Dodaj do ulubionych

Najbardziej toksyczna osoba

03.01.20, 17:33
Matka mojej przyjaciółki, pani w mocno podeszłym wieku.
Przyjaciółka wyniosła się lata temu na drugą półkulę, jej mama zaś postanowiła przenieść się ze swojego miasta do mojego.
Nie znałam jej wcześniej, ale oczywiście zaoferowałam pomoc tu na miejscu w szukaniu mieszkania, formalnościach, przeprowadzce etc.,, zwłaszcza, że nikogo tu w moim mieście nie zna. I po raz pierwszy w życiu pożałowałam, że komuś w czymś pomogłam.
Kobieta jest STRASZNA.
Oczywiście postanowiła się ze mną zaprzyjaźnić co na początku mnie rozbawiło, ale bez złych przeczuć - zabawna, energetyczna, niegłupia starsza pani, o ciekawym życiorysie, z którą raz na jakiś czas można spędzić czas. Szybko okazało się, że po jednym spotkaniu z nią musze dochodzić do siebie przez długi czas.
Przede wszystkim - ona mówi CAŁY CZAS. Nie żartuję. Nie wiem, czy znacie takich ludzi, ja wcześniej nie znałam. Kobieta potrafi mówić przez cały dzień, non stop, bez przerywania. Po kilku godzinach miałam ochotę krzyczeć z rozpaczy.
Po drugie - mówi cały czas o sobie. Kompletnie nie jest zainteresowana drugą osobą, ale tak zupełnie. Raz na jakiś czas mówi: "Ale co u ciebie, ty nic nie mówisz zupełnie, ja nic nie wiem, mów!" big_grin Po czym ja nabieram oddechu, otwieram usta i BOOM, nie zdanżam big_grin gdyż on już nawija o sobie, na całkowicie dowolny temat.
Oczywiście często narzeka - ludzie ją wykorzystują masowo a potem się do niej nie odzywają, źli, źli ludzie, a ona dobra, niewinna lelija...

No i wymiękłam. Utrzymywałam z nią kontakt przez rok, trochę ze względu na nią, bo faktycznie nikogo w mieście nie zna, poza tym bywało z nią zabawnie i miło, a trochę ze względu na przyjaciółkę.
Ale w pewnym momencie na widok jej numeru na wyświetlaczu zaczęło mi się robić słabo i przestałam odbierać. Takiego wampira energetycznego nie spotkałam nigdy w życiu.
I teraz mi głupio, że zaniedbałam starszą panią. Zapewne jestem już na liście złych ludzi, którzy się od niej odsunęli.

Ulało mi się do Was, bo dziś znowu zadzwoniła a ja nie odebrałam. Najpierw musiałabym przez 2 do 3 godzin słuchać jej monologu, którego autentycznie nie sposób przerwać w kulturalny sposób a potem pewnie się spotkać i po spotkaniu siedzieć 24h w ciszy i bez ludzi, żeby dojść do siebie.

Znacie takich ludzi? Ogarnęłyście jakoś ten temat?
Obserwuj wątek
    • karen_ann Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 17:38
      Monolog można przerwać mówiąc oj przepraszam rosół mi kipi albo za 20minut mam dentystę itd. Chyba potrzebny ci kurs asertywnosci. Jesteś pomocna i miła a trafiłaś na toksyka, ktory obnażył dziury w twoich osobistych granicach. To lekcja którą warto odrobić smile
      • anomalia_pogodowa81 Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 17:42
        Właśnie zabawa polega na tym, że jestem dość asertywnym człowiekiem. Wyznaczam granice, ludzie ich generalnie nie przekraczają, świetnie dogaduję się z ludźmi nawet z tymi, z którymi mi raczej nie po drodze albo są z innej bajki. Pracuję z ludźmi.
        Ta kobieta jest po prostu kosmitką kompletną big_grin Nie dociera NIC. Nie słucha. Mówi. Można najwyżej rzucić słuchawką albo wstać i wyjść big_grin
        Takiego ekstremalnego dziwa jeszcze nie spotkałam i ciekawa jestem, czy macie podobne doświadczenia.
        Nie szukam rady, raczej ciekawa jestem, czy to egzemplarz jedyny na świecie big_grin
        • rosapulchra-0 Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 18:46
          O to to to! A jak już wyszłam w trakcie jej monologu (wcześniej kilka razy uprzedzałam, że to zrobię), to zostałam chamicą i nieukiem. Tego drugiego nie rozumiem, tym bardziej, że ona maturę zrobiła, gdy była dobrze po 40-ce.

          --
          Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
        • malgosiagosia Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 19:08
          anomalia_pogodowa81 napisała:

          > Właśnie zabawa polega na tym, że jestem dość asertywnym człowiekiem. Wyznaczam
          > granice, ludzie ich generalnie nie przekraczają, świetnie dogaduję się z ludźmi
          > nawet z tymi, z którymi mi raczej nie po drodze albo są z innej bajki. Pracuję
          > z ludźmi.

          Teraz przyszla pora na doswiadczenie z wyzszej polki. Jak sobie poradzisz? Czy wystarczy Ci asertywnosci na tyle, by bronic swoich granic przed "taka" osoba? Po szkole podstawowej przeszlas do sredniej, a byc moze jest to juz nawet Uniwersytet. Zycie dostarcza nam coraz trudniejszych lekcji w miare, jak opanowalismy te latwiejsze. Powodzenia. smile
      • tt-tka Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 18:55
        karen_ann napisała:

        > Monolog można przerwać mówiąc oj przepraszam rosół mi kipi albo za 20minut mam
        > dentystę itd.

        Ona tego nie uslyszy.
        Taki monolog mozna przerwac wylacznie wylaczajac telefon/wychodzac.


        --
        Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
      • anomalia_pogodowa81 Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 17:45
        Ale jaka wina, żadnej zbrodni nie było big_grin
        Oraz chciałabym zobaczyć, jak w środku spotkania wstajesz bez słowa i wychodzisz. Gdyż żadne inne społecznie przyjęte kulturalne sposoby nie działają, ona jest niesamowita big_grin
        Jestem asertywna, nie szukam porad, sytuacja jest przykładem, który podałam, chcąc wysłuchać waszych opowieści, czy znacie takich ludzi.
      • beneficia Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 18:10
        > Prawde powiedziawszy nigdy nie spotkalam takiej osoby, ktorej geba by sie nie z
        > amykala. Chyba jestem szczesciara.
        >
        O, kochana, nie spotkałaś w takim razie mojego byłego teścia!
        To jest czlowiek, który "mówi, co wie".
        "IV symfonia Czajkowskiego jest bardzo piękna" - "Czajkowski był oficerem carskiej armii".
        Albo kiedyś na rodzinnych imieninach PÓŁ GODZINY opowiadał o gospodarce węglowej Fracji w latach '70.
        Kobiety ratowały się siedząc w kuchni pod pretekstem gotowania 😄
        • bei Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 18:39
          Z drugiej strony- to ciekawy człowiek, ma duża wiedzę😊, aż przeszukałam zakamarki pamięci i przyznam, ze niewiele wiem na temat gospodarki węglowej Francji w siedemdziesiątych latach😊.
          Ja źle się czuję gdy ktoś ciągle milczy, taka cisza bywa bardzo niezręczna.
          Rozumiem, ze starsza pani Cię męczy i słusznie uniki robisz, ale jak już jestem w towarzystwie gaduły i temat mnie nieciekawi to tylko udaję, ze słucham. Potrafię odpłynąć myślami.
          • beneficia Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 20:29
            > To chyba mialysmy podobnych tesciow, tylko u mnie skoczylo sie dupna awantura.
            >
            A nie. U mnie skończyło się powiedzeniem, że już nie musimy się widywać, kiedy usłyszałam, że
            "mam wczesnokomunistyczne myślenie", "daję się manipulować TVN",
            "bronię swojego ubeckiego rządu" a "kibice to porządni ludzie, którym nie daję szansy".
      • koronka2012 Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 18:31
        mrs.solis napisała:

        > Prawde powiedziawszy nigdy nie spotkalam takiej osoby, ktorej geba by sie nie z
        > amykala. Chyba jestem szczesciara.

        Jeszcze jaką... mój śp teść taki był, uwieszał się na kimkolwiek, ktoby się nie nawinął i gadał, gadał, gadał, choć był też wypytujący (odpowiedzi nasuwały mu temat kolejnego monologu).

        Po paru godzinach w jego pobliżu czułam się jak przepuszczona przez wyżymaczkę, wychodziłam z pulsującą żyłką... coś jak chińska tortura.
    • jolie Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 17:51
      Z psychiczną kopią tej starszej pani dojeżdżam do pracy (kobieta ma 42 lata). Koszmar. Trochę już się przyzwyczaiłam, poza tym ona walnęła focha, bo nie chciałam zostać jej przyjaciółką. Jest wampirem energetycznym, non stop mówi, ale jest też bardzo małostkowa i mściwa - jeżeli ma okazję zaszkodzić, to zrobi to z lubością. Nienawidzi wszystkich kobiet, które są od niej w jakimś względzie 'lepsze' - ładniejsze/szczuplejsze/bogatsze/mają więcej dzieci/są w szczęśliwych związkach. Uważa się oczywiście za ideał i 'osobę głęboko wierzącą' - typ, o którym moja babcia mówiła "modli się pod figurą, a diabła ma za skórą". Ma potworną osobowość.
        • jolie Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 18:01
          Plotami żyje. I sama je tworzy. Poza plotami czyli obmawianiem innych (głównie kobiet, którym czegoś zazdrości) jej monologi dotyczą urojonych krzywd od innych. A i jeszcze jedno - NIGDY nikogo obcego nie chwali. Gdy powie się jej np. "Ale Gośka schudła/miała super sukienkę/ma śliczną córkę/ma bardzo fajnrgo męża" ona albo udaje, że nie słyszy, albo twierdzi, że nie zwróciła uwagi.
        • anomalia_pogodowa81 Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 18:02
          Właśnie nie, ta moja tak naprawdę jest bardzo fajna. Sympatyczna, ma mnóstwo energii, ciekawie opowiada, ale jest NIEWYOBRAŻALNIE męcząca. Mówi cały czas i wszystko jest na 130% podkręcenia emocjonalnego, brakuje oddechu.
          Ale odnoszę wrażenie, że to nie jest kwestia podeszłego wieku, ona zawsze taka była, wnioskuję po tym, że decyzja o wyprowadzce na drugą półkulę przyjaciółki nie była tak całkiem niezwiązana z matką big_grin
          • jolie Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 18:07
            Cóż, osoba, o której piszę robi bardzo dobre pierwsze wrażenie, bo umie manipulować -wyluzowana w small talku, otwarta, szybko oferuje pomoc i "radzi z dobrego serca". Gdzieś tak po 15 minutach chcesz już uciekać (przynajmniej ja chcę).
            • nolus Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 19:18
              jolie napisała:

              > Cóż, osoba, o której piszę robi bardzo dobre pierwsze wrażenie, bo umie manipul
              > ować -wyluzowana w small talku, otwarta, szybko oferuje pomoc i "radzi z dobreg
              > o serca". Gdzieś tak po 15 minutach chcesz już uciekać (przynajmniej ja chcę).


              To straszne, ale też mi się zdarzyło poznać taką osobę - miałam taką znajomą jeszcze z czasów szkolnych, niestety. Prawie taką samą jak z tego opisu - najwidoczniej to taki typ osobowosciowy, nie pojawiający się na szczęście za często, ale jak się już go spotka...
              Ciekawa sprawa zpolegała tylko na tym, ze ta opisywana znajoma...była jeszcze nastolatka, a potem bardzo młoda osoba na studiach i już się zachowywała w podobny sposób.I nie zmieniła się po tych 10 w zasadzie kilkunastu latach. Niektórzy już mają taką...hmm "starą" osobowość, ze nawet w młodym wieku sprawia ja wrażenie baby z magla, która pół życia spędza na obgadywaniu bliźniego (a zwłaszcza kobiet) i zyczeniu mu jak najgorzej, znając oczywiscie "przypadkowo" zaskakujaco sporo różnych szczegółow dotyczacych ich zycia - partnerow/związków, a w szczególności...Pieniędzy, a nawet tego na co się je wydaje.

              --
              "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
              • jolie Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 19:31
                Możesz się tylko cieszyć, że nie pracujesz z tą osobą. Ja muszę współpracować czasem z opisywanym przypadkiem i jest to horror (jeżeli tylko może się postawić, to to robi, o rozwlekaniu działania nawet nie piszę).
                • nolus Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 20:23
                  jolie napisała:

                  > Możesz się tylko cieszyć, że nie pracujesz z tą osobą. Ja muszę współpracować c
                  > zasem z opisywanym przypadkiem i jest to horror

                  Domyślam się, ze praca to jedno z najgorszych miejsc, gdzie można spotkać tego typu osoby- ma się zwykle ograniczone "pole manewru" ze względu na dzielenie wspolnej przestrzeni, konieczność współpracy i niestety, czesto wymuszona, "formalna" uprzejmość typowa dla kontaktow służbowych
                  To zobowiązuje do utrzymywania i znoszenia ludzi, z ktorymi w prywatnym zyciu nie chcielibysmy miec za wiele wspolnego.
                  Ale jak masz taką osobę w rodzinie? Albo w gronie znajomych i np. nie chcesz zrywać kontaktów z innymi, a ta osoba no... "jest jaka jest" (czyt.: "Nie do zniesienia") i do tego jeszcze psuje relacje w tym gronie? To tez nie jest takie proste.
                  --
                  "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
            • nolus Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 19:31
              jolie napisała:

              > Cóż, osoba, o której piszę robi bardzo dobre pierwsze wrażenie, bo umie manipul
              > ować -wyluzowana w small talku, otwarta, szybko oferuje pomoc i "radzi z dobreg
              > o serca". Gdzieś tak po 15 minutach chcesz już uciekać (przynajmniej ja chcę).


              To straszne, ale też mi się zdarzyło poznać taką osobę - miałam taką znajomą jeszcze z czasów szkolnych, niestety. Prawie taką samą jak z tego opisu - najwidoczniej to taki typ osobowosciowy, nie pojawiający się na szczęście za często, ale jak się już go spotka...
              Ciekawe ze ta opisywana znajoma...była jeszcze nastolatka, a potem bardzo młoda osoba na studiach i już wtedy zachowywała w podobny sposób. I nie zmieniła się po tych 10 w zasadzie kilkunastu latach. Niektórzy już mają taką...hmm "starą" osobowość, ze nawet w młodym wieku sprawia ja wrażenie baby z magla, która pół życia spędza na obgadywaniu bliźniego (a zwłaszcza kobiet) i zyczeniu mu jak najgorzej, znając oczywiscie "przypadkowo" zaskakujaco sporo różnych szczegółow dotyczacych ich zycia - partnerow/związków, a w szczególności...Pieniędzy, a takze tego na co się je wydaje.

              A, i ta z mojej przeszłości też uważała się za przyjaciółkę każdego (to chyba znamienne dla tego typu osób)...Czy muszę dodawać , ze "dziwnym trafem" nikt jej lubił? 😁 Ale ona jakoś nigdy tego nie zauwazala.

              Ten typ na w sobie coś takiego, co jest dla mnie niewytlumaczalne - w ogóle nie przyjmuje do wiadomości racji innych i żyje w świadomości bycia "zawsze okej".Wiele razy zastanawiałem czy jest jakiś sposób na tego typu charakteru,.ale nie jest to łatwe 😜



              --
              "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
                • nolus Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 20:24
                  jolie napisała:

                  > Mnie zawsze zastanawia, jak można być tak potwornie zazdrosnym? I mieć w sobie
                  > tyle bezinteresownej niechęci do innych?

                  Może to trochę dziwne, ale znasz może jej znak zodiaku? 😛

                  --
                  "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
                    • nolus Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 20:57
                      jolie napisała:

                      > Oczywiście, uwielbia gadać o sobie, a znak zodiaku ma oczywoscie najlepszy - Pa
                      > nna.

                      Już myślałam, że Rak. Ja tak mam z damskimi Rakami. A Panna może lubić plotkować - niektóre mi znane mają "długi język", lubią krytykować i komentować wszystko, czepianie się szczegółów czy drobiazgowość ( a może "małostkowość"?) leży w ich naturze. Ale raczej nie zauważyłam u nich zazdrości.


                      --
                      "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
          • feniks_4 Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 18:47
            anomalia_pogodowa81 napisała:

            > Właśnie nie, ta moja tak naprawdę jest bardzo fajna. Sympatyczna, ma mnóstwo en
            > ergii, ciekawie opowiada, ale jest NIEWYOBRAŻALNIE męcząca. Mówi cały czas i ws
            > zystko jest na 130% podkręcenia emocjonalnego, brakuje oddechu.

            Ja mam taką koleżankę. Też ma mnóstwo energii, nie dopuszcza ludzi do głosu, nadaje non-stop: „JA, JA, JA, JA…”, po dłuższym czasie w jej towarzystwie byłam zupełnie wykończona. Ból głowy zawsze gwarantowany.
            Ona ma narcystyczną osobowość i borderline. Na szczęście widuję ją teraz bardzo rzadko.


    • sofia_87 Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 17:51
      Po prostu Panią ignoruj i nie przejmuj się jej opinia na swój temat, bez urazy, ale Twoja osoba i tak jest dla niej bez znaczenia.
      Przyjaciółka także się nie przejmuj, w końcu ona zna swoją matkę dłużej niż Ty
    • pani_tau Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 18:07
      Znałam przeciwieństwo. Dziewczyna bardzo chętnie by cię wysłuchała, od czasu do czasu zadając pełne troski pytania i skrupulatnie skatalogowalaby wszystkie twoje słabe strony aby ci potem wbijać szpile i/lub poprawiać sobie samopoczucie twoim kosztem.


    • rosapulchra-0 Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 18:44
      Moja tesciowa zstąpiła z piekła i się za ciebie wzięła?

      Współczuję i rozumiem cię bardzo dobrze. Moja tesciowa taka była. Jeśli opowiadała, to tylko o sobie, jeśli mówiła o jakichś osobach, to suchej nitki na nich nie zostawiała. Polski ksiądz był chamem i nieukiem, bo nie odpowiadał na jej telefony. Ale gdy odebrał (byłam przy tej rozmowie i nawet ją nagrałam), to piała z zachwytu nad nim. Żaden tłumacz nie był dobry i na pewno nie tłumaczył wszystkiego, co powiedział lekarz. Ja nie mogłam tłumaczyć, bo na pewno kłamałam. Lekarza, którego po raz pierwszy zobaczyła na oczy uznała za guru i wierzyła w każde jego słowo i zgodziła się, żeby jej nie ratować. Podpisała odpowiedni papier. Nawet mu miłość wyznała. To, że zachowała na raka, to dla niej nie był życiowy problem. Ona była dumna, że ma raka. Zorganizowałam spotkanie z jej jedynym bratem, z którym nie widziała się kilka lat. Po ich wyjściu stwierdziła, że mogli z tej Polski nie przylatywać, bo nie dali jej dojść do głosu i chwalili się ich jedyną wnuczką. Tydzień później przyleciał je pierworodny, omal się nie popłakała z radości. Ale gdy zadzwonili do jej najstarszej wnuczki, to, mimo że została poproszona przez syna, żeby nic nie wspominać, od razu w pierwszym zdaniu spytała o eksa tej dziewczyny. A gdy jej syneczek zrobił dziką i chamską awanturę, to siedziała cicho jak trusia, by za chwilę zacząć się skarżyć na nas i opiekę, jaką jej zapewniałam. Dużo, bardzo by dużo opowiadać. I tak - to był największy wampir energetyczny.

      --
      Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
    • mysiulek08 Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 18:52
      znam, dalsza ciotka, rozmawiamy sporadycznie przez skypa, wiec jakos da sie to wytrzymac, ale na zywo to horror
      przez 6tygodni musialam to znosic, byla bardzo pomocna po smierci mamuski w ogarnieciu wielu spraw ale to ciagle gadanie bylo wykanczajace, przez kilka pierwszych dni chodzilam jak bomba zegarowa, a potem przestalam slyszec tongue_out

      w sumie troche sie nie dziwie, mieszka sama, glowne towarzystwo to tv wiec jak znajdzie sluchacza to wykorzystuje na maksa

      --
      Twój zwierzak też może potrzebować pomocy
    • aerra Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 19:09
      A na czym toksyczność tej pani polega?
      Bo gadatliwość to taki niezbyt wysoki poziom toksyczności, nawet jak o sobie nawija.

      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>
        • aerra Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 20:14
          Tak, tak, tym niemniej to w całej skali jest jednak dość niski poziom toksyczności. Są naprawdę gorsze.
          A w temacie, że najbardziej toksyczna osoba - więc pytam na czym ta jej toksyczność polega oprócz tego, że jej się paszcza nie zamyka, bo samo to to jednak jakby trochę mało na "najbardziej".

          --
          super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
          <*>
          • beneficia Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 20:34
            aerra napisał(a):

            > Tak, tak, tym niemniej to w całej skali jest jednak dość niski poziom toksyczno
            > ści. Są naprawdę gorsze.

            Tylko się cieszyć, że autorka nie spotkała gorszej smile
            Ktoś wie, jak się nazywa odwrotność Schadenfreunde?
          • anomalia_pogodowa81 Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 21:40
            To nie tylko gadatliwość, ale wysysanie energii. Gadatliwość ma maksymalnym podkręceniu energetycznym i emocjonalnym przy oczekiwaniu i aktywnym zmuszaniu rozmówcy do równie zaangażowanego i emocjonalnego uczestnictwa w jej sprawach, jednocześnie bez dopuszczania do głosu. Ciężko to opisać big_grin Ale jak któraś napisała - po tych spotkaniach czujesz się wymięta, jak zombie puste w środku.
    • hamerykanka Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 19:32
      Znam bo bylam w podobnej sytuacji. Poznalam starsza pania, kiedy jezdzilam konno kolo jej domu. Zaczelysmy o koniach, bo tez miala, potem samochod jej sie zepsul i z dobrej woli zdecydowalam sie zabierac ja na zakupy, zanim nie naprawia-zastepczy mogla dostac od reki, ale nie chciala.
      No i tak, warzywa kupuje tylko tu, bo sa najswiezsze. Mleko nma drugim koncu miasta, bo lubi tylko te marke. Inne rzeczy tylko w tym markecie, bo go lubi. Za kazdym razem 3-4 godziny.
      W koncu sie zbuntowalam, bo moj samochod nie jezdzi na wode,a i zaczela przebakiwac o innych rzeczach, ktore moglabym pomoc, typu sciecie galezi, ktore zwieszaja sie nad droga wjazdowa.
      Pewnei jestem na czarnej liscie ale dostawalam wzdrygow, bo pol soboty mi zabierala.

      --
      Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
    • nessy Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 19:37
      Oj, rozumiem Cię. Znam takie osoby.Nawijają bez przerwy , nie dopuszczają do głosu i wiecznie narzekają na wszystkich i na wszystko.
      To nie moja bajka. Przestałam się z nimi zadawać i mam spokój.
    • eliksir_czarodziejski Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 19:56
      Tak, spotkałam taką osobę. Dokładnie tak jak mówisz na spotkaniu na kawę sam na sam nawijała non stop. Jak zapytała co u ciebie to sobie od razu przypominała coś ważnego co koniecznie musiała powiedzieć. Czułam się wymięta i zmaltretowana po tych spotkaniach. Na szczęście nie było ich wiele, odcięłam się.
      • verdana Re: Najbardziej toksyczna osoba 03.01.20, 20:36
        Tak, miałam. Przyjażniłam sie z nią prawie 25 lat. Jak miała problemy, to potrafiła dzwonić do mnie codziennie wieczorem i gadać godzinami, nie reagując na próby przerwania rozmowy. Zerwałam znajomość na 2 lata, potem spotkałyśmy się przypadkowo i znowu zaczęłyśmy się spotykać. Już nie dzwoniła tak uporczywie, ale czym była starsza, tym wiecej mówiła tylko o sobie, a gdy ja chciałam na coś się pozalić, albo zwyczajnie coś powiedzieć przerywała mi, mówiąc, ze to niewazne, bo ona ma problemy. A gdy naprawdę miałam dramatyczną sytuację odezwała sie raz i zamilkła na dwa miesiące, po czym zadzwoniła parę razy opowiadając o "strasznych" problemach w pracy. Za trzecim razem powiedziałam, ze uwazam znajomość za zakończoną i trzasnęłam słuchawką.
    • smillla Re: Najbardziej toksyczna osoba 04.01.20, 10:19
      Takie panie są dla mnie akceptowalne tylko w niewielkich dawkach. Wtedy to nawet dodają smaku dniom, jest zabawniej. Problem w tym, że kobieta nie ma umiaru i nie kończy wywodów po połowie godziny... Fatalnie. Nie możesz chyba tracić dziennie kilku godzin, więc raczej się wymiksuj z tego kontaktu. pani niech sobie znajdzie inne panie w swoim wieku, mające wiele czasu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka