Dodaj do ulubionych

Stres od najmłodszych lat

12.01.20, 19:29
Tak sie zastanawiałam, przy herbatce czy dziecku, od najmłodszych lat stres jest potrzebny? czyli czy wystapienia publiczne dziecka , które sie stresuje jest dobre. Czy uwazacie, ze dzieki temu sie zahartuje i w przyszlosci nie bedzie takie wrazliwe czy nalezy je chronic przed stresem. Powiem na swoim przykladzie. Zawsze bylam raczej spokojna, ulozona dziewczynka bojącą sie wystapien publicznych i niestety w szkole muzycznej musiałam publicznie wystepowac przed rodzicami, uczniami raz mnie bardzo brzuch bolał ze stresu ale nie było mowy żebym nie wystąpiła. Nikt się tak nade mną nie rozczulał. I niestety nic mi to nie pomogło. Na studiach miałam to samo wystąpienie publiczne było dla mnie ogromnym stresem, łamał mi się głos. Nadal wolę pracować w niewielkim zespole, bez zbytniego kontaktu i rozmowy z innymi ludzmi. Za to na forum bardzo lubię dyskutować. Myślę, że ja będę raczej moje dziecko chronić przed stresem. Wydaje mi się, że takie hartowanie nic nie daje, a moze jednak daje? i ze mną byłoby jeszcze gorzej gdybym nie doświadczała stresu w okresie dzieciństwa
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Stres od najmłodszych lat 12.01.20, 19:59
      Publicznych wystąpień/występów powinno się uczyć. Już jako zupełnie dorosła osoba brałam udział w takich warsztatach - było nas około 15, ćwiczyliśmy króciutkie wystąpienia, filmowane. Po każdym mówiło się, CO POSZŁO DOBRZE. I - ewentualnie, niekoniecznie - można było dodać JEDNĄ RZECZ DO ZMIANY. Było dla nas szokiem zobaczyć, jakie postępy zrobiliśmy WSZYSCY CO DO JEDNEGO w ciągu dwóch dni. I nabraliśmy pewności i swobody.

      Ponieważ każdy teraz od czasu do czasu musi wystąpić publicznie, choćby u siebie w pracy, warto oswajać z tym dziecko. Może warto tłumaczyć, że nie musi być wszystko idealnie, że ludzie lubią tych, którym czasem coś się pomyli.
      Ty oberwałaś, bo występy muzyków związane są z szaloną presją na doskonałość wykonania , zresztą - oglądałaś "Pianistkę"? Najbardziej (oprócz spania w e wspólnym małżeńskim łożu z mamusią) wstrząsającym epizodem było dla mnie poranienie uczennicy.
      Moje własne dziecko w wieku wczesnoszkolnym było bardzo nieśmiałe, w ogóle nie zgłaszało się do odpowiedzi - posłałam ją do społecznego gimnazjum wiedząc, że w mało licznej klasie będzie musiała odpowiadać. I podziałało.
      Pamiętam też, jak w SP miała publicznie recytować wierszyk, bardzo się tego bała i oswajałyśmy to bawiąc się - recytowałyśmy razem jako złośnice, wielkoludy, trolle, płaksy itd, itp. Podziałało.
      Tak ogólnie - myślę, że trzeba stawiać czoła, ale spokojnie, powoli, czasem się cofnąć o krok, i znowu spróbować. Unikanie raczej zaszkodzi.

      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
    • janja11 Re: Stres od najmłodszych lat 12.01.20, 20:38
      zpazurem napisała:

      > Tak sie zastanawiałam, przy herbatce czy dziecku, od najmłodszych lat stres jes
      > t potrzebny? czyli czy wystapienia publiczne dziecka , które sie stresuje jest
      > dobre.

      Akurat dzieciom zwykle łatwiej przezwyciężyć taki stres.
      Zwykle boimy się nieznanego i niepewności, dlatego ważne jest, aby oswajać dzieciaka z różnymi sytuacjami i miejscami, żeby czuły się pewniej. A trening czyni mistrza.
      To jest rola rodzica, aby budować w dziecku pewność siebie, przekonanie, że warto podejmować wyzwania i umiejętność przezwyciężania trudności.
      W szkole (zwłaszcza tej publicznej) zwykle nie ma ani czasu, ani chęci angażowanie się we wspieranie dzieciaka w jego problemach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka