Dodaj do ulubionych

Nie przyjadą do niej na święta

14.12.19, 18:45
Wiadomości z pierwszej ręki.
Moja znajoma, starsza pani( ma jakieś 75lat) ma dwóch synów. Jeden bezdzietny wdowiec mieszka z nią (mają dom, oddzielne piętra). Drugi ożeniony + dwójka dzieci (młode nastolatki) mieszkają ok 100km dalej w innym mieście. Rzadko się widują, starsza pani nie zmotoryzowana a oni mocno zapracowani i mają swoje sprawy, sporadycznie syn zajrzy do matki jak ma coś do załatwienia po drodze.
Zazwyczaj na święta lub około sylwestra przyjeżdżali do niej w odwiedziny, na kilka dni odpocząć albo przynajmniej na jeden dzień na obiad.
Ostatnio zadzwoniła do niej 40+letnia synowa (zazwyczaj nie dzwoni wcale). Synowa zadzwoniła jak się okazało po to , by (mocno podminowana sytuacją polityczną kraju) przekonać teściową do zmiany poglądów i uznania, że poglądy synowej są właściwsze a tamte głupie i szkodliwe (synowa i teściowa wyznają dwie przeciwna opcje polityczne). Synowa ogólnie "ma gadanę" i potrafi mówić natarczywie i mocno przekonywać do swoich racji. Teściowa wysłuchała ale nie przyznała racji. A chcąc zmienić temat zapytała " to kiedy przyjedziecie?". A synowa wykrzyczała, że przez to że teściowa na niewłaściwą partię głosuje to nie będą do nich w ogóle przyjeżdżać, bo nie będzie z takimi osobami spędzać czasu.

O tempora o mores... można by rzec...

Też tak macie ?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka