Dodaj do ulubionych

kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci

11.01.20, 00:27

Co o tym sadzicie
Dodatkowe punkty na kursie programowania za bycie kobieta ?



https://img.joemonster.org/images/vad/img_50289/a0151cd51838eb084a2fa6569f9ba90b.jpg


A potem taka cudem przepchnieta przez jakis kursik pyszczy ze chce tyle samo zarabiac na tym samym stanowisku


Nie rizjezdza sie wam to jakos
Obserwuj wątek
    • szarsz Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 00:45
      Myślę, że to nie jest takie proste, jakby się chciało widzieć. Jestem merytokratką. Merytokratką silnia. Powinno mnie to oburzać, ale nie oburza, bo merytokracja może istnieć wyłącznie w warunkach równego dostępu do edukacji. Nie możemy mówić o równym dostępie do edukacji, jeśli żyjemy w tak pełnym uprzedzeń społeczeństwie, w jakim żyjemy.
        • gulcia77 Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 01:08
          Stereotypy, uprzedzenia i wyobrażenia TEŻ SĄ utrudnieniem dostępu do edukacji. I nie ma tu znaczenia fakt, że sto lat temu przewalczyła je Skłodowska-Curie. Sposób wychowania dziewczynek, kierunkowanie od małego, coś w rodzaju prania mózgu, powoduje takie, a nie inne wybory edukacyjne u kobiet. I z automatu oznacza to swoistą nierówność.


          --
          "Emancipate yourselves from mental slavery
          None but ourselves can free our minds"
          • majenkir Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 03:19
            gulcia77 napisała:
            > coś w rodzaju prania mózgu, powoduje takie, a nie inne wybory edukacyjne u kobiet. I z automatu oznacza
            > to swoistą nierówność.



            Jakie pranie mozgu na boga?? Chlopcy interesuja sie rzeczami, a dziewczynki ludzmi (tak w wielkim skrocie wink). Stad przewaga kobiet w sluzbie zdrowia i edukacji np., a mezczyzn na stanowiskach technicznych.


            --
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
            Abby&Prada
            • snajper55 Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 03:38
              majenkir napisała:

              > gulcia77 napisała:
              > > coś w rodzaju prania mózgu, powoduje takie, a nie inne wybory edukacyjne
              > u kobiet. I z automatu oznacza
              > > to swoistą nierówność.

              >
              >
              > Jakie pranie mozgu na boga?? Chlopcy interesuja sie rzeczami, a dziewczynki lud
              > zmi (tak w wielkim skrocie wink). Stad przewaga kobiet w sluzbie zdrowia i edukac
              > ji np., a mezczyzn na stanowiskach technicznych.

              Nie istnieje takie rozróżnienie. Jeśli dziewczynce wciska się lalki a wyrywa samochodziki i żołnierzyki, to później takie są skutki. Tak samo wychowywane dzieci mają statystycznie takie same zainteresowania i nie są one zależne od płci, koloru włosów ani wzrostu.

              S.
              --
              Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
            • semihora Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 10:00
              majenkir napisała:

              > gulcia77 napisała:
              > > coś w rodzaju prania mózgu, powoduje takie, a nie inne wybory edukacyjne
              > u kobiet. I z automatu oznacza
              > > to swoistą nierówność.

              >
              >
              > Jakie pranie mozgu na boga?? Chlopcy interesuja sie rzeczami, a dziewczynki lud
              > zmi (tak w wielkim skrocie wink). Stad przewaga kobiet w sluzbie zdrowia i edukac
              > ji np., a mezczyzn na stanowiskach technicznych.
              >
              >


              O. I to jest właśnie pranie mózgu.

              --
              Nie przejmuj się, nie ma tu nic gorszego niż my sami.
          • 1matka-polka Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 12:55
            Znowu te brednie. Polecam wyniki badań nad zatrudnieniem kobiet w STEM w różnych krajach, tych bez uprzedzeń wobec kobiet, i tych zamordystycznych, religijnych. Wnioski wydają się paradoksalne, dla osób, które nie mają pojęcia o biologi zwłaszcza, stąd nazwa gender equality paradox.

            --
            Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
            Wolter
          • ganesza Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 16:15
            gulcia77 napisała:

            > Stereotypy, uprzedzenia i wyobrażenia TEŻ SĄ utrudnieniem dostępu do edukacji.
            > I nie ma tu znaczenia fakt, że sto lat temu przewalczyła je Skłodowska-Curie. S
            > posób wychowania dziewczynek, kierunkowanie od małego, coś w rodzaju prania móz
            > gu, powoduje takie, a nie inne wybory edukacyjne u kobiet. I z automatu oznacza
            > to swoistą nierówność.
            >
            >

            dokładnie tak. gdy, wiele lat temu, otwieraliśmy pierwszą klasę matematyczno-informatyczną, na 34 osoby było 9 dziewczyn. dziewczyny świetne, klasa jako całość też (szkoła z interioru a matma rozszerzona, czy fizyka również rozszerzona zdana na 100% mówi chyba więcej niż prestiże i rankingi). w kilka lat później proporcje się odwróciły. nie aż tak drastycznie, ale jednak dziewczyn było ciut więcej niż chłopców.


            --
            Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
            kompetentna ani majętna, ale jestem.
            • 1matka-polka Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 16:43
              "w kilka lat później proporcje się odwróciły. nie aż tak drastycznie, ale jednak dziewczyn było ciut więcej niż chłopców. "

              Skoro jest tak kolorowo, to dlaczego feministki ciągle się burzą na takie żarty i przede wszystkim, czemu te żarty wciąż powstają???

              https://img.joemonster.org/mg/albums/new/190213/06feministki_takie_sa.png

              --
              „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 08:35
            Bo udowodniła, że ma kompetencje i wykazała się wiedzą i umiejętnościami bez żadnych taryf ulgowych. O to chyba chodzi? Czy ten prowadzący ją uwalił za to, że była kobietą na egzaminie? Bo gadać to se może. Równie dobrze mógł jakiemuś chłopakowi wmawiać, że się nie nadaje, a teraz ten sam chłopak jest rozchwytywanym programistą.
            • kosmos_pierzasty Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 08:58
              mebloscianka_dziadka_franka napisała:

              > Bo gadać to se może.
              No właśnie nie. Bo słowa, i wynikające z nich zachowania też mają znaczenie. Ani do mężczyzn, ani do kobiet nie należy się tak odnosić. A jakoś, żeby się przebić w typowo męskim środowisku, oprócz umiejętności, zwykle trzeba się wykazać odpornością, wytrwałością, itp. Serio to cechy niezbędne? Powinny wystarczyć kwalifikacje zawodowe.
              Nie da się ignorować danych o dyskryminacji ze względu na płeć. A to właśnie m.in. słowa... czyli gadanie.
            • vodyanoi Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 09:27
              Jeśli gada, to dziewczyna będzie zakładać, że gadać będą też inni. Po studiach chłopak będzie aplikował wszędzie, a dziewczyna będzie rozkminiać każdą firmę, szukać kto tam zarządza i oceniać - będzie gadał, czy nie będzie gadał? I często się nie zgłosi, wybierze gorszą pracę, ale bezpieczniejszą. I nawet nie będzie wiedzieć, że akurat ta firma nie potrzebowała takiego, co ma 100% umiejętności zawodowych, ale 10% społecznych, tylko takiej, co ma 70-80% zawodowych i co najmniej 50% społecznych. I będzie kobietą.

              Niektórzy zespoły IT postrzegają jako kawałek w jakiejś wielkiej korporacji, w której pracują zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Niektóre zespoły są bardziej męskie, niektóre bardziej żeńskie, ale jakoś się to wyrównuje. Zapomina się jednak, że na rynku istnieje mnóstwo firm 10-20 osobowych, w których nie ma osobno HR czy PR. I jak taka firma jest całkowicie męska... Byłam, widziałam, uwierzyć nie mogłam. Oczywiście - jeden prezes takiej firmy uzna, że nie ma problemu i będzie się zachowywał tak samo (a że kolejny klient nie przyjdzie, to trudno), a drugi będzie dążył do normalności.

              A normalność to jest to, że jak przychodzi klientka do firmy, to chłopcy nie chowają się po kiblach, nie robią hihihi, nie śmierdzą, i z wrażenia, że KOBIETA(!!!!) nie staje im język w gębie na sztorc tak, że nic nie potrafią powiedzieć.
              Stereotypy o informatykach nie biorą się znikąd. Nadal dużo tam aspergerowych chłopców z małymi umiejętnościami społecznymi. Gdy wrzuci się ich do zespołu mieszanego, to działa to niesamowicie na ich korzyść. Jak pracują w samym męskim... No nie działa to na korzyść firmy stanowczo. I na ich korzyść również.
              • dyzurny_troll_forum Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 12:12
                vodyanoi napisał:

                > Stereotypy o informatykach nie biorą się znikąd. Nadal dużo tam aspergerowych c
                > hłopców z małymi umiejętnościami społecznymi.

                Tak, introwertycy mają talent do nauk ścisłych.

                > Gdy wrzuci się ich do zespołu mie
                > szanego, to działa to niesamowicie na ich korzyść. Jak pracują w samym męskim..

                Albo na niekorzyść.
                Wrzucenie jednej dzierlatki do zespołu może sparaliżować totalnie jego pracę.

                --
                Nic nie zostało wybaczone!
          • dyzurny_troll_forum Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 12:09
            marta.graca napisała:

            > Niby nikt nie zabrania dostępu do edukacji, niemniej mojej koleżance na studiac
            > h prowadzący wmawiał, że kobieta informatyk to jak świnka morska. Ciekawe, jaki
            > m cudem teraz ta świnka zarządza zespołem, złożonym z mężczyzn.

            Zapewne w ramach parytetów płci w przedsiębiorstwie..... Masa kobiet jest na stanowiskach Managerów ds. Mało Ważnych. Plusem tego jest to, że nic nie robią to i niewiele zepsują.


            --
            Nic nie zostało wybaczone!
          • 1matka-polka Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 13:11
            A mojej koleżance nikt tego nie mówił, może dlatego, że studiowała elektronikę i była najlepsza z matmy na wydziale, mimo że akurat drucików spawać nie umiała wink I te druciki do tej pory ma gdzieś.

            --
            „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
                  • 1matka-polka Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 15:06
                    Tworzenie mechanizmów jeżdżących, ruszających się to też nie domena kobiet. One wolą zajmować się żywymi stworami.

                    --
                    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
                  • bistian Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 15:58
                    1matka-polka napisała:

                    > Nie szczegóły, tylko lutownice, druciki, łączenie tych elementów, czyli majster
                    > kowanie w samotności jest dla większości kobiet nudne.


                    Takie głupie, że aż śmieszne! big_grin
                    Większość takich spraw w ramach pracy na liniach technologicznych, wykonują kobiety. Mają więcej samozaparcia, żeby to wykonywać solidnie przez cały czas. Znam również kobiety, które interesowała elektronika.
                    Jeżeli coś nie działa pół na pół, to pewno są inne sprawy, raczej organizacyjne, niż inne, ale wnioski można sobie wyciągać bardzo różne. big_grin
                    • 1matka-polka Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 16:05
                      "Większość takich spraw w ramach pracy na liniach technologicznych, wykonują kobiety"
                      A przy jakich liniach technologicznych jest więcej mężczyzn? No i jakie są zarobki, czy to ciekawa, rozwijająca i dobrze płatna robota?

                      "Mają więcej samozaparcia, żeby to wykonywać solidnie przez cały czas."
                      Tak, kobiety, ze względu na predyspozycje, są wykorzystywane do takich rzeczy...do upierdliwej, uciążliwej, nudnej, powtarzalnej, roboty.

                      --
                      „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
                      • bistian Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 16:25
                        > "Większość takich spraw w ramach pracy na liniach technologicznych, wykonują ko
                        > biety"

                        1matka-polka napisała:

                        > A przy jakich liniach technologicznych jest więcej mężczyzn? No i jakie są zaro
                        > bki, czy to ciekawa, rozwijająca i dobrze płatna robota?

                        Przy liniach montażowych VW czy BMW, większość pracowników to mężczyźni. Wiem, są wykorzystywani do takiego dłubania za średnie pieniądze. Praca odmóżdżająca i na tempo, pieniądze normalne, ale nie rewelacyjne.

                        Rozmawiałem również z osobami pracującymi na liniach pakowania art. spożywczych, towarzystwo płciowo raczej po równo wymieszane, praca również idiotyczna na dłuższą metę.
                        • 1matka-polka Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 16:33
                          "Przy liniach montażowych VW czy BMW, większość pracowników to mężczyźni."
                          A to akurat ciekawe, bo chłopcy akurat wolą się bawić autami. A czy feministki żądają tam parytetów?

                          "towarzystwo płciowo raczej po równo wymieszane, praca również idiotyczna na dłuższą metę. "
                          I mnóstwo jest takich prac, słabo płatnych i upierdliwych, gdzie jest towarzystwo wymieszane. Ale czy feminizm się tym interesuje? Czy bardziej tym dlaczego jest tak mało programistów kobiet albo pielęgniarek mężczyzn. I ogólnie dlaczego przy wysokopłatnych, ciekawych pracach jest więcej mężczyzn a przy nisko płatnych i upierdliwych kobiet (mimo zę przy tasmie jest po równo ale nie w fabryce samochodów wink? I dlaczego robotnik budowlany zarabia więcej niż sprzątaczka.



                          --
                          Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
                          Mark Twain
                          • bistian Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 16:45
                            1matka-polka napisała:

                            > I dlaczego robotnik budowlany zarabia więcej niż sprzątaczka.

                            To jest akurat proste. Sprzątaczka jest łatwiejsza do zastąpienia, może przyjść po obiedzie albo i w nocy i swoją robotę wykona.
                            Praca na budowie jest często pod presją terminu, trzeba się wykazać elastycznością, pracować długo i nie pokazywać zmęczenia, często trzeba również coś dźwignąć przez kilka godzin i przy tym nie narzekać
                              • bistian Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 16:56
                                1matka-polka napisała:

                                > To teraz następne pytanie, dlaczego kobiety nie zostają robotnikami budowlanymi
                                > a mężczyźni sprzątaczkami? Odpowiedź na drugą część pytania raczej oczywista.

                                Bo więcej pracy jednak jest na budowach?
                                Znajomy przestawił się na sprzątanie, ma pracę blisko domu, zero dojazdów, ma więcej czasu dla rodziny, a pieniądze są wystarczające.
                                Dla mnie osobiście jest bez znaczenia, co robię, bywa, że sprzątam, ale ja mam stawkę godzinową, a uważam, że jest się w pracy po to, żeby ten cały czas przepracować i wszystko traktuję jako zadanie. Mogę montować silniki w samolotach, mogę działać z miotłą, bez znaczenia, byle było zajęcie.
                                  • bistian Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 17:04
                                    1matka-polka napisała:

                                    > Ale dlaczego kobiety nie zostają robotnikami budowlanymi, żeby więcej zarabiać.

                                    Bo to nie jest taka praca, gdzie można stale odmawiać. Trzeba coś dźwignąć i raczej częściej, niż rzadziej. Trzeba pracować na wysokości, w kurzu i z ciężkim sprzętem. Na pewno ma się połamane paznokcie i zniszczone dłonie, więc może w tym jest problem? wink
                                    • 1matka-polka Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 17:27
                                      "Bo to nie jest taka praca, gdzie można stale odmawiać. Trzeba coś dźwignąć i raczej częściej, niż rzadziej. Trzeba pracować na wysokości, w kurzu i z ciężkim sprzętem. Na pewno ma się połamane paznokcie i zniszczone dłonie, więc może w tym jest problem?"

                                      Czyli kobiety według ciebie nie potrafią w ten sposób pracować. Smuteczek.

                                      --
                                      „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
                                • 1matka-polka Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 16:59
                                  I teraz jeszcze dla zmyły piszesz o sobie, ale statystyki są jakie są i te statystyki są solą w oku różnych lewaków i chcą je zmieniać, mimo braku chęci do zmian u samych zainteresowanych.

                                  --
                                  "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
                                  Kurt Vonnegut
                                  • bistian Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 17:07
                                    1matka-polka napisała:

                                    > I teraz jeszcze dla zmyły piszesz o sobie, ale statystyki są jakie są i te stat
                                    > ystyki są solą w oku różnych lewaków i chcą je zmieniać, mimo braku chęci do zm
                                    > ian u samych zainteresowanych.

                                    Na takim poziomie nie lubię dyskutować. Jeśli pojawiają się zasoleni lewacy, to znaczy, że ktoś nie wziął lekarstw i ma atak. Nie jestem lekarzem, nie pomogę.
                                    • 1matka-polka Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 17:25
                                      Feministki ci nie przeszkadzały? To też lewaki. Taka jest dzisiejsza rzeczywistość polityczna, że się lewaki naparzaja z prawakami.
                                      Tak został ustawiony dyskurs, żeby normalni ludzie, którzy mają umiarkowane poglądy opowiedzieli się po którejś że stron i sobie skakali do oczu.
                                      Jeśli tego nie rozumiesz, to też nic nie poradzę.

                                      --
                                      "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
                                      Kurt Vonnegut
                              • 1matka-polka Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 16:56
                                Bo nie wiem, czy wiesz ale istnieje frakcja feministek, która twierdzi, że mężczyźni od kobiet niczym się nie różnią. Że wszystko co robimy, jest wymuszone narzuconą rolą społeczną. Że gdyby nie głupie społeczne gadanie - mianuję cię na dziewczynkę a ciebie na chłopca, to dziewczynki by biegały w kółko kopiąc się i szarpiąc a chłopcy bawiliby się w dom big_grin A potem to młode kobiety nalegałyby na seks i żądałyby dowodów miłości od młodych mężczyzn.

                                --
                                „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
                              • turzyca Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 22:41
                                >To teraz następne pytanie, dlaczego kobiety nie zostają robotnikami budowlanymi a mężczyźni sprzątaczkami? Odpowiedź na drugą część pytania raczej oczywista.

                                Kobiety są dużo bardziej związane z domem. Facet wybywający na kilka tygodni z domu? Nie ma sprawy. Kobieta? Uuuuu, co z niej za matka dzieciom i żona mężowi, kto ma prowadzić dom, jak jej nie ma? Jeśli mówimy o ludziach bez kwalifikacji, to raczej nie mówimy o związkach z szalejącym równouprawnieniem tylko tradycyjnym modelu życia. Kobieta ma podać obiad na stół i umyć łazienkę.

                                Budowy są w różnych miejscach, trzeba na nie jeździć. Sprzątanie jest stałe, te same klatki schodowe można myć i 20 lat co tydzień.

                                Serio, nawet dla młodej kobiety bez kwalifikacji budowlanka nie jest atrakcyjną perspektywą, bo wiadomo, że za chwilę będzie musiałą z niej zrezygnować. To po co pchać się do zawodu, który zaraz trzeba porzucić?

                                --
                                "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
                                • 1matka-polka Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 22:48
                                  "Kobiety są dużo bardziej związane z domem. Facet wybywający na kilka tygodni z domu? Nie ma sprawy. Kobieta? Uuuuu, co z niej za matka dzieciom i żona mężowi, kto ma prowadzić dom, jak jej nie ma?"

                                  Oczywiscie kobieta nie czuje się związana ze swoimi dziećmi i gdyby nie te wredne plotkary, to by wybywala jak najczesciej z domu. 🙄

                                  --
                                  "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
                                  Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
                                  • turzyca Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 12.01.20, 00:28
                                    >Oczywiscie kobieta nie czuje się związana ze swoimi dziećmi i gdyby nie te wredne plotkary, to by wybywala jak najczesciej z domu. 🙄

                                    No a faceci z dziećmi związani nie są?


                                    --
                                    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
                                • bistian Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 12.01.20, 05:38
                                  turzyca napisała:

                                  > Budowy są w różnych miejscach, trzeba na nie jeździć. Sprzątanie jest stałe, te
                                  > same klatki schodowe można myć i 20 lat co tydzień.
                                  >
                                  > Serio, nawet dla młodej kobiety bez kwalifikacji budowlanka nie jest atrakcyjną
                                  > perspektywą, bo wiadomo, że za chwilę będzie musiałą z niej zrezygnować. To po
                                  > co pchać się do zawodu, który zaraz trzeba porzucić?

                                  Nic nie trzeba porzucać, wystarczy wziąć się za wykończeniówkę w swojej okolicy, takiej pracy jest dosyć, można sobie dograć tak godziny, żeby to współgrało z innymi sprawami, nawet można pracować w babskiej brygadzie. Ale fakt, jeżeli są dzieci, to druga strona w związku też się musi dopasować, to jest warunek niezbędny powodzenia.
                                  A co do mitów, budowlanka nie jest zawodem dla osób bez kwalifikacji, cały czas to powtarzam. Łatwiej nauczyć kogoś konkretnej pracy biurowej, niż zrobienia w sensowny sposób i samodzielnie łazienki.
            • snajper55 Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 15:05
              1matka-polka napisała:

              > A mojej koleżance nikt tego nie mówił, może dlatego, że studiowała elektronikę
              > i była najlepsza z matmy na wydziale, mimo że akurat drucików spawać nie umiała
              > wink I te druciki do tej pory ma gdzieś.

              A mogła studiować dzięki feministkom, które jej to prawo wywalczyły.

              S.
              --
              Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
              • 1matka-polka Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 15:08
                Jestem post-feministką. Czyli doceniam ale już wystarczy. Zresztą w porównując prawa kobiet w dawnej Polsce a np. w krajach protestanckich. To Polska wypada bardzo na korzyść.

                --
                "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
                Kurt Vonnegut
              • majenkir Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 15:48
                snajper55 napisał:
                > A mogła studiować dzięki feministkom, które jej to prawo wywalczyły.



                I czapki z glow przed prawdziwymi feministkami.
                Dzisiejszy "feminizm" (przynajmniej w amerykanskim wydaniu) to farsa.
                Gdyby moja corka powiedziala mi, ze jest feministka, to bym sie zastanawiala co zlego zrobilam jako matka wink.


                --
                http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
                Abby&Prada
              • livia.kalina Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 12.01.20, 00:55
                >> i była najlepsza z matmy na wydziale, mimo że akurat drucików spawać nie umiała
                > wink I te druciki do tej pory ma gdzieś

                taaaa.... na pewno. Skończyła elektronikę bez umiejętności lutowania. Nawet fizyki nie da sie ukończyć bez zaliczenia pracowni z elektroniki, na której trzeba zlutować układu wzmacniającego prądu zmiennego w konfiguracji wspólnego emitera (a potem bazy i kolektora), wzmacniaczy operacyjnych prądu stałego i zmiennego: sumującego oraz różnicowego, wzmacniaczy operacyjnych prądu stałego i zmiennego:całkującego i różniczkującego, przedwzmacniacza mikrofonowego i układów logicznych.

                ach te kobietki, lutować nawet na elektronice nie dadzą rady się nauczyć ale za to ukończą elektronie bez elektroniki. Pewnie za trzepotanie rzęsami.

                --
                super_hetero_dyna:
                "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
                • turzyca Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 12.01.20, 01:12
                  >ach te kobietki, lutować nawet na elektronice nie dadzą rady się nauczyć

                  Co ciekawe, jak tylko do drucików dołożyć błyszczące kamyczki, to błyskiem uczą się lutować i siedzą cichutko i samotnie dłubiąc te swoje naszyjniczki i kolczyki.

                  --
                  "Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach, dlatego myją te naczynia w krowim moczu."
                  • 1matka-polka Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 12.01.20, 09:41
                    "Co ciekawe, jak tylko do drucików dołożyć błyszczące kamyczki, to błyskiem uczą się lutować i siedzą cichutko i samotnie dłubiąc te swoje naszyjniczki i kolczyki."

                    Tak, na świecie są całe stada takich kobiet, w przeciwieństwie do pojedynczych męskich konstruktorów, że swoimi śmiesznym maszynami🤭


                    --
                    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
                    Kurt Vonnegut
                • 1matka-polka Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 12.01.20, 09:40
                  Na pewno się nauczyła lutowac, ale wychodziło jej to kiepsko i przede wszystkim, NIE LUBIŁA tego robić.

                  --
                  "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
                  Kurt Vonnegut
                • bigzaganiacz Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 12.01.20, 13:52
                  .... na pewno. Skończyła elektronikę bez umiejętności lutowania. Nawet fizyki nie da sie ukończyć bez zaliczenia pracowni z elektroniki, na której trzeba zlutować układu wzmacniającego prądu zmiennego w konfiguracji wspólnego emitera (a potem bazy i kolektora



                  Sa sety na plytkach do ktorych sie wklada przewody i elementy nie trzeba nic lutowac
                  • livia.kalina Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 12.01.20, 15:44
                    Żeby zrozumieć jak coś działa to najlepiej to zrobić samemu. A to akurat bardzo proste i szybkie. Potem dla własnoręcznie zalutowanych układów robi się charakterystyki i nie dość, że ma się dobrą zabawę to jeszcze pamięta się to do grobowej deski.

                    --
                    super_hetero_dyna:
                    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
          • majenkir Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 15:43
            marta.graca napisała:
            > Niby nikt nie zabrania dostępu do edukacji, niemniej mojej koleżance na studiac
            > h prowadzący wmawiał, że kobieta informatyk to jak świnka morska.



            A u mojego syna na studiach 80% studentow to chlopcy. Dla dziewczyn jest ufundowane specjalne stypendium, zeby tylko chcialy przyjsc. I dalej jest tylko te 20% wink.

            A profesor kolezanki to szowinistyczna swinia, tak na margiesie uncertain
            --
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
            Abby&Prada
    • mika_p Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 00:46
      Nie sądzisz, że trochę za mało wiadomo, żeby cokolwiek oceniać?
      Masz, poczytaj sobie, ze to projekt wsparcia edukacyjnego dla nastolatków:
      www.invest.kielce.pl/umowa-o-dofinansowanie-projektu-wysokiej-jakosci-k

      Gminę Kielce, razem z czterema innymi ośrodkami, znajdziesz w następującym dokumencie:
      Lista pozytywnie ocenionych projektów wybranych do dofinansowania
      Oś 8 – Rozwój edukacji i aktywne społeczeństwo w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego
      Województwa Świętokrzyskiego na lata 2014-2020 dla Europejskiego Funduszu Społecznego
      Poddziałanie 8.5.1 Podniesienie jakości kształcenia zawodowego oraz wsparcie na rzecz tworzenia i rozwoju CKZiU
      Konkurs: RPSW.08.05.01-IZ.00-26-250/19

      --
      Po człowieku, który lubi salceson, można się wszystkiego spodziewać. Alutka Kossoń
      • bigzaganiacz Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 01:08
        No nie mezczyzni maja na to wyjebane bo wiedza ze sa lepsi a gorszym trzeba dac triche przewagi na zachete ale i tak wyjdzie szydlo z worka na koniec a z moim penisem wszystko wporzadku



        Pytanie bylo czy wam sie to nie rozjezdza


        Walka o rowne traktowanie i jednoczesne szukanie ulatwien jak dla niepelnosprawnych
        • taniarada Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 09:46
          bigzaganiacz napisał(a):

          > No nie mezczyzni maja na to wyjebane bo wiedza ze sa lepsi a gorszym trzeba dac
          > triche przewagi na zachete ale i tak wyjdzie szydlo z worka na koniec a z moim
          > penisem wszystko wporzadku
          >
          >
          >
          > Pytanie bylo czy wam sie to nie rozjezdza
          >
          >
          > Walka o rowne traktowanie i jednoczesne szukanie ulatwien jak dla niepelnospraw
          > nych
          Serio.Śmie wątpić .Wrzuć jakieś foto?🤣
    • umi Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 01:33
      Ale to chyba jest dodatkowe 5 punktow w procesie rekrutacji, nie w kryteriach oceniania egzaminu jesli dobrze widze. Jesli tak, to to nie ma nic wspolnego z wiedza danej osoby, a duzo z wyrownaniem dostepu do wiedzy technicznej dla obu plci. Wiec jak najbardziej jest OK.
      Gdzies to sie placza po forum stale te same badania, zalinkowane chyba pierwszy raz przez matke polke, o ktore ciagle jest pyskowka. Przytaczane jako argunemt, ze dziewczynki nie chca studiowac na kierunkach technicznych, mimo ze z przedmiotow scislych wypadaja tak samo dobrze albo lepiej niz chlopcy. Wiec nie takie glupie te punkty. Ludzie zazwyczaj lubia robic to, co im wychodzi, wiec wbrew wszelkim innym roznym teoriom, chyba jednak jest cos na rzeczy z ta dyskryminacja kulturowa i po prostu nie zachecaniem (a czesto wrecz zniechecaniem) dziewczynek do tej czesci nauki, ktora stereotypowo przypisuje sie mezczynom.
      • ultimate.strike Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 01:40
        Przytaczane jako argunemt, ze dziewczynki nie chca studiowac na kierunkach technicznych, mimo ze z przedmiotow scislych wypadaja tak samo dobrze albo lepiej niz chlopcy.

        To po co te 5 pkt skoro i tak mają lepsze wyniki niż chłopcy? Przecież bez bonusa kasują mężczyzn, nie? A takie same bonusy są na kierunkach tradycyjnie kobiecych wobec mężczyzn, czy równouprawnienie jest one way?

        BTW mam ciekawe spostrzeżenie, sorry, same mi się na Ematce narzucają. Śmiem coraz głośniej twierdzić, że za wszelkie nierówności prawne płci odpowiedzialne są właśnie feministki. To feminizm podielil ludzi, wartościuje ze względu na płeć, spowodował, ze ubrania, zachowania itp nie są już unisex. I dalej, z uporem religinta utwierdza i pogłębia podziały, nierówności, niesprawiedliwości.

        --
        Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
        • dyzurny_troll_forum Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 12:45
          ultimate.strike napisał:

          > BTW mam ciekawe spostrzeżenie, sorry, same mi się na Ematce narzucają. Śmiem co
          > raz głośniej twierdzić, że za wszelkie nierówności prawne płci odpowiedzialne s
          > ą właśnie feministki. To feminizm podielil ludzi, wartościuje ze względu na płe
          > ć, spowodował, ze ubrania, zachowania itp nie są już unisex. I dalej, z uporem
          > religinta utwierdza i pogłębia podziały, nierówności, niesprawiedliwości.

          Przecież feministkom nie chodzi o żadne równouprawnienie tylko o faworyzację kobiet.

          --
          Nic nie zostało wybaczone!
          • ultimate.strike Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 18:24
            Przecież feministkom nie chodzi o żadne równouprawnienie tylko o faworyzację kobiet.

            Nawet nie o to. Chodzi o wmuszenie wszystkim swoich dogmatów, wprowadzają szariat, co widać np na przykładzie Lewes Priory School. Tam mamy feminizm w pełnej krasie, bez ograniczeń i po wprowadzeniu dyskryminacji chłopców dyrektor-feminista zabrał się też za dyskryminowanie dziewczyn.

            --
            Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
        • umi Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 19:23
          To po co te 5 pkt skoro i tak mają lepsze wyniki niż chłopcy? - Bo zeby mialy te wyniki,, musza przyjsc. A nie przyjda, bo nie wierza we wlasne sily. Ich ograniczeniem sa przekonania wpajane od wczesnego dziecinstwa, nie zdolnosci umyslowe. Wiec jest pomysl, zeby je przyciagnac metoda marcheweki. Jak sie zlapia na marchewke, bedzie kij, ten sam co i dla facetow - czyli, ze sie beda musialy uczyc tak jak i oni. I egzaminy beda takie same. Roznica jest taka, ze faceci ida bez marchewki do tego kija, bo w siebie wierza i nie boja sie, ze nie dadza rady. Kobiety nie ida, wiec trzeba im zamajtac na zanete z nadzieja, ze im sie poprzestawia w glowach we wlasciwym kierunku.
          • ultimate.strike Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 19:29
            a teraz wyobraź sobie reakcję środowisk feministycznych gdyby taką "zachętę" na kierunkach "kobiecych" dać mężczyznom. Wredne szowinistyczne świnie to by było najłagodniejsze określenie twórców formularza. Poza tym, skoro wiekszość ludzi nie załapała, że to marchewka, zainteresowane też nie załapią. Ta marchewka jest dobrze zamaskowana i trująca do tego.

            --
            Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
            • umi Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 19:44
              Faceci edukacyjnie poszkodowani nie sa, bo przez wieki im edukacji nikt nie zabranial. To dziewczynkom mowiono, ze sa glupie i nie sa w stanie nic pojac bo urodzily sie kobietami.
              Mezczyzni tez potrzebuja marchewki, ale w innych dziedzinach. W tych, w ktorych to ich poszkodowano - np. w kwestiach moralnych. Jest niesamowita tendencja do wykolejania meskich nastolatkow i uczenia ich wszystkiego co najgorsze, zeby tylko sp.przyli sobie zycie. Dziewczynkom jeszcze do niedawna tlumaczono dobrze (teraz sie to zmienia na minus). Chlopcom robiono wode z mozgu. Im w tym kierunku trzeba marchewki.
              No i Ty sam tez zanecasz taka marchewka, w kwestii ubioru. Wiec nie wiem, co Ci sie nie podoba, tez wyrownujesz szanse jak te feministki, tylko w innym obszarze, bo potrzeby sa inne big_grin
              • ultimate.strike Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 19:58
                Faceci edukacyjnie poszkodowani nie sa, bo przez wieki im edukacji nikt nie zabranial.

                O tak, droga do seminarium duchownego stała przed nimi otworem. Tyle,ze tam programowania nie uczyli.

                Mezczyzni tez potrzebuja marchewki, ale w innych dziedzinach.

                Obecności takich warzyw nie stwierdzono.

                Jest niesamowita tendencja do wykolejania meskich nastolatkow i uczenia ich wszystkiego co najgorsze, zeby tylko sp.przyli sobie zycie.

                Ale wykolejaniem męskich nastolatków trudni się właśnie feminizm. To on tworzy i pielegnuje kult maczo, rzekomego "prawdziwego", władczego faceta, który żywi się tylko gwoździami, jeździ na odrzyutowych motocyklach. Otóż nigdy takich w przyrodzie nie było, nie ma i nie będzie, a wielu młodych mężczyzn frustruje się nie mogąc osiągnąć stawianych im przez feminizm (pośrednio, nie wprost, ale chyba świadomie?) celów i zasila rzeszę Inceli.

                Wiec nie wiem, co Ci sie nie podoba, tez wyrownujesz szanse jak te feministki,


                Niezupelnie, ja próbuję ratować życie, feministek też, gdyż feministki też mają ojców i dziadków. No i odkręcam feministyczne kłamstwa. Spódnica jest strojem tradycyjnie męskim, pozostałe stroje są tradycyjnie unisex, takie są fakty w zakresie historii ubioru, nieco się od rozpowszechnianych przez feminizm różnią.

                --
                Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
                • umi Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 20:08
                  Wykolejaniem mlodych chlopakow trudnia sie glownie dorosli mezczyzni, ultimate. Oraz ich starsi koledzy z patosrodowisk (czasem zamoznych patosrodowisk). Jak myslisz, co jest wiekszym problemem kiedy masz syna inteligentnego, myslacego syna w wieku podstawowkowym (takiego ktory sie uczy, nie ciagnie go do uzywek, wie ze alkohol rozwala mozg i tylko idioci kradna go rodzicom z barku, nie zneca sie nad slabszymi chlopcami, dziewczynami i zwierztami itd) - jego rowiesniczki czy rowiesnicy? I czemu wiele matek stara sie dopilnowac, zeby ich syn nie byl za spokojny? Jak myslisz, z czyjego powodu zalezy im na tym, zeby taki dzieciak umial pyskowac, bronic sie i nie dal sobie w kasze dmuchac?
                  • ultimate.strike Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 20:21
                    Wykolejaniem mlodych chlopakow trudnia sie glownie dorosli mezczyzni, ultimate.

                    Ja nie pisałem o skłanianiu młodszych kolegów przez starszych do brania narkotyków, bo to wykracza poza zakres feminizmu całkowicie. Pisalem o wpajaniu wizji idealnego maczo, takiego, do jakiego dąży Hotelarz, co zapindala po wioskach na Harley'u i zalicza tysiące grupies dziennie słuchając metalu i zagryzając śrubami M20. Nie było takiego nigdy, nie ma i nie będzie, a feministki z uporem maniaka religijnego pielęgnują ten wizerunek na potrzeby swojej fałszywej martyrologii.

                    I czemu wiele matek stara sie dopilnowac, zeby ich syn nie byl za spokojny? Jak myslisz, z czyjego powodu zalezy im na tym, zeby taki dzieciak umial pyskowac, bronic sie i nie dal sobie w kasze dmuchac?


                    bez związku z tematem feminizmu.

                    A co do ograniczeń edukacyjnych kobiet. Tak, były, w latach 1850 - 1950, w krajach anglosaskich tylko. W kontynentalnej Europie szkoły były koedukacyjne i jeżeli bywały jakieś ograniczenia to chwilowe i o zasięgu punktowym. Dziwnym trafem zasięg i termin zakazu edukacji dla kobiet pokrywa się z zasięgiem i okresem najaktywniejszej działalności feministek/sufrażystek. Może to i przypadek,ale w zestawieniu z feministycznym cyrkiem wokół spodni rodzą się pewne teorie zahaczające o spisek. teraz feministki korzystając z anglosaskiej martyrologii dyskryminuje w języku polskim.

                    --
                    Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
                    • umi Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 13.01.20, 01:06
                      Cala moja wypowiedz byla w kontekscie tego, ze meskich nastolatkow wedlug Ciebie wykoleja feminizm. Wedlug mnie w codziennym zyciu bardziej wykolejaja ich inni, starsi do nich mezczyzni.

                      O wspolczesnym feminizmie ze mna nie porozmawiasz, bo sie tym nie interesuje i mam dokladnie okragle zero wiedzi na ten temat. W codziennosci nie widze jego wplywu na mlodych chlopakow, widze wplyw internetowych piwniczakow, zaniedbanych rowiesnikow i zlosliwych malpiszonow ktorzy wychodza z zalozenia ze jak na dno, to chociaz w licznym towarzystwie.

                      Ograniczenia edukacyjne kobiet to jest duzo glebszy problem niz XIX w. Wez pod uwage, ze rozwazania o tym czy kobieta w ogole ma dusze (faceci wedlug tych rozwazan jak najbardziej mieli) sa duzo starsze. Sam fakt, ze wielu piwniczakow w dzisiejszych czasach probuje kombinowac z dziwnymi teoriami typu "gadzi mozg", "kobieta to tylko emocje bez logiki" itd. pokazuje jak gleboko zakorzenione sa te stare, dyskryminujace poglady. Wiec takie akcje wyrownujace szanse osob (plci zenskiej) pokrzywdzonych wplywen durnego (i byc moze nieswiadomego) otoczenia sa dobrym rozwiazaniem. Niezaleznie od pomyslow obecnych feministek.
                      • ultimate.strike Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 13.01.20, 01:31
                        W codziennosci nie widze jego wplywu na mlodych chlopakow,

                        Co nie znaczy, ze wpływu nie ma. Jest, i to ogromny. Najgooorsze są właśnie te zagrożenia, z których ludze nie zdają sobie sprawy.

                        Ograniczenia edukacyjne kobiet to jest duzo glebszy problem niz XIX w.

                        alr terz mamy wiek XXI i na ziemiach polskich od prawie 200 lat żadnych ograniczzeń edukacyjnych kobiet nie ma.

                        Sam fakt, ze wielu piwniczakow w dzisiejszych czasach probuje kombinowac z dziwnymi teoriami typu "gadzi mozg", "kobieta to tylko emocje bez logiki" itd. pokazuje jak gleboko zakorzenione sa te stare, dyskryminujace poglady.

                        Niezupełnie, jeeszcze 100 lat temu takie poglądy nie występowały. One się pojawiaja coraz liczniej w miarę postępów feminizmu. Pytanie, cczy podążają za nim, czy są przezeń wywoływane przypadkiem lub celowo.

                        Wiec takie akcje wyrownujace szanse osob (plci zenskiej) pokrzywdzonych wplywen durnego (i byc moze nieswiadomego) otoczenia sa dobrym rozwiazaniem.


                        Nie są gdyż są sprzeczne z prawem, dyskryminujące, a co za tym idzie, wywołują reakcję. w ostatecznym rozrachunku działają odwrotnie.

                        --
                        Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
                        • umi Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 13.01.20, 02:47
                          Gdzie masz ten wplyw feministek na mlodych chlopakow? Daj jakis przyklad.

                          Od prawie 200 to nie. Ja osobiscie znam wciaz zyjace kobiety, ktore w czasie studiow spotykaly sie z glupawymi komentarzami wykladowcow dotyczacych ich plci i wybranego kierunku. Chyba, ze to nie mialo byc 200 tylko 20 i zero Ci sie rozmnozylo. Wtedy tak, ale to za krotki czas na zmiane ogolnych glupich przekonan.

                          Poglady piwniczakow wystepowaly jak najbardziej juz wczesniej. Przeciez to jest kwintesencja sredniowiecznego myslenia. Masz to tez w islamie, ktorego swieta ksiega glosi wprost, ze kobiety sa gorsze. Ona powstala duzo wczesniej niz 100 lat temu.

                          W czym takie akcje wywoluja reakcje? Ze paru inceli pozazdrosci 5 punktow przy rekrutacji? Bo uwazaja, ze wszystko im sie nalezy i tylko im? No... moze w domu mama z tata tak ich wychowali, ale teraz sa dorosli i wypadaloby popatrzec dalej niz czubek wlasnego nosa suspicious Jakos tak czuje, ze najbardziej sfochowani o te 5 punktow w komunikacji miejsckiej starszej osobie czy matce z dziecmi tez nie pomoga, psa na ulicy kopna, kota przegonia i w ogole widza tylko siebie, inni ich nie obchodza, zwlaszcza slabsi i potrzebujacy. Wiec moze niech sie zaczna poprawnie socjalizowac, chociaz na starosc.
                          • ultimate.strike Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 13.01.20, 03:30
                            Gdzie masz ten wplyw feministek na mlodych chlopakow? Daj jakis przyklad.

                            Hotelarz.

                            Od prawie 200 to nie. Ja osobiscie znam wciaz zyjace kobiety, ktore w czasie studiow spotykaly sie z glupawymi komentarzami wykladowcow dotyczacych ich plci i wybranego kierunku.

                            A ja nie znam. słyszałem, a nawet byłem świadkiem głupich komentarzy wykładowców pod różnymi adresem różnych płci, grup społecznych, buraki się wśród nauczycieli akademickich też zdarzają ale nie było w Polsce od wielu dziesięcioleci albo i dłużej żadnych powszechnych zjawisk dyskryminacyjnych w edukacji. Były takowe w krajach anglosaskich, i są nawet do teraz, ale kwestionariusz jest w j. polskim, nie angielskim.

                            Przeciez to jest kwintesencja sredniowiecznego myslenia.

                            Satyra na Leniwych Chłopów też jest kwintesencją. dołożyć do kwestionariusza 5 pkt za chłopskie pochodzenie?

                            Masz to tez w islamie, ktorego swieta ksiega glosi wprost, ze kobiety sa gorsze. Ona powstala duzo wczesniej niz 100 lat temu.

                            Ale Polska podobno nie jest krajem islamskim. Była katolickim, niemniej katolicyzm jest w tej dziedzinie nieco łagodniejszy, w dodatku zanika.

                            W czym takie akcje wywoluja reakcje? Ze paru inceli pozazdrosci 5 punktow przy rekrutacji?

                            Nie. w tym, ze tysiące osób, nie tylko inceli krytykuje, i to słusznie ten kawałek papieru.Hejt i śmiechy się rozlewają, feministki oczywiście nie pozostają dłużne. Feminizm dąży do wywołania wojny między płciami.
                            Powrócę do przykladu odzieżowego, bo go dobrze przestudiowałem. Pooglądaj dawne ryciny, stroje na przestrzeni dziejów były prawie lub całkowicie unisex. Tak, do tego obecnie dążą genderowcy. To było przez tysiące lat, genderowcy nie musieliby o nic walczyć, zanikło wraz z pojawieniem się feministek. Przypadek, czy celowe działanie? Jedynym strojem, który nie byl unisex byla spódnica. Spódnica była zarezerwowana tylko dla jednej płci. Męskiej! Pierwszym suukcesem feminizmu było zdobycie w 1822 roku spódnicy. Ale feministki zamiast się cieszyć e zdobyczy zrobiły z niej symbol cierpienia kobiet. Oczywiście kłamały w tej sprawie, i to całkowicie świadomie. Mało tego, właśnie wtedy zakazano kobietom chodzić w spodniach. To robota feministek? Dzięki temu mają martyrologię, mają o co walczyć. W związku z tym udokumentowanym dość dobrze kłamstwem zacząłem wątpić w pozostałe punkty feministycznej martyrologii. Skoro feminizm kłamie w sprwie męczeństwa spódnicowego kobiet, może też kłamie w sprawie innych dziedzin martyrologii?

                            Jakos tak czuje, ze najbardziej sfochowani o te 5 punktow w komunikacji miejsckiej starszej osobie czy matce z dziecmi tez nie pomoga, psa na ulicy kopna, kota przegonia i w ogole widza tylko siebie, inni ich nie obchodza, zwlaszcza slabsi i potrzebujacy.

                            Mówimy tu o konkretnych zjawiskach społecznych, historii, nie o osobistych hejtach. Ilu spotkałaś antyfeministów nieustępujących miejsca, tak konkretnie, w %?

                            --
                            Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
                        • morekac Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 13.01.20, 03:35

                          >alr terz mamy wiek XXI i na ziemiach polskich od prawie 200 lat żadnych ograniczzeń edukacyjnych kobiet nie ma.

                          Bardzo ci się pokićkało. Pierwsze studentki na ziemiach polskich to rok 1894 i 3 hospitantki na UJ (farmacja), po ciężkich bojach.q
                          W 20leciu liczba miejsc w gimnazjach żeńskich była znacznie mniejsza niż w gimnazjach męskich. Dziewczyny miały znacznie mniejsze możliwości kształcenia się i pracy, o akcji wyrzucania z pracy urzędniczek państwowych nawet nie wspomnę - wylatywały tylko dlatego, że były kobietami.
                          A w końcówce lat 80tych panowie mieli dodatkowe punkty na uczelnie medyczne (wydziały lekarskie). Było to trzydzieści lat temu.

                          --
                          -------------------------------------------------------------
                          "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
                          • ultimate.strike Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 13.01.20, 04:41
                            W 20leciu liczba miejsc w gimnazjach żeńskich była znacznie mniejsza niż w gimnazjach męskich.

                            A moja babcia rozpoczęła studia na Politechnice Warszawskiej przed wojną, nie mówiła nigdy nic o dyskryminacji.

                            o akcji wyrzucania z pracy urzędniczek państwowych nawet nie wspomnę - wylatywały tylko dlatego, że były kobietami.

                            Mamy w Polsce wciąż przebłyski wojującego katolicyzmu.

                            A w końcówce lat 80tych panowie mieli dodatkowe punkty na uczelnie medyczne (wydziały lekarskie). Było to trzydzieści lat temu.

                            Czas na zemstę?

                            Weź pod uwagę, ze wszystkie opisane przypadki pochodzą z czasów aktywności organizacji feministycznych. Tym czasem feministyczna martyrologia lubuje się zwłaszcza w czasach wcześniejszych.

                            teraz będzie długo ale na temat.

                            Od kilkunastu lat zajmuję się sama wiesz czym smile Byłem z tym tematem w wielu miejscach, reakcje były najróżniejsze. aż w końcu wpadłem też i tu. Pomyślalem, ze skoro to forum mocno feminizujące, feministkom zależy na równouprawnieniu, troszczą się o los innych to reakcje bedą przyjazne, Forumki wręcz postanowią pomóc. Nie mi, ja sobie dam radę ale chodzi o bliskich i dalszych tutejszych Ematek. Zobacz sobie w historii, od razu polał sie na mnie hejt. Dużo hejtu, o wiele więcej niż gdziekolwiek indziej. Niektóre Formuki mogą twierdzić, ze atakują mnie, czy wygaszają boo stale powtazam temat. Bzdura, zaatakowano mnie od razu. Od rau też skojarzyłem typ ataków z właściwym dla fanatyzmu religijnego. Podważyłem feministyczny dogmat o wyższości spodni, symboliczną podstawę całej tej wiary, martyrologii. Przykro mi, ale skłoniło mnie to do analizy, czym tak naprawdę jest ten cały feminizm. Wyszło, ze feminizm kłamał i robił cyrki wokół spodni, o czym już tu wspomniałem. A więc co w takim razie jest prawdą jeśli chodzi o męczeństwo kobiet, skoro cały symbol jest kłamstwem? Feministki straszą opowieściami o mitycznym maczo poniżającym kobiety, tyle że taki maczo nigdy nie istniał. Biedny Hotelarz próbuje się takim przerażającym stworem z feministycznych powieści stać i nie daje rady. Nic dziwnego, istnienie takiego maczo nie jest fizycznie i psychologicznie możliwe.Nie było nigdy potężnych, władczych facetów przemierzających stepy na Harleyu i zaliczających grupies tysiącami. No i biedak, podobnie jak wielu innych się frustruje. Stąd agresja wobec kobiet, to strach i frustracja w pogoni za wzorcem nigdy nie istniejącego osobnika. Zauważ, że na temat stosunków damsko-męskich w czasach sprzed powstania prasy feministycznej nie wiemy prawie nic, dlatego można wciskać dowolny kit w obie strony. Tylko to do niczego nie prowadzi. Tzn. prowadzi, do wojny, którą sobie feminstki z incelami toczą kosztem reszty społeczeństwa. Nie wiemy nic i od feministek się tego nie dowiemy zważywszy na to, że zostały już przyłapane na zakłamywaniu historii.

                            I co, dacie kobietom 5 pkt w zemście zza punkty na akademiach medycznych z lat 80-tych? Jak incele się dorwą do rektoratu to w odwecie dołożą punktów facetom, i tak w kółko. Dlaczego nie wprowadzić równouprawnienia zamiast tego?

                            --
                            Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
            • umi Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 20:02
              Juz sie kiedys z matka polka o to klocilam. Badania trzeba umiec zinterpretowac. Jak sie nie umie, sa warte tyle co papier na ktorym je nadrukowano suspicious
              Jakims cudem wiele dzieci lekarzy zostaje lekarzami (bez wzgledu na plec), dzieci prawnikow - prawnikami, dzieci weterynarzy - weterynarzami. Jak myslisz, czemu?
              Poki nie zmienia sie calkiem pokolenia i nie zdechnie glebokie przekonanie, ze kobieta = idiotka, albo chociaz humanistka i opiekunka, takie badania nie beda wiarygodne. Mamy XXI, w szkolach od kilku juz dziesiecioleci dziewczynki osigaja lepsze wyniki w nauce niz chlopcy, a jednak nadal calkiem sporo osob ma poglady rodem ze sredniowiecza, calkiem wbrew faktom. Jakby je tak nie interesowala nauka, to w podstawowce czy szkole sredniej tez powinny byc matolkami, jak wielu ich kolegow. A jednak nie sa. I to w czasach, kiedy wychowane bezstresowo dzieci jak sie czegos nei chca uczyc, to sie nie ucza.
              • umi Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 20:12
                A co do meskiego idealu niektorych wspoczesnych feministek, to wybacz, ale nie wypowiem sie. Z roznych powodow suspicious Z tym, ze nawet jesli, to sa to idealy tylko w ich glowach. W glowie moga sobei myslec co chca. A jak zaczna pi.przyc glupoty zawsze mozna przelaczyc kanal (ewentualnie jesli na zywo, zwiac).
              • ultimate.strike Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 20:25
                Ale głębokie przekonanie o tym, że co babskie jest gorsze właśnie pielęgnują feministki. Tu, na tym forum też, ppoczytaj sobie ile razy oberwałem, ze co ja tu robię na babskim forum, pewnie jestem głupkiem, wariatem i żadna laska mnie nie chce.

                --
                Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
              • majenkir Re: 11.01.20, 21:17
                umi napisała:
                > Poki nie zmienia sie calkiem pokolenia i nie zdechnie glebokie przekonanie, ze
                > kobieta = idiotka, albo chociaz humanistka i opiekunka, takie badania nie beda
                > wiarygodne.


                A Ty dalej swoje uncertain. Poczytaj polinkowane tu juz strony, moze w koncu cos zrozumiesz.

                BTW, czemu wychodzisz z zalozenia, ze cechy typowo kobiece sa gorsze? czujesz sie gorsza od mezczyzn? moze w tym problem?



                --
                http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
                Abby&Prada
                • araceli Re: 11.01.20, 22:15
                  majenkir napisała:
                  > BTW, czemu wychodzisz z zalozenia, ze cechy typowo kobiece sa gorsze?


                  A jakie to cechy 'typowo kobiece? Plotkowanie i malowanie się? big_grin

                  PS. Najwięcej o cechach 'typowo kobiecych' pitolą forumowe prawaczki - jak jeden mąż deklarujące wykonywanie zawodów technicznych, uważanych przez nie za 'męskie' big_grin



                  --
                  Emigrancka troska o ojczyznę:
                  araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
                  black_halo: Na zlosc tobie spale.
                  • 1matka-polka Re: 11.01.20, 22:18
                    "A jakie to cechy 'typowo kobiece?"

                    Te, które każą im iść na pielęgniarstwo zamiast na inżynierię.

                    --
                    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
                    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
                • umi Re: 13.01.20, 00:50
                  Czytanie ze zrozumieniem... Wyrwalas zdanie z kontekstu. Stosunkowo nie tak dawno w odniesieniu do calej historii ludzkosci powszechnie panowal poglad, ze KOBIETA NIE JEST W STANIE pojac niczego bardziej skomplikowanego. Uwazano, ze nadaje sie glownie do opieki nad tzw. ogniskiem domowym, obslugi meza i rodzenia dzieci. Z tego powodu kobietom nie wolno bylo studiowac. Mezczyzni uwazali, ze to nie dla nich i dyskryminowali je. Takie przypisywanie "opiekunczosci" jako kobiecej cechy nie jest pozytywne. Ma na celu ograniczenie i podcinanie skrzydel. W takim znaczeniu uzylam tego argumentu, wyrwalas wypowiedz z kontekstu tej czesci dyskusji.
                • umi Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 13.01.20, 01:11
                  Nie, udowodnilam Ci loogicznie ze nie rozumiesz tych badan. Piszac charytatywnie takie elaboraty, ze gazeta powinna mi za to zaplacic suspicious
                  A Ty i tak nijak nie lapalas. Z pustego i Salomon nie naleje. Plus niezaleznie od tego jak glupie i dzialajace na wlasna szkode mozesz miec poglady, wciaz masz do nich prawo i ja to szanuje mimo, ze sie z nimi nie zgadzam.
                  • 1matka-polka Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 13.01.20, 09:14
                    "Nie, udowodnilam Ci loogicznie ze nie rozumiesz tych badan. "

                    Dej linka, mam trochę czasu, to przeanalizuję tamtą (skoro tę to dlaczego nie tamtę?) naszą dyskusję big_grin

                    --
                    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
                    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
              • dramatika Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 22:39
                umi napisała:


                > Poki nie zmienia sie calkiem pokolenia i nie zdechnie glebokie przekonanie, ze
                > kobieta = idiotka, albo chociaz humanistka i opiekunka, takie badania nie beda
                > wiarygodne.

                Nie ogarniasz. Badania obejmowały wiele krajów, w tym te wysoce egalitarne i jednocześnie zamożne, w których nikt nie uważa, że "kobieta=idiotka". I to właśnie w tych krajach zarejestrowano najwyższy wskaźnik "dyskryminacji" kobiet w zawodach technicznych. Nie dlatego jednak że jest dyskryminacja, tylko dlatego, że jej nie ma - kobiety same wybierają zawody "kobiece", jeśli mają pełny wybór, nie ograniczony względami ekonomicznymi. Natomiast w krajach biednych, rozwijających się, kobiety częściej wybierają zawody techniczne, ponieważ tam są zarobki w ogóle umożliwiające utrzymanie się.
                • umi Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 13.01.20, 01:20
                  Jprdl... Nie bierz tego do siebie, bo ogolnie akurat Twoje pisanie ma czasem calkiem sporo sensu... ale mam juz dosyc tlumaczenia oczywistosci na jeden temat. Wiec w skrocie - Co spowodowalo, ze w Europie kobiety dopiszczono szerzej do pracy zarobkowej? Wojna. Czyli smierc duzej ilosci mezczyn, bieda i koniecznosc ekonomiczna. Kiedy ludzie nie maja co do garnka wlozyc, nie stac ich na problemy pierwszego swiata typu - '' mlodej panience wypada studiowac meski zawod? czy sie nie zmeczy, nie ubrudzi i jak to bedzie wtygladalo w towarzystwie?" Kazdy robi co moze, wykorzystujac najlepiej jak potrafi wlasne umiejetnosci w celu przetrwania. Durne przekonania i krzywdzace ograniczenia rozwijaja sie wtedy, kiedy ma je kto pielegnowac. I kiedy ludzie maja czas udziwniac na sile zycie swoje i innych. Do tego trzeba kraju wysoko rozwinietego suspicious
            • araceli Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 22:12
              dramatika napisał(a):
              > Wcale nie. Kobiety nie przychodzą na takie kursy nie dlatego, że boją się lub s
              > ą zbyt głupie, ale dlatego, że ich to zwyczajnie nie interesuje.

              Ciebie nie interesowały? Oh wait!

              Dajesz córce lalkę, wyśmiewasz 'inżynierkę' a potem dziwisz się 'zainteresowaniom'?

              --
              Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
              • dramatika Re: kobieta = znaczny stopien niepelnosprawnosci 11.01.20, 22:42
                araceli napisała:


                > Dajesz córce lalkę, wyśmiewasz 'inżynierkę' a potem dziwisz się 'zainteresowani
                > om'?

                W krajach skandynawskich nikt nie wyśmiewa "inżynierek", a to właśnie w tych krajach kobiety mają najmniejszy udział w zawodach technicznych w porównaniu do innych krajów. Było to wałkowane milion razy.

                P.S. Uważaj araceli na nisko przelatujące bany big_grin