Dodaj do ulubionych

Czy agencje nieruchomomości opanowały rynek?

19.12.19, 20:58
Sprzedaję/kupuje mieszkanie - dałam na tę okoliczności stosowne ogłoszenia i.... nic.... Pies z kulawa nogą (mam na myśli bezpośredniego sprzeda/kupującego) nie zadzwonił, za to pośrednicy prawie zablokowali mi telefon. Dla mnie sytuacja dziwna - przecież korzystając z usług pośrednika któraś ze stron ( a zdarza się, że obie) płacą prowizję. Dodam, że za nic. Praca pośrednika polega na obejrzeniu mieszkania, spisaniu umowy, zrobieniu zdjęć, zamieszczeniu ogłoszenia i czekania na zgłoszenie się ewentualnych zainteresowanych aby po skojarzeniu stron pracowicie zainkasować prowizję. Dziwny jest ten świat... Czy ktoś wytłumaczy mi jak 2-latkowi gdzie się podziali bezpośredniacy??????????
--
"z krzywego kawałka drewna, z jakiego stworzony jest człowiek, nie da się zrobić nic prostego"
Obserwuj wątek
    • dyzurny_troll_forum Re: Czy agencje nieruchomomości opanowały rynek? 19.12.19, 21:44
      mizantropka napisał(a):

      > Sprzedaję/kupuje mieszkanie - dałam na tę okoliczności stosowne ogłoszenia i...
      > . nic.... Pies z kulawa nogą (mam na myśli bezpośredniego sprzeda/kupującego) n
      > ie zadzwonił, za to pośrednicy prawie zablokowali mi telefon. Dla mnie sytuacj
      > a dziwna - przecież korzystając z usług pośrednika któraś ze stron ( a zdarza s
      > ię, że obie) płacą prowizję. Dodam, że za nic.

      Sprzedaję mieszkanie, oczywiście, że przez agencję.
      I absolutnie się nie zgodzę, że sobie te 14 000 PLN weźmie za nic.
      Trochę jednak robi.

      --
      Nic nie zostało wybaczone!
        • dyzurny_troll_forum Re: Czy agencje nieruchomomości opanowały rynek? 19.12.19, 22:47
          mizantropka napisał(a):

          > Mianowicie? Co takiego robi za te 14 000?

          - Sugeruje cenę i sam proces sprzedaży, czy opuszczamy, po jakimś czasie itd;
          - Przygotowuje się ofertę, robi foty, umieszcza gdzieś tam;
          - Jest się na miejscu i pokazuje;
          - Użera się z tymi wszystkimi kretynami, weź pan opuść 50% bo to strasznie spierdolone jest, dej mam horom curke itd;
          - Ma wiedzę o wszystkich potrzebnych papierach - ta niesamowita miłość do papieru w Polsce jest szokująca;
          - Ma kontakty i układy, w spółdzielni, u notariusza itd

          Dla mnie warto.
          Zwłaszcza, że zarobi dopiero jak sprzeda! A sprzedać to rzecz w kapitalizmie bezcenna wink

          --
          Nic nie zostało wybaczone!
          • mizantropka Re: Czy agencje nieruchomomości opanowały rynek? 19.12.19, 23:10
            Żadna z wymienionych przez Ciebie czynności i umiejętności (moim zdaniem) nie jest na tyle skomplikowana żeby dwie średnio inteligentne strony nie mogły jej samodzielnie ogarnąć. Po co mu układy w spółdzielni i notariusza??? Za kwotę, którą wymieniłeś można śmiało sfinansować odświeżenie mieszkania lub dołożyć do zakupu wyposażenia. O taksie notarialnej nie wspomnę.

            --
            "z krzywego kawałka drewna, z jakiego stworzony jest człowiek, nie da się zrobić nic prostego"
          • nena20 Re: Czy agencje nieruchomomości opanowały rynek? 19.12.19, 23:21
            Ha ha, przepraszam ale to śmieszne płacić za nic 14 tys. Księgi wieczyste są otwarte dla wszystkich. Notariuszy na rynku jest cała masa. Układy w spółdzielni? po co? Każdy przeciętny ludek ogarnie wszystko w kilka godzin. Nie znoszę pośredników. Ostatnio udało się zbić prowizję do minimum, bo agencja nie zadała sobie trudu opomiarowania działki . Szkoda pisać, rzeczywiście agencje opanowały rynek. Ciężko bez "ich usług'" coś kupić.
            • heca7 Re: Czy agencje nieruchomomości opanowały rynek? 19.12.19, 23:36
              Są ludzie, którzy jednak kompletnie nie ogarniają takich dokumentów jak akt notarialny wink A inni nie mają czasu na grzebanie się w tym za to mają pieniądze i wolą je w tym czasie zarabiać i przyjść na gotowe.

              --
              Nie podchodź do byka od przodu; do konia od tyłu, a do idioty...w ogóle.
          • koronka2012 Re: Czy agencje nieruchomomości opanowały rynek? 20.12.19, 17:27
            dyzurny_troll_forum napisała:

            > - Jest się na miejscu i pokazuje;

            Raczej towarzyszy przy oglądaniu, bo zazwyczaj pokazuje jednak właściciel

            > - Użera się z tymi wszystkimi kretynami, weź pan opuść 50% bo to strasznie spie
            > rdolone jest, dej mam horom curke itd;

            Pośredniczy w negocjacjach, ale ich de facto nie prowadzi, tylko robi za głuchy telefon

            > - Ma wiedzę o wszystkich potrzebnych papierach - ta niesamowita miłość do papie
            > ru w Polsce jest szokująca;
            > - Ma kontakty i układy, w spółdzielni, u notariusza itd

            Niczego w imieniu właściciela nie załatwi w dobie RODO, po prostu kolekcjonuje papierki wg listy, które musi załatwić właściciel.
            Naprawdę nie ma tu żadnego value add.

            Generalnie największy wkład to dobre zdjęcia do portfolio, mało kto potrafi zrobić to na poziomie, ale nawet to nie jest warte kilkunastu tysięcy. Agent nie łapie klientów na ulicy - kontaktują się jak znajdą podchodzące ogłoszenie, wszystko jedno czy bezpośrednie czy agencyjne.

            Do tego agencje mają wkurzający zwyczaj przysypywania bezpośrednich ogłoszeń własnymi - nawet jeśli nie mają prawa, żeby to konkretne mieszkanie oferować.

            Kiedy koleżanka zamieściła swoje bezpośrednie ogłoszenie z adnotacją, żeby agencje nie dzwoniły - po 24 godzinach na stronie widniało co najmniej 30 ogłoszeń agencyjnych z JEJ ofertą, mimo że nie wyrażała na to zgody...
            • mizantropka Re: Czy agencje nieruchomomości opanowały rynek? 20.12.19, 20:36
              Nie zapominajmy wszakże, że samo portfolio ma za zadanie tylko zainteresować klienta, o zakupie decyduje wizja. Przy okazji dziękuję - argument o "przysypywaniu" ogłoszeń odpowiada na moje pytanie zadane w poście startowym

              --
              "z krzywego kawałka drewna, z jakiego stworzony jest człowiek, nie da się zrobić nic prostego"
    • asfiksja Re: Czy agencje nieruchomomości opanowały rynek? 19.12.19, 21:49
      Ostatnią nieruchomość kupowałam przez pośrednika, sprzedająca wcześniej nie mogła sprzedać. Pośrednik doradza realistyczną cenę, bo zna ceny transakcyjne na danym terenie (zwykły człowiek zna tylko ceny z ogłoszeń, które często mają charakter "szukam ostatniego jelenia").
      • klementyna4 Re: Czy agencje nieruchomomości opanowały rynek? 19.12.19, 22:22
        Hej, nie rozumiem, moje mieszkanie jest wstawione w 3 agencjach, oprócz tego sprzedaję sama: adresowo, gumtree, morizon, w ludziach zgłaszających się bezpośrednio mogę przebierać, z agencji miałam kilka osób. Sądzę, że bardzo istotne jest przygotowanie mieszkania do zdjęć oraz wynajęcie dobrego fotografa specjalizującego się w fotografowaniu mieszkań na sprzedaż. Przygotowanie mieszkania do zdjęć obejmuje nie robienie podstawowych błędów, jak np. sfotografowanie łazienki z całą baterią plastikowych buteleczek kosmetyków wszelakich, nawet widziałam takie zdjęcia, gdzie w kadrze mieściła się głównie butelka szamponu - czy to naprawdę interesuje kupującego, albo czy interesuje go, jak bardzo zdołaliśmy mieszkanie zagracić? Ponadto, obecnie oprócz zdjęć bardzo ważne jest umieszczenie skanu/fotografii rozkładu mieszkania - bardzo mało mieszkań jest zrobionych na takim poziomie, że kupujący chciałby przejąć także i wyposażenie mieszkania bez większych zmian. Zwykle chodzi o remont generalny, a wówczas plan jest podstawą.
        • mizantropka Re: Czy agencje nieruchomomości opanowały rynek? 19.12.19, 22:37
          Ja również próbowałam sprzedać sama i ogłaszałam się gdzie tylko mogłam - powtarzam "pies (,,,) nie zadzwonił". Natomiast udało się sprzedać (póki co umowa przedwstępna) przez agencję, gdzie kupujący zapłacił prowizję....

          --
          "z krzywego kawałka drewna, z jakiego stworzony jest człowiek, nie da się zrobić nic prostego"
          • alina460 Re: Czy agencje nieruchomomości opanowały rynek? 19.12.19, 23:10
            Sprzedałam mieszkanie bezpośrednio. Miałam niebyt dużo chętnych, ale wszyscy bardzo zdecydowani. Sprzedałam za cenę bardzo wywindowaną, taką na granicy rozsądku.

            Gdyby pośredniczyła agencja to na czym polegałaby różnica? Na tym, że dostałaby haracz. Praktycznie za nic.

            Za wystawienie ogłoszenia na otodom zapłaciłam mniej niż 50 zł. A ile wzięłaby agencja?

            Nie znoszę pośredników. Także w zakresie pracy. Toż handel żywym towarem przecie!
      • mizantropka Re: Czy agencje nieruchomomości opanowały rynek? 20.12.19, 20:48
        Bo w ogóle nie ma o tym mowy we wstępnej telefonicznej rozmowie. Miałam sytuację: pośrednik dosłownie na pięć minut przed okazaniem mieszkania podsuwa mi do podpisu umowę pośrednictwa, nie bacząc na informację zamieszczoną na stronie agencji, z której wynika, że prowizję płaci sprzedający. Miałam też spotkanie z nabywcami, przy którym wyszło, że prowizję płacą obie strony.

        --
        "z krzywego kawałka drewna, z jakiego stworzony jest człowiek, nie da się zrobić nic prostego"
    • volta2 Re: Czy agencje nieruchomomości opanowały rynek? 20.12.19, 13:12
      wystarczy baner na balkonie wywiesić

      wtedy jest zazwyczaj bezpośrednio, no chyba że na banerze jest logo an

      my daliśmy oferty bezpośrednio w necie, zaraz je agencje przechwyciły i przez miesiąc ruch był niemal żadnen, parę telefonów od agentów by dopytać o szczegóły i ze 2 od klientów bez agencji.

      po miesiącu wywiesilśmy banner, akurat był 1 maja, tłum ruszył do lasu i pierwsi oglądający weszli gdy mąż kończył mocowanie płachty z ogłoszeniem.

      banner był tak naprawdę tylko wywarciem nacisku na chętną na nasze mieszkanie sąsiadkę - i rzeczywiście, podniosła cenę o 500 za metr i kupiła w ciągu miesiąca. także da się i widuję banery po sąsiedzku, czasem dzwonię z pytaniem czy oferta bezpośrednia i na ogół, jak lokal fajny, to tak.
    • aagnes Re: Czy agencje nieruchomomości opanowały rynek? 20.12.19, 14:51
      Wy piszecie o standartowym przecietnym mieszkanku, posrednicy przydaja sie przy innych nieruchomosciach: dzialkach w kiepskich miejscach, halach, biurach, jak ktos daje cene z kosmosu, a wiekszosc ludzi uwaza, ze jego mieszkanie to osmy cud swiata, przydaje sie kiedy kogos nie ma na miejscu, musialby jezdzic a nie chce albo nie moze.
      multum jest takich sytuacji, kiedy posrednik jest przydatny.

      --
      Jeśli przechodzisz przez piekło nie zatrzymuj się.
      Winston Churchill
      • mizantropka Re: Czy agencje nieruchomomości opanowały rynek? 20.12.19, 21:01
        W samo sedno! Chodziło o standardowe, przeciętne mieszkanie, w ciekawej lokalizacji, wystawiona cena nie odbiegała od innych ofert o podobnych parametrach z pracowicie zamieszczonym dopiskiem "do negocjacji". Gdybym uważała, że moje mieszkanie jest cudowne, po co miałabym go nie sprzedawać? Acha, mieszkam (jeszcze) w nim, więc bardziej na miejscu w nim być nie mogę... I nadal zachodzę w głowę po co w takiej sytuacji nabywca przez pośrednika kupował...

        --
        "z krzywego kawałka drewna, z jakiego stworzony jest człowiek, nie da się zrobić nic prostego"
    • ultimate.strike Re: Czy agencje nieruchomomości opanowały rynek? 20.12.19, 15:01
      Ja kiedyś kupowałem mieszkanie, znalazłem ogłoszenie bezpośrednio, dzwoniłem, nikt nie odbierał, po dwóch dniach zadzwonił pośrednik, że ma dla mnie mieszkanie, właśnie to, które znalazłe. Jak do niego wesziśmy to w srodku czekał już przedstawiciel innej agencji. Gdybym kupił musiałbym wyżywic ich obu. W końcu kupiłem u dewelopera, rynek wtórny jest opanowany przez tą mafię doszczętnie.

      --
      Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka