Dodaj do ulubionych

Zaburzeni uczniowie w szkole średniej

19.12.19, 13:48
Z cyklu: patologie szkolnictwa.
Dla zdumionych chęcią uniknięcia słabszych średnich szkół.

Siostra znajomej uczy w średnio słabym liceum, nawet nie beznadziejnym, tylko takim z progami punktowymi na poziomie 130-140 (w roku rekrutacji podwójnego rocznika, wcześniej były trochę niższe, ale niewiele). Ma kobieta wychowawstwo i jest załamana, bo nie jest w stanie prowadzić lekcji - w klasie 32-osobowej jest 9 uczniów z zaburzeniami zachowania/społecznymi/intelektualnymi. Szkoła nie jest integracyjna, klasa nie jest terapeutyczną z założenia, a zaburzenia to nie banalne dys, tylko natręctwa, koszmarne problemy komunikacyjne, fobie, lęki, generalnie takie, które szkodzą na co dzień innym uczniom. Ma uczniów, którzy nie są w stanie zapamiętać polecenia i głośno pytają x razy, co trzeba zapisać, ma ucznia, który - gabarytowy chłopak - chodzi za nią jak cień i czeka pod szkołą, są tacy, którzy non stop się gubią, szukają klasy, nie wiedzą na jaką lekcję trafili, reagują histeriami, krzykiem etc. Zapowiedziała, że o żadnym wyjściu klasowym czy wycieczce nie ma mowy, bo nie jest w stanie dopilnować nastolatków do tego stopnia nieogarniętych i nieprzewidywalnych.

Generalnie koszmar, bo przynajmniej część z tych zaburzonych lepiej odnajdywałaby się w małej grupie, w bardziej indywidualnie dostosowanych warunkach, a takich warunków w szkole nie ma i nie będzie. No więc chodzą, uniemożliwiają innym korzystanie z lekcji i finalnie najbardziej poszkodowane są dzieci bez obciążeń. O tym, że mają orzeczenia i jakiego kalibru wie jako wychowawca (to odpowiedź na pytanie, skąd wie, że nastolatki są zaburzone, a nie tylko niewychowane).

Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 13:53
      Nie rozumiem tylko fragmentu „ szkola nie jest integracyjna, terapeutyczna” przeciez od zawsze wiadomo ze tym sie i tegracyjna/terapeutyczna rozni od masowej ze w Integracyjnej moze byc tylko 5 zaburzonych. W masowej mozesz miec i cala klase zaburzona

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • lauren6 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 14:07
      Skoro mają orzeczenia to czemu klasa nie ma przyznanego nauczyciela wspomagającego?

      Jeśli w klasie jest 3 uczniów orzeczeniowych to szkoła powinna nadać takiej klasie status integracyjnej. Wtedy 32 osobową klasę wypadałoby podzielić na 2: do jednej dać 4 uczniów z orzeczeniami, do drugiej 5. W każdej klasie wychowawca + pedagog specjalny.

      Albo szkoła nieudolna, albo koleżanka ściemnia.
        • lauren6 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 14:23
          Przecież nikt nie mówi o rozrzucaniu uczniów po klasach, a o podziale jednej na dwie integracyjne. Nie ma znaczenia czy to podstawówka czy liceum: szkoła ma obowiązek dostosować warunki do potrzeb uczniów niepełnosprawnych. Z tego co wiem status integracyjny jest już od 3 orzeczeń na klasę. 9 orzeczeń to absurd, albo koleżanka podkolorowała historię.
                • lauren6 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 17:43
                  To nie jest decyzja dyrektora, ale władz powiatowych. I sorry, moja pomyłka. W 2017 roku zmieniły się przepisy i istnieje obowiązek utworzenia klasy integracyjnej nawet dla 1 ucznia z orzeczeniem jeśli jego rodzice wyrażą taką wolę:
                  prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20170000649

                  W tym konkretnym przypadku mówimy aż o 9 uczniach z orzeczeniem w jednej klasie, więc każdy kto ma resztki mózgu zorganizowałby się na ich miejscu i napisał wspólne pismo. Klasa integracyjna, wg obecnych przepisów to 15-20 osób i max 5 uczniów z orzeczeniem, więc jak pisałam obecna klasa dzieli się na 2.

                  Nie wierzę, że wśród rodziców aż 9 uczniów nie znalazła się ani jedna ogarniająca osoba, skoro na pewno wszyscy widzą, że nauka w tej klasie jest trudna.
                  • lauren6 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 20.12.19, 11:36
                    Mówimy o jednej, konkretnej klasie, a nie 11 innych. Tworzysz problemy teoretyczne.

                    Wklejam co mówią przepisy na ten temat. Organem prowadzącym licea są powiaty i na nich leży obowiązek organizacji nauki uczniom niepełnosprawnym. Jeśli organ prowadzący nie wywiązuje się z ustawowych obowiązków to jak najbardziej można napisać skargę do MEN.

                    Oczywiście piszę co teoretycznie może zrobić nauczyciel/dyrektor/rodzic. Uważam, że wątek to ściema pisana pod gotową tezę, a wy dałyście pięknie się podpuścić.
                    • triss_merigold6 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 20.12.19, 11:49
                      Nie, wątek nie jest ściemą, a niefartowne skupienie nastolatków z problemami społecznymi/zachowania w jednej klasie, akurat w tym roku, jest prawdziwe. Laska uczy przedmiotu maturalnego i jest załamana, a rodzice innych dzieci zaczynają się wkurzać. Jakbyś się czuła, gdyby ktoś za Tobą chodził krok w krok, na przerwie, pod drzwi pokoju nauczycielskiego, pod drzwi wc, czekał pod szkołą rano i odprowadzał do pokoju nauczycielskiego i non stop gadał, domagając się uwagi?
    • miss_fahrenheit Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 14:15
      triss_merigold6 napisała:

      > O tym, że mają orzeczenia i jakiego kalibru wie jako wychowawca (to odpowied
      > ź na pytanie, skąd wie, że nastolatki są zaburzone, a nie tylko niewychowane).

      Może mają tylko diagnozy, a nie orzeczenia. Gdyby mieli orzeczenia o kształceniu specjalnym, a sytuacja przedstawiała się tak, jak piszesz to szkoła jest natychmiast do zgłoszenia. Orzeczenia są właśnie po to, żeby dostosować nauczanie do uczniów. Jeszcze można byłoby uwierzyć w jakąś małą wiejską szkołę, ale w dużym mieście? Wątpię. Raczej koleżanka nie mówi wszystkiego.
          • gaga-sie Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 21:02

            Orzeczenie uzyskują uczniowie
            -niesłyszący
            -słabosłyszący
            -niewidomi
            -słabowidzący
            -z niepełnosprawnością ruchową, w tym z afazją
            -z niepełnosprawnością intelektualną
            -z autyzmem, w tym z zespołem Aspergera
            -z niepełnosprawnościami sprzężonymi, czyli wtedy, gdy u ucznia występuje więcej niż jedna z powyższych przyczyn, z których każda osobno kwalifikuje je do uzyskania orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego z tytułu niepełnosprawności.
            Nauczyciel wspomagający przysługuje tylko wtedy, gdy uczeń posiada orzeczenie do kształcenia specjalnego z uwagi na autyzm/ZA, lub gdy występują sprzężenia.
          • igge Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 20.12.19, 09:31
            W klasie licealnej mojego dziecka też nie ma jakiejkolwiek pomocy, nie ma też nauczycieka wspomagającego. A dziecko ma orzeczenie o niespawności i o kształceniu specjalnym. Klasa masowa. Dyrektor namawiał w trakcie rekrutacji do wyboru integracyjnej ( są, kilka i wszystkie miały niższy próg punktowy i on tłumaczył, że jest ryzyko, że się nie dostanie jak wybierze masową klasę) ale córka się nie zgodziła.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 15:00
      W średniej szkole nie ma obowiązku zdawania co roku do następnej klasy. Jak są nieogarnięci to zapewne w przyszłym roku problemu nie będzie aż takiego, bo nie zdadzą i tyle.
      Ja w szkole średniej też miałam ze 4 dziwne osoby, ledwo je pamiętam bo po półroczu zostały już 2, a w 2 klasie kolejnych 2 już nie było. I chodziłam do technikum, przyzwoitego ale na pewno nie z najwyższej półki.
    • pade Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 15:02
      To się nazywa racjonalizacja Triss.
      W "średnio słabych" liceach a nawet w technikach są też uczniowie niezaburzeni, zmotywowani do nauki i ogólnie normalni. Serio.
      Jak Cię czytam to się zawsze zastanawiam czy Ty też nie cierpisz na zaburzenia. Lękowe. Czarno-białe widzenie świata, lęk przed nowym/obcym, katastroficzne myśli, werbalizowane zresztą, typu "młody nie dostanie się do wybranej szkoły/na studia = zawodówka/melina/doły społeczne". Świat nie jest taki czarno-biały jak Ty go widzisz, a z A+B nie zawsze wynika C.
      Jeśli chodzi o opisywany przez Ciebie przykład, to wychowawczyni nie powinna zostać bez pomocy i bieżącego wsparcia dyrekcji, psychologa i pedagoga szkolnego. Każdy z tych uczniów, skoro ma opinie, ma też dostosowania. Warto z nich skorzystać, a nie traktować jak zbędną makulaturę.
      Osoby z zaburzeniami psychicznymi były, są i będą. Wszędzie, w przedszkolu, w szkole, średniej również, na studiach, w pracy, w rodzinie. Mówi się, że co czwarty człowiek na świecie ma problemy psychiczne. Nie ze swojej winy. To może być taki a nie inny układ nerwowy, takie a nie inne geny, albo po prostu wpływ środowiska.
      System powinien wreszcie opracować skuteczny system pomocy, zamiast zmuszać ludzi do usuwania się ze społeczeństwa, albo jak w opisywanym przez Ciebie przypadku, rzucać nieprzystosowanych na głęboką wodę, czyli w środowisko niedouczone i nieradzące sobie.

      --
      "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
      • lily_evans11 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 15:30
        Masz rację. Znam zresztą młodzież, która nie dostała się do tych lepszych liceów. I niestety, fakt, że część dzieciaków w słabszej szkole ma wywalone na wszystko, ale poprawka prędko ich nauczy się ogarniać. Ale o zaburzonych tego rodzaju, jak triss opisuje, to nie słyszałam. Na pewno ktoś taki się trafia, ale to jakiś odsetek. To musiał być straszny pech, że tylu uczniów z problemami trafiło do tej jednej klasy.
        I jeszcze coś, te 140 punktów to wcale nie jest taki zły wynik, przypuszczalnie to są osoby czwórkowe po prostu.

        --
        Zginę, jeśli się obejrzę
        • pade Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 15:42
          No właśnie. Co się z nami wszystkimi porobiło, że uczeń czwórkowy to uczeń słaby???
          W mojej klasie licealnej byli prymusi, ale też byli uczniowie trójkowi, albo tacy, którym groziło niezdanie do następnej klasy. Wszyscy "wyszli na ludzi", ba, kilku trójkowiczów zrobiło jakieś doktoraty.
          To jest jakieś totalne wariactwo, i wśród rodziców i nauczycieli, ten nacisk na piątki i szóstki. I totalne wyparcie. Wmawianie sobie, że to nie jest żadna presja tylko troska i ojtam, ojtam, od "odrobiny presji" nikt nie umarł. No jednak ktoś od tej presji umiera, albo choruje, więc może czas najwyższy przyjąć to do wiadomości, a nie zasłaniać się wiecznie rankingami? Albo wmawiać sobie, że mojego dziecka to nie dotyczy?

          --
          "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
          • lily_evans11 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 16:14
            W moim bardzo dobrym, teraz wręcz topowym liceum też był cały rozrzut ocen, a w 3 klasie doszły do nas 2 dziewczyny, które nie zdały i szkoła wcale nie naciskała strasznie, żeby sobie gdzieś odeszły.
            Najlepiej zawodowo, w sensie finansów i stabilności, ostatecznie wyszły właśnie te trójkowe i bardzo rozrywkowe laski, bo na koniec się przyłożyły i poszły na "solidne" kierunki. Nie mówię, że to reguła, ale tak jakoś u nas wyszło wink.

            --
            Zginę, jeśli się obejrzę
          • triss_merigold6 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 16:16
            W mojej klasie licealnej byli prymusi, ale też byli uczniowie trójkowi, albo tacy, którym groziło niezdanie do następnej klasy.
            w mojej też
            słowo klucz: licealnej
            rozumiesz, najpierw uczeń musiał dostać się do Batorego, żeby móc być tam zagrożonym z jakiegoś przedmiotu
            • igge Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 20.12.19, 10:30
              Syn w najwyższej progowo klasie matematycznej w najwyższym progowo najlepszym Warszawskim liceum, a jego przyjaciel od podstawówki ledwo w tej podstawówce dawał radę od początku i tylko litania skarg wychowawczyni na każdym zebraniu.
              Teraz chłopak co prawda na jakichś jagorszych i chyba prywatnych i chyba powoli (opornie mu idzie) studiach ale po serii dorywczych wakacyjnych prac jest już dobrze osadzony i prosperujący w docelowej, zgodnej z kierunkiem studiów, pracy, służbowe auto, ogarnia jakoś szkołę, dom ( zawsze wzruszało mnie jak np nie mógł spotkać się z synem bo np malował płot), i pracuje pełną parą jako ktoś w rodzaju geodety czy coś tam.
              Wygląda na to, że świetne szkolne wyniki i błyskotliwa inteligencja, wszechstronne zdolności takie jak mają dzieciaki ( często w prezencie od losu i nie poparte specjalną sumiennością i pracowitością) wcale nie są w żadnej mierze skuteczniejsze w radzeniu sobie na rynku pracy. Przynajmniej nie zawsze.
              Przyjaciel syna zawsze był zagrożony z jakiegoś i pewnie niejednego przedmiotu i nie nie było to w Batorym tylko w nasłabszym nonamowym liceum w mieście
        • iwoniaw Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 15:58
          lily_evans11 napisała:


          > I jeszcze coś, te 140 punktów to wcale nie jest taki zły wynik, przypuszczalnie
          > to są osoby czwórkowe po prostu.
          >

          Żartujesz? Żeby osoba z czwórkami miała 140 punktów, to musiałaby napisać egzamin na średnio 84%, czyli znacznie powyżej przeciętnej (nie ematkowej przeciętnej, tylko w skali kraju). Podejrzewam, że jest dokładnie odwrotnie - to są osoby szóstkowe oceniane wg specjalnych kryteriów.

          Ale jestem w sumie zdziwiona tym, co w poście startowym, tzn. skumulowaniu uczniów z takimi problemami w jednej klasie. Musi to być niewątpliwie ciężkie i dla nich samych i dla nauczycieli. Pytanie, jak ta konkretna szkoła to widzi. Przypuszczam, że mając klasy 30+ osobowe niekoniecznie da im szansę na kontynuowanie nauki.


          --
          Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
          Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
          • triss_merigold6 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 16:15
            Biorąc pod uwagę, że upośledzony na IQ chłopczyk z podstawówki mojego starszego dziecka wybierał się do liceum (a miał obniżone wymagania edukacyjne od IV klasy), sądzę, że przynajmniej część z tych uczniów miała solidne dostosowania, które pozwoliły im uciułać te 130 pkt.
            Laska mówiła, że takie skumulowanie zdarzyło się pierwszy raz i jest przerażona. A szkoła różnych uczniów miała, zaniedbanych domowo i wychowawczo również, ale nigdy w takiej liczbie.
            Szkoła raczej przystępna i nie rygorystyczna, tj. nie nastawiona na eliminowanie słabszych po I klasie więc może im niestety dawać szanse na ukończenie, kosztem pozostałych uczniów.
            • iwoniaw Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 16:23
              triss_merigold6 napisała:

              > Biorąc pod uwagę, że upośledzony na IQ chłopczyk z podstawówki mojego starszego
              > dziecka wybierał się do liceum (a miał obniżone wymagania edukacyjne od IV kla
              > sy), sądzę, że przynajmniej część z tych uczniów miała solidne dostosowania, kt
              > óre pozwoliły im uciułać te 130 pkt.

              No więc właśnie, na świadectwie szóstki z punktowanych przedmiotów, pasek, egzamin marniutko, ale i tak lepiej, niż gdyby nie było specjalnych warunków i te 130 pkt jest - tylko że to się nie przekłada na możliwość nadążenia w normalnej masowej klasie w średnim, ale przyzwoitym liceum, gdzie trafiły też dzieciaki, które umiały zawsze na solidną czwórkę w wymagającej szkole, nikt im szóstek za plakaty nie wstawiał, ale egzamin napisały dobrze i bardzo dobrze i teraz mogłyby się normalnie rozwijać, gdyby lekcje były lekcjami, a nie totalną rozwałką...

              --
              "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
              • triss_merigold6 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 20.12.19, 08:58
                Były powyżej 140 na pewno, w poprzednich latach niższe.
                Dobra, wyjaśnię precyzyjniej. Skoro w średnich i średnio słabych szkołach i to liceach potrafi być tyle osób z problemowym zachowaniem, to ile ich jest w szkołach bardzo słabych, gdzie progi były poniżej 100 pkt? Tam dochodzą całe grupy uczniów, którzy mają wyrąbane na naukę, trafili do szkoły przypadkiem i im nie zależy więc nie motywują ani siebie, ani innych.
            • igge Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 20.12.19, 10:39
              Jeśli chodzi o te solidne dostosowania, to moje młodsze dziecko chyba jest w tej części osób z orzeczeniami, które żadnych dostosowań na żadnym etapie edukacji nie widziały na oczy.
              Jedyne dostosowania, to te, które będzie miała na maturze ( jakieś nieobowiązkowe rysunki z geometrii chyba etc)
          • lily_evans11 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 16:18
            Wiesz co, nie wgłębiałam się w kryteria i średnią z egzaminów, tylko tak na zdrowy chłopski rozum, że te 140 to chyba jakieś 70% maksymalnej punktacji. A na pewno są i tacy, którzy mają 95-100%.
            Do mojej szkoły dostawali się w tym roku od 170 wzwyż, na pewno jest to dużo, na pewno kryteria nie dla każdego, no ale niektórzy rodzice cisną.

            --
            Zginę, jeśli się obejrzę
            • iwoniaw Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 16:28
              lily_evans11 napisała:

              > Wiesz co, nie wgłębiałam się w kryteria i średnią z egzaminów, tylko tak na zdr
              > owy chłopski rozum, że te 140 to chyba jakieś 70% maksymalnej punktacji. A na p
              > ewno są i tacy, którzy mają 95-100%.
              > Do mojej szkoły dostawali się w tym roku od 170 wzwyż, na pewno jest to dużo, n
              > a pewno kryteria nie dla każdego, no ale niektórzy rodzice cisną.
              >

              No ja się wgłębiałam, bo akurat miałam dziecko w tej chorej podwójnej rekrutacji i dlatego Ci piszę, że aby mieć 140 pkt przy czwórkach, to egzamin trzeba byłoby zdać wysoko. Na tyle wysoko, że jeśli ktoś miał same szóstki, pasek, wolontariat i konkursy, to przy identycznym wyniku egzaminu miał te 170 punktów. Stąd moje podejrzenia, że to nie czwórkowi uczniowie, tylko szóstkowicze ulgowo oceniani.


              --
              Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
              Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
              • szeptucha.z.malucha Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 20.12.19, 08:19
                Mój syn miał punktację 140-150. Na świadectwie głównie czwórki, jedna trója, jedna dwója, z kilku punktowanych przedmiotów 5,6. Sprecyzowane zainteresowania, egzaminy gimnazjalne - więc kilka, zdane między 70 a 100%.
                Jest uczniem ukierunkowanym. Z wybranych dziedzin uczy się na UW i PAN. Na oceny nigdy specjalnie nie naciskałam.
                Nazywanie go słabym odbieram jako nadużycietongue_out
                • iwoniaw Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 20.12.19, 09:03
                  szeptucha.z.malucha napisała:

                  > Mój syn miał punktację 140-150. Na świadectwie głównie czwórki, jedna trója, je
                  > dna dwója, z kilku punktowanych przedmiotów 5,6. Sprecyzowane zainteresowania,
                  > egzaminy gimnazjalne - więc kilka, zdane między 70 a 100%.
                  > Jest uczniem ukierunkowanym. Z wybranych dziedzin uczy się na UW i PAN. Na ocen
                  > y nigdy specjalnie nie naciskałam.
                  > Nazywanie go słabym odbieram jako nadużycietongue_out

                  Chyba czyjeś inne posty czytasz, bo ja właśnie piszę o tym, że ktoś taki NIE jest słaby, natomiast z powodu punktowania świadectwa na równi z egzaminem może mieć porównywalną ilość punktów, co dziecko słabe, ale z naciąganymi szóstkami. I wątek jest właśnie o tych słabych dzieciach, które trafiły do szkół od tych 130 punktów i nie dają rady, bo są to realnie szkoły dla nich zbyt wymagające.


                  --
                  'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
                  'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
            • iwoniaw Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 16:06
              sumire napisała:

              > Eee... Jakież to reakcje na lęki?

              No, to co Triss opisała w poście startowym - krzyki, płacze, wchodzenie spóźnionym na lekcje przy nieumiejętności znalezienia sali - to Twoim zdaniem nic nie robi pozostałym uczniom w klasie?


              --
              'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
              'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
              • triss_merigold6 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 16:11
                Rozprasza. Rozprasza! To marnuje czas nauczyciela i innych uczniów, czas którego przy przeładowanej podstawie programowej i przedmiocie MATURALNYM, obowiązującym wszystkich, jest ZA MAŁO. Przypominam, że pozostałe dzieci nie są genialne, punktację miały bliżej 130 niż 160 pkt i niekoniecznie same nauczą się w domu. Rodzice już zaczynają się buntowac, bo ich dzieci tracą na takiej kumulacji uczniów z problemami.
                Ciekawe co jedna z drugą by powiedziały, gdyby miały na co dzień w miejscu pracy kogoś, kto chodzi za nimi jak cień, krok w krok, staje pod kiblem, pod pokojem nauczycielskim, czeka przed szkołą, przykleja się i gada non stop.
            • triss_merigold6 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 16:07
              Och, wystarczyło poczytać wątki i posłuchać różnych rodziców (np. forumki M., która na blogu barwnie opisywała, co jej upośledzone społecznie dziecko potrafiło wyczyniać w masowej szkole podstawowej - uciekać, krzyczeć, uderzać głową o przedmioty, wyrzucać nowe dziecko z klasy, zapadać w stupor, bo zmienił się niespodziewanie jakiś element otoczenia etc.). Dobra, wystarczą banalne echolalie podczas lekcji i cała lekcja jest spieprzona.
      • purchawka2017 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 15:20
        Mój patus z fobią i zaburzeniam i lękowymi chodzi do prywatnej szkoły o bardzo dobrym poziomie nauczania ( bo zdolny tylko zaburzony społecznie przez pogiętą, przepełnioną podstawówkę rejonową). W 15-osobowej klasie, wśród kulturalnych dzieci i kulturalnych dobrze nastawionych nauczycieli - patustwo mojego patusa znaczni przycichło. Myśłimy nawet o odstawieniu leków. Nasza psychiatar mówi o narastajacejj fali zaburzeń u dzieci - derpesji i lęków, codziennie dzwonią do niej rodzice 10 - 12 - latków na skraju załamnia nerwowego. 99% przypadków to problemy ze szkołą. Pani doktor twierdzi, że winę za to ponoszą egzaminy zewnętrzne i rankingi szkół ora zprzeknoanie rodziców ,z e jeśli dziecko nie ukończy prestiżowego liceum zostanie odpadem społecznym. Problem widze w systemie szkolnym i zbyt duzych klasach.
        • nangaparbat3 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 23:18
          Myślę, że szkoła jest raczej miejscem, gdzie problemy ujawniają się, bo dzieci muszą skonfrontować się z zadaniami, są oceniane - i nie radzą sobie. Sądzę, że rzeczywiste przyczyny są wcześniejsze i głębsze, często neurologiczne po prostu. Szkoła oczywiście niczego nie ułatwia, najczęściej zawyża poprzeczkę, w dodatku zupełnie niepotrzebnie i przeciwskutecznie - ale dzieci naprawdę mają o wiele niższe kompetencje psychologiczne i społeczne niż jeszcze 20-15 -10 lat temu.
          System szkolny jest zły i coraz gorszy, klasy zbyt liczne - to nie ulega kwestii. Ale też coraz więcej dzieci rodzi się przedwcześnie i chyba jednak coraz więcej jest z jednej strony przebodźcowanych, z drugiej pozbawionych mnóstwa doświadczeń sprzyjających rozwojowi.

          --
          "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
    • la_mujer75 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 15:04
      Dokłądnie mój jest w takim średnim liceum. Była to szkoła I wyboru. Miał nadwyżke punktową i dostałby się do lepszego, ale ja go w takowym nie widziałąm. To lepszych szkół idą dzieciaki zdolne, pracowite i ambitne, a moje dziecko nie spełnia tych trzech wymogów.
      Chciałam szkoły średniej z nauczycielami, którzy nie boją się pracy z uczniami z deficytami. A takie opinie krążyły o szkole syna. Nie mówiąc o tym, że przed deformą była to mała, kameralna szkoła. Maks po 5 klas w roczniku. Teraz jest 13 pierwszych klas i tylko 6 klas w wyższych rocznikach.
      Być może podobnymi wytycznymi kierowali się rodzice dzieciaków z klasy Twojej znajomej. I stąd takie nagromadzenie "zdolnych inaczej" wink Proszę nie fukac z oburzenia za takowe wyrażenie - osobiście tak mówię o swoim rodzonym synu! I dla mnie nie ma ono pejoratywnego znaczenia.

      Mój w miarę dobrze (odpukać , tfu, tfu, tfu ) chyba się ogarnia. Pierwsze tygodnie był w stresie, było widać, ale to był ten poziom stresu, który działał na niego jeszcze dopingująco.
      Mój zawsze był z tych mega grzecznych i zawieszonych, a nie agresywnych i przeszkadzających.

      Wychowawczyni na ostatnim zebraniu chwaliła klasę - grzeczni, spokojni, ale widac różnicę pomiędzy dzieciakami po gimnazjum (w innych klasach, jak uczy), a dzieciakam po podstawówce- te ostatnie zachowują się głośniej, więcej gadają itd. Ona twierdziłą, że np. najmłodszy w szkole nie ma jeszcze 14 lat... "I to widać, słychać i czuć" wink I że ona juz zapomniała, jak to jest uczyć młodsze dzieciaki.
      Może to nie tylko nagromadzenie tych deficytowych dzieciaków, ale i znajoma zapomniała, że ten rok różnicy ( a nawet więcej) robi jednak różnicę? Może nigdy nie uczyła niespełna 14 latków ?
      • pani07 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 15:22
        Problem od jakiegoś czasu bardziej zauważalny; moja koleżanka pracuje jako nauczycielka, mówi,że po raz pierwszy mają i na poziomie szkoły podstawowej, i liceum nauczycieli wspomagających.
        No i problem już zostaje "rzucony":
        Tekst linku
        Tekst linku
    • bo_ob Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 15:16
      w każdej społeczności istnieją ludzie z zaburzeniami ale to nie znaczy, że trzeba ich zamykać w gettach ku wygodzie pozostałych

      w opisanym przez ciebie przypadku wychowawczyni powinna otrzymać pomoc ze strony szkoły

      pomijam już to, że klasa 32-osobowa to absurd w każdym sensie

      • asia_i_p Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 17:25
        Zacznijmy od tego, że nie ma ich gdzie zamykać.
        Do szkół specjalnych nie wezmą dziecka z normą intelektualną, nawet w dolnej granicy normy, o ile się nie uda stwierdzić jakiegoś rodzaju niepełnosprawności. Jeżeli to, co dany uczeń ma, nie pasuje do katologu, no to sorry. Skrajny przypadek, jaki znam, to dziewczynka z Zespołem Downa w dole normy intelektualnej, ale w normie. Nie przysługiwało jej nic, dopóki matka nie wykryła jej niedosłuchu.

        Klas integracyjnych i terapeutycznych w liceach jest jak na lekarstwo.

        Więc albo ścierpimy teraz tych straszliwych zaburzonych w naszych szkołach, albo za moment będziemy się dziwić, czemu oni są na rencie i nie pracują.

        U córki w klasie jest chłopiec z autyzmem, czasem im się z bliska uporczywie przypatruje kiedy rozmawiają, nie włączając się do rozmowy, ale córka nie przejawia z tego powodu żadnej traumy.

        --
        The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
          • edelstein Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 21:19
            Zeby to zaburzeni byli problemem, moj syn ma w klasie calkowicie zdrowego acz rozpieszczonego chlopaka, ktory wespol zespol z 3innymi rozwalaja lekcje.Zaden z nich nie ma nic oprocz przekonania, ze sa pepkami swiata.

            --
            "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
          • asia_i_p Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 23:51
            My jako społeczeństwo. Nauczyciele, uczniowie, rodzice uczniów. Spytaj niezaburzonych, czy wolą, żeby im teraz przeszkadzano na lekcjach czy wolą potem płacić wyższe podatki.
            Triss, ci zaburzeni nie znikną od tupania nóżką. Im bardziej będą przystosowani, tym mniej będą kosztować społeczeństwo, a przystosowanie ich w izolacji jest mało prawdopodobne. Owszem, najlepiej byłoby w wyspecjalizowanych klasach terapeutycznych. Tylko ich nie ma, bo nikt nie chce na nie wydawać pieniędzy.

            --
            The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
    • elenelda Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 16:47
      Podejrzewam, że mają opinie, nie orzeczenia. Cóż, w jednej ze znanych mi klas troje dzieci ma orzeczenia, osiemnaścioro opinie i tylko ośmioro nie ma żadnego papierka. W pozostałych klasach opinii jest nieco mniej, ale w każdej około dziesięciu. Znaczna część tych dzieci nie uczęszcza na żadne zajęcia terapeutyczne, jest opinia, rodzice wymagają dostosowania wymagań, ale już dodatkowa praca z dzieckiem w domu ich przerasta. Co tam w domu, rodzice nie posyłają nawet dziubasków na bezpłatną terapię w szkole, po co dokładać biedakom pracy, jest tyle atrakcyjniejszych zajęć, np. granie w minecrafta.
    • karen_ann Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 17:36
      Nie ma zaburzonych dzieci u córki w liceum bo zostały odsiane ale ilość uczniów zgroza 35. Do tego raczej zaburzeni nauczyciele z łapanki. Polonistka w srodku lekcji przerywa i mówi coś o sobie podobno ma jakieś odchyły..Do tego chyba chcą jeszcze odsiać bo za duzo z matmy kierunkowej nie tlumaczą a tempo zawrotne i 1 gęsto idą. Zatem większość dzieci na korkach jedzie co uważam za patologie warszawskich liceów. Przejrzałam podrecznik z matmy rozszerzonej po podstawówce i w 2 rozdziale upchnięta logika, wielomiany i logarytmy do tego liczenie sredniej. Można zniechęcić dzieci do matmy.Podstawa programowa zatrwazająca nic dziwnego ze dzieciakom szkoła się kojarzy z opresją.
        • karen_ann Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 17:54
          Zostały odsiane na etapie rekrutacji. Trafiły w jej liceum na mokotowie dzieci powyżej 155 punktów z tego co wiem jakoś tak wszyscy plasują się od 155 do 160 i są ogarnięci. Nie ma orzeczeń. Owszem są dyslektycy ale oni nie przeszkadzają. Co ciekawe w klasach mat-geo i mat-fiz jest dużo więcej dziewczyn w humanie jedynie po równo. Jak dla mnie to ciekawostka bo za mojej kariery w humanach było po kilku chłopaków a w mat fizach więcej. Jak widać z deformą lepiej poradziły sobie dziewczyny. Chodzi mi o dzieciaki po podstawówce.
          • karen_ann Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 17:59
            W sensie ilość punktów do dostania się do tego liceum i to jest 3 dziesiątka rankingu stolicy więc nie tak jakoś wysoko spowodowała że są dzieci ogarnięte a nie że dyrekcja odsiewała. Nie ma też strasznej presji więc dzieciaki mają czas na swoje życie
            • la_mujer75 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 18:26
              A i żeby nie było- mój syn - język polski, o który się najbardziej bałam (oprócz ZA ma dysleksję ) zdał na 82 procent, więc wiesz- dzieciaki z dysfunkcjami też mogą świetnie napisać egzaminy. Nie mówiąc o tym, że niektóre mogły mieć laureata za konkursy...
                • la_mujer75 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 19.12.19, 22:14
                  Napisałaś, że wyniki egzaminów odsiewają dzieci zaburzone, że jak już średnia jest powyżej 150, to pokazałam, że mój dysfunkcyjny syn (ZA i dysleksja) nawet niezły wynik osiągnął z przedmiotu, o który się najbardziej bałam.
                  Wyniki nie pokazują w żaden sposób, czy dzieciątko będzie walić w ścianę, czy nie.
                  W klasie Twojej Małej mógł się znaleźć dzieciak, który miały i ponad 150 punktów i byłby zaburzony. I mógłby teraz szalec na lekcjach.
                  Akurat Wam (czyli Małej) taki się nie trafił.
                  Nie ma zasady, że tylko grzeczni zaburzeni idą do dobrych ogólniaków, a same miernoty i to do tego zaburzone, dostają się do słabych liceów.
                  • karen_ann Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 20.12.19, 07:57
                    Owszem moja ma dysleksje i jest sporo takich dzieci ale ZA to spektrum różnych zachowań i w tej klasie nie ma dzieci co przeszkadzaja jak w podstawówce na lekcji, mozliwe ze ktoś ma ZA ale nie wyróznia się.
                    Za to sporo dzieci azjatów.
                    Są dzieci takie co wiedzą po co tu przyszły bo rekrutacja była mordercza i brak szkół w dzielnicy. Dzieci wstają rano i daleko dojezdzają są zmotywowane. O wiele lepsza atmosfera niż w podstawowce. Może to przypadek, gdzie lekcje rozwalały głupie pytania i gadanie.

                    Problem jest z niektorymi kiepskimi nauczycielami i przeładowanym programem co zniechęca do nauki wogóle.
                    Nie twierdzę ze wyzszy prog punktowy gwarantuje brak patologii ale myślę ze srednio mocne liceum to dobre miejsce.
                    Topowe licea za to przodują w depresjach i borderline nie da się młodego organizmu ciągle trzymac na wysokim C i mieć spięte pośladki. Organizm siada. Rywalizacja wykańcza.
                    Uwazam ze powinny być mniejsze klasy, wieksze nastawienie na wspólpracę dzieci.
                    • la_mujer75 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 20.12.19, 09:04
                      Też jestem zwolenniczką średnio-mocnych ogólniaków. Topowe odpadają w przedbiegach.
                      Starszego wysłałam do średnio-słabszego, bo on z tych, którzy sami z siebie nie zrobią czegoś, jak nie widzą w tym sensu. Nie ma bata, ma to gdzieś.
                      Młodszy jest inny, więc za dwa lata będę kierowałą go do ogólniaka, który będzie stał wyżej w rangingach, ale nadal będzie miał pozytywną opinię , jeżeli chodzi o podejście nauczycieli do uczniów. Chyba, że już nauczyciele totalnie spasują i wszystkich będa mieli gdzieś sad
                      Wiadomo, im teoretycznie lepsze liceum, tym mniejsza szansa trafić na problematyczne jednostki.
                      Młodszy jest bardziej podatny na presję opinii publicznej, więc sama będę starała się znaleźć takie liceum, aby miał szansę trafić na fajnych ludzi. Jak to tej pory nie miał szczęścia- ma słabą klasę w podstawówce.
                      Starszy, chodząc do tej samej podstawówki, miał cudowną klasę. I teraz też trafił na dobra klasę w tym średnio-słabszym liceum.
                      A nauczyciele też mnie bardzo pozytywnie zaskoczyli, bo okazuje się, że wcale nie jest tak, że nie wymagają, stawiają pozytywne oceny za byle co. Powiem szczerze, że myślałam, iż Starszy będzie miał lajtowo... A tu gucio prawda wink
                    • lauren6 Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 20.12.19, 11:47
                      Jako rodzic nie masz prawa wiedzieć czy dzieci z klasy twojego mają orzeczenie. To są dane wrażliwe - rodo i te sprawy. Każdy rodzic dziecka orzeczeniowego zrobiłby w szkole awanturę, gdyby wychowawczyni skarżyła się rodzicom, że ma w klasie 9 orzeczeń.

                      Po drugie wystarczy trochę poprzebywać z panami absolwentami dobrych liceów, klas mat fiz, potem kierunków ścisłych na uniwerku by polibudzie, by dojść do prostej obserwacji, że z połowa z nich ma zaburzenia ze spektrum autyzmu. Ale oczywiście w elitarnych klasach dzieci jemateczek nie ma takich uczniów. Na 100% nie ma. Przecież przy rekrutacji składa się dokumentację medyczną dziubdziusia i dyrektor wnikliwie ją czyta i odsiewa wszystkich z diagnozami od neurologa lub psychiatry.

                      A potem powstanie kolejny wątek o elitarnych liceach, gdzie ematki będą się licytować ile u nich w elitarnym LO dzieci się cięło, ile popadło w narkotyki, a ile popełniło samobójstwo. To oczywiście też były te w 100% zdrowe psychicznie dzieci, elita elity wybranej w czasie rekrutacji.
                        • ichi51e Re: Zaburzeni uczniowie w szkole średniej 20.12.19, 12:24
                          Co nie znaczy ze ich nie ma. Taka osoba czesto dziesiec razy ciezej pracuje zeby byc „normalnym” warto to docenic tym bardziej ze moze internalizuje i pewnego dnia sie wscieknie i wtedy bedzie bal...

                          --
                          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba