Dodaj do ulubionych

Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikacji mi

15.01.20, 13:40
Jak w temacie, taka sytuacja z wczoraj:

Uczniowie wsiadają na pętli do metra/autobusu, zajmują połowę dostępnych miejsc, bo są najzwyczajniej w świecie pierwsi i miejsca wolne są, a po 3 przystankach miejsca się zapełniają i emerytki nie mają gdzie siedzieć. Najlepiej wtedy spędzić dziubdziusia komentarzem, że szkoła nie uczy kultury.

kto ma rację - emerytki?
czy nauczyciel i rodzic do opieki, który nie zgadza się na zgonienie dziubka w czasie wycieczki szkolnej, bo wolałby dowieźć towarzystwo bez zbędnych incydentów w postaci guza/rozbitego nosa, spowodowanych nieutrzymaniem się w przestrzeni pojazdu hamującego?

ps. byłam świadkiem takiej utarczki i prawdę powiedziawszy, każda ze stron w/g mnie miała swoje racje, dziubki na oko 10-11 lat miały. i nawet były chętne do ustąpienia ale pani wolała, by jednak siedziały na tyłkach.
jako matka jeżdżąca z takimi dziećmi w roli opiekuna też pamiętam, że jak się dzieci usadziło to chwila w podróży na oddech była, dzieciak się nie przemieszczał, był ogarnięty.

jakieś komentarze? miała rację nauczycielka, że nie pozwoliła dziecku się ruszyć?
Obserwuj wątek
      • hanusinamama Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 14:21
        Tak jak sie robi tłok i nagle sie dzieci rozlezą (bo je tłum rozepchnie) po autobusie. Wsiadły, siedziały w kupie i tak miały dojechać na miejsce. I o ile jestem za ustępowaniem...to uwazam, ze jest to jednak dobra wola a nie obowiązek. I takie wymuszone ustępowanie przez emerytki działa mi na nerwy.

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • triss_merigold6 Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 14:49
            Niekoniecznie.
            Przyznam, że uprawiam relatywizm i o ile uczyłam starszaka, żeby ustępowal, o tyle teraz na odcinku dom-szkoła i szkoła- dom wręcz zabraniam ustępowania, jeśli ma miejsce to ma siedzieć, bo jest wystarczająco zmęczony (nie chodzi o miejsce uprzywilejowane oczywiście). Dojeżdża ponad godzinę z ciężkim plecakiem codziennie.
          • noemi29 Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 15:12
            memphis90 napisała:

            > Emerytka nie powinna niczego wymuszac - dupka dzieciaka powinna się sama poderw
            > ać z fotela na zasadzie wyuczonego odruchu.
            >
            Zgadzam się, kiedy jedzie prywatnie. Jestem matka - piła, jeśli chodzi o zachowania społeczne. Wymagam kultury i w ogóle zachowania "bo tak wypada".
            Ale jeśli są te dzieci mniejsze, to naprawdę lepiej jak siedzą razem "w kupie". Przy ostrym hamowaniu 7 letni dzieciak może przelecieć przez pół autobusu, ktoś może zwalić się na niego. Jeśli sam się dobrze trzyma, to i tak nie ma szans jak jakiś dorosły się na niego uwali. Kiedyś taki postawny facet prawie złamał mi rękę, dorosłej babie, dzieciak nie ma szans.
            Jestem na nie. Zresztą ustępowanie miejsc to umowa społeczna, a nie obowiązek.
            • memphis90 Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 16:30
              Przy ostrym hamowaniu miejsce siedzące bynajmniej nie chroni przed przeleceniem przez pół autobusu. A takie metro to w ogóle rzadko hamuje awaryjnie.

              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
            • kokosowy15 Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 16:32
              Umów też należy przestrzegać. Dziesieciolatka ma więcej siły, niż siedemdziesieciolatka, a polamac mu się znacznie trudniej. Jeżeli nie ma uchwytu żeby się trzymać, to sądzisz że emerytka ma w torebce swoje własne? Ani rodzice ani szkoła nie potrafi wychować dzieci, żeby umialy jechać tramwajem w grupie, to kto ma to zrobić?
              • iwoniaw Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 17:07
                kokosowy15 napisał(a):

                Ani rodzice ani szkoła
                > nie potrafi wychować dzieci, żeby umialy jechać tramwajem w grupie, to kto ma
                > to zrobić?

                Ani rodzice, ani szkoła, ani nawet kilkadziesiąt lat funkcjonowania w społeczeństwie nie potrafi wychować emeryta, żeby umiał poprosić o zwolnienie miejsca zamiast zaczynać od agresywnego chamstwa, a ty się przejmujesz 10 latkami?


                --
                "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
                • asia-loi Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 19:42
                  iwoniaw napisała:


                  > Ani rodzice, ani szkoła, ...


                  No sorry, ale jak ja widzę, jak mama 30+ i jej dziecko 7-12 lat siedzą, a starsi ludzie o laskach stoją, to kto ma wychować dziecko? Jak mamusia uważa że jej dziecko lat 7-12 musi siedzieć, to niech ona ustąpi miejsca, a nie gapi się w smartfona lub w okno.
                  Jam mam 56 lat i to ja bardzo często ustępuję miejsca staruszkom, a młodzi ludzie siedzą wpatrzeni w smartfony jak w obraz. W ogóle odnoszę wrażenie, że jak się młodzi ludzie gapią w smartfony to uważają, że smartfon daje im prawo, żeby nikomu nie ustępować miejsca. Kobietom w ciąży też, ludziom z malutkim dziećmi też.
                  Ale skoro młodzi rodzice pokazują swoim dzieciom, że oni nie ustępują i swoje dzieci tego tez uczą, to czemu się później dziwić, że bardzo mało młodych ludzi ustępuje miejsca staruszkom.

                  --
                  Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
                  Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
                  • iwoniaw Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 20:00
                    asia-loi napisała:

                    > iwoniaw napisała:
                    >
                    >
                    > > Ani rodzice, ani szkoła, ...
                    >

                    >
                    > No sorry, ale jak ja widzę, jak mama 30+ i jej dziecko 7-12 lat siedzą, a stars
                    > i ludzie o laskach stoją, to kto ma wychować dziecko? Jak mamusia uważa że jej
                    > dziecko lat 7-12 musi siedzieć, to niech ona ustąpi miejsca, a nie gapi się w s
                    > martfona lub w okno.
                    > Jam mam 56 lat i to ja bardzo często ustępuję miejsca staruszkom, a młodzi ludz
                    > ie siedzą wpatrzeni w smartfony jak w obraz. W ogóle odnoszę wrażenie, że jak s
                    > ię młodzi ludzie gapią w smartfony to uważają, że smartfon daje im prawo, żeby
                    > nikomu nie ustępować miejsca. Kobietom w ciąży też, ludziom z malutkim dziećmi
                    > też.
                    > Ale skoro młodzi rodzice pokazują swoim dzieciom, że oni nie ustępują i swoje d
                    > zieci tego tez uczą, to czemu się później dziwić, że bardzo mało młodych ludzi
                    > ustępuje miejsca staruszkom.
                    >

                    Gdzie w wątku widzisz rodziców, którzy podróżując ze swoim dzieckiem nie uczą go ustępowania miejsca potrzebującym? Wątek jest o nauczycielce mającej pod opieką grupę cudzych dzieci, których zachowanie zapewne jest w dużym stopniu w stanie przewidzieć i na które ma b. umiarkowany wpływ. Postąpiła więc, jak jej doświadczenie i rozsądek podpowiadało, na co postronna osoba uznała za stosowne atakować werbalnie w niezbyt wybredny sposób dzieci pod jej opieką i jej metody postępowania. To jest ok twoim zdaniem?


                    --
                    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
                      • iwoniaw Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 21:21
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > Komentarz, że dzieci nie są nienauczone kultury (stwierdzenie oczywistego faktu
                        > ) jest niewybrednym atakiem werbalnym? A może ten "atak" był skierowany wobec n
                        > auczycielki, zabraniającej dziecku kulturalnego zachowania?

                        Owszem, wygłaszanie takich "stwierdzeń oczywistych faktów" w przestrzeń jest atakiem werbalnym. I owszem, zapewne skierowanym i wobec nauczycielki. I całkowicie nie na miejscu. Pani tyle lat żyje na tym świecie i nie wie, że zamiast "szkoła dziś kultury nie uczy" wypowiedzianego w przestrzeń, kulturalny człowiek zwraca się bezpośrednio do np. tejże nauczycielki "czy dzieci mogłyby zwolnić mi miejsce, bo ciężko mi stać?" - to takie trudne?



                        --
                        'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
                        'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
                        • kokosowy15 Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 22:01
                          Możesz uzasadnić, dlaczego, jeżeli dzieci siedziały również na miejscach uprzywilejowanych, trzeba prosić o ustąpienia? Do swojego szefa też idziesz z prośbą o wypłatę? Kelner musi poprosić cię o zapłacenie za obiad, bo jeśli nie to wyjdziesz bez płacenia? Pomijam już sprawę wychowania i empatii, ale to nie jest ujęte przepisami prawa, wolno być sobkiem.
                          • iwoniaw Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 22:12
                            kokosowy15 napisał(a):

                            > Możesz uzasadnić, dlaczego, jeżeli dzieci siedziały również na miejscach uprzyw
                            > ilejowanych, trzeba prosić o ustąpienia? Do swojego szefa też idziesz z prośbą
                            > o wypłatę? Kelner musi poprosić cię o zapłacenie za obiad, bo jeśli nie to wyjd
                            > ziesz bez płacenia? Pomijam już sprawę wychowania i empatii, ale to nie jest uj
                            > ęte przepisami prawa, wolno być sobkiem.

                            Skąd ci się te miejsca uprzywilejowane wzięły? (Durne insynuacje o wychodzeniu bez płacenia i konieczności dopraszania się o wypłatę pozostawię bez komentarza - trzymaj się tematu).


                            --
                            "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
                          • cruella_demon Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 23:45
                            Możesz uzasadnić, dlaczego, jeżeli dzieci siedziały również na miejscach uprzywilejowanych,

                            Udowodnij, bo w wątku ani słowa o tym nie było.

                            --
                            Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
                            (35wcieniu)
            • kocynder Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 16.01.20, 10:41
              A mnie jedno zaskakuje nieodmiennie. Jak to się dzieje, że kiedy miałam pięć sześć lat mogłam i umiałam stać w autobusie/tramwaju i trzymać się uchwytu a przy hamowaniu nie leciałam przez pół autobusu, a obecne dziesięciolatki jak piłeczka gumowa latają przy lada szarpnięciu (przynajmniej w wizjach ematek)?
              Pomijam już tu fakt, że w opisanej sytuacji dzieciarnia rozpleniona na pół wagonu NIE SIEDZI razem w kupie - bo zajmuje pół wagonu. Tyle, że każdy małolat tyłek ma na siedzisku, a nie są blisko siebie, co mogłoby ułatwić kontrolę nad stadkiem.

              --
              Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
              • rozwiane_marzenie Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 18.01.20, 11:54
                Zgadzam się z Tobą co do dzisiejszego wychowania dzieci, a odniosę się tylko i wyłącznie do autobusów.
                Kiedyś autobusy były wolniejsze, a ruch mały (nie hamowały tak często), natomiast dzisiejsze nie dość, że mają silniki, które umożliwiają "ruszanie z kopyta", to jeszcze co chwilę ostro hamują.
                Jeżdżę na co dzień komunikacją miejską i widzę co się dzieje. Zarówno dzieci upadają, jak i staruszki. Mało tego, zdarzyło się to nawet osobom w kwiecie wieku, bo kierowcy czasami uważają, że wiozą worki z ziemniakami, a nie ludzi.
                • kocynder Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 18.01.20, 12:29
                  Po części masz rację. Ale tylko po części. Metro nie szarpie i nie hamuje po chwilę, tramwaje też jeżdżą podobnie jak kiedyś. A mimo to i tak (nie w tym wątku, ale w wielu innych) pojawia się wizja maleńkiego dziesięciolatka miotanego jak statek w sztormie na oceanie i posadzenie dupeńki na siedzeniu to jedyna opcja ratunku dla śmiertelnie zagrożonego dzieciątka...
                  Też jeżdżę komunikacją miejską - i owszem, zdarzają się kierowcy, którym się zdaje, że są Michaelem Schumacherem na torze Formuły 1. Zdarzają się. Większość jednak jeździ po prostu przeciętnie. Ani nie szaleje, ani nie szarpie potwornie. Oczyw3iśęcie, zdarza się, że np musi gwałtownie zahamować, bo np inny kierowca nagle zmieni pas itp, ale jednak są to pojedyncze przypadki, i średnio ogarnięty siedmiolatek, który jakoś bez problemu potrafi szaleć na placu zabaw po wejściu do pojazdu nie zmienia się z automatu w nieogara, co nie umie się chwycić rurki. smile

                  --
                  Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
      • olamka1 Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 13:57
        W którym miejscu autorka wątku opisała owe emerytki jako przebiegające galopkiem przez bazarek? Moja Mama jest emerytką. Nie biega bo nie dałaby rady. Na bazarek nie chodzi bo zakupów nie udźwignie nawet ciągnąc torbę. Ma osteoporozę więc wywrotka w autobusie to murowane połamanie się. Nie ukrywam, że wolałabym aby dziubdziuś ustąpił Jej miejsca...
        • hanusinamama Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 14:22
          No i twojej mamy sytuacja wyjatkowa...ta wycieczka tez. Jak dzieciak fiknie to naucyzcielka odpowie. Babcia z osteoporoza mogla równie dobrze trafić na wycieczke emerytów, nie miałby kto ustąpić.

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • memphis90 Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 14:44
            A jak niunius fiknie z fotela? To może lepiej zakładac dzieciątkom ochronne kaski i kombinezony z kołdry?

            A tak na poważnie - nie, nauczyciel nie odpowiada za to, ze 11 latek nie umie ustac na nogach w metrze i rozwala sobie nosek ledwie przejedzie przystanek. Jak będzie awaryjne hamowanie czy wypadek, to polecą na równi ci siedzący i stojący, rozbijajac sobie główki i tym bardziej żadna to wina nauczyciela.

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
            • paskudek1 Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 15:28
              Jak się mamusia bobmelka uorze to zapewniam Cię że tak. A przynajmniej organ prowadzący inadzorujacy z kontrolą. Przyjmij wreszcie do wiadomość że od wielu już lat przy odpowiednio upirdliwym rodzic nauczyciel w szkole i na wycieczce odpowiada ZA WSZYSTKO.

              --
              nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
              • memphis90 Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 16:34
                Ale jakieś przykłady z życia? Na pewno można znaleźć wyroki sądowe na nauczycieli związane z potknięciem o sznurówki czy rozbicie nosa, skoro to takie nagminne...?

                --
                "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                  • pade Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 16:42
                    www.rp.pl/Ubezpieczenia-i-odszkodowania/311119999-118-tys-dla-nauczycielki-za-wypadek-podczas-wycieczki-szkolnej.html

                    "Młodzież w tamtym momencie przemieszczała się, nie siedziała na swoich miejscach, w tym jeden z uczniów usiadł na miejscu, które nie posiadało pasów bezpieczeństwa. - Powyższa sytuacja bezpośrednio zagrażała zdrowiu uczniów, a w przypadku wypadku, np. takiego, jakiemu uległa sama powódka, także ona odpowiadałaby za to, że poprzez swoje zaniechanie naraziła dzieci na niebezpieczeństwo – wyjaśnił sąd.

                    W takiej kolizyjnej sytuacji, zdaniem sądu nie można stawiać powódce zarzutu, że na pierwszym miejscu, przed bezpieczeństwem własnym, postawiła obowiązki wychowawcy i opiekuna grupy młodzieży. - Gdyby powódka nie wstała prawdopodobnie do jej upadku by nie doszło, ale mogłoby dojść do podobnego upadku któregoś z uczniów – zauważył sąd."

                    --
                    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
                    • volta2 Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 17:04
                      mój kolega, nauczyciel w wakacje złamał rękę - stał w autokarze między rzędami, bo sprawdzał, czy nikt się nie rozpiął z pasów - autokar zahamował, kolega poleciał do tyłu i wakacje z głowy. a były to kolonie, własny autokar, zero emerytek - czyli warunki o niebo lepsze niż w zbiorkomie.
        • l.waniliowa Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 15:48
          olamka1 napisała:

          > W którym miejscu autorka wątku opisała owe emerytki jako przebiegające galopkie
          > m przez bazarek? Moja Mama jest emerytką. Nie biega bo nie dałaby rady. Na baza
          > rek nie chodzi bo zakupów nie udźwignie nawet ciągnąc torbę. Ma osteoporozę wię
          > c wywrotka w autobusie to murowane połamanie się. Nie ukrywam, że wolałabym aby
          > dziubdziuś ustąpił Jej miejsca...

          Jak będziesz mówić do obcych dzieci per "dziubdziuś" to nikt ci miejsca nie ustąpi i słusznie. Wymagasz szacunku dla mamy (przepraszam, Mamy), ale innym nie potrafisz go okazać.
      • iwoniaw Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 14:01
        andaba napisała:

        > Gdyby to były 6-8 latki, to faktycznie niech lepiej siedzą. 10-11 latki to duże
        > dzieci i powinny potrafić się trzymać, rozumieć, że nie wolno rozłazić się po
        > tramwaju i wiedzieć, że emerytce pasuje ustąpić.

        Zgadzam się w 100% - powinny big_grin Natomiast w wielu przypadkach to już te siedzące staruszki same zaczynają żałować, że w ogóle wsiadły do tego tramwaju, że o dopominaniu się o miejsce pośrodku czwartej ce nie wspomnę...



        --
        "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
          • iwoniaw Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 14:08
            Jeśli słodkie, to będą stać karnie same z siebie i nie ma w ogóle problemu. Zachwycone emerytki jeszcze je pochwalą i wszyscy zadowoleni. Staram się wczuć w sytuację opiekunek 10-latków bynajmniej nie słodkich wink




            --
            "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
      • katriel Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 18:54
        > Gdyby to były 6-8 latki, to faktycznie niech lepiej siedzą. 10-11 latki to duże dzieci i powinny potrafić się trzymać, rozumieć, że nie wolno rozłazić się po tramwaju i wiedzieć, że emerytce pasuje ustąpić.

        Ditto. Dokładnie coś takiego chciałam napisać, ale już nie muszę, bo ty napisałaś.
        (Jako matka 10,5-latka oraz niespełna 8-latka jeżdżących komunikacją miejską czuję się kompetentna.)

        --
        There is a horse in aisle five.
        • pade Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 19:01
          Śmiem twierdzić, że każde dziecko w Polsce, poza żłobkowym, czy skrajnie zaniedbanym to potrafismile
          W wątku chodzi o BRAK ZGODY ZE STRONY OPIEKUNKI, a nie niechęć dziecka do ustąpienia miejsca.

          --
          "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
            • andaba Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 16.01.20, 11:31
              Opiekunka zapewne nie jest osobą z łapanki, zawsze jedzie przynajmniej jeden nauczyciel, z reguły wychowawca lub inna osoba mająca z dziećmi częsty kontakt i może przed wycieczką omówić zasady korzystania z środków komunikacji, grożąc konsekwencjami za nieprzestrzeganie i egzekwować te konsekwencje.
              Czyli: trzymamy się, ustępujemy starszym, nie rozłazimy jak karaluchy, nie wysiadamy z pojazdu po drodze, kto nie przestrzega, na następnej wycieczce będzie oprawiał książki w bibliotece, albo pojedzie z mamusią.
    • iwoniaw Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 13:59
      Powiem tak: gdybym jechała z dwójką-trójką- piątką dzieci, to bym ogarniała bez problemu towarzystwo na stojąco, siedząco i w poprzek, czyli nie robiłoby mi to różnicy. Mając pod opieką klasę +20 (czyli po +10 na osobę, skoro były dwie opiekunki) już niekoniecznie. Tzn. nie dziwię się, że nauczycielka zabroniła się ruszać komukolwiek, skoro usadzenie dziatwy na miejscach kosztowało ją nieproporcjonalnie dużo energii i jeśli ma ona właściwie 100% pewności, że po wstaniu z siedzenia Mateuszek natychmiast zawiśnie na lampie u sufitu, a Krysia ze Stasią rozlazą się po całym wagonie, a okoliczność dodatkowa jest taka, że Stasia w tłoku mdleje, a mama Mateuszka już zrobiła dżihad o zagubiony szalik na poziomie dyrektora.




      --
      "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
          • hanusinamama Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 15:05
            U mnie teraz dziecko jest na polkoloniach ( nie, nie mamy metra). Nauczycielka jest z innej szkoły, nie zna dzieci. Nie wymysliła sobie programu polkolonii, jedynie go wypełnia. I co ma zrobic? Ja na jej miejscu bym posadziła całą ekipę i nie pozwoliła nikomu wstac do wysiadania.

            --
            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
            • memphis90 Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 15.01.20, 16:45
              Jak to co ma zrobic? Upycha grupę w kącie pojazdu, jedna opiekunka blokuje przejscie z jednej strony, druga - z drugiej. Żadnego rozsiadania się na 20 osobnych krzeselkach. Jak jest grupa skompresowana, to żaden pasażer się między dzieci wciskac nie będzie i żaden dzieciak się nie oddali albo nie wysiądzie.

              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
              • zielona.herbata4 Re: Wycieczka klasowa a starsi ludzie w komunikac 20.01.20, 00:29
                Mozna jeszcze dodatkowo ich takich skompresowanych zagonionych w kąt związać razem sznurkiem.

                Ps. Nauczyciel wie najlepiej na ile czuje sie na silach co do formy w jakiej grupę ogarnąć. Wypadałoby aby ematki emerytki poparzyły sie na sytuacje oczami nauczycielki i byly bardziej wyrozumiale dla wycieczek w komunikacji przy najbliższej okazji.