Dodaj do ulubionych

Niesprawiedliwa ocena - interweniować?

12.01.20, 13:32
Dziecko ma 5 z angielskiego na koniec semestru. A tak na prawdę nie umie, nie zna przerabianego materiału. Zaległości się mnożą. Ja znam angielski i od jakiegoś czasu próbuje ja uczyć, tłumacze strukturę zdań w przerabianych czasach, ćwiczę pisanie zdań (tłumaczenie z polskiego), pytań, itd. Ale córka jest krnąbrna. Nie chce się ze mną uczyć, robi wszystko „na odwal”, byle tylko być góra. Tłumaczenie po co to robimy, nic nie daje. Argumenty o wyjeździe za granice tez nie, bo przecież można użyć tłumacza google. Nie jestem złym korepetytorem bo kiedyś uczyłam dzieci z sukcesami, uczę tez drugie dziecko. Myśle, żeby porozmawiać z nauczycielka przedmiotu - niech mi wytłumaczy dlaczego ma tak dobre oceny skoro nic nie umie. Dobre oceny były z pracy na lekcji - szóstki, piątki plus. Ze sprawdzianów czwórki. A ona ma problem by sklecić zdanie w czasie przerabianym w zeszłym roku. Wolałabym by ocena końcowa odzwierciedlała jej prawdziwy poziom wiedzy, niechby to była mierna. Może smarkata wzięłaby się do nauki...
Poszlibyście?
Obserwuj wątek
            • lily_evans11 Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 14:21
              A ja nie lubię rodziców, którzy czepiają się swojego dziecka, a nie systemu oceniania i kompetencji pani. Tam prawdopodobnie spora część klasy ma to niezasluzone 5, a reszta niezasłużone 4. Dlaczego tylko Twoje dziecko ma cierpiec za to, że pani nie chce się solidnie uczyć i egzekwować. Skoro dostaje informacje zwrotna ze szkoły, że jest na bdb, to uważa, że jest na bdb. Proste.
              BTW dreczenie własnych dzieci po lekcjachtów dodatkowym przerabianiem materiału z rodzicem uwazam za formę sadyzmu. Chcesz pomóc, znajdz jej fajny kurs, gdzie będzie uczyć się z rówieśnikami.

              --
              Zginę, jeśli się obejrzę
              • widosna Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 14:26
                Tak, to prawda. Pewnie większość dzieci ma bardzo dobre i dobre oceny przy poziomie wiedzy jak u córki. Córka chodziła na płatne kursy w 2 i 3 klasie - przez rok nauczyła się prawie nic. Osłuchała się trochę z językiem, owszem, coś tam wyniosła. A teraz jest w 6 klasie i nie potrafi ułożyć pytania w czasie teraźniejszym ciągłym, prostym. Miesza te dwa czasy. A przerabiali już simple past, którego tez nie umie.
                • frey.a86 Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 14:47
                  Bardzo dużo dzieci miesza czasy, łapią dopiero gdzieś pod koniec podstawówki. Mamy moim zdaniem bezsensowny program nauczania angielskiego, bo nie ma praktycznie miejsca na komunikację, za to jest do zapamiętania ogrom zasad gramatycznych, które dla dzieci z podstawówki są jeszcze mocno abstrakcyjne. Raz, że to zniechęca do nauki. Dwa, powoduje dokładnie to o czym piszesz, czyli dziecko do sprawdzianu wyuczy się zasad gramatycznych z tabelki oraz słówek z listy, dostanie tą czwórkę czy piątkę, ale jak ma samo z siebie ułożyć zdanie po angielsku lub przeprowadzić prosty dialog to jest kłopot.

                  Dziwnym trafem dzieci, które chodzą na kursy do dobrych szkół językowych potrafią się porozumiewać po angielsku, mimo że nikt tam od nich nie wymagał wyuczenia się na ocenę czasu teraźniejszego prostego czy przeszłego ciągłego. smile
                • skarolina Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 15:05
                  Litości, myślałam, że piszesz o licealistce. Wbrew tendencji do ciśnięcia na naukę języków od dzieciństwa ja wszędzie dookoła widzę, że skutecznie, z rozróżnianiem czasów i świadomie budując zdania pod względem gramatycznym, to dzieciaki zaczynają się uczyć mniej więcej w gimnazjum (znaczy kiedyś w gimnazjum). Przedtem to zabawa z językiem. Jak chcesz zrazić córkę do języka, ćwicz z nią dalej. Ale najpierw sprawdź, czy ona po polsku płynnie rozróżnia czasy.
                  Moja córka, bardzo zdolna językowo, w piątek klasie zachowywała się jak Misiek Koterski w Dniu Świra, autentycznie odmiana to be ją przerastała, w siódmej poszła na porządny kurs, test wstępny uplasował ją od razu na poziomie C (wszak miała 6 lat angielskiego w podstawówce), po roku przerzucili ją na poziom E, a rok później została finalistką olimpiady języka angielskiego. Ale w szóstej klasie nie dogadałaby się po angielsku, a już na pewno nie odróżniała czasów, miała na to wywalone. Na jej szczęście ja też, bo od zawsze jestem zdania, że bawić się językiem można i nawet powinno się od dziecka, a na porządną naukę przychodzi czas tak w 7-8 klasie.

                  --
                  "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
                  • widosna Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 15:17
                    No ale ona jest już w 6. Gdyby poszła jako 6-Cio latka, byłaby w 7. Bez przesady, to nie jest nauka czasu zaprzeszłego tylko podstawowe czasy potrzebne do porozumiewania się. Uważam tez, ze nauka w przedszkolu czy pierwszych klasach podstawówki to tylko zabawa, która niewiele wnosi. Daje jakieś tam odsłuchanie, uczy jakiś zwrotów na zasadzie zapamiętania i powtarzania ale bez zrozumienia składu. Już od 7 klasy nauka języka zaczyna być efektywna. Ale ona nie chce się uczyć bo po co skoro ma dobre oceny a w telefonie tłumacza google.
                    • qs.ibidem Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 17:19
                      Cytat:
                      >>Uważam tez, ze nauka w przedszkolu czy pierwszych klasach podstawówki to tylko zabawa, która niewiele wnosi. Daje jakieś tam odsłuchanie, uczy jakiś zwrotów na zasadzie zapamiętania i powtarzania ale bez zrozumienia składu. Już od 7 klasy nauka języka zaczyna być efektywna. Ale ona nie chce się uczyć bo po co skoro ma dobre oceny a w telefonie tłumacza google.<<

                      Jej postawa ma równie błędne założenia, jak Twoja. Dziecko może się uczyć od przedszkola (i nauczyć), pod warunkiem, że ma.odpowiedni program nauki. Popatrz sobie na YSL Cambridge czy Amco (ale ten bardziej niszowy). Na egzaminy, które dzieci zdają w wieku 7-12 lat (trzy poziomy). Uważasz, że Flyersi nie znają języka? A ćwiczeń stricte gramatycznych nie robią. I sama nauka jest ciekawa; polecam, zamiast gonić do strukturalistycznego zapełniania dziurek.
    • mondovi Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 14:56
      Stary, dobry podręcznik Murphy - Grammar in use. Syn miał podobnie - czwórki ze sprawdzianów, to nie sztuka, a w głowie bardzo separacja, nic nie łączył z niczym. Nie rozmawiałam z nauczycielką, tylko z przyjaciółką, anglistką - powiedziała, ze to normalne, dzieci nie łączą gramatyki w całość, nie patrzą holistycznie, bo nie potrafią, uczą się wycinkami. I powiedziała - podręczniki nie są najlepsze, kup grammar in use, załapie. I tak się stało. I to nie product placement, tylko rada - byłam w takiej samej sytuacji.

      --
      nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
      • widosna Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 15:22
        Ja znam ten podręcznik. Tak właśnie chce uczyć corke. Problemem jest to, ze ona odmawia bo ma dobre oceny. Wścieka się gdy z nią robię zdania, pytania. Robi na odwal i udaje, ze nie kuma choć wiem, ze zrozumiała już materiał ale chce mi pokazać ze jest góra, ze jestem nieudolna. Doprowadza mnie to do nerwów choć w czasie lekcji z nią jestem bardzo opanowana. Z druga córka nie mam tego problemu.
        • mondovi Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 16:51
          Mojemu dziecku otworzył oczy wyjazd - kiedy się bał zadać pytanie i analizował, czy potrafi sklecić, czy to dobry czas itd. Mówiłam, mów, jak potrafisz, zrozumieją, broken English jest ok, bylebyś się dogadał.

          --
          nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
          • szeptucha.z.malucha Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 17:09
            Ten lęk przed mówieniem charakteryzuje Polaków. Wolą w ogóle się nie odezwać niż powiedzieć z błędem. Sto dopiero jest błąd.
            W zeszłym roku wysłałam 9- latka, by zgłosił problem obsłudze minigolfa - pobiegł i się dogadał łamaną angielszczyzną i pantomimą. Bez skrupułów gramatycznych. Zazdrościłam muwink
      • widosna Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 15:26
        Szkoła wypada och i ach we wszystkich sprawdzianach. Tez wyniki matur są super. To szkoła gdzie jest razem podstawówka i średnia.
        Ale to nie efekt pracy nauczycieli z dziećmi a efekt pracy rodziców z dziećmi lub korepetytorów. Coraz częściej myśle o zmianie. Bo im dalej tym materiał trudniejszy a efekty mizerne. Na polskim tez kicha. Oczywiście nie mogę porównywać tego co było 30 lat temu ale ja w jej wieku pisałam opowiadania, rozprawki. Oni tylko testy.
        • makurokurosek Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 15:31
          W obecnej chwili jest niewiele szkół uczących na tych zasadach co 30 la temu . Rodzice nie zgadzają się na pracę domowe , nie zgadzają się na słabsze oceny,liczy się tylko pasek . Efekty znamy już od lat,do szkół średnich trafia masa nastolatków która ma ogromne zaległości ,25%maturzystów nie jest w stanie zdać matury a pewnie tyle samo o ile nie więcej zadaje ja na poziomie żenadujacym
          • widosna Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 15:40
            U nas dyrekcja podjęła decyzje o niezadawaniu prac domowych. Po dwóch latach walki przez rodziców, zaczęli zadawać niewiele. Super by było gdyby nie zadawali, ale pod warunkiem, ze nauczyliby w godzinach lekcyjnych.
            No i właśnie ten dylemat jak w tytule, czy jest sens rozmawiac z nauczyciela. Przeciez nie znacznie obnizac ocen tylko moje corce. Musialaby zmienic podejscie do oceniania ogólnie i przede wszystkim, stawiać wyższe wymagania. To się chyba nie uda. Wiec w zasadzie mam odpowiedz na swoje pytanie sad

            Zatem co zrobic by dziewucha zaczęła się uczyć dla siebie, nie dla ocen? Ona od czwartej klasy ma świadectwa z paskiem a wiedzę marna.
    • ga-ti Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 15:50
      Nie wiem, czy to wina nauczyciela, czy programu, czy dziecka (choć co ono winne, jak 5 i 4 dostaje?), ale moje ma 4 na półrocze a umie ledwie na 3. Z pracy na lekcji, za aktywność dostaje 5, cos tam zrobiło dodatkowego na 6 (jakąś bzdurę), kartkówki, klasówki na 4 i 3, nawet 2 dostało, poprawiło większość na 4. Nie umie. Sporo dzieci ma podobnie, ale też druga połowa chodzi na prywatne lekcje i umie dużo więcej.
      Według mnie nauczanie języka obcego w podstawówkach leży i kwiczy. I dlaczego zakłada się, że dziecko w szkole się języka nie nauczy i od pierwszej klasy zapisuje na dodatkowe lekcje? Historii się nauczy, matematyki się nauczy, polskiego się nauczy, a angielskiego przez 8 lat (nie licząc przedszkola) się nie nauczy. Za co więc się płaci tym nauczycielom? Czemu nie zmieni się programu, metod nauczania, czy czego tam jeszcze? ech
    • edelstein Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 15:50
      Wspolczuje twojemu dziecku.Z twoich postow przebija paskudny stosunek do niej.Smarkata?leniwa?niech dostsnie pare pal...za co jej tak bardzo nienawidzisz?
      Mam nadzieje ,ze jestes trollem,jesli nie to masz nieteges pod kopula i jedynym miejscem gdzie powinnas pojsc jest psychiatra.

      --
      "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
    • saszanasza Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 15:53
      Mam podobny problem z nauczycielką od biologii. Podobny...bo nauczycielka za byle gówno stawia piątki i szóstki a prace klasowe dzieci piszą z książkami na ławkach...Efekt...córka minimalizuje się w nauce tegoż przedmiotu, bo po co. Nauczycielka szczęśliwa, bo nie musi uczniów poprawiać ani wyciągać kosztem swojego czasu i dodatkowych lekcji a sprawdzanie takich prac to sama przyjemność😬

      --
      „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
      • widosna Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 17:26
        Jak przyglądam się szkole to widzę więcej przedmiotów, których nauczyciele maja takie podejście. I jak zmotywować dziecko do nauki skoro tak łatwo przychodzą dobre oceny? Ok, można wzbudzić zainteresowanie, pasje do tematu. Ale to jest bardzo trudne.
          • widosna Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 22:22
            Mi nie zależy na ocenach. Zależy mi na tym by dziecko znało program danej klasy dla 3 przedmiotów - polskiego, matematyki i angielskiego. Po wypowiedziach innych osób i po moim przykładzie, widać, ze dzieci mogą mieć dobre oceny niewiele umiejąc.
            • lily_evans11 Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 13.01.20, 10:44
              Słuchaj, dodam tylko jedno, tak jak tu chyba wszyscy piszą, ten program podstawówki bardzo po macoszemu traktuje komunikację i posługiwanie się poznanymi strukturami. W LO prawdopodobnie będzie już zupełnie inny model nauki.
              Swego czasu właśnie w LO zaczęłam uczyć się kompletnie od podstaw trudnego języka, który dziś dla mnie jest źródłem utrzymania wink. To nie jest tak, że jak dzieci nie będą biegle szprechać w podstawówce, to już pozamiatane i nie będą znać języków.
              Wprost przeciwnie, u starszych nauka jest coraz bardziej świadoma.
              Ja bym wręcz ograniczyła tę językomanię od początku podstawówki.

              --
              Zginę, jeśli się obejrzę
    • nangaparbat3 Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 16:06
      Jesteś na najprostszej drodze do jakiegoś nieszczęścia.
      Piszę to z pełnym przekonaniem, jako matka, nauczycielka, pedagog szkolna z ponad 20letnim doświadczeniem.
      Twoje postępowanie w najmniejszym stopniu nie motywuje córki do nauki, na odwrót, przeszkadza jej. A ponieważ jesteś jej matką, osobą najważniejszą w życiu, może się to rozciągnąć i na inne dziedziny, na całe życie.
      Przyznam się, że czytając Twoje wypowiedzi, zagotowałam się. Kontrolujesz, wymagasz, oceniasz, szantażujesz - to jest rola matki? Ani matki, ani nauczycielki.
      Jeśli jesteś prawdziwa, jeśli zależy Ci na córce, przestań się zajmować jej angielskim, jej nauką w ogóle. Wysłuchuj, co Ci sama zechce opowiedzieć, raz na kwartał przejdź się do szkoły na konsultacje i wysłuchaj, co nauczyciele mają Ci do powiedzenia. A z córką rozmawiaj, lep pierogi, czytaj książki, które Wam obu sprawią przyjemność, oglądaj filmy, zbieraj grzyby i graj w ping-ponga. Całuj na dobranoc i rano, żeby ją obudzić do szkoły. Bądź matką po prostu, jeśli jeszcze nie jest za późno.


      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
      • widosna Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 17:35
        Dziękuje za te mądre słowa. Jednak nie do końca zgodzę się z ocena mojej osoby. Właśnie ja bardzo mało kontroluje. Nie pochylam się nad kazda ocena, żeby przeanalizować za co, jakie dzieci zrobiły błędy. Sprawdziany oglądam tylko, gdy muszę się na nich podpisać. Z nauczycielami poszczególnych przedmiotów nigdy nie rozmawiałam. Jedyna osoba do kontaktów to do tej pory była wychowawczyni (która tez uczy języka obcego i efekty sa bardzo podobne, tj. Córka ma piątkę i potrafi się przedstawić w tym języku i powiedzieć skąd jest po 3 latach nauki). O matmie wiem, bo z córka pracuje maz. Ona matme lubi i tu chętnie przyjmie pomoc (ja matmy nie lubie uczyć i to nie moja działka).
        Ale Ok, przyjmuje, ze to chyba zła metoda bym pomagała jej w lekcjach. Może faktycznie zatrudnię korepetytora. I moja niechęć do płacenia nie wynika stad, ze jestem skąpa. Przeciwnie. Na same zajęcia sportowe wydaje miesięcznie na 1 dziecko prawie 500 zł. A był okres gdy wydawałam na sport ponad 500 zł.
    • te_de_ka Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 16:08
      Nie wiem, czy jest sens rozmawiać z nauczycielką, bo tak naprawdę nie chodzi o to, że ocena jest niesprawiedliwa. Ta ocena powoduje u rodzica dysonans, jak to piątka, a dziecko nie umie tego, co ja bym chciała. Sama często miałam taki problem, piątki i szóstki a realnie słabiutko. Tak naprawdę w rozmowie z nauczycielem trzeba by było poprosić w tym przypadku o to, żeby zindywidualizowała wymagania stosownie do oczekiwań rodzica. Bardzo wątpię, czy to się uda.
      Dzieci śmigające w języku obcym albo chodzą do szkół gdzie mają 5-6 lekcji języka w tygodniu albo są przez rodziców pilotowane: kursy, konwersacje, wyjazdy, kontakty z anglojęzycznymi itp. Mnóstwo dzieciaków uczy się, bo potrzebuje do gier albo w tym jezyku surfuje w internecie. Ja bym odpuściła nauczycielkę (z dwojga złego nauczyciel zaniżający oceny a zawyżający imo to drugie jest lepsze) i spróbowałabym mówić do dziecka na jego poziomie intelektualno-rozwojowym, jeśli jesteś w stanie. Czyli po prostu część domowych konwersacji szczególnie typu: co tam słychać w twojej klasie, masz coś zadane, zapłaciłaś za wycieczkę, idziesz ze mną na zakupy itp. W tym trybie gramatyka schodzi na dalszy plan, bo wcale bym się nie trzymała kurczowo present simple i present continuos skoro tylko takie czasy "przerobili" w szkole. Czasami trzeba powiedzieć I've been waiting for you! i pewnie wiele razy powtórzyć, więc się uleży. Zobacz sobie może na czym polega metoda callana, tam nawet odpowiedzi udziela się za uczącego i powtarza się wiele razy, aż załapie i postara się powtórzyć. Ja taką naukę nazywam "na papugę" i zapowiadam dziecku nie myśl, a już szczególnie nie myśl o gramatyce, gdy ze mną rozmawiasz, nie jestem nauczycielką w szkole, nie postawię oceny, mów, a jak nie wiesz, co powiedzieć, ja powiem, możesz powtórzyć za mną jak papuga albo wymyślic coś swojego. Aha, i trzeba się opanować, zeby nie poprawiać błedów*, to jest dopiero trudna sztuka dla uczącego.

      * a czasami poprawiać ale umiejętnie, ale lepiej nie poprawiać

      I teraz drugi level. Język to nie jest aktywność artystyczna tylko na maksa pragmatyczna. Gdy załapałam, ze z moim kochającym piłkę nożną dzieckiem od tego właśnie tematu powinnam zacząć i konwersacje i nauki wszelkie, wtedy dopiero poszło (co się wynudziłam przy tym, to moje, bo dla mnie piłka mogłaby nie istnieć) Podstawówkowe dziecko na pewno ogląda filmy na yt, coś tam śledzi na instagramie więc w tym kierunku bym poszła. Jakaś anglojęzyczna youtuberka modowa albo urodowa, podsunąć, pooglądać i może zaskoczy. Albo coś, czym dziecko jest zainteresowane, filmy po angielsku, piosenki, filmy na poziomie TED może jeszcze nie, ale może taki jeden, gdzie modelka ma swój speech, może akurat.
    • inaccessible_rail Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 17:35
      Hej, Mam córkę, lat 11, klasa 6, która też nie chce uczyć się ze mną angielskiego.

      Na Twoim miejscu, jeśli znasz język, rozmawiałabym z nią po angielsku. Wtedy nauczy się rozumieć pytania i szybciej lub wolniej, odpowiadać na nie. Jestem nauczycielką angielskiego, w liceum, ale podczas mówienia w życiu nie wałkuje nikogo z tworzenia pytań i przeczeń do zdania twierdzącego. Rozmawiajcie na tematy ze szkoły używając słówek ze słowniczka.

      Tylko nie poprawiaj jej błędów, i podpowiadaj jak się zatnie, szczególnie na początku. Ona musi wiedzieć PO CO ta nauka, a nie dla samego odmieniania przez czasy, osoby i formy zdań.
    • zla.m Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 17:45
      Mój boziu, dawno nie czytałam takiego postu zionącego niechęcią do dziecka. Jesteś pewna, że problemem jest angielski i/lub lenistwo córki, a nie twoja niechęć i uprzedzenia.

      --
      Psycholog poradził mi napisać szczere listy do osób, których nienawidzę i spalić je.
      Zrobione. Ale co z listami?
        • skarolina Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 21:24
          Ale ona prawdopodobnie umie na poziomie klasy 6, tylko Ty nie masz pojęcia o wymaganiach i o tym, czego można oczekiwać od dziecka w tym wieku.
          Z ciekawości - to Twoje starsze dziecko?

          --
          "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
            • iwoniaw Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 22:01
              widosna napisała:

              > Tak, najstarsze. No nie umie na poziomie klasy 6, bo skoro w książce jest xyz a
              > ona umie x, to poziom nie został osiągnięty.


              Ty nie patrz na książki tylko na podstawę programową. Podręcznik jest po to, żeby nauczyciel miał materiały dla uczniów, ale nie musi "przerabiać go w całości", jak to sobie ludzie często wyobrażają.

              --
              "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
            • skarolina Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 13.01.20, 11:54
              Tak myślałam, bo w Twoim miotaniu się widzę siebie przy starszej córce smile Nauczyłam się mieć zaufanie (oczywiście w granicach rozsądku) do nauczycieli - my rodzice często nie mając skali porównawczej, często oczekujemy od dzieci znacznie więcej niż by to wynikało z ich wieku. Nauczyciele ucząc setkę dzieciaków w tym samym wieku w każdym roczniku, wbrew pozorom na ogół lepiej wiedzą, czego można oczekiwać i co jest normą. Poza tym, wymagasz perfekcji w miejscu, gdzie dziecko potrzebuje wprawy. Ale nie osiągnie jej pod presją, wręcz przeciwnie - raczej się zaprze i zniechęci.

              --
              "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
    • mikams75 Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 20:02
      nie wiem, co sie tak dziwisz - na lekcji pewnie swietnie pracuje, angazuje sie, ma pomysly, stara sie, to ma swietne oceny. Ze sprawdzianow juz gorzej, ale jak jest sprytna, to ogarnela sposob rozwiazywania testow i zawsze cos tam wykombinuje. Taki system nauczania, nie sadze, zeby twoja interwencja cos tu zmienila.
      Zalezy ci na swietnej znajomosci jezyka - zapisz gdzies prywatnie.
    • igge Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 12.01.20, 20:53
      A w życiu, nigdy. Ale rozmawiałabym delikatnie z dzieckiem na ten temat.
      Sama kiedyś wysłałam dziecko do Londynu z zamiarem uświadomienia mu, że dużo jeszcze mógłby się nauczyć gdyby chciał. ( w szkole zawsze był najlepszy z anglika, nudził sił strasznie, odmawiał czasem wykonywania poleceń nauczyciela bo uważał je za nielogiczne i bezsensowne i dyrektorka była wzywana, my, nauczycielka przedmiotu go nienawidziła ale i tak stawiała świetne oceny, ustępowała po rozmowach z dyrekcją w kwestii swoich wymagań do niego, musieli przyznać mu rację. Mieliśmy kłopot.)
      No i ten pobyt w Londynie dziecka miał odwrotne skutki. Tzn dziecko, oprócz zwiedzania, pędem poleciało do zabawkowego sklepu, do knajpy i po powrocie radośnie oznajmiło mi, że było fajnie i że angielskiego to on nie musi się już uczyć wcale bo dogaduje się i załatwia swoje sprawy ( zabawki/sklepy/ gry/ pizza itp) bez problemu więc po co uczyć się dalej?
      W szkole jego akurat angielski był chyba taki sobie przeciętny i może niepotrzebnie od 5 roku życia z naszą pomocą na starcie uczył się sam nieświadomie, po prostu czytając najpierw po 3-4 latach Narnię, potem masę innych książek w necie scie- fi czy/i fantasy. Naukę w szkole to zdecydowanie utrudniło, nudził się strasznie i możliwe, że z tych nudów wymyślał głupstwa.
      Miał na szczęście mało godzin angielskiego w szkole.
      To samo trochę z angielskim było bo wysłałam do Wiednia, a on zamiast dzięki wyjazdowi nabrać ambicji do nauki niemieckiego - sywierdził, że zna tyle, że mu wystarczy bo w kawiarni itp dawał sobie jakoś radę ( a jeśli chodzi o niemiecki to naprawdę nie znał i do tej pory nie zna gdyż jak był malutki nie pociągneliśmy tematu, nie nauczył się wcześnie na start na tyle, by czytać swobodnie po niemiecku i nie czytał, a w szkole nie przykładał się do nauki. Chyba generalnie nie lubi takiej klasycznej nauki języków jak w szkole jest oferowana. I w ogóle robił i robi tylko to co lubi (niestety😉) i nie zmusza się, co już w 5 klasie podstawówki wkurzało niektórych nauczycieli. My nie wywieraliśmy raczej, przynajmniej nie za często presji żadnej.
      Nasze dzieci też nigdy nie chciały uczyć się z nami języka tzn ze mną, może poza superwczesnym okresem przedszkolnym.
    • lidek0 Re: Niesprawiedliwa ocena - interweniować? 13.01.20, 18:52
      Skoro sama kiedyś uczyłaś dzieci to powinnaś wiedzieć, że swoich się nie uczy, doraźnie pomaga ale nie uczy. Ja posłałabym ją na egzamin do British Council - tam ocenią obiektywnie, adekwatnie do poziomu wiedzy.

      --
      Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
      Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
      zapraszam na forum Dla starających się

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka