Dodaj do ulubionych

Narty - skibus - czy taki wariant ma sens?

02.01.20, 13:10
Potrzebuję porady do korzystających z tej opcji dojazdu na stoki albo wykluczających ten wariant, bo jest bez sensu.

Szukam wyjazdu zorganizowanego z przelotem do Włoch. Opcja, która mi się spodobała (okolice Cavalese) zakłada dojazd na stoki skibusami przy czym odległość to 14 lub 20 km - i mało i dużo😕, skibus ma jednak przystanki i to zawsze trochę trwa. Ja dotychczas albo na stoku, albo w bliskiej odległości i trochę mnie zastanawia czy to nie jest strata czasu poświęcona na dojazdy w jedną i drugą stronę.

Jak z Waszego doświadczenia to wygląda?
Obserwuj wątek
    • dyzurny_troll_forum Re: Narty - skibus - czy taki wariant ma sens? 02.01.20, 13:56
      piaskowaburza napisała:

      > Szukam wyjazdu zorganizowanego z przelotem do Włoch. Opcja, która mi się spodo
      > bała (okolice Cavalese) zakłada dojazd na stoki skibusami przy czym odległość t
      > o 14 lub 20 km - i mało i dużo😕, skibus ma jednak przystanki i to zawsze troch
      > ę trwa.

      Z mojego punktu widzenia największą wadą SkiBusa jest fakt, że są ze dwa rano i ze dwa popołudniu. I najczęściej w nieznośnych -dla mnie- godzinach.

      --
      Nic nie zostało wybaczone!
    • aguar Re: Narty - skibus - czy taki wariant ma sens? 02.01.20, 16:45
      Ja to przerobiłam lata temu w polskiej wersji, jak pojechaliśmy z grupą dorosłych znajomych pociągiem do Szczawnicy, a na nartach dało się jeździć tylko w Białce i na Nosalu. I tak wyjazd uważam za udany. W porannym busie dosypialiśmy, w wieczornym odpoczywaliśmy...Może w wariancie z dziećmi byłoby gorzej...
    • agiq Re: Narty - skibus - czy taki wariant ma sens? 02.01.20, 17:25
      Ja nawet gdy jesteśmy na nartach autem uwielbiam opcje rano skibus i powrót do domu na nartach - w wielu miejscach jest taka opcja nawet do domów położonych kilka km dalej niż stacja kolejki. Ale dojazd ski busem to zwykle nie było więcej niż 10 km. No i bardzo iststna częstotliwość jazdy ski busów.
    • volta2 Re: Narty - skibus - czy taki wariant ma sens? 02.01.20, 17:47
      mnie się narty w cavalese w ogóle nie podobały, więc tę opcję bym wykluczyła

      same w sobie skibusy są fajne, ale dla mnie nie do przejścia, rano nie lubię na gwizdek, wieczorem mi się bardzo spieszy, też wolę szybko do auta, szczególnie że po drodze wpadam zwykle po jakieś zakupy.

      konieczność posiadania auta zniechęca mnie właśnie do podróżowania na narty samolotem, wtedy albo mieszkam na stoku(najlepsza opcja) albo wypożyczam auto i tak i tak(to podraża wyjazd, czyli słabo)
    • lot_w_kosmos Re: Narty - skibus - czy taki wariant ma sens? 02.01.20, 18:05
      W wielu miejscach busy jeżdżą ciągle.
      Ale 20 km to jest daleko jak na ten środek.
      Trzeba się rano zbierać, bo godzinę będzie trzeba jechać, potem godzina wracania. 6- 7 godzin na stoku i padaka, ciemna noc.
      Jak masz hotel ze śniadaniem i obiadokolacją, to luz.
      Gorzej jak masz apartament z kuchnią i gotujesz. Gdzie zakupy, gdzie gotowanie? Jak chcesz iść do knajpy to czas na zamówienie, czekanie, dojście.
      To się mordęga robi.

      Ale z drugiej strony.... Jak dobra miejscówka, to reszta niedogodności do przeżycia.
    • barattolina Re: Narty - skibus - czy taki wariant ma sens? 02.01.20, 18:11
      Włochy to nie Austria, gdzie skibusy są w cenie karnetu i jeżdżą co 20min.
      Odległość nie jest aż takim problemem, tylko logistyka transportu z hotelu do stoku.

      Sprawdź jak często jeżdżą i czy faktycznie trzeba kupić bilet za każdym razem. 20km to sporo, jeśli do tego dojdzie jeszcze czas zakupienia biletu przez każdego z pasażerów to autobus będzie stał na przystanku z godzinę zanim w ogóle ruszy, a na każdym przystanku będzie otwierał luk z nartami żeby wypuścić narciarzy (to nie Austria gdzie wsiadasz sobie z nartami i masz w D bilet to przejazd jest w karcenie).

      Pomyśl jak wcześnie będziesz musiała wyjść z hotelu żeby być na stoku np o 9:00.


        • barattolina Re: Narty - skibus - czy taki wariant ma sens? 02.01.20, 18:28
          Nikt mi nie naopowiadał. Sama widziałam.

          Akurat tak sie składa ze pisze z Corvary ( na Sellarondzie) z hotelu przy wyciągu. I codziennie widzę dziki tłum pchający się do autobusu i każdy kupuje bilet.

          Także tego...
          Niech dziewczyna lepiej sprawdzi.

          Acha, za bilet na autobus który wiezie narciarzy z doliny Alta Badia w kierunku Cortiny tez się płaci - 6 euro.
          Poczytaj sobie w internatach, jeśli nie wierzysz. Zreszta jak chcesz.
          • lot_w_kosmos Re: Narty - skibus - czy taki wariant ma sens? 02.01.20, 18:33
            Oczywiście, wierzę, że są takie miejsca.
            Odniosłam się di tego, że z całą pewnością stwierdziłas w pierwszej wypowiedzi, że we Włoszech to jest norma płacenie za bilety i że to nie Austria gdzie istnieje jeżdżenie na skipasach.
            A ja byłam 8 razy w Dolomitach, i nigdy przenigdy nie kupiłam żadnego biletu.

            Normą we Włoszech jest jazda na skipasach, a nie placenie za bilety.
            Opłaty za bilety to jakiś wyjątek, przypadek i pech.
            • barattolina Re: Narty - skibus - czy taki wariant ma sens? 02.01.20, 18:45
              Możliwe, ze masz rację.
              Jestem pierwszy raz we Włoszech i oczywiście mogę tylko napisać z pewnością o mojej miejscowości.

              Niemniej jednak słyszałam to kiedyś już wcześniej od kogoś.

              A mogę zapytać gdzie byłaś ? Z ciekawości. Bo ja jestem absolutnie zachwycona, dziś zrobiliśmy całą Sellarondę - absolutnie fantastyczne krajobrazy, piękne góry. Cudownie żarcie. Przyjechaliśmy jak zwykle od soboty do soboty i ciagle odrywamy jakiś nowy narcioszkowy raj 🥰. Coś niesamowitego.

              W AustriI jest tylko nowsza infrastruktura - wyciągi, parkingi, skibusy itp. Tutaj jest z tym trochę gorzej, nuevo bałaganiarsko.
    • julita165 Re: Narty - skibus - czy taki wariant ma sens? 02.01.20, 18:39
      Wszystko zależy jak naprawdę ten skibus jeździ. Byłam dwa razy w Ischgl a właściwie pod Ischgl i było rewelacyjnie, nic lepszego niż skibus nie mogło się trafić ( odjazdy sprzed domu, w godzinach ok 10 jak wychodzilismy dosłownie co 5 minut, po 17 podobnie ale były nawet opcje, choć już nie co 5 minut nawet powrotu o północy) Ale byłam też kiedyś koło Tonale i była katastrofa, raz gdyby nas jakiś szkolny autobus miłościwie nie zgarnął z drogi przyszłoby chyba nocować na przystanku. W Zillertalu też było kiepsko bo mieszkałam przy wlocie do doliny i skibusow było za mało, rzadko jeździły

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka