Dodaj do ulubionych

o czym on mówi?

14.01.20, 20:51
" a pan Łukasz wszedł mamie między nogi i tak śmiesznie się ruszał a potem to go pani Ania wyciągnęła'
zeznanie pięciolatka , wygłoszone na obiedzie u babci.
kto zgadnie, o czym dziecię mówiło?
Obserwuj wątek
    • cruella_demon Re: o czym on mówi? 14.01.20, 22:30
      Na pewno nie o tym, o czym pomyślałam tongue_out

      --
      Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
      (35wcieniu)
    • bukietlisci Re: o czym on mówi? 15.01.20, 09:18
      prawie, prawie...
      impreza integracyjna w szkole z głupimi zabawami. jedna z nich polegała na tym, że rodzice przechodzą sobie między nogami . i pan Łukasz istotnie utknąłbig_grin wyglądało to komicznie: pan Łukasz wielki chłop, owa mama ( prywatnie moja przyjaciółka) drobna kobietka. w pewnej chwili wyglądało to tak , jakby ona jeździła na tym chłopie. oswobodziła ich nauczycielka, bo reszta rodziców turlała się ze śmiechu.
      a babcia, u której mały wgłosił ten teks podobno złapała się za okolice serca z teatralnym "wiedzialam! wiedziałam!". jak łatwo się domyśleć teściowa za synową nie przepada.
      • mooi Re: o czym on mówi? 15.01.20, 10:47
        rodzice sie integrowali?
        Dobrze, że żadna ze szkół, w ktorych uczestniczyłam rodzicielsko, nie miała takich durnowatych pomysłów. I "głupich zabaw" w zanadrzu.
        Pięciolatek też sie integrował rodzinnie, czy uczeń?
      • mama-ola Re: o czym on mówi? 15.01.20, 10:52
        Zabawy jak z wiejskiego wesela. I rodzice tak chętnie się zgodzili? I jeszcze ich to bawiło do łez? Ja nigdy się z taką integracją nie spotkałam na szczęście.
        • bukietlisci Re: o czym on mówi? 15.01.20, 14:16
          no nie?big_grin integrowali się, taki pomysł rzuciła wychowawczyni a oni jak barany poszli na rzeź. a do łez bawił ich pan Łukasz pod moją przyjaciółką. mnie też, jak obejrzałam nagranie.
          w swojej karierze rodzica jeszcze nie miałam takich integracji. natomiast było wspólne robienie mydełek, rysowanie, wyścigi w workach i sporo innych. i zawsze na twarzach rodziców widać zażenowanie. a robią te mydła i pożyczają sobie kredki. ciekawe, dlaczego?
          • turzyca Re: o czym on mówi? 15.01.20, 20:38
            >i zawsze na twarzach rodziców widać zażenowanie. a robią te mydła i pożyczają sobie kredki. ciekawe, dlaczego?

            Mają kij w tyłku i wywalone na integrację w obrębie społeczności?
            Robienie mydła takie żenujące? Pożyczenie kredki upokarzajace? Czy fakt, że trzeba z mamusią Kubusia, z którym nasze dziecko spędza co najmniej 5 godzin dziennie, spędzić całe dwie? I może nawet zobaczyć w niej normalnego człowieka, Kaśkę czy Zuźkę, która ma te same przepały w korpo co my? Co utrudni nam zrobienie dżihadu, gdy Kubuś ugryzie Julkę?

            --
            Entropia i chaos dnia codziennego
        • bukietlisci Re: o czym on mówi? 15.01.20, 20:36
          aankaa , kolejny raz ci mówię: skończ ze zgryźliwością. aż tak stara jeszcze nie jesteś. pewnie, że to nie rozrywka najwyższych lotów i mało kto to lubi. ale wątek był z założenia żartobliwy. wiesz... co dziecko powie i jak to odbiorą inni. nie jest to wącisz o debilnych zabawach i nie ma potrzeby tego komentować.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka