Dodaj do ulubionych

Pytanie do ekspertek od psow.

20.12.19, 23:54
Jak wiecie mam dwa psy. A właściwie jednego 9 letniego psa ze schroniska adoptowanego 5 lat temu i jedna suczke rok i 5 miesięcy. Tydzień temu byłam świadkiem sytuacji gdzie młodzież 15- 16 lat znęcał się nad szczeniakiem. Ok 2 miesiące i na oko mix owczarka niemieckiego. Zadzwoniłam na policję A pieska wzięłam do domu . Chciałam na chwilę, postanowiłam ze zostanie . Przez cały tydzień byłam w domu, pracując zdalnie i obserwował psy. Wszystko ok. Dziś zostawiliśmy je na 3 godziny same w ogródku. Ja co prawda wróciłam wieczorem ale partner wrócił po 2,5 godzinie. Zastał scenę jak z horroru. Szczeniak leżał na plecach A ten 9 letni to gryźl i to tak jakby chciał zabić. Oczywiście zareagował. Rozdzielil, staremu wlal i przywiązal smycza do ogrodzenia. Mały cały obolaly, najgorzej łapka. Nie wiem czy nie złamana. Jutro rano idę do weterynarza. Sprawca śpi dziś na dworze nie dostał też jeść, wodę tak. I teraz pytanie czy on coś zrozumie ? Czy już zawsze trzeba pilnować? Ja traktuje wszystkie psy jednakowo. I zrozumialabym jeszcze gdybym przeprowadziła mu dorosłego psa, rywala. Ale szczeniaczka ? To tak jak dorośli katuja dzieci. Jestem smutna, zdezorientowana i nie wiem jak postąpić. Czy ten starszy pies zrozumie coś czy to jest nie do rozwiązania, proszę o pomoc cokolwiek o mnie myślicie.
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: Pytanie do ekspertek od psow. 21.12.19, 01:00
      korag100 napisała:
      >Szczeniak leżał na plecach A ten 9
      > letni to gryźl i to tak jakby chciał zabić.



      Jakby chcial, to by nie bylo co zbierac.

      > staremu wlal i przywiązal (...)

      > Nie wiem czy nie złamana. Jutro rano idę do weterynarza. Sprawca śpi dziś na dworze


      WTF?? Jestescie rodzina sadystow?? Powinni wam odebrac te psy 😐


      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
      Abby&Prada
    • alpepe Re: Pytanie do ekspertek od psow. 21.12.19, 01:04
      Moja suka, pięcioletnia w tym roku po raz pierwszy przeżyła niespodziewany atak suki, kiedy sama jej się podkładała jak zwykle w uległej porze. Myślę, że z tamtą suką było coś nie tak i nie wykluczam, że może u twojego psa występuje jakaś psia demencja, albo ma jakiś guz. Ja bym go przebadała, a gdyby było wszystko w porządku, to bym po prostu już izolowała.

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • umi Re: Pytanie do ekspertek od psow. 21.12.19, 01:29
      Pies to nie czlowiek, nie przeklejaj ludzkiej wrazliwosci na psia. Pies mysli jak pies. Tak na szybko, bo na prawdziwe problemy nie mam sily.
      Albo go chcial zagryzc i Twoj partner przeszkodzil, albo w taki brutalny sposb ustalal hierarchie. Jesli wariant pierwszy, to duzy problem, jesli drugi mniejszy.
      Nie bijcie psa, to nic nie da. Tzn jak jest madry i zareagowaliscie od razu, moze jakos sie domysli o co Wam chodzi. Ale bez sensu na to liczyc. Nie zostawiaj ich na razie bez nadzoru. Zawsze nie trzeba bedzie pilnowac, trzeba z nimi po prostu popracowac (mozna uzyc behawiorysty) i miec oczy dookola glowy poki maly nie dorosnie. Jak dorosnie mozna sie przestac martwic.
    • prezent_urodzinowy Re: Pytanie do ekspertek od psow. 21.12.19, 04:40
      Jezu. Korag. Aż nie wiem co powiedzieć... Wasz brak wiedzy o psach jest szokujący. Chcę myśleć jednak, że na swój sposób macie dobre serce, więc skonsultujcie się z jakimś psim behawiorysta, moze z tego schroniska co macie psa?
      Nie, pies nie zrozumie, za co został przywiązany do płotu bez jedzenia. Jeśli ma gryźć szczeniaka, to będzie to robił. Moze byl to jednorazowy akt ustawiania hierarchii, moze nie. Albo mu się uda, albo wy go zakatujecie lub złamiecie mu psychikę, ratujac małego.
      Oddajcie jednego, albo oba. Poszukajcie mu innego domu.
    • nangaparbat3 Re: Pytanie do ekspertek od psow. 21.12.19, 06:12
      Gdyby chciał zagryźć, to by zagryzł. Przypuszczalnie ały naruszył granice starszego i został ukarany.
      Przestanicie się znęcać nad starszym, bądźcie dla niego dobrzy, okazujcie mu miłość, bo po prostu może być bardzo zazdrosny. Jak dziecko, kiedy pojawia się młodsze rodzeństwo (kuzyn znajomej wyrzucił siostrę przez okno, na szczęście była w beciku i zaczepiła się o szyld sklepu poniżej, potem było wszystko OK). Ułoży się.

      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
      • nangaparbat3 Re: Pytanie do ekspertek od psow. 21.12.19, 14:24
        wlazkotnaplot napisał:

        > To że śpi na dworze i nie dostał j
        > eść, raczej nie wie dlaczego.

        Jak to nie wie? Ten nowy zajął jego miejsce i zjadł jego jedzenie.




        --
        "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
    • afro.ninja Re: Pytanie do ekspertek od psow. 21.12.19, 13:59
      Moim zdaniem, zazwyczaj tacy nieodpowiedzialne ludzie biorą sobie psy, bo coś tam. Pojęcia o nich nie mają, a biorą ile chcą. Czym się różni bicie psa przez Twojego partnera, a znęcanie się przez młodych nad Szcześniakiem??? Tu policji nie odzywałaś, co?
    • hrabina_niczyja Re: Pytanie do ekspertek od psow. 21.12.19, 14:26
      Jesteście nienormalni. Stary pies gryzł małego i to z zamiarem zabicia, ale mały nie jest pogryziony tylko obolały i żywy. Do tego stary pies dostał wpier... gdzie 1 zasada posiadania psa brzmi nigdy przenigdy nie uderzyć. Potem go przywiązali do płota i nie dali jeść. Do tego zima nocował na dworze. Ekstra. A nie pomyślałaś, że mały jest za mały do tych dużych i nawet w zabawie mogą mu zrobić krzywdę? Oddajcie wszystkie, wy się do psów nie nadajecie. Za chwilę będzie wątek, że stary pogryzł właściciela.
        • berdebul Re: Pytanie do ekspertek od psow. 27.12.19, 22:57
          Nie biję zwierząt, długo pracowałam z psami. Trenowałam między innymi obronę. Niewiele wiesz o psach. Mój wazy 8 kg, jest maszyną do zabijania, większe osobniki łapie za gardło i dusi, mniejsze łapie za kark i trzepie, żeby złamać kręgosłup. Jeżeli pies chce zabić, to człowiek ma sekundy na reakcje (i daj Boże, lata treningu psa za sobą, więc pies zareaguje).
          Nie wiesz o mnie nic, a pokusiłaś się o takie oceny. Może rozważ terapię?
            • berdebul Re: Pytanie do ekspertek od psow. 28.12.19, 10:26
              Parson Russell Terrier. Największe osiągniecie to wilczarz irlandzki, bo właścicielka uważała że się zaprzyjaźnią, podeszła jak otwierałam drzwi klatki, nie widziałam jej bo byłam tyłem, mój pies na krótkiej smyczy, ale ofiara sama podeszła, wiec skorzystała z okazji.
              • kocynder Re: Pytanie do ekspertek od psow. 28.12.19, 16:05
                Jeśli, jak twierdzisz, długo pracujesz z psami, a twój pies zaatakował bez powodu, będąc na smyczy i ty uważasz za "OSIĄGNIĘCIE" (?!) poturbowanie innego psa - to powinnaś się leczyć na nogi, bo na głowę za późno. I w żadnym wy6padku nie powinnaś mieć psa. Ani kota. Ani, zaraza, nawet chomika! Bo jesteś niebezpieczną psychopatką.

                --
                Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
    • hamerykanka Re: Pytanie do ekspertek od psow. 21.12.19, 15:17
      Sprobuj z klatka w domu. Szczeniak w klatce, kiedy jestescie poza domem, kiedy jestescie w domu jest wypuszczany i psy obserwowane i pod kontrola. Szczeniak bedzie w klatce bezpieczny, starsze psy oswoja sie z zapachem nowego. Oczywiscie w klatce poslanie, jedzenie i picie.
      Jesli starszy pies nadal bedzei reagowal agresja na szczeniaka, niestety zostanie tylko szukanie mu nowego domu.

      Ja mialam dylemat, jak husky/malamut mix i doberman zareaguja na psowilka, ale szybko sie zaakcewprtowaly i gryzienia nie bylo, choc bylo pokazywanie miejsca w stadzie, z charkotami i odglosami, jakby mala miala byc zagryziona. Ale juz po pierwszym dniu ganialy razem.

      --
      Przecież obowiązkiem każdej kobiety jest gotowanie. Przynajmniej w weekendy i na zapas. No nie można inaczej, bo cycki odpadają i wagina murszeje. By Bialeem.
    • lidek0 Re: Pytanie do ekspertek od psow. 21.12.19, 16:41
      Napisz proszę, że psy macie od wczoraj, bo inaczej potraktuję to jako koszmar. Nie wiecie, że karanie psa po fakcie to strzał w kolano? Zero jedzenia a pies kompletnie nie wie za co ...... ręce mi opadły, te psy powinni Wam zabrać natychmiast

      --
      Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
      Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
      zapraszam na forum Dla starających się
    • ultimate.strike Re: Pytanie do ekspertek od psow. 21.12.19, 16:48
      Nie, pies nie zrozumiał za co kara, uczy sie od was agresji. Miałem podobną sytuację, psy się ustawiają i nie należy się wpieprzać między wódkę a zakąskę. Gdyby było miedzy psami coraz ostrzej trzeba je rozdzielić.

      --
      Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
    • pani_tau Re: Pytanie do ekspertek od psow. 21.12.19, 16:58
      Ale jesteście pewni, że chciał szczeniakowi krzywdę zrobić?
      U mojego taty szczeniak złapał dorosłego psa za jajka, ten się odwrócił, złapał małego za kark i zaczął nim wywijać w powietrzu. Tata myślał, że będzie po ptokach.
      Ale nie było, a mały już się nie zabierał za gryzienie klejnotów kolegi.
      Natomiast gdy podrósł to obaj uskuteczniali takie sparringi, że co i rusz chciałam lecieć i rozdzielać.
      • korag100 Re: Pytanie do ekspertek od psow. 21.12.19, 22:01
        Pies nie został na dworze, jeść też dostał. Za to ten mały ma złamaną tylna łapkę. I mówcie co chcecie ale lanie mu się należało. W co drugim poście czytam, że klaps dziecku nie zaszkodzi A teraz że psa się nie bije. On dostał pierwszy raz w życiu za swoją wielką agresję. I wyjaśniam. Dostał ręką nie siekierą i nic mu się nie stało. I tak się rozwodzicie nad rzekomą agresją mojego partnera a same reagujecie agresją i obrażacie mnie i moja rodzinę. Jola Ty wiele.masz na sumieniu, robiłaś różne głupoty a sama pierwsza rzucasz kamieniem. Ten pies nie musiał walczyć o uwagę bo traktujemy je wszystkie jednakowo. Nic nie stracił na tym, że pojawił się kolejny. A tak w ogóle gdyby Wasz np dziewieciolatek złamał agresywnie rączkę czy nozke Waszemu niemowlakowi to co ? No jak ematka by się zachowała? Tłumaczyła że terytorium ustala? Że nie chciał? Ten pies zrobił to specjalnie. On jest u nas 5 lat. Też ze schroniska. Był tam od urodzenia. Przyjechał wystraszony, głodny i załatwial się pod siebie. Nigdy nikt go nie uderzył. Pracowałam z nim kilka miesięcy. U nas gotuje się dla psow, chodzą regularnie na spacery, bywa że spia w łóżku. On nie miał powodu. Zaraz usłyszę, że to instynkt. Ok ja też działałam w emocjach. I jeszcze jedno to, że w życiu potrzebowałam terapii i przed nią pisałam i robiłam rzeczy nie całkiem normalne, nie jest powodem aby nie oceniać posta po treści tylko po nicku. O znów Jola powiedz ile razy w postach, w których pytałaś o różne rzeczy dostawałas odpowiedź o paczkach. Tak po nicku ? Ja osobiście nigdy do Ciebie w ten sposób nie pisałam. Ale to nie działa tak, że jak masz słaby okres to wszyscy mają Cię przytulać a jak tylko odzyjesz to pierwsza dowalasz innym. Ktoś tu napisał zmień Nicka. Nie zmienię. Jestem sobą. Kiedyś słabsza i glupsza, teraz silniejsza i mądrzejsza. Dziękuję wielu osobom, które mi naprawdę pomogły na tym forum. I szczerze olewam te, które są pierwsze do obrażania i oceniania innych epatujac swoją zajebistoscia, które tydzień później pod innym Nickiem pisza o problemach i zachowaniach swoich i swoich bliskich, które nawet mnie "durne korag" wydaja się porabane i głupie, a czasem wręcz patologiczne.
        • hrabina_niczyja Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 01:36
          Korag, ale psa naprawdę nie wolno uderzyć. Do niczego to nie prowadzi, a jedynie do agresji. Na moje oko szczeniak jest mały, stary pies 2 albo więcej razy większy i stało się. Stary nawet nie specjalnie chciał mu zrobić krzywdę, ale masa ciała ma znaczenie. Miałam psa 6 kg, mam 10 kg i nie zgadzam się na zabawę z psami większymi. Nie, bo skaczą, bo ją przewracaja, bo nieświadomie moja może ucierpieć. Nie było tak? W końcu krew się nie polała. Izoluj małego, a kontakt tylko w waszej obecności.
        • bergamotka77 Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 02:08
          Ja prdle korag wez już zamilknij bo słuchać Cię nie można. Jesteście patologia - wszyscy razem i kazdy z osobna. Po każdej twojej historii mam ochotę się wyrzygac. Biedne psy.

          --
          bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

          morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
          • fitfood1664 Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 09:06
            U ciebie też widocznie nieźle patologia zakorzeniona, inaczej skąd w tobie tyle agresji?
            Jak ktoś postąpi źle to mu się tłumaczy jak powinien postąpić a nie wymiotuje na niego złością i pogardą. No ale ty już tak masz, komunikacja u ciebie leży. Nie można tłumaczyć komuś, że agresja jest zła atakując go, to nienormalne i bezproduktywne. Jeśłi nie zamierzasz jej nic tłumaczyć to ty bardziej agresja jest nie na miejscu, bo niczemu nie służy, jak tylko temu, byś wyładowałą swoją frustrację. Ale na to znajdź może lepszy sposób. Za każdym nickiem na forum jest człowiek.
        • jola-kotka Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 03:08
          Wiesz ale ja nie pamietam nic o twoich terapiach i nik mnie wlasnie zdziwil bo dobre mamo nim zdanie. Co do mnie to nigdy nie pobilam psa ani nikogo innego. Nie ma u mnieusprawiedliwienia na bicie slabszego . Ani emocje ani nic innego nie sprawia ze uznam ze ok. Uwazam ze nie powinnas miec psa ani dzieci skoro nie umiesz panowac nad emocjami, obydwoje nie umiecie.
          Postapilisci bardzo zle ale zamiast to przyjac do wiadomosci ty oceniasz panie na forum, wytykajac im jak zle cie potraktowaly czyniac im to samo bo az o patologie zahaczasz. Nigdy nie mialam innego niku a o swoich patologiach mialam odwage pisac pod tym pod ktorym pisze teraz takze nie wrzucaj wszystkich do jednego wora. Do psow wezwij specjaliste .
          • jola-kotka Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 03:12
            Jest jeszcze fajny tu u ciebie tekst" dostal.... za swoja " to jak" Stasiu nie bij mamusi bo dostaniesz lanie"😀. Mam nadzieje ze rozumiesz iz reagujac agresja na agresje zaprzeczasz sama sobie chcac kogos nauczyc ze agresja jest zla .
          • minniemouse Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 04:00
            No to masz Korag na sobie samej przykład jak działa reakcja pod wpływem emocji - tak jak ty sie poczułaś, tak własnie poczuł się twój zbity i uwiązany pies.

            Zrozum wreszcie i reszta twojej rodziny - pies to nie człowiek i nie myśli kategoriami ludzkimi.
            dla niego szczeniak to obcy co wlazł na jego terytorium, zagraża w pierwszeństwie do miski (bo to jest po prostu instynkt który ZAWSZE!!! się odezwie!!! nawet gdyby pies rzygał z przejedzenia) a tymże rywal do żywności = rywal w przeżyciu (znowu jedynie ZWIERZĘCY!!! INSTYNKT!!!) rywal w laskach lidera (= wy)
            wiec trzeba go ustawić. normalne, ze przy was go nie ustawia bo dla niego widocznie liderami "stada" jesteście wy, wiec w waszej obecności pies uznał ze wszelkie problemy wy, liderzy, będziecie rozwiązywać. ale oczywiście jak was nie było to automatycznie liderem staje się najstarszy wiekiem i/lub ranga w stadzie czyli starszy PIES.
            (co prawda, gdybyście byli bardziej uważni i umieli obserwować to moze byście zaobserwowali ze nawet przy was pies pilnuje swojej ważnej pozycji r 2. na przykład gdy szczeniak do was biegnie to na pewno to bacznie obserwuje, a gdy bierzecie do reki zabawkę lub lepiej, jedzenie, to pcha się miedzy szczeniaka i was jako pierwszy - PRZED szczeniakiem, a przynajmniej usiłuje. to jest własnie INSTYNKT i pilnowanie porządku w 'stadzie')
            Ale pies nie ma tak rozbudowanej kory nowej mózgu jak człowiek, wiec pies nie rozumie i nie zrozumie nigdy iż sama swoja waga i wielkością moze zrobić mniejszemu i słabszemu krzywdę po prostu niechcący. za to ty, człowiek, powinnaś to wiedzieć, rozumieć i zdawać sobie z tego sprawę.
            I dla psa sytuacja wyglądała następująco:
            - szczeniak, wedle psich kategorii, zachował się bardzo niegrzecznie, musiał wiec został ustawiony do pionu. w zastępstwie Pana i Pani liderów wykonywał to Pies, który zamiast zostać pochwalony za dobra robotę został przez Pana Lidera pobity, uwiązany a do tego szczeniak ukradł mu jeść sad
            W umyśle psa powstało wiec skojarzenie - dopóki nie było szczeniaka było cudownie. tylko przyszedł szczeniak - to pobito mnie, głoduje, jestem w niewoli.
            zatem - szczeniak to jest coś złego i trzeba go się pozbyć!!, pilnować!!, karać!! - - i to jest wasza zasługa.
            Przemyśl to sobie.

            a do zrozumienia co to są psy i jak z nimi postępować polecam przeczytać:
            Jak rozmawiać z psem
            Tajemne życie psów
            Pies który kochał zbyt mocno

            to jest lektura obowiązkowa. ktoś moze jeszcze coś poleci.

            Minnie

            --
            Savoir Vivre czyli jak się zachować
            • alicia033 Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 11:03
              Nie, nie jest.
              Bardzo wiele osób nie powinno mieć ani dzieci ani zwierząt, bo je krzywdzą. Ogromnie krzywdzą.
              Niestety korag z partnerem to jedni z takich właśnie ludzisad.
              Może ty, elf, masz w odwłoku krzywdę innych ale my nie.


              --
              z wątku "Kto z was emigruje gdy pis wygra?"
              volta2: "mam nadzieję , że mój mąż. Dlatego z całą premedytacją będę głosowała na pis, i nawet wszystkich dookoła namawiam, bo strasznie potrzebuję wybyć na paroletni kontrakt jako osoba towarzysząca".
        • rosapulchra-0 Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 06:04
          Kobieto, nie histeryzuj.
          Psa nie wolno bić, bo możesz w ten sposób wywołać u niego jeszcze większą agresję do maluszka.
          Rozumiem twoje nerwy i rozgoryczenie, bo dziewczyny zareagowały impulsywnie, za dużo napisały złego, ale są solidarne w jednym - nie wolno bić psa.
          A tak BTW, powinnaś wykastrować psa.
          Teraz nie pozostaje ci nic innego, jak rozdzielić psy na czas rekonwalescencji młodziaka, a potem rzetelnie popracować nad ich wzajemnymi kontaktami. Albo pomyśl może, czy nie ma kogoś chętnego, żeby wziąć młodziaka do siebie.

          --
          A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
            • bominka Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 07:40
              Po co to całe zamieszanie. Sednem problemu jest zaatakowanie szczeniaka przez starszego psiaka. Działanie Korag to bardzo szlachetne posunięcie. Nie każdy by zareagował. Przygranela psiaka, nad którym znęcała się młodzież. Bardzo szlachetna postawa! Niestety nie poradzę co teraz. Gdyby o mnie chodziło jedyne rozwiązanie to izolowane psów na czas wyjścia właścicieli. Ewentualnie poszukalabym nowego właściciela dla młodego.
              Powodzenia!
        • kocynder Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 09:07
          1. "lanie mu się należało. W co drugim poście czytam, że klaps dziecku nie zaszkodzi A teraz że psa się nie bije"
          Lanie mu się nie należało. Psa się NIE BIJE. Kropka. Dziecku po klapsie możesz wyjaśnić DLACZEGO. Psu nie. Jeśli dziecko nie jest ograniczone intelektualnie - zrozumie. Pies nie. Acz nadal klaps na dziecku jest wyrazem bezsilności i porażki rodzica, niezależnie od powodów.
          2. "tak się rozwodzicie nad rzekomą agresją mojego partnera"
          Bo twój partner wykazał się agresją. Proste? Per analogiam: jak byś oceniła sytuację: w ferworze dyskusji gestykulując jeden z dwóch dyskutantów uderzył rozmówcę. Nagle wpada jakiś napakowany "Pudzian", łapie tego gestykulującego, leje w mordę, wlecze gdzieś i wiąże na nie wiadomo ile czasu na podwórzu, w zimnie? Owego "Pudziana" oceniłabyś jako spokojnego, normalnego człowieka czy agresywnego świra? DOKŁADNIE tak zachował się twój partner...
          3. "pies nie musiał walczyć o uwagę bo traktujemy je wszystkie jednakowo. Nic nie stracił na tym, że pojawił się kolejny"
          Stracił. Stracił wasz czas. Przed pojawieniem się młodego - wasz czas rozdzielał się na dwa psy. Po jego pojawieniu - na trzy. Nie ma bata, doba ma 24 godziny. Ileś waszego czasu, dotąd należnego rezydentowi otrzymuje młody, chyba, że masz zdolność tworzenia pętli czasu - zazdroszczę!

          Zdecydowanie skontaktować się z psim behawiorystą (dobrym!). A póki co - pod waszą nieobecność młody do kojca (z miską i kocykiem), a kontakty tylko w waszej obecności.

          --
          Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
        • elf1977 Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 09:10
          Posłuchaj, pies potrafi zabić szczenię, w hodowli moich znajomych reproduktor zagrał 2 ośmiotygodniowe szczeniaki. Niestety, tak się zdarza i trudno oduczyć psa tego typu zachowań. Na szczęście piesek przeżył. Dobrą radę dał ktoś, kto pisał, żeby szczeniaka pod Waszą nieobecność trzymać w kojcu/ klatce. Drugą sprawą jest, czy ten maluch nie będzie mieć traumy i czy uda się mu zaadaptować. Może masz jakiegoś znajomego bez zwierząt, który chciałby to przygarnąć?
        • mid.week Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 09:19
          korag, moj zwichnął staw skokowy przez kota. Mam kota zlac i wystawic na balkon? Nie dowierzam, ze piszesz co piszesz przekonaniem, stawiam na linie obrony. Jesli tak to naprawdę lepiej odbierane jest "ok, zdenerwowalam sie bardzo i odjeło mi mózg" bo to brniecie w kolejne niemądre argumenty budzi zażenowanie.
        • aqua48 Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 10:55
          Korag, fakt że psy śpią w łóżku, czy że dla nich gotujesz nie oznacza, że są ludźmi ani że funkcjonują i działają tak jak ludzie. Zatem nie można do nich odnosić się tak jak do ludzi czy dzieci, bo to nie ma żadnego sensu.
          Pies wzięty ze schroniska ma za sobą traumę i nie reaguje normalnie, drugi pies w domu stanowi dla niego zagrożenie. Są psy które nigdy nie będą tolerowały innego zwierzęcia. Są też takie dla których okres przystosowawczy musi potrwać dłużej niż tydzień, pod okiem człowieka. Czasami to się liczy w miesiące nawet. Agresją jedynie utrwalasz w zwierzaku i lęk, i agresję.
          Piszesz że pies nic nie stracił na tym, że wzięliście szczeniaka, ale to nieprawda - stracił prawo do własnego terytorium, i wasze serce - po tym wzięciu małego zaczęliście go bić i karać. I tak, owszem zrobił to specjalnie, ale nie ze złośliwości którą można mu wybić z głowy, tylko w obronie swego stada i swego terytorium, bo psy to zwierzęta stadne i terytorialne. A nie hojne i dobroduszne. Warto sobie z tego zdać sprawę.
        • zofijkamyjka Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 21:12
          nie przypisuj psu ludzkiego rozumowania, że coś zrobił celowo, może jeszcze czekał, az was nie będzie, żeby zamordować młodego? Mam suczke , ktora nie znosi szczeniaków, i pewnie tez by krzywde zrobiła jakby sama została z jakimś rozbrykanym młodym i to jeszcze na swoim terenie. Psy to nie ludzie!

          --
          Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
    • solejrolia Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 09:23
      Jesteście patologią i sadystami. Jesteście najlepszym przykładem że nie wszyscy ludzie mogą mieć zwierzęta-
      Powinni wam odebrać psy!

      --
      Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
      • mid.week Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 09:46
        Nie są, zdenerwowali sie i tyle. Widoku gryzacych sie psów nie każdy potrafi zniesc ze spokojem. Szczegolnie kiedy nie ma sie wiedzy o tym jak psy ustawiają hierarchie, a jak już gryziony jest maluch to z kolei wlacza sie ludzki odruch ratowania slabszego.
        Tu po prostu brak wiedzy, doświadczenia. Mam nadzieję, ze jak korag ochlonie to sobie wszystko przemyśli i przestanie szukac wytlumaczen dla ich reakcji, a zajmie przeczytaniem chociaz jednej ksiazki o psich odruchach.
        • solejrolia Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 10:06
          Są!
          I poczytaj sobie wcześniejsze jej wypowiedzi, korag rzadko odzywa sie, a jak już to zawsze z grubej rury. Bo tam od początku jest problem i kłótnie z psamj w tle: ktory pies jest czyj (!), kto ma po psach sprzątać, co z wyprowadzaniem, nawet ogrodzenia nie mają do końca zrobionego

          --
          Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
    • iwles Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 09:34
      2 miesiecznego szczeniaka, w dodatku swiezo w nowym srodowisku, zostawiliscie na kilka godzin na dworze?
      Nie umiecie zajmowac sie ani duzym psem, ani malym. Dlatego nie wierze, ze istniejesz naprawde.



      --
      Paweł

      Moje dziecko powiedziałosmile
    • zazou1980 Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 16:44
      Wszyscy rzuciliscie sie na autorke i jej chlopa. Ja nie popieram ich zachowania wzgledem psow, ale chyba niewiele osob zdaje sobie sprawe, jakie sa realia trzymania zwierzat na wsi. Zwierzeta tam maja glownie role uzytkowa, jakie kolwiek odstepstwo od swojej roli czesto konczy sie dla nich smiercia.
      Gadalam niedawno z kolega, ktory z takiej wsi pochodzi, dla niego normalne, ze agresywne zwierze jest usmiercane w sposob bezwzgledny, jak to tlumaczyl w leb siekiera, potem zakopany za stodola. O swoich dwoch mi opowiedzial, pierwszy zerwal sie z lancucha i kure zagryzl, drugi ugryzl jakiegos dzieciaka. Oba skonczyly zywot niedlugo po tym, a wy sie oburzacie, ze pies dostal klapa. Paradne...
      • solejrolia Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 19:45
        Nie pisz głupot- odkąd internet trafił pod strzechywink wiele piszących tu ematek jest ze wsi tongue_out
        i wiele z nas ma zwierzęta,
        nie tylko psy,
        czy słodkie i niekłopotliwe koteczki.
        I jakoś żadna z ematek, poza korag100, nie wypisuje tu co jakiś czas o swoich problemach nad opieką nad zwierzętami- żadna z tutejszych ematek poza korab100, jeśli sobie nie radzi z jednym psem, to nie bierze KOLEJNYCH!
        Bo wzięcie zwierząt to przede wszystkim wszystkim wziecie odpowiedzialności za nie. Skoro Korag dostała już kilkukrotnie rady na ematce, i nic z tym nie zrobiła, jakoś nie rozwiązała swoich problemów, tylko dokłada sobie nowe problemy to uważam, że odpowiednie służby powinny obrać jej wszystkie te psy, bo jest nieodpowiedzialna, ona razem ze swoim partnerem.


        --
        Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
      • korag100 Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 21:02
        Kiedyś pisałam tu że psy brudza w domu. Gro osób wtedy pisało, że jak mieszkam w domu a temperatura nie jest ujemna, psy mogą być na dworze, spać w budzie czy kojcu i nic im nie będzie. Psy są często na zewnątrz, mają otwarty budynek gospodarczy gdzie mają posłanie i miski z wodą. Temperatura obecnie jest raczej wiosenna. To czemu na litość boską miała by się im dziać krzywda? Mieszkam na wsi i widzę ile psow mieszka cały rok na dworze, ewentualnie śpi w budzie lub garażu. Spotykam się że zdziwieniem, że jak to takie duże psy trzymam w domu ? Ja nie mam psow torebkowych serio. Aha i przy wszystkich psach oprócz teraz tego małego były wizyty i przed i poadopcyjne. Nikt mi niczego nie zarzucił. Post startowy był zapytaniem o sposoby na zintegrowanie psow. A nie dlaczego i czy w ogóle jestem pierd...ta. Ty Berga masz zdaje się bardziej agresywnego męża niż mój pies bo ten Twój wpada w szał po telefonie kolegi. To może tym problemem się zajmij. O naprawdę to, że kiedyś napisałam post bo owszem zrobiłam coś źle albo głupio to nie znaczy, że każde moje zachowanie jest patologiczne czy zle.
        • solejrolia Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 21:13
          Nie, nie, spłyciłaś.

          Wielokrotnie żaliłaś się nt konfliktów z partnerem, w które wciągałaś swoje dziecko, a problemem była opieka nad zwierzętami, i już wtedy radzono ci behawiorystę, bo nabrałaś zwierząt, i nie panujesz nad nimi, i nie potraficie właściwie zająć sie nimi tj. wziąć odpowiedzialności za nie.
          No Więc w takiej sytuacji najlepiej dobrać sobie kolejne zwierzę. Gratuluję! Nic głupszego zrobić w swojej sytuacji nie mogłaś.

          --
          Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
      • korag100 Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 21:40
        To jest wieś. Byłam dziś. Dowiedziałam się, że nie jest złamaną ale oderwane coś od czegoś w stopie. Ale to przypuszczenie. Kazał jechać na rentgen. I mówi, że jeśli to to co przypuszcza to trzeba jakaś śruba to zespolic. Pies kuleje ale zaczął chodzić. Poczekam trochę zanim zgodzę się nx taka ingerencję w jego ciało. Jeśli się nie poprawi po świętach pojadę do innego miasta do weterynarza.
            • korag100 Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 22:10
              Qrwa. Czytam tu posty, w których matki się zastanawiają czy podać lek przy gorączce 41 stopni. Czytam o różnych tajemniczych dolegliwościach ematek o ich dzieci z pytaniem co to może być j jak leczyć. I nic wszystko ok. Z ja z psem, któremu się poprawia powinnam być przynajmniej na sor. Nie rozumiem tego zjawiska.
            • korag100 Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 22:11
              Qrwa. Czytam tu posty, w których matki się zastanawiają czy podać lek przy gorączce 41 stopni. Czytam o różnych tajemniczych dolegliwościach ematek o ich dzieci z pytaniem co to może być j jak leczyć. I nic wszystko ok. Z ja z psem, któremu się poprawia powinnam być przynajmniej na sor. Nie rozumiem tego zjawiska.
              • ewiedzma Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 22:28
                Wobec tego zostaw staruszka w spokoju, bo jeśli szczenię nie wymagało nawet natychmiastowej pomocy wet., to grubo przesadziliscie z reakcją. Prawdopodobnie zafundowaliscie staremu psu po przejściach traumę tylko za to, że bronił swoich granic tak jak umiał. Nie zostawia się takich maluchów bez opieki ze starymi psami, bo potrafią być bardzo nachalne i dokuczliwe, a stary pies potrzebuje spokoju.
                • korag100 Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 22:39
                  Ten "Stary pies" do tej pory zachowuje się jak szczeniak. Prawie, oprócz tej agresji. Chce na kolana A waży 45 kg. Bawi się zabawkami, często dostaje nowe, biega za rzucanymi patykami i ciągle prosi żeby się z nim bawić. Jak nam się suczka oszczenila (teraz jest wysterylizowama) to też reagował agresją na jej szczeniaki. Miesiąc pracowałam zdalnie. Jak mieliśmy na przechowanie przez 5 dni psa znajomych to go tak pogryzl, że trzeba było szyć. Trzy miesiące temu na spacerze zerwał się że smyczy i też pogryzl psa. I tak od pół roku mu odbiło bo zawsze było ok . Więc skoro wszystkie psy się dogaduja A ten jeden ma problem to coś z nim zaczęło być nie tak. I ja nie zgadzam się na takie jego zachowanie bo dostał tyle miłość I, uwagi i poświęcenia, że nie mam sobie nic do zarzucenia. Mam ciągle nic nie robić bo psa nie wolno uderzyć aż kiedyś ugryzie, zagryzie dziecko? Tak samo to durne jak bezstresowe wychowywanie dzieci. A potem w tv " zaciupal rodzinę siekierą "
                    • turbinkamalinka Re: Pytanie do ekspertek od psow. 23.12.19, 14:11
                      No ale pies śpi w łóżku i ma ugotowane.

                      Po wypowiedziach o daniu temu psu tej miłości przypomniał mi się dowcip

                      Co myślą pies i kot o miłości ludzkiej
                      Pies:
                      Człowiek mnie przytula, głaszcze, daje jeść, wyprowadza na spacer, no dba o mnie. Ja w zamian tylko od czasu do czasu zamerdam ogonem, żeby go uszczęśliwić, Musi mnie bardzo kochać.
                      A kot na to:
                      Człowiek przytula mnie, głaszcze, karmi najlepszymi kąskami, dba o mnie, a ja w zamian robię co chce. Człowiek to frajer zwykły frajer.
                  • elf1977 Re: Pytanie do ekspertek od psow. 23.12.19, 07:45
                    Brałam Cię w obronę, ale po tym poście kończę z tym. Dołozylaś się do psiego nieszczęścia, dopuszczając do ciąży suki, brałaś do siebie psa na przechowanie, choć wiedziałaś jak reaguje Twój pies. Nic nie wiesz o psiej psychice.
                  • umi Re: Pytanie do ekspertek od psow. 29.12.19, 01:35
                    Korag, z calym szacunkiem, ale Ty psow nijak nie rozumiesz. Nie wiem, jak u Ciebie z czasem i checiami. Najszybciej - moze sprobuj ogarnac jakies filmiki na yt dotyczace wychowania/ukladania psow. Tam sa tez czesto przemycone rady dotyczace psychiki i psiego sposobu myslenia. NIE MOZESZ PSA TRAKTOWAC JAK CZLOWIEKA. Bo go krzywdzisz. On nijak nie wie, co sie dzieje, nie rozumie Cię - ani Twojej logiki ani Twojego systemu wartosci. To Ty jestes w tym ukladzie madrzejsza i Ty powinnas dostoswoac sposob myslenia do psa, nie na odwrot.

                    Zastosuj rade hamerykanki z ta klatka, jest najprostrza i nie wymaga zadnej wiedzy - wystarczy ta klatke kupic i uzywac.

                    A ode mnie dla laika:
                    1. NIE BIJ PSA. NIGDY. Jak zaczniesz bic suke, zrobisz z niej neurotyczna, nieobliczalna wariatke. Bity pies zamieni sie w maszynke skaczaca do gardla wszystkiemu co uzna za zagrozenie. Nie robi sie takich rzeczy, tylko kretyn spacza tak jakiekolwiek zywe stworzenie, zwlaszcza takie, ktore na niego liczy. Wez pod uwage, ze pies jest jedynym zwierzeciem ktore 100% przedklada Twoje dobro nad swoje. Jesli bedzie musial, bedzie walczyl o Twoje zycie nawet wiedzac, ze sam na pewno zginie. Wiec qr..va nie rob takich rzeczy uncertain
                    2. Komunikaty do psa musza byc proste i spojne. I takie, zeby pies mogl powiazac skutek z przyczyna. Wez pod uwage, ze on nie zna wielu slow z tych, ktore uzywasz. Zeby zalapal, musisz byc w kazdej sytacji:
                    konsekwentna (czyli ZAWSZE czegos zabraniasz albo zawsze na cos pozwalasz. Nie ma wyjatkow, bo mu pomieszasz)
                    uzywac prostych slow i komend - zeby mu nie utrudniac
                    reakcja musi nastapic zaraz po zdarzeniu, bo inaczej on juz nie ma jak zrozumeic o co chodzi.
                    3. Ciesz sie, ze pies 10-letni zachowuje sie jak szczeniak, to znaczy ze jeszcze nie "zdziadzial", dluzej bedzie zyl i bedzie zdrowszy, poza tym z takim psem latwiej sie zyje.
                    4. Ten Twoj konkretny pies ma silne zapedy terytorialne. Agresja jeszcze je podkrecisz i bedzie gorzej. Pocwicz z nim zwykle posluszenstwo i wydawanie komend. Po prostu jestes z nim za malo zgrana i za malo Cie slucha. Pisze to jako osoba, ktorej trafil sie pies z potencjalem na seryjnego psiego morderce, a ktory w otoczeniu pozbawinym calkowicie agresji (na moje psy nie wolno nawet yapy drzec, bo to nieuprzejme i mi przeszkadza, a one sie obrazaja) jest miskiem do przytulania, ktory pierwszy biegnie do wszelkich dzieci. Takze wszystko jest do naprostowania, trzeba tylko spokoju i konsekwencji. Pies jest odbiciem wlasciciela - jaka Ty bedziesz, taki bedzie na dluzsza mete i on.
                    • umi Re: Pytanie do ekspertek od psow. 29.12.19, 01:51
                      I jeszcze: lepiej pocwiczyc z psem krocej a czesciej niz zadko a dlugo. Dugi trening go zmeczy i zniecheci. Jak nie lapie pewnych rzeczy, nie nalezy sie denerwowac ani zneichceac, czasem (zwlaszcza perzy starszych psach) trzeba duzej dozy cierpliwosci. Albo zmiany podejscia.
                      Duzo lepiej tez motywowac pozytywnie (np. nagrodami w postaci malych ilosci jakiegos jego przysmaku) niz negatywnie. Najwazniejsze podstawy znajdziesz w wiekszosci filmikow dla poczatkujacych wlascicieli, zazwyczaj nie sa dlugie i podane w skondensowany sposob, wiec nie sa zadna wielka filozofia, a mysle, ze sporo by Ci rozjasnily.
          • korag100 Re: Pytanie do ekspertek od psow. 22.12.19, 23:34
            Mam inne zdanie. Pies, który ma to wszystko co mieć powinien nie może być agresywny. I nie, nie powinien być wdzięczny. Pomogłam bo chciałam. Jest u nas bo potrzebował pomocy. Ale ten drugi pies też potrzebował i nie może być skrzywdzony.
            • berdebul Re: Pytanie do ekspertek od psow. 23.12.19, 09:46
              Psy nie odczuwają wdzięczności, nie w takim sensie jak ludzie. Jesteś yebnięta w głowę. Podejrzewasz złamanie, ale nie zapewniasz pomocy weterynaryjnej, nawet prześwietlenia, tylko leczysz psa u jakiegoś znachora od krów. Jeżeli ma coś oderwane, to zacznie się zrastać, a źle zrośnięte może powodować problemy i konieczność prostowania tego później - operacja, łamanie, nastawianie i wkręcanie śrub. Jesteś pewna, ze lepiej poczekać? Psy, jak każdy drapieżnik nie pokazują bólu.
              Jak na razie to Ty krzywdzisz. Bijesz starego psa i trzymasz go na chłodzie. Duże psy często mają problemy ze stawami, odczuwają ból i potrafią reagować agresją na najlżejszy dotyk. Zamiast psa zbadać, trzymasz go w warunkach, które mogą zaostrzyć dolegliwości.
            • aqua48 Re: Pytanie do ekspertek od psow. 23.12.19, 12:40
              korag100 napisała:

              > Mam inne zdanie. Pies, który ma to wszystko co mieć powinien nie może być agres
              > ywny.

              O psach to Ty nie masz zielonego pojęcia. Nie mogę wyjść ze zdziwienia, że WIEDZĄC doskonale o tym jaki agresywny wobec innych jest Twój pies wprowadziłaś mu do domu szczeniaka. A maluchowi uszkodzonej łapki nie leczysz bo.. przyzwyczaił się do sytuacji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka