Dodaj do ulubionych

Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie

    • agawka2 Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 30.12.04, 10:41
      bardzo dobry jest jogurt zrobiony samodzielnie, jaeśli ktoś lubi i dużo tego
      kupuje: zagotować mleko w woreczku, do ciepłego wlać mały jogurt (naturalny lub
      owocowy) i odstawic w ciepłe miejsce, potem dosłodzić i można dodać owoców z
      kompotu lub świeżych, bardzo dobre spróbujcie
      • umasumak Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 02.01.05, 18:57
        agawka2 napisała:

        > bardzo dobry jest jogurt zrobiony samodzielnie, jaeśli ktoś lubi i dużo tego
        > kupuje: zagotować mleko w woreczku, do ciepłego wlać mały jogurt (naturalny
        lub
        > owocowy) i odstawic w ciepłe miejsce, potem dosłodzić i można dodać owoców z
        > kompotu lub świeżych, bardzo dobre spróbujcie

        Ha! Przypomniałaś mi smile). Kiedyś tak robiłam. Tyle że nie odstawiałam w ciepłe
        miejsce, a wlewałam do termosu smile). Pzdr


        --
        Anielka w kąpieli
        Anielka gra na fortepianie
      • mama_myszka Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 04.01.05, 19:10
        Świetny temat!
        Ja przedewszystkim nie kupuje drogich środków higienicznych: chusteczki do nosa
        Velvet za 2,50 lub tańsze, tampony Rossman o połowe tańsze od OB, podpaski
        Bella, wkładki Rossman albo te z "jedynką". Nie widze zadnej róznicy miedzy
        tymi tanszymi a firmówkami.
        Ostatnio kupiłam duża butle soku malinowego i daje go synkowi do picia -
        oczywiscie rozcienczony z wodą. Dzieki temu zaoszczedzam na soczkach na
        spacerku. Taki sok jest bardzo wydajny i do tego zdrowy.
        Kremy AA Oceanic poleciła mi znajoma kosmetolog - kosztuja około 12,00zł a są
        bardzo dobre. Po co wiec przepłacać?
        Pozdrawiam cieplutko!


    • marta_nie_martka Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 30.12.04, 10:59
      Mi najtrudniej było przekonać męża, że powinnismy oszczędzać. Ubrałam to w inne
      słowa - Kochanie, wydajemy bez sensu pieniądze. Dodatkowo to mąż zaczął opłacać
      rachunki, przez internet i teraz wie ile kosztują nas podstawowe opłaty.
      Wczesniej robiłam to ja w banku i na poczcie. I już mamy oszczedność.
      - nasza bielizne piorę z rzeczami malej, mam pełną pralkę
      - kupuje za duże ubranka ( mała ma 3 mies. i nie przeszkadza jak sie trochę
      majtają), na dłuzej starczają
      - dla małej z kosmetyków mam tylko mydełko, oliwka sie nie sprawdziła i ja ją
      zuzywam, z masci bepanthen, jest dość drogi, ale wg. mnie wydajniejszy niż
      linomag
      - przy mianie pieluszki pupę myje mydełkiem i wodą, jak coś grubszego smile to
      zbieram najpierw watą, chusteczki sa tylko na wyjścia
      - woda, mamy b.mała wannę (długość 1m) nie da się w niej posiedziec więc nie
      mam kłopotu - kapiel czy prysznic
      - staram się nie kupowac słodyczy tylko sama piekę
      - z owoców kupuje tylko jabłka, i to na targu
      - na zakupy chodze z Mała ( ijej wózkiem - gondolka), nie wszędzie mogę wejść
      i mam bardzo ograniczony czas, wózek stoi mała ryczy smile dzieki temu musze
      planować każde zakupy, wchodze do sklepu i kupuje tylko to co planowałam, nie
      zastanawiam się nad niczym innym
      - w hipermarkecie tylko z lista i z meżem, jego obecność jakoś hamuje mój
      rozmach w zakupach smile
      - ostatnio kupiłam dwie pary spodni w FACTORY w Ursusie w jackpot jedna za 90
      zł (było 199), druga za 50 zł (było 299)
      - niedługo zaczną się wyprzedaże i zamierzam kupic małej kurtkę na przyszłą
      zimę i ubranka na prezenty dla naszych chrześniaków
      - sobie kupujemy ubrania i buty w dobrych sklepach, klasyczne wzory a nie te
      najmodniejsze
      - kupuje rozpinane sweterki, pod spód mogę założyć różne top-y, również te
      letnie
      Na razie więcej nie pamiętam.
    • jasmina251 Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 30.12.04, 20:30
      Kurdę tak lubię ten wątek bo zawsze cos mądrego wyniosę z niego.Ostatnio dzieki
      mamiedwojga przypomniałam sobie o kluskach śląskichsmile)))

      Ja raz w tygodniu chodzę do Biedronki
      kupuję tam
      -mleko biedronkowe za 1,59
      -wodę biedronkową za 1,79(5L)
      -serek hochland w plasterkach za 2,59 a w skolepie obok 3,30
      -olej kujawski za 4 i coś tam a w sklepie obok 5,55
      -ajax za5,99 a w sklepie za 8,00
      paluszki za 1,70 duże

      i takie tam .Sprawdziłam sporo produktów i nawet głupi jogurt zakręcony jest
      tańszy niz w sklepie obok.
      Na zakupach rzędu 30zł oszczędzam 6 złotych jak pójdę do biedronki.Zaznaczam że
      przeważnie są to "niebiedronkowe" produkty ale i te biedronkowe które
      sprawdziłam kupuję

      polecam Justyna
      --
      mama Julki(26,01,2001)
      • fiszki Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 20.02.06, 12:14
        Większe zakupy (spożywcze i chemia) raz w tygodniu w markecie. Przedtem
        układamy jadłospis (obiady) na cały tydzień. Dodatkowo mamy Skarbonkę w Auchan,
        więc co jakiś czas zbiera się na niej jakaś kwota na zakupy. Mięso, wędliny w
        sklepie pod domem, codziennie chleb, tyle, ile zjemy. Jedzenia nie wyrzucam,
        jak mi coś zostanie, to robię pasty do kanapek, zapiekanki, sałatki.
        Proszki, płyny do naczyń, herbata, kawa w dużych opakowaniach. Owoców, ile
        zjemy. Zamiast słodyczy często owoce suszone. Rachunki tylko przez internet.
        Prasa kolorowa też. Kupuję tylko Wyborczą w weekend i Politykę. Książki, płyty
        w Merlinie, taniej niż w Empiku i innych i nie płacimy za pezesyłkę. Zamiast
        worków na śmieci używam foliowych reklamówek. Pranie tylko pełnej pralki.
        Światło tam, gdzie musi. Zakręcona woda przy myciu zębów. Prysznic zamiast
        kąpieli. W komputerze program do zarządania wydatkami. Telefony wszyscy mamy w
        idei.
    • ingutka torby płócienne 30.12.04, 21:56
      dziewczyny, może to nie w temacie oszczędzania, ale za to ekologii a ten temat
      pojawiał sie w wątkach. Chciałabym zamiast miliona torebek foliowych używać
      torebki płociennej(z paskiem do noszenia przez ramię, takie są używane, z tego
      co wiem, bardzo często w niemczech. Czy gdzieś w Wwie można je kupić?
      Z góry dzięki!
      --
      Inga&HAniołek
      Hanusia ma juz
      -----------------------
      - ależ wodzu, co wódz!
    • mama_antka Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 03.01.05, 16:48
      my założyliśmy w komputerze specjalną tabelkę do notowania wydatków. Wpisujemy
      nasze przychody, wydatki podzielone są na kategorie żywnośc, chemia, ubrania
      itp. Do tego czynsz, telefon. Mąż to pięknie zrobił w excelu, kolorowo, co
      wieczór wpisujemy wydatki z całego dnia. Program sam dodaje i odejmuje i od
      razu widac czarno na białym ile wydaliśmy, ile nam jeszcze zostało i - co
      najważniejsze - na co wydajemy. Dzięi temu okazało się, że m. in. duzo wydajemy
      na słodycze (zrezygnowaliśmy i zaczęłam piec sama ) i mąż na obiady w firmie
      (zaczęłam mu robic kanapki do pracy).
      A ubieramy się przede wszystkim na wyprzedażach - markowe rzeczy za pół ceny. I
      kupujemy rzeczy dobre jakościowo, bo przy dłuższej eksploatacji sprawdzają się
      znacznie lepiej.
      Pozdrawiam
    • skimag1 Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 06.01.05, 16:52
      Ja też mam sposób. Bardziej na oszczędność czasu niż pieniędzy. Gotuję zupę i
      kiedy jest jeszcze wrząca wkładam do słoików. Mocno zakręcam i kładę do góry
      dnem. Jak słoik wystygnie, to widać, że pokrywka się zassała. Taka zupa potrafi
      w lodówce (nie w zamrażalniku) postać kilka tygodni. Mozna tak zrobic z zupkami
      przecierowymi dla dzieci - zamiast Gerbera. I z codziennym gotowaniem dla
      dzieci jest spokój. Codziennie inna zupka wyciągnięta z lodówki.
    • miracll Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 24.06.05, 01:13
      Holenderki prowadzą dom w następujący sposób ( pracowałam tam jako dziewczyna
      do dzieci): dokładna lista zakupów : karteczki zostawione w łazience i kuchni -
      brakujące artykuły wpisywane na bieżąco - duże zakupy raz w tygodniu z listą w
      ręce - w pobliskim sklepiku jedynie chleb itp., jarzyny na placu bo świeże
      dłużej wytrzymają. R ównież raz w tygodniu, mięso w sprawdzonej masarni, nawet
      jeżeli droższe to świeższe. Przed dużymi zakupami jadłospis na cały tydzień z
      uwzględnieniem diet i upodobań członków rodziny ( to na początku jest bardzo
      trudne, ale można sie tego nauczyć - my układamy go wspólnie z mężem i starszym
      synkiem i mamy przy tym sporo zabawy). Mięso kupuje na cały tydzień, część
      zamrażam ( wcześnie kroję na porcje). Holendrzy to bardzo skąpy naród i nie
      wyrzucają jedzenia. Tam nauczyłam się przerobić każde jedzenie tak, aby np, z
      czerstwego chleba podać pyszną kolorową zapiekankę. Można sporo zaoszczędzić
      nie wyrzucając jedzenia, trzeba tylko zadbać, aby sie nie zepsuło. I tak jak
      moje poprzedniczki inwestuję w drogie buty i dobre markowe ubrania - kupuję
      rzadziej, ale chodzę dłużej. W ubiorze dobra jest zasada - bądź o krok za modą-
      nigdy nie kupuje tego co jest aktualnie na topie, no chyba, że coś mi sie
      szalenie podoba. Ale każdy z nas potrzebuje czasem trochę rozpusty. Pozdrawiam.
    • goha66 Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 24.06.05, 08:15
      Dorzucam moje pomysły smile
      1. W sezonie zakupuję większą ilość zielonej pietruchy i koperku, kroję i w
      pojemnikach ładuję do zamrażarki (całą zimę mam zielone do zup i
      ziemniaczków), warzywa kroję i suszę, jesienią koniecznie wybieram się na
      grzyby (przed Bożym Narodzeniem są takie drogie).
      2. Rajstopy kupuję na giełdzie samochodowej smile... 4 pary dobrej jakości
      (powyżej 15 DIN) kosztują 10zł... a nie 5,50 za 1 sztukę.
      3. Samochód przerobiony na gaz (ogromna oszczedność na paliwie), ubezpieczenie
      opłacamy praktycznie co roku w innej firmie (pani, która się tym zajmuje co
      roku robi dla nas najkorzystniejszą symulację) - oszczędność w porównaniu z PZU
      nawet do 40 % .
      4. Wodomierz i energooszczędne żarówki.
      5. Sms-y z gg. Część rozmów przeprowadzam również z gg (mam radiówkę z
      miesieczną opłatą 50 zł).
      6. Córka do szkoły dostaje śniadanie (kanapki+coś słodkiego+ butelka z
      napojem)... odpada mi dawanie na to pieniędzy do szkolnego sklepiku.
      7. Ksiażki do szkoły kupuję w antykwariacie (w czerwcu!), mozna znaleźć
      wszystkie podręczniki i wybrać te w dobrym stanie... oszczędzam ok. 100 zł.
      8. Zeszyty i inne przybory kupuję od maja do sierpnia (wg sporządzonego
      wcześniej przez córkę "zapotrzebowania"), wydatek rozkłada mi się na 4
      miesiace, a ceny są niższe niż w ostatnich dniach sierpnia i nie stoję w
      kolejkach.
      9. Dwa razy do roku korzystam z usług czyściciela mebli tapicerskich - moje
      8letnie komplety wypoczynkowe są jak nowe, pomimo posiadania dziecka i psa, a
      koszt usługi rocznie wynosi około 60 zł.
      10.Dżizas dziewczyny - nawet na psie zaoszczędziłam <lol>. Psa mam ze
      schroniska i w zwiazku z tym, zgodnie z przepisami nie muszę płacić za niego
      podatku do kasy miasta big_grin.
      11. Kupuję w sklepie "ścinki" - końcówki wędlin. Są tanie - wykorzystuję je do
      zapiekanek i bigosu.
      12. Kupiłam mikrofalówkę - mogę sama robić pizze (na kupnych spodach) oraz
      wszelkiej maści zapiekanki smile
      13. Oszczędne potrawy:
      - makaron podsmażony na patelni + sól+pieprz+ jajka, posypać pokrojoną zieloną
      cebulką i barszczyk czerwony do popicia... dobre, tanie i szybkie smile
      - ziemniaki,marchew (plasterki), burak (cienkie paseczki), resztki wędlinek
      (lub kupione w sklepie ścinki) i cebula (kostka)... do garnka na spód trochę
      tłuszczu , potem warstwa ziemniakóe (sól+ pieprz), buraki i marchew, znowu
      ziemniaki (sól+pieprz) wędlina i cebula i znowy ziemniaki...przykrywka i na
      mały gaz/ potrawa gotowa po ok. 40 min. jak górna warstwa ziemniaków jest
      miękka... w sezonie taki obiad kosztuje ok. 1,50 na osobę.

      Chyba nic więcej teraz nie wymyślę... ale jak mi się przypomni - dopisze i
      chętnie skorzystam z Waszych sposobów big_grin... Fajny wątek. Pozdr. Goha
      • misia695 Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 24.06.05, 18:15
        s-wietny wątek!

        smsy i maile zamiast tradycyjnych kartek swiątecznych,imieninowych

        -ubrania dla dziecka i dla mnie od znajomych

        -prezenty pomysłowe do 10zł,dla dziadków fotki wnuka

        -gotowanie róznych warzyw w jednym garnku

        -korzystanie z darmowych wejść do muzeum,sali zabaw

        -spotkania ze znajomymi zamiast rozmów telefonicznych

        -na spacer latem kupuję duża mineralną

        -własnoręcznie robimy ciekawe ozdoby choinkowe
    • linkaha25 Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 24.06.05, 21:36
      -kupujemy najwieksze opakowania proszków do prania
      -dla ciągle rosnącego malucha kupuje ubranka za 9 zł. z kosza w supermarkecie
      -zimowe ubranka typu spodenki ocieplane, kurteczki (inne z resztą równeiż kupuje
      w lumpeksach)
      -jesli wypazam dziecku smoczki czy butelki to tą wode wlewam do specjalnego
      dzbanka, a potem wykorzysuje na kawe np.
      - nie kupuje słodkich jogurtów tylko naturalne i sama robie owocowe, np. z
      bananem , jabłkiem, teraz truskawkami itp. więcej, zdrowiej, bez cukru
      - nie widze róznicy między mlekiem firmowym typu łaciate, a zwykłam z
      supermarketu,które potrafią być nawet o 1zł. tańsze
      -zawsze gasze swiatło, dobrze zakręcam wode
      - soczki dla dzieci zawsze rozcieńczam z wodą, podobno zdrowiej dla dzieci no i
      wychodzi więcej przy okazji
      • ekan13 Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 24.06.05, 22:30
        Moje pomysły oprócz tych już wymienionych:
        -Kupuję proszek "E" i nie widzężadnej różnicy między nim a np; Vizirem.
        - Piekę sama ciastka i ciasta, robię galaretki z owocami, ptasie mleczka, gofry
        - Zamiast wody mineralnej piję taką z Brity plus sok do wody z Lider Price
        - kupuję waflowe kubki do lodów (20 szt za 1,50) i robię sama lody.
        - prasuję wszystko za jednym razem żeby nie grzać żelazka na jedną rzecz
        - robię kotleciki z selera bo są pyszne i tanie, pierogi z jabłkami (jabłka też
        zwykle tanie)
        - gotuję tyle wody ile potrzebuję , a nie pełen czajnik
        - ziemniaki kroje na mniejsze kawałki-szybciej się gotują i pod przykryciem
        - zrezynowałam z masła na rzecz Delmy i oszczędzam na tym jakieś 40 zł!!!
        miesięcznie
        - kupuję Primę zamiast Neski oszczędność do 6zł na słoiku
        - kupuję Angorę i za 3,50 mam tygodniowy przegląd prasy
        - zamiast zwykłych bateri mam kilka zestawów akumulatorkó i ładowarkę
        - najpierw zamiatam podłogę z grubszych śmieci potem odkurzam przez co
        rzadziej zmieniam worki (jak odkurzam z wodą mniej do czyszczenia)
        -

        --
        ~:~:~:~:~:~:~:~:~:~:~:~:~:~:~:~:~:~:~:~:~:~:~:~:~:
        Co dla mężczyzny oznacza obiad z siedmiu dań?
        Hot-dog i sześciopak
        • kalka13 Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 25.06.05, 00:21
          strasznie fajny watek
          tak mnie zaciekawil ze az zrobilam sobie przeglad moich wydatkow i sie za glowe
          zlapalam dziekuje serdecznie za natchnienie mnie do oszczedzania zaczne
          stosowac wiele sposobow.
          Moj sposob na oszczedzanie ktory stosuje to kupuje ciuszki dla mojej 8
          miesiecznej (dzis konczy 8 mioesiecysmile))w taniej odziezy (mam niedaleko fajowy
          lumpek z markowymi ciuszkami i sporo kupilam nowych z metkami)dzieki temu ze
          mam ich dosc duzo zadzeij piore z ze ubranka sa lecitkie to duzo za nie nie
          zaplacilam.
          soczki dla niuni tez rozcieczam zeby nie byly az tak slodkie smile))

          czy ktoras z bardziej doswiadczonych mam mogla by mi podpowiedziec jak samemu
          robic deserki dla takiego maluszka bo jak jedziemy po zakupy dla Wikuni to az
          nie moge uwioezyc ile to kosztuje (zupki gotuje sama).


          pozdrawiam wszystkie oszczedzajace i zaradne mamy

          Klaudia mama Wiktorii
          • linusia_75 Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 25.06.05, 07:35
            to ja jeszcze dodam swoje - przetwory. wiem, że sprawa wymaga zacięcia i czasu,
            oraz miejsca do przechowywania, ale namawiam chociaż do rzeczy podstawowych, w
            ilościach dostosowanych do rozmiarów rodziny;
            - ogórki kiszone /i konserwowe, jeśli lubicie/,
            - papryka w occie
            - soki lub kompoty /te pierwsze są wydajniejsze/, sok malinowy - rewelacyjny
            przy infekcjach.
            - dżemy/konfitury.
            można też robić różne sałatki, buraczki /u nas z papryką do podgrzania lub na
            zimno do obiadu/, owoce /maliny, truskawki, jabłka, brzoskwinie/, marynowane
            grzyby /tylko dla znawców, amatorom polecam pieczarki ;p/
            u nas w domu przebojem jest leczo; podduszona cukinia, cebula, papryka,
            marchewka, pomidory, można też dodawać inne warzywa - zawekowane. zimą wyjmuję
            słoik, dodaję tylko troszkę mięska /jakiegokolwiek, co w lodówkcew zostaje/,
            przyprawiam i obiad mam w 5 minut. dla wegetarian wersja bezmięsna też jest
            pyszna.w sezonie warzywa są taniutkie , a zimą takie warzywne danie smakuje
            rewelacyjnie.
            linusia
          • ingrid123 deserek 25.06.05, 09:31
            kupić słoik gotowych zesmażonych jabłek na szrlotke , dodac banana lub innego
            sezonowego owoca
            wersja oszczednosciowa -zesamzyc samemu jabluszko i dodac bananka lub innego
            owocasmile
            a jesienią zesamżyc kilka kilogramów jabluszek z cukrem i w zimie beda deserki
            dla dziecka i gotowa baza na szarlotkęsmile
    • misia695 Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 25.06.05, 09:01
      jeszcze

      -chusteczki higieniczne,papier toaletowy,proszek w dużych opakowaniach.w kiosku
      mała paczka chusteczek kosztuje 0.5-0.8zł,a tak wychodzi 20gr
      -prasa kolorowa od znajomych-wymiana
      -1 drobiazg dla dziecka w miesiącuza ustaloną kwotę
      -słodycze 1 raz w tygodniu-zdrowo i tanio
      -na zimę kupuję sobie bawełniane rajstopy zamiast cienkich
      -wyjazd ze znajomymi1 autem jeśli to możliwe
      -na urodziny dziecka zakup dużych paczek słodyczynp.kilogramowych
      -zakup rzeczy,którą używa się sporadycznie na pół ze znajomymi-mój tatakiedyś
      ze znajomymi miał spółkę z prostownikiem do malucha,mieszkaliśmy w bloku i
      dobrze to działało
      -budowa domu z sąsiadami-kuzynka to teraz przerabia,dostają większy rabat przy
      zakupie materiałów budowlanych,razem organizują transport
          • wiotka_trzpiotka Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 19.02.06, 18:40
            ja jestem fanatyczką oszczędzania:
            - używam oligoceńskiej- nic nie kosztuje
            - karmie dziecko piersią - to też nic nie kosztuje
            - kupiłam blender i sama gotuję zupki dla dziecka- zakup zwrócił się w 1,5 m-ca
            - zamiast drogich soków kupiłam mojemu niemowlakowi herbatkę w proszku Bobovita-
            kosztowała 9 zł i przez tydzień wypił może 1/6 opakowania
            - jesli zmieniam pieluchę na 1h przed kąpielą zakładam tetrówkę
            gdy gotuję zupę dla nas, najpierw robię wywar z miesa i warzyw bez przypraw,
            potem wyjmuję trochę warzyw, mixuję na zupkę dla małedo, a resztę doprawiam i
            robię normalną zupę
            - włączam tylko pełną pralkę
            - używam tylko chusteczek do nosa z materiału (a to dlatego, że nawet
            najbardziej miękkie papierowe strasznie obcierają mi skóre, oszczędność
            wychodzi mi przy okazji)
            - nie mam wanny czyli nie mam pokusy używania jej
            -resztki żółtego sera ścieram w mikserze i zamrażam- potem jak znalazł do pizzy
            - w ogóle nie założyłam telefonu stacjonarnego- niemąż ma komórkę służbową, a
            ja orange go
            - nie kupuję gotowych kanapek (u mnie w pracy 3-3,5pln) tylko 5 plastrów
            wędliny i 2 kajzerki w drodze do pracy (1,7-2pln i oszczędność kalorii, bo bez
            masła)
            - staram się ładować komórkę w pracy, w skali ogromnej firmy to nie ma
            znaczenia, a zawsze to mniej pradu zużytego w domu
            - przestawiłam rodzinę na kawę mieloną z expressu- jest znacznie tańsza niż
            rozpuszczalna
            - zdjęcia tylko cyfrówką
            - rachunki tylko przez internet!
            - mam konto pracownicze w banku, w którym pracuję- nie płacę za nic (no ale nie
            każdy tak może)
            - nie kupuję gazet tylko zbieram po znajomych i rodzinie
            - filmy i muzyka z sieci
            itd
            --
            Mateusz
            Mateusz ma
              • wiotka_trzpiotka Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 19.02.06, 19:49
                verdana napisała:

                > Filmy i muzyka z sieci, oraz ładowanie komórki w pracy to nie oszczędność -
                to
                > kradzież.
                >
                niezupełnie się zgadzam jeśli chodzi o komórkę:
                1)używam jej także do rozmów słuzbowych, gdy jej nie odbiorę, bo jest
                wyładowana, firma może zanotować straty
                2)pracuję w ogromnej firmie, która na przykład zuzywa ogromne ilosci papieru, a
                ja wprowadziłam w swoim dziale "terror drukarkowy" polegajacy np na ponownym
                uzywaniu papieru, gdy drukuje się jakoś głupoty
                oszczędności z tego tytułu są znaczne, więc pracowy prąd zużywam bez wyrzutów
                sumienia
                a kradzieżą jest wg mnie handel muzyką i filmami z sieci
                ale to oczywiście tylko moje zdanie

                --
                Mateusz
                Mateusz ma
            • 18_lipcowa Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 19.02.06, 22:34
              > - używam tylko chusteczek do nosa z materiału (a to dlatego, że nawet
              > najbardziej miękkie papierowe strasznie obcierają mi skóre, oszczędność
              > wychodzi mi przy okazji)

              > -resztki żółtego sera ścieram w mikserze i zamrażam- potem jak znalazł do
              pizzy

              lekka przesada...


              > - staram się ładować komórkę w pracy, w skali ogromnej firmy to nie ma
              > znaczenia, a zawsze to mniej pradu zużytego w domu

              a to ma chyba inną nazwe niz oszczędnosc...
              poza tym nawet jesli to juz "dusigrostwo" totalne



              --
              Jakie jest najmniejsze państwo świata?

              -....państwo Kaczyńscy....
    • wierzba_b Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 19.02.06, 19:58
      1. Zeszyt wydatków - wpisujemy każdy wydatek, nawet 1 zł na drożdżówkę. Z
      podziałem na kategorie typu żywność, środki czystości/kosmetyki, ubrania,
      książki/gazety, rozrywka etc, i na dni tygodnia. Dyscyplinuje świetnie, nieraz
      sama świadomość że trzeba będzie dany wydatek zapisać, motywuje do przemyślenia,
      czy na pewno jest potrzebny.
      2. Produkty marki Shop Pracz (to taka sieć malutkich sklepików ze środkami
      czystości na wagę / na litry, w Warszawie jeden jest na bazarku przy pl.
      Szembeka, drugi na bazarku pod Halą Marymoncką i jeszcze jakiś trzeci, ale nie
      wiem gdzie) - kupuję tam proszek do prania Clever Universal po 3,80/kg, płyn do
      płukania Fresh Garden za 4,50/l i płyn do mycia kibelka WC Cloper za 3,50/l.
      Sprawdzają się. Płyn do płukania nie jest wprawdzie jakoś rewelacyjnie wydajny -
      po przeliczeniu wychodzi podobnie jak Quanto Concentrate kupowany w saszetkach w
      markecie, ale ja b. rzadko w markecie bywam, a poza tym zapach mi się bardzo podoba.

      ----------------------------
      A swoją drogą zastanawiam się, czy istnieje takie pojęcie jak dupa państwa wink
      • a.lenard Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 19.02.06, 20:34
        a ja zapisuję wszystkie wydatki, zrezygnowałam z pieluszek pampers i kupuję te
        z Lidla - są praktycznie takie same, tyle że dużo tańsze smile ,soczki też w
        Lidlu - różnica na jednym w porównaniu z marketem to ok 30 gr!!!, kupuję tylko
        całego kurczaka i dziele go na części - byłam zaskoczona jak tanio to wychodzi,
        kupuję firmowe ubranka dla córy na allegro - przecież nowe po paru praniach
        będą tak samo wyglądać, obiadki dla małej gotuję sama - robie bazę: wazywa i
        mięso a potem dodaję makaronik lub ryż albo troche kalafiora lub robię z tego
        pomidorówkę i pasteryzuję w słoiki = zrezygnowałam z kupnych obiadków które
        kosztowały kupę kasy a i tak nigdy nie wiesz co tam jest zmielone smile reszty nie
        pamietam wink
        • a.lenard Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 19.02.06, 21:09
          a jeszcze mi sie przypomniało: przestałam kupowac gazetki dla mam, kiedys
          wchodziłam do sklepu i brałam wszystkie gazety o tej tematyce, w wielu z nich
          tematy sie powtarzają, a bajki dołączane moje dziecko niezbyt chetnie ogląda,
          potrzebne wiadomości znajduje w internecie; większośc ubrań i zabawek np.
          wieczne Lego mam po moich siostrzenicach, czekały na moja córę przez 5 lat, ale
          są w b.dobrym stanie- te klocki nigdy sie nie niszczą, jak poszłam jej kupić
          zabawkę to mi oczy wyszły ile to kosztuje! przestałam gotować wodę w czajniku
          elektrycznym- przeszłam spowrotem na zwykły- duuuża oszczędnośc, bo ja lubię
          wypić a to cherbatke a to kawkę, no i przy dziecku też wiecznie się gotuje wode
          na mleko, mieszkam w małym mieście wieć jak chcę jechać do większego to zawsze
          zabieram się z kimś przy okazji, spora oszczędnośc, bo taki wypad kosztuje w
          obie strony nawet 30 zł!!! mogłabym pociągiem, ale długo sie jedzie i z wózkiem
          to troche kłopot, a potem autobus więc znów bilecik smile piore tylko całą pralkę;
          po mieście chodze tylko na piechotę, wszędzie blisko,
    • pandora_ Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 19.02.06, 22:21
      Kupuje rzeczy dobre gatunkowo, a nie szajs. I to jest największa oszczędnośc, bo
      na niczym innym oszczedzać nie muszę za bardzo. Nie mówię koniecznie o rzeczach
      markowych, ale dobrych. Moja tesciowa i mama mają taka manię polowania na
      "promocje" - płyn do naczyń za 1zł, który nie myje i jest tak rzadki, że starcza
      na tydzień. Ja kupuję Pur i mam go znacznie dłużej, nawet przy moim fanatycznym
      zmywaniu smile)) Moja mama potrafi kupic sobie kilka par jeansów w roku, takich za
      29.99 z marketu i zawsze jej się podrą, postrzępią, zdefasonują. To samo
      teściowa. A ja wole jedne, lepsze, ładnie dopasowane i lepiej wytrzymujące ten 1
      rok smile Przykłady można mnożyć. Podobnie z butami dla młodego - może Bartki to
      szok cenowy, ale jego 1 buty mimo bardzo intensywnego chodzenia do teraz
      wygladają jak nówki, o komforcie używania nie wspomne. Kiedyś dostał od mojej
      mamy takie adidaski z bazaru za 19 zeta. Fajne, ale tylko z wygladu sad
      Nieprzewiewne, szerokie w stosunku do rozmiaru, ze źle wyprofilowaną podeszwą.
      Za te 19 złotych mogłabym mu kupić 3 koszulki MK smile))
      Oczywiście robię też zakupy z kartką, a ryż, makaron itp. kupuje w dużych
      paczkach. Mydło w płynie do mycia rak też w baniakach - w Auchan ostatnio
      nabyłam miodowe, pycha...
      I tak sobie czasem coś przyoszczędzę, a tu nagle meżowi złamie się ząb i 240
      złotych na dentystę big_grin
      --
      Blog Pitu i mamy
      Tutaj spełniam się zawodowo
      Wielka wyprzedaż ciuszków dla malucha
      • maallinka Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 03.03.06, 12:08
        mnie to na razie srednio wychodzi, ale mam pewne nawyki, jeszcze z domu
        rodzinnego, ktorych sie trzymam z przyzwyczajenia. Np gasze swiatlo jak
        wychodze z pokoju - chyba ze zamierzam wkrotce tam wrocic, bo pisali gdzies ze
        nie warto gasic swiatla jak za 2-3 min ma sie je z powrotem zapalic - po prostu
        najwiecej energii zuzywa sie na zapalenie zarowki... Poza tym nigdy nie
        puszczam wielkiego strumienia wody z kranu, staram sie ustawiac taki akurat, no
        i detergenty - szczegolnie mydlo, staram sie nabierac naprawde minimum, ale
        zaczelam tak robic nie z oszczednosci tylko dlatego, ze... nie chcialam za
        bardzo skory wysuszac smile No i tak mi zostalo.
        Kapie sie wylacznie pod prysznicem - szybciej i higieniczniej niz w wannie.
        No i staram sie "wywazyc" co warto kupic dobrej firmy za wysoka cene a przy
        jakich produktach marka nie ma znaczenia.
        Coz, od pewnego czasu nie mam pracy (w drugiej ciazy stracilam prace, ot
        polityka prorodzinna - zachodzisz w ciaze i masz prace, a jak konczy sie
        macierzynski to nie masz dokad wracac) wiec MUSZE znalezc jakies sposoby na
        oszczedzanie, bo z pewnych rzeczy zrezygnowac sie nie da.
        Ja wiem ze my duzo na slodycze wydajemy - to moj nalog, wiec moze to by
        obciac...? Hmmm... ale czy ja to przezyje...
        --
        idealny partner to nie taki, który nie ma wad, ale taki, którego wady jest się
        w stanie zaakceptować
    • matkatrojgadzieci Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 20.02.06, 09:06
      Dorzucam moje trzy grosze:
      1.Rachunki - tylko przez internet
      2. Korzystan z oszczędnego planu TPSA i Tele2 ( wtedy płacę znacznie mniej za
      rozmowy)
      3. Kablówka ogranicza się tylko do małego pakietu ( telewizji prawie nie
      oglądamy)
      4. W dużych opakowaniach kupujemy TYLKO niepsujące się produkty ( głównie
      proszki do prania itp), jeśli nie mamy pewność, że zużyjemy ( a nie wyrzucimy).
      5. Fotografie - tylko aparatem cyfrowym
      6. Pranie - pełna pralka
      7. Prasowanie - hurtem
      8. Żarówki - tylko energooszczędne ( zresztą per saldo najbardziej opłaca się
      cały sprzęt AGD - energooszczęny i dobrej jakości)
      9. Tylko zmywarka ( oszczędność wody, środków do zmywania i rąk).
      10. Śmieci w reklamówkach ( nie kupowanych workach)
      11. Zakupy przemysłowe- tylko w hipermarketach
      12. Zakupy codzienne w małych ilościach ( takich, aby nie wyrzucać)
      13, Spłuczka w ubikacji - zawsze naprawiona i taka , w której jest mało lub
      dużo wody.
      14. Prysznic
      15. Ubrania, buty - tylko dobrej jakości ( wychodzi znacznie taniej)
      16. Planowanie wyjazdów, podróży z dużym wyprzedzeniem ( rabaty, tańsze bilety
      lotnicze, promocje dla zdecydowanych - nawet do 40%)
      17. Uwaga na wyprzedaże- i "okazje" mogą być złudne
      18. Do sklepu tylko z katrtką z zakupami.
      19. Światło pali się tylko tam, gdzie musi
      20. Woda nie leje np. przy myciu zębów
      21. Gotowanie w parowarze- oszczędność prądu + witamin
      22. Inne gotowanie pod przykryciem, gdy posiłek się już dogotowuje - wyłączam
      płytę ( jest jeszcze gorąca a za prąd już nie płacę).
      23.Staramy się jeździć jednym samochodem, a gdy jedziemy na dłużej w strefę
      płatnego parkowania rozważamy metro ( w godzinach 9-14 są tańsze bilety nie za
      2.40 a za 2.00)
      24. Gazeta Wyborcza za pół ceny ( ostatni pomysł na oszczędzanie)
      25. Kaloryfery nigdy nie grzeją na ful - taniej i zdrowiej.
      26. Przed kolacją wyjmuję masło z lodówki na tyle wcześnie, aby można je było
      bez problemu rozsmarować ( taniej i zdrowiej)
      27. Gotuję hurtem i zamrażam w mniejszych porcjach ( oszczędnoś- [przy
      zakupach, prądu przy gotowaniu, czasu itp)

      I jeszcze jedno - nigdy, ale to przenigdy nie oszczędzam na zdrowiu.
      Do dentysty chodzę 2-3 razy w roku. Przeprowadzamy badania profilaktyczne.
      Szczepimy się. Gdy zachodzi konieczność kupujemy dobre i sprawdzone leki ( co
      nie oznacza, że nie generyki - tańsze i nie gorsze).
      Nie oszczędzamy na mydle ( mycie rąk przed posiłkami). A mając do wyboru- zjem,
      albo się zmarnuje( gdy jest choć cień wątpliwości czy nie jest nieświeże) -
      wyrzucam, niech się zmarnuje. Nie zatruję rodziny i siebie. Oszczędność na
      zdrowiu i lekach.
    • ja.justyna Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 20.02.06, 10:36
      Markowe buty po przecenie.Zawsze kupuje buty dla syna po sezonie.Niedawno
      kupiłam zimowe "Bartka" przecenione z 199 na 99.W lipcu upolowaliśmy fajne
      sandały przecenione ze 119 na 60.Robię tak co sezon,kupuję o rozmiar większe i
      mam świadomość,że dziecko chodzi w dobrych butach,po przystępnej cenie.
        • lanre2 moje pomysły na oszczędzanie 21.02.06, 17:12
          1. kapiemy sie z mezem - razem w wannie- zaczelo sie od romantyzmu i weszlo w
          nawyk,
          2.reszta pomyslow juz przez was poruszona (zarowki, torby na smieci)
          3. rachunki place z konta -1,00 zł w PKO , a nie 3 zł na poczcie
          4.maz przestal w styczniu palic - pieniadze - juz prawie 200,00 zl wrzuca do
          puszki, beda na ksiazki
          5.ksiazki-duzo czytamy- staramy sie kupowac w antykwariacie
          6.ciuchy kupujemy na przecenach sezonowych -zimowe kurtki w lutym itp

          --
          każdy z nas jest Odysem,co wraca do swej Itaki...
        • lanre2 macie racje 22.02.06, 19:18
          kapanie sie z mezem powinno sie znalezc na watku o "szczesliwych malzenstwach"
          to jedna z najprzyjemniejszych czesci wieczoru...podobnie jak spanie we
          wspolnym lozku, czy calowanie sie lub jeszcze cos mniej higienicznego ...
          koncze , bo idziemy sie kapac hehe
          ---
          każdy z nas jest Odysem,co wraca do swej Itaki...
          • 18_lipcowa Re: macie racje 22.02.06, 19:23
            Wspólna kąpiel jest przyjemna ale nie jak staje się codzienną czynnością.
            Nie wyobrażam sobie wygibasów w wannie po to by się umyć, wanny są zazwyczaj
            małe, męzyczyzni bywają duzi.

            Spanie,calowanie to co innego oczywiscie wink)



            --
            Jakie jest najmniejsze państwo świata?

            -....państwo Kaczyńscy....
    • ewelsia Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 20.02.06, 13:29
      witam. moje sposoby na oszczędnośc:

      - najwięcej oszczędzam na ubrankach dla dziecka (19m-cznego), kupuje je w
      ciucholandach, gdyby nie one to bym dawno poszła z torbami. Np. dzisiaj
      kupilam 2 kurtki wiosenne, 3 pary spodni markowych i t-shirt dla siebie
      za 34 złote! Nowe kupuję rzadko.
      - nie kupuję soków owocowych, mam dobrą teściową i mamę, które zaopatrują
      nas w domowe przetwory na zimę - w ogole przetwory to super sprawa
      - w sezonie, gdy są tanie owoce i warzywa robię mnóstwo mrożonek z czego się da,
      mam potem owoce na zupkę owocową (b.lubimy), naprawdę tanie danie
      - rachunki płacimy internetem
      - nie mam telefonu stacjonarnego, 2 komórki i internet wystarczą
      - staram się kupować lepsze buty,firmowe, ostatnio kupiłam tanio i wyrzuciłam
      po 3 m-cach , dziecku też lepsze, markowe , ale za to szukam używanych
      - do biedronki chodzę po danonki i markowe serki, naprawdę duzo taniej
      - pieczywo w taniej piekarni
      - wędliny tylko krojone, jak kupię więcej, to pakuję w woreczki i zamrażam,
      nigdy nie wyrzuciłam nawet plasterka

      Pozdrawiam,Ewelina
      • a.lenard Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 20.02.06, 14:00
        do ewelsia!!! Nigdy nie kupuj używanych bucików dziecku. Są rzeczy na których
        nie wolno oszczędzać, np.na zdrowiu naszych dzieci. Możesz zniekształcic mu
        stupki, tak podatne na formowanie, bo właśnie teraz kształtują się ma całę
        zycie. Ja zawsze nosiłam buty po mojej siostrze i teraz niestety mam tak
        zdeformowane stopy, ze o wysokim opcasie moge pomarzyć!!! Na allegro można
        kupic nowe buciki np. bartka ale drugiego gatunku, np. wyszedł klej na skórke,
        ale są za pół ceny, albo kupuj w sklepie ale modele z zeszłego roku. Ale nie
        uzywane!!!
    • anmala Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 20.02.06, 13:31
      Bardzo fajny watek i przede wszystkim bez komentowania i złośliwych uwag big_grin

      1. Rezygnacja z TP SA, mamy stałe łacze internetowe z innej firmy i założylismy
      sobie TLENOFON (telefon internetowy), abonament za numer 36 zł brutto raz na pół
      roku a rozmowy 9 gr za minute taktowane co senunde, wychodzi bardzo tanio.
      Rozmowy miedzynarodowe - taniocha godzinne gadanie z Kanada bnie wynosi mnie
      wiecej niz 5 zł.
      2.Soki rozpuszczalne
      3. Jogurt naturalny robie samodzielnie, ile to taniej
      4. Rosól, bulin w duzych ilościach i zamrażam w małych pojemniczkach, baza do
      zupy jak znalaz, a z miesa, któr nie zostanie wykorzystane farsz do pierogów,
      krokietów itp,
      5. Nadmiar ziemniaków np po drugim daniu (ale wieksze ilości) robie z tego
      kopytka dla dzieci, a że małe to jeszcze bardzo duzo tego nie zjedzą. Wiec na
      jeden obiad im starczy.
      6. Zupy gotuje na dwa trzy dni, szkoda energii i czasu.
      7.Zakupy z kartką i planowane.
      8. Lekarstwa- najpierw przegladam zapasy i dopiero realizuję recepty, zawsze
      mozna wziąśc odpis, Środki przciwbólowe polskie- sa o wiele tańcze a skład ten sam.
      9. Lidl-żródło tanich pieluch i chusteczek do pupy (3,99, taniej nie znalazłam),
      i srodków czystości
      10. Kafelki myję wodą z octem (1:1) tylko musi to byc dobrze cieple, fugi
      doskonale sie czyszczą sodą lub sodą z woda , wychodzi taka kremowa masa.
      11. Sedes doczyszcza sie super po wrzuceniu do niego musujacej Vit.C
      12. No i chyba moje najwieksze osczednosci : mleko dla dzieci- karmienie piersia big_grin
      Ach i odświerzam chleb, a zapach taki jak w piekarni
      --
      Moje dzieciaczki
    • 18_lipcowa cieniutka granica miedzy oszczędzaniem a... 22.02.06, 12:46
      idiotycznym skąpstwem....

      -kapiemy sie z mezem - razem w wannie- zaczelo sie od romantyzmu i weszlo w
      nawyk,


      -Kafelki myję wodą z octem (1:1)

      -używam tylko chusteczek do nosa z materiału (a to dlatego, że nawet
      najbardziej miękkie papierowe strasznie obcierają mi skóre, oszczędność
      wychodzi mi przy okazji)

      -ścinki z wędlin błeeee


      --
      Jakie jest najmniejsze państwo świata?

      -....państwo Kaczyńscy....
        • 18_lipcowa Re: Lipcowa 22.02.06, 19:15
          anmala napisała:

          > A może lipcowa przedstaw swoje wlasne sposoby na oszczedzanie. Jesli potrafisz
          > oczywiście oszczędzać....

          Tak sie składa że nie muszę.
          Oczywiście nie leję wody jak nie trzeba, nie palę świateł w całym domu jak
          jestem w jednym pokoju ale chusteczki kupuję higieniczne papierowe - bo nie
          wiem kto by je prał jak je osmarkam, kąpię się sama - nie wiem może dziwna
          jestem, ale wolę się myć sama.


          --
          Jakie jest najmniejsze państwo świata?

          -....państwo Kaczyńscy....
          • kasia.k-z Re: Lipcowa 22.02.06, 19:58
            Wiem, że na forum może się każdy wypowiadać, bo w końcu po to jest :o) Ale
            skoro 18_lipcowa nie musi oszczędzać to może niech nie zabiera głosu a nie
            tylko i wyłącznie krytykuje wszystkie pomysły. Nie każdy ma tak dobrze, że nie
            musi się liczyć z pieniędzmi. A nawet jeśli ma dobrze, to też powinien
            oszczędzać. Mądrzy ludzie mówią, że 1/5 dochodów.
            • 18_lipcowa Re: Lipcowa 23.02.06, 14:31
              A nawet jeśli ma dobrze, to też powinien
              > oszczędzać.

              Tak jasne, żeby takich jak Ty nie kłuło w oczy?



              Mądrzy ludzie mówią, że 1/5 dochodów.


              --
              Jakie jest najmniejsze państwo świata?

              -....państwo Kaczyńscy....
            • jusytka "nie musze oszczędzać" - jest czystą głupotą !!! 04.03.06, 10:40
              Dla mnie stwierdzenie "nie musze oszczędzać" jest czystą głupotą. Powiem
              nieskromnie, że mamy duze dochody, ale oszczędzamy zawsze, bo nie lubimy
              wyrzucać pieniędzy w błoto - mamy do nich szacunek i tego uczymy nasze
              dzieci !!!

              Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą ...
                  • 18_lipcowa Re: a dlaczego ? 04.03.06, 11:40
                    jusytka napisała:

                    > Chyba mylisz dwie rzeczy oszczędzanie i chore skąpstwo.

                    ale wyjaśnij mi - dlaczego każdy musi/powinien oszczędzać?
                    Dlaczego? Nawet ten co nie musi. Dlaczego?

                    --
                    Nie płakałam po Papieżu.
                    GG 1808232
                    • jusytka Re: a dlaczego ? 04.03.06, 11:47
                      Co to znaczy nie oszczędzać? To znaczy, że mam kupować buty w eleganckim
                      butiku, mimo że w sieci kupię identyczne za połowę ceny? Oznacza to, ze
                      pieniążki "wrzucam w błoto" prawda? Te zaoszczędzone mogę wydać na inne rzeczy
                      lub chociażby podzielić sie z biednymi, chorymi itp. Zaoszczędzone pieniądze
                      mogę też ulokować, aby czuć sie bezpiecznie. Czy masz 100% pewność, że
                      zawsze "nie będziesz musiała oszczędzać"?
                      --
                      Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą ...
                      • 18_lipcowa Re: a dlaczego ? 04.03.06, 12:27
                        Ależ ja też muszę oszczędzać czasem i wybierać między jedną rzeczą a drugą.
                        Nie boli mnie to wcale.
                        Ale nie uważam że KAZDY musi oszczędzać, bo wiem że są ludzie którzy nie muszą,
                        zwyczajnie. Stać ich na wszystko, nie muszą iść do sieci po buty jeśli zobaczą
                        je w drogim butiku, nie myślą o cenach, o tym że kupią gdzieś taniej bo im
                        starcza. Rozumiesz?
                        Dlaczego uważasz że każdy musi oszczędzać? W imię czego?

                        --
                        Nie płakałam po Papieżu.
                        GG 1808232
                        • jusytka Re: a dlaczego ? 04.03.06, 12:47
                          To że im starcza, ne musi oznaczać, że zawsze im będzie starczać, wiec mądrze
                          nie postepują. Ja tez takich znam, naogół sa to jednak osoby którym pieniądze
                          przyszły szybko, niekoniecznie uczciwie ...
                          --
                          Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą ...
                          • 18_lipcowa Re: a dlaczego ? 04.03.06, 13:02
                            jusytka napisała:

                            > To że im starcza, ne musi oznaczać, że zawsze im będzie starczać, wiec mądrze
                            > nie postepują. Ja tez takich znam, naogół sa to jednak osoby którym pieniądze
                            > przyszły szybko, niekoniecznie uczciwie ...

                            Ejj nie rozumiesz mnie teraz. Ja też uważam że ludzie ktorzy mają pieniadze nie
                            powinni tego wydawac na maksa, na siłę, by tylko wydać. Jak zostanie na koncie,
                            fajnie. Jak sie uzbiera sumka fajnie.
                            Ale nie muszą wybierać miedzy tanszym a droższym. Kupują to co chcą.
                            A ja zrozumialam że chodzilo Ci o to że nawet jesli maja kasę muszą się z nią
                            szczypac.



                            J--
                            Nie płakałam po Papieżu.
                            GG 1808232
      • linkaa3 Re: cieniutka granica miedzy oszczędzaniem a... 22.02.06, 21:36
        Z reguly ignoruje Twoje wypowiedzi, ale ta jest nienajmadrzejsza. Mycie woda z
        octem jest duzo zdrowsze i naturalniejsze niz uzywanie srodkow chemicznych
        szczegolnie w domach, gdzie mieszkaja mali alergicy.

        No ale niektorzy to by nawet Domestos wypili, zeby czysciej sie poczuc wink
    • mamamaxa Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 26.02.06, 16:48
      Bardzo fajny watek! Niby duzo rzeczy sie wie, ale zawsze sie czegos nowego
      mozna dowiedziec.

      Kilka dziewczyn pisalo o pelnej pralce, ja dodam, ze przed laty zrezygnowalam z
      plynu do plukania. Wtedy to bylo ze wzgledu na ochrone srodowiska (te plyny sie
      jakos zle rozkladaja - uczylam sie o tym na jakims szkoleniu, no i nie sa
      obojetne dla skory). Rzeczy kolorowe piore w plynach do prania
      (proszki "scieraja" i rzeczy traca kolor), i tak jak sie pierze np. w Arielu
      fioletowym, to te rzeczy tak pachna, ze nie potrzeba zadnych plynow (i daje sie
      polowe ilosci z opakowania - wystarcza).

      Poza tym - z tym ze to raczej wzgledy zdrowotne, a nie oszczedzanie - dawanie
      dzieciom wody do picia. Jesli dziecko je owoce, nie ma potrzeby picia soczkow.
      Jesli dziecko od poczatku dostaje wode uczy sie, ze sluzy ona do zaspokajania
      pragnienia i ja lubi. Jesli zacznie sie od slodkich rzeczy, to pozniej raczej
      nie ma powrotu do wody... Sprawdzilam - dziala!!!! Moje dziecko pija wode, co
      nie oznacza, ze teraz (ma 3 latka) nie daje mu sokow jak chce sprobowac, ale on
      po prostu lubi pic wode. Rewelacja dla zebow!! Nie dostarcza sie niepotrzebnych
      kalorii, same zalety.

      I jeszcze chcialam tylko cos o butach dla dzieci dodac: kiedys wypowiadal sie
      jakis niemiecki ortopeda, ktory tweirdzil, ze dzieci tak krotko nosza buty
      (moje dokladnie jeden sezon, jesli w ogole), ze nie ma co sie przejmowac, jak
      dzieci nosza buty jedne po drugim, bo one ich tak nie "wyrobia". Ja
      bym "obcych" butow nie kupila, ale w rodzinie nie uwazam, zeby to bylo cos
      strasznego.
      POzdrawiam!
      • a.lenard Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 03.03.06, 21:24
        > I jeszcze chcialam tylko cos o butach dla dzieci dodac: kiedys wypowiadal sie
        > jakis niemiecki ortopeda, ktory tweirdzil, ze dzieci tak krotko nosza buty
        > (moje dokladnie jeden sezon, jesli w ogole), ze nie ma co sie przejmowac, jak
        > dzieci nosza buty jedne po drugim, bo one ich tak nie "wyrobia". Ja
        > bym "obcych" butow nie kupila, ale w rodzinie nie uwazam, zeby to bylo cos
        > strasznego.
        > POzdrawiam!
        a co za różnica czy buty są po obcym czy po rodzinie? przecież ktoś w rodzinie
        też może mieć wadę o której się nie wie. Jeśli chodzi o przenoszenie wad stóp
        lub innych swiństw to nie ma znaczenia przez kogo but był noszony. Ja mam
        zniekształcone stopy a buty nosiłam po siostrze sad
    • jusytka Allegro :) 04.03.06, 10:47
      Ja kupuje firmowe rzeczy na Allegro (zdarza mi sie kupić nawet używane), a
      potem jak dzieci z nich wyrosną - sprzedaje. Dużo ubranek kupiłam im w czasie
      wakacji w Turcji - doskonałej jakości podróbki. Ludziom, którzy widzą jak moje
      dzieci są ubrane wydaje się, że wydaję na to majątek - nic bardziej błędnego wink
      --
      Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą ...
      • jusytka Re: Powtarzam wątek: moje pomysły na oszczędzanie 05.03.06, 17:49
        ana_mama_patrycji napisała:

        > Ja Was podziwiam. Ja staram się oszczędzać ale nie popadam w skrajności typu
        > mrożenie wywaru. Ciekawa jestem czy wy jesteście konsekwentne w tych waszych
        > oszczędnościach??

        Wydaje mi się, że dla tych mam to nie tylko oszczędność pieniędzy, ale i czasu,
        co często podkreślały !!!

        --
        Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą ...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka