Dodaj do ulubionych

Jak ja kocham współczesne dziubdziusie

23.12.19, 00:13
Kilka dni temu nocowal u nas dziubdzius, kolega synka młodszego. Spędził u nas ponad dobę i na zakończenie i powitanie ani dzień dobry ani do widzenia czy dziękuję - nic z siebie nie wykrzesal, po prostu wyszedł z auta pod swoim domem bez słowa. Wcześniej był tekst w stylu "Wasza choinka jest jakas taka gruba, u nas jest większa i szczupła". O 20:00 podałam kolację a on skomentowal: "W domu nigdy nie jadam tak późno kolacji. Zawsze jest o 19:00". Rano zerwalam się, by młodym zrobić śniadanie i usłyszałam, że chyba nie sądzę, że on się naje jedną parówka ( a pytalam wcześniej ile chca) i chce drugą. Wieczorem kazal zostawić na noc zapalone światło w pokoju mlodego, bo on "ma traumę i śpi przy świetle" A mój młody kocha ciemność więc nie mógł zasnąć. Wyłączyłam im w nocy górne światło, zostawiając malutka lampkę. Na koniec byli na pobliskim basenie z moim mężem i gość młodego zgłosił zastrzeżenie, ze nie byli w strefie spa bo moj mąż nie chciał a on by poszedł na masaż. Kurfa po tej wizycie szczęka mi opadla. Czy tacy teraz są bezstresowo wychowywani młodzianie lat 9? Jak byście przyjęły te uwagi? To moi synowie są super wychowani na tym tle. Zapowiedziałam młodemu że to na razie na tyle wizyt z noclegiem jego kumpli.


--
bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
Obserwuj wątek
    • grrrrru Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 00:33
      A ma do tego bezstresowe wychowanie, poza tym, że ludzie tym hasłem walą jak cepem tak jak homopropagandą czy faszyzmem? Nie, chamstwo i arogancja nie są zjawiskiem nowym, występują we wszystkich grupach wiekowych i nic nie wskazuje na to, by miały zaniknąć. Przy czym za chamstwo uważam brak powitania/pożegnania i na to zwróciłabym uwagę. Natomiast większość uwag po prostu bym olała. Nie potrzebuję aprobaty obcych dziubdziusiów dla własnej choinki czy pór podawania posiłków. Uważam też, że 9-latek może jeszcze być niewyrobiony towarzysko i mówić co mu do łba przyjdzie, typu uwaga o porze kolacji. Syn mojej przyjaciółki, którego zresztą uwielbiam, nie mógł uwierzyć, że nie mam w domu żadnych soków tylko wodę do picia i herbatę.
    • fragile_f Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 01:07
      Jeśli chodzi o dzień dobry i do widzenia, to tak, było to niezbyt grzeczne i możesz o tym wspomnieć następnym razem - że w naszej kulturze jest taki zwyczaj itp.

      Co do reszty, to nie widzę tu chamstwa, tylko raczej dziecięcą brutalną szczerość i brak wyrobienia towarzyskiego. Może po prostu dzieciak nie ma okazji obserowowania dorosłych w kontaktach z innymi? Na tekst o choince należy odpowiedzieć po prostu "No widzisz, to ciekawe - każdy w domu ma inna choinkę. My mamy grubą, a wy macie wysoką i szczupłą. Lubię taką różnorodność!", to samo w tekscie o kolacji - "No tak, u Ciebie je się o 19 a u nas o 20, mamy inne zwyczaje. Są ludzie którzy jedzą o tej i o tamtej itp" i tak dalej.

      Nie zmienisz zachowania cudzego dziecka, możesz tylko zmienić swoją reakcję na nie. Aha, bezstresowe wychowanie to nie jest worek, do którego wrzuca się brak manier.

      Swoją drogą, to jesteś chyba ostatnią osobą na forum, która powinna się ekscytować czyimś brakiem wychowania wink

      --
      Fragile
    • kotejka Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 01:59
      No to nie jest norma raczej
      Mój syn ma jednego dosłownie takiego kolegę
      Reszta jest normalna i grzeczna
      Co ciekawe dzieci to widzą ten brak kindersztuby i też je to razi, nie przepadają za nim
      Swoją drogą rodziców znam i to całkiem fajni ludzie są
      Tylko synio siakis taki bezczelny

      • bi_scotti Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 02:41
        It takes a village … eh … smile Dziecie lat 9 wychowujemy wszyscy! Wszyscy my dorosli, ktorzy z takim obywatelem mamy do czynienia. A wiec gdy osobnik lat 9 nie mowi mi "dzien dobry/hello/hi/witam/czesc" cokolwiek na powitanie, przypominam/ucze/expect/czekam az wypowie - nie ma innej opcji. To samo z pozegnaniem. Next time bedzie wiedzial jak to dziala "w moich stronach" smile Komentarz o choince przyjmuje z usmiechem, ewentualnie zauwazam, ze zycie takie jest: sa choinki/ludzie/swetry … grube i sa chude/cienkie … Nothing special wink Kwestia parowek - prosta sprawa: chciales jedna, masz jedna - z glodu do rana nie umrzesz. Kwestia swiatla - zero dyskusji, gasimy i spimy. Jesli masz trauma, to mozesz posiedziec w drugim pokoju - albo spisz ze zgaszonym, albo siedzisz w innym pomieszczeniu z zapalonym. Przezylam dziesiatki sleep-overs osobnikow plci obojga, tak dlugo jak (nawet najbardziej demanding/rozpuszczone) dzieciaki znaja reguly, wszystko mozna wyegzekwowac & life goes on. Co ciekawe, zawsze sie w koncu okazywalo, ze u nas bylo the best & uber fun, mimo ze (a moze dlatego ze!) rules were clear i dorosli decydowali co/kiedy/jak sie dzialo smile Life.

        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
        • fragile_f Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 05:08
          >Kwestia parowek - prosta sprawa: chciales jedna, masz jedna - z glodu do rana nie umrzesz.

          Ok, czyli ktoś ma iść spać głodny, bo okazało się, że źle ocenił swoje możliwości i zmienił zdanie? Tzn sytuacja hipotetyczna, bo tutaj była mowa o śniadaniu, ale liczy się zasada. Dzieci są u mnie goścmi na takich samych zasadach, jak dorośli. Jeśli moja koleżanka chce jedno jajko na śniadanie a potem dochodzi do wniosku, że jednak jest głodna na dwa - to dostaje dwa i tyle. Jeśli jej dziecko chciało dwa naleśniki, ale się nimi nie najadło (nie wiem, chociazby dlatego ze mama w domu robi większe/z innym nadzieniem), to dorabiam trzeciego i już. Chyba że już nie ma opcji, bo np. wylana została woda do gotowania, wtedy proponuję coś innego, ale generalnie wychodzę z założenia, że jeśli kogoś goszczę, to ma wyjść najedzony, zaopiekowany i zadowolony.

          >Kwestia swiatla - zero dyskusji, gasimy i spimy. Jesli masz trauma, to mozesz posiedziec w drugim pokoju - albo spisz ze zgaszonym, albo siedzisz w innym pomieszczeniu z zapalonym.

          Jezu, chyba jednak nie chciałabym u Ciebie nocować, zwłaszcza jako dziecko sad Wystarczy pójść na prosty kompromis - zostawiamy zapaloną lampkę nocną i już. Dzieci mają absolutne prawo bać się ciemności, zmuszanie do siedzenia w innym pokoju kiedy wszyscy śpią uważam za zwyczajnie okrutne. Opcja druga jest taka, że maluch się posiusia do łózka ze strachu, też świetnie...

          Szczerze mówiąc, to często Twoje porady wychowawcze z różnych wątków nie podobały mi się, ale to co tu napisałaś zjeżyło mi włosy na głowie. Widzę w nich brak szacunku do drugiego człowieka i to do takiego, który jest zależny od Ciebie.

          --
          Fragile
    • mia_mia Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 04:22
      To nie jest typowe zachowanie, chociaż mam wrażenie, że trochę podkoloryzowałaś. 9 latki raczej nie marzą o masażu w spa.
      Goszcząc obce, jeszcze małe dziecko trzeba liczyć się z tym, że może mieć swoje potrzeby, zwyczaje i dziwactwa. Jeśli gość boi się spać po ciemku, zostawiłabym światło, ugotowanie dodatkowej parówki to też nie taki kłopot, żeby się nad tym rozwodzić, zamiast się wkurzać lepiej różne rzeczy obrócić w żart, to jeden dzień, nie adopcja.
      Jeśli drażni cię takie zachowanie, zastanów się czemu syna ciągnie do takiego chłopca.
        • miqotka Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 09:44
          mebloscianka_dziadka_franka napisała:

          > W tym całym wywodzie o parówkach nie chodziło o ich liczbę i to że gość się roz
          > myślił, tylko o to jak to zakomunikował. Sorry, ale też by mnie ścieło, jakby m
          > i jakiś szczyl powiedział: "że chyba nie sądzę, że on się tym naje".

          A ja nie sądzę, że 9latek tak się wyraził co do parówki . Tak samo jak nie wydaje mi się żeby poprosił o masaż.
          • alpepe Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 09:56
            A ja sądzę, że berga mogła właśnie opisać dosłownie, jak to wyglądało. Jak dla mnie, to młody brzmi jak kalka rodzica. Nie zdziwiłabym się, gdyby jego ojciec tak gadał do jego matki.

            --
            "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
            • bergamotka77 Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 12:15
              alpepe napisała:

              > A ja sądzę, że berga mogła właśnie opisać dosłownie, jak to wyglądało. Jak dla
              > mnie, to młody brzmi jak kalka rodzica. Nie zdziwiłabym się, gdyby jego ojciec
              > tak gadał do jego matki.
              >

              A wiesz, ze coś w tym jest? Matka fajna ale ojciec bucowaty pedant.


              --
              bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

              morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                • bergamotka77 Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 16:37
                  Ja juz widzę, ze niektóre ematki rozpoznaly w tej historii zachowania swoich dziubdziusiow wiec go zaciekle bronią wink

                  --
                  bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                  morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                  • ichi51e Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 19:03
                    ~ Kwoka ~

                    Proszę pana, pewna kwoka
                    Traktowała świat z wysoka
                    I mówiła z przekonaniem:
                    "Grunt to dobre wychowanie!"



                    Zaprosiła raz więc gości,
                    By nauczyć ich grzeczności.
                    Pierwszy osioł wszedł, lecz przy tym
                    W progu garnek stłukł kopytem.
                    Kwoka wielki krzyk podniosła:
                    "Widział kto takiego osła?!"
                    Przyszła krowa. Tuż za progiem
                    Zbiła szybę lewym rogiem.



                    Kwoka gniewna i surowa
                    Zawołała: "A to krowa!"
                    Przyszła świnia prosto z błota.
                    Kwoka złości się i miota:
                    "Co też pani tu wyczynia?
                    Tak nabłocić! A to świnia!"
                    Przyszedł baran. Chciał na grzędzie
                    Siąść cichutko w drugim rzędzie,
                    Grzęda pękła. Kwoka wściekła
                    Coś o łbie baranim rzekła



                    I dodała: "Próżne słowa,
                    Takich nikt już nie wychowa,
                    Trudno... Wszyscy się wynoście!"
                    No i poszli sobie goście.



                    Czy ta kwoka, proszę pana,
                    Była dobrze wychowana?

                    --
                    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
          • bergamotka77 Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 11:27
            To byś się zdziwiła - wszystkie cytaty są dosłowne. Nic nie podkoloryzowalam. Potem jeszcze była dyskusja dlaczego masaże nie sa za darmo wink A i krzesla w jadalni miałam za zimne - wiec dalam mu kocyk bo tak narzekał. No komedia! Ten ton przemadrzaly mni najbardziej osłabił. Mój synek jest mega towarzyski, lubiany, zapraszany i ten kolega go pierwszy zaprosił i to była rewizyta. Ale nierzadko wracają razem do domu bo mieszkają blisko. Chłopak bywał już u nas ale stał się okropnie przemadrzały w ostatnim czasie. Mij mlody tez to zauwazyl i stwierdził że nie będzie go już zapraszał. Dziubdziusie teraz oczekuja spełnienia kazdego ich pragnienia, tonem przyzwyczajonym do wydawania poleceń (pewnie rodzicom). I w jego klasie im lepiej się uczą, tym bardziej są przemadrzali. Z jednym moze wyjatkiem.

            --
            bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

            morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
        • milka_milka Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 11:11
          A ja myślę, że on powiedział po prostu, że jeszcze jest głodny, a Bergamotka to przetworzyła.

          --
          Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
    • bistian Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 06:46
      Taki 9-latek, może być w różnej fazie dojrzałości. Niektóre dzieci w tym wieku, są bardzo infantylne, inne są już nastolatkami. Nie pamiętamy już siebie w tym wieku, dlatego możemy się czuć lepiej big_grin
      Powinien umieć mówić "dzień dobry", "dziękuję" i "proszę", ale może dla niego ta wizyta, to też było przeżycie.

      --
      1elka26 odkrywa prawdę o PiS: III RP przeistoczyła się w PRL-bis
        • bistian Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 07:51
          triss_merigold6 napisała:

          > Prawidłowo wychowywany i zadbany 9-latek nie jest nastolatkiem i nie zachowuje
          > się jak nastolatek. Przedwcześnie dojrzewają dzieci wojny i głęboko demoralizow
          > ane przez dorosłych.

          To dziwne, ale znam oba przypadki i te dzieciaki w wieku 9 lat, zachowujące się jak nastolatki, wcale nie są po wojnie, a w domach mają normalne warunki, bez podwyższonego poziomu stresu, mają swoje własne konkretne zainteresowania i nie lubią być traktowane, jak małe dzieci.
            • bistian Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 08:19
              triss_merigold6 napisała:

              > 9-latek nie jest małym dzieckiem i nie powinien być traktowany jak przedszkolak
              > , to jasne, ale przedwczesne traktowanie poważnie i dorośle wcale nie jest zdro
              > we i dobre dla dziecka.

              Już się boję zapytać, co uważasz za traktowanie dorośle? big_grin
              Dzieci w tym wieku, same sobie dobierają garderobę na wyjście, dorośli jedynie korygują do pogody i okoliczności. Dzieci w tym wieku, same wybierają zajęcia pozaszkolne, swoich znajomych itd., powinny mieć ważny głos w wielu sprawach, które ich dotyczą.
              Ale, jeśli się weźmie nawet bardzo dojrzałe dziecko na jarmark świąteczny, można się załamać big_grin
              • miqotka Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 09:47
                bistian napisał:

                > triss_merigold6 napisała:
                >
                > > 9-latek nie jest małym dzieckiem i nie powinien być traktowany jak przeds
                > zkolak
                > > , to jasne, ale przedwczesne traktowanie poważnie i dorośle wcale nie jes
                > t zdro
                > > we i dobre dla dziecka.
                >
                > Już się boję zapytać, co uważasz za traktowanie dorośle? big_grin
                > Dzieci w tym wieku, same sobie dobierają garderobę na wyjście, dorośli jedynie
                > korygują do pogody i okoliczności. Dzieci w tym wieku, same wybierają zajęcia p
                > ozaszkolne, swoich znajomych itd., powinny mieć ważny głos w wielu sprawach, kt
                > óre ich dotyczą.
                > Ale, jeśli się weźmie nawet bardzo dojrzałe dziecko na jarmark świąteczny, możn
                > a się załamać big_grin

                Ale wybieranie sobie ciuchów czy zajęć poza szkolnych to nie jest jeszcze "zachowanie jak nastolatek ". I 6 letnie dzieci same się ubierają. A Ty napisałeś, że trzeba korygować co do pogody. To juz w ogóle nie 'nastolatkowe " zachowanie.
    • feliz_madre Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 06:51
      Mama tego chłopca zapewne też uważa, jak ty - że jej syn jest super wychowany. Jest duże prawdopodobieństwo, że w domu zachowuje się inaczej, przykładowo. Tak samo jak istnieje możliwość, że Twoj syn poza zasięgiem Twojego wzroku i zasięgu też uchodzi za bezstresowo wychowanego buca - przecież ani on ani mam jego kolegi ci tego nie powie.
      • jematkajakichmalo Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 12:15
        Dokładnie to samo pomyślałam. Jaką ona ma pewność, że jej dziubdzius nie zachowuje się tak samo u innych (szczególnie jak wdał się w mamusię). Może inni też mają go za niewychowanego buca.
        W tekst o masażu w życiu nie uwierzę.

        --
        "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
        • bergamotka77 Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 12:18
          To nie wierz. Tak było, sama bym tego nie wymyśliła. Mój to nawet nie wie, że się na masaże chodzi. Może u matki usłyszał i chciał się wydać obyty? Nie wiem. Wytlumaczylam mu tylko dlaczego masaż jest drogi i nie jest wliczony w wizytę w strefie spa.

          --
          bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

          morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
        • bergamotka77 Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 12:22
          Akurat mamusia jest dobrze wychowana, na dzieci też nikt mi się nigdy nie skarżył. Mój młody byłby wrecz urażony gdybym pouczala jego kolegów publicznie. On chce by każdy czul się u niego dobrze.

          --
          bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

          morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
            • jematkajakichmalo Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 12:43
              Poza tym jak twój dziubdzius tak się z nim przyjaźni, że aż na nocleg zaprasza, to chyba wiele się od niego nie różni. Takie zachowania widać od razu i nie trzeba z kimś spędzić 24 h i np. moja córka będzie od takiej osoby uciekać, a nie na zabawę z noclegiem zapraszać.

              --
              "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
      • milka_milka Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 07:40
        I na dodatek jakoś dziwnie jestem pewna, że te uwagi nie do końca tak wyglądały.
        A swoją drogą nie rozumiem zdziwienia, że ktoś nie lubi ciemności.

        --
        Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
    • milka_milka Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 07:13
      Wybacz, nie bardzo wierzę w tę opowieść.

      --
      Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
    • kosmos_pierzasty Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 08:26
      A ja jestem zdziwiona Waszym usprawiedliwianiem. Może nie pamiętacie dobrze? Ja jestem na świeżo, dzieci dokładnie w tym wieku nieawno bywały i nadal bywają u mnie i to kurczę nie są przedszkolaki. Doskonale wiedzą, że komentowanie cudzych rzeczy ograniczamy do komplementów, albo nic nie mówimy, że nie domagamy się nie wiadomo czego (raczej trzeba je zachęcać, żeby się poczęstowały, czy napiły czegoś), itd. Pewnie, że nie są to nastolatki, ale też nie maluchy bez pojęcia, nie przesadzajmy...
      • grrrrru Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 10:52
        Autorka wątku jest po czterdziestce i bynajmniej nie ogranicza swoich uwag do komplementów smile więc czemu od 9- latka wymagać więcej. Moi znajomi mają dzieci mniej więcej w tym wieku. I sa różne. Czasami zachowają się głupio, czasem powiedzą coś niestosownego. Nadal się uczą i nabywają obycia
          • lily_evans11 Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 18:49
            No właśnie w tym sensie subtelne, że zwracają bardziej uwagę na to, żeby nie urazic otoczenia. Chociaż moja córka ma kumpelę bardzo podobną do tego dziubdziusia. Ale jej mama zawsze zachęcała ją do nadmiernej szczerości i asertywności. BTW dziewczę bardzo się wyhamowalo tak ok. 6 klasy.

            --
            Zginę, jeśli się obejrzę
            • bergamotka77 Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 21:56
              mia_mia napisał(a):

              > Dziewczynki są zwykle bardziej empatyczne, częściej nieśmiałe, spokojne, nadal
              > wychowywane na grzeczne, więc mogą robić lepsze wrażenie, ale jak się popatrzy
              > na dorosłe kobiety czasem niewiele z tego zostajewink


              Stereotyp: nigdy nie bylam nieśmiała i zahukana ale chamka zwykle nie bywam chyba że na chamstwo muszę odpowiedzieć podobnie wink

              --
              bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

              morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
            • lily_evans11 Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 24.12.19, 11:17
              Tak, to jest kwestia innego wychowania, ale w tym wieku wpływ tego wychowania widać i większość z nich jest łatwiejsza w obsłudze i spokojniejsza w gościach czy w miejscach publicznych. Dlatego też kosmos powyżej, która ma córkę, pisze ze nie zna takich dzieci jak gość bergamotki - bo spora część 9 letnich dziewczynek szybciej się przystosuje do oczekiwań społecznych.

              --
              Zginę, jeśli się obejrzę
    • miss_fahrenheit Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 09:11
      Trafiłaś albo na niewychowane dziecko, albo na dziecko zupełnie nie wyrobione towarzysko, bez większych kontaktów z rówieśnikami. Jedynie do oczekiwań co do światła nie miałabym zastrzeżeń. Dziecko w tym wieku może mieć jeszcze różne tego typu przyzwyczajenia (niektórym to zostaje wink zwykle śpię w ciemności, ale uwielbiam lampki nocne).
      • mia_mia Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 10:55
        Jest jeszcze trzecia możliwość. Nie lubi tego chłopca albo rodziców i jest negatywnie nastawiona do tego co mówi. Jak choćby ten tekst z choinką czy kolacją. Przecież dziecko nie powiedziało, że mają ładniejszą choinkę albo, że jedzenie kolacji o 19.00 jest lepsze od jedzenia o 20.00.
        • bergamotka77 Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 11:39
          Wlasnie nie. Marka chlopca jest super - bardzo fajna i pomocna. Czesto sie kontaktujemy, ona dazy do kontaktów naszych dzieci. Teraz rozumiem dlaczego wśród ulubionych kolegów mój synek X juz nie wymienia. On sie chyba ostatnio taki stał. W sumie za chwilę konczy 10 lat, jest pół roku starszy od mojego.

          --
          bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

          morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
          • mia_mia Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 12:20
            Jakby mama tamtego chłopca miała szansę poznać twój charakter, kontaktów by unikała. Mam nadzieję, że moje dziecko w gościach zachowuje się przyzwoicie, ale zdecydowanie wolałabym, żeby ktoś normalnie zwrócił mu uwagę, niż obgadywał po wyjściu i to jeszcze publicznie.
            • bergamotka77 Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 12:24
              A ty znasz moj charakter że sie wypowiadasz? Dobre sobie. Nie obgaduje tylko jestem ciekawa Waszych opinii czy przesadzam że mam alergię na takie zachowanie i czy to normalne u chłopców w tym wieku czy nasz gość jest freakiem.

              --
              bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

              morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
      • asia.sthm Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 11:43
        miss_fahrenheit napisała:

        > Trafiłaś albo na niewychowane dziecko, albo na dziecko zupełnie nie wyrobione t
        > owarzysko, bez większych kontaktów z rówieśnikami.

        A mnie, serio serio, bardzo interesuje z iloma 9-latkami mialas stycznosc i czy jakiekolwiek dzieci rozumiesz.


        --
        Stop! Latać tylko prawą stroną
        • miss_fahrenheit Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 11:56
          asia.sthm napisała:

          > miss_fahrenheit napisała:
          >
          > > Trafiłaś albo na niewychowane dziecko, albo na dziecko zupełnie nie wyrob
          > ione t
          > > owarzysko, bez większych kontaktów z rówieśnikami.
          >
          > A mnie, serio serio, bardzo interesuje z iloma 9-latkami mialas stycznosc i czy
          > jakiekolwiek dzieci rozumiesz.

          Z wieloma, w tym swoim własnym, serio serio.
    • ichi51e Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 09:54
      Twoje dziecko takie samo jak tamto. Co za roznica czy mas zpreferencje spac przy swietle czy w ciemnosciach jesli jest na odwrot to spac nie mozesz? Normalna osoba by po prostu zamknela oczy i zasnela.
      Choinka u moich rodzicow jest grubsza od tej u nas to fakt. Moze u chlopaka podobnie ma ta wezsza - kto wie nie nalezy sie przejmowac wrazliwoscia choinki (biedaczka od grubasow wyzwana!)

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
      • jak_matrioszka Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 13:57
        Jest sporo osób nienormalnych, które przy sztucznym świetle beda sie kilka godzin meczyć z zaśnieciem. Gdyby mi ktoś zapalił w sypialni główne światło z hasłem "ja nie moge po ciemku, to co Ci zależy, zamknij oczy i śpij", to bym wystawiła za drzwi jak Flinston swojego dinozaura.
        • ichi51e Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 14:16
          No i tak samo sa takie co nie moga w ciemnosciach. Obiektywnie zadna roznica. Takie same zaburzenie jesli utrudnia to zycie w stopniu „beda sie meczyc pare godzin z zasnieciem”

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
          • bergamotka77 Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 15:48
            ichi51e napisała:

            > No i tak samo sa takie co nie moga w ciemnosciach. Obiektywnie zadna roznica. T
            > akie same zaburzenie jesli utrudnia to zycie w stopniu „beda sie meczyc pare go
            > dzin z zasnieciem”
            >

            Ja też. Mlody po mnie lubi egipskie ciemności. Ja tez muszę mieć ciemno i cicho - grające radio czy tv mnie denerwują. Mała lampkę rozumiem ale górne światło to już przegięcie by paliło się całą noc.


            --
            bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

            morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
            • bergamotka77 Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 16:34
              Pod złą osobą sie podpielam. Miało być pod matrioszka bo ichie to akurat wszystkie zaburzenia nazywa norma.

              --
              bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

              morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
        • bistian Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 19:01
          jak_matrioszka napisała:

          > Jest sporo osób nienormalnych, które przy sztucznym świetle beda sie kilka godz
          > in meczyć z zaśnieciem.

          Ludzie mają różne dziwactwa i przyzwyczajenia. Niektórzy śpią w cieple, innym musi być zimno i śpią przy otwartych oknach, nawet zimą, ale są też tacy, którzy muszą mieć włączone całą noc radio a nawet telewizor.
    • lily_evans11 Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 10:00
      Marudzisz troszkę ... Głupawe odżywki wynikają pewnie z braku obycia i skrępowania albo chęci olśnienia Cię jako matki kolegi. To, że chciał najpierw 1 parówkę, a potem dokładkę, to mu się chwali. Koleżanka mojej córki zawsze chciała tonę wszystkiego na talerzu, żeby w tym grzebać i zostawić połowę wink. W domu też tak robi, odpowiadając z góry na argument, że widocznie nie smakowało big_grin. Co do światła, od razu trzeba było dać im lampkę małą. Ogólnie wyluzuj, ustalaj zasady, trzymaj się ich, ale też zrozum, że dziecko boi się ciemności albo czegoś nie chce, nie lubi.

      --
      Zginę, jeśli się obejrzę
    • lauren6 Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 10:08
      Myślę, że mocno podkoloryzowałaś i za bardzo bierzesz do siebie teksty dziecka. To o choince czy kolacji to pewnie były neutralnie wypowiedziane uwagi: nasza choinka wygląda inaczej, bo jest wyższa. Ty wzięłaś to do siebie jakby ktoś Ciebie nazwał grubą i porównał do wysokiej i szczupłej koleżanki.

      Myślę że problem leży w tobie, a nie dziecku.
      • milka_milka Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 11:13
        O to to!

        --
        Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
        • lauren6 Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 11:52
          Gdyby przez cały pobyt nie odezwał się do niej ani słowem poza poproszę/dziękuję pewnie zostałby określony jako zaburzony, Aspergerowiec itd.

          Odezwał się, ale nie po myśli pani domu - niewychowany chamek, dziubdziuś.

          Ciężkie jest życie dzisiejszych dzieci.
    • zazou1980 Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 10:34
      Bosz, jak ty sie ekscytujesz kazdym pierdem zaslyszanym od jakiegos dzieciaka. Pewnie zapisujesz, zeby na forum wyluszczyc, chyba masz nudne zycie, co?
      Takie teksty dzieci sadza na peczki, czesto chcac troche zablysnac w nowym towarzystwie. Zachowanie jak najbardziej w normie, tylko swiatlo gorne zastapilabym ta lampka od razu...
    • czekoladazkremem Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 10:57
      Ja zapowiedziałam synowi, że u nas na razie nie ma żadnego nocowania. Oboje z mężem harujemy jak woły, wieczorem i wcześnie rano chcemy mieć święty spokój. Za parę lat, kiedy dziubdziusie będą w stanie sami się ogarnąć proszę bardzo - syn ma do dyspozycji całe piętro, niech sobie nocują.
      • bergamotka77 Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 11:35
        To nie wierz. To nowe centrum rekreacyjne i chłopaki planowali pójść tam zobaczyć czy moga wejść. Bo sauny bywają otwarte dla wszystkich, moj myślał o grocie solnej a jego kolega o...masażu. Mąż zdecydował ze basen ma wystarczająco dużo atrakcji typu rwace rzeki, zjeżdżalnie itp. I nawet tam nie zajrzeli. No i gosc tonem pelnym pretensji mi to skomentował gdy wrócili big_grin

        --
        bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

        morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
        • alpepe Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 12:15
          No i skomentował i dlaczego nie powiedziałaś w tonie: aha. I tyle? Przecież nie startujecie w konkursie na najbardziej czadowych rodziców. Nie podoba się, niech idzie ze swoimi rodzicami.

          --
          "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
          • bi_scotti Re: Jak ja kocham współczesne dziubdziusie 23.12.19, 14:29
            alpepe napisała:

            > nie
            > startujecie w konkursie na najbardziej czadowych rodziców. Nie podoba się, nie
            > ch idzie ze swoimi rodzicami.
            >

            I to jest, in my mind, clue calej sprawy! Kazdy dom/kazda rodzina jest jakas tam. Ma takie a nie inne zasady, value system, templates zachowania etc. Gosc, czy nieletni, czy dorosly, dostaje jakis margines swobody ale ultimately jest oczekiwane, ze do owych zasad sie dostosuje poczynajc od np. zdejmowania badz nie butow w korytarzu po niewybrzydzanie przy stole etc. Jesli chlopcu bylo niefajnie na tym sleep-over, to wiecej sie to nie wydarzy i wszyscy odetchna z ulga. Istnieje jednak duze prawdopodobienstwo, ze mimo opisanych zgrzytow, temu akurat 9latkowi nie bylo u Bergamotki az tak zle i moze miec ochote na wiecej - czas pokaze wink
            U nas zawsze byl "military style", dzieci mialy sluchac i sie dostosowac ale pradoksalnie chetnych na sleep-overs nigdy nam nie brakowalo, dzieci w sumie cenia podejscie dura lex sed lex - daje im to poczucie bezpieczenstwa i pelnej/niekwestionowanej jasnosci co wolno-czego nie wolno, how far they can go wink Nigdy nie zabiegalam i nie zabiegam o popularnosc wsrod nieletnich a jest jakos tak, ze same sie do nas lepia jak wata cukrowa big_grin Cheers.



            --
            "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
            Leonard Cohen

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka