Dodaj do ulubionych

Jaki macie rozkład "zajęć" w ciągu dnia?

20.06.05, 22:56
Tak pytam z ciekawości - co też drogie mamy porabiacie? Ja wstaję ok. 5.30
(dłużej się nie da - dziecko wstaje hi,hi) i muszę się przyznać, że bardzo
często nie potrafię się zorganizować. Często czas mi jakoś tam leci a ja nic
ciekawego nie robię - oprócz zabaw z dzieckiem. Często myślę, że zrobię to
czy tamto ale w praktyce z tym gorzej - dobrze, że mąż jeszcze nie
narzeka smile. Jak studiowała to potrafiłam sie lepiej zorganizować i zrobić o
wiele więcej (posprzatałam i ugotowałam i jeszcze znalazłam czas na
obejrzenie jakiegoś filmu - czasmi myslę, że to był tylko sen). Może coś ze
mną nie tak smile. A może to dlatego, że ja z reguły to jestm śpiochem i jak
wstaję tak wcześnie to nie mogę do siebie dojść?
Edytor zaawansowany
  • mandara 20.06.05, 23:07
    U mnie wygląda to tak...mam 1,5 roczną córkę..wstajemy około 8.00,potem wspólne śniadanie..potem godzinka na dworku, ok.10.00 kładę ją spać..mam ok.1,5 godz. dla siebie.Kiedy wstanie jemy obiadek...potem znowu na dworek..ok.15.00 jemy desery owocowe i tak sobie chodzimy koło domu ...ok.16.00 ponownie drzemka i mam nawet czasami do 2,5 spokoju ale rzadkosmileWiadomo między czasie pranie..sprzątanie ale to robię przy niej ..kiedy śpi zajmuję się przyjemnościami dla ciała i ducha ,,,bo inaczej to można by wkońcu oszalećwinko 19.00 razem z mężem kąpiemy Pati ..a potem do 22.00 wariujemy na łóżku..a potem mąż idzie spać a Ja serfuję po interneciesmilepozdrawiam
  • mamilka1 20.06.05, 23:12
    Kurcze, no to super smile
    A ja czasmi chcę zrobic np. pranie ale tak się zapatrzę na córcię, na to co
    robi, że zapominam i po godz. okazuje się, że już dawno powinnam nie tylko
    pranie zrobić ale i obiad - jak mam sobie z tym poradzić smile?
  • mandara 20.06.05, 23:16
    Wiesz zależy też ile ma dzidzia latek no albo miesięcy..moja artystka już we wszystkim chce mi pomagać ...sprzątam razem pierzemy...nawet dzisiaj było wspólne prasowanie..oczywiście ona ma do tego odpowiednie dla siebie gadżetysmile
  • kamioda 20.06.05, 23:11
    La jestem zorganizowana w dni powszednie rano i wieczorem bo muszę wstać o 8
    rano i wyszykować starszą córę do przedszkola i ją zawieść,jak wracam to dzidzi
    już nie śpi ale nie marudzi więc robię śniadanie i ogarniam w domku-ścielę
    łóżka,zmywam gary,odkurzam itp,potem jest już totalny chos bo mała potrafi
    przespać cały dzień w leżaczku a potrafi wisieć cały czas na cycu a potem o19
    zaczyna się normować bo jest kąpiel,kolacja dla wszystkich,mycie itp i o 22
    leżymy w lóżkach i to tyle
  • amelia791 20.06.05, 23:11
    Dawid wstaje miedzy 5 a 6 rano. Ja jestem nocnym markiem - zaraz muszę iść
    spać smile i w związku z tym rano jestem nieprzytomna, po omacku robię mu kaszkę,
    przewijam (tutaj staram się nie po omacku), po czym dalej idę spać. Mąż ma do
    pracy przeważnie na 6 ale wstawanie nigdy nie stanowiło dla niego problemu. W
    tzw. międzyczasie Dawid się złości jak nie zaczynam z nim zabawy, na nic zdają
    się tłumaczenia, prośby żeby dał mi chwilkę pospać, czasami jakaś zabawka go
    zainteresuje, ale nie dłużej niż pół godzinki. Ale tak naprawdę mój organizm
    budzi się około 9. Potem to już schemat: śniadanko, sprzątanie, zakupy,
    obiad,kawka. Po obiedzie idziemy z małym i z mężem na spacer albo na ogród,
    albo na większe zakupy. Potem wspólna zabawa we trójkę, kąpiel, jedzonko, a jak
    mały zaśnie to oglądamy TV, czasami się "poprzytulamy", czasem kłócimy się o to
    kto ma zająć komputer, po czym idziemy spać między 22 a 24 i tak w kółko smile
    Czasami w ciągu dnia, między sprzątaniem a gotowaniem a robieniem zakupów a
    zajmowaniem się dzieckiem, mam czas na hobby i na to co mi sprawia przyjemność,
    ale to już temat na kiedy indziej, dobranoc smile
    --
    MAMY "DOMOWE" :
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30136
  • eccia0102 20.06.05, 23:14
    7:00 Wstaje razem z dzieckiem,robie butle i sprzątam
    9:00 kawa u sąsiadki
    10:00 zakupy i plac zabaw
    11:30 Dziecko drugie sniadanie pałaszuje ja zaczynam obiad
    13:00 mała idzie spac zasiadam do kompa
    15:00-16:00 pobudka i objad
    16:30-18:30 plac zabaw
    19:00 kolacja czytanie bajek
    20:00 kompiel małej
    21:00 Mój Aniołek idzie spac mama zasiada do kompa
    Nieraz mój plan dnia jest troche zmieniony bo pada deszcz lub moja córeczka
    chce dłuzej posiedziec na dworze.Ale zawsze jakims cudem wszystko do wieczora
    mam zrobione tzn pranie sprzątanie prasowanie gotowanie itp
    Niestety nie mam czasu na telewizje iłazenie po sklepach moze kiedys jak mała
    bedzie starsza
    Pozdrawiam
    Edyta
  • mamilka1 20.06.05, 23:16
    JAk Wy to robicie - ja za nic w świecie nie mogę sobie dnia poukładać smile,
    chyba się do tego nie nadaję smile. A może to dlatego, że nie mieszkam u siebie -
    cały czas marzę jak to będzie we własnym domku.
  • mandara 20.06.05, 23:18
    nIE ROZUMIEM A MOŻNA WIEDZIEĆ GDZIE MIESZKASZ?smile
  • mamilka1 22.06.05, 11:47
    Mieszkam z rodzicami męża - czekamy aż wybuduje nam się mieszkanko - KTBS smile)).
  • eccia0102 20.06.05, 23:31
    Ok przyznam sie .Jeszcze pół roku temu miałam taki syf w domu ze było mi
    wstyd ,nie prasowałam chodzilam w pomiętym dopóki nie wyprostowało mi sie na
    grzbiecie,gary mi prawie gniły ,przez okna słonce nie dochodziło.Nie moge sie
    tłumaczyc ze to przez dziecko w takim syfie zylam bo ja byłam po prostu
    leniem,z lenistwa dziecko spalo ze mną w łóżku usypiało przy cycu(męczyłam sie
    niezle ale przynajmniej nie musiałam w nocy wstawac do łóżeczka jak mała
    kwiliła cyca wyjmowałam)Z lenistwa tez innych głupich rzeczy nawymyslałam
    ..........Pewnego wieczora pomyslałam ze musze to zmienic Wziełam zeszyt i
    zapisałam co chce zmienic w moim zyciu bo moje lenistwo do szalu mnie
    doprowadzało.I tak punkt po punkcie wypisywalam co i jak a póżniej dzien po
    dniu notowalam co udalo mi sie zrobic z listy.W ten oto sposób doszlam do tego
    co mam teraz tzn porządek i czas dla dziecka.Czy jestem idealna? Nie.Nieraz
    troche oszukuje i omijam niektóre punkty z listy Pozdrawiam
    Edyta
  • wielkimroz 21.06.05, 08:31
    Rozumiem cię. Tez pewnie bym tak miała gdyby nie pomoc mojej mamy, u której
    aktualnie mieszkamy z mężem. Oczywiście nie jesteśmy z tego powodu w 100%
    szczęśliwi, bo wolelibyśmy już być na swoim, ale muszę też przyznać, że na
    obecną chwilę bardzo mi sie przydaje jej pomoc. I jestem jej bardzo wdzięczna za
    wszystko co dla nas (wszystkich trojga) robi.
  • amelia791 21.06.05, 10:21
    Gratuluję odwagi że napisałaś szczerze o tym co tak naprawdę wiele z nas
    dotyka. Czasami totalna niechęć, lenistwo, też tak miałam i do dzisiaj z tym
    walczę. Do tego jeszcze u mnie dochodzi poczucie winy że tak mało zrobiłam w
    ciągu dnia, że gary nie zawsze pomyte, nie zawsze posprzątane, a przecież jak
    to mówią ... w domu siedzisz to co masz do roboty ? Dobijające ... Walczę z tym
    i też coraz lepiej mi to wychodzi, coraz lepiej jestem zorganizowana, ale u
    mnie dobija mnie ta cholerna potrzeba perfekcjonizmu, na którą nie mam
    najzwyczajniej czasu, gdyż mój synek domaga się wiecznej uwagi. Tak więc czas
    mija na zabawie, spacerkach .... a robota w domu i na ogrodzie czeka smile
    --
    MAMY "DOMOWE" :
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30136
  • polka3 21.06.05, 19:11
    Nigdy nie pomyślałam,że dzieciaki sypiaja ze mną z lenistwa.jestem leniwa,ale
    to się inaczej przejawia.Ja po prostu jestem w nocy nieprzytomna ze zmęczenia i
    zasypiam jak małą karmię,budze się jak ona skończy ale nie zawsze. Nie jestem w
    stanie wstać ,żeby ją położyć,a za dwie godziny znowu się zwlekać. Dlaczego
    nazywasz to lenistwem?Kazdy człowiek potrzebuje snu ciągłego ,a nie takiego
    szarpanego,jak my matki mamy.gdyby nój mąz musiał w nocy wstawać,chyba by
    zwątpił,a do leniwych nie mależy, w przeciwieństwie do mnie.
    Trzymaj sie cieplutko i wysypiaj porządnie...
    --
    Moja Trójeczka


    <a href="forum gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30136">Mamy "domowe"</a>
  • eccia0102 21.06.05, 22:08
    Moje spalo ze mną z lenistwa mojego ,bo łatwiej było do cyca przystawic i oczu
    nie otwierac a łózeczko kurzyło sie przez 14 miesiecy(teraz jest złożone i
    schowane).Przez czternascie miesiecy nie skladałam naroznika bo moze mala
    bedzie chciała spac (oczywiscie przy cycu).bety mielismy wiec na wierzchu przez
    ponad rok To jest lenistwo Pozdrawiam
    Edyta
  • polka3 21.06.05, 22:23
    Ale czy dzieciatko by w ogóle chciało w takim łóżku samotnie spać
    Nie bądź dla siebie taka surowa...
    Pracujesz nad sobą HURA!to najważniejsze,co nie znaczy że już nie możesz sobie
    pofolgowac-a póki co jestes dzielna..
    gratuluje Ci i chyba wezmę przykład-tylko ze spaniem nie przejdzie (do 1 w
    łóżeczku,do rana z mamą)
    --
    Moja Trójeczka


    Mamy "domowe"
  • eccia0102 21.06.05, 22:54
    Do 1 w lózeczku to i tak długo .a co do tego łóżkowego lenistwa to bardzo miłe
    było i miłe jest teraz.(tylko naroznik zlozony)Pozdrawiam
    Edyta
  • polka3 21.06.05, 19:12

    --
    Moja Trójeczka


    <a href="forum gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30136">Mamy "domowe"</a>
  • kali_jj 21.06.05, 20:17
    Witajcie
    Igor pobudke robi nam międy 5,15 a 5,35 czasem (raz na trzy miesiące) po kaszy
    udaje mi się go uspic (przez godzinę) jeszcze gdzieś do 8,30, więc
    5,15 - 5,35 pobudka
    7,30 - 8,00 sniadanko
    9,30 spacer
    12 - 12,30 powrót ze spaceru
    po spacerze drzemka 2 - 3 godzinki
    14 - 15,30 (między) obiadek
    potem znów spacer
    19,20 kolacja
    nocnik
    kąpiel
    20 - 20,30 w łózeczku usypianie

    no tak to wygląda u nas
    oczywiście wszsytko się zmienia w zależności od ilosci godzin przespanych przez
    łobuza
    --
    Igorkowe fotki

    Rok i...
  • polka3 20.06.05, 23:28
    mamilka doskonale Cię rozumiem!
    --
    Moja Trójeczka
  • iwona-mama-majki 21.06.05, 08:41
    u mnie też początki były trudne, szczególnie, że kiepsko dochodziłam do siebie
    po porodzie, potem jednak poszło i tak na dzień dzisiejszy jest całkiem nieźle.
    Rano wstaję koło 7.30 robię śniadanie do pracy dla niemęża, potem kawka, Majka
    w tym czasie ogląda 15 minut bajek, śniadanko, ogarnięcie mieszkania spacer ,
    po przyjściu Majka śpi a ja robię obiadek i w międzyczasie siedzę przed kompem,
    potem jemy i na ogół wychodzimy jeszcze na dwór.Zmywam najczęściej wieczorem
    jak Majka spędza czas z tatą, nie prasuję na zapas, jak potrzeba to wyjmuję
    żelazko smile, choć ja mam większść ubrań, których prasować nie trzeba. Muszę
    przyznać, że nie zawsze mam porządek, też czasem mam lenia, wychodzę z
    założenia, że lepiej jak spędzę więcej czasu z małą, niż wiecznie będę coś
    poprawiać.
    --
    Moja niunia smile

    Mamy domowe smile
  • czeska14 21.06.05, 18:53
    po pierwsze to fajnie że jest takie forum!!
    po drugie to ja was niektóre podziwiam, że macie taki ułożony plan,a innym się
    nie dziwię, że jakieś gary nie pomyte, czy coś tam.
    Moja mała to bardzo grzeczne i cierpliwe dziecko( ma 8 mieięcy)nie muszę z nią
    bez przerwy siedzieć kiedy trzeba mogę robić co mi się podoba, jeśli odkurzyć
    to mała siedzi w wózku i się przygląda, jeśli ugotować to daję małej łyżkę
    plastikową i inne zabawki i gotuję a mała sobie coś tam gaworzy;ale nie mam
    zorganizowanego czasu pracy, a teraz, kiedy miesiąc temu wyprowadziliśmy się do
    swojego mieszkanka,to wręcz leniwię się niemiłosiernie.

    pozdrawiam was serdecznie
  • mamilka1 22.06.05, 11:53
    Zaczęłam od spisania co danego dnia i o której robię - wyszło mi, że tracę
    ponad 2 godz. przy telewizorze (seriale i inne tam) - czas to zmienić smile)),
    przydałoby się też ciut mniej komputerka smile. Rozleniwiłam się, bo obiady gotuje
    przeważnie teściu - bo trudno im wszystkim dogodzić, mi jest tak łatwiej a i
    rodzinka nie narzeka smile. No i muszę - mam nadzieję, że tylko na początku -
    pisać co mam danego dnia zrobić, bo potem chodzę i myślę tracąc cenny czas smile.
    Dzięki temu - teoretycznie, zobaczę jak to będzie w praktyce - będę miała
    więcej czasu na bycie z mężem, może będzie mniej kłotni i sprzeczek smile.
    Tak więc trzymajcie kciuki smile.
  • latajacamysz 23.06.05, 14:50
    Poczytałam sobie i tak mi ulżyło!
    Już myślałam że to ze mną jest coś nie tak, bo sobie nie radzę. Co zaplanuję to
    dobrze ja 50 % zrobię!
    Odkurze połowe mieszkania i muszę odpocząć, pranie jak rano wstawię to dobrze
    jak o 24 sobie o nim przypomnę! koszmar.
    A w przeciwieństwi do większości z was śpie do 9 (mały je ok. 6 tej i sam lub
    ze mną dosypia 2-3 godzinki)
    Potem przewijanie, kawa śniadanie dla Myszka, zabawa, troche ogarnę okolice
    kuchni lub inne bardziej wymagające.
    Spacer, po drodze małe zakupy lub do mamy (mieszka 2 domy dalej i ma ogródek,
    małego na trawe puszczam, a sama do kompa)
    po powrocie obiadek małemu, sama coś na zimno przegryzę on śpi z godzinkę (jak
    dobrze pójdzie)
    Około 18tej wraca tatko, coś mu wyczaruję do jedzenia.
    20 kąpiel
    20.30 butla
    21 śpimy.. Ja często też!
    Jak nie to TV, buziak i spać około 24.
    I znowu dzień przeleciał, a ja mam wrażenie że przepłyną mi przez palce, a jak
    coś próbuje zrobić to padam ze zmęczenia.
    Mężulek pyta sie coś ty takiego robiła? Uprasowałam ci 2 koszule i na swoją
    sukienkę nie miałam już siły. Dobranoc

    Pozdrawiam wszystkie domowo-pracujące mamy,

    --
    Mysza i Myszorek
  • kirania 24.06.05, 11:09
    hej kobitki.ja o dziwo nawet mam dzionek poukladany..co jest dl amnie w sumie
    szokiem bo ogolni enie jestem poukaldanasmilehhihi/a wiec my wstajemy ok 7 zuza (
    dokladnie dzis konczy roczek) dostaje butle.wstajemy.maz idzie do pracy.ja
    zaczynam sparztac.ok 9 zuzanna idzi en adrzemke tak do godziny 11.30.ja w tym
    czasie sprzatm do konc ai przygtowuje obiadek.zostaje mi chwila na siedzenie
    przed kompem(boze ile mi tu niesetety czasu zabierasmile) i kawke.zuz wstaje je
    sniadanko drugie i bawimy sie.ok 14 idziemy na spacerek.biore moj adwa psy razem
    z nami i zalczam spacer.czasem si eto zmienia bo moj maz moze soboie pozwolic n
    ato zeby byc wczensiej.wiec zcasem czekamy na niego ze spacerkeiem.a jak nie to
    idziemy same ok 14.wracamy ,obiadek i znow drzemka (a czasem jej nie ma) potem
    ok 17 deserek jemy .jak maz wraca to znowu idziemy sobie na dworek i na piwko
    pod parasolewink wracamy ok 20 .i spac.zuza spi cala noc i nastepnego dni ato
    samo.tyle tylko z etaki dzien unormowany rzadko bywa.gdyz nasze dziecko ciagle
    jest z nami w pozdrozy.smileciagle gdzi elatamy.pozdrawiam
  • rosie.rosie 27.06.05, 15:05
    8-9 rano wstaje razem z kamilka,
    10 sniadanko jej i moje,
    potem krzatam sie po mieszkaniu a kamilka bawi sie /sama albo ze mna/ albo
    ostatnio po prostu jest wszedzie ze mna cokolwiek bym nie robila /ze tak
    delikatnie to ujme/,
    12-14 kamilka ma drzemke a ja gotuje obiadek i klikam,
    15-18 spacer + czasem podstawowe zakupy spozywcze,
    19 kolacja i kapiel kamilki,
    20-21 spanko a ja odpoczywam o ile kamilka ma twardy sen /klikam - najczesciej,
    slucham radia lub muzyczki, czasem czytam, albo jesli musze to jeszcze cos
    sprzatne itp. - ale zwykle nie mam juz na to sily i sobie daruje/

    wyglada to pewnie bardzo ladnie ale roznie to oczywiscie bywa w zalezosci od
    nastroju dziecka i mojego

    a poprzedniczkom zazdroszcze np. kawy u sasiadki - proste, banalne, ale tez bym
    chciala

    maz niestety pracuje calymi dniami i nieczesto jest wieczorem w domu

    w weekendy czasem gdzies sobie wyskocze sama, a maz zostaje z pyza, albo
    wybywamy razem

    i takie to zycie..
    --
    Rosie - mama Kamilki
  • polka3 01.07.05, 22:05
    up
    Fajny wątek.... szkoda,zeby zginął.....
    --
    Moja Trójeczka


    Mamy "domowe"
  • margarettka 01.07.05, 22:17
    u nas mniej wiecej jest tak:
    kolo 6 Ignaś pije flache mleka, po ktorej dosypia razem ze mna do ok 8.
    Wstajemy, przewijam fraglesa i puszczam na podloge, on sie bawi zabawkami,
    tudziez innymi sprzetami domowymi wink Ja pije kawe i np ogladalam sobie zawsze
    pytanie na sniadanie o 9 (aktualnie jestem na kilka miesiecy w Berlinie, bo maz
    w delegacji wiec jest troche inaczej).Ok 10. maly je sniadanie w postaci
    kaszki. Potem wlaczam dziecku teletubisie i ide sie myc. Nastepnie jak jest
    pogoda, to idziemy na godzinny spacerek (mniej wiecej). Kolo 12 znowu daje mu
    cos do jedzenia i klade spac. Czasem przeciaga sie to do 13 zalenie o ktorej
    wstanie.
    Spi ok 2-2,5h. Ja wtedy gotuje obiad, czytam forum, albo gazete, albo po
    prostiu odpoczywam, albo jeszcze inne rzeczy wyrabiam.
    Ok 15 maly je obiad. I idziemy znowu na spacer, kolo 17 wraca maz (tez roznie z
    tym bywa) i wtedy jemy obiad, a czasem jak wraca pozno to ja jem z malym. Ja
    wraca tatus, to gadamy, pijemy kawek, chlopaki albo sie bawia w domu albo ida
    na spacer, albo razem jedziemy na zakupy, roznie.
    ok 20 kolacja, potem kapiel, no i tata usypia malego a ja wtedy zwykle ogladam
    M jak milosc smile)) Jak mlody zasnie, to albo siedzimy z mezem i np gadamy
    popijajac piwko, albo np ogladam cos w tv, albo czytak ksiazke, albo ktos nas
    odwiedza. Spac chodze roznie, zwykle kolo polnocy.
    --
    pozdrawiamy
    Gosia i Ignacy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka