Dodaj do ulubionych

barterowa wymiana paczek swiatecznych - pomysly?

16.12.19, 09:22
Cala szczesliwa spedzam w tym roku Swieta we wlasnym domu w gronie rodzinnym czyli cztery osoby. Zadnych wycieczek do PL, ganiania po rodzinie, spania katem u jednych lub u drugich, fafnasciorga bachorow w strojach ninja strzelajacych do choinki, obzarstwa przy stole i innych takich.
Wreszcie spokojnie ...
ALE ...
Po tym jak zapowiedzielismy rodzinie, ze nie przyjezdzamy , ustalilismy (no tak myslalam, bo druga strona poiwiedziala "OK") rowniez kwestie prezentow.
Prawde mowiac to tez byl jeden z czynnikow, ktory w PL mocno mnie denerwowal. Nienawidze konsumeryzmu, zasmiecania przestrzeni, wyscigow na ilosc zabawek pod choinka oraz tego durnego podejscia "oni nam dwa prezenty, wiec my im musimy tyle samo". Co roku lecialam do PL obladowana jak wielblad, bo przeciez Wigilia na 15 osob zobowiazuje. Wracalam jeszcze bardziej obladowana (te akcje z dokupywaniem kolejnego bagazu na ostatnia chwile etc.). W tym roku powiedzialam BASTA! Dzieciom prezenty zrobie chetnie i wysle do PL, ale zadne wymiany barterowe paczek droga pocztowa!

No i ku mojemu zdumieniu w piatek maz odebral z poczty paczke z PL, a w srodku ... 8 sztuk konsumeryzmu (po dwie na lebka). Juz poczta pantoflowa dowiedzielismy sie, ze w drodze jest druga paczka od tesciow.

Oczywiscie moj eM teraz sie glowi jak wybrnac z sytuacji, bo przeciez: "my nic dla nic nie mamy i nie zamierzalismy nic wysylac", "co sie da zalatwic na szybko, zeby nie bylo glupio", dzwoni do mnie i sie pyta "co robimy".

A moje stanowisko jest caly czas takie samo: ja sie dosyc jasno wytrescilam przed Swietami, ze nie zamierzam sie bawic w wymiane paczek na odleglosc i tego sie trzymam. Mialam nadzieje ze to bedzie obowiazywac w obydwie strony, ale w sumie jak na to trzezwo spojrzec, to nie moge doroslym ludziom zabronic kupowania i wysylania, jesli chca to robic.
Anyway, zostalo mi 9 dni do Wigilii i naprawde nie zamierzam teraz zrywac sie z pracy i ganiac po sklepach. W koncu na ustalenia odrzekli "OK".

Co robi emama?


Obserwuj wątek
              • mia_mia Re: barterowa wymiana paczek swiatecznych - pomys 16.12.19, 11:32
                Gdybym przyjęła prezent, to rzeczywiście wypadałoby się jakoś, choćby symbolicznie, zrewanżować.
                W tym roku kupiłabym coś z wymienionych rzeczy, zwłaszcza, że pewnie chodzi o rodziców, a w przyszłym od września przypominała o umowie, bo mogli zapomnieć albo nie odebrali tego jako umowy, a narzuconą zasadę, która im się nie podoba i nie potraktowali tego serio.

                Jeśli rodzice nie mają większych wad, nie warto robić kwasu z takiego powodu, a odesłanie paczki albo brak upominku z waszej strony jednak popsuje atmosferę.
              • jola-kotka Re: barterowa wymiana paczek swiatecznych - pomys 16.12.19, 23:44
                Statystycznie hmmm. To ja ci ja musze zepsuc bo nawet by mi nie przyszlo do glowy zeby zabraniac komus dawac prezenty i nie umiem sobie wyobrazic ze nie daje prezentu na swieta matce, ojcu. Z tym ze u mnie nikomu nie mieszcza sie w glowie swieta bez prezentow. Nigdy takich swiat nie mielismy. Jak mnie bys cos takiego zaproponowala to ja bym ci powiedziala Nie a nie ok. Uwazam ze ktos przytaknal , przemyslal i uznal ze masz glupi pomysl i sie do niego nie dostosuje. A co ty zrobisz pewnie im to obojetne.
    • mikams75 Re: barterowa wymiana paczek swiatecznych - pomys 16.12.19, 09:40
      nic nie robie, jest szansa, ze sie obraza, ze ich olalas i za rok sie odwdziecza olewajac prezenty dla was. W suumie to osiagniesz co chcialas, tylko was obgadaja do tego.
      Jakby cie jednak maz namowil na zakupy, to nie ganiaj po sklepach i na poczte tylko kup cos online w Polsce wraz z opakowaniem prezentowym.
    • jematkajakichmalo Re: barterowa wymiana paczek swiatecznych - pomys 16.12.19, 09:46
      Ja od kilku lat idę na łatwiznę wink Ponieważ sama nie świętuję wyraźnie zaznaczyłam, że nie życzę sobie żadnych paczek/kartek/innych prezentów.
      Prezenty w PL robię tylko dla dzieci (teraz już praktycznie dorosłych), wysyłam mamie kasę, a ona na miejscu załatwia np. bony podarunkowe lub co tam sobie życzą.

      W Twoim przypadku dorosłym nic bym nie wysyłała, a w kwestii prezentów dla dzieci pogadalabym z ich rodzicami i też wysłała kasę/albo jak już coś masz to wyślij paczkę.

      U mnie długo trwało zanim matka ustąpiła i przestała przysyłać prezenty (kartkę wysyła do teraz, wrrrrrr...), jednak wydaje mi się, że tu nie chodzi o prezenty same w sobie tylko o myślenie: o te biedaki tam na obczyźnie, sami tacy, coś im wyślemy z ojczyzny, zrobi im się raźniej big_grin

      --
      "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
    • zazou1980 Re: barterowa wymiana paczek swiatecznych - pomys 16.12.19, 09:48
      My zawsze mamy kwasy jak jedziemy na swieta. Nie kupujemy zadnych dodatkowych prezentow, tylko dla tych co beda na wigilii. Potem okazuje sie, ze ktos nas zaprasza albo z wszystkimi mamy jechac do jakiejs ciotko-babci, gdzie beda jej dzieci z wlasnymi dziecmi. I jak tam jedziemy, to okazuje sie, ze zawsze maja dla naszych jakies prezenty. Juz kilka takich niespodzianek zaliczylam i strasznie mnie to wkurza, bo daja duzo gownianych zabawek, ktorych moje dzieci nie potrzebuja i beda tylko zagracac ich pokoj. No i oczywiscie to poczucie, ze powinnismy sie zrewanzowac.
      O tym, ze ktos tam nas zaprasza dowiadujemy sie oczywiscie w wigilie, jak juz tam zajedziemy, nie ma szans na wizyte w jakimkolwiek sklepie, bo wszystko pozamykane.
      W tym roku kupilam kilka kart prezentowych do empiku i planuje ich uzyc, bo napewno bedziemy mieli takie niezaplanowane odwiedziny.
      Moze wlasnie karty prezentowe wyslij. Ja nabylam 4, kazda o wartosci 50pln. Dzieciaki same po swietach kupia sobie (lub ich rodzice) to co chca...
      • mikams75 Re: barterowa wymiana paczek swiatecznych - pomys 16.12.19, 10:00
        to prezentowanie czy wieczne rewanzowanie sie to wg mnie wplyw czasow kryzysu. Wiele osob pamieta braki z tamtych lat i to jaka radosc dawaly kolorowe prezenty, teraz majac mozliwosc zakupienia olbrzymich zabawek wydaje im sie, ze robia niezly deal i uszczesliwiaja innych. A czasy sie zmienily i wiekszosc dzieci, szczegolnie tych mlodszych jest przytloczonych nadmiarem kolorowego plastiku i w dzisiejszych czasach mniej oznacza lepiej.
        Dla mnie szokujace bywaly pomysly wreczania jakis gabarytowych rzeczy jak wszyscy wiedzieli, ze wracamy samolotem. I kazdy uwazal, ze przeciez te jego jedna zabawke jakos upchniemy w walizce a jak nie to mi tu dadza taka duza siate, to wezme jako podreczny uncertain A pozniej ja mialam problem, z czasem sie nauczylam chowac z wyprzedzeniem co malo wartosciowe, zeby dziecko nie urzadzalo histerii przy pakowaniu sie. Zostawialam wylacznie to, co warto bylo zabrac i wiedzialam, ze sie zmiesci. A i tak wracalam jak wielblad - dwie walizki, wozek, dziecko, plecak i jeszcze zawsze cos, co koniecznie trzeba bylo wziac.
          • mikams75 Re: barterowa wymiana paczek swiatecznych - pomys 16.12.19, 10:36
            haha, moje dziecko dostalo kiedys jakas olbrzymia ksiege z wierszami (ufff przynajmniej ktos posluchal, ze polskie ksiazki sa pozadane za granica) - te wiersze byly straszne, czytac sie nie dalo, ilustracje kiczowate, rozmiar jednotomowej encyklopedii z grubymi kartkami, male dziecko nie dawalo rady obslugiac ksiazki w tym rozmiarze. Stosowny komentarz - to mozna wziac jako podreczny bagaz, zajmiesz dziecko w samolocie... nie jestem pewna czy darczynca lecial kiedys samolotem i zdawal sobie sprawe jaka jest przestrzen miedzy siedzeniami. O calej logistyce z walizkami, wozkiem i ksiega pod pacha nie wspominajac.
    • aerra Re: barterowa wymiana paczek swiatecznych - pomys 16.12.19, 11:31
      Dzwonię i dziękuję (zwyczajnie, grzecznościowo, bez jakiś specjalnych zachwytów, ale też bez wypominania, że miało nie być). Nie wysyłam nic, skoro było tak uzgodnione. Za rok się nauczą.


      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>
    • umi Re: barterowa wymiana paczek swiatecznych - pomys 17.12.19, 00:28
      Ja bym wyslala - w najwygodniejszej dla mnie formie, ale jednak dorosli tez by dostali prezenty. Bo raz, ze "swiateczna atmosfera", dwa, ze jesli rodzina to lubi, to niech ma radosc, trzy ze w moim przypadku bylby to gest w dobrej wierze i nie staloby za tym wlazenie na leb.
      Natomiast jesli ktos czuje, ze przekraczane sa jego granice, to mysle, ze warto ich bronic.

      Jest jeszcze kwestia, ze jesli rodzina jest przytomna na umysle i zrozumiala, ze nic nie dostanie (dotarlo do niej, a nie wypuscila drugim uchem) to nie wiem, czy oni czegokolwiek oprocz zyczen oczekuja. Moze po prostu wyslali prezent bo chcieli? Sa ludzie, ktorzy lubia obdarowywac bliskich (opcjonalnie- uwazaja, ze jestescie tacy zapracowani albo w dolku finansowym, ze nie mozecie sobie pozwolic na przyjazd, wiec Was wspieraja chociaz tak suspicious).
      • jola-kotka Re: barterowa wymiana paczek swiatecznych - pomys 17.12.19, 02:12
        Jest jeszcze cos takiego jak przyzwyczajenie. Tradycje w rodzinie i to ze ktos nagle z nienacka sobie powiedzial " basta" , chce to przerzucic na reszte to z gory powinien wiedziec ze male szanse na przeforsowanie. Nawet jak ktos chcac uniknac kwasu przytakuje. Wczesniej sama brala w tym czynny udzial i jej nagla zmiana pogladow nie oznacza ze ktos ma sie to tego zastosowac . Mysle ze nikt nie mysli o dolkach finansowych itd. Raczej rodzinie jest przykro ze ich nie bedzie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka