Dodaj do ulubionych

Ekologia z polskim emerytem.

27.12.19, 09:16
Jędraszewski ostatnio wybździł o ekologii to, co wybździł, a mnie się zdarzyło zaczerpnąć z krynicy mądrości starszego pokolenia we własnej rodzinie.
Rozmawiałam z emerytami +/- 70 lat. Różne mundrości rodem z TVP usłyszałam, przeprowadziłam gruntowną edukację ekologiczną i dodałam, że chodzi wszak o to, żeby za 50 lat dało się może jeszcze mieszkać na tej planecie! Na co usłyszała "Uuuu, za 50 lat, a kto to dożyje, to nawet ty nie dożyjesz, kto to wie co tam będzie za 50 lat".
I krew mnie zalała: "A może mój syn , a twój [jednego z rozmówców wnuk], obecnie lat 13 chciałby tutaj za 50 lat jeszcze mieszkać? A może twój ukochany podobno wnusio [drugiego z rozmówców], obecnie lat 5, też chciałby móc tutaj żyć przez następne 50 lat?!" Szanowni emeryci się zamknęli.
Wyjaśniła się najprostsza sprawa: po nas choćby i koniec świata, mamy to w dupie. Och, ach, jak kochamy wnuki, normalnie fioła na ich punkcie mamy, no najbardziej jak tylko można, ale co tu będzie jak my poumieramy i czy ktokolwiek jeszcze będzie mógł tu żyć? W dupie w tym.



--
'Nie musicie dziękować. Wystarczy mnie wielbić na klęczkach' by król Julian
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 09:22
      Emeryci w mojej rodzinie mają pewnie podobne poglądy ale niezależnie od tego żyją bardziej ekologicznie niż wielu młodych, którzy ekologię na ustach mają cały czas. Trochę to z powodu niewielkich dochodów a trochę przyzwyczajeń.
      • gryfna-frelka Re: Ekologia z polskim emerytem. 30.12.19, 17:08
        Mam dokladnie te same obserwacje - znani mi polscy emeryci po prostu nie zalapali sie na konsumpcjonizm (najczesciej z powodu przyzwyczajen i wartosci, czesc tez z przyczyn finansowych) i zyja produkujac mniej smieci niz mlodsze pokolenia.
          • olena.s Re: Ekologia z polskim emerytem. 31.12.19, 10:06
            Indywidualnie pewnie produkują mniej śmieci.
            Zbiorowo - zniszczyli, zaśmiecili, zabrudzili planetę bardziej niż młodzi (to za ich życia przyspieszyła i nabrzmiała katastrofa, to oni bezrefleksyjnie strzelali kominami w niebo i ogólnie "czynili Ziemię poddaną", to oni częściej prezentują takie poglądy jak w poście założycielskim.
            Ale wszyscy jesteśmy dziećmi swoich czasów. Zaś wina będzie spoczywała na tych - bez względu na rocznik - którzy tak indywidualnie jak politycznie nie zmieniają postępowania.
            • chicarica Re: Ekologia z polskim emerytem. 31.12.19, 10:18
              Spora część z nich nie poradziła sobie również zbyt dobrze z dostępnością dóbr konsumpcyjnych.
              Mój ojciec na przykład ma już chyba szósty czy siódmy telewizor, w tym czasie ja zdążyłam mieć dwa a i to tylko dlatego, że przy przeprowadzce z kraju do kraju nie było dużego sensu ciągnąć ze sobą starego, a do tego stary zużywał sporo więcej energii niż now(sz)y.
              W ogóle moich rodziców nie daje się przekonać do tego, że lepiej kupić mniej, jedną rzecz a porządną, niż 10 kiepskich które się zaraz wyrzuci. Przykład: pościel. Matka kupiła jakąś pościel w Netto, na mój komentarz że pytanie jakiej to jest jakości i czy się zaraz nie rozpadnie w praniu, odpowiada: a, tanie było, najwyżej się wyrzuci. Do tego ma tej pościeli całe szafy, nie rozumiem po co tyle tego wszystkiego trzymać, ja wyznaję zasadę max 3 kompletów: jeden na łóżku, jeden w praniu, jeden wyprany w szafie czeka na wypranie albo na wizytę gości. Ręczniki to samo: po co mieć pięćdziesiąt ręczników, z których każdy jest słabej jakości, nie lepiej 10 ale dobrych i trwałych? Mojej mamie niestety nie da się wytłumaczyć, ona musi mieć dużo zapasów, inaczej chyba nie czuje się bezpiecznie. A że planeta płacze od tej góry szmat? Tak daleko jej wyobraźnia nie sięga.

              --
              ---
              Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
            • tiszantul Re: Ekologia z polskim emerytem. 31.12.19, 10:54
              Skromna internautka wydaje wyroki za apokalipsę klimatyczną. Ofensywa lewactwa chwilowo u nas spowolniła, więc urojenia wielkościowe znajdują ujście w metafizyce. Fajnie, ze wiecie co będzie za 50 lat, a nie macie pojęcia, kiedy uda się wam odsunąć prezesa od władzy
    • asfiksja Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 09:26
      Akurat wszyscy znani mi emeryci - mimo tego, co ględzą - żyją raczej z niskim śladem węglowym. A Jędraszewski jest przedstawicielem mentalności możnych i bogatych. Mieszka w pałacu, nosi drogie klejnoty i bogate szaty, obsługuje go służba, jeździ wypasionymi samochodami i lata samolotami - to i go drażni "ekologizm", trochę trudno z tego zrezygnować, jak się dochrapało takiego poziomu życia. Niestety wszyscy trochę tacy jesteśmy (vide wątek o dziecku bojącym się latania samolotem).
      Najbardziej mnie śmieszy przytoczenie przez niego cytatu "czyńcie sobie ziemię poddaną". W czasie takiego np. pożaru buszu w Australii niesamowicie ziemia jest poddana i uległa człowiekowi. Albo taki topiący się i zalewający ziemię lodowiec, po prostu cofa się w pokłonach przed biskupem.
      • cauliflowerpl Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 09:33
        Ten cytat uważam za wybitnie żenujący odkąd zobaczyłam flisz tutaj niedaleko.
        13 kilometrów osadów oceanicznych które kilkadziesiąt milionów lat temu leżały pod wodą, a dziś stoją na sztorc. Tyle sobie Ziemia robi z naszego "czynienia ją poddaną".
      • aguar Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 09:35
        " Niestety wszyscy trochę tacy jesteśmy (vide wątek o dziecku bojącym się latania samolotem)."
        Tak, tak, też mnie uderzyło w tamtym wątku, jak bardzo ematka broni stylu życia, w którym się dużo lata!
        • asfiksja Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 09:44
          Ostatnio czytałam na blogu Orlińskiego jego ubolewanie w takim duchu, że głupio, bo teraz dopiero by się dobrze polatało, ale jakby trochę już wstyd. Większość ludzi jednak chyba tego wstydu jeszcze nie odczuwa. My obiektywnie jako społeczeństwo, co się niedawno dorobiło jesteśmy bardziej poszkodowani - dopiero co nam tę atrakcję pokazali, a już trzeba z niej zrezygnować.
              • chicarica Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 12:43
                Pamiętam jak mnie tu wyśmiano, jak z rok temu wspomniałam, że faktycznie da się zauważyć że hasło "flygskam" zadziałało w Szwecji. No więc po pewnym czasie od tamtej dyskusji opublikowano statystyki i faktycznie wychodzi z nich, że spadła ilość podróży samolotowych a wzrosła pociągiem.

                --
                ---
                Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
          • cruella_demon Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 11:18
            Oł rili?
            Jakoś nie zauważyłam na lotniskach tłumu obcokrajowców wstydzących się cicho w kącie. Tzn. tłumy widziałam, ale bynajmniej nie zawstydzone.
            Latających Polaków jest w tym towarzystwie garstka. Nikt nie lata po to żeby się przelecieć tylko żeby dotrzeć w odległe miejsce w przyzwoitym czasie. Mało kto cierpi na nadmiar czasu i może sobie pozwolić na luksus 2tygodnowej podróży statkiem albo 3 dniowej pociągiem.
            O wstydzie bredzi garstka oszołomów z ostro zaburzoną panną na czele.
        • 45rtg Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 11:30
          aguar napisała:

          > " Niestety wszyscy trochę tacy jesteśmy (vide wątek o dziecku bojącym się latan
          > ia samolotem)."
          > Tak, tak, też mnie uderzyło w tamtym wątku, jak bardzo ematka broni stylu życia
          > , w którym się dużo lata!

          Samolot spala w przeliczeniu na jedno miejsce mniej paliwa, niż samochód w trasie. Tym bardziej biorąc pod uwagę, że samolot lata po prostej, a samochód musi nadrobić spory procent kilometrów za skrętami drogi.
          • dyzurny_troll_forum Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 11:34
            45rtg napisał:

            > Samolot spala w przeliczeniu na jedno miejsce mniej paliwa, niż samochód w tras
            > ie.

            W przypadku niektórych samolotów jest to nawet mniej więcej prawda.

            > Tym bardziej biorąc pod uwagę, że samolot lata po prostej,

            A to akurat jest spore nadużycie. Zwłaszcza w przypadku lotów nad Oceanami.

            --
            Nic nie zostało wybaczone!
            • 45rtg Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 11:44
              dyzurny_troll_forum napisała:

              > 45rtg napisał:
              >
              > > Samolot spala w przeliczeniu na jedno miejsce mniej paliwa, niż samochód
              > w tras
              > > ie.
              >
              > W przypadku niektórych samolotów jest to nawet mniej więcej prawda.

              W przypadku wszystkich współczesnych samolotów pasażerskich jest to prawda. W gruncie rzeczy to nawet w przeliczeniu na miejsce jest to prawda w nowoczesnych awionetkach.

              > > Tym bardziej biorąc pod uwagę, że samolot lata po prostej,
              >
              > A to akurat jest spore nadużycie. Zwłaszcza w przypadku lotów nad Oceanami.

              Zwłaszcza w przypadku lotów nad oceanami jest to prawda. Kolega, jak widzę, nie ma pojęcia, co to jest ortodroma.
              • dyzurny_troll_forum Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 12:05
                45rtg napisał:

                > W przypadku wszystkich współczesnych samolotów pasażerskich jest to prawda. W g
                > runcie rzeczy to nawet w przeliczeniu na miejsce jest to prawda w nowoczesnych
                > awionetkach.

                Podnieciłeś się tymi 3.5 litrami/na 100km/na pasażera aż tak bardzo że umknął ci fakt, że do diesla spalającego 6 litrów/100km możesz zapakować 4 osoby. A do niektórych nawet 7....

                > > > Tym bardziej biorąc pod uwagę, że samolot lata po prostej,
                > >
                > > A to akurat jest spore nadużycie. Zwłaszcza w przypadku lotów nad Oceanam
                > i.
                >
                > Zwłaszcza w przypadku lotów nad oceanami jest to prawda. Kolega, jak widzę, nie
                > ma pojęcia, co to jest ortodroma.

                W przypadku lotów nad oceanem samolot (zależnie od posiadanego certyfikatu) musi się znajdować ZAWSZE -na przykład- 60 minut od najbliższego awaryjnego lotniska. To wymusza latanie sporym zygzakiem.

                --
                Nic nie zostało wybaczone!
                • 45rtg Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 12:30
                  dyzurny_troll_forum napisała:

                  > 45rtg napisał:
                  >
                  > > W przypadku wszystkich współczesnych samolotów pasażerskich jest to prawd
                  > a. W g
                  > > runcie rzeczy to nawet w przeliczeniu na miejsce jest to prawda w nowocze
                  > snych
                  > > awionetkach.
                  >
                  > Podnieciłeś się tymi 3.5 litrami/na 100km/na pasażera aż tak bardzo że umknął c
                  > i fakt, że do diesla spalającego 6 litrów/100km możesz zapakować 4 osoby. A do
                  > niektórych nawet 7....

                  Nie, malutki, nie umknął mi. Piszę przecież wyraźnie, że to jest w przeliczeniu na pasażera. Owszem, wycieczka wielodzietnej rodziny samochodem spali sumarycznie mniej. Ale już dwuosobowy wyjazd raczej nie, zwłaszcza turbopropem, które mają spalanie prawie połowę niższe, niże odrzutowe.

                  > > > > Tym bardziej biorąc pod uwagę, że samolot lata po prostej,
                  > > >
                  > > > A to akurat jest spore nadużycie. Zwłaszcza w przypadku lotów nad O
                  > ceanam
                  > > i.
                  > >
                  > > Zwłaszcza w przypadku lotów nad oceanami jest to prawda. Kolega, jak widz
                  > ę, nie
                  > > ma pojęcia, co to jest ortodroma.
                  >
                  > W przypadku lotów nad oceanem samolot (zależnie od posiadanego certyfikatu) mus
                  > i się znajdować ZAWSZE -na przykład- 60 minut od najbliższego awaryjnego lotnis
                  > ka. To wymusza latanie sporym zygzakiem.

                  Coś Ci tam dzwoni, ale nie za bardzo wiesz, z którego kościoła. Po pierwsze ETOPS dotyczy głównie samolotów dwusilnikowych, dopiero od paru lat podlegają mu czterosilnikowe. (Trzysilnikowych się już nie produkuje). Po drugie, 60 minut to jest jakiś bieda-ETOPS, a właściwie w ogóle nie ETOPS nawet, tylko przepisy sprzed półwiecza. Współcześnie transoceaniczne samoloty dwusilnikowe mają ETOPS-180, a nawet większy, więc nawet Pacyfik nie wymaga od nich żadnego specjalnego zygzakowania, bo 180 minut lotu to są przynajmniej dwa tysiące kilometrów - tak daleko może być najbliższe zdatne lotnisko. Dlatego lecą prosto przed siebie, co najwyżej raz, dwa razy robiąc nieduże korekty kursu.

                  • dyzurny_troll_forum Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 12:39
                    45rtg napisał:

                    > > W przypadku lotów nad oceanem samolot (zależnie od posiadanego certyfikat
                    > u) mus
                    > > i się znajdować ZAWSZE -na przykład- 60 minut od najbliższego awaryjnego
                    > lotnis
                    > > ka. To wymusza latanie sporym zygzakiem.
                    >
                    > Coś Ci tam dzwoni, ale nie za bardzo wiesz, z którego kościoła. Po pierwsze ETO
                    > PS dotyczy głównie samolotów dwusilnikowych, dopiero od paru lat podlegają mu c
                    > zterosilnikowe. (Trzysilnikowych się już nie produkuje). Po drugie, 60 minut to
                    > jest jakiś bieda-ETOPS, a właściwie w ogóle nie ETOPS nawet, tylko przepisy sp
                    > rzed półwiecza.

                    Coś Ci tam dzwoni, ale nie za bardzo wiesz, z którego kościoła.

                    Według tych "przepisów sprzed półwiecza" jeszcze kilka lat temu latał LOT przez Atlantyk. Potem mu rozszerzyli na 120 minut w drodze łaski. Nie zdziwiłbym się, gdyby po ostatnich wyczynach technicznych nie cofnęli ponownie na 60 minut. Ale nie wiem.

                    --
                    Nic nie zostało wybaczone!
                    • asfiksja Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 12:50
                      Po pierwsze fascynuje mnie ta dyskusja, bo do niedawna myślałam, że jesteście jedną osobąbig_grin Po drugie to jest nadal W PRZELICZENIU na 100 km, a nie na jedną podróż ani nawet nie na godzinę podróży. Inaczej mówiąc, jeśli wsiadamy do pociągu to sam ten fakt nam uniemożliwia przekroczenie oceanu i większości mórz, co samo w sobie jest korzystne. To, że dalej jest ciekawiej/lepiej/modniej/cudowniej jest po prostu nieprawdą.
                      • dyzurny_troll_forum Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 13:00
                        asfiksja napisał:

                        > Po pierwsze fascynuje mnie ta dyskusja, bo do niedawna myślałam, że jesteście j
                        > edną osobąbig_grin

                        Wiele mitów, legend, kłamstw i niedopowiedzeń funkcjonuje na tym forumie.

                        Ale poziom kłamstw, którymi się otaczamy zależy zwykle od naszych chęci dociekania do prawdy.

                        --
                        Nic nie zostało wybaczone!
                        • dyzurny_troll_forum Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 13:25
                          asfiksja napisał:

                          > Jeszcze inaczej - nie ma co się ekscytować, że się kupiło tonę marchwi W PRZELI
                          > CZENIU po 50 gr za kg i to jest ho ho ile taniej niż zwykły człowiek, który kup
                          > uje za 1,99 za kg. Bo po co komu ta tona?

                          Przykład nie jest adekwatny.

                          Przeliczanie ile surowca jest potrzebne, żeby przemieścić pasażera o 100 km ma jak najbardziej sens, jeżeli chodzi o kategoryzowanie środków transportu.

                          Ja osobiście nie rozumiem wściekłej nagonki eko-sekty na samolot przy jednoczesnym promowaniu wszelkich zbiorkomów. Przecież samolot jest fantastycznym zbiorkomem - A380 weźmie i 850 ludzi za jednym razem.

                          --
                          Nic nie zostało wybaczone!
                    • 45rtg Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 13:03
                      dyzurny_troll_forum napisała:

                      > > Coś Ci tam dzwoni, ale nie za bardzo wiesz, z którego kościoła. Po pierws
                      > ze ETO
                      > > PS dotyczy głównie samolotów dwusilnikowych, dopiero od paru lat podlegaj
                      > ą mu c
                      > > zterosilnikowe. (Trzysilnikowych się już nie produkuje). Po drugie, 60 mi
                      > nut to
                      > > jest jakiś bieda-ETOPS, a właściwie w ogóle nie ETOPS nawet, tylko przep
                      > isy sp
                      > > rzed półwiecza.
                      >
                      > Coś Ci tam dzwoni, ale nie za bardzo wiesz, z którego kościoła.
                      >
                      > Według tych "przepisów sprzed półwiecza" jeszcze kilka lat temu latał LOT przez
                      > Atlantyk. Potem mu rozszerzyli na 120 minut w drodze łaski. Nie zdziwiłbym się
                      > , gdyby po ostatnich wyczynach technicznych nie cofnęli ponownie na 60 minut. A
                      > le nie wiem.

                      Takich uprawnień nie dostaje się "w drodze łaski" i nie odbiera się na podstawie jakichś "wyczynów technicznych", więc już tylko po tym widać, jak mizerna jest Twoja wiedza. Natomiast, bez sprawdzania nawet, czy to w ogóle jest prawda i kiedy było to "kilka lat temu", wystarczy popatrzeć na mapę: trasa przez Islandię i Grenlandię, gdzie są ewentualne awaryjne lotniska, leży właśnie na ortodromie z Polski do USA. Czyli Lot nawet trzymając się w promieniu godziny lotu od zapasowych lotnisk i tak leciał prościutko przed siebie.
                      • dyzurny_troll_forum Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 13:12
                        45rtg napisał:

                        > Takich uprawnień nie dostaje się "w drodze łaski" i nie odbiera się na podstawi
                        > e jakichś "wyczynów technicznych", więc już tylko po tym widać, jak mizerna jes
                        > t Twoja wiedza.

                        Oczywiście mylisz certyfikat na samolot z certyfikatem operatora. Uważasz, że jak sobie Surinam Airlines zakupi Airbusa certyfikowanego na ETOPS 180 to ktoś im pozwoli latać w ten sposób?

                        --
                        Nic nie zostało wybaczone!
                        • 45rtg Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 13:26
                          dyzurny_troll_forum napisała:

                          > 45rtg napisał:
                          >
                          > > Takich uprawnień nie dostaje się "w drodze łaski" i nie odbiera się na po
                          > dstawi
                          > > e jakichś "wyczynów technicznych", więc już tylko po tym widać, jak mizer
                          > na jes
                          > > t Twoja wiedza.
                          >
                          > Oczywiście mylisz certyfikat na samolot z certyfikatem operatora. Uważasz, że j
                          > ak sobie Surinam Airlines zakupi Airbusa certyfikowanego na ETOPS 180 to ktoś i
                          > m pozwoli latać w ten sposób?

                          Ta linia nazywa się "Surinam Airways". Chociaż to mógłbyś dokładnie przeczytać. I nie odkrywaj Ameryki, że certyfikacja ETOPS jest wielostopniowa, zwłaszcza, że to i tak tylko frajerski zjazd z tematu. A temat jest taki, że samoloty latają prosto przed siebie, po najkrótszych trasach. Także nad oceanami. Owszem, to pewne uproszczenie, ale nie mające większego znaczenia.
                          • dyzurny_troll_forum Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 13:32
                            45rtg napisał:

                            > A temat jest taki, że samoloty lata
                            > ją prosto przed siebie, po najkrótszych trasach. Także nad oceanami.

                            Jeżeli to Ci chociaż przypomina prostą to ja nie wiem kto Cię geometrii uczył:

                            www.flightradar24.com/UAE768/2352cc08
                            --
                            Nic nie zostało wybaczone!
                            • 45rtg Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 13:38
                              dyzurny_troll_forum napisała:

                              > 45rtg napisał:
                              >
                              > > A temat jest taki, że samoloty lata
                              > > ją prosto przed siebie, po najkrótszych trasach. Także nad oceanami.
                              >
                              > Jeżeli to Ci chociaż przypomina prostą to ja nie wiem kto Cię geometrii uczył:
                              >
                              > www.flightradar24.com/UAE768/2352cc08

                              To? Naprawdę to? Johannesburg-Dubaj? A co tu, nawet na oko, odbiega od prostej? Te lekkie odchyłki, żeby ominąć skraj Zimbabwe i Malawi?
                              • dyzurny_troll_forum Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 13:41
                                45rtg napisał:

                                > To? Naprawdę to? Johannesburg-Dubaj? A co tu, nawet na oko, odbiega od prostej?
                                > Te lekkie odchyłki, żeby ominąć skraj Zimbabwe i Malawi?

                                To też tylko "lekkie odchyłki"?
                                Będziesz brnął!?

                                www.flightradar24.com/QTR773/23527c26

                                --
                                Nic nie zostało wybaczone!
                                • 45rtg Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 13:51
                                  dyzurny_troll_forum napisała:

                                  > 45rtg napisał:
                                  >
                                  > > To? Naprawdę to? Johannesburg-Dubaj? A co tu, nawet na oko, odbiega od pr
                                  > ostej?
                                  > > Te lekkie odchyłki, żeby ominąć skraj Zimbabwe i Malawi?
                                  >
                                  > To też tylko "lekkie odchyłki"?
                                  > Będziesz brnął!?
                                  >
                                  > www.flightradar24.com/QTR773/23527c26

                                  Chodzi Ci o to, że ominął pogranicze Arabii Saudyjskiej i Jemenu, gdzie, jak mi się zdaje, jest akurat wojna i mogą zestrzelić? I że od Sudanu leci już prościutko na Sao Paulo?
    • tiszantul Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 09:28
      Fajnie jest podnosić papierki z ziemi i starać się mniej śmiecić, ale zachowania wielu miłośników ekologii przypominają świecką sektę - te emocje, wzmożenie moralne, działalność misyjna i straszenie apokalipsą.

      Zlituj się nad emerytami, na ile oni zdążą zdewastować planetę, jeśli im zostało średnio kilka-kilkanaście lat życia. Nawracanie młodzieży byłoby bardziej efektywne
      • morekac Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 09:31
        No, ale arcybiszkopt nie nawraca młodzieży.

        --
        -------------------------------------------------------------
        "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
      • raczek47 Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 10:23
        tiszantul napisała:

        > Fajnie jest podnosić papierki z ziemi i starać się mniej śmiecić, ale zachowani
        > a wielu miłośników ekologii przypominają świecką sektę - te emocje, wzmożenie m
        > oralne, działalność misyjna i straszenie apokalipsą.

        Czyli to samo ,czym straszy KK,zatem,idąc twoim tokiem myślenia, KK jest sektą.
      • anorektycznazdzira Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 13:23
        Będą głosować na katolskich pieców wycyckania Ziemi do cna i zostawienia po sobie pokrytej żużlem pustyni
        to wystarczy

        --
        Dzisiaj samochody same wiedzą, gdzie ich pas ruchu, kiedy ze zbyt dużą prędkością zbliża się przeszkoda, potrafią odczytywać znaki drogowe. Słowem, przeciętne niemieckie auto jest inteligentniejsze od przeciętnego polskiego kierowcy.
        • taniarada Re: Ekologia z polskim emerytem. 30.12.19, 07:45
          anorektycznazdzira napisała:

          > Będą głosować na katolskich pieców wycyckania Ziemi do cna i zostawienia po sob
          > ie pokrytej żużlem pustyni
          > to wystarczy
          >
          Jak można krytykować kościół i arcybiskupa będąc tak zaciekłym pełnym nienawiści człowiekiem.Nawet nie do końca poznać temat rozmowy.Jestem pewien że do ciebie wróci dziecko Boże i to w niedługim czasie .Amen.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 09:30
      No bowiem ci że moja 93 letnia babcia, żyje wręcz jak ascetka. Moja mama lat 65 również. Wyłączają kobiety wszystko z prądu, jedzenia tyle, aby przeżyły, tv włączają tylko wieczorem na chwilę, pranie raz na tydzień jak się uzbiera pełen wsad. Lodówki małe. Smaki mają staropolskie, no czasem mandarynkę czy banana zjedzą.
      Mój ślad węglowy to suma ich i jeszcze *2.
      Nie jestem w stanie im dorównać
    • tiszantul Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 09:39
      "Uuuu, za 50 lat, a kto to dożyje, to nawet ty nie dożyjesz, kto to wie co tam będzie za 50 lat"."

      Zwykły odruch obronny wobec natarczywego akwizytora kitu. Myślisz, ze emeryci nigdy w życiu nie słyszeli o ekologii i Ty przyszłaś z Dobrą Nowiną? Litości
      • woman_in_love Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 09:54
        Tak, myślę i wiem, że nie słyszeli.
        Sąsiad moich dziadków (obecnie emeryt) całymi latami palił w piecu zbieranymi cały rok plastikami, starymi ubraniami, kolorowymi czasopismami itd.. Od niedawna już tego nie robi. Jego dzieci też. O dzięki wam natarczywi ekoakwizytorzy, którzy w końcu mu wytłumaczyliście, że robi źle.

        Dewiant Jędraszewski próbuje zatrzymać zmiany, bo to pomiot szatana, który próbuje zrobić nam piekło już na ziemi.
          • kokosowy15 Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 10:41
            Myślisz że palenie w piecu wszystkim co się pali to domena wyłącznie emerytów? Jak obserwuje otoczenie mojego domu, to wyrzucone stare meble zbierają zarówno ludzie starsi jak i całkiem młodzi. Może Ci młodzi maja jaszcze mniej pieniędzy na opał niż emeryci?
              • solejrolia Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 11:18
                Uprawy szklarniowe były opalane za pomocą pieców tzw toruńskich, z wysoką temperaturą spalania, i były skonstruowane były na drobny opał czyli MIAŁ, nikt z ogrodników opony ci do pieca nie wrzucił, boby zawisła taka w koszu dosypowym.


                --
                Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
              • 45rtg Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 11:33
                dyzurny_troll_forum napisała:

                > kokosowy15 napisał(a):
                >
                > > Myślisz że palenie w piecu wszystkim co się pali to domena wyłącznie emer
                > ytów?
                >
                > Janusze upraw szklarniowych (zarówno warzyw jak i kwiatów) kochają palić starym
                > i oponami....

                Zapytałbym, skąd biorą takie ilości starych opon, ale to przecież Ty...
                  • 45rtg Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 11:45
                    dyzurny_troll_forum napisała:

                    > 45rtg napisał:
                    >
                    > > Zapytałbym, skąd biorą takie ilości starych opon, ale to przecież Ty...
                    >
                    > Skupują od zakładów wymieniających opony... to jest dość cenny surowiec opałowy

                    Zakłady wymieniające opony nie zbierają opon.
                      • solejrolia Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 12:23
                        OJP. Zakłady oponiarskie, jeśli skupują to po to, że je potem regenerują, te opony, i dalej je odsprzedają.
                        Osobiście do busa kupiłam za 50zł oponę po regeneracji. NA fakturę. I opłaciło mi się to cholernie, nawet jeśli krótko posłuży mi (bo nowa opona kosztuje kilkakrotnie więcej)

                        --
                        Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
                        • dyzurny_troll_forum Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 12:26
                          solejrolia napisała:

                          > OJP. Zakłady oponiarskie, jeśli skupują to po to, że je potem regenerują, te o
                          > pony, i dalej je odsprzedają.

                          Wiem co to jest opona regenerowana, zwana popularnie nalewką. I wiem też jakie muszą być minimalne parametry opony, żeby można ją było regenerować.

                          --
                          Nic nie zostało wybaczone!
                      • 45rtg Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 12:32
                        dyzurny_troll_forum napisała:

                        > 45rtg napisał:
                        >
                        > > Zakłady wymieniające opony nie zbierają opon.
                        >
                        > O to ciekawe gdzie ja swoje zostawiłem?! I jeszcze mi dali parę PLN za ten fakt

                        Bo przyjąć mogą, ale nie zbierają. Zresztą wystarczy popatrzeć do kontenera na opony w PSZOK-u.
                  • solejrolia Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 12:20
                    Przestań,! to są jakieś bzdury wyssane z palca!

                    Żadne ogrodnik nie skupuje i NIGDY nie skupował opon !!!

                    Za to przyjeżdżały "wanny" wprost z Katowic z miałem. Dzieści "wanien" na jedną zimę. W zależności ile metrów pod szkłem, czy też folią . Ale to już było. W latach 2000 się skończyło. Zanim weszliśmy do UE.
                    Teraz ogrodnicy produkują "na zimno": kończą chryzantemami, które nie trzeba dogrzewać, a zaczynają uprawy w marcu, gdy już nie trzeba dogrzewać.
                    Kwiaty które są dostępne cały rok nie są produkowane u nas, tylko przylatują przez giełdę holenderską wprost z Ekwadoru, Kenii, czy Kolumbii, bo tam się przeniosła światowa produkcja kwiaciarska.
                    A owoce czy warzywa, zimą jesz pomidory nie polskie, a z Hiszpanii, czy innych cieplejszych krajów europejskich.


                    --
                    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
                    • dyzurny_troll_forum Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 12:24
                      solejrolia napisała:

                      > Przestań,! to są jakieś bzdury wyssane z palca!

                      OK

                      > Żadne ogrodnik nie skupuje i NIGDY nie skupował opon !!!

                      > A owoce czy warzywa, zimą jesz pomidory nie polskie, a z Hiszpanii, czy innych
                      > cieplejszych krajów europejskich.

                      pposiechnice.pl/aktualnosci/polskie-pomidory-w-zimie-mozliwe-tylko-u-nas/
                      --
                      Nic nie zostało wybaczone!
                      • solejrolia Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 12:34
                        Acha, myślisz że oponką opalą kilka hektarowe obiekty. Co za durne myślenie.

                        --
                        Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
                        • dyzurny_troll_forum Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 12:41
                          solejrolia napisała:

                          > Acha, myślisz że oponką opalą kilka hektarowe obiekty. Co za durne myślenie.

                          Nie nie myślę, że oponką opalają kilku hektarowe obiekty.
                          Zareagowałem jedynie na totalną bzdurę, że w Polsce zimą nie produkuje się -na przykład- pomidora.

                          --
                          Nic nie zostało wybaczone!
                          • solejrolia Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 12:58
                            Nigdy nie byłam w Siechnicach, to jest dość daleko od nas. A w mojej biedronce nie widuję pomidorów z Siechnic, i nie sądzę, żeby pracownice przekładały skrzyneczki, żeby był widoczny napis import Hiszpanii itd.

                            Ale wystarczyło wpisać w google, sorry, to nie jest kilka ha, to jest 40 ha,
                            i oto co mi wyskoczyło odnośnie opalania tych obiektów.
                            także żadne OPONY !
                            Nie pisz więcej takich bzdur.


                            "Elektrociepłownia i zbiorniki buforowe

                            Rozbudowie zaplecza uprawowego w Siechnicach towarzyszy także wielka przebudowa systemu ogrzewania. Do tej pory funkcjonowało tam bezpośrednie zasilanie z elektrociepłowni. Obecnie zainstalowano wymienniki ciepła oraz zbiorniki buforowe – dwa o pojemności 2,5 tys. m3 , jeden o pojemności 5 tys. m3 i jeden mniejszy – 1,5 m3 (montowane są przez firmę Jaksa). Jak wyjaśnia D. Malak, energia nadal będzie pochodzić z elektrociepłowni, ale – ze względu na znaczne zwiększenie powierzchni uprawy w szklarniach – ilość ciepła, jaka może być przesyłana, okazuje się zbyt mała (ciepła woda płynie rurociągiem o takiej samej średnicy, jak przed laty). Dlatego konieczne stało się magazynowanie energii w zbiornikach buforowych, aby pokryć zapotrzebowanie na ciepło w szczytowych okresach."

                            --
                            Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
                            • afro.ninja Re: Ekologia z polskim emerytem. 30.12.19, 07:26
                              Akurat pomidory malinowe, mozna kupic caly rok. I to są polskie pomidory. I chyba jedyne, ktore pachną pomidorem, ale w zimie pachna delikatnie, tyle co nic. Sa to najdrozsze pomidory, bo jeden pomidor to 2 zlote, w zimie to moze i 3.
      • anorektycznazdzira Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 13:45
        Tawariszcz, wyreguluj bota z łaski swojej, bo znowu się zaciął i sra po wątku losowo w różne miejsca
        możecie towarzyszu chwilowo odpiąć z wyszukiwarki „Jędraszewski” albo zresetować, później sobie znowu podepniecie.


        --
        Dzisiaj samochody same wiedzą, gdzie ich pas ruchu, kiedy ze zbyt dużą prędkością zbliża się przeszkoda, potrafią odczytywać znaki drogowe. Słowem, przeciętne niemieckie auto jest inteligentniejsze od przeciętnego polskiego kierowcy.
    • julita165 Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 10:45
      Starsze pokolenie nie nazywa tego ekologia ale robi wiele rzeczy, do których trudno namówić młodych. 9 na 10 osób w kolejce do kasy z własną torba/siatka to starsi ludzie, nie wyrzucają jedzenia, bardzo dbają żeby kupić tyle ile mogą zjesc, w mniejszym stopniu korzystają z przetworzonej żywności, rzadziej kupują żywność sprowadzana z drugiego końca świata, rzadziej wymieniają cała garderobę, potrafią naprawić wiele rzeczy zamiast kupować nowe, rzadziej latają samolotami, jeżdżą samochodami. Dajcie już tym ludziom na stare lata spokój.
      • bistian Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 11:05
        julita165 napisała:

        > Starsze pokolenie nie nazywa tego ekologia ale robi wiele rzeczy, do których tr
        > udno namówić młodych.

        Chyba jednak w głównej mierze chodzi o pieniądze na zmianę, a raczej na brak takich kwot. Ludzie chętnie przejdą na inne ogrzewanie, ale dla emeryta kwota 30 czy nawet 20 tysięcy, to kwota kosmiczna, potem trzeba jeszcze utrzymać ogrzewanie i niekoniecznie będzie to niższa kwota, niż poprzednio.
        Starsi żyją oszczędniej, produkują mniej śmieci i są gotowi na zmiany, ale trzeba im pokazać sensowne rozwiązania.
        To raczej młodzi mają to w nosie. Uczyłem w firmie młodych i ludzi w średnim wieku segregowania śmieci. Gdy było nas dwóch czy trzech dbających o to, to się dało, ci niechętni też się ugięli. Gdy byłem sam, a ludzi było więcej, nikt nie podejmował tematu, pomimo moich propozycji, firma też już nawet nie próbowała. To trzeba mieć w sobie, czuć dyskomfort, jeśli się robi inaczej.
        • julita165 Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 11:16
          Oczywiscie ze chodzi o pieniądze. Są one powodem zarówno zachowań pozytywnych jak i negatywnych. Wśród negatywnych są głównie kwestie ogrzewania. Na mojej ulicy został jeden dom z ogrzewaniem węglowym. 30 lat temu wszyscy mieli takie piece bo innych nie było. W tym jednym domu mieszka staruszka, nie wiem ile ma lat, na moje oko była stara już jak ja byłam dzieckiem. Czy ona tym węglem pali dla przyjemności? Złośliwie planetę truje ? Chce sąsiadów wytruc? Lubi taszczyc wiaderko z węglem? Oczywiście że nie. Powodem jest brak kasy. Nawet jeśli ktoś sfinansuje jej nowoczesny piec gazowy czy ogrzewanie elektryczne to przecież ona nie pociagnie kosztów takiego ogrzewania. To co, ma zamarznac ? Dlatego ja nie mam problemu z takimi sytuacjami, trzeba mieć nieco zrozumienia, takich problemów nie da się rozwiązać poprzez nakazy i zakazy z dnia na dzień.
    • morekac Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 11:00
      Jędraszewskiemu to powinni chyba zrobić ognisko przed kurią. Ze śmieci. Albo zacząć tam wyrzucać śmieci, żeby nie było zbyt ekologicznie. Facet jest chyba chory, bredzi coraz częściej.

      --
      -------------------------------------------------------------
      "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
    • jowita771 Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 11:03
      Ja niedawno usłyszałam podobna rzecz od pani koło pięćdziesiątki, że za trzydzieści lat to jej już nie będzie. Pani bezdzietna z wyboru, ma w dudzie, co zostawi po sobie dla jakichś obcych dzieci.

      --
      Zaszła w ciążę bez jego wiedzy
      /by rosapulchra/
    • solejrolia Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 11:14
      Moja mama (70+) niedawno zapytała jak my żyliśmy wcześniej bez tej całej segregacji śmieci.
      "Mamo, nie produkowaliśmy takiej ilości śmieci. Nie produkowaliśmy ŻADNYCH śmieci"


      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
    • kasiaabing Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 11:47
      Moja babcia(87lat) od zawsze żyje bardzo ekologicznie,nawet nie zdając sobie sprawy z tego, że jest taka modna.
      Własne torby na zakupy ma od zawsze, nie produkuje masy śmieci, nie je przetworzonego jedzenia. Nigdy nie miała samochodu, porusza się rowerem, samolotem leciała raz w życiu. Dom ma ogrzewany gazem. Tych przykładów można by mnożyć.
      Moim zdaniem pokolenie 70, 80 latkow żyje ekologicznie i ich bym się nie czepiała.
      Oni żyli Eko zanim to było modne i nie wiem co mogliby jeszcze robić dla przyszłych pokoleń.
      • alicia033 Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 12:15
        kasiaabing napisała:

        > Dom ma ogrzewany gazem.

        czyli grilluje planetę paliwem nieodnawialnym o dodatnim bilansie CO2.
        Nie chwaliłabym się taką babcią.


        --
        bo_ob napisała:

        >W wioskach powszechnie dostępne są chyba tylko okresowo cytryny i pomarańcze, jeśli >chodzi o owoce egzotyczne, no, może jeszcze banany.
        • dyzurny_troll_forum Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 12:16
          alicia033 napisała:

          > czyli grilluje planetę paliwem nieodnawialnym o dodatnim bilansie CO2.
          > Nie chwaliłabym się taką babcią.

          Przepraszam bardzo, a kto nie grilluje planety? Oczywiście z tych używających jakiś tam form ogrzewania?

          --
          Nic nie zostało wybaczone!
          • alicia033 Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 18:46
            rekuperacja, fotowoltaika, drewno/biomasa - jeśli chodzi o rozwiązania dla domów indywidualnych.
            Gaz nie jest ani trochę ekologicznym źródłem energii i Unia Europejska (z wyłączeniem, niestety, Polski), tak, jak węgiel i lekki olej opałowy, w aktualnej strategii zmierza do jego redukcji, tak, by w 2050 być gospodarką zeroemisyjną, jeśli chodzi o wprowadzanie CO2 do atmosfery.



            --
            www.youtube.com/watch?time_continue=5&v=YFs7-MQ-sug
            • demodee Re: Ekologia z polskim emerytem. 28.12.19, 12:07
              > Gaz nie jest ani trochę ekologicznym źródłem energii i Unia Europejska (z wyłączeniem, niestety, Polski), (...) w aktualnej strategii zmierza do jego redukcji, tak, by w 2050 być gospodarką zeroemisyjną, jeśli chodzi o wprowadzanie CO2 do atmosfery.

              To Nord Streamy mają tylko 30-letni okres gwarancji?
            • fitfood1664 Re: Ekologia z polskim emerytem. 30.12.19, 12:46
              1. Fotowoltaika nie jest opłącalna w naszym klimacie.
              2. Unia Europejska charakteryzuje się wysokim stopniem hipokryzji, określając energię atomową "czystą energią".
              3. Odnawialne źródła energii, tak jak energia wiatrowa, też nie są ani czyste ani opłacalne.
      • aerra Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 12:18
        W miastach? Może.
        Natomiast wszystko poza miastami, gdzie nie ma centralnego ogrzewania, a w domach jest piec - nie. Większość (aczkolwiek są wyjątki) pali wszystko, co się tylko da, palenie plastików jest na porządku dziennym. Nic, że trują, mają to w nosie.

        Swoją drogą 87 latka na rowerze, to już raczej rzadki widok, gratulacje, że babcia w takiej kondycji. Moja babcia też rowerem jeździła, ale już z dobre 10 lat nie jeździ, bo przede wszystkim dla niej byłoby to niebezpieczne, ani koordynacja, ani siła już nie taka.

        --
        super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
        <*>
    • liberica1 Re: Ekologia z polskim emerytem. 27.12.19, 12:10
      Mnie najbardziej śmieszy to, że ludzie myślą iż wprowadzając jakieś zasady eko są w stanie uratowac planetę w ciągu tych 50 lat. Jest już za późno. Ogarnąć to się powinny mega koncerny, które trują najbardziej. A te nigdy się nie ogarną bo kasa za tym stoi. I nawet gdyby ogarnęła się połowa ludzkości to giganty zatruwają bardziej i wszystko ma nic. Mnóstwo programów o tym było. Szaraczki nawet w dużej ilości to nadal nic w porównaniu do trucia przez gigantów wszystkich razem wziętych więc pić na wodę z tym eko uratowaniem planety.