Dodaj do ulubionych

Ze żłobkami i przedszkolami się udało

27.12.19, 08:18
cd. w nawiązaniu do eksponowanego przez media motywu "oddawania demencyjnych lub leżących staruszków na święta do szpitali".

IMO te kuriozalne kampanie <patrz Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie> mają na celu wyłącznie utrwalenie przekonania, że opieka nad starymi, niepełnosprawnymi często fizycznie i umysłowo rodzicami i dziadkami to zadanie rodziny, a nie temat dla usług publicznych.
W latach 90-tych politycy, media, bezrobotne kobiety, Kościół etc. prezentowały takie podejście do żłobków, ochoczo likwidowanych przez gminy. Teraz, od ładnych paru lat, żłobki pojawiają się w każdej kampanii wyborczej, dostępność przedszkoli to temat nr 1 w większych miastach, są programy dofinansowania tworzenia ww., dopłaty do prywatnych etc. Krótko mówiąc, zwłaszcza żłobki wyszły z niszy "ostatecznośc i porzucenie bombelka, żeby kobieta mogła pracować" i są postrzegane jako normalna usługa publiczna, która powinna być powszechnie dostępna. Tu pozytywnym punktem odniesienia są kraje skandynawskie i np. Francja.
Jakoś przy żłobkach i przedszkolach kobiety udoporniły się na dziamgot kościelno-rodzinny i wymusiły na władzach na każdym poziomie ruszenie tematu zapewnienia przez państwo/gminy opieki nad małymi dziećmi (tak, żłobków wciąż jest b. mało, ale zasadność ich tworzenia nie jest kwestionowana).
Pytanie czy w tym państwie z paździerza nastąpi podobna zmiana społeczno-obyczajowa w zakresie opieki nad starymi i niesamodzielnymi ludźmi, czy skończy się na łzawych reportażykach i pouczeniach prawników z fundacyjek, że ubezwłasnowolnienie to zuo.
Obserwuj wątek
        • milka_milka Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 08:45
          I celowo wywołują poczucie winy i piętnują tych, którzy organizują to inaczej.

          --
          Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
          • ritual2019 Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 09:55
            kandyzowana3x napisała:

            > W UK w znacznym stopniu jest odpłatna jeśli starsza osoba posiada jakikolwiek m
            > ajątek, tylko dla ludzi którzy dosłownie nie mają nic istnieje szansa dostania
            > się do domu opieki za darmo.
            > W Polsce chyba też istnieją płatne domy opieki.

            Przede wszystkim sa doplaty, councils doplacaja do domow opieki. Istnieje tez forma independent living w roznych opcjach. W UK niewiele rodzin opiekuje sie samodzielnie osobami starymi i chorymi. Potrzeby wciaz rosna bo ludzie zyja coraz dluzej ale zdecydowanie jest to usluga publiczna dofinansowana ze srodkow publicznych a nie obowiazek rodzin jak w Polsce
            • kandyzowana3x Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 13:21
              Wiekszosc rodziców moich znajomych sprzedawała swoje domy na starość i przenosiła się do dużo mniejszych lub wynajmowanych mieszkań emeryckich właśnie po to by zapewnić sobie fundusze na opiekę na starość. Na równi jak nie istnieje opieka na starość w niewielkim stopniu dzieci mogą liczyć na spadek nieruchomości po rodzicach. W Polsce chyba jednak sprzedaż mieszkań by zapewnić fundusze na opiekę należy do rzadkości, częściej spotykam się z dożywociem czyli opieka rodziny za spadek.
              • ritual2019 Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 13:45
                W Polsce sytuacja jest chora, bo rodziny szarpia sie o ten spadek wlasnie, ktory zreszta zazwyczaj nie jest duzy, czeste sytuacje to wieloletnie pieklo jednej rodziny opiekujacej sie czlonkami rodziny. Opieka zreszta nieprofesjonalna za to wyczerpujaca fizycznie i psychicznie. Czesto ten spadek to jakies mieszkanko albo dom do remontu a czesto nawet tego nie ma a rodzina musi jeszcze dokladac po opieka spoleczna sie wypina. Co jest zlego w sprzedazy dobytku w tym domu na starosc i przeniesieniu sie do mniejszego czesto wygodniejszego lokum oraz srodkach na opieke? To normalna kolej rzeczy. Opieka kosztuje I dobrze jesli seniorow stac, jesli nie stac to pomoc tez jest. Mam znajomych ktorych bliscy latami przebywali w domu opieki bo np mieli (maja demencje) I nikt a nich osobiscie sie nimi nie opiekuje ani do tego nie doplaca.
                • kandyzowana3x Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 14:01
                  Nic zupełnie złego nie ma w spieniężeniu mieszkania i opłaceniu za to opieki. Imo to jeden z lepszych modeli. Zwracam tylko uwagę, że ta mityczna bezpłatna opieka na zachodzie wcale nie jest taka do końca bezpłatna i nie da się mieć ciastko i zjeść ciastko. A opcja sprzedania mieszkania czy domu by opłacić opiekę wciąż wielu w głowie się nie mieści.
                  • triss_merigold6 Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 14:05
                    Weź pod uwagę, że w Polsce jest mnóstwo starych ludzi, których mieszkania lub domy są niesprzedawalne, stare, w fatalnych miejscach, do całkowitego remontu. Poza tym, jeśli niepubliczny dom opieki zrezygnuje z takiego klienta - ze względu na postępującą demencję, całkowitą niesprawność, zaburzenia psychiczne etc. - to po sprzedaży mieszkania kompletnie nie ma gdzie wracać.
                    • kandyzowana3x Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 14:25
                      I jeśli pójdzie to w stronę zachodu to tylko takim osobom państwo zapewni opiekę, ci co będą mieli jakikolwiek majątek będą tą samą opiekę opłacać z jego wyprzedaży.
                      To co mi się w UK podobało to "retirement estates" bardzo popularne mieszkania dla ludzi powyżej pewnego wieku dostosowane do osób starszych. Z usługami sprzątania, opiekunek, gabinetem lekarskim na parterze, alarmami do wzywania pomocy w każdym pokoju itd. Bardzo popularne w UK. W moim rodzinnym mieście wybudowano podobny blok, z tego co wiem nie cieszył się, aż taką popularnością aby był opłacalny dla inwestora
                      • 3-mamuska Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 18:02
                        kandyzowana3x napisała:

                        > I jeśli pójdzie to w stronę zachodu to tylko takim osobom państwo zapewni opiek
                        > ę, ci co będą mieli jakikolwiek majątek będą tą samą opiekę opłacać z jego wypr
                        > zedaży.
                        > To co mi się w UK podobało to "retirement estates" bardzo popularne mieszkania
                        > dla ludzi powyżej pewnego wieku dostosowane do osób starszych. Z usługami sprz
                        > ątania, opiekunek, gabinetem lekarskim na parterze, alarmami do wzywania pomocy
                        > w każdym pokoju itd. Bardzo popularne w UK. W moim rodzinnym mieście wybudowan
                        > o podobny blok, z tego co wiem nie cieszył się, aż taką popularnością aby był o
                        > płacalny dla inwestora


                        Tyle ze płaca czynsz i znam pana który sprzedał swój dom ,żeby mieć z czego płacić na mieszkanie w takim miejscu.
                        W UK tez nie jest tak ze jak samotna starsza osoba ma majątek to dostanie opiekę za darmo.
                        Teraz jest dużo cięć.

                        Wiele osób opiekuje się starszymi osobami samodzielnie przy wsparciu ostrodka zdrowia.
                        Wizyty domowe, repety na leki pieluchy.
                        SS worker przychodzi i spisuje raport co rodzina potrzebuje.


                        --
                        -----------------
                        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                    • budyniowatowe Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 14:27
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Weź pod uwagę, że w Polsce jest mnóstwo starych ludzi, których mieszkania lub d
                      > omy są niesprzedawalne, stare, w fatalnych miejscach, do całkowitego remontu. P
                      > oza tym, jeśli niepubliczny dom opieki zrezygnuje z takiego klienta - ze względ
                      > u na postępującą demencję, całkowitą niesprawność, zaburzenia psychiczne etc. -
                      > to po sprzedaży mieszkania kompletnie nie ma gdzie wracać.

                      Triss, wez pod uwage, ze gdzies tam na zachod od Polski tez jest mnostwo ludzie niezamoznych, nieposiadajacych domow czy mieszkan na sprzedaz. I ta czesc spoleczenstwa wegetuje sobie biednie na starosc opuszcona przez panstwo i rodzine. Nie ma bezplatnych domow opieki, za wszystko trzeba placic sporo $$$, a zainteresowanego i rodziny nie stac na to. I tez istnieje zjawisko oddamy babcie do szpitala na swieta.
                  • lauren6 Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 14:07
                    Po prostu niektórym nie mieści się w głowie prosty fakt, że sprzedanie rudery po staruszku często pokrywa koszty opieki na niewielki odcinek czasu. I co potem gdy pieniądze się skończą? Państwowy system opieki praktycznie nie jest dostępny dla ludzi z ulicy, a koszty prywatnej opieki przerastają możliwości finansowe większości rodzin.
                  • ritual2019 Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 14:20
                    kandyzowana3x napisała:

                    Zwracam tylko uwagę, że ta mityczna bezpłatna opieka na zachodzie wcale nie jest taka do końca bezpłatna i nie da się mieć cias
                    > tko i zjeść ciastko.


                    Nikt nie twierdzi ze opieka na zachodzie jest bezplatna. Skad ty to wzielas? W watku mowa o opiece jako usludze spolecznej czego w Polsce praktycznie nie ma. Na tym mitycznym zachodzie nic nie jest za darmo tak jak i w Polsce, za wszystko sie placi, problem w tym ze w Polsce nie ma doplat do opieki nad seniorami a jesli sa to w formie szczatkowej.


                    A opcja sprzedania mieszkania czy domu by opłacić opiekę w
                    > ciąż wielu w głowie się nie mieści.

                    Nie miesci sie niestety bo jedyny znany model to opieka innego czlonka rodziny w zamian za spadek (a czesto nawet nie) co wynika z wiekowej tradycji i jest zakodowane gleboko w mentalnosci. To swoisty obowiazek poprostu. To jak wielu uwaza ze zlobek to zlo i ostatecznosc. To sie zmienia bardzo powoli. Pewnie potrzeba pokolen.
    • milka_milka Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 08:44
      Mylisz się nieco, ponieważ żłobek w przeciwieństwie do przedszkola wcale nie jest i nie powinien być traktowany jako norma, a jedynie jako ostateczność, o tyle rzeczywiście wsparcie instytucjonalne w kwestii opieki nad seniorami powinno być czym normalnym i powszechnym bez stygmatyzowania ludzi, którzy z niego korzystają.

      --
      Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
      • anorektycznazdzira Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 08:52
        Bez przesady. Do żłobków chodzą dzieci do 3 lat, nie widzę nic ostatecznego w oddaniu pod opiekę dziecka mającego np. 2,5 roku, zwłaszcza w kontekście, w jakim to powinno być rozważane: matka potrzebuje pracować, bo macierzyński (w naszym kraju i tak długi i szczodry) dawno się skończył.


        --
        'Na słońcu jest rzeczywiście znacznie mniej cienia, wiesz?' by król Julian
        • milka_milka Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 08:57
          To Twoje zdanie, ja mam inne. Uważam, że mniej więcej do trzeciego roku życia dzieci nie są gotowe na opiekę instytucjonalną. Ale nie o tym wątek. W kwestii opieki nad seniorami w 100% zgadzam się z Triss.

          --
          Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
          • attiya Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 10:10
            no na szczęście nie każdy ma tak płytkie i ograniczone myślenie jak ty no ale ofkors możesz, mooożesz mieć inne zdanie

            --
            Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą
            Dr Anita Kucharska-Dziedzic, Stowarzyszenie BABA
          • lauren6 Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 10:54
            > Uważam, że mniej więcej do trzeciego roku życia dzieci nie są gotowe na opiekę instytucjonalną.

            Ale to jest tylko i wyłącznie twoja skrzywiona opinia.

            Poza pewnymi wyjątkami zdrowotnymi dzieci jak najbardziej mogą chodzić do żłobka. W żadnym stopniu nie zakłóca to ich rozwoju.

            Wywoływanie poczucia winy u młodych matek to podłość.
            • milka_milka Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 11:35
              To nie jest tylko moja opinia, a rodzice decydując się na dziecko powinni mieć świadomość, że do pewnego wieku dziecko powinno być zaopiekowane w określony sposób. Czasem nie ma innego wyjścia i trudno, ale żadne zaklinanie rzeczywistości nie zmieni faktu, że małe dziecko nie powinno być w żłobku.

              --
              Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
              • triss_merigold6 Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 11:51
                rodzice decydując się na dziecko powinni mieć świadomość, że do pewnego wieku dziecko powinno być zaopiekowane w określony sposób

                i dlatego dzietność w Polsce jest wujowa

                Przypominam, że luksus urlopu wychowawczego jest niepłatny, a i tak dostępny tylko dla etatowców na umowach o pracę na czas nieokreślony.
                  • szarsz Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 13:43
                    Oczywiście, że nic się nie stanie. Wpedzanie rodziców w poczucie winy wciąż wychodzi fantastycznie. I ja też z pierwszym dzieckiem cudowalam, babcia, opiekunki, dramat był. Drugie poszło do żłobka i wszyscy odetchnęlismy. Dużo spokojniej, dużo lepiej zaopiekowane, lepiej rozwijajace się społecznie.

                    Nie dajcie sobie wmówić, że żłobek to zło.
                  • milka_milka Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 12:49
                    Myśl tak dalej, proszę bardzo, rzeczywiście laba, nie ma co.

                    --
                    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                    • lauren6 Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 12:59
                      Jesli nie masz chorowitego dziecka, autystycznego, wymagającego rehabilitacji to upilnowanie grzebiącego w piaskownicy 2 latka to nie jest wielka filozofia, wymagająca bóg wie jakich umiejętności czy sprawności fizycznej.

                      W przeciwieństwie do Ciebie jestem w tym wieku, że bywam na placach zabaw i obserwuję bawiące się dzieci oraz ich opiekunów. Nie widzę tych zarobionych po pachy kobiet, które stoją nad dziubdziusiem, non stop go pilnują i animują mu wolny czas. Jest za to dużo kobiet siedzących z nosem w komórce, czytniku e-booków lub plotkujących z innymi mamami.

                      Faktycznie, ciężka praca.
                      • grrrrru Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 13:09
                        I bardzo dobrze, przecież to niezdrowe cały czas dziecku animować czas. A zmęczenie zwykle wynika z tego co w domu a nie na placu zabaw. Dzieci są różne, niektóre mają taki temperament że jest z nimi łatwo, są samodzielne szybko, a inne nie. Poza tym ludzi różne rzeczy męczą i różna mają odporność. To że mnie to nie męczy to nie znaczy, że muszę negować zmęczenie innych w tej sytuacji
                        • lauren6 Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 13:24
                          To co powiesz o matkach, które najpierw wyrabiają etat w pracy, a potem robią w domu przy dzieciach dokładnie te same czynności co matki niepracujące?

                          Na urlopie wychowawczym po prostu żyje się łatwiej. Nie dorabiajmy jednak do tego ideologii, że dziecku w żłobku dzieje się krzywda, więc matką musi się poświęcić i kiblować dodatkowe 3 lata w domu. Nie musi, ma alternatywę. Zrobi jak jej wygodniej.
                      • aguar Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 13:09
                        No dobra, ale dlaczego kobieta musi mieć ciężko? Dlaczego spacerki z dzieckiem nie mogą jej sprawiać przyjemności? Przecież dla dziecka to jest optymalne, że nie jest non stop animowane, może się pobawić z innymi dzieckiem, a z drugiej strony ma mamę w zasięgu wzroku. Ja wręcz uważam, że przede wszystkim dla tych kobiet jest macierzyństwo, które dobrze się czują w takiej sytuacji.
                      • milka_milka Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 13:19
                        Mało o mnie wiesz. To po pierwsze. Po drugie pozostanę jednak przy swoim i nadal będę twierdzić, że żłobek nie jest najlepszym rozwiązaniem dla malucha.

                        --
                        Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                        • ritual2019 Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 15:02
                          milka_milka napisała:

                          > Mało o mnie wiesz. To po pierwsze. Po drugie pozostanę jednak przy swoim i nada
                          > l będę twierdzić, że żłobek nie jest najlepszym rozwiązaniem dla malucha.
                          >

                          Masz prawo do swojej opinii, do zlobka nie musisz posylac. Inni maja prawo do swojej.
                          Moje dzieci byly w zlobku od 10 m-ca zycia i to byl bardzo dobry wybor. Nawet gdybym nie pracowala to poslalabym dzieci na pare godzin dziennie do zlobka.
                    • morekac Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 13:12
                      milka_milka napisała:

                      > Myśl tak dalej, proszę bardzo, rzeczywiście laba, nie ma co.
                      >

                      Taka sama, jak oddawanie dziecka do żłobka, bo chce się żyć jak be dziecka, nie?



                      --
                      -------------------------------------------------------------
                      "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
                  • maslova Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 14:12
                    > To takie dorabianie ideologii przez leniuchy, którym zachciało się 3 letniej laby na utrzymaniu męża.

                    A po co od razu skrajności?
                    Ja jestem, dzieckiem żłobkowym, nie zauważyłam, aby odbiło się to negatywnie na moim życiu czy relacjach z rodzicami. Dodatkowo znam obecnie branżę żłobkową i wiem, że dzieciom nie tylko nie dzieje się tam krzywda, ale wręcz przeciwnie - wiele z nich uwielbia chodzić do żłobka, a tamtejsza opieka jest na bardzo wysokim poziomie.

                    Jednocześnie z braku innych możliwości przebywałam z dwójką własnych dzieci na urlopie wychowawczym i nie, nie był to dla mnie czas lenistwa, wręcz przeciwnie - poświęcałam całą energię i czas na zajmowanie się dziećmi, aktywnym (nie biernym) spędzaniem z nimi czasu. Z własnego wyboru przez trzy lata praktycznie nie dawałam sobie wytchnienia od aktywnego matkowania, w tygodniu gotowałam, sprzątałam i prasowałam tylko wtedy, gdy dzieci spały. Nie oglądałam telewizji śniadaniowych, a TV włączałam dopiero wieczorem. Odpoczywałam nieco w weekendy, gdy częściowo obowiązkami mogłam się podzielić z mężem. Był to dla mnie bardzo pracowity czas, wcale nie mniej, niż gdy wróciłam do pracy zawodowej.
              • cruella_demon Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 18:49
                milka_milka napisała:

                > To nie jest tylko moja opinia, a rodzice decydując się na dziecko powinni mieć
                > świadomość, że do pewnego wieku dziecko powinno być zaopiekowane w określony sp
                > osób. Czasem nie ma innego wyjścia i trudno, ale żadne zaklinanie rzeczywistośc
                > i nie zmieni faktu, że małe dziecko nie powinno być w żłobku.
                >

                A ja nie chciałam opiekunki, nie ufam na tyle obcej osobie żeby bez żadnego nadzoru zostawic jej dziecko na kilka godzin, nie chciałam też żeby nawiązywał więź z obcą osobą, starszego oddałam do żłobka na próbę, z myślą że jak będzie płakał to go zabieram, odnalazł się doskonale, w przedszkolu odnalazł się dużo lepiej niż dzieci bezzżłobkowe, byłam tak zadowolona, że teraz powoli przyzwyczaja się młodszy. Opieka doskonała, 3 panie na małą grupę, syn jest pogodny, w ogóle nie płacze. A z dziećmi mam bardzo silną więź. Dzieci są różne. Jest w grupie syna chłopczyk, który wyje w kącie cały dzień i tego jako matka faktycznie bym zabrała, pytanie tylko czy z opiekunką też by nie wył, bo wyje konkretnie za mamą.
            • alicia033 Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 17:55
              triss_merigold6 napisała:

              > a w większych miastach są bony żłobkowe tj. dofinansowanie do małych niepublicznych żłobków.

              było dofinansowanie.
              Piss-nierząd obciął w budżecie 2020 program Maluch+ o 50 milionów złotych i wiele miast ogłosiło rezygnację z dofinansowywania miejsc w prywatnych żłobkach.



              --
              "Do wierzących, jazda samochodem"
              "Zawsze jak wsiadam do samochodu odmawiam krotka modlitwe.Wiem,ze nie raz zawierzenie uratowalo mi/nam zycie.Jak kiedys jadac na slasku, ruszajac na zielonym, kierowca z lewej z ogromna predkoscia wjechal na czerwonym i smignal nam przed maska.[...] I wiele innych pomniejszych." (ortografia oryginalna by mama.nygusa)
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 09:00
        Nie każdy ma babcie która ogarnie dziecko w wieku 1-2,5 lat.
        Ja bym się bała zatrudniać opiekunkę dużo lepszą opcją jest dla mnie żłobek państwowy.
        A żeby mieć miejsce w takowym to należy oddać dziecko wcześniej niz w 2 roku życia.
        U nas w grupach do roku są miejsca i koleżanka specjalnie oddala swojego 10 miesięcznego syna i wróciła do pracy wcześniej żeby miał miejsce zaklepane.
        • ritual2019 Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 10:05
          I znowu babcia. Kobiety maja sie zajmowac starymi czlonkami rodziny i malymi dziecmi. Zlobek jest opcja jak kazda inna, ktos wybierze zostanie w domu i zajmowanie sie dziecmi, ktos inny opiekunke, a ktos inny zlobek. Rzecz w tym zeby kobiety ktore chca mogly pracowac, problemem jest jednak nie tylko brak zlobkow ale tez nieelestyczny rynek pracy.
        • turzyca Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 10:35
          >Nie każdy ma babcie która ogarnie dziecko w wieku 1-2,5 lat.

          Ja mam przyjaciółkę, która "ma szczęście i matkę chętną do zajmowania się wnukami," korzystały z tego systemu wsparcia do legalnego zatrudniania niań. Idealne rozwiązanie, niby.
          Tylko te jej dzieciaki są z całej naszej całkiem sporej grupy najgorzej wychowane w sensie umiejętności kooperacji, negocjacji, ale też posłuchu, bo są chowane w najlepszym stylu lat 70-tych i 80-tych no i do tego praktycznie samotnie, bo babcia na zajęcia dziecięce nie biega. Jak poszły do przedszkola (później, bo szkoda malucha), to były ustawiczne problemy, bo dziecko nie umie i nie chce współpracować.
          I co ciekawe ona też przejęła ten autorytarny model wychowania, bez np próby wczucia się w emocje dziecka, zupełnie nie wypracowała własnego stylu wychowawczego.

          --
          Świruska od Krzyżaków.
          • lily_evans11 Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 12:33
            Znowu zależy od babci. BTW mnie wychowywane na współpracujące go i bardzo sympatycznego, kulturalnego człowieka. Odmowy współpracy i zdrowej asertywności, a jeśli trzeba to i chamstwa, musiałam nauczyć się sama w bólach. Nasze społeczeństwo osobę chętna do dawania czegoś z siebie i współpracy po prostu zeżre i wykorzysta.

            --
            Zginę, jeśli się obejrzę
        • milka_milka Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 11:36
          Jak to jakiś sposób na zagłuszanie dysonansu. Można i tak.

          --
          Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                  • alicia033 Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 27.12.19, 18:52
                    wrazliwa_lelija napisała:

                    > Może ja odpowiem - liczba i częstotliwość chorób wieku dziecięcego jest porażaj
                    > ąco duża w grupie dzieci "żłobkowych". Mam porównanie bo tak się złożyło, że wś
                    > ród bliskich znajomych/rodziny sypnęło dziećmi i na bieżąco wiem, które choruje
                    > i kiedy.


                    a świstak siedzi i zawija w papierki, gazeciarz.




                    --
                    z wątku "Kto z was emigruje gdy pis wygra?"
                    volta2: "mam nadzieję , że mój mąż. Dlatego z całą premedytacją będę głosowała na pis, i nawet wszystkich dookoła namawiam, bo strasznie potrzebuję wybyć na paroletni kontrakt jako osoba towarzysząca".
                  • ivanova Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 28.12.19, 12:43
                    Mowisz? Moja córka w zlobku zaliczyla jedno zapalenie oskrzeli i ospe ( od brata z przedszkola). Chodzila dwa lata. Katar dla mnie choroba nie jest. Nigdy zadnego zapalenia ucha nie bylo.
                    Syn chorowal pierwszy mc w zlobku. Potem tylko bostonka i grypa. Tez chodxil dwa lata. W przedszkolu przez 1,5 roku opuscil 10 dni z powodu choroby ( szkarlatyna i zapalenie spojowek). Takze reguły nie ma. Masz w otoczeniu dzieci ze słabszą odpornością.
                  • berdebul Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 28.12.19, 10:34
                    Mówisz? Wszystkie znane mi dzieci żłobkowe już są po operacji wycięcia migdałków, lub przygotowywane do powtórnego wycięcia. Plus X zapaleń ucha od tych niegroźnych katarów, a przez to gorszy słuch i mowa. Były tez takie fajne choroby, jak bostonka i rsv, o Rota nie wspominając. Same plusy żłobka i przebywania w grupie. big_grin
                    • alicia033 Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 28.12.19, 10:48
                      a z czwórki moich żłobkowych dzieci (najstarsze już pełnoletnie) żadno nie miało wycinanych migdałków, żadnego zapalenia ucha, bostonek ani nawet rota. Jedno, to właśnie najstarsze, miało raz w życiu antybiotyk, przy okazji anginy, (nie)stety - zanim poszło do żłobka. Owszem, jakieś przeziębienie, do kórego nic, poza paracetalmolem, nie było potrzebne ze dwa razy na sezon jesienno-zimowy się trafiły ale nic więcej.
                      Znam za to sporo dużo więcej chorujących dzieci, które nigdy o żłobek ani przedszkole nie zahaczyły.

                      --
                      z wątku "Kto z was emigruje gdy pis wygra?"
                      volta2: "mam nadzieję , że mój mąż. Dlatego z całą premedytacją będę głosowała na pis, i nawet wszystkich dookoła namawiam, bo strasznie potrzebuję wybyć na paroletni kontrakt jako osoba towarzysząca".
                    • vodyanoi Re: Ze żłobkami i przedszkolami się udało 28.12.19, 11:35
                      Hahaha big_grin
                      Bostonka, niesamowite! Toż to nawet lekarza nie wymaga. Swoją drogą, jak panowała epidemia bostonki kilka lat temu, to chorowały na nią również dzieci w szkołach oraz dorośli z obniżoną odpornością.

                      I akurat dzieci żłobkowe mają to do siebie, w porównianiu z dziećmi nieżłobkowymi, że w większości (nie rozszerzam tego na wszystkie dzieci, żeby nie było) w przedszkolu już chorują bardzo mało. A w szkole - prawie w ogóle. W żłobku faktycznie - chorowały mi sporo. Jedno i drugie. I rota miały, i gorączki, i różne zakaźne. I glut do pasa przez dwa lata u jednego. A potem jak ręką odjął - zero chorób lub jakieś jednodniowe.

                      W klasie u mojego syna najbardziej choruje dziewczynka, która swoją edukację zaczęła dopiero od zerówki. Po prostu - dziecko musi (w większości przypadków) nabrać odporności. Z mojego doświadczenia dużo lepiej, jak nabierze tej odporności wcześniej, bo potem nie płacze, że omija je wyjście do teatru, choinka, bal, wyjazd itp.