Dodaj do ulubionych

Wygaszanie rasy...

30.12.19, 17:26
Uwielbiam psy.Wszelkie duze, małe, rasowe i kundelki.
Mocno kręce sie koło schronisk, wolontariacko ale bardziej w sensie wsparcia finansowego.Mam dwa własne psy.

Od jakiegoś czasu mam silne przekonaie że pewne rasy należałoby wygasić, chodzi o bulle i bullopodobne.
Szkoda psów.Ciezko znaleźć dla nich dom a nawet znaleziony nie gwarantuje trwałej adopcii.Wracają.
W schronisku niewielel rasowców, tylko te, no i jeszcze husky.Wala głowami o kraty, cierpią.Brak dla nich domów.W opisach.".potrzebny dom z doswiadczeniam, polecany ale...nie jako 1 pies, dom bez dzieci..dom bez osób starszych..."Czy to nie daje do myslenia.
Obserwuj wątek
        • fitfood1664 Re: Wygaszanie rasy... 30.12.19, 20:35
          Podpisuję się. Oraz pozbawionych owłosienia oraz wszystkich tych, które rasa przyprawia o niepotrzebne cierpienie. Podobno te dzisiejsze onki nawet nie potrafią sprawnie biegać, bo im stawy nie pozwalają. Mój onek jest starego typu. Piękne, proste plecy.
          • hamerykanka Re: Wygaszanie rasy... 31.12.19, 16:05
            ONki juz sa poprawiane. Szukalam info z ciekawosci, wyprowadzono z niej King Shepherd (krzyzujac ONki z innymi rasami), ktore wygladaja jak ONki starego typu, wieksze i dlugowlose. Mialam kontakt z jednym, kiedy pracowalam w hotelu dla psow. Duzy, o wspanialym charakterze, spokojny i krolewski w zachowaniu, o prostym grzbiecie.
            en.wikipedia.org/wiki/King_Shepherd
            Sa tez Shiloh Shepherds, ktore bardzo mi sie podobaja z powodu wilkowatego wygladu i spokojnego charakteru en.wikipedia.org/wiki/Shiloh_Shepherd_dog
            Bluebay Shepherd, wyprowadzone z czarnoniebieskich owczarkow niemieckich importowanych z Niemiec i Holandii i krzyzowanych, by przypominaly czarnego wilka (kiedys sobie pozwole, ech...) bluebayshepherds.weebly.com/history.html . Nie ma wilkow w linii, jedynie owczarki niemieckie.
            Na YouTube sa filmiki gdzie pokazuje sie wiecej ras wyprowadzonych z ONkow, ale w tej chwili nie chce mi sie szukac.


            --
            Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
            • kokosowy15 Re: Wygaszanie rasy... 31.12.19, 16:30
              Mój przedostatni ON był właśnie psem starego typu. Nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego hodowcy poszli w kierunku zmniejszenia, silnego ukatowania i zmniejszonej uzytkowosci. Mój William przez 16 lat swojego życia nigdy nie chorował.
                • hamerykanka Re: Wygaszanie rasy... 31.12.19, 17:33
                  W zasadzie wiele ras podzielilo sie na dwie linie: show lines i working lines. Jesli sie szuka ONka do domu, poszlabym w kierunku working lines, ktore wygladaja jak owczarki starego typu.
                  To samo stalo sie z moimi ukochanymi dobermanami; podzielily sie na europejskie i amerykanskie. Amerykanskie wygladaja jak greyhoundy wedlug mnie: glowy charta, szyja dluga i cienka, klatka waska, male.
                  Niestety to samo dzieje sie konmi arabskimi. Tak zaczynaja wygladac nowoczesne araby:

                  --
                  Przecież obowiązkiem każdej kobiety jest gotowanie. Przynajmniej w weekendy i na zapas. No nie można inaczej, bo cycki odpadają i wagina murszeje. By Bialeem.
                  • thea19 Re: Wygaszanie rasy... 01.01.20, 01:54
                    wzorzec dla owczarka niemieckiego jest jeden. odbiegające od wzorca nie będą rasowe. zdjęcia z dobremanem to jakieś stare - uszu i ogonów już dawno się nie kopiuje, przynajmniej w cywilizowanych krajach. doberman wygląda tak https://mavironero.com/wp-content/uploads/2018/09/3.jpg
            • fitfood1664 Re: Wygaszanie rasy... 31.12.19, 20:20
              Mam właśnie czarnego wilka. Sąsiedzi, listonosz, gazownik, kurierzy... wszyscy sikają po nogach, jak ją widzą big_grin Nie mam doświadczenia z psami, to mój pierwszy. Ech, żeby oni wszyscy wiedzieli... dobrze, że wygląda groźnie, a jak szczeka, to szybami trzęsie wink
      • ultimate.strike Re: Wygaszanie rasy... 30.12.19, 17:33
        Trzeba najpierw wygasić rasę bullopodobnych właścicieli, a tak się złożyło, że Ematki też uwielbiają szpan, lans i poniżej 20k na miesiąc do roboty nie chodzą, a dojazd do osiedlowego sklepu SUWem to obciach, tylko czołg z napędem turbinowym wchodzi w grę.

        --
        Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
    • ichi51e Re: Wygaszanie rasy... 30.12.19, 17:32
      Mialam bulldoga jedyny minus ze krotko zyja. Moim zdaniem nie tyle wygaszac co dbac zeby byl zdrowy (nie tuczyc!) i jednak w rozmnazaniunisc w strone klasycznego bulldoga a nie angielskiego czy francuskiego. Twn pies byl w stanie polozyc byka teraz ledwo na spacer lezie

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • margotka28 Re: Wygaszanie rasy... 30.12.19, 17:33
      bo bulle były kiedyś rozmnażane nielegalnie jako psy do walk. Taka prawda. Więc w ich deklach nie jest normalnie. Tak samo z husky. Bo to przecież taki słodziak.
      A odnośnie adopcji - wiele kundelków w typie onka też nie może znaleźć domu - bo bez psów, dzieci, kotów etc.
    • thea19 Re: Wygaszanie rasy... 30.12.19, 17:43
      ciężko znaleźć dom z doświadczeniem w rasie i bez zwierząt jednocześnie. Albo się znam na psach, albo wiem tyle, co z książek. Jedyne wyjście to akurat zszedł mi akurat osobisty pies, a w schronie wymagający czeka. Ile takich okoliczności jest? Promil. Co do zmiany ras, to wzorzec FCI zaczyna się zmieniać dla niektórych ras.
      • kokosowy15 Re: Wygaszanie rasy... 30.12.19, 19:28
        Kupując - biorąc psa do domu zawsze się ryzykuje. Niby są ogólne cechy rasy, ale indywidualności zawsze mogą się pojawić. Kiedyś ON był psem stabilnym, teraz bywa różnie. Nawet Goldeny są czasem agresywne, przeważnie że strachu. Tym bardziej nigdy nie wiadomo czego spodziewać się po mieszance, choć i tak decyduje głównie wychowanie.
        • thea19 Re: Wygaszanie rasy... 30.12.19, 23:19
          każdy pies może być agresywny, kwestia ułożenia, nawet pomeranian - pies chomik. Tylko rozmiar obrażeń może się różnić zależnie od gabarytów psa i jego zaciętości.
      • umi Re: Wygaszanie rasy... 30.12.19, 19:34
        Z ksiazek? Chyba takich o Lassie i Pucu i Bursztynie uncertain Cala reszta jest za leniwa, zeby sie normalnie przygotowac do wziecia zwierzaka. Gdyby przeczytali cokolwiek normalnego o rasach ktore planuja wziac, nie byloby tylu klopotow z niechcianymi psami.
        • thea19 Re: Wygaszanie rasy... 30.12.19, 23:17
          gdyby nie było tylu idiotów to i bezdomnych zwierząt by tyle nie było. Książki miałam na myśli branżowe. Teoria jednak nigdy nie zastąpi doświadczenia z psem, zwłaszcza trudnym.
    • lumeria Re: Wygaszanie rasy... 30.12.19, 18:24
      W niektórych rejonach trudno jest trafic na pit-bulle, bull-teriery i podobne. A jeszcze parę lat temu było ich zatrzęsienie.

      Co się stało? Ubezpieczenie na dom z psem typu pit bull poszło w gore niesamowicie. Ludzi po prostu nie było stać takich stawek płacić. Wiec przestali kupować psy tych ras.
    • umi Re: Wygaszanie rasy... 30.12.19, 19:31
      Wiekszym problemem jest to, ze ludzie biora psy nie umiejac sie nimi zajmowac. Gdyby nie to, ze zaraz bylby kwik, ze "nie kazdy ma psa i po co ta wiedza", to ja bym to wsadzila dzieciom w program szkolny. Zepsuc mozna kazdego psa, nawet golden retrivera. Wystarczy nie wiedziec, co sie robi.
      Plus wielu ludzi wybiera psy w najgorszy mozliwy sposob - kierujac sie wygladem i moda. Nijak nie maja pojecia jakie ten pies ma wymagania, czego mu potrzeba i jak sie z nim komunikowac. Wazne, zeby sie podobal i robil wrazenie. A jak juz s.prza sprawe, to wyrzucaja zepsuta "zabawke'' i licza, ze ktos inny zalatwi problem uncertain
      • mrs.solis Re: Wygaszanie rasy... 30.12.19, 20:18
        Sama widuje sytuacje gdzie ludzie biora goldeny badz beagle po czy oczekuja, ze te psy beda sie zachowywaly jak psy kanapowe. Dla mnie to nie do pojecia zeby tak bezmyslnie wybierac rase Szkoda mi tych psow. Co do reszty tez sie zgodze. Wiekszosc ludzi posiadajacych pitbule to niestety umyslowe rozwielitki.

        --
        http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
      • sortfort Re: Wygaszanie rasy... 30.12.19, 22:37
        Dokładnie .. moi sąsiedzi sobie do bloku sprawili setera irlandzkiego. Nastoletni syn wcale nie ma ochoty się nim zajmować, wyprowadza matka na rundkę wzdłuż ulicy. pies chodzi na spacery krótkie, na krótkiej smyczy, ciągle strofowany. Nie mam pojęcia po co im ten pies był..
        • alpepe Re: Wygaszanie rasy... 31.12.19, 12:02
          Zaproponuj, że znajoma odkupi, czyli ja. Uwielbiam setery, piękne są. Przynajmniej będę miała z kim biegać, bo moja cavi to nie bardzo.

          --
          "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • snajper55 Re: Wygaszanie rasy... 30.12.19, 20:02
      kozica111 napisała:

      > Od jakiegoś czasu mam silne przekonaie że pewne rasy należałoby wygasić, chodzi
      > o bulle i bullopodobne.

      Niedługo zmiany klimatu wygaszą wszystkie rasy i gatunki, więc nie wiem czy warto.

      S.
      --
      Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
    • stara-a-naiwna Re: Wygaszanie rasy... 30.12.19, 20:02
      pomyślałam o buldogu francuskim i angielskim

      psy tak spaczone genetycznie, że poród odbywa się przez cesarskie cięcie bo szczeniak / głowa nie przechodzi przez kanał rodny suki (bez pomocy / interwencji czlowieka suka może zdechnąc w mękach poczas porodu)
      rasa tak zmodyfikowana genetcznie, że zwierzęta często chorują - mają problemy z oddycganiem - drożnoscią nozdrzy i kanalików łzowych.

      Przeraża mnie moda na te rasy. I bezmyślnośc ludzi którzy je kupują
      • alpepe Re: Wygaszanie rasy... 31.12.19, 16:40
        to nie hybrydy, tylko zwykłe kundle.

        --
        "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • bo1 Re: Wygaszanie rasy... 31.12.19, 11:03
      W pierwszym rzędzie wygasiłabym rasy, w których ludzie utrwalili wypaczoną, nienaturalną budowę przysparzającą psom cierpień: buldogi angielskie, francuskie, bassety. I owczarki niemieckie chodzące w wiecznym przysiadzie.
      • ichi51e Re: Wygaszanie rasy... 31.12.19, 16:32
        Mialam buldoga jego zycie nie bylo oasmem cierpienia zapewniam

        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
        • heca7 Re: Wygaszanie rasy... 31.12.19, 18:16
          Ja mam idealnie zdrową buldożkę francuską. IDEALNIE. Nie choruje, praktycznie nie chrapie (jak chrapię więcej a śpimy w jednym pokoju więc jest porównanie), nie ma problemów z oddychaniem, nie ma problemów z kręgosłupem, nie ma łzawiących oczu nie ma zarośniętych płatków nosa, nie ma żadnej alergii. Nie jest otyła, ma pięknie wyrzeźbione mięśnie ud. Biega jak głupia, skacze nawet na krzesło w kuchni z płytek (nie pozwalamy bo a nuż się ześlizgnie), łazi na bardzo długie spacery (typu 2,5 km w jedną stronę do babci i z powrotem) , po drodze stoczy bitwę z kotami teściowej i wraca szczęśliwa i żąda rzucania piłeczki. Przebadana na wskroś bo bratanica jest wetem i w czasie studiów zabierała ją na wykłady i ćwiczenia- tam zrobili jej wszelkie możliwe badania licząc, że buldog to coś znajdą. Nic nie znaleźli. Zdrowa jak Rydzyk tongue_out Jej rodzony brat tak samo idealnie zdrowy (mamy akurat stały kontakt).
          Ale hodowla z polecenia, są bodajże dwie/ trzy, które można polecić i nie wydają psów chorych z wadami i przerasowanych.

          --
          Nie podchodź do byka od przodu; do konia od tyłu, a do idioty...w ogóle.
    • hamerykanka Re: Wygaszanie rasy... 31.12.19, 16:20
      Wedlug mnie nie tyle wygaszanie, co powrot do zdrowych standardow.
      Bokser-kiedys byl krotkonosym psem, ale "poprawiono go" tak, ze nosa praktycznie nie ma, schowany jest w faldach skory, szczeka dolna jest tak wystajaca, ze pies ma problem z podniesieniem czegos z podlogi i typowy jest brak czesci zebow i przedwczesne wypadanie reszty.
      Mopsy-jw. z nosem, plus bardzo plytko osadzone oczy, ktore dosc czesto wypadaja z oczodolow i zwykle konczy sie to amputacja (moje doswiadczenie jako asystenta weta w klinice wet ER).
      Szpice miniaturowe-problem z galkami ocznymi jw. W czsie kilku miesiecy trzy operacje usuwania wypadnietej galki ocznej przy urazach typu nieostrozna zabawa lub pogryzienie z innym psem. Widok galki ocznej opakowanej papierem toaletowym, wiszacej na nerwie, z sikajaca krwia jest nie do zapomnienia.
      Chihuahua-caloksztalt. W pogoni za miniaturyzacja stworzono potworka
      Nowofunlandy, bernardyny, mastify i dogi niemieckie-tu z kolei probuje sie wyhodowac jak najwieksze, kosztem zdrowia. Problemy z sercem, alergie skorne i pokarmowe, problemy z wiszacymi dolnymi powiekami ktore maja wieczne zapalenie, czesto wymagaja operacji, cieknace kanaliki lzowe, jak najdluzsze fafle, ktore powoduja niezamykanie szczek i ciagle slinienie.
      Belgian Malinois-zyskujace popularnosc jako ekwiwalent owczarka niemiecjkiego, ale hodowane dla agresji-mialam kontakt z trzema i wszystkie trzy mialy z tym problem.
      Bullteriery-problemy z zebami i oddychaniem z powodu przebudowanej czaszki.

      I tak mozna dlugo...

      --
      Przecież obowiązkiem każdej kobiety jest gotowanie. Przynajmniej w weekendy i na zapas. No nie można inaczej, bo cycki odpadają i wagina murszeje. By Bialeem.
      • 71tosia Re: Wygaszanie rasy... 31.12.19, 17:24
        Jestem wlasciecielka psa trudnej rasy i to z zerowym wcześniejszym doświadczeniem w wychowywaniu psa. Mam owczarka belgijskiego i jest moj pierwszy pies w zyciu. Chyba ta rasa - tak twierdzi weterynarz i specjalista od psich szkolen, pies znaleziony przez córkę jako ok miesieczny szczeniak, ktorego ktos sie pozbyl z domu (znaleziony w pudelku w parku). Wybor byl albo oddamy go do schoroniska (moja i meza opcja) albo z nami zostanie (opcja corki). No i zastal. Pies jest niezwykle lagodny i przyjazny wobec ludzi, wychowal sie z kotem i zwierzaki bardzo sie przyjaznily (innych kotow niestety nie lubi). Jest po dwu szkolenich, bardzo szybko i chetnie sie uczy roznych 'sztuczek' - bardzo to lubi. W domu nie mam z nim problemow .... ale wscieka sie gdy widzi innego psa, biegnacego obok czlowieka lub osobe pijana. I nie wiem jak sobie z tym poradzic, spacery z nim bywaja trudne zawsze smycz i kaganiec. Po nowym roku idziemy na jeszcze jedno szkolenie.
    • leni6 Re: Wygaszanie rasy... 31.12.19, 16:59
      Ja w ogóle nie rozumiem jak doszło do takiej degeneracji ras. Owczarek niemiecki jeszcze za mojego życia był pięknym i zdrowym psem. Rozumiem że ktoś może być chory psychicznie i dążyć do jakiegoś wymyślonego ideału kosztem zdrowia i życia psów ale jakim cudem coś takiego stało się standardem na skalę światową?
      • hamerykanka Re: Wygaszanie rasy... 31.12.19, 17:51
        Bo za tym ida pieniadze.
        Zobacz jak wygladaly rasy 100 lat temu i dzisiaj:
        youtu.be/tgpBwnMBfBw

        Konie rasy Tennessee Walker sa tez tego przykladem. Z natury maja wygodny i piekny krok, ale nie, hodowcy i trenerzy 'ulepszaja go" stosujac chemikalia wypalajace skore, owijaja to plastikiem, na to zakladaja lancuchy uderzajace obolale peciny i do tego kilkukilogramowe podkladki. Skutkiem tego jest tzw Big Lick kiedy kon chodzi pokracznie, jak krab.
        Moj kon jest po Big Licku, kupilam ja i walcze do dzis z jej trauma, choc to juz 5 lat ze mna. Nigdy nie bedzie pokazywana, jest dla mnie towarzyszka. Ale do tej pory, kiedy do niej podchodze, odwraca sie tylem, wsadza ogon i podkula zad ze strachu jak pies i trzesa sie jej nogi.

        Chody normalne:
        youtu.be/eWtj5lmxwaE

        Big Lick
        youtu.be/4yfLZOrRWBU

        youtu.be/xf9AjHqpnfQ
        --
        Przecież obowiązkiem każdej kobiety jest gotowanie. Przynajmniej w weekendy i na zapas. No nie można inaczej, bo cycki odpadają i wagina murszeje. By Bialeem.
        • hamerykanka Re: Wygaszanie rasy... 31.12.19, 18:04
          Ps. Nie jest nigdy juz kuta. Kowal przycina jej kopyta-tak wglada zrelaksowana po zabiegu. Rok mi zajelo nauczenie jej podnoszenia kopyt i stania nieruchomo, bo szalala ze strachu.
          A to pamiatki po Big Licku, "przyrzady treningowe". Wedzidlo-60 dag; jeden lancuch 35 dag;I lancuchy sa te lzejsze, kiedy kon juz sie nauczy wysoko podnosic nogi..Na poczatku uzywa sie kilkukilogramowych. Choc sa juz nielegalne, latwo je kupic, chocby na eBay:
          www.ebay.com/itm/Tough-1-Chain-Action-Walking-Horse-Training-Boots-Adjustable-Weights/132248764738?ssPageName=STRK%3AMEBIDX%3AIT&_trksid=p2060353.m1438.l2649
          --
          Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka