Dodaj do ulubionych

Nastolatek w pociagu

15.12.19, 13:40
Nie mam dzieci dlatego pytam. Zgarniamy trzynastolatka z rodziny do siebie po świętach na kilka dni. Odbieramy go z domu (z mojego rodzinnego miasta) i wieziemy do miasta oddalonego o około 120km. Czy emama odwozi dzieciaka do domu autem czy można go wsadzić do pociągu i na miejscu mama go odbierze z dworca? Pociąg jedzie około 2 h, bez przesiadek. Młody jechalby sam.
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 13:43
      Kwestię odwiezienia trzeba omówić z jego rodzicami nie z forum. Ja bym odwiozła autem, bałabym się o bezpieczeństwo trzynastolatka samego w pociągu. Mogą go choćby okraść gdy wyjdzie do toalety.
      • winton81 Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 14:49
        Nasz dziecko jeżdzi autobusem do rodziny odkąd skończyło 10 lat. Dystans ponad 200 km. Na miejscu odbiera moja siostra.

        Jak miałam 12 lat jechałam sam 500 km pociągiem nad morze do rodziny.
      • black_halo Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 15:32
        lily_evans11 napisała:

        > Jakby mi rodzina odsyłała 13latkę samą pociągiem, to bym jednak podziękowała za
        > te wizytę.
        >

        Do jakiego wieku zamierzasz wozic dziubdziusie? Moze zacznijmy postulowac podniesienie wieku dojrzalosci do 25 lat. Naprawde 13 latek nie jest w stanie wytrzymac 2 godziny w pociagu, ktory jedzie prosto, nie ma przesiadak i jakis dorosly odbierze go z peronu w rodzinnej miejscowosci?




        --
        memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
    • jematkajakichmalo Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 14:00
      Po pierwsze to rodzice powinni go odebrac. Jak nie moga to ja bym odwiozla, ale moze istnieje opcja w pociagu, ze mozna gdzies to zglosic i obsluga bedzie miala na niego oko (cos jak podrozowanie samolotem pod opieka stewardessy)?

      --
      "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
      • te_de_ka Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 16:03
        Gdy wsadzałam do pociągu moje dzieci, gdy były w tym wieku, najpierw szłam z dzieckiem odszukać konduktora/kierownika pociągu (zazwyczaj stoi na peronie przed odjazdem, więc żaden problem) i mówiłam, że ten oto młody człowiek jedzie sam i wysiada tamitam. Dziecku pokazywałam, gdzie jest przedział konduktorski, czyli gdzie w razie potrzeby będzie "szef" pociągu i tyle. Jeśli 13-letnia osoba jest w miarę ogarnięta i wyraża wolę odbycia podróży pociągiem samodzielnie, to uważam, że to dla młodziaka fajne doświadczenie. Oczywiście uzgodniłabym to z rodzicami, a nie robiła im niespodzianki.
        Bardziej bym się zastanowiła, gdyby dziecko miało podróżować po kraju, którego języka i kultury nie zna, ale w swoim ojczystym kraju, gdzie kanibalizm nie występuje imo może jechać samo. No chyba, że lokalnie jakieś przypadki wystąpiły, to wtedy nie.
        Zastanawiałam się też bardziej, czy to już odpowiedni moment na takie doświadczenie, gdy puszczałam dzieci we dwójkę, bo czasami jest tak, że w pojedynkę dzieciak się ogarnie i będzie zachowywał jak przystało na jego wiek bez wygibasów, ale w towarzystwie rodzeństwa/rówieśników może sie przydarzyć jak ja to nazywam "efekt synergii" - jakaś nieoczekiwane zachowanie wynikające z bycia razem. Ale to nie o tym mowa w tym wątku.
    • z_lasu Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 14:24
      Jako 15-latka jeździłam sama na drugi koniec Polski z przesiadkami. Ale jeździłam trasą, którą wcześniej pokonywałam 1-2 razy w roku z rodzicami, no i pociąg był dla mnie od dziecka podstawowym środkiem lokomocji, więc kolejowe obyczaje były mi znane. Dzisiaj 13-latka nie puściłabym w obcą trasę nawet bez przesiadek. Raz, że 13-lat to jednak trochę wcześnie, może się wydarzyć masa rzeczy, z którymi dziecko w tym wieku sobie nie poradzi, dwa - jeśli nie jeździ pociągami na co dzień to sytuacja może go przerosnąć nawet jeśli nic ekstra się nie wydarzy (np. ze strachu, żeby nie wysiąść za późno wysiądzie za wcześnie).
    • kanna Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 14:28
      Ustal to z rodzicami dziecka.

      Moja trzynastolatka regularnie jeździ pociągiem do rodziny, koło 90 km. Ja ją wsadzam, ciotka odbiera. lub odwrotnie.

      Pociąg podmiejski, na początku kazałam jej siadać koło konduktora (czyli na początku składu).

      Syna 14 letniego puściłam samolotem do Kanady.
      Jak miał 16 lat leciał samolotem do jednej ze stolic europejskich, potem wracał nocnym pociągiem do Polski.

      Przeżył bez problemu.

      --
      Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
      Pół wieku poezji
    • ichi51e Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 14:31
      Ja bym zapytala rodzicow co mysla. Dzieci sa rozne jedne mozna puscic same i cala droge beda czytac ksiazke inne wyskocza przez okno. Przypominam ze Basie z wsadzono sama do pociagu jak miala 5 lat.

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • default Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 14:34
      Moja córka jeździła kilka razy sama z W-wy do Bielska-Białej, w wieku 13-15 lat. Wsadzałam ją do pociągu, a wujek odbierał. Ale to była moja decyzja, rodzica. I pociąg wybierałam taki, który zmniejszał prawdopodobieństwo napotkania "elementu", czyli InterCity, I klasa.
      O tym jak Twój podopieczny ma wrócić do domu muszą zdecydować jego rodzice, nie Ty.
    • agonyaunt Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 15:24
      Wy potem zostajecie w tym drugim mieście, tak? No to kwestię transportu powrotnego zostawiam w gestii rodziców - mogą przyjechać sami, mogą wybrać inny transport. Do domu autem bym nie odwiozła, bo z jakiej racji. No, chyba że akurat miałabym po drodze, ale specjalnie na pewno nie.

      Natomiast nie widzę problemu w tym, żeby 13-latek pojechał sam pociągiem. No ale mnie się ciągle wydaje, że dzisiejsze 13-latki są takie jak my w tym wieku - samodzielne, ogarnięte i poukładane. Jak ten konkretny miałby sobie nie poradzić w pociągu, to szukałabym autobusu, bo to zawsze trochę bardziej bezpiecznie.
      • ichi51e Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 15:28
        To mi przypomina ze w Niemczech jak puszczsz dzieciaka na oboz to podpisujesz zgode ze jak sie bedzie zle zachowywal to pozwalasz na odeslanie go komunikacja publiczna na swoja odpowiedzialnosc

        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
        • edelstein Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 16:36
          Gdzie tak jest?wszystkie zgody jakie podpisywalam dotyczyly odebrania dziecka osobiscie.Ssmodzielnie to dobie moze z wyjscia gdzies tam wrocic.

          --
          "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
    • ichi51e Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 15:29
      Skoro temat wyplynal to wrzuce ciekawy art w obrobie helikopterowego rodzicoelstwa. www.alfiekohn.org/article/hp/

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • princesse Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 16:12
      Ja zawsze się bałam, że coś się stanie, bywam nadopiekuńcza, więc siostrzeńców męża odwoziłam pod dom (albo mąż to robił). W drugą stronę też tak to działało: córka była, a syn jest nadal podrzucany pod drzwi. Obecnie poza moim synem cała młodzież jest zmotoryzowana, więc sami się przywożą i odwożą, a syn ma dodatkowe trzy osoby do podwózki. Od zawsze to traktowaliśmy, jako okazję do wypicia dodatkowej kawki z rodziną. Mieszkamy ok.80 km od siebie, niby nic wielkiego, ale umówić się na szybką kawkę jest jednak trudno.

      --
      "Tylko mnie poproś do tańca/ja na nic więcej nie liczę
      Od krańca świata do krańca/ od piekła do nieba bram
      Tylko mnie poproś do tańca/jakbyś mnie kochał nad życie
      Ja ci z nadziei różańca odpust dam"
    • fazifokus Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 16:15
      Mam na stanie 13 latka i nie puściłabym go samego pociągiem. Zresztą mój by sam bał się jechać. Mąż mówi, że by puścił, gdyby go zapakował do pociągu, a na miejscu by ktoś odebrał.
      Pamiętam daaawne czasy, gdy moja 8 letnia kuzynka przyjeżdżała do nas pociągiem. Rodzice ją odprowadzali, sadzali koło konduktora, a my na miejscu odbieraliśmy.
      Ale mimo wszystko mam poczucie, że kiedyś było jednak bezpieczniej.
      • grrrrru Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 09:56
        Raczej chodzi o to że ludzie błędnie oceniaja ryzyko. Przejazd pociągiem jest mniej ryzykowny niż poruszanie się po mieście. A raczej nikt nie zastanawia się czy trzynastolatek może sam wrocic ze szkoły albo wyjść ze znajomymi.
              • grrrrru Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 11:24
                Nie na wszystko. Mówię tylko o racjonalnym a nie emocjonalnym podchodzeniu do kwestii ryzyka. Z racjonalnego punktu widzenia dwugodzinna podróż pociągiem jest bezpieczniejsza niż dwugodzinne chodzenie po mieście.
        • z_lasu Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 10:41
          > Raczej chodzi o to że ludzie błędnie oceniaja ryzyko.

          Raczej o to, że trafnie oceniają umiejętności swojego dziecka. Jeśli dziecko jechało pociągiem raz w życiu, to jest spore ryzyko, że sobie nie poradzi (choćby emocjonalnie). Chyba żaden rodzic wysyłając dziecko po raz pierwszy do szkoły nie wystawia go za próg i nie mówi "idź", tylko najpierw kilkakrotnie dziecko odprowadza, żeby je nauczyć i oswoić z nową sytuacją. To nie o to chodzi, że "13-latek jest za mały na samodzielną jazdę pociągiem". 13-latek jest za mały na samodzielne ogarnianie dalekobieżnej komunikacji publicznej jeśli nie ma w tym wcześniejszego doświadczenia zdobytego pod okiem rodzica. A większość 13-latków nie ma.
          • edelstein Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 10:51
            13 latek ,ktory nigdy nie jechal pociagiem to kaleka jakas i rodzice powinni szybko naprawic ta szkode.Jprdl wsiasc i wysiasc z pociagu przy asyscie na stacji poczatkowej i docelowej zaczyna byc zadaniem na poziomie wejscia na Mount Everest.

            --
            "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
          • ichi51e Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 10:55
            Ale ten 13 latek nigdy pociagiem nie je hal? Co to za filozofia? Rozumiem 3 przesiadki czekanie w nocy na polaczenie... ale tu dzieciak ma po prostu 2h posiedziec na pupie i wysiadc na przystanku na ktorym beda czekac steaknieni rodzice

            --
            wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
            • z_lasu Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 11:34
              Z drugiej strony... Miałam 14 lat kończąc szkołę podstawową. Pojechałyśmy z koleżanką pociągiem z małego miasteczka do Poznania zawieźć papiery do szkół średnich, ogarnęłyśmy same lokalizację, pociąg, komunikację miejską i wszystko, co potrzebne (bez komórek i internetu), złożyłyśmy właściwe papiery we właściwym miejscu i szczęśliwie wróciłyśmy do domu.
              • little_fish Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 11:51
                Tak, tylko za czasów mojego dzieciństwa każda podróż odbywała się pociągiem. Moi rodzice samochód kupili gdy ja byłam już na studiach. Z kolei moje dzieci do niedawna rzadko podróżowały pociągiem, więc nieco różnicy jest. I tak jak ktoś pisał - samodzielna podróż 13 latka to nie wyczyn, ale jeśli to pierwszy raz samodzielnie i zaledwie któryś w życiu pociągiem, to już wyczyn większy.
          • ichi51e Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 10:57
            Martwienie sie ze ktos sobie nie poradzi nie jest czesto racjo albe dodam. Jak ja sie stresowalam ze tesciowa mi sie na lotnisku zagubi to moje

            --
            wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
      • nuzini Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 11:32
        Dobra, doprecyzowujący; pociąg jedzie z mojego miasta do jego miasta (w moim jest pierwszą stacja a w jego ostatnia). Pociąg jest bez przedziałów, typowy na krótkie trasy. Młody byłby posadzony na początku, konduktor poinformowany. Chłopak jeździł już pociagiem (który trzynastolatek nie jeździł?) Pociąg jest dość krótki. Oczywiście ustalimy wszystko z rodzicami (oni też się narazie zastanawiają) , ale muszę przyznać, że dyskusja ciekawa wink
          • bo_ob Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 12:09
            little_fish napisała:

            > Zdziwiłabyś się, są ludzie podróżujący praktycznie wyłącznie samochodem


            ja nawet spotkałam 10-latka z tak zwanego dobrego domu, który nie wiedział co to jest lokomotywa, bo nigdy nie jechał pociągiem
          • nuzini Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 12:29
            Zdziwiłam się ostatnio jak koleżanka wypisała swojego dziewięcioletniego syna z pływalni bo zabronili rodzicom wchodzić do szatni i pomagać się dzieciom wycierać i ubierać (a on przecież sam będąc może się poślizgnąć 😂😂😂) teraz już mnie nic nie dziwi.
            • slonko1335 Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 12:35
              majtki mogą mu tez spaść na ziemię się zamoczyćwink jakiś czas temu wątek o szatni na basenie popełniłam i się dowiedziałam czemu rodzic musi asystować dzieciom szkolnym w szatni wink

              --
              Sygnaturka się zgubiła....
              • nuzini Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 12:45
                A masz dzieci? Bo jak nie masz to masz absolutny zakaz wypowiadania się na ich temat w jakimkolwiek kontekście. Nieważne jak dobrze pamiętasz swoje dzieciństwo, ile dzieci nianczylas, że masz młodsze rodzeństwo i że dzieci też są ludźmi a o zachowaniu innych ludzi zazwyczaj ma się jakaś opinie. NIC nie wiesz o niczym big_grin wg. forum oczywiście wink. Z chwilą porodu natomiast spływa na Ciebie madrosc Pramatek i Praojców, i stajesz się pełnoprawnym partnerem do rozmowy. True story
                • mia_mia Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 12:54
                  To bardziej skomplikowane, bo jak już się ten mały człowiek pojawia, nie spływa na Ciebie mądrość świata, a cały szereg obaw i wątpliwości. Jeśli starasz się im nie ulegać, zachować zdrowy rozsądek i umiar, zaraz odzywa się otoczenie, dbając o to, żeby je podkręcać, a jak nie ulegasz zostajesz najgorszą matką świata, lekkomyślną i nieodpowiedzialną. Trzeba z tym żyćwink
                • slonko1335 Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 13:05
                  Mam dwoje i patologiczna ze mnie matka bo musiały w wieku szkolnym same się ogarniać w basenowej szatni wink W ferie moja już wtedy prawie czternastolatka wybiera się do koleżanki (w dodatku o zgrozo internetowej ale uprzedzając poznaliśmy się już osobiście) pociągiem - podróż trwa 6 godzin bo to kawał drogi jest i musi niestety część tej podróży odbyć jak będzie ciemno gdyż pociąg albo po ciemku wyjeżdża albo po ciemku dojeżdża w zależności od wybranego połączenia.... Na szczęscie matka koleżanki też taka patologia, więc wcale jej to nie dziwi i w drugim tygodniu ferii jej córka taką sama drogę pokona do domu. W drugą stronę dziewczyny przyjadą razemwink Moje dziecko pociągiem jechało kilka lat temu no ale telefon ma, wsadzimy ją w ten pociąg a tam ja dobiorą a potem tam je wsadzą a my odbierzemy po tygodniu koleżankę odstawimy na pociąg..nie widzę wielkiego problemu szczerze mówiąc.

                  --
                  Sygnaturka się zgubiła....
              • lily_evans11 Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 16:02
                Akurat 9latka nie puscilabym samego do szatni na basenie, poza zajęciami szkolnymi. I nie chodzi o to, że się nie wytrze, czy gacie zaliczy, tylko że będzie się przebierał przy obcych dorosłych chlopach i różnie może być.

                --
                Zginę, jeśli się obejrzę
    • grrrrru Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 16:18
      Do ustalenia z rodzicami. Ale nie widzę niczego dziwnego w tym, że trzynastolatek podróżuje sam pociągiem. Chyba nie mówimy o dziecku z głębokiej wsi, które cywilizacji nie zna? Siedzenie na tyłku przez dwie godziny w pociągu jest bezpieczniejsze od samodzielnego powrotu ze szkoły, a chyba trzynastolatka nikt za rączkę nie prowadza i takie dzieci normalnie się samodzielnie poruszają.
      • memphis90 Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 17:36
        Akurat dzieci "z głębokiej wsi" są dużo bardziej samodzielne w zakresie transportu publicznego niż cywilizacyjnie rozwinięte niuniusie z miasta.

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • hanusinamama Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 12:07
        Dziecko z głebokiej wsi zzwyczja juz do zerówki samo dojezdza, a miejskie jest do 8 klasy wożone....troszku kulą w płot.

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • edelstein Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 16:33
      Bez problemu moze wrocic pociagiem chyba ze jest niedorozwiniety.2h pociagiem to nic.Moj prawie11latek jezdzi do kumpla ponad godzine z przesiadka.


      --
      "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
    • mail-na-gazecie Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 16:37
      Ja bym swojego nie puściła. Co innego autobus kiedy jest się w pobliżu kierowcy, a w pociągach różnie bywa. Kto jeździ ten wie. Po co ten dodatkowy stres jak go będą np zaczepiać. Był przypadek, że chłopaka wyrzucili z pociągu jacyś kolesie. 13 lat to trochę wcześnie.
      • edelstein Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 07:29
        13latki w Niemczech podrozuja pociagami do i z szkoly.Z reszta jak ja chodzilam to tez sie podrozowalo i nikomu nic sie nie stalo

        --
        "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
          • edelstein Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 08:18
            Co to za porownanie? Pociag to nie mordownia.
            Codziennie miliony nastolatkow dojezdzaja pociagami do szkol i nie sa masowo okradani i bici

            --
            "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
            • little_fish Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 08:22
              Masowo nie muszą, mi by wystarczył pojedynczy przypadek gdyby dotyczył mojego dziecka.
              Porównanie dobre jak każde inne, kiedy pada argument " ja kiedyś chodziłam / jeździłam/ robiłam i żyję"
              • profes79 Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 09:02
                To nie jest kwestia "kiedyś". Jeżdżę pociągami regularnie, po całej Polsce i jedyna potencjalnie niebezpieczna sytuacja zdarzyła mi sie jak akurat trafiłem na pociąg którym grupa kiboli jechała na mecz/z meczu ale to coś co akurat można sobie sprawdzić. A w przypadku jazdy pociągiem to dzieciak ma większą szansę, że w drodze ze szkoły go samochód potrąci niż na to, że cos mu się stanie w pociągu...

                --
                Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
                  • profes79 Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 09:11
                    Kiedyś to matka z siostrą pojechały pociągiem do rodziny na wieś i wysiadły na złej stacji (odliczyły sobie postoje ale raz pociag najwyraźniej stanął w szczerym polu a przez zamarznięte szyby nic nie było widać). Potem z buta szły 10 kilometrów przez śnieg, żeby dotrzeć na miejsce a nie czekać 4 godziny na kolejny pociąg...Wiek własnie około 12-14 lat..

                    --
                    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
                    • little_fish Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 09:29
                      No i co w związku z tym? To argument za tym, żeby nie puszczać nastolatka, bo się nie ogarnie na jakiej stacji wysiąść? Czy że lepiej tego nastolatka pieszo puścić, zwłaszcza że śniegu ostatnio nie ma?
                      • profes79 Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 09:36
                        Ale ja akurat argumentuję, że pociągi nie sa bardziej niebezpiecznym sposobem podróży niż dajmy na to tramwaj smile Jeżeli dzieciak nie jest trzymany pod kloszem to da sobie radę w sosób, jaki dorosłemu czasami może zjeżyć włos na głowie (co nie znaczy że niebzpieczny) - sam mam taki wyczyn na koncie smile

                        --
                        Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
                • little_fish Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 09:55
                  No oczywiście, że może. Staram się i tym zakresie minimalizować ryzyko ( na tyle, na ile oczywiście mam wpływ na sytuację)
                  Generalnie wypadek, to wypadek, tutaj wiek ma niewielkie znaczenie. Natomiast w pociągu mogą być sytuacje, w których dorosły człowiek sobie poradzi lepiej, niż nastolatek - oczywiście, zależy to też od nastolatka. Dlatego uważam, że to rodzice i sam zainteresowany powinni podjąć decyzję o sposobie podróży
                  • edelstein Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 10:46
                    Szansa,ze cos sie stanie w pociagu jest duzo mneijsza mit ze potraci go auto.To sie nazywa statystyka i jest bezlitosna.

                    --
                    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
                    • droch Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 12:02
                      Bardzo ciężko jest wygrać z tzw. ludową mądrością typu: "w pociągu mogą się zdarzyć różne sytuacje".
                      To, że z mniejszym prawdopodobieństwem niż na ulicy czy w samochodzie nie ma znaczenia bo "w pociągu mogą zdarzyć się różne sytuacje".
              • grrrrru Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 09:58
                Czy z powodu wypadków z udziałem pieszych nie pozwalasz nastolatkowi na wyjście z domu? Nie jeździcie samochodem bo zdarzają się wypadki i może w was np. pijany Durczok wjechać?
                • little_fish Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 10:03
                  Nie. Ale np nie pozwalam by dziecko jechało z kimś, o kim wiem, że jeździ hmmm ryzykownie.
                  Jeśli chodzi o wyjścia z domu, to tak jak pisałam wyżej - wychodzić musi, więc tego aż tak się nie rozkminia. Podróżować samodzielnie nie musi, więc się bardziej rozważa.
                  Ja to piszę teoretycznie, bo mój starszy akurat mniej więcej w wieku 13 lat zaczął samodzielne podróże pociągiem.
              • edelstein Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 10:44
                Ciekawe, ze nie odnioslas sie do pierwszej czesci mojej wypowiedzi o tym,ze tabuny nastolatkow dojezdzaja codziennie pociagami do szkol.Moj syn w 3klasie SP dojezdzal sam pociagiem.Na serio skoro wtedy 9öatek ogarnial przejazd pociagiem to 13latek tym bardziej powinien.

                --
                "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
                • little_fish Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 12:06
                  Ale był do tego wdrożony. Nie odstawiłaś go na dworzec z tekstem " to pa synek". To tak samo jak z przemieszczaniem się do szkoły pieszo czy rowerem. Dziecko jest stopniowo wdrażane. Podejrzewam, że 13 latek wystawiony pierwszy raz w życiu z rowerem za drzwi i poleceniem dojechania do szkoły byłby tak samo zagubiony, jak ten pierwszy raz w pociągu. Dlatego cały czas piszę, że decyzja o puszczeniu 13 latka pociągiem do domu od ciotki zależy głównie od tego konkretnego 13 latka i jego doświadczeń
                  • edelstein Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 12:11
                    Blagam cie on ma tylko wsiasc w asyscie i wysiasc w asyscie.Faktycznie potrzebuje wdrozenia jak sie wsiada i wysiada.

                    --
                    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
                      • 35wcieniu Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 13:40
                        A jest na to jakaś inna metoda?

                        --
                        - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
                        - Ale jak przez głowę?
                        - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
                          • 35wcieniu Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 13:48
                            ... Zaryzykowałabym pytanie po co i czy przed każdą trasą trzeba z dzieckiem jechać 2 razy żeby dojechało ale nie spytam, sam pomysł mi wystarczy big_grin

                            --
                            - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
                            - Ale jak przez głowę?
                            - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
                      • edelstein Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 13:57
                        Porownujesz 13latka z 9latkiem? Nie pierwsza podroz odbyl ze mna gdyz poniewaz nie mial kto go odebrac na stacji docelowej.Potem ogarnal sam temat, ba nawet sobie trase zmienil, bo stwierdzil,ze mu blizej wysiasc stacje wczesniej i przejechac 2przystanki tramwajem.Sam z wlasnej incjatywy, nikt go nie napadl, nie dojechal na Beredycz,nie pobito go i tak juz ponad 2lata korzysta sprawnie z pociagow,metra,tramwajow i autobusow.aha w miedzy czasie zrobil inna strasse duzo dluzsza,ja go wsadzila w wlasciwy pociag,kolezanka go odebrala.I tez dal rade.

                        --
                        "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
      • elf1977 Re: Nastolatek w pociagu 17.12.19, 07:32
        Jeżdżę od 8 roku pociągami, od 10 sama. Znam pociagi, zarówno podmiejskie, jak i te bardziej luksusowe. I nie wiem o czym piszesz. Moja córka jeździ po całej Warszawaie komunikacja, potrafi dotrzeć wszędzie. Jeździ od 12 roku życia. Wypuszcza się też w teren na koniu, parę razy się zgubiła, ale szybko znalazła (nawigacja). Jest bardzo samodzielna. Obecnie ma 14 lat.
    • walentyna_w_kosmosie Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 17:32
      Decyzja należy do niego i rodziców, ale... trzynastolatka? 2 godziny bez przesiadek? Rozumiem ze telefon ma? Ja bym nie miała żadnych obiekcji. Ba, dziś się zastanawiałam, czy moja ośmiolatka podczas ferii zimowych dałaby radę pojechać sama pociągiem w około trzygodzinną podróż...
      • memphis90 Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 17:37
        Tja, 8 latkę, samą w kilkugodzinną podróż...

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • michalinalis Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 16:18
        walentyna_w_kosmosie napisała:

        > Decyzja należy do niego i rodziców, ale... trzynastolatka? 2 godziny bez przesi
        > adek? Rozumiem ze telefon ma? Ja bym nie miała żadnych obiekcji. Ba, dziś się z
        > astanawiałam, czy moja ośmiolatka podczas ferii zimowych dałaby radę pojechać s
        > ama pociągiem w około trzygodzinną podróż...
        Serio?
        Najlżejsza rzecz jaka ją może spotkać, to zmacanie przez jakiegoś typa, ale co tam wink
        facepalm
    • nangaparbat3 Re: Nastolatek w pociagu 15.12.19, 17:45
      Może jechać pociągiem, tylko koniecznie przygotujcie mu taką tekturkę z imieniem, nazwiskiem i adresem rodziców i powieście na szyi. Trzeba go przy tym koniecznie przestrzec, żeby w drodze nie pił (zwłaszcza mleka!), bo pociąg szarpnie, napój zaleje tekturkę i rozmyje atrament, nieszczęście gotowe!

      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."