Dodaj do ulubionych

Problem z pracownikiem (nie ematkowe)

    • lilia.z.doliny Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 16:08
      zayrudnijcie go wcdziale PR albo promocji

      znam mnistwo ludzi, ktorzy dostsli prace ( i szanse), bo naklamali w cefauce. Naklamali, nie podrasowali fajty. Sama do tego zachecam jednego faceta, bardzo waskiego specjaliste z milionem certfikatow, ktory nue moze od dwoch lat dostac pracy nigdzie. Bo jak pracodawcy czyraja jego szczere jak spowiedz drugoklasisty cv, to po prostu od razu mu dziekuja

      --
      Spotykam się tylko z przeciwniczkami szczepień. Nawet, jak to się skończy alimentami, to co najwyżej przez 8 lat, a nie 18 i więcej.
    • obrus_w_paski Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 16:14
      Niestety nie potrafiłabym zaufać ponownie. zrobiłaś już dla niego wystarczająco dużo- będzie mógł wpisać prawdziwe stanowisko w swoim CV.

      I na przyszłość polecam z korzystania z firm zewnętrznych, które sprawdzają pracowników i ich Cv, łącznie z kontraktowaniem się z poprzednimi pracownikami, uczelniami itp.

      • ania357 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 16:59
        Z ciekawosci, vetting staje sie teraz standardem nawet w przypadku takich szeregowych pracownikow? To w ogole jest oplacalne? Pracuje juz w ktoryms korpo z kolei i nigdy sie z czyms takim nie spotkalam w przypadku stanowisk nizszego i sredniego szczebla (po raz pierwszy zetknelam sie z tym pojeciem na ematce w niedawnym watku o sensownosci pisania listow motywacyjnych wink).
        • sumire Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 17:18
          Zależy od korpo, ale coraz częściej standard, nawet podwykonawców się sprawdza. Wiadomo, że inaczej sprawdza się kandydatów na wąskie specjalistki, a inaczej sprzątaczkę, ale tak, znam firmy, które przeprowadzają vetting na każdym. A jak się tego nie robi, no to już trzeba zaufać deklaracjom i... kompetencji.
        • obrus_w_paski Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 17:52
          u mnie to jest standardem nawet na entry level



          ania357 napisała:

          > Z ciekawosci, vetting staje sie teraz standardem nawet w przypadku takich szer
          > egowych pracownikow? To w ogole jest oplacalne? Pracuje juz w ktoryms korpo z k
          > olei i nigdy sie z czyms takim nie spotkalam w przypadku stanowisk nizszego i s
          > redniego szczebla (po raz pierwszy zetknelam sie z tym pojeciem na ematce w nie
          > dawnym watku o sensownosci pisania listow motywacyjnych wink).
      • araceli Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 17:28
        sumire napisała:
        > 1. Pracujesz w korpo i nie macie vettingu?...

        Autorka wątku opisała gdzie polegli. Przechodziłam kiedyś bacground check i skończyło się na 'proszę przesłać nam dokumenty'. Nawet uczelnia nie potwierdza absolwentów big_grin



        --
        - What if people try to corroborate all this information?
        - Don't worry. They won't.
        • obrus_w_paski Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 17:54
          Hmmm, u nas to jest standardem i najwyraźniej w innych korporacji również, bo kilka razy do mnie dzwoniono w sprawie byłego pracownika (chociaż zazwyczaj dzwonia do działu HR od razu) . Pytania są raczej podstawowe, typu „czy możesz potwierdzić ze taki i taki pan u was pracował przez taki i taki okres czasu”
          • araceli Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 19:07
            obrus_w_paski napisała:
            > Hmmm, u nas to jest standardem i najwyraźniej w innych korporacji również, bo k
            > ilka razy do mnie dzwoniono w sprawie byłego pracownika (chociaż zazwyczaj dzwo
            > nia do działu HR od razu) . Pytania są raczej podstawowe, typu „czy możesz potw
            > ierdzić ze taki i taki pan u was pracował przez taki i taki okres czasu”

            No i w PL nie potwierdzają. A przy RODO to już w ogóle big_grin



            --
            Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
                      • ritual2019 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 10:15
                        yuka12 napisała:

                        > Najma, w UK w wielu firmach też tak jest.
                        >

                        Jak? Jasne na produkcje do fabryki nikt o referencje nie pyta, ale na inne stanowiska juz owszem. I tak sa ludzie ktorzy klamia w cv, tyle ze to jest traktowane jako fraud. Na ogol jesli to wyjdzie na jaw to straci sie prace, reputacje. Jesli natomiast sklamie sie na temat kwalifikacji ktore sa wymagane do pracy w ktorej podejmuje sie decyzje prawne to mozna trafic nawet do wiezienia. Ten facet sklamal na temat miejsc pracy i doswiadczenia, nie ma pewnosci czy nie sklamal na temat kwalifikacji tez.
                        A moj nick to nie najma.
                        • yuka12 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 14:37
                          O referencję się pyta nawet sprzątaczki. Ale ponieważ wystarczą przesłane emailem lub podpisane przez kogoś upoważnionego z firmy, nikt nie sprawdza, czy rzeczywiście ten ktoś jest tym za kogo się podaje. I wiele osób naciąga np. nie podając różnych sankcji czy skazań z przeszłości. Konsekwencje prawno-karne za oszukiwanie w cv i na rozmowie dotyczą może profesjonalistów - lekarzy, prawników czy nauczycieli, wiele zawodów wymaga rejestracji (np. pielęgniarki), ale osobiście nie spotkałam się z tym w praktyce, chociaż znam np. przypadek pielęgniarki, której udało się trochę popracować, zanim odkryto, że jej rejestracja jest już nieaktualna. Po prostu odeszła z pracy, nikt jej nie ścigał.
                          Ludzie kłamią wszędzie i wszędzie znajdą się firmy, które wolą papiery od faktycznych kompetencji.

                          --
                          "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
    • koronka2012 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 16:25
      Nie wiem po co i o co bić pianę. Facet się sprawdził? sprawdził - i to się liczy. Zaufanie to trzeba mieć do żony/męża - w pracy ludzie kierują się czym innym, sorry.

      Do tego mówimy o raptem średnim stanowisku, z zarobkami na poziomie korporacyjnej sekretarki, na boga!
      Swoją drogą - twoja firma też wykorzystuje sytuację, w porządnych po okresie próbnym dostaje się umowę na stałe, a tu już druga czasowa... więc nie dziw się ani nie oburzaj, że ludzie też kombinują, bo pracodawcy wcale nie są fair w stosunku do pracowników.
    • aurinko Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 17:01
      Ty jako rekruterka dałaś przysłowiowej d*py. Pracownik przez rok wykazał się, nie masz zastrzeżeń do jego pracy. Albo nie przedłużasz umowy bo oszust i jednocześnie tracisz dobrego pracownika i szukasz (i wdrażasz) nowego albo bierzesz na klatę swój brak kompetencji przy rekrutacji oraz przymykasz oko na oszustwo i masz nadal dobrego pracownika. Przemyśl, co jest korzystniejsze dla firmy?
        • morekac Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 19:27
          I pierwsza wyleci.

          --
          -------------------------------------------------------------
          "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
        • ania357 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 20:58
          Jesli dobrze zrozumialam post startowy, to autorka nie jest z dzialu HR tylko szukala pracownika do swojego projektu, wiec sprawdzanie autentycznosci jego CV i dokumentow chyba nie nalezalo do jej obowiazkow. Tym powinny zajmowac sie HRy zamiast rozkminiac, czy kandydat przeslal wystarczajaco blyskotliwy list motywacyjny. Mysle, ze jesli na tym etapie ktokolwiek mialby poniesc jakies konsekwencje, to najodpowiedniejszym kandydatem bylby rekruter lub ktos od spraw personalnych, kto podpisuje z pracownikiem umowe i przy okazji sprawdza jego swiadectwa pracy, dyplomy etc. Natomiast teraz, kiedy autorka juz o tym wie i przedluzy panu umowe zatajajac jego oszustwa, bedzie wspolwinna, jesli w przyszlosci pracownik wykreci jakis numer i cala sprawa sie wyda.
    • laaisa Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 17:37
      Dlaczego problem jest z pracownikiem a nie z kadrami/hr? 13 miesięcy przepracował i przypadek sprawił, że wyszły straciłaś zaufanie do niego. Chłopak ma łeb na karku i jak widać zaginił w kozi róg całą świtę od rekrutacji. Gratuluję orzecha do zgryzienia. Teraz ty kombinuj jak rozwiązać sytuację. Podczas durnych rozmów z pytaniem do kandydata jakim ptakiem jesteś on nie ma możliwości konsultacji. Rekruter pyta na forum. Brawo.
    • anorektycznazdzira Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 17:54
      Nie dałabym na nieokreślony, tylko np. na 2 lata. O ile pamiętam, to automatycznie wchodzi się w nieokreślony kiedy sumarycznie przekroczy się 3 (na plus do umowy próbnej- mam nadzieję, że to było zaznaczone, że jest próbna).
      Tak więc będzie mógł się jeszcze 2 lata powykazywać, że rzeczywiście jego zagranie było przejawem kreatywnej desperacji a nie zepsutego charakteru, który wpędzi was kiedyś w szambo. Jak po kolejnych 2 latach nie miałabym uwag- nie miałabym tez obiekcji co do udzielenia umowy na nieokreślony.
      W dniu dzisiejszym bym tego nie zrobiła, bo przez rok w zupełnie nowej pracy każdy głupi potrafi się powściągnąć i nie odp***ć przez te 12 miesięcy, to w końcu nie tak długo. Nie wywaliłabym, ale nieokreślonej by nie dostał.


      --
      'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
    • morekac Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 18:01
      >Przypadkiem niedawno odkryłam, że całe CV miał sfałszowane.

      A nie waszym obowiązkiem było to cv sprawdzić?

      --
      -------------------------------------------------------------
      "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
      • vodyanoi Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 18:29
        Błagam cię...
        Jak napisałam niżej - sama miałam wpisane lipne miejsce pracy. Sporo moich koleżanek wpisało firmę mojego brata, bo akurat ładnie się komponowała z tym, co chciały robić. Nigdy NIKT nie zadzwonił, żeby się zadzwonić, czy ta i ta pracowała w owej firmie. Mało tego - większości firm tak naprawdę to nie ma jak sprawdzić. Można sobie sprawdzać korpo korpo i korpo, które istnieją na polskim rynku po 20 lat, ale proszę bardzo - sprawdź sobie takie cv:
        2005-2007 dg Krystyna Świerszczyk "Ku nowemu" (dg zlikwidowana w 2008)
        2007-2010 Romans sp. z o.o. w Bydgoszczy, sprzedana w 2012, pod tym KRS jest teraz Krav Maga sp. z o.o. w Zielonej Górze. Przecież to norma i nic dziwnego. Zresztą czasem nawet prawdziwe zatrudnienie czasem trudno zweryfikować od razu, bo firma mała, ale roztrzepana, dokumentów sprzed 10 lat nie może znaleźć, bo się przeprowadzała, segregatory poginęły, bazy padły itp., a w obecnej ekipie od początku istnienia firmy jest tylko prezes (aczkolwiek często bywa, że też niekoniecznie).
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 16:57
            W Polsce nie stosuje się referencji w przypadku etatu. Jeszcze nikt mnie nie pytał o referencje przy zatrudnianiu się na etat.

            Przy jakichś zleceniach, przetargach to owszem.

            --
            – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
            – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
            • morekac Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 16.01.20, 07:10
              Ode mnie chcieli kilka razy. Przy czym akurat pracuję w branży, w której dość łatwo ocenić wiedzę fachową czy umiejętności/przydatność przy rekrutacji i w pierwszych miesiącach zatrudnienia. Podejrzewam, że potem nikt już nie zagląda w stare CV i ich nie rozkminia.

              --
              -------------------------------------------------------------
              "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
    • vodyanoi Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 18:05
      Powiem wam - buahahahaha D:
      Jakie oburzenie, i że OSZUKAŁ!
      A to od dawien dawna całkowity standard dla tych, którym zależy, żeby dostać robotę. I jakbyście dokładnie przejrzały cv swoich znajomych lub zaczęły sprawdzać współpracowników, to zeszłybyście szybko na ziemię. Przyznaję się zresztą sama - przy szukaniu pierwszej pracy miałam wpisaną firmę kolegi mojego ojca, który w razie czego miał się mną zachwycać bez końca, jak to cudownie mi szło na praktykach u niego.
      A jaka jest skala na potrzeby rekrutacji, to wiem stąd, że osoby w mojej rodzinie mają własne firmy (mniejsze lub większe) i wielokrotnie zgadzały się na to, żeby ktoś ich wpisał. Jako wolontariat, staż, cokolwiek. Niektórzy nawet lipne umowy praktyk spisywali.

      Rekrutacja to nie kłamstwo w ZUSie czy US. On kłamał na rekrutacji, a wy co? Nie kłamaliście? Nigdy nigdy? Nie było tak, że "benefity mamy takie, takie i takie", a jak ofiara podpisze umowę, to się okazuje, że tak - benefity owszem, ale po 8 miesiącach pracy. Lub "dla wszystkich chętnych organizujemy szkolenia językowe", ale nie dodadzą, że dofinansowanie to jakieś 10 zł na miesiąc, a szkolenia oczywiście po pracy. I tak dalej i tak dalej. O pensji nawet nie wspomnę big_grin Lub o umowach na chwilę podpisywanych przez 5 lat, chociaż na rozmowie było, ze za chwilę będzie stała.
      No, może ktoś tu sypnie przykładami? Ja akurat w korpo nie robiłam, to za bardzo nie wiem, ale tu na pewno mnóstwo takich, które zostały przez korpo OSZUKANE. Prawda?
        • prezent_urodzinowy Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 11:38
          Mnie korpo oszukało. Pierwszego dnia pracy dostałam umowę z inną kwotą niż na rozmowie. Podpisałam bo głupia byłam. Pierwszego dnia okazało się też, że są nieplatne nadgodziny i to regularnie. Darmowe lunche też były, ale ja nie pracuję za jedzenie. Drugiego dnia złożyłam wypowiedzenie, hr były bardzo zdziwione.
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 17:05
          Korpo wyrolowało mojego kumpla - warunki były ustalone na piśmie w mailu. Kumpel przyszedł do pracy i pojawił się problem z umową o pracę, motyw "księgowa na urlopie". Jak ta UoP się pojawiła, to było na niej 3000 PLN mniej od ustaleń, a przełożony kumpla wzruszył ramionami: "rozumiesz, kryzys, stary".

          Żaden Januszex na Podlasiu. Kumpel przyznaje, że dał się podejść jak dziecko, bo to duża firma, prawie 30 lat historii w PL, w tej chwili stanowiąca wypustkę jeszcze większego zachodniego koncernu, Warszawa.

          --
          – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
          – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
    • kaszapolska Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 19:17
      motolotka napisała:

      > Jak oceniacie całą sytuację?

      Gdzie problem? Prawa nie złamał: dyplomu nie sfałszował, jako lekarz czy przedstawiciel innego regulowanego zawodu się nie przedstawiał, świadectw pracy też nie podrobił, więc wszystko ok. Owszem nakłamał w CV. Czyli zrobił to, co na oko 90% szukających pracę. A nie: nakłamał bardzo, czyli pewnie to, co 20% (co piąty). I nakłamał SKUTECZNIE. Co świadczy, że jest bystry, inteligentny i po prostu warto mieć takiego pracownika. Umowa na czas nieokreślony mu się należy. W razie czego jesteś kryta: nie wiedziałaś o niczym, jego słowo (oszusta) przeciwko twojemu. Normalka na polskim rynku pracy.
      PS Gratuluję temu panu i cieszę się, że wyru... a przepraszam wykochał system korpo bez wazeliny smile
      • mika_p Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 20:22
        Prawa nie złamał?



        Kodeks karny:
        Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,
        podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

        --
        Odrobina strachu przed żoną jeszcze żadnemu mężczyźnie nie zaszkodziła. Alutka Kossoń
        • vodyanoi Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 20:49
          "Aleksander Kwaśniewski bezprawnie używał tytułu magistra nie tylko w latach 90. podczas kampanii wyborczej, ale również w dokumentach urzędowych w latach 80. – ustaliła „Warszawska Gazeta”.

          W maju 2007 r. prokuratura w Lublinie nie zdecydowała się postawić byłemu prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu zarzutów za podanie fałszywych informacji o jego wykształceniu w trakcie składanych w 1992 r. zeznań. Uzasadnieniem miała być znikoma szkodliwość społeczna czynu. W 1995 r. z kolei Sąd Najwyższy oddalił protesty wyborcze i uznał ważność wyborów. Protestujący wskazywali, że Kwaśniewski podał nieprawdziwe informacje na temat swojego wykształcenia w oświadczeniu dla Państwowej Komisji Wyborczej. Jednak według Sądu Najwyższego fakt ten nie mógł mieć wpływu na preferencje wyborcze (Kwaśniewski otrzymał ponad 650 tys. głosów więcej niż Lech Wałęsa). Natomiast w 1996 r. warszawska prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie podawania nieprawdziwego wykształcenia, tłumacząc to brakiem cech przestępstwa.

          Z udostępnionych przez Instytut Pamięci Narodowej dokumentów wynika, że Kwaśniewski tytułował się magistrem i podawał informacje o swoim wyższym wykształceniu wielokrotnie w oficjalnych dokumentach, także w latach 80. Takie informacje podał we wnioskach paszportowych z roku 1984, 1985, ale również w roku 1990."
          • mika_p Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 21:10
            Według ciebie, na prezydenta kandyduje sie w celu osiagniecia korzysci majatkowej, i dlatego to przywołujesz?


            --
            ze skarpetkami to jest tak: w każdej parze jest silniejszy i słabszy osobnik i w pewnym momencie po prostu ten silniejszy pożera tego słabszego
            • vodyanoi Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 21:31
              A nie?
              Korzyść majątkowa - wieloletnie korzystanie z Pałacu Prezydenckiego, utrzymanie Jaśnie Państwa, wpływ na politykę państwa, itp., a to wszystko jakby nie było - z podatków. I naród uznał, że wybiera tego lepszego, tego z dyplomem studiów wyższych, a nie elektryka. A tu się okazało, że figa z makiem. Czyli chyba podpada, prawda?
          • mika_p Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 22:10
            Jeżeli oświadczamy: "chcemy płacić człowiekowi, który spełnia warunek A,B,C" i przychodzi facet oświadczający, że je spełnia,a nie spełnia, to wszytsko jest w porządku?
            W takim razie każde świństwo da się usprawiedliwić, skoro oszukanemu przypadkiem się krzywda nie stała.

            --
            Jeśli estry są pochodnymi węglowodorów, to czy węglowodory są całkami z estrów? (za bash.org)
              • anorektycznazdzira Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 07:47
                No i się "wykazał": w czasie tego roku wyszło na jaw, że jest oszustwem i zaczął współpracę od nakłamania pracodawcy.
                Nie rozumiem dlaczego pracodawca ma być ślepy, głuchy i upośledzony i udawać, że ten fakt się panu nie przydarzył???

                --
                'Nie musicie dziękować. Wystarczy mnie wielbić na klęczkach' by król Julian
                • hanusinamama Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 09:42
                  Zdziwiłabys sie ile osób na poczatku kariery zawodowej robi podobnie. Nie rozumiem, czemu kłamstwo z CV ma przekreslać dobrego pracownika. W pracy sie sprawdził, nie zawiódł...a ze moze skłamać. Kazdy moze.

                  --
                  "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                  • ritual2019 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 09:44
                    hanusinamama napisała:

                    > Zdziwiłabys sie ile osób na poczatku kariery zawodowej robi podobnie. Nie rozum
                    > iem, czemu kłamstwo z CV ma przekreslać dobrego pracownika. W pracy sie sprawdz
                    > ił, nie zawiódł...a ze moze skłamać. Kazdy moze.
                    >

                    🤣 pewnie, mozna klamac ze sie ma kwalifikacje ktorych sie nie ma, czemu nie. Klamstwo to przeciez norma.
                    • dr.amy.farrah.fowler Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 17:08
                      On nie skłamał co do umiejętności - w pracy się sprawdził, więc je posiada. Skłamał tylko co do doświadczenia.

                      --
                      – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
                      – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
                  • araceli Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 09:53
                    hanusinamama napisała:
                    > Zdziwiłabys sie ile osób na poczatku kariery zawodowej robi podobnie. Nie rozum
                    > iem, czemu kłamstwo z CV ma przekreslać dobrego pracownika. W pracy sie sprawdz
                    > ił, nie zawiódł...a ze moze skłamać. Kazdy moze.

                    Oł łat! Tego uczysz swoje dzieci? Kłamcie jak wam potrzeba?

                    To jest naprawdę obrzydliwe. Z całego serca życzę, żeby ciebie z rekrutacji wygryzł kłamca.



                    --
                    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
                  • anorektycznazdzira Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 13:57
                    To coś jak akceptować, że kradniemy, bo "wszyscy" kradną. Otóż nie wszyscy. Kłamią tez na szczęście nie wszyscy.
                    No, co kto lubi. Może pracodawca lubi takie zasady współpracy, mamy wolny rynek i można sobie zatrudniać oszustów i złodziei czy kogo tam się trafi do woli big_grin


                    --
                    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
                    • nenia1 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 15:10
                      anorektycznazdzira napisała:

                      > To coś jak akceptować, że kradniemy, bo "wszyscy" kradną. Otóż nie wszyscy. Kł
                      > amią tez na szczęście nie wszyscy.
                      >
                      ojp...ludzie, skąd ta potrzeba sztywnego patrzenia na świat? W katechizmie KK jeszcze rozumiem szczegółową kodyfikację całego życia ubraną w sztywne ramy i straszenie piekłem za odstępstwa, ale normalnie?
                      Trzeba myśleć i odróżniać okradanie staruszki dla zysku od kradzieży butelki wody bo człowiek czy zwierze umierają z pragnienia. Przekroczenie prędkości bo się spóźnię do pracy od przekroczenia prędkości bo na tylnym siedzeniu umiera mi dziecko. Odróżniać mówienie prawdy wtedy gdy faktycznie jest potrzebna, od tego, gdy przysparza wyłącznie bólu czy szkodzi i niczego nie zmienia.

                      Ja osobiście, gdyby tak mnie zrobił pracownik, to raczej podziękowałabym mu, za pokazanie mi własnej nieudolności, byłoby to dla mnie lekcja, i powód do zastanowienia się nad sobą, gdyby oszukał i narobił problemów, gdyby to doświadczenie byłoby niezbędne i naraził firmę na straty - wtedy tak, można mieć pretensje, ale tu? Pokazał, że jest mądrzejszy niż rekrutacje w tej firmie.

                      • anorektycznazdzira Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 16:08
                        Pokazał także, że nie ma zasad. Ja wiem, że to taaaakie niemodne i wszystki emetaki sa zajarane "kreatywnością", ale nie wszyscy są.
                        Jestem w sumie pełna podziwu, bo to te same ematki, które każdej kochance, która się zawiodła na żonatym wybranku odpowiadają: co się dziwisz, robił w ch* żonę, to teraz robi ciebie. Nie ma ofiar, są tylko ochotnicy, wiedziałaś, jaki on jest.
                        No to pracodawca też się właśnie dowiedział, jaki on jest.

                        --
                        'Ta opowieść mnie znudziła, albowiem nie była o mnie. Kumasz zależność?' by król Julian
                        • nenia1 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 17:27
                          anorektycznazdzira napisała:

                          > Pokazał także, że nie ma zasad. Ja wiem, że to taaaakie niemodne i wszystki eme
                          > taki sa zajarane "kreatywnością", ale nie wszyscy są.

                          Nie wiem skąd takie wnioski, zasady nie są niemodne, ważne tylko, żeby miały sens, i nie miały większej wartości
                          niż człowiek, co często się dzieje, szczególnie w urzędach wśród pań pod wezwaniem: "w niczym nie pomogę, bo takie są zasady".
                        • mia_mia Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 17:51
                          Znam przynajmniej dwa przypadki, kiedy młody człowiek został zatrudniony w zaprzyjaźnionej/rodzinnej firmie tylko po to, żeby startować z ładnym cv. Nazwa stanowiska i zakres obowiązków imponujące. Takie samo oszustwo jak tego faceta, tylko nie do wykrycia, o stażach podbijanych przez znajomych nie wspomnę.
                          Ilu takich ludzi pracuje w naszych firmach nigdy się nie dowiemy.
                            • vodyanoi Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 18:50
                              Dziwne? Toż to normalna praktyka big_grin I nie po studiach, tylko czasem jak dzieci mają po 20 lat. Wsadza się je na prezesa zarządu niekoniecznie po to, żeby cokolwiek robiły albo do jakiejś kariery w korpo, tylko np. żeby obejść różnego rodzaju umowy. "Czysta" osoba i dzięki niej "czysta" spółka jest czasem na wagę złota.

                              Poza tym bycie członkiem zarządu lub nawet prezesem... No błagam. To mogło imponować 15 lat temu (gdy minimalny kapitał zakładowy to było chyba 50 tysięcy - a teraz jest 5), a teraz jest to jak podanie w cv, że się dg prowadziło. No faktycznie, szokujące! I nieprawdopodobne! big_grin
                              • lauren6 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 15.01.20, 11:25
                                > Poza tym bycie członkiem zarządu lub nawet prezesem... No błagam. To mogło imponować 15 lat temu (gdy minimalny kapitał zakładowy to było chyba 50 tysięcy - a teraz jest 5), a teraz jest to jak podanie w cv, że się dg prowadziło. No faktycznie, szokujące! I nieprawdopodobne!

                                Kpisz czy o drogę pytasz? To jest oczywiste, że przy rekrutacji w normalnej firmie praca u szwagra po znajomości, szczególnie na wysokich stanowiskach, nie wygląda dobrze.

                                Tobie mogą te prezesy imponować, dla rekrutującej jest to jednak oczywiste, że taka osoba obsadzona po znajomości z dużym prawdopodobieństwem nie musiała nic robić i to inni musieli pracować na jej wynagrodzenie. Łatwo da się zweryfikować kompetencje takiej osoby.
                            • chicarica Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 18:54
                              Hłe hłe. Moja koleżanka z liceum wiceprezeską została jeszcze na studiach. W firmie ojca. Obecnie jest prezeską, oczywiście, bo kimże innym.

                              --
                              ---
                              Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
                            • mia_mia Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 19:58
                              Jedna z tych osób została zatrudniona jako młodszy analityk i „szybko pięła się po szczeblach kariery”, całkiem duża spółka (z 500 pracowników). W rzeczywistości pilnie się uczył na studiach, trochę rozbijał po świecie i od czasu do czasu wykonywał proste prace w firmie, ucząc się od swoich „podwładnych”.
                              Kończąc studia i idąc do pierwszej pracy miał w cv tyle ile inni po latach. Głupi nie był, skończył studia kierunkowe, więc zrobił karierę, tyle, że z 10-15 lat szybciej niż startujący od zera.
                              Druga osoba w zasadzie nie robiła nic związanego ze stanowiskiem, a w papierach była doświadczonym negocjatorem, szefem projektów i sama nie wiem kim jeszcze. I krótko po studiach rzeczywiście została szefem dużego międzynarodowego projektu. Najpierw z rok przepracowała w firmie, a potem z racji na jej doświadczenie w poprzedniej firmie powierzono jej to zadanie, a dalej to już z górki, bo się sprawdziła. Studia skończyła na zupełnie innym kierunku, a raczej wymęczyła.
                              To dwa przypadki, które dobrze znam.
                      • araceli Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 16:11
                        nenia1 napisała:
                        > ojp...ludzie, skąd ta potrzeba sztywnego patrzenia na świat?

                        Z całego serca życzę natykania się na oszustów, którzy mają 'elastyczne' patrzenie na świat big_grin Jak potracisz trochę zleceń bo konkurencja nakłamie to może ogarniesz.


                        Taki typowy nasz narodowy kalizm - jak my oszukujemy to ok, jak nam nie szkodzi to ok. Pomyślałaś może przez chwilę, że przez tego człowieka nie dostał pracy ktoś uczciwy? A nie... to nie ty więc zwisa.




                        --
                        Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
                        • nenia1 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 17:25
                          araceli napisała:


                          > Z całego serca życzę natykania się na oszustów, którzy mają 'elastyczne' patrze
                          > nie na świat big_grin Jak potracisz trochę zleceń bo konkurencja nakłamie to może oga
                          > rniesz.
                          >
                          A sądzisz, że teraz nikt nie naciąga rzeczywistości? Też pewnie kłamią, mówiąc np. "mam 20 lat doświadczenia zawodowego" a może mają tylko 8, ale o ile potem w pracy są dobrzy, dobrze wykonają swoją usługę, to o co mam mieć pretensje, ja czy ich klient? Raczej powinnam się zastanowić nad sobą, dlaczego klient wybrał ich, gdy ja też mam 20 lat doświadczeń. Musiało zatem decydować jeszcze coś innego. Gdyby wykonywali usługi "na czarno" i zaniżali cenę, wtedy jest nieuczciwa konkurencja, ale podkolorowanie bez szkody dla klienta, z rzetelnie wykonaną usługą, z cenami rynkowymi w czym psuje ten rynek? Masz widzenie świata pozbawione niuansów.
                          • araceli Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 17:50
                            nenia1 napisała:
                            > A sądzisz, że teraz nikt nie naciąga rzeczywistości?

                            Morderstwa też istnieją ale jakoś nie jest to powód, żeby stwierdzić, że są ok big_grin

                            > Raczej powinnam się zastanowić nad sobą, dlaczego klient wybrał
                            > ich, gdy ja też mam 20 lat doświadczeń.

                            Ty masz 20 oni skłamią, że mają 25 kiedy mają 8. I co wtedy powiesz? 'Och nie się nie stało, nie trzeba mieć tak sztywnego patrzenia na świat'? big_grin




                            --
                            Emigrancka troska o ojczyznę:
                            araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
                            black_halo: Na zlosc tobie spale.
                            • nenia1 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 18:15
                              araceli napisała:

                              > Morderstwa też istnieją ale jakoś nie jest to powód, żeby stwierdzić, że są ok
                              > big_grin
                              >
                              o wow, kolejna jakże trafna analogia big_grin

                              > Ty masz 20 oni skłamią, że mają 25 kiedy mają 8. I co wtedy powiesz? 'Och nie s
                              > ię nie stało, nie trzeba mieć tak sztywnego patrzenia na świat'? big_grin
                              >
                              Jeszcze się nie spotkałam, żeby jakiś klient wybierał z tego powodu moją/cudzą firmę, zdradzę ci tajemnicę, przez wiele lat działania mojej firmy nikt mnie nie pytał ile mam lat doświadczenia zawodowego, bo to nie ma kompletnie znaczenia, podobnie jak w omawianym tu przypadku.
                              • araceli Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 18:47
                                nenia1 napisała:
                                > Jeszcze się nie spotkałam, żeby jakiś klient wybierał z tego powodu moją/cudzą
                                > firmę, zdradzę ci tajemnicę, przez wiele lat działania mojej firmy nikt mnie ni
                                > e pytał ile mam lat doświadczenia zawodowego,

                                Dżisas kobieto! Pod doświadczenie wpisz sobie dowolną inną cechę po której klient wybiera twoje usługi a o której twój konkurent skłamał. Naprawdę cię to przerasta? big_grin Naaaapraaawdę????





                                --
                                Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
                                • nenia1 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 15.01.20, 16:53
                                  araceli napisała:

                                  > nenia1 napisała:
                                  > > Jeszcze się nie spotkałam, żeby jakiś klient wybierał z tego powodu moją/
                                  > cudzą
                                  > > firmę, zdradzę ci tajemnicę, przez wiele lat działania mojej firmy nikt m
                                  > nie ni
                                  > > e pytał ile mam lat doświadczenia zawodowego,
                                  >
                                  > Dżisas kobieto! Pod doświadczenie wpisz sobie dowolną inną cechę po której klie
                                  > nt wybiera twoje usługi a o której twój konkurent skłamał. Naprawdę cię to prze
                                  > rasta? big_grin Naaaapraaawdę????
                                  >
                                  Ale co innego? Rozmiar buta, kolor włosów? Takie samo byłoby istotnie dla rzetelnego wykonania usługi
                                  jak 25 a nie 20 lat doświadczenia, albo jak wcześniejsze zatrudnienie na umowie o pracę zamiast na umowie o dzieło. Nikt normalny nie wybiera usługodawcę na podstawie cech, które nie wpływają na wykonywaną usługę.
                                  Firma po prostu miała kryteria z d..y.
                                  • araceli Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 15.01.20, 18:10
                                    nenia1 napisała:
                                    > Ale co innego? Rozmiar buta, kolor włosów? Takie samo byłoby istotnie dla rzete
                                    > lnego wykonania usługi.

                                    Naprawdę nie potrafisz postawić się w sytuacji w której ktoś dostaje to o co się starałaś bo byłaś uczciwa a ktoś oszukiwał? Takie to trudne?



                                    --
                                    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
                                    • nenia1 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 15.01.20, 18:18
                                      araceli napisała:

                                      > nenia1 napisała:
                                      > > Ale co innego? Rozmiar buta, kolor włosów? Takie samo byłoby istotnie dla
                                      > rzete
                                      > > lnego wykonania usługi.
                                      >
                                      > Naprawdę nie potrafisz postawić się w sytuacji w której ktoś dostaje to o co si
                                      > ę starałaś bo byłaś uczciwa a ktoś oszukiwał? Takie to trudne?
                                      >
                                      Co to ma do omawianej sytuacji? Ktoś się jakoś szczególnie starał?
                                      Nie, po prostu pracował wcześniej na umowie o pracę, a ten człowiek pracował na umowie zlecenie.
                                      Gdzie tu jest jakieś staranie czy wielka uczciwość? Po prostu jedna osoba miała inny rodzaj zatrudnienia od drugiej, co nie miało żadnego wpływu na umiejętności potrzebne do wykonywania obecnej pracy. Zwłaszcza w sytuacji śmieciówek dla młodych.
                                      • araceli Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 15.01.20, 18:27
                                        nenia1 napisała:
                                        > Po prostu jedna osoba miała
                                        > inny rodzaj zatrudnienia od drugiej,

                                        Czy ty w ogóle umiesz czytać? Ten człowiek nie miał "innego rodzaju zatrudnienia" - on W OGÓLE nie pracował w tych firmach, które podał w CV!!!

                                        > Co to ma do omawianej sytuacji? Ktoś się jakoś szczególnie starał?

                                        W tej rekrutacji brały udział inne osoby, które miały szansę na pracę gdyby nie oszust. Wbrew forsowanej wizji zwolenniczek oszukiwania on nie "wykochał" durnych zasad rekrutacji - jego ofiarą padły inne, UCZCIWE osoby.

                                        Naprawdę tak ciężko to ogarnąć????



                                        --
                                        Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
                                        • nenia1 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 15.01.20, 18:40
                                          araceli napisała:


                                          > W tej rekrutacji brały udział inne osoby, które miały szansę na pracę gdyby nie
                                          > oszust. Wbrew forsowanej wizji zwolenniczek oszukiwania on nie "wykochał" durn
                                          > ych zasad rekrutacji - jego ofiarą padły inne, UCZCIWE osoby.
                                          >
                                          > Naprawdę tak ciężko to ogarnąć????
                                          >
                                          Ależ dramatyzm...ofiary powiadasz...te "ofiary" nie zostały przecież nie przyjęte z powodu tego, że ktoś inny pracował rzekomo na umowę o pracę a one nie, tylko dlatego, że słabiej wypadły na rozmowach czy testach.
                                          Rozumiesz? Startowali z tej samej pozycji, z punktu widzenia pracodawcy, jeden i drugi mieli umowy o pracę (zupełnie nieistotne zresztą do wykonywaj pracy). To nie jest przypadek uczciwie studiującej osoby, która z mozołem przez 6 lat zdobywała niezbędne kwalifikacje, pracując nocami by zarobić na czesne, a ktoś inny podrobił dyplom, czy innej osoby, która przez lata uczyła się malować i nie wygrała konkursu, bo ktoś inny kupił obraz od znanego artysty i podpisał jako swój. Tu nikt nie wkładał żadnego wysiłku, po prostu kiedyś tam sobie gdzieś indziej pracował na umowie o pracę i akurat ma świadectwo pracy, co nijak nie miało zresztą znaczenia dla prawidłowego wykonywanie obecnej pracy.
                                          • araceli Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 15.01.20, 18:46
                                            nenia1 napisała:
                                            > Ależ dramatyzm...ofiary powiadasz...te "ofiary" nie zostały przecież nie przyję
                                            > te z powodu tego, że ktoś inny pracował rzekomo na umowę o pracę a one nie,

                                            Nenia zorientowała się, że rżnie głupa, dodała kłamstewko do historii, postawiła chochoła i wali big_grin

                                            Powtórzę bo widzę, że wygodnie pomijasz fakty - ten człowiek W OGÓLE nie pracował w podanych w CV firmach. Nie pracował w nich na śmieciówce - W OGÓLE w nich nie pracował. Rozumiesz?





                                            --
                                            Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
                                            • nenia1 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 15.01.20, 18:58
                                              araceli napisała:

                                              > nenia1 napisała:
                                              > > Ależ dramatyzm...ofiary powiadasz...te "ofiary" nie zostały przecież nie
                                              > przyję
                                              > > te z powodu tego, że ktoś inny pracował rzekomo na umowę o pracę a one ni
                                              > e,
                                              >
                                              > Nenia zorientowała się, że rżnie głupa, dodała kłamstewko do historii, postawił
                                              > a chochoła i wali big_grin
                                              >
                                              > Powtórzę bo widzę, że wygodnie pomijasz fakty - ten człowiek W OGÓLE nie pracow
                                              > ał w podanych w CV firmach. Nie pracował w nich na śmieciówce - W OGÓLE w nich
                                              > nie pracował. Rozumiesz?
                                              >
                                              Dobra, bo już mnie nudzisz, cytat z pierwszego posty

                                              Po odkryciu tego faktu wzięłam go na rozmowę i faktycznie przyznał się, że CV ma wymyślone, pracował w różnych miejscach, proste prace (typu call center, sprzedawca w sieciówce),

                                              a nawet jakby nie pracował wcale to i tak dalej mamy status quo, że bez tego świetnie sobie w pracy radzi, czyli wymóg nie miał sensu.
                                              • araceli Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 15.01.20, 19:05
                                                nenia1 napisała:
                                                > a nawet jakby nie pracował wcale to i tak dalej mamy status quo, że bez tego św
                                                > ietnie sobie w pracy radzi, czyli wymóg nie miał sensu.


                                                I nadal wielbicielko oszustów pomijasz fakt, że inne UCZCIWE osoby mogły również mieć te umiejętności ale właśnie - były uczciwe więc nie miały szans w starciu z kłamcą.

                                                Pikające serduszko Neni widać uczciwość ma w d..e.


                                                --
                                                Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
                                                • nenia1 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 15.01.20, 19:08
                                                  araceli napisała:

                                                  > I nadal wielbicielko oszustów pomijasz fakt, że inne UCZCIWE osoby mogły równie
                                                  > ż mieć te umiejętności ale właśnie - były uczciwe więc nie miały szans w starci
                                                  > u z kłamcą.

                                                  Jak to nie miały szans? O przyjęciu zdecydowała ilość świadectw pracy?

                                                  > Pikające serduszko Neni widać uczciwość ma w d..e.
                                                  >
                                                  w d..e to mam rozmowę na poziomie jaki zawsze wprowadzasz.
                                                  • araceli Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 15.01.20, 19:14
                                                    nenia1 napisała:
                                                    > Jak to nie miały szans? O przyjęciu zdecydowała ilość świadectw pracy?

                                                    Rżnij łupa, rżnij. To jedyne co potrafisz.

                                                    Sama nie umiesz postawić się w tej sytuacji to życzę, żeby twoja córka nie dostawała pracy, do której się nadaje bo inni będą kłamać jak najęci.




                                                    --
                                                    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
                                                  • nenia1 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 15.01.20, 19:30
                                                    araceli napisała:

                                                    >
                                                    > Rżnij łupa, rżnij. To jedyne co potrafisz.
                                                    >
                                                    To się nazywa moc argumentu big_grin

                                                    > Sama nie umiesz postawić się w tej sytuacji to życzę, żeby twoja córka nie dost
                                                    > awała pracy, do której się nadaje bo inni będą kłamać jak najęci.
                                                    >
                                                    e tam, moja córka ma własną nieźle działającą firmę w Krakowie, i to ona daje pracę,
                                                    a ja mam tylko nadzieję, że prowadząc działalność nie będzie się nadziewać na sztywnych i tępych formalistów.
                                                  • araceli Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 15.01.20, 19:33
                                                    nenia1 napisała:
                                                    > e tam, moja córka ma własną nieźle działającą firmę

                                                    Typowy mea kalizm - skoro ty ani twoi bliscy nie stają do rekrutacji to uważasz, że oszukiwanie w rekrutacji jest ok. Bo CIEBIE to nie dotyczy - inni cię nie obchodzą. Co za płycizna... Bleeeee...

                                                    Oczywiście - jakby twoją córusię ktoś oszukał to byś grzmiała a tak...

                                                    --
                                                    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
                                                  • nenia1 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 15.01.20, 19:51
                                                    Jezu kobieto zmień repertuar, albo symetryzm albo kalizm i tak w koło macieju...
                                                    Ten człowiek, jeśli kogoś oszukał, to pracodawcę, choć w efekcie zyskali pracownika, z którego są zadowoleni i który dobrze wykonuje swoją pracę, w twoim wiecie pracowników etatowych to pewnie oczywistość, ale w świecie pracodawców wcale nie taka znowu powszechność, dobrego pracownika trzeba ze świecą szukać. Nikt go nie wybrał WYŁĄCZNIE z powodu tego, że miał rzekome zatrudnienie na umowie o pracę i dlatego właśnie go wybrano, to spowodowało tylko, że miał TAKIE SAME SZANSE NA START jak inni, a nie że ich z tego powodu wygryzł i mamy jakieś rzekome ofiary, już nie pleć.
                                                  • araceli Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 15.01.20, 20:07
                                                    nenia1 napisała:
                                                    > Ten człowiek, jeśli kogoś oszukał, to pracodawcę,

                                                    Nie nie pracodawce ale będziesz to powtarzać w kółko bo więcej ogarnąć nie jesteś w stanie. Co zupełnie nie dziwi.


                                                    --
                                                    - What if people try to corroborate all this information?
                                                    - Don't worry. They won't.
                                                  • araceli Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 15.01.20, 22:14
                                                    lauren6 napisała:
                                                    > To pracodawcę wolno oszukiwać? Piszesz to jako przedsiębiorca?


                                                    No wychodzi na to, że można jeżeli jakiś kmiotek sobie uzna, że dane wymagania pracodawcy są bez sensu big_grin


                                                    --
                                                    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
                                                  • ritual2019 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 16.01.20, 08:27
                                                    Gdyby wymagania nie byly z kosmosu to nie musialby klamac. Wybrano go dlatego ze dobrze sie zaprezentowal ale takze uwierzono ze ma doswiadczenie. On go nie mial czyli praca nie jest zbyt skomplikowana (raczej na pewno nie jest) a on szybko sie uczy plus firma jak to w Polsce wymagania podala z kosmosu.
                                                  • araceli Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 16.01.20, 08:38
                                                    ritual2019 napisał(a):
                                                    > Gdyby wymagania nie byly z kosmosu

                                                    A kto ma decydować kiedy wymagania 'są z kosmosu'?

                                                    To jest właśnie 1000% polactwa - jak się komuś coś nie podoba to uważa, że ma prawo kłamać, oszukiwać, łamać przepisy. BO UWAŻA. I tak mamy oszustwa na podatkach, piratów drogowych, Januszy byznesu - wszyscy uważają, że w ich przypadku coś było 'z kosmosu' więc im wolno się odkuć.



                                                    --
                                                    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
                                                  • araceli Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 16.01.20, 09:49
                                                    ritual2019 napisał(a):
                                                    > zwracam uwage na absurd wymagan

                                                    Bo TY uważasz że to absurd. Dajesz sobie prawdo do oszustwa bo tak TOBIE wygonie. Inni oszuści stosują dokładnie tę samą taktykę.



                                                    --
                                                    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
                                                  • ritual2019 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 16.01.20, 10:00
                                                    araceli napisała:

                                                    > ritual2019 napisał(a):
                                                    > > zwracam uwage na absurd wymagan
                                                    >
                                                    > Bo TY uważasz że to absurd. Dajesz sobie prawdo do oszustwa bo tak TOBIE wygoni
                                                    > e. Inni oszuści stosują dokładnie tę samą taktykę.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    Napisalam przestan szczekac. Tobie ten pusty leb jakies szambo zalalo. Ja nie daje sobie prawa do oszustwa, nie oszukuje wiec nie galopuj tak oskarzajac osoby o ktorych nie masz pojecia.
                                                    Na zaden twoj komentarz nie odpowiem w tym watku bo szkoda czasu na dyskusje z Kim's kto ma o niej pojecia a jedyne co robi to tryska szambem.
                          • ritual2019 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 18:09
                            Raczej powinnam się zastanowić nad sobą, dlaczego klient wybrał ich, gdy ja też mam 20 lat doświadczeń

                            Bo oni dali lepsza oferte. Dla klienta 8 czy 20 lat doswiadczenia nie ma znaczenia (zreszta dla pracodawcy tez nie) ma znaczenie oferta najkorzystniejsza dla niego.
        • asia_i_p Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 17:58
          A w tym paragrafie nie chodzi o wyłudzenia typu garnki, co się same gotują? Poza tym, trzeba by wykazać stratę - nie wykażesz, jeżeli facet jest dobrym pracownikiem.

          --
          The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
          • mika_p Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 18:26
            A jak firma pisze, że nie testuje kosmetyków na zwierzętach, a jednak testuje? Co za różnica - idąc twoim tokiem myslenia - skoro włosy czyste, skóra nawilżona, a szminka skłania wszytskich facetów wokoło do marzeń o twoich pocałunkach? Kosmetyki się sprawdziły, więc jaki problem, że firma napisała na opakowaniu coś, co nie jest prawdą? Przeciez gdyby napisała prawdę, to byś tych kosmetyków nie kupiła i zapłaciła innej firmie.

            --
            Jeśli uważasz, że twoja szklanka jest w połowie pusta, wlej jej zawartość do mniejszej szklanki i przestań marudzić.
          • lauren6 Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 15.01.20, 12:11
            Autorka powinna się teraz dokładnie przyjrzeć jego pracy, bo kto raz się okazał oszustem i krętaczem to będzie dalej kręcił i oszukiwał.

            U mnie w poprzedniej pracy wyleciało kilku sprzedawców po tym jak audyt wykazał, że zwiększali sobie premię rejestrując fikcyjne wyjazdy do klientów.

            I co? Też był kwik: ale jak to? Tacy dobrzy pracownicy, fajni koledzy i zwolnieni za jeden błąd? Ludziom trzeba dać szansę! Firma jest bogata i nie ubyło jej na wypłaceniu wyższych premii.

            Jakoś nikomu nie przyszło do głowy, że skoro oszust dostał ekstra pieniądze za wyniki to znaczy, że ktoś inny, uczciwie wyrabiający normy tej premii nie otrzymał, choć bardziej na nią zasłużył. Co z tego, że firma jest bogata: czy to znaczy, że ma płacić ludziom za nic nie robienie? To nie fundacja charytatywna! Co z klientami, którzy w systemie widnieli jako "odhaczeni", ale w rzeczywistości nikt się z nimi nie skontaktował? Przecież to już jest jawne działanie na szkodę firmy.

            Ale do ludzi takie argumenty nie trafiają. Jest biedny miś, który troszeczkę oszukał system, ale w sumie słusznie kombinował i trzeba mu dać szansę. Do pustych łbów nigdy nie trafi, że promowanie ludzi nieuczciwych zawsze godzi w interesy uczciwych, sumiennych pracowników.
            • pade Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 15.01.20, 18:48
              Moim zdaniem sytuacja, którą opisujesz jest zupełnie inna od tej w starterze. Oszukiwanie firmy poprzez narażanie jej na straty (lub innych pracowników) a oszukiwanie w celu zatrudnienia by pracować na rzecz firmy, to są zupełnie innego kalibru oszustwa.

              --
              "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
      • vodyanoi Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 20:31
        Ale co ma się sypnąć i dlaczego???
        Przede wszystkim nie wierzę w problem. Nie wierzę, że przypadkiem pani z korpo przechodziła z tragarzami i sprawdzając ponownie cv odkryła, że koleś nie pracował w firmach, które podał. Niby jak?? Rozumiem, że mogła przez przypadek dowiedzieć się o jednej, a nie o pozostałych.
        Nie wierzę też, że ten był tak durny, że się do wszystkiego przyznał, a nie szedł w zaparte. Przecież powinien wiedzieć, ze pani z korpo ma możliwości absolutnie żadne, żeby to sprawdzić. Szczególnie w epoce "Proszę pani, jest RODO!!!" - powodzenia. W tej chwili nawet jak bank dzwoni do firmy, to jest "nie mogę udzielać takich informacji, ochrona danych osobowych". Ostatecznie z wielkim bólem ktoś odpowie, że ten a ten w firmie pracuje, ale od kiedy i za ile - no way big_grin Mają to na zaświadczeniu.
        Poza tym nie wierzę, że ona sama była tak durna, że się samodzielnie podłożyła.
    • araceli Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 21:45
      Tolerancja dla kombinatorstwa i oszustwa w PL jak widać kwitnie. Kombinator co gość a człowiek, który odkrył oszustwo to frajer, którego gość 'wykochał'... JPDL uncertain

      --
      Emigrancka troska o ojczyznę:
      araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
      black_halo: Na zlosc tobie spale.
    • mooi Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 22:01
      to tak a' propos pracownika...
      Ja to chyba juz stara jestem bo nie rozumiem obecnej sytuacji rynkowej..
      Moj syn wlasnie zwolnił sie z pracy, znaczy, bardziej kolejna umowa mu się skonczyła, i poleciał za babą do innego miasta.
      Poszedł do swojego pracodawcy i powiedział, ze umowy nie będzie chciał przedłużać bo przenosi sie do innego miasta.
      I teraz...
      szef zaproponował mu awans (od razu o 2 stopnie), podwyzkę, etat i był skłonny zaplacic za zerwanie juz podpisanej umowy najmu mieszkania, w innym miescie.
      Dotychczas, przez kilka lat pracy, syn niby był doceniany tzn. awansował niby na lepsze stanowisko, tyle ze bez gratyfikacji finansowej a ten awans wiazał sie jedynie z wiekszymi obowiazkami/odpowiedzialnoscia, i cały czas na "śmieciówce".
      Nie rozumiem tego...masz dobrego pracownika to nawet mu nie powiesz "pocałuj mnie w doope", zadnego dobrego słowa. Pracownik nie czuje sie doceniony, przeciwnie, rodzi sie szereg wątpliwosci tp. I dopiero jak człowiek ma dośc, nie ma niczego do stracenia wiec decyduje sie na zmiane pracy, to wtedy obrzuca sie go fruktami?
      Niestety, czy tez stety, podwyzka była za mała żeby odwieśc syna od przeprowadzki dla dziewczyny.
      Niemniej dla mnie sytuacja w pracy jest dziwna, kiedys tak nie było. Przynajmniej u mnie w pracy.
      • chicarica Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 08:19
        Story of my life. Szereg stanowisk, ale jak się rekrutowałam wewnętrznie na jedno fajne stanowisko idealne dla mnie, to "nieee bo to, nieee bo tamto" (oczywiście rozumiem, zakres obowiązków miałam taki że 3 osoby by musieli za mnie zatrudnić, zresztą nawet mi to powiedziano między wierszami: że nie, bo taką kombinację kompetencji będzie im ciężko znaleźć a robotę ktoś musi robić) i wzięli jakiegoś gościa z zewnątrz co po 3 miesiącach dość kosztownego ze strony firmy okresu próbnego połączonego z intensywnym szkoleniem, zawinął się do innej firmy.
        A ja... no cóż, zmęczyłam się tym i zrekrutowałam się w międzyczasie do innej firmy, w innym kraju. Ot tak, bo mogłam. Oczywiście za o wiele większą kasę.
        I jak się okazało że odchodzę, to panika! I co teraz! Kto teraz będzie to ogarniał! No jak to tak! A to może jednak ten awansik! Ja: nie, dzięki, decyzja podjęta. Firma: OJOJOJOJOJ!
        Powiem tylko tak. Kupa śmiechu, z przewagą kupy. Takich macie pracowników, na jakich zasługujecie. A procesy rekrutacyjne i działy HR w tym zabawnym kraju to jeden wielki żart.

        --
        ---
        Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
    • mamtrzykotyidwa Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 13.01.20, 22:56
      Dałabym umowę, skoro jest dobry w tym, co robi z zaznaczeniem, że ma się pilnowa, bo pierwsze wykryte kłamstwo/oszustwo itp. i wylatuje dyscyplinarnie.

      A tak w ogóle to wasza wina przecież, że musiał kłamać.
      Zamiast sprawdzić, co człowiek umie, wy patrzycie na to, gdzie poprzednio pracował, a to przecież o niczym nie świadczy ani w te, ani we wte.

    • chicarica Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 07:58
      Promowałabym na stanowiska menedżerskie. Widać że pan nie zawaha się przed niczym by osiągnąć cel. Idealny menedżer, będzie pasował.

      A tak na poważnie... nie chce mi się wierzyć.

      --
      ---
      Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
    • umi Re: Problem z pracownikiem (nie ematkowe) 14.01.20, 08:42
      Mój głos był decydujący jako szefowej projektu - Jestes jego szefowa? Wedlug mnie duzo zalezy od sytuacji w firmie. Ja bym z oszustem bala sie wspolpracowac, natomiast tak samo oszustami sa ludzie, ktorzy np. z zimna krwia rozbijaja rodziny (czyli wiedza, ze ktos zajety i wlaza na trzeciego odczepic wagonik dla siebie). To tez wymaga sprytu i przebieglosci oraz dosc nietypowej (prawie ze zerowej) moralnosci. A jednak nikt ich nie zwalnia a wielu normalnie ma ich w gronie znajomych.
      Wiec w tej sytuacji jest tak samo. Ocen na ile facet mial noz na gardle, a na ile to jest jego normalne postepowanie. Firmy nie kieruja sie moralnoscia, jak juz to ktos napisal, ani nie stosuja polityki uczciwosci, tylko zysku. A jesc i przezyc chce kazdy. No i praca to jednak nie okaleczenie czlowieka, rozbicie rodziny czy utopienie kota. I nie byl to tez walek podatkowy suspicious Wiec duzo zalezy, czy facet byl pod sciana i jednorazowo zagral va banque, czy jest zwylkym oszustem. Ja bym mu np. dala umowe na czas okreslony i sytuacje do kolejnego walka, w sposob kontrolowany. A potem bym obserwowala, czy ten walek zrobi. Jak by zrobil, to by wylecial.