Dodaj do ulubionych

Zarobiona ateistka przed świętami

23.12.19, 14:37

Nie może i tego tematu zabraknąć w tym roku big_grin. Dzwonię do koleżanki chcąc ją wydrzeć na kawkę i słyszę " nie mogę dopiero skończyłam sprzątać, a tu jeszcze tyle gotowania no i sałatka do zrobienia" Ja wiem! ja naprawdę wiem, że to wstrętni katolicy ukradli te święta, ale czyż drodzy ateiści nie możecie chociaż udawać, że ich nie obchodzicie? i to jeszcze w najgłupszy sposób tj wydając kupę kasy i zacharowywując się? wink

Wesołych świąt wszystkim niewierzącym! jesteście super!!!

--
"Ja państwu powiem, że ja pracuję cały czas, naprawdę. Ja się cały czas czegoś uczę. Bez przerwy. Ja się uczę w mieszkaniu, ja się uczę w samochodzie, kiedy jadę, ja się uczę w samolocie, kiedy lecę. Ja się cały czas czegoś uczę. Jak się nie uczę tego, co mam powiedzieć, to się uczę tego, co będę chciał kiedyś powiedzieć i wydaje mi się, że warto. Więc w związku z tym czytam jakąś książkę. Jeżeli nie, to siedzę i uczę się języka, nowe słówka. Cały czas się czegoś uczę. Bo uważam, że to jest jedyna droga do tego, żeby cały czas trzymać się na wysokim „C”- wypowiedź Prezydenta Andrzeja Dudy
Obserwuj wątek
    • serei Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 14:38
      no i mam zaraz mi się oberwie za błąd, oczywiście wiem, że pisze się harować wink

      --
      "Ja państwu powiem, że ja pracuję cały czas, naprawdę. Ja się cały czas czegoś uczę. Bez przerwy. Ja się uczę w mieszkaniu, ja się uczę w samochodzie, kiedy jadę, ja się uczę w samolocie, kiedy lecę. Ja się cały czas czegoś uczę. Jak się nie uczę tego, co mam powiedzieć, to się uczę tego, co będę chciał kiedyś powiedzieć i wydaje mi się, że warto. Więc w związku z tym czytam jakąś książkę. Jeżeli nie, to siedzę i uczę się języka, nowe słówka. Cały czas się czegoś uczę. Bo uważam, że to jest jedyna droga do tego, żeby cały czas trzymać się na wysokim „C”- wypowiedź Prezydenta Andrzeja Dudy
      • serei Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 14:50
        ha! a ja nie jestem katoliczką! celuj dalej wink

        --
        "Ja państwu powiem, że ja pracuję cały czas, naprawdę. Ja się cały czas czegoś uczę. Bez przerwy. Ja się uczę w mieszkaniu, ja się uczę w samochodzie, kiedy jadę, ja się uczę w samolocie, kiedy lecę. Ja się cały czas czegoś uczę. Jak się nie uczę tego, co mam powiedzieć, to się uczę tego, co będę chciał kiedyś powiedzieć i wydaje mi się, że warto. Więc w związku z tym czytam jakąś książkę. Jeżeli nie, to siedzę i uczę się języka, nowe słówka. Cały czas się czegoś uczę. Bo uważam, że to jest jedyna droga do tego, żeby cały czas trzymać się na wysokim „C”- wypowiedź Prezydenta Andrzeja Dudy
      • serei Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 14:52
        ona nie obchodzi nic, ale z tęsknotą wspomina wątki kiedy matki katoliczki życzyły wszystkim śmierci, którym się to święto nie należało a potem leciały do spowiedzi, ech stare dobre czasy

        --
        "Ja państwu powiem, że ja pracuję cały czas, naprawdę. Ja się cały czas czegoś uczę. Bez przerwy. Ja się uczę w mieszkaniu, ja się uczę w samochodzie, kiedy jadę, ja się uczę w samolocie, kiedy lecę. Ja się cały czas czegoś uczę. Jak się nie uczę tego, co mam powiedzieć, to się uczę tego, co będę chciał kiedyś powiedzieć i wydaje mi się, że warto. Więc w związku z tym czytam jakąś książkę. Jeżeli nie, to siedzę i uczę się języka, nowe słówka. Cały czas się czegoś uczę. Bo uważam, że to jest jedyna droga do tego, żeby cały czas trzymać się na wysokim „C”- wypowiedź Prezydenta Andrzeja Dudy
        • serei Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 14:53
          sprawdziłoby się gdybym nie jadła mięsa tongue_out

          --
          "Ja państwu powiem, że ja pracuję cały czas, naprawdę. Ja się cały czas czegoś uczę. Bez przerwy. Ja się uczę w mieszkaniu, ja się uczę w samochodzie, kiedy jadę, ja się uczę w samolocie, kiedy lecę. Ja się cały czas czegoś uczę. Jak się nie uczę tego, co mam powiedzieć, to się uczę tego, co będę chciał kiedyś powiedzieć i wydaje mi się, że warto. Więc w związku z tym czytam jakąś książkę. Jeżeli nie, to siedzę i uczę się języka, nowe słówka. Cały czas się czegoś uczę. Bo uważam, że to jest jedyna droga do tego, żeby cały czas trzymać się na wysokim „C”- wypowiedź Prezydenta Andrzeja Dudy
    • lajtova Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 14:53
      Nie obchodzę świąt.
      Jesteśmy w domu do 6 stycznia. Ja odżywam po złożeniu wypowiedzenia i rozpoczęciu leczenia.
      Mąż dziś wyjezdza po rodziców i teściów. Zjemy jutro fajną kolację(potrawy raczej niekojarzone z wigilią). W pierwsze święto jakiś spacer nieforsowny. W drugie swieto odwoziemy starszyznę, nocujemy u nich i 27 jedziemy na kilka dni do Czech.
      • serei Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 15:27
        uwierz mi czekałam i czekałam! TRZA DZIAŁAĆ!

        --
        "Ja państwu powiem, że ja pracuję cały czas, naprawdę. Ja się cały czas czegoś uczę. Bez przerwy. Ja się uczę w mieszkaniu, ja się uczę w samochodzie, kiedy jadę, ja się uczę w samolocie, kiedy lecę. Ja się cały czas czegoś uczę. Jak się nie uczę tego, co mam powiedzieć, to się uczę tego, co będę chciał kiedyś powiedzieć i wydaje mi się, że warto. Więc w związku z tym czytam jakąś książkę. Jeżeli nie, to siedzę i uczę się języka, nowe słówka. Cały czas się czegoś uczę. Bo uważam, że to jest jedyna droga do tego, żeby cały czas trzymać się na wysokim „C”- wypowiedź Prezydenta Andrzeja Dudy
    • ultimate.strike Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 15:03
      Przykład. Wyobraź sobie, że jest firma, z dowolnej branży. Deklarujesz znajomym, że tej firmy nie lubisz, nie jesteś jej klientką, nie masz z nią nic wspólnego. Firma organizuje na mieście festyn. Idziesz tam, jesz serwowane tam potrawy, chodzisz z firmową chorągiewką. Potem jeszcze paradujesz po mieście w koszulce z logo tej firmy, dostałaś na festynie, robisz im reklamę, no ale przecież nie lubisz tej firmy, nie masz z nią nic wspólnego. Tym właśnie są świetujący Boże Narodzenie ateiści.

      --
      Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
      • magata.d Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 15:08
        ultimate.strike napisał:

        > Przykład. Wyobraź sobie, że jest firma, z dowolnej branży. Deklarujesz znajomym
        > , że tej firmy nie lubisz, nie jesteś jej klientką, nie masz z nią nic wspólneg
        > o. Firma organizuje na mieście festyn. Idziesz tam, jesz serwowane tam potrawy,
        > chodzisz z firmową chorągiewką. Potem jeszcze paradujesz po mieście w koszulce
        > z logo tej firmy, dostałaś na festynie, robisz im reklamę, no ale przecież nie
        > lubisz tej firmy, nie masz z nią nic wspólnego. Tym właśnie są świetujący Boże
        > Narodzenie ateiści.
        >

        big_grin big_grin big_grin
      • 45rtg Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 15:16
        ultimate.strike napisał:

        > chodzisz z firmową chorągiewką. Potem jeszcze paradujesz po mieście w koszulce
        > z logo tej firmy, dostałaś na festynie, robisz im reklamę, no ale przecież nie
        > lubisz tej firmy, nie masz z nią nic wspólnego. Tym właśnie są świetujący Boże
        > Narodzenie ateiści.
        >
        Bardzo trafne. Ale forumowe wolnomyślicielki za dychę odpiszą, że to Zupełnie Co Innego. Albo udadzą, że w nawale przedświątecznych spraw nie zauważyły posta.
      • igge Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 22:49
        Dobre😀😀😀
        Ale ja ateistka akurat lubię kilkoro i więcej ludzi z tej firmy, nic wspólnego też nie da się nie mieć z tą firmą, wydaje też niezłe książki czasem. Trudno powiedzieć, że nie lubi się CAŁEJ firmy.
      • anorektycznazdzira Re: Zarobiona ateistka przed świętami 24.12.19, 07:42
        Świętowanie poprzez posprzątanie chaty i zrobienie sobie śledzia w galarecie big_grinbig_grin
        Dobre, przyznaję smile
        Nie śledzę i nie rozróżniam nicków, ale wnoszę, że katolik z Ciebie nie lepszy niż z koziej ... trąba, i ja jestem z tym oczywiście ok- ale w razie gdybyś miał zapotrzebowanie na katolicyzm, to odsyłam do jakiegoś ichniego szamana uzupełnić wiedzę, jak katolik świętuje Boże Narodzenie.

        --
        'Ta opowieść mnie znudziła, albowiem nie była o mnie. Kumasz zależność?' by król Julian
        • kosmos_pierzasty Re: Zarobiona ateistka przed świętami 24.12.19, 08:31
          anorektycznazdzira napisała:

          > Świętowanie poprzez posprzątanie chaty i zrobienie sobie śledzia w galarecie big_grin
          > big_grin
          No, no smile Właśnie już dwukrotnie miałam okazję wyjaśniać teściowej, żeby za dużo nie robiła, bo my nie zabierzemy. Raz nawet coś mówiła, że to jedzenie weźmiemy samochodem, a ona się przespaceruje. To ile tego miałoby być, że aż samochód potrzebny, by przewieźć? Na moje tłumaczenie, żeby zrobiła mniej, tyle, ile zjemy w wigilię i nic ponadto, usłyszałam: "No ale jak to tak, przecież to tradycja [żeby nagotować jak dla pułku wojska]". Oczywiście zagorzała katoliczka, świętsza od JPII (bo inni papieże to bezbożnicy wink ), a jakoś nie świta jej, że marnowanie zasobów Ziemi, to niekoniecznie cnota... no cóż.
        • ultimate.strike Re: Zarobiona ateistka przed świętami 25.12.19, 20:58
          Świętowanie poprzez posprzątanie chaty i zrobienie sobie śledzia w galarecie big_grin

          Do tego choinka, opłatek i kolędy. Świeckie, oczywiście. smile

          Nie śledzę i nie rozróżniam nicków, ale wnoszę, że katolik z Ciebie nie lepszy niż z koziej

          Błąd Jaakbyś sledziła to byś wiedziała, że jestem ateistą, z tych tzw. wojujących.

          --
          Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
      • wapaha Re: Zarobiona ateistka przed świętami 24.12.19, 08:03
        Nie do końca tak to się odbywa- bo człowiek nie jest samotną wyspą i nie żyje sam dla siebie. No chyba , że ktoś żyje. Zyjemy w takim a nie innym społeczeństwie w którym jak widać trudno o niezależność, bycie samemu sobie, zbuntowane "nie lubienie" fimy. Mamy rodziców, dziadków, ciotki i wujków, mamy braci i siostry, mamy dzieci i wnuki. Kulturalny empatyczny człowiek nie przerywa więzi z ludzmi "bo nie lubi firmy" ale szanuje ich, chce spędzić z nimi czas który SPRAWIA IM RADOŚĆ, chce dać coś dobrego od siebie- chociażby swoją obecność bez miny Grincha. Chce by dzieci się cieszyły z choinki, ze światełek, z opowieści wigilijnych , z tradycji. Jeżeli firma nie robi mi krzywdy, nie wpływa na mnie negatywnie-dlaczego mam nie docenić tego, co pozytywnego niesie ? Na tym polega dorosłość- by umieć wybrać to, co dla siebie jest najlepsze-i to nie bezmyślnie, w całości w pędzie- ale nawet po kawałku. Tradycja Świąt Bożego Narodzenia jest fajna, przyjemna historia, ogólne uniesienie społeczne i pozytywne patrzenie na świat, do tego kolorowe choinki, iskrzące się lampki, czasem nawet śnieg spadnie. Bardzo to fajne smile Podoba mi się lekkie podejście do świąt BN Amerykanów- u nas jednak jeszcze sporo wody musi upłynąć, żebyśmy jako naród pozbyli się tego nadęcia, powagi i kija w doopie
        • ultimate.strike Re: Zarobiona ateistka przed świętami 25.12.19, 21:08
          Zyjemy w takim a nie innym społeczeństwie w którym jak widać trudno o niezależność, bycie samemu sobie, zbuntowane "nie lubienie" fimy

          Czyli nawet jak nie wierzymy w Boga musimy udawać, że wierzymy.

          Kulturalny empatyczny człowiek nie przerywa więzi z ludzmi "bo nie lubi firmy" ale szanuje ich, chce spędzić z nimi czas który SPRAWIA IM RADOŚĆ


          Udając, że wierzy w to, co oni? To oszustwo, a nie szacunek. Kulturalny, empatyczny czlowiek nie powinien wymagać od innych udawania wiary.

          Chce by dzieci się cieszyły z choinki, ze światełek, z opowieści wigilijnych , z tradycji.

          czyli chcesz, by dzieci placiły w przyszłości podatki na KośKat, by ich dzieci były molestowane przez księży, obowiązywały katolickie zapisy w prawie państwowym w rodzaju zakazu aborcji.

          Jeżeli firma nie robi mi krzywdy, nie wpływa na mnie negatywnie-dlaczego mam nie docenić tego, co pozytywnego niesie ?

          Nieprawdziwe założenie, firma robi Ci krzywdę.

          Tradycja Świąt Bożego Narodzenia jest fajna, przyjemna historia,

          Oparta na kłamstwie.

          --
          Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
      • stasi1 Re: Zarobiona ateistka przed świętami 24.12.19, 08:51
        Istotą prawdziwego Bożego Narodzenia nie jest choinka prezenty czy spotkania rodzinne. To narodziło się później. Istotą BN jest przeżywanie przyjścia na świat Jezusa a czym zapominają nawet polscy katolicy. Najważniejsze to zjeść wypić i choinkę ubrać. Bez tego nie ma świąt
      • serei Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 15:28
        to strasznie fajnie że te wcale nie z wigilią związane dania tak razem nagle się tworzą nie? wink akurat tak padło wink

        --
        "Ja państwu powiem, że ja pracuję cały czas, naprawdę. Ja się cały czas czegoś uczę. Bez przerwy. Ja się uczę w mieszkaniu, ja się uczę w samochodzie, kiedy jadę, ja się uczę w samolocie, kiedy lecę. Ja się cały czas czegoś uczę. Jak się nie uczę tego, co mam powiedzieć, to się uczę tego, co będę chciał kiedyś powiedzieć i wydaje mi się, że warto. Więc w związku z tym czytam jakąś książkę. Jeżeli nie, to siedzę i uczę się języka, nowe słówka. Cały czas się czegoś uczę. Bo uważam, że to jest jedyna droga do tego, żeby cały czas trzymać się na wysokim „C”- wypowiedź Prezydenta Andrzeja Dudy
    • aerra Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 15:09
      A jakie sałatki są tradycyjnie wigilijne?
      (W moim rodzinnym domu sałatek się w WBN nie jadło, więc nie wiem)

      Ale sprzątać też sprzątam - wręcz generalne porządki robię. Na cały tydzień mam przewidziane (znaczy muszę skończyć przed sobotą, bo w sobotę mamy gości - porządki nie ze względu na gości, ale jak już będą, to dobrze byłoby jakby się dało przejść do łazienki bez wygibasów i na czymś usiąść, więc musze skończyć wink ).

      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>
    • kanga_roo Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 15:15
      ja bym radziła popatrzeć na swoje sałatki i zająć się swoim sprzątaniem, a nie mówić innym, co i jak mają robić/świętować. nic mnie tak nie irytuje jak pańcie, które się interesują nie swoimi sprawami, z reguły zresztą z powodu baaardzo ciasnych horyzontów.
      • 45rtg Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 15:17
        kanga_roo napisała:

        > ja bym radziła popatrzeć na swoje sałatki i zająć się swoim sprzątaniem, a nie
        > mówić innym, co i jak mają robić/świętować. nic mnie tak nie irytuje jak pańcie
        > , które się interesują nie swoimi sprawami, z reguły zresztą z powodu baaardzo
        > ciasnych horyzontów.

        Przecież właśnie o takich jest wątek smile
    • makurokurosek Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 15:16
      Jesteś niewierząca, obchodzę święta na takiej samej zasadzie jak zamiast komunii robimy majówkę. Ot, dla nas to miły czas spędzony w rodzinnym gronie. Zawsze lubiłam święta, wyczekiwanie na pierwszą gwiazdkę, słodycze których w naszym domu nie było zbyt wiele. Nie widzę powodu bym teraz miała ich nie obchodzić, nie jako kultu narodzin Chrystusa, ale jako po prostu świąt rodzinnych. Zarówno teraz jak i kiedyś jest to dla mnie czas rodzinny, gdzie nikt z nas nie musi śpieszyć się do pracy, kiedy mamy naprawdę czas pobyć razem.
      • serei Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 15:31
        a czy ja im bronię? przecież powszechnie wiadomo, że ateizm najlepiej okazuje się pomiędzy choinką a sałatką ze śledziami nie? ja nic nikomu nie bronię ja je bardzo mocno wspieram! aby te nie obchodzone swięta dały im siłę na cały rok spędzone w niewierze!

        --
        "Ja państwu powiem, że ja pracuję cały czas, naprawdę. Ja się cały czas czegoś uczę. Bez przerwy. Ja się uczę w mieszkaniu, ja się uczę w samochodzie, kiedy jadę, ja się uczę w samolocie, kiedy lecę. Ja się cały czas czegoś uczę. Jak się nie uczę tego, co mam powiedzieć, to się uczę tego, co będę chciał kiedyś powiedzieć i wydaje mi się, że warto. Więc w związku z tym czytam jakąś książkę. Jeżeli nie, to siedzę i uczę się języka, nowe słówka. Cały czas się czegoś uczę. Bo uważam, że to jest jedyna droga do tego, żeby cały czas trzymać się na wysokim „C”- wypowiedź Prezydenta Andrzeja Dudy
        • kropkacom Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 16:13
          Polska to jednak taki śmieszny kraj. Ateista to nadal szok. Bez urazy.

          Tu nie słyszałam aby kogoś szykowało, że ludzie przygotowują się do trzech dni wolnych i kupują prezenty, które nosi Jezusek. Nawet nie jakiś tam Mikołaj. big_grin A kogo jak kogo ale Czechów o specjalną wiarę trudno posądzać. Właściwie co roku muszę komuś z PL tłumaczyć, że w CR obchodzi się święta BN. Wnioski wyciągnij sobie sama.

          --
          Nie płaczę, bo muszę, ale dlatego, że mogę...
          • igge Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 23:04
            E tam szok.
            Najszybciej laicyzujący się kraj w Europie jesteśmy. Niedługo katolicy to będzie rzadkość, a dziecko moje będzie opowiadać wnukom dziwną dla nich historię jak to było jedyne, które nie poszło do pierwszej komunii w klasie i w szatni koledzy przez to ją dręczyli.
            Nawet wśród bardzo twardogłowych katolików( nacjonalizm, homofobia, antysemityzm, różaniec codziennie, telewizja trwam, radio maryja okazjonalnie) następuje, a raczej dawno nastąpiła już pełna akceptacja dla ateistów. Serio. W Polszcze.
        • cosmetic.wipes Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 18:09
          serei napisała:

          > a czy ja im bronię? przecież powszechnie wiadomo, że ateizm najlepiej okazuje s
          > ię pomiędzy choinką a sałatką ze śledziami nie?

          Ja będę jutro okazywać ateizm między fikusem a piersiami z kaczki (jeszcze raz dzięki dziewczęta za przepis). A to wszystko przy brudnych oknach.

          Czy czujesz się zawiedziona?
          --
          niepokalaność przebiśniegów jest faktem
          natura brzydzi się dogmatem jak nikt
    • serei Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 15:29
      jak ja kocham święta i pokaz choinek na fb "nie obchodzę świąt, ale drzewko mnie urzeka to ubrałam" big_grin

      --
      "Ja państwu powiem, że ja pracuję cały czas, naprawdę. Ja się cały czas czegoś uczę. Bez przerwy. Ja się uczę w mieszkaniu, ja się uczę w samochodzie, kiedy jadę, ja się uczę w samolocie, kiedy lecę. Ja się cały czas czegoś uczę. Jak się nie uczę tego, co mam powiedzieć, to się uczę tego, co będę chciał kiedyś powiedzieć i wydaje mi się, że warto. Więc w związku z tym czytam jakąś książkę. Jeżeli nie, to siedzę i uczę się języka, nowe słówka. Cały czas się czegoś uczę. Bo uważam, że to jest jedyna droga do tego, żeby cały czas trzymać się na wysokim „C”- wypowiedź Prezydenta Andrzeja Dudy
      • morekac Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 16:19
        A jakim symbolem religijnym jest choinka?

        --
        -------------------------------------------------------------
        "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
        • aerra Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 18:02
          No jak to? Choinka jest uważana za symbol życia i odradzania się, trwania i płodności.
          Głównie to pogańskie, ale w zasadzie to do prawie każdej religii da się przypasować.
          A jak założysz jej na czubek durszlak to nawet i Latający Potwór Spaghetti się nie obrazi (wierzący zresztą twierdzą, że on się nie obraża o byleco).

          --
          super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
          <*>
      • maslova Re: Zarobiona ateistka przed świętami 24.12.19, 08:02
        serei napisała:

        > jak ja kocham święta i pokaz choinek na fb "nie obchodzę świąt, ale drzewko mni
        > e urzeka to ubrałam" big_grin
        >

        Aha, czyli wg ciebie choinki i ozdoby świąteczne w sklepach są wystawiane z powodów religijnych? Nie ma to absolutnie nic wspólnego z chęcią jak największej sprzedaży i zysku?
    • chococaffe Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 15:35
      A tak poważnie...(chyba wink ) Jeżeli jakaś instytucja miała tak potężny wpływ na kulturę, w tym społeczną, przez tysiąclecia, trudno, żeby całkowicie zniknęła z życia nawet jeżeli ktoś się nie identyfikuje z instytucją jako taką. Jej elementy są w kulturze codziennej, sztuce, kulturze i nie każda wycieczka do Aten jest różnoważna z wiarą w Zeusa.
    • ichi51e Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 15:51
      Ja tam ateistycznie spedzam i jestem zarobiona. Prezenty trzeba kupic bo dzieci w swietego Mikolaja wierza. Przy okazji lekarzy zalatwiam, dziecko ma wolne to do fryzjera zagonilam, znajomi chce sie spotkac rodzina rowniez. Czasu nie mialam jeszcze dzisiaj zjesc.

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • wapaha Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 15:55
      Myślałam podobnie- gdzie Ci ludzie- bo po raz pierwszy od dawna przez godzinę biegu spotkałam tylko 3 biegaczy-w tym pierwszego to dopiero po dobrych 40 minutach. To samo było rok temu ( poszłam biegać ok godz 11 w Wigilię )
    • kropkacom Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 16:01
      Ja się absolutnie nie zacharowywuje z okazji tych świąt. Ba, nawet pracuję w święta i nikt się nade mną nie lituje. W końcu nie pracuję w handlu. big_grin No i właśnie, sklepy zamknięte przez trzy dni więc trzeba zrobić chociaż jakieś zaopatrzenie. Przyznaję odwykłam przyzwyczajona do dobrego. Tak, dobrego. Dzieciaki mają około dwa tygodnie wolnego. Tyle.

      --
      Nie płaczę, bo muszę, ale dlatego, że mogę...
    • morekac Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 16:01
      No wiesz, można i nie obchodzić tego jakoś nadmiernie religijnie, ale święta to przede wszystkim spotkania z rodziną, prezenty (miłe bez względu na religię czy ateizm) i wyżerka. A jeśli zaprasza się do siebie krewnych i powinowatych, to wypada trochę chałupę ogarnąć.

      --
      -------------------------------------------------------------
      "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
    • czekoladazkremem Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 16:02
      Ja nie obchodzę. Mam spokój, czas na kawę, wino i maseczkę, gry i siłownię z synem, książki, filmy. Na "święta" nie robię nic poza zwykłymi, codziennymi obowiązkami typu obiad, kolacja itp. Jutro nastawię ze dwa prania, wykąpię psa, zrobię sobie wosk. I tyle.
    • szeera Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 16:15
      To wszystko przez niedobór chińskich restauracji otwartych w Boże Narodzenie. Jakby takie były to biedni ateiści nie musieliby się tak męczyć.

      A na serio, to jakby ktoś nie zauważył, to BN oznacza 2 tygodnie wolnego dla dzieci szkolnych i studentów i dni wolne w czasie których prawie nikt nie pracuje. Jeśli kogoś dziwi, że ludzie wykorzystują ten czas na spotkania z rodziną, przyjaciółmi i pielęgnowanie jakiś wspólnych tradycji niezależnie od wyznania, to znaczy że mało rozumie z otaczającego go świata.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Zarobiona ateistka przed świętami 23.12.19, 23:36
        Taaaaa...
        Jak są ferie i wakacje to też pierwsze o czym myśli człowiek to o wyjeździe do rodziny na kolację.
        Mi to nie przeszkadza, zawsze miło się u kogoś najeść i rozgościć, nawet można się opłatkiem przełamać "dla babci,", żeby jej przykro nie było i kolędę zaśpiewać "w końcu to tylko piosenka".
        Do kościoła oczywiście - NIE - bo przecież jestem ateistą ;P
        Też nie chodzę ;P

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka