bywało. Dzieci to dzieci, jeden miał urodziny, drugiemu żeby nie było mu lyso też się coś przynosiło. Natomiast foch i nazwanie 6-latka egoistycznym gowniarzem to już chamstwo jakich mało.
        • iwoniaw Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 11.12.19, 21:37
          zwyczajnamatka napisał(a):

          > Ja zrozumiałam, że ten dwulatek to nie było rodzeństwo tylko gość z rodziny na
          > urodzinach tego sześciolatka.
          > Gdyby to było rodzeństwo to jeszcze moim zdaniem ok, ale w jakiejkolwiek innej
          > sytuacji to ogromny nietakt

          Też tak uważam; mało tego, nawet jeśli ten dwulatek to rodzeństwo jubilata, to można było ten prezent wręczyć inaczej niż wkraczając z życzeniami dla jubilata i pudłem-nie-dla-jubilata. Jakby nie patrzeć, to była impreza 6-latka, niejeden dorosły dziwnie by się poczuł w takiej sytuacji, małe dziecko miało pełne prawo się rozpłakać z emocji. Nazywanie go egoistycznym bachorem to czyste chamstwo, ciekawe czy państwo oburzeni na swoich urodzinach siedzą cicho w kątku i bez mrugnięcia okiem przyjęliby fakt, że goście z prezentami dla kogoś innego do nich przychodzą big_grin


          --
          'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
          'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
          • daniela34 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 11.12.19, 21:48
            iwoniaw napisała:
            ciekawe czy państwo oburzeni na swoich urodzinach siedzą cicho w kątku i bez
            > mrugnięcia okiem przyjęliby fakt, że goście z prezentami dla kogoś innego do n
            > ich przychodzą big_grin

            Albo z kwiatami. Wyobraź sobie- masz imprezę urodzinową. Przychodzi gość z pięknym, ogromnym bukietem kwiatów, składa Ci życzenia, wyciągasz ręce po bukiet, a gość robi unik, oświadcza "To nie dla Ciebie" i wręcza go twojej koleżance- ot, skorzystał z okazji i chce jej dać kwiaty, bo tydzień temu miała imieniny.
            Nie wiem, czy jakby się jubilatce w tej sytuacji zrobiło przykro to na pewno świadczyłoby o tym, że uważa się za pępek świata, jak to ktoś niżej napisał.
            • iwoniaw Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 11.12.19, 21:55
              Wyobraź sobie- masz imprezę urodzinową. Przychodzi gość z pięk
              > nym, ogromnym bukietem kwiatów, składa Ci życzenia, wyciągasz ręce po bukiet, a
              > gość robi unik, oświadcza "To nie dla Ciebie" i wręcza go twojej koleżance- ot
              > , skorzystał z okazji i chce jej dać kwiaty, bo tydzień temu miała imieniny.
              > Nie wiem, czy jakby się jubilatce w tej sytuacji zrobiło przykro to na pewno św
              > iadczyłoby o tym, że uważa się za pępek świata, jak to ktoś niżej napisał.

              O dokładnie. Ciekawe, czy gdyby któraś opisała taką sytuację, to też by usłyszała, żeby nie robiła dramy i że gość się zachował całkiem normalnie big_grin


              --
              Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
              Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
            • jowita771 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 13.12.19, 07:22
              Mieliśmy podobną sytuację z kwiatami akurat, my byliśmy wręczającymi. Byłam z mężem i dziećmi na imprezie urodzinowej jego córki. Impreza była od razu z okazji okrągłych urodzin jego byłej żony. Dla młodej mieliśmy prezent i kopertę (koperta była głównym prezentem zgodnie z życzeniem jubilatki). Eksżonie kupiliśmy bukiet. Zastanawialiśmy się, czy kupić jej coś jeszcze, ale doszliśmy do wniosku, że przecież gdyby były tylko jej urodziny, to byśmy nie byli zaproszeni, bo z jakiej racji, więc same kwiaty będą ok. I nasza wina, bo trzeba było od razu kupić dwa bukiety, ale nas chyba zaćmiło. I złożyło się tak, że witała nas przy wejściu córka męża i zobaczyła bukiet, który niosła moja młodsza córka i od razu do niej podeszła i zagadała, że takie piękne kwiaty jej przyniosła. Dziecko się lekko speszyło, bo miało powiedziane, że kwiaty są dla cioci, ale zrobiło dobrą minę do złej gry i kwiaty dało. My z mężem szybki ruch nawigacja - najbliższa kwiaciarnia i strzała po drugi bukiet.

              --
              w ukladzie wolna kobieta-niewolny facet co sie maja ku sobie:
              czlowiek z wagina to scierka i szmata
              czlowiek z penisem to odpowiedzialny i przetestowany ojciec i maz /by k1k2/
              • kocynder Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 13.12.19, 08:19
                No i WY postąpiliście ok. Ale nie wyszarpałaś wiązanki dziecku z rykiem "Zostaw! To dla kogo innego, rozwydrzony goowniarzu!"...

                --
                Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
        • hrabina_niczyja Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 11.12.19, 21:42
          Jaki tam nietakt? A nawet jak to nie rodzeństwo, a kuznostwo to co? Też tak robię czasami. Jeden ma urodziny, drugi mały stoi i patrzy. Widuje małych niespecjalnie często, więc upominek dla każdego wydaje mi się właśnie taktowny. Choć fakt, nie składam życzeń z wielkim pudlem w ręku dla innego dziecka. Tutaj sprawę zawalili. Należało postawić pudło, złożyć życzenia i dać stówe, a potem iść do 2latka.
          • 3-mamuska Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 17:34
            hrabina_niczyja napisała:

            > Jaki tam nietakt? A nawet jak to nie rodzeństwo, a kuznostwo to co? Też tak rob
            > ię czasami. Jeden ma urodziny, drugi mały stoi i patrzy. Widuje małych niespecj
            > alnie często, więc upominek dla każdego wydaje mi się właśnie taktowny. Choć fa
            > kt, nie składam życzeń z wielkim pudlem w ręku dla innego dziecka. Tutaj sprawę
            > zawalili. Należało postawić pudło, złożyć życzenia i dać stówe, a potem iść do
            > 2latka.

            Upominek? Mówisz. Upominek to nie wielkie pudło a temu koperta.
            Upadłaś na głowę chyba.


            --
            -----------------
            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
            • hrabina_niczyja Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 17:40
              A pudło i co? Uważasz, że każdy nie umie wnieść wielkiego pudła dyskretnie? Wystarczyło złożyć życzenia, dać dziecku kopertę, pogadać, że kasa na coś o czym marzy, bardzo chce mieć. A teraz Jasiu ciocia poszuka Stasia, bo dawno go nie widziała i kupiła mu pluszowego miśka w wielkim pudle. Tak się robi i wtedy można wnieść nawet 6 pudeł lalek i miśków.
          • memphis90 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 17:50
            >Jeden ma urodziny, drugi mały stoi i >patrzy.
            No to tutaj jeden solenizant stoi i patrzy, a ten, co NIE ma urodzin dostaje wielką pakę.

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • hanusinamama Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 12:26
          chyba na głowe upadłaś?? A czemu inne dziecko nie moze dostac tez prezentu?? Bo bobo ma zgarnąc wszystkie paczki tego dnia??

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • bukietlisci Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 14:02
            żadne bobo. sześcioletni dzieciak. który obchodzi urodziny we własnym domu.
            hanusina.... po raz kolejny, gdy cię czytam nasuwa mi się nasze ematkowe : " współczuję twoim dziecią" tak, tak - wiem że twoje dziecko jest najlepiej wychowane, grzeczne mądre i biedronkawicojeszcze. a ty masz jednyną słuszną metodę wychowania dzieci. masz rację. twoja racja jest twojsza. i...
            współczuję twoim dziecią...
            • hanusinamama Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 17:07
              NO wiec piszę Bobo...skoro 6 latek odstawił dramę, ze nie wszystkie paczki dla niego to tak Bobo. MOje dzieci nie są najelpiej wychowane i potrafią odstawić scene czy zachować sie nie odpowiednio...wtedy ja i ich tata mamy o czym z nimi rozmawiać. Nie uwazam, aby fakt, ze moje dzieci nie robią scen jak inne dzieci dostają prezent na ich urodzinach - świadczyło ze są wybitne.
              Byłam na wielu innych urodzinach i wiele innych dzieci ( a wiec nie tylko moja dwójka) tez rozumiało ze Asia, Krzys i Piotrek tez dostali prezenty. Wiec nie, moje nie są pod tym względem jakieś wyjatkowe. Ale ja tez nie uwazam, ze tego dnia (urodziny) kazdy prezent przyniesiony do domu nalezy sie mojemu dziecku...

              --
              "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
              • 3-mamuska Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 17:39
                Byłam na wielu innych urodzinach i wiele innych dzieci ( a wiec nie tylko moja dwójka) tez rozumiało ze Asia, Krzys i Piotrek tez dostali prezenty. Wiec nie, moje nie są pod tym względem jakieś wyjatkowe. Ale ja tez nie uwazam, ze tego dnia (urodziny) kazdy prezent przyniesiony do domu nalezy sie mojemu dziecku...



                Czy ty siebie czytasz?
                TEZ DOSTAŁO ,TU JUBILAT NIE DOSTAŁ NIC , DOSTAŁ KASĘ ,
                Żadnej radości z otwierania prezentu wielkiej paczki itp.
                Dziecku puściły emocje miało prawo.

                Nie, u nas nie ma ze inne dostają prezenty na imprezie innych ludzi.
                Jak ktoś coś przywiózł przy okazji, to było to dyskretnie przekazane dziecku o ile było na tyle duże żeby zachować prezent na później i rozpakować w domu.
                W innego wypadku przekazywano rodzicom zanoszono do auta, w torbie w pokoju żeby inne dzieci nie widziały.

                --
                -----------------
                Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
              • 3-mamuska Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 17:45
                hanusinamama napisała:

                > Serio bo uwazam, ze nic sie nie stało ze inne dziecko tez dostało prezent?? No
                > to mam.
                >


                TEZ DOSTAŁO? Raczej tylko ono dostało.
                Jubilat zobaczył duże pudło uciszył się ze dostanie fajny duży prezent a tu szok nie jego?
                A jakaś tak kasa upchnięta w kopertę.
                To nie jest ok.
                A już napewno nie w monecie składania życzeń i wejścia i powitania.
                Jak już mogli ten prezent przekazać później jak się dzieci zajęły zabawa.

                U nas tak bywało zwłaszcza w okolicy świt/dnia dziecka/Mikołaja, ze jeden miał urodziny a kto przyjechał przywoził swoim chrześniakom prezenty , ale to podawali dyskretnie.



                --
                -----------------
                Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
              • hrabina_niczyja Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 17:48
                Tu nie chodzi, że inne dziecko też dostało prezent. Tu chodzi o sposób załatwienia tego tak, żeby żadne dziecko nie płakało i nie było mu przykro. Kiedyś dałam 6 latkowi na urodziny grę, o której marzył i puzzle 3 d, koszt jakieś 50 zł. Radość niesamowita. Mojej 16letniej wtedy siostrzenicy bez urodzin skórzana torebkę. Myślisz, że który prezent był droższy? Ale 6 latek nie płakał z tego powodu, bo właśnie został odpowiednio potraktowany, z szacunkiem. Czyli kupiłam ci prezent, złożyłam życzenia, zapytałam czy się cieszy czy się podoba i słowo klucz- wiesz kupiłam też coś dla Stasi, torebkę, myślisz że się ucieszy? Dopiero potem wręczyłam kolejnemu dziecku. I nie z efektem wow na środku przyjęcia. Trochę kultury i wyczucia że strony dorosłych, a nie wymagania od dziecka, żeby chodziło z wiecznie spuszczona głową, bo inaczej jest rozwydrzonym bachorem.
              • lily_evans11 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 13.12.19, 14:47
                Forma dania t3go prezentu, pchając się z nim do solenizanta, była niewłaściwa, a nie samo danie.
                Dla mojego dziecka w takim wieku ładnie opanowana i wymarzona rzecz była zdecydowanie bardziej atrakcyjna niż koperta, choćby w kopercie było właśnie 100 zł, a ten prezent za 20 i z kiosku.

                --
                Zginę, jeśli się obejrzę
    • cichadziewuszka Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 11.12.19, 21:34
      Mam bardzo dużą rodzinę i często praktykujemy wręczanie prezentów przy okazji, chociaż się wszyscy staramy, nie zawsze da się uczestniczyć w każdej imprezie urodzinowej. Dzieci rozumieją, że ten prezent dla nich a tamten dla wujka czy kuzyna. Nieładnie nazywać dziecko gówniarzem, aczkolwiek rodzice powinni mu zacząć tłumaczyć, że nie jest pępkiem świata.
      • iwoniaw Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 11.12.19, 21:41
        cichadziewuszka napisała:
        rodzice powinni mu zacząć tłumaczyć, że nie jest pępkiem świata.

        Heloł, to były jego urodziny. Już kiedy jak kiedy, ale na własnej imprezie urodzinowej człowiek też "nie jest pępkiem świata"? Ja rozumiem, że można przy okazji wizyty urodzinowej coś przywieźć komuś innemu niż jubilat, ale wtedy to się nie wkracza z pudłem do składania życzeń, tylko daje się to jednak inaczej.




        --
        "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
          • iwoniaw Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 12:42
            hanusinamama napisała:

            > I cóz z tego? przeciez dostał prezenty? Moze tortu tez inne dzieci nie powinny
            > jesc...tylko on , jeden jedyny.
            >

            Nie no, niech inni mają swoje torty do dmuchania świeczek na cudzych urodzinach 😂 W końcu jeszcze bachor pomyśli, że to jego impreza i że dla niego się wszyscy zebrali, a nie że jest tylko pretekstem do załatwienia ważniejszych spraw 😃


            --
            "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
            • ponis1990 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 13.12.19, 06:41
              Ona to pewnie z tych, co to na czyjś ślub przyjdzie na biało, bo ,,nikt nie będzie mi mówił jak mam się ubrać i o cóż to wielkie halo." No kurdeee, jak się ma sześć lat to MOJE URODZINY to najważniejszy dzień w życiu, i też bym się rozpłakała, jakby mi kto wcisnął kopertę na ,,odp**rdol" a innemu dziecku wieeeeelkie pudło ( może w środku była totalna pierdoła, ale sam fakt, że takie wieeeeeelkie to pudło, a mi dali małą kopertę, i to tak na dzień dobry, przy składaniu życzeń gdy już byłam ciekawa co w tym wieeeeelkim pudle, które myślałam, że jest dla mnie).

              --
              Lubię placki
      • pulcino3 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 11.12.19, 21:45
        Ale to były JEGO urodziny i w tym dniu ma prawo czuć się pępkiem świata.
        Miał prawo myśleć, że ów prezent jest dla niego i koperta w porównaniu z dużym pudłem dla 6 latka może być atrakcyjniejszym prezentem, niż nawet milion dolców w kopercie, która jest tylko kopertą z jakąś kasą, której wartości on może nie rozumieć.


        --
        ................................................................
        Uprzejmość tak mało kosztuje, a tak wiele można za nią kupić.
        • hanusinamama Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 12:28
          Tak ale powinien tez rozumiec, ze inne dzieci tez maja prawo do prezentów. Tym innym mimo ze nie ich urdozny mogłoby byc przykro ze ona dostał góre prezentów. Jeden prezent dostało inne dziecko i wielki płacz? tzn dziecko rozumiem, tutaj trzeba wytłumaczyć...a nie robić awanture.

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • ira_08 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 18:44
            >Tak ale powinien tez rozumiec, ze inne dzieci tez maja prawo do prezentów.

            Ale ty rżniesz głupa, bo masz ochotę się pokłócić, czy naprawdę nie rozumiesz, że każde ludzkie zachowanie występuje w jakimś kontekście i jego ocena w dużej mierze zależy od kontekstu? Jak idziesz na ślub kuzynki Kazi, to zabierasz wielką pakę z prezentem dla kuzynki Ziutki? I zanim złożysz życzenia pannie młodej, lecisz obściskać Ziutkę, bo ma urodziny? W sumie nic złego, Ziutkę lubisz i masz prawo dać jej prezent. Masz też prawo na weselu Kazi oznajmić babci, że jesteś w ciąży, niech bardziej cieszy się twoim szczęściem, a co!

            Na przyjęciu urodzinowym jubilat jest najważniejszy, no tak się już przyjęło. I ma prawo czuć się najważniejszy. I ma prawo czuć radość na widok wielkiej paki i czuć żal, że to nie dla niego, on właściwie nic nie dostał - bo 6-latek nie doceni wartości stówki. Pewnie nie wie, czy może za nią kupić czekoladę, puzzle czy lego.

            >Tym innym mimo ze nie ich urdozny mogłoby byc przykro ze ona dostał góre prezentów.

            Ale dzieci rozumieją chyba, że w urodziny prezenty dostaje jubilat? Bo nie mówimy tu o dwulatkach?

            >Jeden prezent dostało inne dziecko i wielki płacz?

            Podobno masz ścisłe wykształcenie, powinnaś mieć bardziej analityczny umysł. To nie był płacz z powodu prezentu dla innego dziecka, to był płacz z rozczarowania, może złości. I słusznie, tak się nie robi. Można było dać prezent (nie kopertę, słodki Jezu w pomarańczach), a później dyskretnie wręczyć prezent drugiemu dziecku. Kwestia zasad i dobrego wychowania. Mam urodziny w podobnym terminie co moja dobra koleżanka. I zdarzało się, że przyjeżdżała do mnie na imprezę i u mnie dostawała prezent od wspólnych znajomych. Ale zawsze ja najpierw dostawałam życzenia i ja najpierw dostawałam prezent - jako gospodyni imprezy. I mnie samej zdarzało się dawać komuś prezent przy okazji, ale zawsze po uhonorowaniu gospodarza i głównego jubilata/solenizanta/łotewer.
      • ichi51e Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 03:13
        Macie raczej dziwna sytuacje w rodzinie. Jak to wyglada technicznie?
        Osobiscie rozwalaja mnie ludzie ktorzy przychodza na urodziny daja prezenty solenizantowi a potem jeszcze obdarowuja rodzenstwo pociotka i kolezanke pociotka a pozostale dzieci stoja i nie rozumieja czemu niektore dzieci dostaja prezenty a one nie

        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
        • 3-mamuska Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 17:48
          ichi51e napisała:

          > Macie raczej dziwna sytuacje w rodzinie. Jak to wyglada technicznie?
          > Osobiscie rozwalaja mnie ludzie ktorzy przychodza na urodziny daja prezenty sol
          > enizantowi a potem jeszcze obdarowuja rodzenstwo pociotka i kolezanke pociotka
          > a pozostale dzieci stoja i nie rozumieja czemu niektore dzieci dostaja prezenty
          > a one nie
          >

          Właśnie ok ma rozumieć ze na mojej imprezie ktoś inny dostał ale nie wszyscy? Hm jak to wytłumaczyć?


          --
          -----------------
          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
          • memphis90 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 13.12.19, 09:07
            Nie da się. Byłam 2x w takiej sytuacji. Raz w parku rozrywki, kiedy na spotkaniu z Mikołajem większość dzieci tylko siadala Mikojalowi na kolana, a część (wycieczka z jakiegoś zakładu pracy) dostawała przy okazji wielkie paczki. Obsługa nie mogła zrozumieć czemu "się czepiam", jak mówiłam, że wręczanie prezentów powinni zorganizować dla tych dzieci osobno, bo 3-4 latki nie rozumieją, czemu one nic nie dostały uncertain

            Drugi raz w Castoramie, też na spotkaniu z Mikołajem. "Zwykle" dzieci dostawały kolorowanke i cukierka, dzieci obsługi Castoramy i ich znajomych - wypasione prezenty stojące za Mikołajem, gry, puzzle, duże samochody itp (teoretycznie miały być dla wszystkich dzieci zapisanych na warsztaty - nauczona doświadczeniem z Mikołajem powyżej dopytywalam wcześniej, czy powinnam sama przynieść prezent, żeby Mikołaj wręczył i dostałam odpowiedz, że nie, że każde dziecko dostanie upominek) . Podejrzewam, że była pewna pula srodkow na te upominki i pracownicy Castoramy postanowili kreatywnie wykorzystać środki, lepsze prezenty zagarniajac dla "swoich", a badziewie dając "obcym" dzieciom. Od Castoramy nie doczekałam się odpowiedzi dlaczego wyszło tak a nie inaczej...

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • cichadziewuszka Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 17:49
          Może dziwną, jak pisałam mam liczną rodzinę. U nas w czerwcu lipcu następuje kumulacja. Ja mam urodziny tydzień po swojej siostrze, za tydzień bratowa a 3dni później brat. Kolejny brat ma urodziny 3dni po mojej córce, a mój mąż 3 dni po urodzinach bratanka. Mamy jeszcze rodzeństwo dorosłych już bliźniaków, nie mieszkających razem😉 dzieci są w wieku od 2 do 9 lat i jakoś się to wszystko kręci. Jeśli któreś z maluchów łapczywie patrzy na nie swój prezent, tłumaczymy że wujek czy kuzyn też miał niedawno/bedzie miał urodziny.
          • memphis90 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 13.12.19, 08:58
            Rozumiem, że jak się w rodzinie ma zwyczaj dawania prezentów rodzeństwu, bratowym, szwagierkom, kuzynom i innym pociotkom, którzy NIE klopocza się zorganizowaniem w rewanżu choćby kawy, to może to rodzic pewne problemy. Jednocześnie w takiej rodzinie dzieci będą od małego przyzwyczajone do tego, że na ich imprezie trwa wymiana "zaległych" paczek.

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
            • cichadziewuszka Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 13.12.19, 14:02
              Swoich kuzynów nawet tu nie wliczałam, wyszłoby wówczas z 50 osób😂 owszem my i dzieci jesteśmy przyzwyczajeni i naprawdę fajnie to funkcjonuje. Bez fochów, często są zrzutki na prezent, żeby kupić coś wymarzonego. Wszystkie dzieci na święta dostaną dokładnie to, oco prosiły Mikołaja.
              Wracając do tematu wątku, zgadzam się z tym, że chrzestna nieładnie postąpiła nazywając dziecko roszczeniowym bachorem. Jego rodzice też przesadzili z reakcją, każąc wynieść prezent 2latka, tu w ogóle jakiś kosmos. 6latkowi było przykro, a rodzice tylko nakręcili jego histerie. Jak dla mnie i chrzestna i rodzice jubilata się nie podpisali. Może niezbyt się lubią, a może to są z natury skłonni do obrazy o każdy drobiazg.
      • noemi29 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 11:47
        cichadziewuszka napisała:
        . Nieładnie nazywać dziecko gówniarzem, aczkolwiek rodzice powinni mu zaczą
        > ć tłumaczyć, że nie jest pępkiem świata.

        Zgadzam, się, że trzeba uczyć dzieci, że nie są pępkiem świata. Ale heloł 😊 to były jego urodziny. Od żłobka dzieciakom wkręca się, że jak są urodziny, to jest to ich dzień i wszystko się kręci wokół . Jasio nosi czapeczkę - koronę, siedzi na specjalnym fotelu....itp.
        Dorośli sami nakręcają dzieci, a potem się dziwią.
        • hanusinamama Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 12:29
          No widac nie wszyscy, moje dzieci przyzwyczajone ze inne na ich urodzianch tez cos dostają...jakos nigdy nie było to dla nich dziwne.

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • memphis90 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 14:02
            Tak, inne dzieci dostają wielkie kolorowe pudła, które najpierw są jubilatom podstawiane pod nos, a potem odbierane że słowami "oddaj, to nie dla ciebie"?

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
            • bukietlisci Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 14:07
              memphis, ale bredziszbig_grin to dzieci Hanusina... same z siebie oddają swoje prezenty małym gościom. a robią to z uśmiechem na ustach . ba, pewnie jeszcze , gdy nadchodzi moment dmuchania świeczrk na torcie - jej dzieci grzecznie ustępują miejsca innym . przecież to nie są jakieś rozpuszczone bachory, jakieś pępki świata - które na własnych urodzinach we własnym domu mają fanaberię dostać prezenty. big_grinbig_grin:
                • hanusinamama Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 17:12
                  Nikt mojemu dziecku prezentu nie zabiera. A ze kuzynka tez cos dostanie...to tak moja nie wpada w drgawki z tego powodu. Rozpakowuje swoje prezenty...serio to az tak dziwne?

                  --
                  "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
              • hanusinamama Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 17:11
                A czy ja napsiałam ze dzielą sie swoimi?? Jak są urodziny córki to córka dostaje swoje prezenty, ale przychodzą tez kuzynki i one tez cos dostają...i nie moje zwyczajne dziecko nie ma problemu z tym, ze inne dzieci tez coś dostaną. Nikt jej nie kazde oddawać wyczekanego zestawu lego.

                --
                "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                • 3-mamuska Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 17:55
                  hanusinamama napisała:

                  > A czy ja napsiałam ze dzielą sie swoimi?? Jak są urodziny córki to córka dostaj
                  > e swoje prezenty, ale przychodzą tez kuzynki i one tez cos dostają...i nie moje
                  > zwyczajne dziecko nie ma problemu z tym, ze inne dzieci tez coś dostaną. Nikt
                  > jej nie kazde oddawać wyczekanego zestawu lego.
                  >

                  Tak dziwne jest ze TOWJA córka nawet swojej imprezy mieć nie może i goście nie przyszli specjalnie do niej.
                  Bo ona w sumie mało ważna ciotka Wujek nie przyszli do niej a do swojego chrześniaka.
                  Niech im rodzice zorganizują imprezę.

                  To jakby na wesele wbiła się druga para młoda z rodziny ,bo ślub skromny ale możecie się weselem podzielić goście przynosić po 2 prezenty wiec luzik.
                  Można się wbić na krzywy ryj.


                  --
                  -----------------
                  Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                • ira_08 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 18:50
                  >A czy ja napsiałam ze dzielą sie swoimi?? Jak są urodziny córki to córka dostaje swoje prezenty

                  Ale ten chłopiec nie dostał. Dostał kopertę. To 6-latek, nie 16-latek.

                  >ale przychodzą tez kuzynki i one tez cos dostają...i

                  Coś. Tu jubilat dostał kopertę, inne dziecko wielkie pudło.

                  >Nikt jej nie kazde oddawać wyczekanego zestawu lego.

                  A tu dzieciak usłyszał: "nie dla ciebie".
              • 3-mamuska Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 17:51
                bukietlisci napisał(a):

                > memphis, ale bredziszbig_grin to dzieci Hanusina... same z siebie oddają swoje pre
                > zenty małym gościom. a robią to z uśmiechem na ustach . ba, pewnie jeszcze , g
                > dy nadchodzi moment dmuchania świeczrk na torcie - jej dzieci grzecznie ustępuj
                > ą miejsca innym . przecież to nie są jakieś rozpuszczone bachory, jakieś pępki
                > świata - które na własnych urodzinach we własnym domu mają fanaberię dostać pre
                > zenty. big_grinbig_grin:


                👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻
                Tak naprawdę współczuć im tylko takiej matki ze uczy dzieci ze NIGDY NIE SĄ WYJĄTKOWE.
                Ze nigdy nic nie jest specjalnie dla nich, bo są mało ważne.

                --
                -----------------
                Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
            • hanusinamama Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 17:10
              Ok fakt, młodsza jak miałą rok mogłaby sie rozpłakac. Bo wtedy wielkie pudło i kokarda sprawiały najwiekszą frajde. Jako starsze juz nie..bo dostały inne prezenty. Dzieciak dostał prezenty, ciocia ktora dała kase nie była jedyną zaproszoną.

              --
              "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • jola-kotka Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 11.12.19, 21:41
      Nie mozna. Tego prezentu nie powinno byc przy skladaniu zyczen jubilatowi. Mogla go dac pozniej komu tam miala dac gdzies z boku. Nazywanie dziecka egoistycznym .... dziecka yyyy bez komentarza. Rodzice powinni wywalic ich z domu .
    • mikams75 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 11.12.19, 21:44
      dziwne towarzystwo, nawet jesli 6-latek mial ochote na prezent, to mogli mu szybko wytlumaczyc i odwrocic uwage, jak dziecko w urodziny dostaje sterte prezentow to nie zauwaza nawet braku jednego, to dorosli zle rozegrali strzelajac fochy i robiac problem. Szesciolatek by to olal, szczegolnie, ze dostal kase.
      • hrabina_niczyja Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 11.12.19, 21:50
        Odwrócić uwagę od wielkiego pudła, do którego mu się oczy świeciły na rzecz czego? Koperty ze stówą? Jak już się dziewczynie niefartownie ułożyło to wypadałoby przynajmniej nie strzelać focha, przytulić dzieciaka i mu jakoś wytłumaczyć, że za tą stówe to sobie kupi coś naprawdę fajnego i w większym pudle i przeprosić za swoją glupote. Może obiecać, że razem pójdą na te zakupy? Nie róbmy z dzieci idiotow. To przedszkolak, a nie roczniak, któremu można odwrócić uwagę jak wsadza paluchy do gniazdka.
        • mikams75 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 11.12.19, 22:25
          na rzecz sterty innych prezentow. Przeciez pisze, ze dorosli mogli to inaczej rozegrac a nie rozdmuchac problem. No wlasnie 6latek, to nie maluszek, ktory musi miec najwiekszy prezent. Szczegolnie jak sie dowie, ze tam jest zabawka dla dwulatka, czyli cos zupelnie nieatrakcyjnego.
          Uwierz, dzieci podczas urodzin sa tak zaaferowane zabawa, goscmi, prezentami, ze juz dziwnych nietaktow innych nie zauwazaja.
          • hrabina_niczyja Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 11.12.19, 22:33
            A jakich? Bo tu zamiennikiem była koperta. Nie muszę wierzyć czym są zaaferowane dzieci, dzieci na urodzinach to nie ufo, byłam na niejednych. I na niejednych widziałam świeczki w oczach na widok prezentów. Dzieciak poczuł się rozczarowany i pisanie, że to już nie maluszek jest śmieszne. To jest maluch, przedszkolak i dorosłemu byłoby przykro, że ktoś mu się ładuje do chaty z wielkim pudlem, składa życzenia i zabiera pudło z tekstem to nie dla ciebie, ty masz stówe, to dla Krysi. A potem siada i jeszcze w kącie tyłek gospodarzom i ich dzieciom obrabia. Napisałam wyraźnie, dziewczyna popełniła nietakt, coś jej nie wyszło. Ok, zdarza się, ale reszta zachowania do ostrzału.
            • mikams75 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 11.12.19, 22:38
              jak to jakich? kolejnych... druga linijka postu - kolejni goscie, kolejne prezenty.
              Nie napisalam, ze ci goscie zachowali sie swietnie - zachowali sie nietaktownie. Ale to dorosli rozdmuchali problem. A 6latki jeszcze niedawno byly w szkole, to nie taki znowu maluchy.
            • hanusinamama Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 17:13
              Ale to jest 6latek. Mowie mu "patrz kupisz sobie za to xxxx (cos coc chiał)", chcesz pojedziemy jutro i sobie wybierzesz. Fakt, 2latek moglby nie zrozumiec...ale 6 latek juz tak.

              --
              "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
              • hrabina_niczyja Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 18:27
                A ja mam 38 i też bym nie zrozumiała. Jakby to było moje przyjęcie, moje urodziny i Zdzisiek wszedł z pudłem mi do domu, z pudłem w ręku złożył życzenia, a kiedy bym chciała to pudło odebrać powiedział mi zostaw to dla Hanki to bym z marszu zapytała Zdziśka czy on urodzin nie pomylił, bo to nie urodziny Hanki. Taki sposób potraktowania jubilata to chamstwo i zastanów się nad tym Hanusia, bo jak na razie to twoje dzieci jawią się jako sierotki, które muszą wszystko znosić. Byłam w takiej sytuacji jako stara kobieta nie raz. Raz w domu teściów, gdzie wszyscy dostali prezenty, a ja kasę, bo ja nie wiem co ci kupić, kup sobie sama. Od tamtej pory już wiedzieli co mi kupić. Rok później dostałam mięciusieńki polarek, a skończyło się parę lat później na gryzącym wełnianym swetrze. I raz w swojej rodzinie, wszyscy dostali coś zawinięte, ja jedna jedyna nie dostałam nic. Jakby mi matka piżamy nie położyła to bym nie miała czego odwinąć nawet. Ciotka dała mi wtedy stówe, oddałam. Od tego czasu prezentów z mojej strony nie ma i nie będzie. Tak Hanusia, dzieci też mają prawo oczekiwać szacunku dla nich samych i dla ich uroczystości.
              • kocynder Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 20:22
                Hanusina - jeśli twoja córka to Hania to żal mi Hani... GDYBY ta durna baba właśnie przyklękając z życzeniami dla sześciolatka powiedziała coś na zasadzie "To pudło to lalka dla Klary, nic fajnego dla ciebie. Dola ciebie jest, o, tutaj, zobacz. Całe sto złotych. I za te pieniądze jutro pójdzi4esz do sklepu i sam wybierzesz sobie lego/puzzle/coś na prawdę fajnego!" - mały zapewne nie tylko by nie płakał, ale wręcz uważał za wygranego! Ale nie, paniusia MUSIAŁA podkreślić, że to dla jej chrześniaczki a ty masz z łaski kawał papieru i spier... Taka pańcia byłaby w moim domu ostatni raz. Za chamstwo level master.

                --
                Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
                • tt-tka Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 20:53
                  Podobnie jak u kocyndra - ostatni raz. A gdybym bedac rodzicem dziecka uslyszala tekst o egoistycznym gowniarzu, panna zaliczylaby wyjazd z imprezy przedjej zakonczeniem. Razem z ta stowa w kopercie.

                  --
                  Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
                  • kocynder Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 13.12.19, 06:06
                    Dokładnie! I nie za to, że miała prezent dla innego dziecka a za chamstwo i prostactwo.

                    --
                    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
    • volta2 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 11.12.19, 22:25
      jakiś tendencyjny ten opis

      jak technicznie można wręczyć stówę w kopercie, składać życzenia i jednocześnie mieć w trzecim ręku wielkie pudło? naturalnie raczej byłoby z tym pudłem się wtarabanić do środka, postawić przy wejściu i dalej z kopertą ruszyć ku jubilatowi.

      naprawdę, dziewoja wolała się tak gimnastykować? jeszcze ten egoistyczny gówniarz... jesteś pewna, że to słyszałaś
      (czyli w podsumowaniu, średnio wierzę w tę bajkę)
      • hrabina_niczyja Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 11.12.19, 22:35
        Normalnie. Wchodzisz do kogoś z wielkim uśmiechem i pudlem, napotykasz dziecko, składasz życzenia, dziecko chce wziąść pudło, wtedy krzyczysz to nie dla ciebie. Odstawiasz pudło, wyjmujesz kopertę i dajesz. Coś jeszcze jest niejasne?
        • mgla_jedwabna Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 11.12.19, 23:41
          Ja bym zaczęła od informacji, że "to dla Kasi, a dla ciebie mam pieniążki, bo podobno zbierasz na ...". A nie składała życzenia patrząc, jak dziecku rozszerzają się źrenice na widok pudła, patrzyła, jak wyciąga rączki - i wtedy kubeł zimnej wody, bo nie dość, że rozczarowanie, to jeszcze komunikat, że źle się zachował, sięgając po cudze.
      • 3-mamuska Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 18:01
        volta2 napisała:

        > jakiś tendencyjny ten opis
        >
        > jak technicznie można wręczyć stówę w kopercie, składać życzenia i jednocześnie
        > mieć w trzecim ręku wielkie pudło? naturalnie raczej byłoby z tym pudłem się w
        > tarabanić do środka, postawić przy wejściu i dalej z kopertą ruszyć ku jubilato
        > wi.
        >
        > naprawdę, dziewoja wolała się tak gimnastykować? jeszcze ten egoistyczny gówni
        > arz... jesteś pewna, że to słyszałaś
        > (czyli w podsumowaniu, średnio wierzę w tę bajkę)


        Dziecko ma urodziny impreza zaczęła się od godziny 16 po kolei schodzą goście, wiec jak ktoś puka dzwoni do drzwi to dzieciak leci.
        Ja sama wysyłałam dzieci otwórz drzwi kolejni goście idą.
        Często do prezentów dołącza się kartki wiec trzymając pudło i kartkę dziecko mogło pomyśleć ze to dla niego.
        Składają życzenia dziecko chce prezent ,a to nie nie dla ciebie mam tylko kopertę prezent jest dla Krzysia.


        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • mgla_jedwabna Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 11.12.19, 23:37
      Gdyby dzieciak od początku wiedział, że ciotka przyniesie prezent dla chrześniaczki, pewnie nie byłoby afery. Ale zobaczył pudło, uznał, że to dla niego, po czym został zrugany. Nic dziwnego, że zrobiło mu się przykro i głupio. Dorosły by westchnął, sześciolatek się popłakał. I jeszcze za swoją naturalną reakcję został obraźliwie nazwany.

      Na miejscu rodziców dziecka nie zaprosiłabym więcej tej dziewczyny. Chyba że jubilata przeprosi. Najlepiej z dużym prezentem w ręku. Tak, wiem, że dała rodzicom dziecka gotówkę. Ale jeśli chce zatrzeć swoje fatalne wystąpienie, powinna wręczyć młodemu coś z efektem Wow i wyraźną informacją, że to za tamtą przykrość.

    • mona-taran Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 08:10
      No cóż, wielkim taktem się nie popisała. Można było to załatwić inaczej. Nie dziwię się dziecku, to były w końcu jego urodziny, miał prawo czuć się pępkiem świata w tym dniu a wielkie pudła są dla dzieci atrakcyjne wink
      Dziewczyna mogła to pudło zostawić w samochodzie czy gdzieś, poczekać aż solenizant zajmie się rozpakowywaniem innych prezentów i dopiero z tym pudłem iść do chrześnicy.
      I jeszcze te komentarze, poniżej wszelkiej krytyki.
      • hanusinamama Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 12:23
        Serio 6latek ma prawo uwazac ze kazdy prezent dla niego i inne dzieci nie maja prawa nic dostać?? Tzn ok mogł sobie tak ubzdurać ale to chyba powód zeby mu tłumaczyc ze nie ejst tak...a nie robić afere.

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • mona-taran Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 12:31
          No, w swoje urodziny, na swoim przyjęciu tak, miał prawo spodziewać się, że prezenty od gości będą dla niego, nie dla.. jego małych gości. Zwłaszcza, że nie został uprzedzony, że ciocia przyniesie też prezent dla Jasia, bo nie mogła mu wręczyć wcześniej/ później.
        • agonyaunt Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 16:31
          Kurde, mam dużo więcej niż 6 lat i gdyby ktoś na moje urodziny przyszedł z wielkim prezentem to spodziewałabym się, że to dla mnie, a nie dla kogoś z moich gości, bo darczyńcy akurat tak wygodniej. No nie, tak się nie robi, skoro już komuś nie chce się ruszyć tyłka z prezentem kiedy trzeba, to zawsze może ten prezent wysłać, a nie robić szopkę na cudzej imprezie. Pańcia się zachowała okropnie, dziecku sprawiła przykrość, rodziców i innych gości wprawiła w zakłopotanie - rety, gdybym była gościem na cudzych urodzinach i ktoś by wystartował do mnie z prezentem bo moje były miesiąc wcześniej, to byłoby mi potwornie głupio przed innymi. Nie, tak się nie robi, to jest bezmyślne, bezduszne i najnormalniej w świecie chamskie.
        • mama-ola Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 12:13
          Chodziło głównie o to, żeby uprzedzić, nie o szczegóły smile
          Gdy byłam młodą matką na rubieży, oglądałam programy typu superniania, jeden z Dorotą Zawadzką i drugi z jakąś angielską nianią. Dużo uwag było pomocnych, wykorzystywałam. Pani Zawadzka mówiła właśnie o uprzedzaniu, to było bardzo mądre i ułatwiło życie mnie i moim dzieciom wielokrotnie.

          Uprzedź, opowiedz dziecku, jak będzie - stosujcie, bardzo polecam.
          • hanusinamama Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 12:22
            Wyjaśnij czemu 6latka trzeba uprzedzić ze inne dziecko tez dostanie prezent?? Jakby moje odstawiło drmae ze inne dziecko tez cos dostało to miałabym temat do romow z dzieckiem na długi czas...

            --
            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
            • mama-ola Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 12:47
              > Wyjaśnij czemu 6latka trzeba uprzedzić ze inne dziecko tez dostanie prezent??

              Dziecku warto opowiedzieć, co będzie, wtedy nie będzie zaskoczone. Z zaskoczenia można różnie zareagować.

              > Jakby moje odstawiło drmae ze inne dziecko tez cos dostało to miałabym temat do
              > romow z dzieckiem na długi czas...

              Zastanów się, czemu wolisz rozmawiać po aferze i to przez długi czas, zamiast krótko uprzedzić i uniknąć ewentualnej afery.
            • cudko1 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 13:13
              hanusinamama napisała:

              > Wyjaśnij czemu 6latka trzeba uprzedzić ze inne dziecko tez dostanie prezent?? J
              > akby moje odstawiło drmae ze inne dziecko tez cos dostało to miałabym temat do
              > romow z dzieckiem na długi czas...
              >

              no przy okazji gwiadki czy 6 grudnia rzeczywiscie nie trzeba, ale w 6 latka urodziny, w jego wlasnym domu, na jego wlasnej imprezie zorganizowanej przez jego rodzicow a nie ciotke to juz chyba tak??
            • szmytka1 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 13:22
              Rodzice chamy. Dobra okazja by dziecku pokazac ze nie jest centrum swiata i ze jest duze, dostalo pieniazek a maly Jas zabawke od cioci. Ukrocic placz dziecka, wytlumaczyc, by zal minal a cioici ladnie podziekowac za pamiec o obu dzieciach
              • tt-tka Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 13:26
                szmytka1 napisała:

                > Rodzice chamy.

                Przeciwnie, ciotka odstawila chamowe. Wlazla z pokazna paczka na cudza impreze, nawet nie uprzedzila, ze to dla kogo innego i jeszcze strzelila focha. Wypad.




                --
                Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
            • kochamruskieileniwe Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 13:23
              Z prostego powodu. Bo sa to j.e.g.o urodziny i na s.w.o.i.m przyjęciu od gości, którzy do n.i.e.g.o przychodzą może się spodziewać ze to o.n właśnie dostanie prezent, a nie inne dziecko.



              Dla wielu dopiero co upieczonych 6 latków pudło z prezentem jest o wiele bardziej atrakcyjne niż stówa w kopercie.

              Uprzedzam, że dzieci są różne. I to, że dla jednych równolatków 100 jest atrakcyjna, nie oznacza to, że wszystkie dzieci tak tak mają....
              • szmytka1 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 13:54
                A madry rodzic jest od tego by tlumzczyc dziecku swiat i pomoc zrozumiec to i owo. Rozumiem, ze haslo prezenty nie sa najwazniejsze, wazne ze ktos cie chcial w tym dniu odwiedziecb to tez jest wam obce? Charakter determinuje pierwsza reakcje dziecka ale juz rola rodzica jest wkrocYc z wychowaniem, by obylo sie bez histerii, placOw i piskow. Jakie to relacje rodzenstwo miec skoro nawet rodzice podzielaja dzieciecego focha.
                • mona-taran Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 13:58
                  Te dzieci to nie rodzeństwo. Uważam, że co innego, jeśli ciocia przy okazji urodzin jednego dziecka przyniesie też prezent dla brata/siostry na którego urodzinach czy innej okazji byc nie może, a co innego jak macha wielkim pudłem przed oczami solenizanta i wręcza je jednemu z gości.
                • memphis90 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 13.12.19, 09:19
                  Tam nie było histerii i pisków, ot, 6 latek się rozplakal.

                  --
                  "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • memphis90 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 13.12.19, 09:18
            >Uprzedź, opowiedz dziecku, jak będzie - >stosujcie, bardzo polecam.
            A skąd matka miała wiedzieć, że zaproszeni goście wejdą z wielkim prezentem dla innego dziecka?

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • hanusinamama Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 12:21
          Ale co to zmienia?? Solenizant zgarnbia wszystkie prezenty tego dnia?? przeciez dostał kase na prezent?? Na urodzinach u moich dzieci inne dzieci z rodziny tez dostaja prezenty i jakos nigdy moje dziecko nie uznało ze to dla niej potwarz...

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • mama-ola Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 13:07
            > Na urodzinach u moich dzieci inne dzieci z rodziny te
            > z dostaja prezenty i jakos nigdy moje dziecko nie uznało ze to dla niej potwarz

            I dla tego nie Ty założyłaś wątek. Nie rozmawiamy o problemach, których nie ma Twoje dziecko. Inne ma. Twój komentarz: jak może mieć, skoro moje nie ma?? (dwa znaki zapytania to Twój styl)
            • ichi51e Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 13:27
              Odpowiedz brzmi jak zwykle - ja dobrze wychowalam gdzie ludzie maja rozum.
              A w 70% jest to kwestia charakteru dziecka a nie rodzicielakich metod wychowawczych...

              --
              wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
              • sofia_87 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 14:05
                Dokladnie, to bardziej kwestia konkretnego dziecka.
                A jeśli chodzi o wychowanie to raczej rodzice cioci się nie popisali, do glowy by mi nie przyszlo wchodzenie na przyjecie urodzinowe jednego dziecka z ogromnym prezentem dla innego. Wszystko można zalatwic dyskretnie
              • hanusinamama Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 17:16
                Ale moje tez by mogło tak sie zachować...nie wiem jak wasze, moje sa nieprzewidywalne. Tylko ze ja w zyciu nie kazałabym wyniesc pudła z domu. Wyjasniłabym ze dostała pieniadze i mzoe sobie kupic np upragnione płetwy. A ten drugi prezent jest dla Oli. Poza tym Ola ma 2 latka wiec raczej ciebie nie ucieszy prezent dla dwulatka.

                --
                "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • lily_evans11 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 11:16
      Zamiast zrugać dziecko, mogła spokojnie powiedzieć, że w tym pudle są zabawki dla malucha, a ty już jesteś duży i poważny, więc sam sobie wybierzesz i tu jest kasa na Twój prezent. A tamten prezent wręczyć bardziej dyskretnie.

      --
      Zginę, jeśli się obejrzę
      • hanusinamama Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 12:20
        Ale ona zrugała?? czy powiedziała, to nie dla ciebie to dla Amelki....ty masz prezent tutaj. I czemu innemu dziecku trzeba wreczać prezent na stronie? Bo tego dnia 6latek miał zgarnąc wszystkie prezenty??

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • lily_evans11 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 12.12.19, 22:53
          Tak, bo to były jego urodziny, a nie np Boże Narodzenie albo dzień dziecka w szerszym gronie, z różnymi dziećmi z rodziny. No jakoś tak było, ze jak miałam urodziny, to ja coś dostawałam, a nie np. kuzyni, którzy też byli zaproszeni.

          --
          Zginę, jeśli się obejrzę
          • berdebul Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 13.12.19, 12:32
            Spędzałam pierwszy dzień świat z rodziną protestantów. Żadnego Mikołaja, w polskim wydaniu, każdy wiedział od kogo prezent. Różnica w zarobkach duża. I dzieci z bogatszej rodziny nie grymasiły, że dostały drobiazgi, tylko szły dziękować i jeszcze nosiły wypaśne paczki dla kuzynów. Żadnej dramy i płaczu, że Zyzio dostał full wypas, a oni breloczek. Podobnie z urodzinami. Dostają duźo skromniejsze prezenty, niż sami dają, plis przygotowują podziękowania dla wszystkich gości.
                • daniela34 Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 13.12.19, 12:56
                  berdebul napisała:

                  > Można wychować dziecko na normalnego człowieka, który nie wpada w histerię bo O
                  > la tez dostała prezent. Tu się ewidentne nie udało.

                  Po pierwsze: skąd wzięłaś, że chłopak wpadł w histerię? Po prostu się rozpłakał. Płaczący rozczarowany sześciolatek to jest doprawdy jakieś rzadkie zjawisko? W tym wieku płacz z powodu rozczarowana czy przykrości to chyba jeszcze norma?
                  Po drugie: nie dlatego, że Ola też dostała prezent, tylko dlatego, że wielki atrakcyjny z zewnątrz prezent, co do którego był przekonany, że to dla niego, okazał się jednak nie dla niego przeznaczony. A on dostał kopertę. Otóż dla 6-latka koperta z kasą może być nieatrakcyjna. A 6-latek na swoich urodzinach ma prawo założyć, że skoro zaproszony do niego gość wchodzi do domu z wielką paką, to jest prezent przeznaczony dla niego. Nie jest to ani nielogiczne, ani jakieś nieusprawiedliwione czy zbyt śmiałe założenie. I dlatego chciał rozpakować. I wtedy usłyszał, że to nie dla niego.
                  • berdebul Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 13.12.19, 13:00
                    Bo płaczący 6-cio latek z powodu „nie dostał wielkiego pudła” jest histerykiem, albo niewychowanym bachorem, albo jest zaburzony.
                    Dostał prezent, wyciągnął łapki po kolejny i usłyszał że to nie dla niego. To nie dwulatek, żeby z tego powodu płakać.

                    Koperta zapewne w porozumieniu z rodzicami, bo jak widać ciotka potrafi dawać tez prezenty-rzeczy.
                      • tt-tka Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 13.12.19, 13:25
                        daniela34 napisała:

                        > berdebul napisała:
                        >
                        > > Bo płaczący 6-cio latek z powodu „nie dostał wielkiego pudła” jest hister
                        > ykiem,
                        > > albo niewychowanym bachorem, albo jest zaburzony.
                        >
                        > O, wow...

                        Egoistyczny gowniarz, niewychowany bachor... czy to berdebul byla ta gosciowa, ciekawe.
                        Catereum censeo, ze takich osob zapraszac nie nalezy. A jezeli wypowiedziala sie w ten sposob na uroczystosci, wyprosic natychmiast.


                        --
                        Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
            • amast Re: Urodziny ( tłuczemy dalej ) 13.12.19, 12:44
              Dlaczego dzieci z bogatszej rodziny muszą dostawać dużo skromniejsze prezenty i cieszyć się z tego powodu? Dlaczego na jednej imprezie trzeba dzieci różnicować według kryteriów, na które zupełnie nie mają wpływu? Nie można kupić wszystkim breloczków albo wszystkim wypaśnych prezentów?