Dodaj do ulubionych

Nastoletnie dzieci a ubiór

04.01.20, 13:30
Chodzi o dzieci wczesnonastoletnie. Czy wplywacie jakos na ubior dzieci w tym wieku? Nie chodzi mi o ubranie stosowne do okazji (czyli gonienie np. za dres do teatru) czy zabranianie zbyt krotkich spodnic itp.
Bardziej o sytuacje kiedy dziecko dobiera sobie stroj zupelnie nietwarzowy, z niepasujacych do siebie elementów. Taki w ktorym zwyczajnie źle wygląda . reagujecie jakos? Sugerujecie/ nakazujecie zmianę? A jak dzieci przyjmują ewentualne uwagi z waszej strony?
Obserwuj wątek
      • jak_matrioszka Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 13:47
        Aha, czuje że jestem w mniejszości smile Może i to lepiej, skoro doradzenie w kwestii ubrania to dla wiekszości przeforsowanie własnego gustu. Ja biore pod uwage dzieciecy gust i styl jaki był zamierzony, pomagam dziecku osiagnać lepszy efekt. Nie wymagam tylko sugeruje, a dziecko doświadczalnie sprawdziło na czym dobrze wychodzi wink
        • jak_matrioszka Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 16:38
          No właśnie o takie coś pyta watkodawczyni smile Zestaw kolorów to nie tylko kwestia mody, ale również dopasowania tonacji, czemu nie pomóc? Ja czasem pytam innych jak im sie w czymś podobam, a dziecku mam nie powiedzieć? Dlaczego to od razu musi być instrukcja, a nie zwykły wyraz zainteresowania? Przecież dziecko w tym wieku może po prostu wysłuchać i sie z nami nie zgodzić, oraz pójść w swojej wersji.
    • princy-mincy Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 13:37
      Taki etap, wg mnie.
      Pamiętam siebie w wieku 12 lat- glany, czarny wyciągniety sweter, rurki, nic twarzowego.
      Moja córka ma 10 lat i póki co nosi typowe ciuchy z sieciowek - nic szczególnego ale też nic specjalnie szpecacego.
    • aurinko Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 13:40
      Moja córka (12lat) ubiera się sama. Potrafi dostosować strój do okazji chociaż marudzi, jak są zbyt ostre wg niej wymogi ale zakłada co trzeba. Na co dzień nie zawsze wybiera ciuchy jakie mi się podobają wink ale są w granicach mojej akceptacji więc nie wtrącam się. Aczkolwiek czasem serce i oczy bolą 🤣 ale najczęściej słyszę że "tak się teraz nosi"/"wszyscy tak chodzą"/"to mi ma się podobać a nie rodzicom" itp. Młoda sama chodzi po sklepach ciuchowych i sama sobie kupuję ciuchy, czasem coś wyszpera w lumpeksie, ale najczęściej zamawia przez internet w sieciówkach z odbiorem osobistym, mierzy na miejscu i decyduje co zostawia a co nie. Nie chodzi z gołym brzuchem, nie świeci tyłkiem, nie ma dziur w spodniach na pół nogi. W sumie jest ok więc się staram nie wtrącać.
      • triss_merigold6 Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 13:58
        Na tym polega socjalizacja. Kontestować piękna rzecz, ale czasem wypada włożyć koszulę i marynarkę (w wypadku chłopców) i rolą rodzica jest wdrożenie dziecka do umiejętności odnalezienia się w sytuacjach bardziej formalnych niż działka i siłownia.
        • gryzelda71 Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 14:20
          To nawet nie chodzi o koszulę i dresy, tylko zwykłe codzienne zestawienie. U chłopców dużo mniejszy wybór i dokonuje się on już na etapie zakupu, potem prosta sprawa.
          U córki więcej było możliwości i częstsze sugestie. I nie chodziło wcale o narzucanie mojego gustu. Przeżyła, ma się dobrze i chyba docenia, skoro przesyła zdjęcia przed planowanym zakupem. Ot dostrzegam więcej szczegółów.
          Za to nigdy nie dobierałam butów do bieganiawink tu pełen luz choć płaciłam i płakałam.
    • mikams75 Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 14:02
      ladnemu we wszystkim ladnie wink i sporo w tym racji jest, moja corka w byle czym wyglada ladnie.
      Choc zdarzaja sie rzeczy mniej twarzowe i czasem zasugeruje, ktory kolor jej lepiej pasuje a ktory mniej. Bywa, ze sie poslucha, bywa, ze sie uprze przy swoim, nie walcze o to. Szkola narzuca jakies tam ramy przyzwoitosci i jest ok. Czesciej miewamy dyskusje na temat doboru ubrania do pogody.
    • slonko1335 Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 14:19
      Nie. Oczywiście jak uważam że coś nie pasuje albo źle wygląda to sugeruje zmianę lub mówię jak powinno być moim zdaniem. Z różnym skutkiem. Nie ja widzę powycieranych jenansow na przykład ale nie widzę powodu dla którego moje dziecko nie miałoby ich założyć jak idzie do kolegi. Podobnie nie znoszę leczenia wzorzystych dołów z górami ale żeby tego komuś zabraniac?

      --
      Sygnaturka się zgubiła....
    • biala_ladecka Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 14:23
      Interweniuje w przypadku swiat, uroczystosci, wyjsc do teatru itp. Na co dzien dzieciak sam decyduje, co na siebie wlozyc. Nawet jezeli stylizacja nie jest udana, wiem ze jest przemyslana wiec nic mi do tego. Kazdy kiedys szukal wlasnego stylu, z roznym skutkiem wink


      --
      Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
    • ana119 Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 14:24
      Na święta czy inne okazje informuje że ma być odpowiednio. W szafie ma koszule, swetry i buty wyjściowe. Na codzien chodzi wg własnego gustu, identyczne jak my. Ale ubrania oficjalnie mają być żeby nie wyglądać jak zbuntowany przebieraniec. To też część wychowania.
      Ma którymś weselu był chłopiec ubrany w sportowe spodnie do kolan, luźno puszczona koszula z kołnierzem i krótkim rękawem, buty sportowe typu Adidas. Nic tu nie pasowało, na dodatek wszystko było za duże
    • solejrolia Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 14:38
      ZDECYDOWANIE TAK, wpływam zasadniczo, albowiem, to ja kupuję ciuchy córce.wink w związku z tym to ode mnie zależy w czym córka chodzi ubrana. Ale nie krytykuję konkretnych zestawów, nie cofam od drzwi z prośbą o przebranie się.

      Od dawna mamy wypracowany taki system:
      Moja córka (teraz już późniejsza nastolatka) nie lubi zakupów, więc w zasadzie zdaje się na mnie.
      Żeby uniknąć konfliktów, oraz nie gromadzić niepotrzebnych łachów, których i tak nie nosiłaby, kupuję to, co wiem, że na 100% spodoba się jej, i kupuję tylko to, żebym ja nie musiała się wstydzić za nią. I to wszystko z sobą po prostu pasuje. Bo czarny z czarnym po prostu pasuje z sobąwink uzupełnione o biały, szary, inny spokojny kolor, ale ogólnie czarny przeważa w szafie..
      No i wybiera z tego, co ma. Nie komentuję jej wyborów ciuchów, bo nie ma powodu.
      Plus kilka ciuchów na specjalne okazje, gdzie wypada ubrać się stosownie do sytuacji , na galowo, na randkę itp.
      O, albo przykładowo pogrzeb, gdzie czarna ale sportowa bluza nie przejdzie: tu kupiłam więcej, dałam do wyboru 2 bluzki, 2 sweterki (te rzeczy które odrzuciła, wrzuciłam do swojej szafy, ja będę je nosić, i po sprawie) .
      Ale jak te ubrania kupione na pogrzeb założyła również na chrzciny , to machnęłam ręką- są ładne i eleganckie, niezniszczone, a że czarne, no cóż. itp.

      Ale fakt jest taki, że u córki priorytetem jest zawsze wygoda, (u mnie również), a dopiero potem ewentualnie podążanie za modą. Chociaż nie, moda jest u córki na ostatnim z ostatnich miejsc, bo tak już ma, że stroić sie za bardzo nie lubi. Lubi wyglądać dobrze, ale to nie ma nic wspólnego ze strojeniem się.

      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
    • annpierle Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 14:39
      Jak, wczesno-nastolatkowy, syn chodzil do jednej klasy z sasiadka, zobaczylam ja kiedys wychodzaca z domu w bardzo rozowej kurtce, bardzo, bardzo.

      W reku niosla kawal kartonu z napisem: "To nie ja wybralam kolor!"
    • manon.lescaut4 Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 14:42
      Uważam, ze wręcz prawem a nawet obowiązkiem wczesnego nastolatka jest obiektywnie (o ile to możliwe) kiepski ubiór i niezbyt twarzowy wygląd, zwłaszcza w opinii rodzica, czyli sorry wiecznie 18-letnia ematko, starszego pokolenia. Młodzi maja inny gust, do tego trendy, których 40+latki często nie rozumieją i mamy przepis na konflikt w kwestii odzieżowej na lini dziecko- rodzice. Konflikt, w dodatku, który nie jest niczym nowym.
      • jak_matrioszka Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 16:53
        Nigdy nie miałam konfliktu odzieżowego z rodzicami ani z dziećmi. Jedynie babcia (jedna)
        miewała głupawe pomysły, skończyło sie ograniczeniem wizyt i babci przeszło. Ja nigdy nie forsuje mody 40+latki u nastoletnich córek, moge spokojnie doradzić detal w stroju składajacym sie z elementów, których sobie bym nie wybrała. Moge np. pomóc wybrać które z podartych jeansów lepiej pasuja do bluzki, żeby posłużyć sie konkretniejszym przykładem. Nie chodzi tu o narzucenie stylu, ale praktyczne dopasowanie elementów szafy dziecka do obowiazujacej mody, bez wzgledu na własne preferencje.
    • kkalipso Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 14:45
      Nie podoba mi się starsza w legginsach, bo jest za chuda, ujdą jakieś kolorowe we wzory.
      Tłumaczę jej, że nie wygląda to dobrze, mamy umowę, że do szkoły i na wyjścia nie zakłada, a tak niech lata skoro jej wygodnie. Brzydkich niepasujących ubrań dla dzieci się pozbywam, lubię jak ładnie wyglądają.

      --
      https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
    • morsk2 Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 14:56
      Jak coś wybitnie dziwnie/nietwarzowo zestawią, to mówię. Starsza córka (15)- niech robi z tą informacją co chce. Młodsza (14) - ma się przebrać bez dyskusji. A to dlatego, że na ubór ma wywalone i zazwyczaj bierze to, co leży na wierzchu. Przy tym "nie widzi", że coś jest założone na lewą stronę, tył na przód, za małe, albo ma dziurę...

      --
      sygnaturki brak
    • alpepe Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 14:59
      Młodsza ma dwanaście lat. W międzyczasie odpuściłam. Starszej, siedemnastolatce czasem jeszcze przygaduję, a ona mnie, ale generalnie odpuszczam. Niech płacą frycowe.

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • gaskama Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 15:39
      Pozwlalam samemu decydować. Gust syna ewoluuje. Nie zawsze pokrywa się z moim. Ale mój też nie pokrywała się gustem moich rodziców.

      --
      "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
    • volta2 Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 15:46
      od roku dzieci ubierają się same w to co znajdą w szafie, jeśli nakazuję zmianę to tylko dlatego, że mi wybintnie zależy(rzadko bywa)

      kupuję im ciuchy do tej pory, a jeden ma prawie 18 lat, jak coś mu nie podpasuje to albo bierze młodszy albo muszę oddać(czyli też raczej rzadko)

      odkąd przestałam przygotowywać zestawy uprasowane do szkoły rano, zazwyczaj sami wybierają bluzę i tiszerta pod spód, spodni mają w porywach dwie pary używane, te trzecie wyciągają jak już nic czystego nie ma a uprane nie wyschły.

      ogólnie temat ubraniowy w naszym domu raczej nie istnieje, na okazje wiedzą, że trzeba się wyelegancić, cokolwiek to znaczy i wtedy z ojcem dobierają koszule i krawaty.
    • majenkir Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 16:27
      Moje dzieci zawsze ubieraly sie tak, jak chcialy. Czasem az mnie serce bolalo big_grin, szczegolnie przy synu - cale lata spedzil w spodniach od dresu i "adidasach". Teraz jako mlodzi dorosli ubieraja sie oboje pieknie i wygladaja super smile.

      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
      Abby&Prada
      • ultimate.strike Re: Nastoletnie dzieci a ubiór 04.01.20, 21:35
        Moje dzieci zawsze ubieraly sie tak, jak chcialy. Czasem az mnie serce bolalo big_grin, szczegolnie przy synu - cale lata spedzil w spodniach od dresu i "adidasach". Teraz jako mlodzi dorosli ubieraja sie oboje pieknie i wygladaja super

        Ale syn sobie statystycznie życie skrócił o jakieś 7 lat i znacząco zwiększył szansę na chore potomstwo.

        --
        Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka