Dodaj do ulubionych

Kto lubi wigilię ? Są tacy?

15.12.19, 18:50
Kto z was tak autentycznie lubi wigilię, łamanie się opłatkiem, siedzenie razem rodziną przy jednym stole?

Mój exmen miał wręcz alergię na ten dzień. To znaczy lubi, że dom pachnie, że choinka, że rodzina przyjedzie, że dużo ludzi.
Ale czekał żeby już było po wigilii i już były te normalne święta z luzem i rozgardiaszem.

W jego domu rodzinnym rodzice żyli jak pies z kotem. Albo się nie odzywali do siebie miesiącami albo kłócili albo matka chlipała po kątach że to ojciec ten zły, a ojciec wpadał wydawał rozkazy co jest do zrobienia i leciał do pracy omijając szerokim łukiem matkę by się nie darła, normalnie rozmawiających rodziców wymieniających poglądy dzieci chyba nigdy nie widziały.
Piątka dzieciaków pomiędzy rodzicami biegała skołowana i zestresowana usiłując kochać oboje i wynagradzać im ciężkie życie. Starsze dzieci się zaszywały po kątach żeby zejść rodzicom z oczu, dzieci też częściowo powielały względem siebie zachowania zobaczone u rodziców.
Siostry się trzymały razem a bracia razem, mało rozmawiali.
Wigilia wyglądała tak, że wszyscy siadali przy stole naprzeciw lub koło siebie , każdy z każdym musiał się łamać opłatkiem i być miły, składać życzenia, całować. Dla dzieci było to koszmarne doświadczenie, atmosfera nad stołem była taka, że siekierę by zawiesił, dzieci znerwicowane. Przymus fizycznego kontaktu ze wszystkimi, gdy na co dzień nie było okazywania żadnej czułości, był ciężki. Przymus uściskania się z rodzicami, składania oklepanych życzeń, okazywania szacunku innym i konieczność "normalnej" rozmowy - wyłącznie z okazji wigilii. Widok rodziców którzy się łamią opłatkiem i wymieniają ze sobą jedyny raz w roku normalnym tonem ze trzy zdania na krzyż, którzy udają że jest wszystko ok, matka najczęściej wtedy z cierpiącą miną, dzieci wpatrujące się w nią czy jest już trochę mniej nieszczęśliwa i czy już może będzie dobrze..

Dla niego coroczne łamanie się opłatkiem z rodziną w wigilię to był jeden z najbardziej stresogennych i nieprzyjemnych momentów z dzieciństwa.

Po opłatku każdy brał się za jedzenie, więc jeszcze trzeba było wytrwać siedząc razem przy jednym stole, ale już z górki bo się człowiek chował za talerzem i udawał bardzo zajętego jedzeniem.

Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 15.12.19, 18:59
      Powiedzmy, że w miarę lubiłam dopóki żyła moja matka.
      Zeszłoroczne święta mieliśmy boskie, bo wyjazdowe, sami z dziećmi, wszystko podane, zabieraliśmy tylko prezenty, było po prostu idealnie.
      W tym roku na myśl o wigilii mi niedobrze.
    • pola731 Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 15.12.19, 19:00
      Ja lubię, czekam na wigilię cały rok. Już z 10 lat przychodzi do nas moja mama i teściowie. Lubię przygotowania, lubię gotowanie - dla mnie Wigilia jest magiczna, bez spinki, bez gonienia, na luzie. Dużo smacznego jedzenia, dla każdego coś co lubi, choinka, rodzina w komplecie.

      --
      "Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie..."
      Peter Drucker
        • pola731 Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 15.12.19, 20:37
          Nauczyłam się, że dom to nie museum a ja nie sprzedaję biletów wstępu. Ile mi się chce tyle sprzątnę.Dzieci mam duże, chętnie robią że mną w kuchni to co lubią czyli jedno rybę po grecku, drugie sałatkę, w tle lecą świąteczne przeboje i kolędy, fałszujemy i śpiewamy, ściągamy do domu siaty owoców. Nie cisnę że coś musi być zrobione - bo nie musi, mamy czas na kawę, gadanie o wszystkim i niczym, lubię ten czas i chcę by moje dzieci też lubiły. Z opłatkiem życzenia ogólne składa moja mama jako najstarsza, łamiemy się bez obcałowywania. Na stół podaję zawsze na początku formę obiadu, czyli jest mój ulubiony karp smażony z ziemniakami i surówką. Dla nielubiących karpia jest pstrąg, łosoś, potem barszcz czerwony z uszkami. A potem na stół wjeżdża cała reszta potraw i każdy wybiera to na co ma ochotę. Wszyscy uczestniczymy w mniejszym lub większym stopniu w przygotowaniach, porcelanę, która nie idzie do zmywarki myje mąż smile Nie mam odczucia, że się narobiłam, cieszę się z tego czasu.

          --
          "Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie..."
          Peter Drucker
    • default Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 15.12.19, 19:02
      To co opisujesz, to jakieś ekstremum, na ogół jednak ludziom Wigilia kojarzy się nieco przyjemniej... mimo tych standardowych narzekań na robotę, przygotowania, rodzinne foszki, jednak zazwyczaj w mniejszym lub większym stopniu ten dzień uważany jest za przyjemny, inny, odświetny.
      • bi_scotti Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 15.12.19, 19:09
        Nie lubie tego, co sie wyprawia przed swietami. Zawsze bylo szalenstwo (w PRL zdobywanie food etc., teraz crazy w kupowaniu coraz to berdziej exuberant prezentow suspicious) i co roku mam wrazenie, ze jest wieksze. Troche liczylam na to, ze troska o Planete ostudzi ten consumerism, ale poki co dobrych znakow brak sad
        Tyle marudzenia. Sam wieczor 24 grudnia lubie bardzo. Gdy juz wszyscy wreszcie pozamykaja sie w swoich domach, ulice sa prawie puste, wypelza na niebo ta pierwsza gwiazdka wink , czlowiek sie ubierze jakos tak "lepiej", stol nakryty, ladnie pachnie, galazki choinki pachna, to jest mily, dobry moment. Z dziecinstwa pamietam stanie z rodzicami we troje kolo stolu, trzymalismy sie we troje za rece i zyczylismy sobie samych dobrych rzeczy na nastepny rok. Cieplo bylo miedzy nami i staram sie bardzo zeby to cieplo trwalo w mojej rodzinie. A ta jedna, wyciszona kolacja bardzo help w podtrzymywaniu "ogienka" wink Cheers.

        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
        • default Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 15.12.19, 19:37
          >>> Z dziecinstwa pamietam stanie z rodzicami we troje kolo stolu, trzymalismy sie we troje za rece i zyczylismy sobie samych dobrych rzeczy

          Dokładnie tak samo pamiętam moje Wigilie z dzieciństwa, a i później tez, aż do śmierci ojca. Potem bywało różnie, z różnych przyczyn, ale nigdy tak, żeby choć przez chwile nie poczuć tego rodzinnego ciepła i bliskości.
    • tt-tka Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 15.12.19, 19:10
      sortfort napisała:


      > Mój exmen miał wręcz alergię na ten dzień. To znaczy lubi, że dom pachnie, ż
      > e choinka, że rodzina przyjedzie, że dużo ludzi.
      > Ale czekał żeby już było po wigilii i już były te normalne święta z luzem i roz
      > gardiaszem.

      Nasze rodzinne (u rodzicow) wigilie byly wlasnie z luzem i rozgardiaszem smile, dlatego je lubilam.
      Doszli nowi ludzie, szwagier, tesciowie siostry, potem kolejni i juz nie bylo kameralnego rodzinnego swieta, tylko sped, zniknely nasze domowe rytualy. Obecnie spedzam wigilie bez wstretu, ale i bez szczegolnie odswietnego nastroju, i nie zawsze z rodzina, oraz bez spinki. Moze dlatego nadal je lubie.


      --
      Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
    • hrabina_niczyja Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 15.12.19, 19:11
      Kiedyś bardzo lubiłam, jeździło się do dziadków, było dużo ludzi, moje rodzeństwo, ciotki, wujkowie. Super czas, dziadek przebierał się za Mikołaja, był wór prezentów. Potem lubiłam trochę mniej, bo się wiecznie matka i teściowie o wszystko awanturowali. Rok w rok to samo. Raz jednego roku zrobiłam święta u siebie to jaśnie wielmozna teściowa nie przyjechała. Od tamtego roku święta zawsze robiłam u siebie, zapraszalam teściów, odmawiali. Przyjeżdżała moja matka, żarcia było tyle co na 3 osoby, mieliśmy czas z eksem isc na spacer, do znajomych na kawkę. Fajnie to wspominam te moje wigilie. Potem było już różnie, u matki, u mnie, u ciotki. W tym roku podeszłam pozytywnie. Może dlatego, że jestem nieziemsko zmęczona. Cieszę się na te matczyne pierogi, barszcze i karpie. Spacery z psem i lenistwo przed tv. Jak mi zawsze było smutno, że my tak we dwie tak w tym roku nie jest.
    • alpepe Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 15.12.19, 19:19
      U mnie było podobnie jak u twojego eks. Najśmieszniejsze, że moja matka, choć nigdy tego nie przyznała, a wybrała ojca zamiast się z nim rozwieść dla naszego dobra, chyba też nienawidziła świąt. Od jakichś 15 lat co święta moi rodzice są na wczasach. Wilk syty, owca cała.
      Natomiast ja, odkąd zostałam pozbawiona łaski wiary, robię jeszcze sobie wigilijne jedzenie, ale na luzie, bez opłatków, moja młodsza nie lubi, mój eksmąż nie zawsze wpada. A po jedzeniu rozkładam puzzle lub oglądam filmy i jestem szczęśliwa, oczywiście, w wigilię dzwonię do brata i rodziców, ale nie rozpaczam, że nie spędzamy wigilii, bo fakt, najlepsze wigilie były na wczasach.

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • lily_evans11 Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 15.12.19, 19:23
      Lubię. Odkąd nauczyłam własną matkę, że ma być na luzie. Robimy dobre rzeczy, które lubimy jeść . To, czego nie umiem, kupuję. Córka wypoczywa, ja wypoczywam, jest ok. Od czasu do czasu mojej mamie zdarzają się ataki perfekcjonizmu, które ja prostuję i mówię:usiądź, odpocznij.
      Natomiast nie wyobrażam sobie swiat z dalszą rodziną, czyli siostrami mojej matki, ich chłopcami i dziećmi. Oni nawet na bardziej obojętnym spotkaniu robią z lubością kwas między sobą i miedzyrodzinny, że tak powiem. Co roku się cieszę, że nie gram w te gry i że matkę choć trochę tego rytualnego tańca oduczyłam.

      --
      Zginę, jeśli się obejrzę
      • sortfort Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 15.12.19, 20:14
        Stefan Chwin ”Puste krzesło przy wigilijnym stole”. Zaczyna się tak:
        „ Od razu powiem, że zawsze nie lubiłem świąt.
        Już jako paroletni chłopiec wiedziałem dobrze, że święta, to taki czas, kiedy złudna nadzieja popycha nas ku sobie, byśmy dłuższą chwilę udawali, że jesteśmy kimś innym niż jesteśmy. Ów moment szlachetnego złudzenia, gdy w blasku choinkowych lampek miłość na pokaz kłóci się z surową szczerością uczuć rzeczywistych, męczarnią bywa dla tych, którzy mają rodzinę w stanie ruiny…”
        • bi_scotti Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 15.12.19, 21:56
          sortfort napisała:

          > Stefan Chwin ”Puste krzesło przy wigilijnym stole”. Zaczyna się tak:
          > „ Od razu powiem, że zawsze nie lubiłem świąt.
          >

          Ale to sa dwa rozne pytania, dwie rozne sprawy:
          1. Kto lubi wigilie?
          2. Kto lubi swieta (konkretnie w tym przypadku Christmas)?

          Dla mnie to nie jest rownoznaczne! Wigilia, rozumiana jako totally special kolacja rodzinna majaca miejsce co roku w ten sam dzien o tej samej porze z prawie dokladnie takim samym menu to jedna sprawa, jedno pytanie, jedno "lubienie" smile A swieta z cala ich oprawa, spmrodkiem religijnym, consumerism, poczuciem obowiazku etc. to kompletnie inne zagadnienie, inne "lubienie". Osobiscie zadnych swiat nie lubie no bo wlasnie … as above. Ale sama kolacje 24 grudnia jak najbardziej z przyczyn, o ktorych napisalam juz wczesniej smile Cheers.



          --
          "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
          Leonard Cohen
    • milka_milka Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 15.12.19, 19:35
      Ja, bardzo lubię.

      --
      Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
      • pani07 Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 15.12.19, 19:42
        Lubię, bardzo. W tym roku tylko bliska rodzina, czyli my z mężem + nasze dzieci. Lubię to wszystko, co potem występuje, od lat nie ma nadmiaru jedzenia, ale jest to dobre i smaczne jedzenie, lubię i czytanie fragmentu Biblii o narodzinach Jezusa, i łamanie się opłatkiem, i śpiewanie kolęd, i prezenty, i potem Pasterka o północy.
    • mid.week Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 15.12.19, 19:47
      Ani lubię, ani nie lubię, zwyczajnie nie widzę sensu. I nie mam traumy, wrecz przeciwnie, same mile wspomnienia. W dziecinstwie swieta spedzalismy u wujostwa na wsi, blisko gor. Byly ferie, narty, kominek, kupa sniegu, a wieczorem kolacja z prezentami. Wujka juz nie ma, domu tez, dziadkowie schorowani i nie wychodza od siebie, a ja chodzę do rodzicow na ciepłą kolację w szarym miescie. Nie mam nic przeciwko zjedzeniu pierogów u mamy i ide do rodziców, bo mam raptem 15 minut drogi, ale gdybym miala sie tłuc pol dnia zeby siąść przy stole z potrawami... Nie wiem po co to wszystko, bywam u nich bez okazji. Nie sądzę abym w przyszłości kontunuowała te tradycję.
    • nenia1 Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 15.12.19, 19:53
      Ja lubię, ale bardziej te gdy jesteśmy już dorośli, bo mama była jedną z tych osób, które padały na pysk, ale każdy kryształ musiał się przed świętami świecić. Co ciekawe obie z siostrą wyrosłyśmy z dość luźnym podejściem do sprzątania przed świętami i ogólnie przedświątecznego szaleństwa, obżerać też się nie lubimy, więc u mnie zakupy kwotowo za specjalnie nie różnią się od tych nieświątecznych, część gotowych już potraw zamawiam, odbieramy w sobotę przed wigilią, prezenty w większości zamawiam przez internet, a my spotykamy się po prostu w gronie rodzinny rozszerzonym od paru lat o brata i teściów szwagra, których bardzo lubię i z którymi zawsze mam o czym pogadać, bo sporo podróżują po świecie, ogólnie gdybym miała taką moc sprawczą to chciałbym mieć cały czas takie wigilie jak przez ostatnie lata, nie mogę narzekać. Fajnie się patrzy na rodzinę zgromadzoną przy stole, tych najstarszych i tych najmłodszych. No może śniegu by się trochę przydało, bo kiedyś zdecydowanie bardziej romantycznie i świątecznie wyglądał ogród z choinkami obsypanymi śniegiem.
    • frey.a86 Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 15.12.19, 19:53
      Ja lubię Wigilię, denerwuje mnie tylko przymuszanie do pójścia do kościoła. Co roku jest o to scysja, bo moja mama, która doskonale wie, że do kościoła nie chodzimy, za każdym razem próbuje wymusić. Były fochy, było teatralne zalanie się łzami ("nie tak cię wychowałam"), było zamówienie mszy w intencji zmarłego ("musicie iść, bo to msza za dziadka") i podobne metody. Nic nie dociera. Co ciekawe, ona sama do kościoła chodzi tylko w święta, więc tym bardziej nie rozumiem, co jej tak zależy. W Wielkanoc mam powtórkę z rozrywki, bo według mamy to ja muszę iść do kościoła ze święconką. Sama oczywiście nie pójdzie.
    • 18lipcowa3 Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 15.12.19, 19:56
      Kto z was tak autentycznie lubi wigilię, łamanie się opłatkiem, siedzenie razem rodziną przy jednym stole?


      Ja, mam normalną rodzine i fajne wspomnienia

      --
      Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
    • liberica1 Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 15.12.19, 19:56
      Ja lubię. Spędzamy sami tzn my dwoje dorosłych i dziecko. Czyli we trójkę. Jest świetnie. Jedzonko, wspólne kolędy, gry, wieczorem wspólny film, pasterka. Na luzie, bez spiny. Nie ma ofiar są ochotnicy. To prawda. Mogłabym spędzać z matką i rodzeństwem. Ale matka non stop jęczy jaka to urobiona jest wigilią, zawsze mnóstwo za dużo jedzenia, w święta stęka bo boli ją przepracowany kręgosłup, pucuje mieszkanie na miesiąc przed świętami. W wigilię zawsze siedziała umęczona i nie w sosie psując innym wigilię i święta. Nawet gdy ją mocno odciążano jedzeniowo i sprzątająco to jęczala z tzw chyba już wyuczonego jęczenia. Powiedzieliśmy dość kilka lat temu. Spędzamy wigilię sami i jest świetnie. Naprawdę bardzo lubię wigilię i dopiero będąc w takim wieku odkryłam, że można inaczej czyli fajnie. Ale jak ktoś nie ma jak podjąć decyzji o tym żeby spędzać wigilię i święta tak jak chce to potem jojczy, że nie lubi świąt w ogóle. I żadne tłumaczenia do mnie nie przemawiają innych osób, że biedne muszą tak spędzać wigilię z matką, ojcem, rodziną której nie lubią i nie mogą inaczej. Mogą, tylko nie chcą.
        • gajmal Re: Kto lubi wigilię ? Są tacy? 16.12.19, 09:37
          Uwielbiam. I nawet jak się napracuję to jak widzę potem szczęśliwe dzieciaki to całe zmęczenie minął jak ręką odjął.
          W zeszłym roku w niedzielę przedświąteczną Ksiądz ładnie powiedział - "pamiętajcie, że jutro do Waszych domów przyjdzie Pan Jezus, a nie ... sanepid". I to jest prawda, wigilia może być przy nieumytych oknach byle w miłości, radości i spokoju.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka