Dodaj do ulubionych

Kuny wchodzące pod dach

30.12.19, 18:22
Spotkałyście się z tym? Co się wtedy robi? A jak taka kuna zdechnie w środku to co wtedy?
Obserwuj wątek
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Kuny wchodzące pod dach 30.12.19, 18:28
      Zdechnie, he, he, he ....
      Prędzej ty na zawał padniesz jak ci powiem, ze zrujnuje ci całe ocieplenie, ze ona wchodzi w wełnę którą ociepla się poddasza, bo jest ostra i wyczesuje jej z futerka różne pasożyty.
      Kuny uwielbiają przestrzenie, gdzie jest wełna, rujnują ją totalnie, robią mostki termiczne a przede wszystkim zakładają tam rodzinę i w nocy masz super rumor.
      Kunę należy pokochać albo zlikwidować.
      Koleżanka ma już 6 lat kuny, ja bym jednak zabiła je na początku.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Kuny wchodzące pod dach 30.12.19, 18:32
        Kupujesz żywołapkę, do środka wkładasz przysmaki typu wiejskie jajeczko, szyneczka za miliony monet, stawiasz gdzieś na trasie tylko trochę wyżej, bo koleżance łapały się koty sąsiadów a raz nawet pies ;P - a teraz zima i jeszcze zamarźnie kicia czy piesoł i sąsiedzi ciebie zabiją zamiast ty kunę.
        Po 3 miesiącach jak już uda ci się kunę złapać, należy ją wywieść min 80 km od domu w linii prostej.
            • bistian Re: Kuny wchodzące pod dach 30.12.19, 19:27
              kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

              > A tego to nie wiedziałam, koleżanka złapała - nie wiem do jakiej, ale tego nie
              > da się przeoczyć, bo kuna złapana tak płacze, że budzi pół osiedla. W nocy wsia
              > dali w samochód i ją wywozili daleko, daleko.

              Można ją przywieźć z powrotem w tapicerce w aucie, albo pod maską, gdzie już siedzi i gryzie kable big_grin
              Jeśli się robi ocieplenie dachu, to od razu kompletny, z podbitką i metalowymi siatkami. Czasami trzeba kuny i tak zniechęcić, podobno pastuch elektryczny jest skuteczny.
    • em_em71 Re: Kuny wchodzące pod dach 30.12.19, 18:41
      "Nasza" kuna została zlikwidowana poprzez wycięcie ślicznego drzewka rosnącego przy budynku, po którym wspinała się na dach. Zeszła, ale już nie weszła. Żadne żywołapki, odstraszacze ultradźwiękowe czy inne pomysły się nie sprawdziły.
    • lumeria Re: Kuny wchodzące pod dach 30.12.19, 18:42
      Potwierdzam, ze jajkiekolwiek zwierzatka - kuny, wiewiorki, myszy - trzeba natychmiast usunac i zabezpieczyc miejsca przez ktore wtargnely na strych.

      Zdechle zwierze (pierw strasznie smierdzi, potem wysycha) to najmniejszy problem - dewastacja to najgoszy. Poza tym strasznie brudza (odchody i siki), wnosza zapasy, oraz niesamowicie halasuja.

      Dzwonilabym natychmiast po serwis, ktory zajmuje sie usuwaniem takich nieproszonych gosci - maja klatki, sprzet wytwarzajacy odstraszajace dzwieki itp. Nie pozwolilabym uzywac trutek.
    • szafireczek Re: Kuny wchodzące pod dach 30.12.19, 18:45
      Kuna pod dachem to zdechnie, ale dopiero że staroścismile lepiej ją złapać i przetransportować daleko, chociaż i tak może wrócić...zdewastuje Ci dach i poprzyciąga martwe zwierzaki, że zaraz oprócz kuny pojawi się zapaszeksmile kup specjalny preparat i je wytęp, dopóki szkód za dużych nie ma, bo że jakieś są, to pewnesmile
    • bukietlisci Re: Kuny wchodzące pod dach 30.12.19, 18:55
      kunę należy wykurzyć i cieszyć się, że to kuna a nie np. nietoperek.
      u kuzynki założyły sobie kolonię właśnie nietoperze. miejsce sobie znalazły wyjątkowe: nad drzwiami tarasowymi, gdzie w ciągu dnia non stop ktoś łaził. na początku były dwie sztuki, sama miałam okazję obserować, jak wieczorem tańczą nad drzwiami. po dwóch tygodniach był horror : smród, mocz ściekający po belkach, mnóstwo gówienek leżących na tarasie co rano - nietoperki założyły sobie kolonię rozrodczą. sprowadziły koleżanki i miały się dobrze. dzieci kuzynki, które mają pokój tuż obok drzwi tarasowych - coś strasznie pogryzło . kuzynostwo zadzwoniło po straż miejską , przysłali dwóch panów którzy obejrzeli, zrobili fotki i przysłali kolejnego pana, fachurę. fachura orzekł, że koloni ruszyć nie można, bo nietoperki są pod ochroną a przenoszenie teraz wiązałoby się z narażeniem życia nietoperków. o dewastacji belek stropowych nikt się nie zająknął. i wiesz, oni klnęli w żywy kamień, z tarasu nie korzystali bo się nie dało ( ciągle zas...ny i zasikany, zasmrodzony). dzieci - pogryzione znów. pan fachura pojawił się na kontrolę, a jakże : czy nie skrzywdzili zwierzątek. pod koniec wakacji nietoperze się wyniosły a kuzynostwo przeklinali dzień, w którym zadzwonili po pomoc do straży miejskiej.
          • bukietlisci Re: Kuny wchodzące pod dach 30.12.19, 22:12
            dokładnie. wspólne pasożyty.
            cieszyłabyś się, jakby główny taras w twoim domu byl wyłączony z użytku przez całe lato? gdyby codziennei musiałabyś sprzątać guano? gdyby dzieci były pogryzione i pozbawione wyjścia na taras? serio??? a budek na drzewach to oni mają multum. tak jak i drzew. ale nietoperki upodobały sobie bliskość człowiekasad
            • berdebul Re: Kuny wchodzące pod dach 30.12.19, 22:17
              Jak nietoperz ma do wybory budkę dla nietoperzy i bycie blisko ludzi, to wybiera budkę. To nie są towarzyskie zwierzątka.
              Mam zrobioną podbitkę w sposób, który uniemożliwia zasiedlenie przez różne futerka.
              Nietoperze giną w zastraszającym tempie, jeżeli mogę pomoc, to pomagam. Taras się odmyje.
              • bukietlisci Re: Kuny wchodzące pod dach 30.12.19, 22:23
                a oni nie mieli . za to mają dzieci i chęć wyjścia na taras latem. tacy egoiści.
                a budek nietoperki nie wybrały. i co zrobisz> możesz się zaplumkac z oburzenia - tak było.
                a przez stanowisko fachur od nietoperzy oni, i wszyscy ich znajomi mający nieprzyjemność bywać na ich tarasie latem - będą gonić nietoperze
                  • bukietlisci Re: Kuny wchodzące pod dach 31.12.19, 11:11
                    obrażasz nieznajomych sobie ludzi. to świadczy tylko o tobie.
                    ale wiesz? wpłać może ( podam numer konta) ok. 10 tysięcy złotych. minimum. następnym razem, jak zalęgną im się nietoperze to je tam zostawią a ty sfinansujesz wymianę belek dachowych itd. bo przecież nie jesteś taką sucz...ą aby być dobrą duszą za cudze pieniądze.
                    • jowita771 Re: Kuny wchodzące pod dach 31.12.19, 11:25
                      To samo pomyślałam, jak to łatwo być miłośnikiem zwierząt, kiedy nic nas to nie kosztuje.

                      --
                      homoseksulaizm jest czyms
                      niewlasciwym wrecz obrzydliwym [...]
                      I prosze mi tu nie wyjezdzac z homofobia
                      by vibe-b
                      • bukietlisci Re: Kuny wchodzące pod dach 31.12.19, 11:45
                        prawda? oprocz wpłaty nasza dobrotliwa dusza będzie codziennie rano sprzątać taras z gówien i odkażać .
                        należy także wspomnieć, że kuzynostwo będą musieli jeszcze pogodzić się z tym, że jedyny taras jaki mają będzie przez całe lato wyłączony z użytku. że drzwi tarasowe będą non stop zamknięte. że będą gryzieni przez pasożyty które nietoperki przyniosą.
                        ale przecież nie będą " bandą egoistycznych buraków" i uśmiechem na ustach się na to zgodzą.
            • hanusinamama Re: Kuny wchodzące pod dach 31.12.19, 11:50
              Kurła dziwne one stronią od ludzi, na miejsce bytowania szukaja miejsc ustronnych. A rozmnazaja sie na wiosne nie latem...

              --
              "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
              • bukietlisci Re: Kuny wchodzące pod dach 31.12.19, 12:09
                ale co Ty mówisz???? sama widziałam kolonię i słyszałam, jak wezwany przez straż fachman mówił, że to kolonia rozrodcza i dlatego teraz ruszać ich nie wolno bo mają małe. a to był ( o ile się nie mylę) środek lipca. i też jakoś specjalnie nie dziwił, że nietoperze zamieszkały " w domu".
                kuzynostwo mają 2 000 m2 sadu przy domu. starego sadu. ptaki tam mają raj, chociaż ostatniego roku banda srok przerzedziła populację małych ptaków. a nietoperze zamieszkały w belkach w domu.
      • bistian Re: Kuny wchodzące pod dach 30.12.19, 20:12
        kornelia_sowa napisała:

        > Moja kuzynka zamontowala na dachu takie coś, co tak jakby pstryka, jak.iskra ja
        > kaś.
        >
        > Podrobno pomogło

        O tym mowa. To pastuch elektryczny, koszt maksymalnie do 2 tys. zł, można taniej.
        Szukać w sprzedaży pod nazwą pastuch elektryczny na kuny.
        • fibi00 Re: Kuny wchodzące pod dach 30.12.19, 22:13
          bistian napisał:

          > kornelia_sowa napisała:
          >
          > > Moja kuzynka zamontowala na dachu takie coś, co tak jakby pstryka, jak.is
          > kra ja
          > > kaś.
          > >
          > > Podrobno pomogło
          >
          > O tym mowa. To pastuch elektryczny, koszt maksymalnie do 2 tys. zł, można tanie
          > j.
          > Szukać w sprzedaży pod nazwą pastuch elektryczny na kuny.

          Nie wiem czy mowa o tym samym. U sąsiada na domu jest zamontowana taka jakby skrzyneczka (coś jak alarm) i to pstryka i piszczy. Odgłos rzeczywiście jak pstrykanie iskry ale żadnych drutów tam nie widzę więc nie wiem czy to faktycznie owy pastuch czy tylko odstraszacz dźwiękowy.
    • fibi00 Re: Kuny wchodzące pod dach 30.12.19, 22:08
      Polecam żywołapkę ale tak jak już ktoś wspominał taką otwieraną z dwóch stron. U nas ostatnio kuna do takiej się złapała. Należy używać rękawic nawet do przenoszenia klatki tak żeby kuna nie wyczuła ludzkiego zapachu. Do klatki mąż włożył dwa jajka. Kuna się złapała ale trzeba być cierpliwym-może to trwać kilka miesięcy. Na szczęście u nas jeszcze pod dach nie weszła tylko kręciła się wokół domu.
      • hamerykanka Re: Kuny wchodzące pod dach 31.12.19, 01:25
        Ja rowniez. Kun u nas nie ma, za to w ciagu dwoch ostatnich lat zlapalam piec skunksow i oposa )

        --
        Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
    • jowita771 Re: Kuny wchodzące pod dach 31.12.19, 11:00
      Podobno odchody tygrysa działają. Ludzie kupują w zoo, kładą na strychu i podobno kuny tego nie lubią. Ja pod dachem nie miałam, ale na podwórku bywają, zniszczyły nam kable w samochodzie. Zastawialiśmy żywołapkę, ale łapał się tylko tchórz.

      --
      hierarchowie nadal trzymają się opinii arcybiskupa Józefa Michalika, że wszystkiemu winne są rozpasane seksualnie dzieci, które demoralizują cnotliwych z natury księży.
      /by Pudelek/
    • thaures Re: Kuny wchodzące pod dach 31.12.19, 11:53
      Spotkaliśmy. Nasza kuna od lat równo 20 min po północy skacze z dachu na daszek i potem na podjazd. Różnych rzeczy próbowaliśmy, by ją odstraszyć-ale nie potrafimy. Wg mogrych książek musimy pokochać.
      Na razie raz przegryzla nam kabel do spryskiwacza i wmlocila dużą część ocieplenia dachu.
      Jak zdechne, to pewnie usycha
    • magata.d Re: Kuny wchodzące pod dach 31.12.19, 12:15
      Dzięki za odpowiedzi. Poczytałam o tych kunach i jestem przerażona. Ze trzy miesiące temu, widziałam w nocy kunę zeskakującą z drewutni. Mąż powiedział, że dach mamy szczelnie zrobiony. No i teraz od paru dni okropnie śmierdzi w jednym pokoju ze skosem, mężowi się przypomniało ze tez jakiś czas temu słyszał cos chodzącego po dachu w nocy. Ale generalnie nic nigdy nie słychać było pod dachem. Zaczęliśmy szukać szpar, no i znaleźliśmy za podbitką 3 cm szparę. Pewnie jak buszuje w wełnie to nie słychać. Skoro tam tak śmierdzi to pewnie zdechła, czy co? Żeby to zobaczyć, wyjac i ponaprawiać szkody trzeba zrobić remont dachu. Ktoś miał pomysł, żeby od pokoju tam się dostać, zdejmując boazerię. Bardzo głupi pomysł dla mnie. Ktoś inny mówi, żeby zostawić to uschnie. Ble.





Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka