Dodaj do ulubionych

Co Wy na to

11.01.20, 14:52
Ciekawy pomysł, tylko czy to sprawiedliwe dla reszty członków rodziny pijanego kierowcy? Jesteście za czy przeciw?


www.onet.pl/?pushmedia=1e5d2216fa36d45&utm_source=browser_viasg_auto-swiat&utm_campaign=allonet_00d_1e5d2216fa36d45&utm_medium=push&srcc=ucs&pid=54ce492d-607b-4ddf-a486-81673611356e&sid=b9b33d49-b4b1-42af-a1ec-7e65a89beb8d&utm_v=2

--
https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
Obserwuj wątek
      • kkalipso Re: Co Wy na to 11.01.20, 15:15
        Ale wyobrażasz sobie taką sytuację, że mężowi czy synowi coś odbija wsiada za kółko po pijaki powoduje wypadek i trzeba zapłacić dużo kasy. Co wtedy, sprzedajecie przykładowo mieszkanie i idziecie pod most czy jak? Cała rodzina cierpi jakby nie było.

        --
        https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
        • lwica_24 Re: Co Wy na to 11.01.20, 19:32
          Kpisz czy o drogę pytasz? Kto jest ważniejszy pijany kierowca czy ofiara ;ub jego rodzina? A co ma robić rodzina ofiary gdy zabraknie pieniędzy?
        • kropkaa Re: Co Wy na to 11.01.20, 20:03
          >Cała rodzina cierpi jakby nie było.

          Chyba nie znasz rodzin, w których ktoś zginął w wypadku, bo sprawca był pijany/naćpany/na mega kacu. Myślisz, że te osoby nie cierpią?!
          Zwykle to nie jest ten jeden, jedyny raz, że ktoś wypił pół piwa, a tu środek nocy i nagle do apteki trzeba jechać, tylko piją przy jednym stole, po czym wracają do domów samochodami. I wszyscy, dokładnie wszyscy o tym wiedzą.
          Kolejną grupą wziętą pod lupę powinni być kierowcy bez prawa jazdy.
          • kkalipso Re: Co Wy na to 11.01.20, 20:40
            Chyba nie znasz rodzin, w których ktoś zginął w wypadku, bo sprawca był pijany/naćpany/na mega kacu. Myślisz, że te osoby nie cierpią?]

            Możesz mi wytłumaczyć, dlaczego zadajesz mi takie głupie pytania?
            Znam, moja ukochana ciocia straciła syna jedynaka w tragicznym wypadku, dostała odszkodowanie po latach.

            --
            https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
      • fragile_f Re: Co Wy na to 11.01.20, 20:36
        Cukrzycy typu 2 tez? Otyli również?

        A co z osobami z wadą wzroku? Przecież mogli wybrać inną pracę, niż przy komputerze.

        Moze należy kosztami leczenia obciążyć też kobietę, ktora rodzac kolejne dziecko doznala trwałego uszczerbku na zdrowiu - a o takim zagrozeniu byla informowana przez lekarzy przy poprzednim porodzie. Jak sadzisz?

        No i jakie masz zdanie na temat leczenia osob, ktore np. zlamaly noge na nartach, przecież mogli byc madrzejsi i zostać w domu.

        Ba, co z ludzmi jedzacymi dużo miesa - od lat trabi sie o zwiększonym ryzyku raka jelita, też niech sami płacą za leczenie, co nie?

        Strasznie mnie denerwują takie teksty, zwlaszcza biorąc pod uwagę to, ze w Polsce leczenie uzależnień (również od jedzenia, zakupów czy grania) leży i kwiczy a cały system opieki psychiatrycznej jest fatalny. I tak, jak nienawidzę osob wsiadajacych za kolko po pijaku, tak osoby głoszące z moralną wyższością kto, jak i za czyje pieniadze powinien być leczony, same najczęściej powinny zrobić ze sobą porządek, bo mają światopogląd kilkuletniego dziecka.

        --
        Fragile
      • mooi Re: Co Wy na to 11.01.20, 23:58
        >Do tego jeszcze palacze i alkoholicy powinni płacić za swoje leczenie.

        To rozumiem, ze grubasy też? Leża na kanapie, cwiczyć/ruszać im sie nie chce i tylko wcinaja "niezdrowe" zarcie. O czym nader często mozna przeczytac chocby tu.
        Pójdźmy dalej - ktos kto co drugi dzień wcina schabowego też powinien placic za leczenie konsekwencji niezdrowego trybu zycia (cholesterol itd)
        Albo jesli jemamuska złamie nogę a na stópce miała szpile 10 cm to tez powinna zaplacic za leczenie, ba! nie powinna dostawać wyplaty z ZUSu.
        Itd itp.
        Dlaczego całe spoleczeństwo ma placic za wdupiemanie czy niefrasobliwosc innych? idąc twoim tokiem myslenia...
        A pan poseł też chyba mialby za co zwracać społeczeństwu...
      • anorektycznazdzira Re: Co Wy na to 14.01.20, 08:07
        ... i wszyscy otyli bez stwierdzonych bloków metabolicznych powinni pokrywać koszty własnych zawałów, zatorów i cukrzyc.


        --
        Dzisiaj samochody same wiedzą, gdzie ich pas ruchu, kiedy ze zbyt dużą prędkością zbliża się przeszkoda, potrafią odczytywać znaki drogowe. Słowem, przeciętne niemieckie auto jest inteligentniejsze od przeciętnego polskiego kierowcy.
    • kk345 Re: Co Wy na to 11.01.20, 15:01
      Za. W przypadku każdego przestępstwa koszty głupoty sprawcy ponosi także jego rodzina (społeczne i finansowe) dlaczego tu miałoby być ineczej?
        • aerra Re: Co Wy na to 11.01.20, 19:33
          Ale jak skazany musi zapłacić odszkodowanie, to jest to dokładnie taka sama sytuacja, kosztuje to całą rodzinę (chyba, że ma się rozdzielność) - a takie rozwiązanie jak najbardziej funkcjonuje.

          --
          super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
          <*>
        • lwica_24 Re: Co Wy na to 11.01.20, 19:34
          Nie idą do więzienia, ale ponoszą wszelkie koszty ( odrzucenia społecznego, ostracyzmu, braku pieniędzy). Nierzadko muszą zmienić miejsce zamieszkania i nazwisko. Sa na wolności.
    • szafireczek Re: Co Wy na to 11.01.20, 15:02
      To jest hasło, a nie pomysł. Kto miałby robić wycenę? Kto wyliczać koszty, np. wobec regionalnego zróżnicowania? Kto zasądzać? Kto egzekwować, zwłaszcza wobec braku dobrowolnej zapłaty? A wydolność systemowa?
      Natomiast wobec rodziny to jest ok. Co to ma do rzeczy?
      • kk345 Re: Co Wy na to 12.01.20, 01:10
        Wycena kosztów leczenia jest banalnie prosta, procedury NFZ wyceniają każdą czynność. Reszta jak przy odszkodowaniach ubezpieczeniowych
        • gryfna-frelka Re: Co Wy na to 12.01.20, 12:44
          OK, a jesli poszkodowany przeprowadzilby dalsze leczenie prywatnie (majac dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne lub nie), to czy instytucja leczaca tegoz pacjenta tez moglaby sie zwrocic o zwrot kosztow, czy tylko NFZ? Brakuje mi tu precyzji...
            • szafireczek Re: Co Wy na to 13.01.20, 21:43
              I dlatego to hasło. Jest tyle kwestii do ustalenia, że nawet gdyby powstały jakieś ramy, to w praktyce doszłoby do masakrycznych kłótni, pola do nadużyć i ogólnie wyzwoliłoby zawiść...nie da się wszystkiego ująć w ramy prawne, bo wypadki są indywidualne...a stan zdrowia po wypadku czasami zależy od kondycji przed wypadkiem...
          • milka_milka Re: Co Wy na to 11.01.20, 22:38
            Zaraz, a mąż czy żona to już nie obcy? Majątku dziedziczyć nie może, ale konsekwencje finansowe głupoty ma ponosić cała rodzina?

            --
            Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
        • kosmos_pierzasty Re: Co Wy na to 11.01.20, 15:22
          Wchodząc z kimś w związek ryzykujesz m.in. właśnie płacenie za czyjąś głupotę, w różnych kwestiach i niekoniecznie dosłownie.

          I też byłabym za. Choć wątpię by to zostało zrealizowane.
        • sofia_87 Re: Co Wy na to 11.01.20, 15:22
          No popatrz, a ofiary wypadku i ich rodziny właśnie płacą za cudzą głupote. W dodatku głupotę kompletnie obcego, rodzina sprawcy wypadku przynajmniej zapłaci za głupote " swojego"
          • milka_milka Re: Co Wy na to 11.01.20, 22:39
            Nie swojego, tylko wg. opinii wielu osób na forum też obcego. Bo co to, taki mąż?

            --
            Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
        • jak_matrioszka Re: Co Wy na to 11.01.20, 15:27
          No nie cudza, nie obcego człowieka, tylko twojego meża. Sprawiedliwe jest korzystanie z wypracowywanego przez niego majatku, to i sprawiedliwe jest dzielenie jego biedy. Ewentualnie można "każdy sobie", co tu na forum jest dość popularna opcja.
            • jak_matrioszka Re: Co Wy na to 11.01.20, 15:47
              Gdzie doczytałaś o obowiazkowej składce wszystkich spokrewnionych i spowinowaconych? Kierowca ma płacić, wiec odpływ pieniedzy dotknie tych, którzy byli od niego zależni, żeby Ci którzy wcześniej nie byli od niego zależni, nie musieli ponosić kosztów jego wyborów lub zachcianek.
              OC auta jest gwarancja z której płaci sie za uszkodzenie innego pojazdu, a powinna być jeszcze gwarancja, że jeśli uszkodzisz człowieka, to za to też płacisz.
      • szafireczek Re: Co Wy na to 11.01.20, 15:35
        No pewnie, bo to kolejne hasło PSL pod kampanię...Ci ludzie byli przy władzy i to długo, ale wtedy ich jakoś nie oświeciło smile i pijanych i odurzonych kierowców wówczas mniej nie było...ofiar też nie brakowało.
    • 1matka-polka Re: Co Wy na to 11.01.20, 15:33
      Żeby nie skończyło się jak w Chinach, że kierowcy będą dobijać potrącone osoby...

      --
      "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
      Kurt Vonnegut
    • mika_p Re: Co Wy na to 11.01.20, 15:35
      Przeciw.
      Uzasadnienie: nie ufam tej władzy i jestem przekonana, że byłoby to źródłem ogromnych przekrętów ze strony NFZ, policji, biegłych.

      NFZ ma za mało pieniędzy, a decydowałby o cudzych, które miałyby do niego trafić. No pasaran

      --
      Po człowieku, który lubi salceson, można się wszystkiego spodziewać. Alutka Kossoń
    • cauliflowerpl Re: Co Wy na to 11.01.20, 18:03
      Jak najbardziej za.
      Uwazam, ze NIC tak nie wybija z glowy checi wsiadania za kierownice po alkoholu jak wizja utraty OLBRZYMIEJ kasy
      (Chociaz ja osobiscie oddawalabym ich organy na przeszczepy a resztą karmila sępy w pobliskich górach)
      • sofia_87 Re: Co Wy na to 11.01.20, 18:36
        Dokładnie
        A rodzina zamiast wzruszac ramionami na widok pijaka wsiadajacego do auta, dzwoniłaby na policję.
        Mandaty powinny być większe, jakby złapany pijany kierowca by musiał wyskoczyć z kilkudziesięciu tysięcy na mandat, to następnym razem pilnowałby trzeźwości
      • 1matka-polka Re: Co Wy na to 11.01.20, 18:51
        W Chinach już to trenowali. Można pooglądać skutki na liveleak.

        --
        "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
        Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
      • snajper55 Re: Co Wy na to 14.01.20, 15:20
        cauliflowerpl napisała:

        > Jak najbardziej za.
        > Uwazam, ze NIC tak nie wybija z glowy checi wsiadania za kierownice po alkoholu
        > jak wizja utraty OLBRZYMIEJ kasy
        > (Chociaz ja osobiscie oddawalabym ich organy na przeszczepy a resztą karmila sę
        > py w pobliskich górach)

        Żadna wizja nie wybija. Wizja utraty samochodu w wypadku, czyli często wielkiej kasy, przecież nie skutkuje.

        S.
        --
        Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
      • kkalipso Re: Co Wy na to 11.01.20, 19:16
        Dlaczego piszesz tonem jakbyś miała mi coś do zarzucenia? Ja również jestem ZA, tyle że wizja dnia kiedy to ktoś z najbliższej rodziny marnuje reszcie życie przez bezmyślność i brak odpowiedzialności mnie przeraża. Co innego jeśli w rodzinie jest ciche przyzwolenie na jazdę pod wpływem wtedy owszem, płacie sobie, ale nie zapominaj, że dorosły może być ukrywającym alkoholikiem a po dziecku można się nie spodziewać, nie wiedzieć, żyć w nadziei, że nie jest głupie.

        --
        https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
        • kropkacom Re: Co Wy na to 11.01.20, 19:38
          Nie przeraża cię, że kiedyś ktoś z twojej rodziny będzie potrzebował kosztownego leczenia, bo piany kierowca siadł za kółko? Tu też nie masz nic do gadania.

          --
          Nie płaczę, bo muszę, ale dlatego, że mogę...
        • lwica_24 Re: Co Wy na to 11.01.20, 19:39
          Jeżeli ktoś siada po alkoholu za kierownicą godzi się na to, ze jest potencjalnym mordercą. Czy marnuje sobie zycie? Godzi sie na to, ryzykuje. Bierze też pod uwagę, ze może zrujnowac zycie innych ( obcego czy rodziny).
        • frey.a86 Re: Co Wy na to 14.01.20, 14:53
          kkalipso napisała:

          > Ja również jestem ZA,
          > tyle że wizja dnia kiedy to ktoś z najbliższej rodziny marnuje reszcie życie p
          > rzez bezmyślność i brak odpowiedzialności mnie przeraża.

          Zmarnowane życie to ma ofiara wypadku, skoro koszty leczenia są tak wysokie, że aż trzeba mieszkanie sprzedawać.
          • snajper55 Re: Co Wy na to 14.01.20, 15:21
            frey.a86 napisała:

            > kkalipso napisała:
            >
            > > Ja również jestem ZA,
            > > tyle że wizja dnia kiedy to ktoś z najbliższej rodziny marnuje reszcie ż
            > ycie p
            > > rzez bezmyślność i brak odpowiedzialności mnie przeraża.
            >
            > Zmarnowane życie to ma ofiara wypadku, skoro koszty leczenia są tak wysokie, że
            > aż trzeba mieszkanie sprzedawać.

            Za ofiarę płaci NFZ.

            S.
            --
            Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
    • hamerykanka Re: Co Wy na to 11.01.20, 19:02
      Utopia. Zaraz kierowca straci prace itp (tzn bedzie pracowal na czarno) i nie bedzie mu mozna sciagac z pensji, dom okaze sie byc na ciocie lub babcie, i wogole nie maja dochodow. Dokladnie jak w przypadku uchylajacych sie od alimentow.

      --
      Przecież obowiązkiem każdej kobiety jest gotowanie. Przynajmniej w weekendy i na zapas. No nie można inaczej, bo cycki odpadają i wagina murszeje. By Bialeem.
    • lwica_24 Re: Co Wy na to 11.01.20, 19:30
      Jestem za. Czy sprawiedliwe dla rodziny pijanego kierowcy pytasz? Niestety, rodzina ponosi konsekwencje tego czego dopuścili się jej członkowie - w tym przypadku piajni kierowcy. A jasniej - jesli jedyny żywiciel rodziny po pijaku zabije kogos trafia do więzienia wiec sytuacja jego rodziny drastycznie sie pogarsza ( nie pracuje, nie zarabia, odwracają się krewni i znajomi itd). Czy zatem umarzać warunkowo wykonanie klary? Czy mysli się tu o ofiarach i ich rodzinach?
      Co zawinił człowiek na którego wpadł pijany kierowca? Nie tylko ( w przypadku gdy przeżyje i zostanie kaleką) koniec z jego planami, marzeniami..... czeka go długa i kosztowna rehabilitacja. I, moze przejaskarwiam - dzieci ofiary nigdy nie pojadą na wakacje, najwyżej do parku pchając wózek poszkodowanego rodzica podczas gdy dzieci sprawcy ( gdy ten nie będzie płacił) odpoczną sobie w bardzo ciepłych krajach patrząc jak tatuś czy mamusia raczą się drinkiem w ramach all inclusive.
      Jestem całym sercem za!
    • lauren6 Re: Co Wy na to 11.01.20, 19:47
      Przeciw. Głupi, populistyczny i szkodliwy pomysł.

      Skończyło by się na tym, że większość sprawców, która choćby wypiła lampkę wina przed podróżą, uciekałaby z miejsca wypadku bez udzielenia pomocy ofiarom. Nawet jeśli potem zostaliby złapani to badanie alkomatem mogłoby nic nie wykazać, więc groziłaby im tylko kara więzienia, a nie utrata majątku.
      • kochamruskieileniwe Re: Co Wy na to 11.01.20, 20:08
        A ja bym proponowała, by ktoś w końcu policzył ile kosztuje leczenie uzależnionych z chorób wywołanych/uaktywnionych spożywaniem. Ile kosztuje leczenie poszkodowanych w wypadkach spowodowanych przez pijanych. I przeznaczyć na to pieniądze z akcyzy i podatków, którymi są obłożone alkohole i tytonie.

        Wiem, nie przejdzie to. Uzależnieni ratują budżet państwa suspicious

        Wpływy z akcyzy na alkohol i papierosy w 2014 roku to ponad 29 mld zł. W ciągu ostatnich 5 lat akcyza ciągle wzrasta. Przynajmniej raz do roku.

        w 2014 roku (żeby trzymać się danych z jednego roku):

        .....Jak tłumaczy Krzysztof Brzózka z Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, wydatki na przeciwdziałanie alkoholizmowi nie są w żaden sposób powiązane z przychodami z akcyzy. Według danych NFZ przekazanych do PARPA w ubiegłym roku na leczenie uzależnień z budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia wydano około 370 mln złotych. Z kolei samorządy przeznaczyły na ten cel pieniądze pochodzące z opłat dotyczących zezwoleń na sprzedaż detaliczną oraz podawanie alkoholu, których łączna wartość to 719 mln złotych. Budżet samej agencji na ten rok to około 6,5 mln złotych.

        Jej dyrektor podkreśla, że wydatki związane z alkoholizmem to nie tylko koszty związane z leczeniem uzależnień: alkoholizm może powodować do około 60 chorób, na które z pieniędzy NFZ wydaje się około 8-12 procent budżetu funduszu. Do tego dochodzą kwestie wypadków drogowych powodowanych przez nadużywanie alkoholu wraz z finansowaniem wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania. Jedno takie zdarzenie drogowe kosztuje gospodarkę około 2,7 mln złotych. Należy do tego dodać również koszty pośrednie, takie jak zwolnienia chorobowe, renty i inwalidztwo, przedwczesną śmiertelność, utratę produktywności w pracy i bezrobocie, a także koszty niepoliczalne, do których można zaliczyć spadek jakości życia, cierpienie rodzin i zły wpływ na wychowanie dzieci.....


        No, ale tego nasi rządzący nie widzą. Widzą tylko konkretny wpłayw do budżetu uncertain. Zeby nie było: ZAWSZE tak było!
    • triss_merigold6 Re: Co Wy na to 11.01.20, 19:57
      Niewykonalne + gigantyczne pole do nadużyć, to byłoby potwornie korupcjogenne rozwiązanie.
      A propos ściągalności, jak się mają alimenciarze? Zdaje się, że państwo wciąż jest niewydolne na tym polu.
    • kochamruskieileniwe Re: Co Wy na to 11.01.20, 21:35
      I dopiszę - przeciw.
      Z powodów wyżej wymienionych oraz:

      wiele rodzin jest niepełnych z powodu alkoholizmu współmałzonka. Często się rozstają z tego powodu. Ale nawet gdy rodzice się rozwiodą, dzieci nadal pozostają rodziną uzależnionej osoby.
      I co, scigac dzieci? Które i tak mają już przekichane zycie z powodu dysfunkcyjnej rodziny?

      I nie, odcięcie od toksycznego (tu pijaka) rodzica, nie powoduje w świetle prawa, że ten rodzic przestaje byc rodziną...
      Trochę to przypomina sytuację alimentów od dziecka na na rodzica , który wcześniej migał sie od swoich obowiązków...
    • hanusinamama Re: Co Wy na to 11.01.20, 22:24
      Wątpie aby to spowodowało spadek jezdzących pijaków...niestety. Oni nie przewidują: piłem, jadę => spowoduje wymapadek, tym bardziej nie dołożą do tego => musze za wypadek zapłacić...ale jestem za tym aby płacili.

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • araceli Re: Co Wy na to 11.01.20, 22:42
      Na chwilę obecną szkody wyrządzone przez pijanego kierowcę pokrywa jego OC (o ile je ma - jeżeli nie to płaci UFG). Po wypłaceniu odszkodowań ubezpieczycielowi przysługuje regers w stosunku do pijanego sprawcy. To już działa - dorzucenie kosztów leczenia niewiele zmieni.

      --
      Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
      • korag100 Re: Co Wy na to 13.01.20, 20:48
        Oni powinni zamiast do więzienia trafiać do ciężkich prac, a ich zarobki powinny być przekazywane na leczenie ich ofiar. Nikt by się nie mógł uchylać
    • solejrolia Re: Co Wy na to 13.01.20, 21:15
      Jestem przeciw.

      I pewnie dlatego jest coraz więcej związków partnerskich,
      oraz wzrasta liczba małżeństw z rozdzielnością.



      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
      • solejrolia Re: Co Wy na to 13.01.20, 21:21
        Poza tym, moim skromnym zdaniem, takie prawo byłoby mega trudne do wyegzekwowania (plus zbyt dużo miejsca do nadużyć ) a prawo powinno być dla ludzi, nie dla samych regulacji.

        --
        Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
      • 35wcieniu Re: Co Wy na to 13.01.20, 21:28
        "I pewnie dlatego jest coraz więcej związków partnerskich,
        oraz wzrasta liczba małżeństw z rozdzielnością."

        Serio? Przez projekt, który nie ma szansy nawet stać się faktem? To jest jedna z dziwniejszych teorii jakie tu przeczytałam.

        --
        - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
        - Ale jak przez głowę?
        - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
        • solejrolia Re: Co Wy na to 13.01.20, 21:49
          Nie przez ten projekt, bez przesady, to dopiero projekt
          ogólnie,
          że żona /cała rodzina/ ma odpowiadać za męża
          czy też odwrotnie, mąż za przewiny żony, bo przecież to nie idzie tylko w jednym kierunku. Albo nawet nie przewiny ale są przecież różne sytuacje losowe,
          (nie chcę pisać o szczegółach, ale tak, w naszej rodzinie zdarzyła się sytuacja, że para specjalnie nie wzięła ślubu, bo w razie czegoś tam mieliby problem oboje, a tak tylko jedna z osób, no i że tylko jedna osoba, to sprawniej można było to rozwiązać. No i oczywiście rozdzielności małżeńskie też są, też okazało się po czasie, jak ułatwiło im życie w momencie pewnej sytuacji rodzinnej. Zresztą rozdzielność można cofnąć bez większych problemów, więc pewnie później odkręcone to zostanie. I ktoś specjalnie wziął rozwód, z powodów finansowych, dawno to było, ale fakt. )

          --
          Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
    • anorektycznazdzira Re: Co Wy na to 14.01.20, 08:00
      Jak ktoś zawini w jakiś inny sposób, to zasądza się odszkodowania i renty od sprawców, czemu nie w takim wypadku?
      Ja się tylko zastanawiam, jak to się ma do OC.

      --
      'Nie musicie dziękować. Wystarczy mnie wielbić na klęczkach' by król Julian

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka