Dodaj do ulubionych

Parkowanie-sąsiedzi-przepisy

08.01.20, 13:06
Czy są jakieś przepisy zabraniające parkowania w szerokim wjeździe do posesji?

Wynajmuję lokal w budynku, którym władają (a przynajmniej tak im się wydaje) dwie starszawe panie. To emerytki, mają po jednym maleńkim samochodziku każda, którymi nie za bardzo umieją jeździć i po kilka godzin dziennie poświęcają na terroryzowanie okolicy, aby zostawiała im miejsce wystarczające na 10 takich pojazdów. Często nie ma tam gdzie zaparkować, ale i tak bardzo szlam im na rękę aby nie rozkręcać afery, ale panie się rozkręcają.
Obserwuj wątek
    • milka_milka Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 13:09
      Jak terroryzują?

      --
      Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
      • mary_lu Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 13:18
        Przychodzą, gadają, wzywają policję i straż miejską, opowiadają o sprawach karnych (jedna z nich przez któregoś wynajmującego została popchnięta i widowiskowo upadła na ulicę). Jedna z pan była sędzią i ma gadane oraz aurę wink

        Nie szukam kłopotów i swój czołg potrafię zaparkować tak aby innym nie przeszkadzał, ale panie wymagają dla siebie przestrzeni wolnej po horyzont. Zaczynam się solidaryzować mentalnie z tym karkiem, co pobił sąsiadkę...
    • sofia_87 Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 13:12
      Czym się przejmujesz?
      Jak panie zaczna rozkrecac afere, to wzywasz straz miejska, która chętnie wyjasni pani, ze przysługuje jej jedno miejsce parkingowe, a nie jedno plus kilka obok, a jeśli nie potrafią jezdzic, to może najwyższy czas pozegnac się z autem
        • iwoniaw Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 13:24
          daniela34 napisała:

          > Owszem, w miejscu utrudniającym- jeśli da się normalnie wyjechać z posesji to N
          > IE MA wykroczenia. To już mary lu wie czy stoi tak, że normalny kierowca wyjedz
          > ie czy nie.

          Póki co mary_lu napisała, że panie "terroryzują" sąsiadów poprzez wzywanie policji i straży miejskiej. Śmiem podejrzewać, że skoro jest to "terror wobec parkujących", a nie że owe służby wlepiły już dawno paniom kary za nieuzasadnione wezwania, to sprawa z tym "da się normalnie wyjechać" nie jest taka oczywista...


          --
          "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
        • 45rtg Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 13:26
          daniela34 napisała:

          > Owszem, w miejscu utrudniającym- jeśli da się normalnie wyjechać z posesji to N
          > IE MA wykroczenia. To już mary lu wie czy stoi tak, że normalny kierowca wyjedz
          > ie czy nie.

          Są ludzie, którzy jak da się przepchnąć samochód ze złożonymi lusterkami, to już uważają, że nie ma utrudnienia.
          • daniela34 Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 13:35
            Zgoda. Mary-lu pisze, że wzywają była straż. Pytanie, co straż zrobiła i jak oceniła, czy było zablokowane czy nie. Chodzi o normalny wyjazd a nie przeciskanie się ze złożonymi lusterkami i duszą na ramieniu.
      • mary_lu Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 13:23
        Wjazd jest na tyle szeroki, że mieszczą się w nim dwa największe suvy i jeszcze można swobodnie chodzić dookoła. Ale „utrudnianie” to najwyraźniej sprawa dyskusyjna, bo paniom się najmniejszymi autkami tam trudno „przecisnąć”
        • profes79 Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 13:26
          U mnie tez byli tacy co im się wydawało, że wjazd jest szeroki i można parkować. Laweta w asyście policji i SM skutecznie ich z tego mniemania wyleczyła. Tez pewnie uważali, że można przejechać a jak ktoś nie potrafi to niech prawo jazdy odda.

          --
          Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
        • milka_milka Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 13:28
          A, to co innego. Dla mnie parkowanie na wjeździe do posesji, o ile to nie jest Twój w 100% wjazd, to buractwo.

          --
          Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
        • jeziorowa Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 16:00
          mary_lu napisała:

          > Wjazd jest na tyle szeroki, że mieszczą się w nim dwa największe suvy i jeszcze
          > można swobodnie chodzić dookoła. Ale „utrudnianie” to najwyraźniej sprawa dysk
          > usyjna, bo paniom się najmniejszymi autkami tam trudno „przecisnąć”
          Czyli rozumiem, że wjazd jest na tyle szeroki, że bez najmniejszego problemu przejedzie np. straż pożarna (wóz o szerokości 2,5 metra plus po pół metra z każdej strony). Jeżeli twój/sąsiadów samochód po zaparkowaniu zostawia minimum 3,5 metra - to tak, panie emerytki czepiają się, a jeżeli zostawiacie chociaż trochę mniej to panie emerytki są jedynymi myślącymi osobami w tym towarzystwie i dla twojego dobra życzę im wygranej.
      • hanusinamama Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 14:17
        Tylko co oznacza utrudniającym. Kiedys sasiadka (tez niedzielny kierowca) zrobiła sasiadowi awanture ze jej zastawił wjazd..kurła TIR by sie zmiescił i wykrecił...ona nie mogła.

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
      • profes79 Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 13:29
        Nikt nie namaluje miejsca parkingowego na wjeździe na teren posesji. Przynajmniej nikt trzeźwo myślący. Raczej należałoby ten obszar oznaczyć całkowitym zakazem parkowania.

        --
        Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
      • mary_lu Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 13:32
        Teren jest wspólnoty. Panie zaanektowały cały dla siebie, za bramą po jednej stronie budynku stoi jedno autko, za drugą bramą drugie autko. Miejsca jest na trzy Q8 z jednej strony, a na dwa z drugiej. Bramy szerokie, podjazdy jeszcze szersze.
        • iwoniaw Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 13:34
          mary_lu napisała:

          > Teren jest wspólnoty. Panie zaanektowały cały dla siebie, za bramą po jednej st
          > ronie budynku stoi jedno autko, za drugą bramą drugie autko. Miejsca jest na tr
          > zy Q8 z jednej strony, a na dwa z drugiej. Bramy szerokie, podjazdy jeszcze sze
          > rsze.

          No dobra: co na to wszystko wzywane służby, o których wspomniałaś?


          --
          'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
          'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
          • mary_lu Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 13:41
            Zazwyczaj służby nie przyjeżdzają. Ostatnio przyjechali mili panowie i niczego wiążącego się nie dowiedziałam, nawet nie odpowiedzieli na pytanie czy łamię jakieś przepisy, bo mędrkowali „a po co to pani” i żeby wyegzekwować swoje miejsce za bramą...
        • 45rtg Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 13:39
          mary_lu napisała:

          > ronie budynku stoi jedno autko, za drugą bramą drugie autko. Miejsca jest na tr
          > zy Q8 z jednej strony, a na dwa z drugiej. Bramy szerokie, podjazdy jeszcze sze
          > rsze.

          Jak dla kogoś miarą samochodu jest Q8, to żadne jego fantazje parkowaniowe mnie nie zdziwią.
          • mary_lu Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 14:49
            Panie urządziły podwórka pod dwa autka. I parkują pośrodku. W sąsiednich niemal identycznych posesjach parkuje po kilka samochodów. Mnie tr podwórka nie interesują, mogę parkować na drodze dojazdowej. To znaczy nie mogę
            • iwoniaw Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 14:57
              mary_lu napisała:

              > Panie urządziły podwórka pod dwa autka.

              No skoro wspólnota ma urządzone podwórka w ten sposób, że są dwa miejsca parkingowe dla współwłaścicielek, którym na takich miejscach zależało, a reszta współwłaścicieli się na to godzi, bo miejsc parkingowych nie potrzebuje, za to podoba im się rabata/śmietnik/piaskownica/karmnik dla wron/co tam jeszcze, to jest to ich wola i ich podwórko. Co to w ogóle za argument "bo w sąsiedztwie mają inaczej urządzone"? Gdyby na tym podwórku nie parkowało żadne autko, tylko w całości było zajęte przez ogródek kwiatowy, to byś rozjeżdżała rabaty, "bo obok mają parking na takim samym podwórku"?

              Mnie tr podwórka nie inter
              > esują, mogę parkować na drodze dojazdowej. To znaczy nie mogę

              No zgadza się, nie możesz. Zwłaszcza że właściciel wynajmowanego przez ciebie lokalu nie wynajął ci go wraz z miejscem do parkowania i nie uważa, żeby co współwłaścicielki nieruchomości krzywdziły taką a nie inną aranżacją przestrzeni wspólnej. Wygląda na to, że panie mają rację.


              --
              Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
              Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
              • 45rtg Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 15:00
                iwoniaw napisała:

                > > esują, mogę parkować na drodze dojazdowej. To znaczy nie mogę
                >
                > No zgadza się, nie możesz. Zwłaszcza że właściciel wynajmowanego przez ciebie l
                > okalu nie wynajął ci go wraz z miejscem do parkowania i nie uważa, żeby co wspó

                Tak w ogóle, to przecież jak sobie wynajmowała mieszkanie, wiedząc, że będzie pod nim chciała zaparkować, to powinna się była zorientować, jak tam jest z parkowaniem.
              • cruella_demon Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 15:44
                Raz niby podwórko ma 5 dużych miejsc, w innym poście urządzone pod 2 małe autka, a tak w ogóle, to podwórko autorki nie interesuje, choć babcie nie stoją tam cały czas i można w tym czasie zaparkować, skoro niby wspólne, bo woli zastawiać bramę.
                Mam wrażenie, ze mary lu nie chce rozwiązania problemu, tylko ma focha, że emerytki reagują na łamanie przepisów, a przecież nikomu nie ubędzie.
                pewnie ci co pod moim blokiem stają na drodze pożarowej, też się oburzają jak dostają mandat (straż miejska uwielbia to miejsce), bo jest szeroko i śmieciarka się mieści.
    • heca7 Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 13:48
      Nie bardzo rozumiem ten wątek. Kto komu zastawia wjazd?! Babcie zastawiają bramy? Czy ty chcesz parkować na wjeździe? I gdzie nie wolno parkować? Dookoła ich samochodów?

      --
      Nie podchodź do byka od przodu; do konia od tyłu, a do idioty...w ogóle.
      • mary_lu Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 14:00
        Jest posesja z dwoma szerokimi dojazdami, po jednym z każdego boku budynku. W okolicy miejsc parkingowych deficyt, w budynkach analogicznych do naszego parkuje po kilka samochodów w podwórkach i ma jednym boku każdego dojazdu. U nas te panie wywalczyły sobie te przestrzeń dla swoich dwóch pojazdów
        • sofia_87 Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 14:08
          Jak to panie sobie wywalczyly? Dlaczego nikt inny tam nie może zaparkować, jest jakiś zakaz? Zrobcie tak jak radzi mooi - zaparkujcie (jak rozumiem nie tylko Ty masz z nimi problem) na wszystkich miejscach gdy pan nie ma.
          Albo wystąpcie do Wspolnoty o uporządkowanie parkingu i wyznaczenie miejsc
        • eowen Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 16:58
          Wiesz, zasadniczo w każdym zapchanym mieście miejsca parkingowe są na wagę złota. Dosłownie i w przenośni. Jeśli nie masz zakupionego, to sorry, radź sobie jakoś. Parkuj w innym miejscu i się przejdź. Podobnie Twoje klientki. W znanych mi blokach, które mają także najem usług, są oznaczone miejsca dla danych lokali. Podejrzewam, że wynajmujący słono za nie każdego miesiąca płacą.
          Dobrze Ci radzą, sprawdź, ile jest wyznaczonych miejsc parkingowych. Kto ma prawo z nich skorzystać i wtedy pomyśl, co z tym fantem zrobić.
    • mooi Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 14:01
      a to, przepraszm, jesli faktycznie panie zaanektowały jakis teren wspólny dla siebie, to nie potraficie nauczyc je porzadku? Zamiast bic emerytki wystarczy jeden porządny gwóźdź. Jesli raz nie zrozumieją to akcje sie powtarza do skutku.
      natomiast przepisy parkowania sa jasne, na wjeździe parkowac nie mozna.
      Mozesz poczekać aż emerytka wyjedzie do kościola i zaparkowac na jej miejscu za bramą. I zostawic samochód np. na tydzień, zeby sie nie wcisnęła.
      • mary_lu Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 14:11
        Z tego co wiem, to emerytka rzuciła się do bitki pierwsza 😉skończcie już z tym biciem emerytek, już czuje się jak w rozmowie z nimi, jak tylko zaparkuję, to pojawia się któraś i mówi, ze tu taki jeden tez parkował co je pobił o czy ja zamierzam tak samo, paranoja...

        Nie mam czasu na wojenki, wpadam tam ma kilka godzin dziennie i nikomu nie blokuję ani przejazdu ani widoczności, ale panie nie lubią nikogo na swoim terenie.
        • mooi Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 20:30
          >Nie mam czasu na wojenki, wpadam tam ma kilka godzin dziennie i nikomu nie blokuję ani przejazdu ani widoczności, ale panie nie lubią nikogo na swoim terenie

          to w końcu mieszkasz czy wpadasz kwiatki podlac? czy pracujesz tam?
          Na wjeździe parkowac nie wolno i tyle.
          Poszukaj jakiejs miejscówki 50-100m dalej, na te kilka godzin. Korona ci z głowy nie spadnie jak przejdziesz kawałek.
          Ja tak robie jesli cos załatwiam a miejsca parkingowego obok nie ma. Tez mi korona z głowy nie spadła.
    • frey.a86 Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 14:08
      Dobrze rozumiem, że parkujecie na drodze dojazdowej i zostawiacie miejsce w waszej ocenie na dwa suvy, a paniom ciężko wjechać? Bo jeśli tak, to panie mają rację, utrudniacie ruch i blokujecie wjazd samochodom straży pożarnej.
            • iwoniaw Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 14:40
              mary_lu napisała:

              > Nie, panie 10 lat temu za pieniądze wspólnoty urządziły sobie

              Za pieniądze wspólnoty, czyli swoje własne oraz ludzi, którzy tam nie mieszkają, tylko wynajmują studentom i Tobie, dobrze rozumiem? Dlaczego nie zwrócisz się do właściciela lokalu, który najmujesz o wyznaczenie miejsca do parkowania auta?




              --
              'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
              'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
            • arwena_11 Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 17:01
              Panie sobie urządziły czy Wspólnota podjęła uchwałę? Bo to jest zmiana przeznaczenia części wspólnej i bez uchwały się nie da.

              Jak nie ma uchwały ( właściciel może zażądać wszystkich uchwał jakie kiedykolwiek były podjęte ) - to jest to zrobione nielegalnie i KAŻDY właściciel ma prawo kazać usunąć ogrodzenie.
              Do tego wynajęcie terenu WSPÓLNEGO bez OPŁAT - to działanie na szkodę wspólnoty. Zarząd może za to odpowiedzieć przed sądem. Zwłaszcza jak z tego terenu mogą korzystać nieliczni.

              Ja bym wiedziała jak paniom utrudnić życie, ty masz pecha że nie jesteś właścicielem. No chyba, że dostaniesz od właściciela pełnomocnictwo do działania w jego imieniu. Wtedy może coś zdziałas.
              • iwoniaw Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 17:07
                Arwena, zlituj się - to te panie są współwłaścicielkami. Mało tego - inny współwłaściciel, od którego autorka wątku wynajmuje lokal (bez miejsca parkingowego!) nie widzi żadnego problemu i jest z obecnej sytuacji zadowolony. Jedyne, z czym byś sobie mogła "poradzić" w takiej sytuacji, to z rezygnacją z wynajmowania lokalu, jeśli ci nie pasują warunki.




                --
                "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
                • mary_lu Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 17:20
                  Te panie są właścicielkami jednego z czterech lokali. Przyzwyczaiły się, że nikt tam na stałe nie mieszka i do niczego się nie wtrąca, traktują cała posesję jak swoją własność. Lokal wynajmuję od pana który czuje nabożny lęk do „sędziny” i nawet zaproponował mi ostatnio, że na swój koszt wynajmie mi miejsce na jakimś parkingu strzeżonym kawałek dalej uncertain
                  • iwoniaw Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 17:29
                    mary_lu napisała:

                    > Te panie są właścicielkami jednego z czterech lokali. Przyzwyczaiły się, że nik
                    > t tam na stałe nie mieszka i do niczego się nie wtrąca, traktują cała posesję j
                    > ak swoją własność. Lokal wynajmuję od pana który czuje nabożny lęk do „sędziny”
                    > i nawet zaproponował mi ostatnio, że na swój koszt wynajmie mi miejsce na jaki
                    > mś parkingu strzeżonym kawałek dalej uncertain

                    Dlatego z formalnego punktu widzenia to, co pisze arwena, to totalne głupoty. Szkoda że ci jeszcze nie napisała, że gdybyś była właścicielką mieszkania zajmowanego przez panie, to ona już by wiedziała, jak je wykurzyć big_grin Póki co panie właścicielki i pan właściciel uważają, że jest ok jak jest - i z tym nie masz szans wygrać, bo to ich podwórko i ich sposób organizowania przestrzeni tamże (z pozostałymi, jak rozumiem, nie masz żadnego kontaktu i nie wypowiadają się w sprawie, więc jakby ich nie było). Dlaczego nie bierzesz miejsca na parkingu strzeżonym wobec tego, czyż nie chodzi o to, żeby mieć gdzie stawiać auto? Czy jednak problemem jest co innego i chodzi o psucie krwi staruszkom? Jeśli tak, to faktycznie najskuteczniej byłoby wykupić pozostałe 75% nieruchomości i je przegłosować w każdej ważnej dla nich kwestii...



                    --
                    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
                      • iwoniaw Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 17:39
                        mary_lu napisała:

                        > Może zmień nick na „adwokat diabła”, bo nie wierzę, że na serio uważasz, że to
                        > ja postępuję złośliwie i psuję komuś krew?
                        >
                        > Dlaczego mam parkować kilkaset metrów dalej?

                        Hmm, pomyślmy... Może dlatego, że właściciele posesji nie zgadzają się, żebyś na niej parkowała? (I nie, nie ma znaczenia, że jeden z nich by się zasadniczo zgadzał na twoje parkowanie, ale go współwłaścicielki przekonały/przestraszyły/zaszantażowały/uwiodły).


                        --
                        "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
                        • mary_lu Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 17:44
                          Tak się zakręcilaś, że zapomniałaś, że wcale nie chcę parkować na posesji.

                          Ciekawe co by było, gdybym założyła wątek „jestem z siostrą włascicielką jednego z czterech mieszkań we wspólnocie i wynajmująca jeden z lokali próbuje parkować w okolicy, blokujemy jej przejazd przez bramę i nachodzimyją jak staje na części drogi dojazdowej”
                          • iwoniaw Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 17:49
                            mary_lu napisała:

                            > Tak się zakręcilaś, że zapomniałaś, że wcale nie chcę parkować na posesji.
                            >
                            No jak to, przez pół wątku narzekasz, jak to na innych podwórkach po 8 aut stoi, a ty nie możesz swojego parkować, bo dwie panie swoimi mikroautkami zastawiają całą dostępną powierzchnię.

                            Jeśli nie chcesz parkować na posesji, to z czym masz w ogóle problem? Zaparkuj poza posesją zgodnie z przepisami (chyba wiesz, co jest blokowaniem wjazdu, ile cm chodnika musisz zostawić pieszym, jakie znaki zakazu/nakazu stoją w okolicy?) zamiast analizować, czy w bramie się miną dwa tiry czy nie, jak ją zastawisz.





                            --
                            "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
                          • rexona_sport Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 18:29
                            Normalnie, jakby był wątek ze wynajmująca parkuje na drodze dojazdowej to by były rady żeby po straż miejska do upadłego aż się buractwo nauczy. Skoro jedna z osób skarżących się jest sędzina to chyba nie jest idiotka i orientuje się w przepisach prawa. Chyba ze w momencie przejścia na emeryturę demencieje się i zostaje etatowa „staruszka”, oczywiscie wredna i jeszcze teatralnie upadająca od delikatnego popchnięcia dyskutującego sąsiada. Mega kuriozalny ten wątek.
                            • mary_lu Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 20:03
                              Mega kuriozalny. Napakowany kark stał się delikatny kulturalny, a pani rzucająca się do niego z rękami prowadziła dyskusję.

                              „Sędzina” to żona sędziego, pani sędzia straszy strażą miejską która nie interweniuje.

                              Serio uważacie, że dwoma samochodami można zajmować przestrzeń dla samochodów z 4 mieszkań, która w sąsiednich domach użytkowana jest przez ok. 10 pojazdów?
                              • cruella_demon Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 20:09
                                Można, jeżeli wszystkim członkom wspólnoty, czyli właścicielom to pasuje. Tu mamy taką sytuację. Gdyby nie pasowało, to by wyznaczono miejsce parkingowe na mieszkanie i po sprawie.
                                Nie twierdzę, ze to jest logiczne i normalne, ale wolnoć Tomku w swoim domku.
                              • rexona_sport Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 20:11
                                Skoro straż nie interweniuje to gdzie tu terroryzowanie, wszak jakaś zwariowana staruszka (która kiedyś tam sędziowała) bezzasadnie sobie dzwoni na straż miejska która i tak nie przyjeżdża a jak już pdzyjezdza to ci współczuje. Ty na nią wezwij bo podobno niewinne klientki ci napastuje.

                                I nie, nie uważamy ze da się dwoma małymi auteczkami da się zastawić miejsca dla 10 samochodów, nijak nam się to w głowach nie mieści i stad te podejrzliwe komentarze.
                              • rexona_sport Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 20:32
                                Ciężko wyobrazić sobie sytuacje. A jeszcze ruchoma ilość potencjalnych miejsc do parkowania, obliczana w odniesieniu do innych „prawie identycznych” podwórek - od miejsca na 3 Q5 do sześciu aż w końcu i dziesięciu samochodów obniża wiarygodność opisu sytuacji, wręcz ktoś mógłby pomyśleć ze autorka podkolorowuje.

                                Również intencje autorki nie są jasne - najpierw nie parkowała na podwórku żeby nie złościć staruszek ale za to w bramie już uparcie staje i w którymś innym wpisie mówi ze wcale do podwórka nie chce tylko do bramy. Płatnego parkingu za friko od właściciela (który trzęsie się przed staruszka chociaż ona nie ma racji co jest potwierdzone przez straż miejska która jednak rozkłada ręce na te akty terroru) tez nie chce.

                                Najgorzej to już z tą rozmową pomiędzy kulturalnym napakowanym sebixem i agresywna staruszka, w wyniku której babsko złośliwie wyładowało na glebie - biedny Pan Sebix, nic dziwnego ze się już nie angażuje w wojnę z takimi demonami zła. Czego demony chcą od klientek watkodajki nie wiemy, pewnie je zaczepiają na klatce z petami w gębach zagadujac o konieczności ochrony zaparkowanych aut (gdzie parkują klientki?!) lub po prostu przekazują uszanowanie pani wynajmującej. No zagadka jest to.

                                Autorko ja bym wiała albo może zainwestowała w monitoring i waliła na policję, sędzię czy sędzinę (tez można tak nazywać kobietę-sędziego) tez obowiązuje prawo! Nie daj się, uwolnimy bramy dla dużych aut a staruszki niech idą upadać na glebę w swoim mieszkaniu jak już koniecznie gdzieś musza, samochodów im się zachciało.
                                • cruella_demon Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 20:42
                                  Ale ja na serio jestem ciekawa, gdzie parkują klientki. Bo nagle się okaże, ze bramę zastawia autorka plus klientki, co nieco zmienia sytuację.
                                  A podwórko pewnie jest zwyczajnie mikroskopijne i faktycznie więcej aut się nie zmieści, albo na styk ze złożonymi lusterkami.
                                  • rexona_sport Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 20:52
                                    Ja tez się zastanawiałam bo skoro na podwórku autka blokują to tam nie, w bramie nie, może na tym płatnym parkingu? A staruszki czego od nich chcą tez nie wiemy, serio swirnieta pani sędzia zaczepia obce kobiety mówiąc „pani tej Halinie przekaże żeby przeparkowala auto z bramy bo to jej tam stoi, No właścicielce znaczy, przekaże pani raz dwa!”
                • arwena_11 Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 17:47
                  Iwoniaw ustawa o własności lokali to nie jest wiedza tajemna. Panie mogą być nawet królowymi, ale dopóki nie ma uchwały, że ten teren to teraz parking a nie podwórko - to sorry, ale robią to nielegalnie. Zmiana przeznaczenia części wspólnej - wykracza poza zwykły Zarząd i uchwała musi być. Do tego nie można ZA DARMO dać do korzystania na wyłączność pani X i Y. Jak za darmo - to dla wszystkich współwłaścicieli. No chyba że ktoś płaci za najem tego terenu.
                  • iwoniaw Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 17:57
                    arwena_11 napisała:

                    > Iwoniaw ustawa o własności lokali to nie jest wiedza tajemna. Panie mogą być na
                    > wet królowymi, ale dopóki nie ma uchwały, że ten teren to teraz parking a nie p
                    > odwórko - to sorry, ale robią to nielegalnie. Zmiana przeznaczenia części wspól
                    > nej - wykracza poza zwykły Zarząd i uchwała musi być. Do tego nie można ZA DARM
                    > O dać do korzystania na wyłączność pani X i Y. Jak za darmo - to dla wszystkich
                    > współwłaścicieli. No chyba że ktoś płaci za najem tego terenu.

                    Arwena, zastanów się, co wypisujesz. Jeśli ktoś ma podwórko, to sobie może na nim parkować do woli. Jeśli ma je we współwłasności, to protestować przeciw temu może inny współwłaściciel, a nie jakaś randomowa osoba, której nikt ani milimetra tego podwórka nie wynajął. Podobnie zresztą sprawa wygląda w temacie kwestionowania dowolnych decyzji zarządu - mają do tego prawo współwłaściciele ze wspólnoty, a nie każdy, kto sobie coś umyśli. Tu nikt spośród współwłaścicieli nie ma żadnych zastrzeżeń co do użytkowania podwórka. Jeden z nich wynajmuje autorce wątku sam lokal, bez prawa użytkowania innych części. Czego znowu nie ogarniasz?



                    --
                    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
                    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
        • frey.a86 Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 15:44
          A jak tam jest z widocznością, jak zaparkujecie na tej drodze dojazdowej? Ja ostatnio miałam problem z włączeniem się do ruchu, bo zaparkowany przy wyjeździe na główną dostawczak zasłonił widoczność tak, że nawet autobusu bym zza niego nie zauważyła.
    • sineado Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 14:42
      Trudno coś powiedzieć nie widząc sytuacji. Ty masz, jak sama piszesz duże auto, starsza pani malutkie. Stając w bramie, ty owszem masz widok po horyzont, ale osoba w tym wejeżdżającym aucie ma już ograniczoną widoczność. Może być tak, że nie widzi czy coś jedzie ulicą. Jakby nie było we wjeździe się nie parkuje.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 16:32
      Parkujesz w miejscu dozwolonym, tak jak jest przyjęte wg przepisów - weź wymiary miejsca parkingowego sobie sprawdź i masz wywalone, że panie nie umieją jeździć. Wyłącz domofon, telefonu chyba nie mają do ciebie. Jak naxhodzą to mówisz, że parkujesz zgodnie z przepisami i powtarzasz aż do wyrzygu.
      A jak już ci się znudzi to nie otwierasz.
        • raczek47 Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 17:54
          Ja zrozumiałam, że ona chętnie by parkowała na podwórku, ale nie może,bo panie stają na jego środku i blokują parkowanie, więc Mary lu staje na drodze dojazdowej, co panie zgłaszają do SM .Choć zakazu tam nie ma.
          • iwoniaw Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 18:03
            raczek47 napisała:

            > Ja zrozumiałam, że ona chętnie by parkowała na podwórku, ale nie może,bo panie
            > stają na jego środku i blokują parkowanie, więc Mary lu staje na drodze dojazdo
            > wej, co panie zgłaszają do SM .Choć zakazu tam nie ma.

            Też mi się tak wydawało do chwili, gdy napisała, że wcale nie zamierza parkować na posesji, nie chce też opłacanego przez wynajmującego miejsca na parkingu "kilkaset metrów dalej" - chce parkować w bramie (i to tej konkretnej, identyczne bramy obok też są złe) i ciska się na sugestię, że nie chodzi jej o parkowanie, tylko o to, żeby komuś krew psuć big_grin



            --
            "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
    • kanna Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 17:58
      Przeczytałam cały watek, brawo ja.

      I jedno pytanko: jeśli by zaparkować na miejscu, które Starsza Pani uważna za "swoje", to co by się stało?

      --
      Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
      Pół wieku poezji
    • mary_lu Re: Parkowanie-sąsiedzi-przepisy 08.01.20, 21:03
      Macie, narysowałam. Tylko nie czepiać się, że coś nieproporcjonalne albo na rysunku się nie mieści. W naturze się mieści. Na czerwono auta parkowane jak u sąsiadów, na jaskrawożółto jak parkują auta moje sąsiadki. Bramy są szerokie.