Dodaj do ulubionych

Co gorsze w PMSie - objawy fizyczne czy psychiczne

30.12.19, 21:03
Zakladam wątek, bo zmagam się właśnie z koszmarnym PMSem - spotęgowanym bardzo ciężkim fizycznie i emocjonalnie miesiącem (dziecko w szpitalu, potem drugie chore, święta postawione na głowie, tyły w pracy i te sprawy, na szczęscie juz po wszystkim).

Ale ad rem.

Co dla Was gorsze przed okresem - dolegliwości fizyczne czy raczej te związane z nastrojem, emocjami?

Mam to szczęście (chyba) ze dolegliwości fizyczne mam na tyle subtelne że nawet nie zwracam na nie uwagi. Ot, pobolewanie brzucha - w stylu jedno uklucie na 2-3 dni.
Ale objawy inne.... dramat. Zmieniam się w okropną, rozdrażnioną jędzę, glupoty doprowadzają mnie do szału. Sama ze sobą nie umiem wytrzymać. A do tego mam wrazenie jakby iloraz inteligencji obniżał mi się o połowę, mam problemy z koncentracją, uwagą, czasem się wysłowić jak człowiek nie potrafię, do tego wszystko leci mi z rąk i potykam się o wlasne nogi.
I wtedy sobie myślę, ze chyba wolalabym sie zwijac z bólu co miesiąc, niz zmieniac się w takiego zmierzłego nieogara. Ale podejrzewam, ze w tym wypadku punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i moze któras z Was chętnie by sie zamienila ze mną, uznając tę wersję pmsa za zdecydowanie lagodniejszą tongue_out

To jak to u Was jest?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka