Dodaj do ulubionych

Jak się zabezpieczyć majątkowo?

05.01.20, 09:17
Sytuacja, która zdarzyła się u dalszych znajomych dała mi do myślenia.
W wypadku samochodowym zginął mąż i dziecko. Znajoma została sama. Małżonkowie nie uregulowali swoich spraw majątkowych i przy stwierdzeniu nabycia spadku prócz żony do dziedziczenia weszli dalsi krewni.
W skład spadku wchodzi dom, który był wyłączną własnością męża jeszcze przed zawarciem związku.
We wspólności majątkowej były chyba tylko 2 samochody.
Z relacji znajomej wynika, że zostanie zmuszona do sprzedaży domu, w którym mieszkała od początku ze zmarłym mężem i dzieckiem, bo musi spłacić krewnych męża. Tylko jedna osoba zrzekła się spadku, reszta chce dziedziczyć.

Jak można byłoby uniknąć takiej sytuacji? Każde z małżonków powinno było za życia sporządzić testament?
Obserwuj wątek
    • asfiksja Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 09:46
      Moim zdaniem to jest akurat sprawiedliwe, że taki majątek w części wróci do rodziny pochodzenia zmarłego, jeśli on nie zostawił swoich dzieci, będą to jednak kuzyni jego zmarłego dziecka, a nie zupełnie dla niego obce dzieci żony z kolejnych związków. Oczywiście można próbować ustalić, czy ojciec nie zmarł przed dzieckiem, wtedy matka dziedziczy po dziecku.
      Nie można SIĘ zabezpieczyć przed taką sytuacją. Można zabezpieczyć drugą osobę.
            • kk345 Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 18:55
              Jak się zakłada rodzinę, to trzeba takie rzeczy przemyśleć... Sama znam małżeństwo z trójką dzieci i niepracującą żoną, w którym nie dość, ze jest rodzielność majątkowa, to jeszcze nieruchomość i samochody są zapisane na teściową (matkę męża). Nie wiem, co ta pani sobie myśli i jakie wątki założy na forum w razie czego...
              • hrabina_niczyja Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 19:05
                Ja znam kobietę, która miała rozdzielność. Mąż ja wkrecil w mega duży kredyt, taki na biznes życia, bo ona majątku żadnego nie miała to jak nie wyjdzie to i nic jej nie zabiora. Biznes życia nie wypalił. Kobieta nie miala na siebie nic, nawet 10 m2, nie pracowała, bo i tak komornik by zabrał lwia cześć kasy. Po latach facet ja zostawił. Została goła i bosa. To jest tragedia.
                • aerra Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 06.01.20, 19:42
                  Skoro nie miała majątku i w ogóle nic, to jakim cudem dostała mega duży kredyt? Do kredytu, zwłaszcza mega dużego, to jednak zdolność kredytowa jest potrzebna.

                  --
                  super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
                  <*>
        • chatgris01 Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 11:59
          milva24 napisała:

          > I naprawdę sądzisz, że to sprawiedliwe, że kobieta po tragedii musi sprzedać do
          > m w którym żyła z mężem i dzieckiem?

          Jeśli chciał, żeby w razie w dom wrócił do jego rodziny, to mógł w testamencie zabezpieczyć żonie dożywocie w tym domu, sprzedaż i podział nastąpiłyby dopiero po jej śmierci. No ale to trzeba wcześniej pomyśleć i zrobić testament.




          --
          http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif

          Śpieszcie się czytać wątki, tak szybko odchodzą.
        • asfiksja Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 12:57
          Tak, jestem przekonana, że to jest sprawiedliwe. Nie neguję, że spotkała ją tragedia i żadne pół domu nie będzie dla niej otarciem łez. Ale jednak dostaje po mężu to pół domu (prawdopodobnie jego domu rodzinnego albo kupionego ze wsparciem rodziców, bo naprawdę mało kto przed ślubem zarabia tyle, żeby sobie z własnych oszczędności kupić dom). Mogę sobie całkiem dobrze wyobrazić, że rodzina zmarłego też ma z tego powodu zgryz, że ich majątek rodzinny idzie już na zawsze w obce ręce. W Polsce ludzie takie rzeczy strasznie przeżywają, pewnie z biedy i tradycyjnego "przywiązania do ziemi".
    • widosna Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 09:46
      Jeny, myślałam, ze jak jest małżeństwo (nawet załóżmy bez dzieci), to zawsze dziedziczy małżonek po małżonku a nie krewni. Współczuje. Nie dość ze tragedia, to jeszcze teraz użeranie się z rodzina o majątek. Długo byli małżeństwem? - co oczywiście nie ma znaczenia dla spadku.
        • widosna Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 10:00
          Czy należałoby przypuszczać zatem, ze gdyby było małżeństwo z majątkiem powstałym po ślubie i dzieckiem, to gdyby małżonek z dzieckiem zwinęli się ze świata w jednej chwili, to drugi małżonek nie dziedziczyłby w całości? Tylko do dziedziczenia dołączyliby dalsi krewni małżonka, który umarł? Kurczę, to nie w porządku by było.
          • iwoniaw Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 22.01.20, 09:58
            widosna napisała:

            > Czy należałoby przypuszczać zatem, ze gdyby było małżeństwo z majątkiem powstał
            > ym po ślubie i dzieckiem, to gdyby małżonek z dzieckiem zwinęli się ze świata w
            > jednej chwili, to drugi małżonek nie dziedziczyłby w całości? Tylko do dziedzi
            > czenia dołączyliby dalsi krewni małżonka, który umarł? Kurczę, to nie w porządk
            > u by było.

            Dokładnie tak - wtedy żyjący małżonek byłby w o tyle lepszej sytuacji, że połowa wspólnego majątku byłaby liczona jako jego własność, a nie spadek, a spadkiem byłaby tylko druga połowa majątku, do której części też miałby prawo, więc rodzina zmarłego dziedziczyłaby mniejszy procent całości niż w przypadku, gdyby to całość, a nie połowa wchodziła w skład masy spadkowej.

            Tak naprawdę nie można się zabezpieczyć w 100% przed taką sytuacją, choć ryzyko byłoby dużo mniejsze, gdyby państwo mieli więcej dzieci i nigdy nie pozwalali im wszystkim podróżować razem.

            --
            "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
      • milka_milka Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 23:36
        Zgadzam się, obrzydliwe.

        --
        Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
        • sechora Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 10:42
          Tak właśnie. Więc to broń obosieczna, że jakby mężowi zależało by z żoną mieć współwłasność swojego majątku to by to zrobił. Widać mu nie zależało bo wolał majątek zabezpieczyć przed tym, że jakby się z żoną kiedyś rozwiódł to by jej musiał oddać połowę. Więc całkiem słusznie teraz zostaje połowa u żony a reszta wraca do rodziny męża. To nie są obcy ludzie tylko najbliższa rodzina męża która też straciła brata/syna.
          • asia-loi Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 12:30
            sechora napisała:

            ... jakby mężowi zależało by z żoną mieć
            > współwłasność swojego majątku to by to zrobił. Widać mu nie zależało...

            Jak się jest młodym to się o tym nie myśli, a poza tym wielu ludzi nie wie, że takie jest prawo. Że w razie W dziedziczy dalsza rodzina.


            --
            Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
            Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
              • asia-loi Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 14:12
                arwena_11 napisała:

                > Doskonale wiedzą. Raczej nie przewidują śmierci dziecka przed swoją. Bo tylko jak nie ma dzieci - to dziedziczy dalsza rodzina.


                Na pewno są tacy co wiedzą, ale moim zdaniem dużo osób o takim prawie nie ma pojęcia. Ja sama dowiedziałam się o tym prawie ileś lat temu z tego forum, przy okazji innych sytuacji opisywanych tutaj. Od czasu do czasu poruszany jest taki temat w moich prywatnych rozmowach z różnymi znajomymi lub rodziną i okazuje się, że mało kto wie o takim prawie. Nawet ci co nie mają dzieci. Ludzie po prostu uważają, że w takiej sytuacji z automatu dziedziczy wszystko tylko i wyłącznie drugi małżonek. I chyba rodziny w większości przypadków nawet nie upominają się o spadek. Rodziny upominają się wtedy gdy w grę wchodzi spora kasa lub nie lubią tego małżonka, który został przy życiu.


                --
                Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
                Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
                  • asia-loi Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 14:41
                    vasaria napisał(a):

                    > A mnie się wydaje, że raczej większość wie o tym. Naprawdę mnie zdziwiłaś, że l udzie nie wiedzą jak się dziedziczy ... bo to dość ważna wiedza.


                    Zapytaj swoich różnych znajomych i rodziny czy wiedzą o takim dziedziczeniu, to się przekonasz ilu wie.
                    Przecież każdy z nas zna jakieś bezdzietne małżeństwo, gdzie jedno umiera i nie słyszy się co i rusz, by wdowa/wdowiec musieli dzielić się majątkiem z rodziną umarłego, a najczęściej majątkiem jest mieszkanie czy dom.
                    To są rzadkie przypadki, gdzie rodziny domagają się spadku od wdowy/wdowca.


                    --
                    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
                    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
                    • slonko1335 Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 14:48
                      Te rodziny nie muszą się niczego domagać. Im się po prostu zgodnie z prawem należy. Mogą odrzucić spadek ale wtedy przechodzi na ich spadkobierców którzy też mogą odrzucać aż dojdzie do jakichś dzieci gdzie na odrzucenie może nie zgodzić się sąd. Jeżeli zatrzyma się na pełnoletnim który odrzuci to luz.

                      --
                      Sygnaturka się zgubiła....
                      • asia-loi Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 15:06
                        slonko1335 napisała:

                        > Te rodziny nie muszą się niczego domagać. Im się po prostu zgodnie z prawem należy.


                        Ale rzadko słyszy się, aby rodziny od wdowców dostawały spadek. Może dlatego, że (moim zdaniem) mało ludzi wie, że im się należy (rodzinom) i wdowcy nie muszą się dzielić. I jak do podziału majątek jest niewielki, to rodziny odpuszczają, a tam gdzie w grę wchodzą duże pieniądze to odpuszczania nie ma.

                        --
                        Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
                        Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
                            • iwoniaw Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 22.01.20, 10:07
                              arwena_11 napisała:

                              > Przypuszczalnie wiele osób nie idzie do sądu po nabycie spadku - bo uważają że
                              > nie ma takiej potrzeby.

                              Za to po kilku/nastu/dziesięciu latach ktoś, kto MUSI wyprostować sytuację prawną np. mieszkania czy działki ma duży "ubaw"...

                              Wydaje mi się, że po nabycie spadku do sądu to może i nie idzie 70-letnia wdowa, która tak naprawdę nic nie ma, bo żyli z mężem w kawalerce i nie mieli oszczędności, zwłaszcza ulokowanych tak, że druga osoba po śmierci współmałżonka nie może ich ruszyć, ale na pewno nie ludzie, którzy są w sile wieku i w sytuacji, w której chodzi o większy (przynajmniej dla nich) majątek. W przypadku opisanym w poście startowym spokojnie poszłoby do sądu większość ematek, jeśli można wyrokować na podstawie tego, co piszą nt. kto jest dla nich rodziną, jak "kochają" swe szwagierki itd.



                              --
                              'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
                              'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
                          • hrabina_niczyja Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 15:14
                            Dokładnie, zawsze sąd zapyta czy są jeszcze inni spadkobiercy. Nie dziwi mnie też, że jak wartość spadku malutka to i nikt nie chce robić drugiej stronie problemu. Bo jak wdowa by została w kawalerce wartości 80 000 to i przyzwoitość inna, a zysk mizerny. Ale jak zostaje w domu wartości miliona czy dwóch to i pod most nie pójdzie. Inna rzecz, że nawet jak jedni odrzuca to zostają dzieci tych co odrzucili, wnuki i w przypadku małoletnich sąd nie zgodzi się na odrzucenie spadku konkretnej wysokości.
                    • arwena_11 Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 15:00
                      Bo po prostu małżonkowie piszą testament.
                      Chyba, że jedna strona nie chce - aby cały jej majątek poszedł do obcych. Tak często jest jak jedna strona ma dzieci z innego małżeństwa.
                      Znam dwie takie sytuacje gdzie ciotka/wujek woleli aby 50% poszło na siostrzenców niż dzieci żony/męża.
                      • sofia_87 Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 15:17
                        Siostra mojego taty cały swój majątek zapisala dzieciom braci. Była bardzo zamozna, nawet jak na warunki USA dzięki pierwszemu mężowi. Własnych dzieci nie miała, drugi mąż miał dwóch synów, których ona nienawidzila z wzajemnością.
                        Mąż nr 2 co prawda zmarł wcześniej, ale wiem, że ciotka wolalaby raczej spalic majątek w kominku niż dać go pasierbom.
    • valla-maldoran Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 10:27
      Czegoś nie rozumiem. Przeprowadzałam postępowania spadkowe w rodzinie i z tego, co wiem, to w przypadku małżeństwa, po śmierci jednego z małżonków dziedziczy drugi małżonek i dzieci. Jeśli nie ma dzieci (lub jak tutaj dziecko zmarło razem z ojcem), wszystko dziedziczy żona.
      Skąd się wzięła rodzina męża i na jakiej podstawie?
      • valla-maldoran Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 10:28
        valla-maldoran napisała:

        > Czegoś nie rozumiem. Przeprowadzałam postępowania spadkowe w rodzinie i z tego,
        > co wiem, to w przypadku małżeństwa, po śmierci jednego z małżonków dziedziczy
        > drugi małżonek i dzieci. Jeśli nie ma dzieci (lub jak tutaj dziecko zmarło raze
        > m z ojcem), wszystko dziedziczy żona.
        > Skąd się wzięła rodzina męża i na jakiej podstawie?

        Cholera, doczytałam:

        W następnej kolejności, gdy zmarły nie pozostawił po sobie zstępnych (potomków) do udziału w spadku powoływani są małżonek oraz rodzice spadkodawcy. Udział spadkowy każdego z rodziców spadkodawcy wynosi ¼ spadku. W przypadku braku zstępnych oraz małżonka – całość spadku przypada rodzicom spadkodawcy.
      • baltycki Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 10:53
        valla-maldoran napisała:

        > Skąd się wzięła rodzina męża i na jakiej podstawie?

        Rodzice, jesli niezyja to ich zstepni, wzieli sie na podstawie art. 932 Kodeksu Cywilnego.

        --
        W szkole mej siostrzenicy 6/5 uczniów miało czerwony pasek.

        flegma_tyczka
        • manon.lescaut4 Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 15:20
          Uważam, ze jest coś nienaturalnego w dziedziczeniu przez rodziców... Bierze się to oczywiście z nienaturalności i tragizmu konieczności pochowania własnego dziecka, ale w przypadku prawa... przecież ci rodzice tez komuś to będą musieli zostawić, a dziecko nie żyje... Owszem może być rodzeństwo, prawdopodobnie zamężne wiec kosztem owdowiałego małżonka majtek po zmarłym może przypaść naprawdę obcej osobie, jaka jest szwagier/szwagierka. Coś jest nie tak z tym prawem. Jestem ogólnie jak najbardziej za tym, by w normalnych rodzinach ludzie utrzymywali więzi z rodzicami czy rodzeństwem nawet po założeniu własnej rodziny, ale niech wszelacy krewni, dorosłe rodzeństwo z własnym przychowkiem odstosunkuja się od wspólnego małżeńskiego majątku. To, ze w ramach meandrow losu może on przypaść obcej osobie, czyli przykładowo nowemu mężowi wdowy? Trudno. Shit happens a małżeństwo to zobowiązania i przywileje, zawierane jest przez dorosłych ludzi, którzy nie powinni mieć finansowych zobowiązań wobec dorosłego i samowystarczalnego rodzeństwa.
              • hrabina_niczyja Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 23:30
                Bo założenie ustawodawcy było takie, żeby majątek pozostawał w rodzinie. Odgórnie uznał, że każdy coś tam dziedziczy, coś tam dostaje od rodziców. Kiedy są dzieci to majątek zostaje w rodzinie. Kiedy dzieci nie ma ustawodawca zakłada, że całość majątku przypada obcej osobie czyli małżonkowi i jego część powinna wrócić do rodziny pochodzenia. I nie jest to głupie o ile chodzi o majątek dziedziczy, darowany. Głupota pojawia się dopiero jak ludzie wyszli z domu bez niczego, sami się dorabiali, a potem muszą oddać. Moim zdaniem to powinno zostać definitywnie rozdzielone i tyle.
                • jowita771 Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 08.01.20, 11:57
                  Ale gdyby mąż umarł minute przed dzieckiem, to majątek dziedziczy w całości wdowa/matka dziecka. Wtedy nie wraca on do rodziny.

                  --
                  pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
                  a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
    • sechora Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 10:34
      Gdyby pan chciał przenieść na żonę współudział w swoim majątku to by to zrobił. Widać wolał, żeby jego przedślubny majątek był tylko jego.
      Często jest tak, że ktoś ma majątek darowany wcześniej przez rodzinę, albo mieszka w domu przejętym po rodzicach, na który wcześniej pracowali rodzice albo i się dokładało rodzeństwo. Więc ten przedślubny majątek pana mógł być sumą nakładów jego wyjściowej rodziny a pani przyszła na gotowe. Więc jak najbardziej słuszne, że jeśli nie ma dzieci do dziedziczenia, to część tego prywatnego majątku wróci do rodziny wyjściowej.
      Pani dostaje połowę majątku pana, plus ma swój majątek więc i tak nie wychodzi na tym źle. Dziedziczenie ustawowe zabezpiecza dzieci bo dorośli są w stanie się zabezpieczyć sami.
    • slonko1335 Re: Jak się zabezpieczyć majątkowo? 05.01.20, 10:58
      Jeżeli dom był własnością Pana przed ślubem to rodzice mogli mieć też w tym swój udział. Może to ich dom rodzinny. Czemu miałby trafić teraz do obcych ? Pani nie zostaje bez niczego przecież , za połowę kupi sobie mieszkanie spokojnie. Moim zdaniem jest ok. Szczerze ja bym się nie poczuwala do własności w sytuacji tej żony. Ten dom nigdy nie był jej.

      --
      Sygnaturka się zgubiła....