Dodaj do ulubionych

Ktora po 30ce poznała męża?

04.01.20, 20:09
Mnie się wydaje że po 30ce najlepszy jest czas na tworzenie stabilnych, długoletnich związków. Moje koleżanki 25letnie bardzo się bały że zostaną same i brały naprawdę pierwszego lepszego. Dziś są w związkach nieszczęśliwe. Zamiast poczekać na odpowiednią osobę to wiecie piąty rok mija a ja niczyja. A po trzydziestce wielu fajnych, wartościowych facetów. Ja poczekałam, przebierałam w facetach. Koleżanki mężatki się mną pocieszały, że one przynajmniej dzieci mają i związki jako tako ale ja czekałam i spotkałam osobę bardzo dobrze do mnie pasująca. Skąd ten strach w kobietach 20letnich że zostaną same?
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Ktora po 30ce poznała męża? 04.01.20, 20:12
      Nie wiem, ale jeżeli chodzi o rozruch forum, to wąteczek o frankach wyszedł Ci lepiej.

      --
      - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
      - Ale jak przez głowę?
      - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
    • elle_du_jour Re: Ktora po 30ce poznała męża? 04.01.20, 20:15
      Taka kultura. Takie wzorce nam, kobietom przez setki lat wpajano, że trzeba się hajtać szybko, że jak to tak, żyć na kocią łapę, albo samemu, przebierać w mężczyznach, no nie nada. Oczywiście dyktowane to było często względami ekonomicznymi, praktycznymi, ale najczęściej taki był po prostu obyczaj. Wpajany świadomie, podświadomie, przez rodziny i społeczeństwo, od dzieciństwa (począwszy od bajek). Dopiero teraz zaczynamy się z tego wyzwalać.
      • 1matka-polka Re: Ktora po 30ce poznała męża? 05.01.20, 10:58
        "ale najczęściej taki był po prostu obyczaj.
        Dopiero teraz zaczynamy się z tego wyzwalać."

        Nie zgadzam się, że to obyczaj tylko warunki stworzone przez samych ludzi a głównie mężczyzn, czyli możliwe jest utrzymanie z lekkiej pracę umysłowej, w ciepłym biurze i zamiast klanu i męża opiekuje się nami państwo. Jak to ebnie, to stare wzorce szybko wrócą.

        --
        "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
        Dorota Masłowska
    • arwena_11 Re: Ktora po 30ce poznała męża? 04.01.20, 20:37
      Poznałam męża gdy miałam 12 lat big_grin. Ślub wzięliśmy mając 24 lata. W tym roku będzie 20 rocznica ślubu.
      I o jakim strachu mówisz. Jak spotkasz tego jedynego - to po co czekać?

      Z obserwacji -trzeba czekać na tego jedynego. Ale po 30 ciężej znaleźć kogoś bez obciążeń dziećmi, ex.
      • aguar Re: Ktora po 30ce poznała męża? 05.01.20, 08:52
        "Ale po 30 ciężej znaleźć kogoś bez obciążeń dziećmi, ex. "
        Zawsze mnie dziwi taki pogląd, jakby kobieta po 30-tce miała niepisany obowiązek szukać w puli rówieśników, a nie mogła również szukać wśród dwudziestoparolatków, gdzie jest więcej facetów bez obciążeń.
        • arwena_11 Re: Ktora po 30ce poznała męża? 05.01.20, 10:19
          Bo dwudziestoparolatek ma do wyboru rówieśniczki i młodsze. Po co ma się pakować w związek ze starszą.
          Najczęściej też są na różnych etapach życia. On jeszcze może chcieć się bawić- jej tykać zaczyna zegar, jeżeli chce mieć dzieci.
          • aguar Re: Ktora po 30ce poznała męża? 05.01.20, 11:02
            "Bo dwudziestoparolatek ma do wyboru rówieśniczki i młodsze."
            Ale właśnie 30-latka nie musi być od nich nic gorsza - jeszcze u szczytu swoich możliwości życiowych, jeśli chodzi o wygląd, figurę, za to bardziej wyrobiona pod różnymi względami, obyta, lepiej ustawiona finansowo, ma czym przyciągnąć. A poza tym to już trzeba się dobrać charakterami, zainteresowaniami, priorytetami życiowymi itd.
            • aguar Re: Ktora po 30ce poznała męża? 05.01.20, 11:28
              Jeszcze dodam, że taka trzydziestolatka dzięki doświadczeniu życiowemu wie już, jaki typ dwudziestoparolatka "wychodzi na ludzi", może wyłapać takiego, który dobrze rokuje. Nie wszyscy młodzi faceci są aż tak imprezowi, niektórzy już w tym wieku są dość odpowiedzialni, ambitni, mają jakiś plan na życie, kształcą się w sensownym kierunku, mają solidne zaplecze rodzinne itd. Może więc tak dojrzalsza dziewczyna "wyrwać" sobie taką "perełkę" podczas, gdy dwudziestoparolatki polecą na wysokiego z dobrym bajerem.
                • aguar Re: Ktora po 30ce poznała męża? 05.01.20, 11:52
                  W praktyce zdarzają się też dwudziestoparolatki, co zaraz będą się chciały żenić i mieć dzieci. Serio mam w pracy do czynienia z ciężarnymi i wcale nie mało jest takich 27-29, a i 25-tki się zdarzają.
                  • arwena_11 Re: Ktora po 30ce poznała męża? 05.01.20, 12:08
                    Oczywiście, że zdarzają się. Tylko najczęściej poznają się na studiach/liceum itd. Gdzie taki dwudziestoparolatek miałby poznać 30+?
                    Wzięłam ślub mając 24 lata i 8 miesięcy. Mąż podobnie. Ale znaliśmy się z podstawówki. Wszyscy znajomi sparowali się na studiach lub w liceum. Po studiach był wysyp ślubów. Samotni zostali co co mieli jakieś "defekty" - czyli głównie fatalny charakter.
                    Znam tylko jednego chłopaka, który ożenił się ze starszą dziewczyną. Ale on zawsze był taki "stary-malutki". Był sympatyczny, ale zbyt poważny jak na swój wiek, w wieku 20 lat oczekiwał poważnego związku. Ona jest od niego 4 lata starsza. Tylko ślub wzięli jak on miał chyba 24 lata. Dziecko urodziła przed 30.
                    • aguar Re: Ktora po 30ce poznała męża? 05.01.20, 12:32
                      "Gdzie taki dwudziestoparolatek miałby poznać 30+?"
                      Na koncercie, w pubie, na siłowni, na jakimś biegu ulicznym, na meczu, na jakiejś demonstracji itd. Ale w sumie to teraz chyba i tak wszyscy poznają się przez Tindera i tym podobne.
                      Ja tylko chciałam przekazać 30-latkom, aby same się nie ograniczały tylko korzystały z atutów, doświadczenia i sięgały po to, co najlepsze. Bo np. z mojej perspektywy czterdziestoparolatki ok. 5 lat różnicy to żaden problem.
                      • arwena_11 Re: Ktora po 30ce poznała męża? 05.01.20, 12:37
                        No teraz może to inaczej wygląda. Ale w latach 90 - wyglądało inaczej.

                        Do tego różnica 5 lat rzeczywiście nie robi różnicy w wieku 40 lat. Ale w wieku 25 już robi.
                        Mając 30 lat w życiu nie spojrzałabym na dwudziestoparolatka jako na poważnego partnera. Bo dla mnie to były dzieciaki.
                    • aguar Re: Ktora po 30ce poznała męża? 05.01.20, 12:40
                      "Wszyscy znajomi sparowali się na studiach lub w liceum. Po studiach był wysyp ślubów."
                      I u mnie było identycznie. Oczywiście wśród tych związków są udane, jak Twój, ale w dużej części to parowanie i śluby było pod presją, bo wszyscy. Obserwuję aktualnie dużo rozwodów wśród tych par, wręcz motywem przewodnim na 20-leciu zakończenia studiów było: ciekawe, kto jest jeszcze razem, a kto już nie. Dobrze więc, aby następne pokolenie nie szło tą drogą, w sensie mniej presji i straszenia.
    • l.waniliowa Re: Ktora po 30ce poznała męża? 04.01.20, 20:44
      A ja uważam że najlepszy wiek na poznanie męża to jest 26,5 roku. Ja tyle miałam kiedy poznałam swojego. Koleżanki zielenieją z zazdrości kiedy nas mijają. Także wiem co mówię, 26,5 i ani miesiąca mniej ni więcej. Ty trochę, za długo czekałaś, no ale dobrze ze sobie życie jakoś ułożyłaś mimo tej obsuwy.
        • aguar Re: Ktora po 30ce poznała męża? 05.01.20, 08:44
          Ale dlaczego matkom nie zależy na tym, aby były szczęśliwe niezależnie od statusu związkowego? Nie wiedzą już z doświadczenia, że małżeństwo niekoniecznie oznacza szczęśliwe życie i nie jest dla każdego? Podobnie jak macierzyństwo? Dziwię się, bo matki obecnych dwudziestolatek, to już przecież moje pokolenie i wydaje mi się, że większość koleżanek wyciągnęła wnioski jak wyżej.
          • 1matka-polka Re: Ktora po 30ce poznała męża? 05.01.20, 11:00
            "Ale dlaczego matkom nie zależy na tym, aby były szczęśliwe"
            Bo szczęście to problem dyskusyjny a chęć do dyskusji pojawia się dopiero, kiedy wszystkie inne potrzeby są zaspokojone😉

            --
            W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
            Fryderyk Nietzsche
    • daniela34 Re: Ktora po 30ce poznała męża? 04.01.20, 21:08
      Najlepiej jest poznać męża mając 7 lat i dwa miesiące bez 8 dni. Albowiem tyle lat miała moja mama jak poznała swojego męża, a są już małżeństwem 40 lat i 7 dni. Wszystkie koleżanki zzieleniały z zazdrości już dawno. Po moim rodzinnym mieście krąży grupka zielonych kobiet w wieku emerytalnym.
    • czekoladazkremem Re: Ktora po 30ce poznała męża? 05.01.20, 09:43
      Ostatnio jeden z moich mundrych inaczej znajomych stwierdził, że kobieta tak naprawdę to ma tylko pięć lat, żeby wyjść za mąż i urodzić dzieci - od 25 do 30 roku życia. Bo przed 25 jest za młoda, musi skończyć studia, zacząć pracować, a po trzydziestce jest już za stara. Ten sam mądrala twierdzi, że młoda kobieta to taka od 15 do 25 roku życia - potem to już staroć.
      • bistian Re: Ktora po 30ce poznała męża? 05.01.20, 09:49
        czekoladazkremem napisała:

        > Ten sam mądrala twierdzi, że młoda kobieta
        > to taka od 15 do 25 roku życia - potem to już staroć.

        Zestarzeje się sam, to mu się te progi poprzesuwają big_grin
        Ale, swoją drogą, tak do 45 lat jest młodość, a potem już niestety, powolne zmiany w kierunku cmentarza wink
    • stasi1 Re: Ktora po 30ce poznała męża? 05.01.20, 10:52
      Mężczyźni krócej żyja więc im kobieta starsza tym mniej ma do wyboru facetów. Dochodzi do tego że jak facet nie znalazł tej jednej sam się stacza . Więc nie dość że mniej to jeszcze gorszego gatunku

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka