Dodaj do ulubionych

za przeproszeniem - brudny kibel........

30.06.05, 13:05
tak mnie natkneło przy czyszczeniu kibelka smile
bywam w różnych domach i czasami no strach sie u kogoś odsikać...
np. ostatnio byłam w domu swojej "teściowej" - patrze na kibel a tam pełno jej
wlosów poprzyklejanych , zacieki , brud...
patrze na mydelniczke a tam chyba z 10cm stopionego , oślimaczonego mydła w
różnych kolorach... tak więc podejrzewam ze mydelniczka nie była myta jakieś
pół roku... na podłodze naprawde kłęby włosów zarówno ludzkich , kocich jak i
psich... no myslałam ze sobie rzygne smile ochyda!!!
ja to kibelek przecieram codziennie a co pare dni czyszcze płynem
specjalnym... umywalke tez wycieram... a taki większy porzadek to zawsze w
sobote...


--
nowa kolekcja letnia
www.heymama.pl/lato

www.heymama.pl
Edytor zaawansowany
  • lenka30a 30.06.05, 13:12
    Masz racje,
    ja tez czasem widuję takie "toalety", w prywatnych domach oczywiście
    najlepiej jak ktoś "zapomni" wody po sobie spuścić, kibla nie zamknie, a Ty
    wejdziesz akurat za potrzebą, brrr
    nie powiem gdzie, ale zdarza mi się oglądać czasem taki kibelek
    niektórzy sprzątają nawet rzadziej niż raz w tygodniu i uważają, że to wystarczy
    Pozdrawiamsmile
    --
    moja córeczka!
  • weronikarb 30.06.05, 13:17
    Sowa to ja do wlasnego brrr nie lubie wchodzic.
    Bo mamy wspolny, niekocham sie ze wspolokatorka i sprzatamy raz w tyg. ale, ona
    umyje tylko zlew, kibel i podloge. Ostatnio sie "postawilam" i czekalam az
    umyje lustra (wiesz jak wyglada 1 m-c nie myte brrrrrr), kibelka ale dol od
    zewnatrz, pojemnika od szczotki do kibla, polki itp. - ochydnie ona nie ruszyla
    tego mimo ze wyglada strasznie. Chyba jednak bede musiala to umyc sad

    --
    Dominik ma 13 m-cy smile

    img105.exs.cx/img105/859/Im003660.jpg
  • juska2 30.06.05, 13:27
    Ja też własnego nie lubię, bo w mieszkaniu, gdzie mieszkam ja z mężem i
    dziećmi, moi rodzice oraz obecnie też moja siostra z dzieckiem i psem to JA
    jestem jedyną osobą która przywiązuję uwagę do porządku. No i jestem na
    straconej pozycji wobec tego. Sprzątam i sprzatam i w krótkim czasie jest ten
    sam gnój sad((
  • weronikarb 30.06.05, 13:30
    a czlowieka szlag trafia - bo tyle bab a wstyd kogos wpuscic no nie?
    Bo powiedza ta ale syfiara...
    --
    Dominik ma 13 m-cy smile

    img105.exs.cx/img105/859/Im003660.jpg
  • juska2 30.06.05, 13:31
    Zgadza się, poważnie czasem jak ktoś ma do nas przyjść to pół dnia wszystko
    pucuję.
  • johana2 30.06.05, 13:34
    To zapraszam do mnie, boa ja zupełnie nie nadążam sprzątać, a przebywam w domu
    najmniej ze wszytskich. ktoś chętny?
    --
    johana_mama Igoreczka-psoteczka
  • karolcia111 30.06.05, 13:40
    tak czy siak wstyd. ja bym się ze wstydu spaliła . a jeśli Twoja teściowa na
    zewnątrz jest wypacykowana a w domu syf to popdwójny wstyd.
  • moofka 30.06.05, 13:43
    karolcia111 napisała:

    > tak czy siak wstyd. ja bym się ze wstydu spaliła . a jeśli Twoja teściowa na
    > zewnątrz jest wypacykowana a w domu syf to popdwójny wstyd.
    ____________________
    a jakby sama tez chodzila swmierdziucha niedomyta to wstyd mniejszy w
    kontekscie brudnego kibla? smile)
  • cocollino1 30.06.05, 13:47
    dzieki, jeszcze sie dzis tak nie usmialamsmile)))))))))))))))
  • karolcia111 30.06.05, 13:52
    hehehe, to by wsztstko tłumaczyło. sama śmierdziuch to i w domu syf.wstyd jak
    cholera. a nieraz się widzi idzie damessa wymalowana, wypicowana a za
    paznokciami żałoba po kocie.
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 13:53
    no co wy... ona zawsze włos uczesany , szminka czerwona na ustach... ubrać sie
    nie potrafi za bardzo - ale czysto chodzi z tego co widze...
    natomiast w domu syf że hej...


    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • karolcia111 30.06.05, 13:57
    czyli pic na pokaz.
  • moofka 30.06.05, 15:39
    karolcia111 napisała:

    > czyli pic na pokaz.
    ___________________
    ja nie sądzę, ze pic na pokaz
    raczej kwestia priorytetów
    moze lubi zadbac o siebie a o kibel niekoniecznie
    z dwojga zlego nie wiem, co gorsze, czy taki szary kopciuszek z paznokciami
    zjedzonymi przez domestosa i odrostami, za to sila wodospadu smile
    czy fiok i lok, a brudny kibelek smile
    ideałem byloby oczywiscie jedno i drugie
    ale hm.. czas, checi, moze nie jej przeszkadza
    i jeszcze jedno - a propos wątku o kobietach domowych
    dlaczego jedziemy na tesciową, a o tesciu ani slowa?
    u mnie w domu zarowno kibel jak i smieci sa uwazane za roboty brudne
    niewdzieczne i wysoce szkodliwe smile - meskie czyli
    kibelek mam czysty, ale to maz myje
    ja ciasta pieke smile))
  • karolcia111 30.06.05, 16:50
    u mnie też jest taki podziałsmile) ale to mąż tak się zoferował że będzie od
    odkurzania, mycia kibelka i wyrzucania śmieci a ja od kuchnismile) bardzo mi ten
    układ odpowiadasmile)
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 17:05
    co innego jakbym napisała ze tesciowa np. rogi swojemu męzowi przyprawia...
    pomyleć bym sobie cos mogła ale pisac to juz nie bardzo... ale o kiblu smile to
    chyba moge...
    stwierdziłam tylko fakt.
    uwazam ze moge tez sie wypowiadac na temat jej stosunku do swojego wnuka jak i
    do swojego syna...


    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • aleksandrynka 30.06.05, 13:46
    taaa, znałam taki dom, gdzie zawsze był obs.... kibel. Zawsze! Świątek, piatek,
    impreza, bez znaczenia. Błeee... Cóż, zamknąć oczy i szybko zrobić, co,
    niestety, trzeba. I chodu!
    --
    _____________________
    po-daruj mi
    coś cze-go nie
    zdobędę sama...
  • kasia1302 30.06.05, 15:03
    Może nie powinnam, ale dlaczego nie. Myślę,że "brudny kibel" jest tylko
    pretekstem do kolejnego wątku o podłych, wstrętnych teściowych. Przez szacunek
    do mojego partnera nigdy w zyciu, choć nie wiem co bym widziała u niego w domu
    nie obwieszczałabym tego całemu światu. Wiem, że kontakty przez neta są
    wirtualne i osmielają bardziej,ale czy to ma znaczenie? Potwornie drwisz ze
    swoich teściów i jest to dla mnie maksymalnie niesmaczne. Czasem "brudny kibel"
    nie jest gorszy niz...Absolutnie nie licze na żadną ripostę ani polemikę.
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 15:15
    prosze cie - nie tragizuj...

    ja nie smaruje postami o mojej teściowej , chyba tylko raz wspominałam tutaj o
    niej na forum przy okazji rozmowy na temat chrzcin czy urodzin mojego dziecka...

    nie sądze żebym z niej drwiła , po prostu pisze jak jest... i nie mam względem
    tej baby żadnych wyrzutów sumienia!
    ja opowiadam o jej brudnym kiblu w necie , do ludzi którzy jej nie znają...
    ona opowiadała o mnie natomiast historie wyssane z palca do ludzi ktorych ja
    znam i robiła mi tym samym niezłą opinie...
    poza tym ma w dupie zarówno swojego syna jak i swojego wnuka...
    dlatego twoje oskarzenia mnie nie wzruszają... bo winna sie nie czuje...

    miała być lekka gadka o głupim kiblu a ty zrobiłas teko jakiś dramat...

    pozdrawiam i proponuje melise
    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • kasia1302 30.06.05, 15:19
    Po co ta ironia. Co mnie obchodzi Twoja teściowa i tym bardziej jej "brudny
    kibel". To tylko wyrażenie mojego zdania. Fajny lekki i przyjemny temat. Oby
    takich więcej. A zamiast melisy wolę czerwone wino.
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 15:21
    skoro cie nie obchodzi moja tesciowa to po cholere sie wypowiadasz?
    zaprzeczasz sama sobie...

    napij sie lepiej tego wina - byle duzo...

    pozdrawiam



    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • kasia1302 30.06.05, 15:23
    Oj, przyszywana Krakusko. To widać, słychać i czuć...
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 15:24
    i kto tu jest niesmaczny...


    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • zebra51 30.06.05, 15:26
    kobiety, co sie z Wami dzieje?
    Zsynchronizowany PMS, czy jaka cholera? Co wątek, to to samo.
    Tu melisa juz nie pomoze.
    Tylko czopek.
    --
    Anioł z lewego ramienia
  • karolcia111 30.06.05, 15:28
    zebra, ale się uśmiałam, dobrze że mi soczewki nie wypłyneły hehehehe. pozdrsmile)
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 15:29
    ja naprawde jestem spokojna , siedze , paznokcie piłuje...
    ale jak ktoś mi pieprzy takie farmazony to odpowiadam... odruchów ślinotokowych
    brak smile


    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 15:28
    ja juz po więc to na pewno nie PMS smile

    czopek owszem - ale dla tej Pani...
    jak widac nikt sie nie oburzył gadką o kiblach tylko ona...
    ja jej odpowiedziałam - ale juz więcej nie mam zamiaru - szkoda czasu...


    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • dzindzinka 30.06.05, 15:31
    Popieram Kasię. Zwłaszcza, że chyba nie jesteś całkiem anonimowa, dość dużo
    napisałaś o sobie. Nie przemyślałaś chyba tego postu.
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 15:33
    naprawde - z igły widły...

    a co ma do tego anonimowość czy nie anonimowość? mam rozumieć ze ktoś jej to
    mailem podeśle...?


    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • cocollino1 30.06.05, 15:40
    Sowa, jak nie ma sie do czego przpieprzyc to i do zasranego kibla tesciowej sie
    przyczepia, ze smiesz napisac. Daj spokoj ja juz nie wiem o czym w ogole mozna
    napuisac. Zaraz sie dowiesz ze jestes zlym czlowiekiem bo napisalas ze tesciowa
    ma kibel brudny, no szok.
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 15:46
    no nie wiem co ja mam teraz zrobić... moze powinnam poprosić moderatorki żeby
    watek wykasowały...? smile

    ja na serio nie chciałam sie przypierniczyć akurat do teściowej , bo jak pisałam
    w wielu domach widziałam takie cud kibelki wink
    ale u niej byłam ostatnio i tak mi jakoś do głowy wlasnie ona przyszła... poza
    tym nie uwazam zebym o niej cos starsznego napisała - no kazdy kto by zobaczył
    to by wiedział ze prawde mówie...
    jak ja poznałam kiedyś tam to ja ją nawet lubiłam , złego słowa o niej nie
    powiedziałam... to ona zaczeła ze mną wyrzucając mnie od siebie z domu i robiąc
    ze mnie dziwke... dlatego nie mam wyrzutów...

    jesli ja jestem zła bo powiedziałam ze brudny kibel to jaka jest ona skoro ma
    gdzieś co sie dzieje z jej synem i wnukiem... no sory...


    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • dzindzinka 30.06.05, 15:48
    Ja się nie przy... tylko wyrażam swoje zdanie, bo od tego jest forum. I nie
    piszę, że Sowa jest złym człowiekiem tylko, że nie przemyślała tego postu. Chyba
    powinna sobie darować. Czy w realu też opowiada o tym kiblu? Chyba nie. Ale
    jeśli chodzi o ścisłość, to mnie on w ogóle nie przeszkadza. Może tylko
    zaszkodzić Sowie, wystarczy, że ktoś ze znajomych ją rozpozana i poinformuje
    mąża albo teściową. Przecież tego by nie chciała.
  • cocollino1 30.06.05, 15:51
    ale ja o Tobie nic nie pisalam, pisalam ogolnie, to wszystko i prosze juz mnie
    nie mieszac do spraw kiblowych
  • dzindzinka 30.06.05, 15:54
    A właśnie, że będę mieszać i co mi zrobisz? smile
  • cocollino1 30.06.05, 15:56
    napisalam MNIE nie mieszac!!!!!!!!! Czy chęc dyskusji spuszcza ciemna zaslone
    na oczy????
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 15:58
    kibel + mieszanie = że babramy sie w gó..e wink


    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • cocollino1 30.06.05, 16:08
    dokladnie o tym samym pomyslalam sowasmile))))
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 15:57
    czyli mam rozumiec ze chodzi o tesciową? gdybym napisała ze byłam u znajomych i
    tak to wyglądało to byłoby ok?

    matko jedyna! temat jak kazdy inny...
    ale chyba faktycznie trzeba zacząc pisac o kwiatkach na łące... chociaz - wtedy
    pewnie tez znalazłby sie ktoś kto odbierze to po swojemu i zrobi z banalnego
    tematu tragedie...

    nie sądze zeby ktoś to rozpoznał i przekazał tesciowej - gdybym miała takie
    podejrzenie to bym tego nie napisała... bo tak naprawde ona nawet nie ejst moją
    tesciową smile

    a jesli chodzi o mojego faceta to sama mu to moge powiedzieć bo on jest taki sam
    jak mamusia - nieczego go ta baba nie nauczyła... bo w sumie po co skoro teraz
    ma go głęboko w powazaniu...


    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • dzindzinka 30.06.05, 16:06
    coby już nie mieszać Cocollino, już dobrze, nikt nie robi tragedii, to tylko
    taka mała uwaga, z którą się nie zgadzasz.
    Jeśli chodzi o faceta: moja teściowa kibel ma czysty, a też niczego męża nie
    nauczyła z wyjątkiem wynoszenia śmieci.
  • cocollino1 30.06.05, 16:10
    Sowa, ale ja wlasnie pisalam ze nawet o kiblu tesciowej nie mozesz napisac bo
    zaraz ktos Ci napisze ze zla kobieta jestessmile))))) Przeciez pisz, pisz, ja tam
    wole o kiblu niz o innych sprawach poruszanych na forum.
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 16:14
    ale ja wiem , zrozumiałam twojego posta smile hehe


    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • cocollino1 30.06.05, 16:16
    aaaa to ok, bo wiesz ostatnio ja mam problemy z wyrazeniem tego co czuje na
    pismie, a forumowiczki z odczytaniem tego w ewlasciwy sposob, wiec juz na zapas
    wyjasniamsmile)) i nadal babramy sie w g..wniesmile))))
  • moofka 30.06.05, 16:21
    cocollino1 napisała:

    > aaaa to ok, bo wiesz ostatnio ja mam problemy z wyrazeniem tego co czuje na
    > pismie, a forumowiczki z odczytaniem tego w ewlasciwy sposob, wiec juz na
    zapas
    >
    > wyjasniamsmile)) i nadal babramy sie w g..wniesmile))))
    ____________________
    smile))

    dobrze ze nie przyjdzie foremkom zdawac nowej matury,
    bo by wypadly jak ta nieszczesna klasa w warminsko-mazurskim smile)
  • cocollino1 30.06.05, 16:28
    smile)) u mojego brata jak byl na studiach, byl pan prof, ktory na pierwszym roku
    studiow, na pierwszych zajeciach przepytywal z matematyki, to znaczy zadawal mi
    zadania przy tablicy, jak ktos nie bardzo sobie radzil, to przy nazwisku
    stawial symbol UM co oznaczalo UNIEWAZNIENIE MATURYsmile)))) Mojemu bratu tez
    uniewaznil w ten sposob. Nam tez by sie przydalo dwa razy UM, uniewaznienie
    matury i magistrasmile))do wyboru co komu tam mozna uniewaznic.
  • p_swiat 30.06.05, 18:48
    Matko to forum to coraz częstrze skakanie sobie do gardełsad
    Każdy pisze co chce, a my wyrażamy opinię itp, ale nieraz ememy przeginają -
    smutne, ze jest tyle jadowitych istot( nie odbierz dzidzinka, ze to tylko do ciebie)
    --
    Pozdrawiam Pola
  • cocollino1 30.06.05, 15:37
  • juska2 30.06.05, 18:05
    Zebra, to samo mi do głowy przyszło, co tu się dzieje?!!!
    A może to biomet jakiś niekorzystny?
  • p_swiat 30.06.05, 16:08
    Niestety widok zasyfionego kobelka to ochyda brrrrr, ale kibel czyszczę
    codzinnie taki mam nawyk z rodzinnego domu, umywalki wanne co dwa dni chyba, ze
    tego wymagają nie znosze ochlapanego i zabrudzonego od paluchów lustra.
    Jedna uwaga będąc w knajpce weszłam raz niechcący do kobla męskiego zadziwił
    mnie porządek tzn nie obsikana deska i zasyfione umywalki, a w damskim
    beznadzieja - kosze przepełnione i niezabespieczone środki higieniczne typu
    podpaskasad feeee
    Coś to oznacza??? mimo, że same sprzątamy to faceci chyba nie pozostawiają tyle
    syfu.
    --
    Pozdrawiam Pola
  • volta2 30.06.05, 16:35
    To ja z drugiej strony... a co/kto daje ci prawo oceniać czystość cudzego
    mieszkania/kibla. Nie podoba się, to nie chodzimy, to źle być u kogoś w domu i
    tak krytykować.
    Dlaczego tak uważam? Byłam u swojej koleżanki w domu tydzień temu. Jak
    zobaczyłam jej kibelek, to ... Ale co z drugiej strony co mi do jej kibelka,
    fajna dziewczyna z niej i nie mam prawa jej obgadywać, a nawet myśleć, że coś
    jest nie tak. Albo zwracam jej wprost uwagę, albo w ogóle nie chcę widzieć
    problemu. Ktoś mnie wpuszcza do swojego domu a ja bym miała to tak brzydko
    wykorzystać?
    Ale może tak uważam, bo ta koleżanka jest mi szczególnie bliska.
  • cocollino1 30.06.05, 16:45
    nie no jasne, wszystko sie zgadza, tylko czy Sowa opowiada o problemach
    tesciowej z jej mezem? problemach tesciowej u niej w pracy, problemach
    tesciowej natury zdrowotnej???? nie, napisala ze ma brudny kibel, to chyba nic
    strasznego? Moze chciala rozladowac atmosfere na forum? Mysle ze ani kibel
    tesciowej ani ona sama na tym nie ucierpi. Ale moze sie myle.
  • cocollino1 30.06.05, 16:46
    no i znowu babram sie w g..wniesmile)) wybaczcie,nie mam dzis w ogole pracy,
    tesknie za mezem i dzieckiem, odbija mi.
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 17:02
    sama sobie daje prawo oceniać... w końcu z tego kibla korzystają tez inni ludzie
    , nie tylko domownicy i wypadało by żeby był czysty...
    tak sie składa ze byłam tam przypadkiem i sikac mi sie chciało... więc co?
    miałam sie do gaci zesikać?
    jest co krytykowac to krytykuje , nie wymyslam sobie...
    oni mają naprawde ładny dom - ale nie da sie ukryć ze syf jest tam niemiłosierny...

    u mojej koleżanki jednej tez jest bałagan - ma dwa psy i kudły z tych psów sa
    wszedzie - jak sie do niej idzie to trzeba sie liczyć z tym ze sie wyjdzie z
    tamtad obranym od stóp do głów... ale kibel ma czysty smile
    to ze ktoś jest moją super kolezanką nie sprawia że nie widze pewnych rzeczy -
    bo widze... ale co innego kudły psów a co innego kibel obsikany albo i gorzej...

    nie rozumiem zdania ze ktoś cie wpuszcza do swojego domu a ty to wykorzystujesz?
    w jaki sposób? nie rozumiem...


    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • beata985 30.06.05, 18:24
    będąc przy tak wzniosłym temacie proponuję wszystkie robią rząd i idą kibelki
    sprzątać,co też uczyniłam zaraz po przyjsciu z pracy,w której post to
    odczytałam.
    bo mi wstyd przed samą sobą a jeszcze lustra mi zostały .to pa.lecę czyścićwink
    --
    uśmiechnij sie,jutro będzie lepiej.
    smile))
  • akseinga 30.06.05, 18:59
    Zazdroszczę problemów obym tylko takie zawsze miała. 60 wypowiedzi na temat
    kibla teściowej .........
  • luccio1 30.06.05, 23:08
    sowa_hu_hu napisała:

    > sama sobie daje prawo oceniać... w końcu z tego kibla korzystają tez inni
    > ludzie, nie tylko domownicy i wypadało by żeby był czysty...
    > tak sie składa ze byłam tam przypadkiem i sikac mi sie chciało... więc co?
    > miałam sie do gaci zesikać?
    > jest co krytykowac to krytykuje , nie wymyslam sobie...
    > oni mają naprawde ładny dom - ale nie da sie ukryć ze syf jest tam
    > niemiłosierny...
    Jeszcze 40-30 lat temu istniał zwyczaj, aby do WC w cudzym domu o ile to
    możliwe nie wchodzić. Pamiętam, że kiedy w tamtych czasach bywałem jako dziecko
    wraz z Mamą na różnych imprezach typu imieniny, proszona kolacja itp., Mama z
    zasady nie korzystała z toalety w miejscu, w którym nas goszczono - załatwiała
    się na ulicy wkrótce po naszym wyjściu z przyjęcia, podczas drogi powrotnej do
    domu. Mnie pozwalała wchodzić, ale zawsze z półżartobliwym komentarzem: ty to
    musisz wszystko zwiedzać!
  • motylwodny 30.06.05, 19:23
    Co do czystości kibelka to ja też bym na pewno tę osobę skrytykowała (czy to by
    była teściowa czy mama czy siostra czy mąż). Na pewno nie pozwoliłabym dziecku
    siąść na brudną ubikację. Brudna toaleta u kogoś znajomoego (który nas
    zaprosił) bardzo źle (moim zdaniem) świadczy o osobie, która nas gości.
    I nie jest to wykorzystanie tej osoby, ale z jej strony poniekąd brak kultury,
    higieny i gościny. Bo dlaczego ja mam oglądać odchody czyjeś?
    Co do czystości ubikacji męskiej. Dlaczego czyściej niż w damskiej? Bo po
    pierwsze mężczyźni rzadko myją ręce po toalecie (po sikaniu to chyba nigdy),
    nie korzystają z wody i mydła po sikaniu dlatego umywalka jest czystsza i na
    pewno nie mają czym zapchać kosza na śmieci (podpaski). Dlatego ja na ulicy nie
    lubię podawać ręki facetowi, mając świadomość, że fujarkę miał w ręce.
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 20:05
    ujęłas to doskonale smile


    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • fugitive 30.06.05, 20:01
    a ja będę wredna i z całą premedytacją obmówię moich teściów a raczej porządek
    w ich domu,ale o kibelku nie będzie. A dlaczego bo ich cholernie nie lubię.
    Teściowie na tydzień przed gwiazdką na komodzie trzymali jeszcze wśród bałaganu
    stroik Wielkanocny ( nie było kiedy go rozebrać) swoją drogą po co komu stroik
    w tym bałaganie,
    a trzy lata po remoncie ubrania leżały w szafie popakowane w torby foliowe bo
    nie było komu ich rozpakować.Przebije ich ktoś? Dodam, że to nie jacyś
    staruszkowie,ludzie po 50-tce, a teść ponad rok był na bezrobociu i szwendał
    się tylko po mieszkaniu, nie zauważają syfu wokól. Czy można się dziwić, że mój
    facet nigdy nie widzi bałaganu i po pracy zawsze wali sie na kanapę bo w domu
    przecież nigdy nie ma nic do roboty. A teraz przyjmuje słowa krytyki że wredna
    jestem, no bo jestem...
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 20:04
    tak sie składa ze kibel tesciowej to nie mój zyciowy problem smile

    ale ilez mozna pisac o tych powaznych sprawach?

    trzeba sie czasami rozładowac takim np tematem smile


    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 20:04
    mam rozumiec że to ja jestem tą chamką smile


    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • akseinga 30.06.05, 20:24
    Sorry! Jakaś czepliwa jestem chyba to już okres napięcia przemiesiączkowego.
    Muszę się wtedy pilnować bo szukam zaczepki a potem źle mi z tym.
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 20:29
    hehe smile spoko , ja juz na szczescie jestem po okresie i w miare spokojna smile

    ale ty jak potrzebujesz to ulzyj sobie , mój waątek , pozwalam ci wink hehe

    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • akseinga 30.06.05, 20:33
    Dzięki, zaraz wróci mąż to może po nim pojadę smileNajgorsze jest to, że jak coś
    wypalę to wcale mi nie ulży tylko czuję się jeszcze gorzej .
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 20:44
    też tak mam - jestem wtedy nie do zniesienia...

    a mój facet mi powiedział ostatnio ze ja mam zawsze zespół napięcia hihi wink


    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 20:44
    to moze nie pojedź po nim tylko na nim ? smile hihih


    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • akseinga 30.06.05, 20:55
    Niezłe. Jak mu powiem jakie pomysły podsuwają mi emamy to przestanie chyba
    nadawać,że siedzę na forum.
  • sowa_hu_hu 30.06.05, 20:57
    hehe smile to chyba wszyscy faceci nadają... moj np. uwaza że granie na kompie jest
    ok ale forum to w ogóle bez sensu...
    przy zym sam siedzi na forum tematycznym o samolotach smile


    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • akseinga 30.06.05, 21:01
    Ooooo! Gdyby nie inna tematyka forum ( mój o komórkach) to pomyslałabym że mamy
    wspólnego męża . I te gry okropne szkoda słów.
  • p_swiat 01.07.05, 11:35
    hahahahaha sówka smileale coś te kobitki na tym forum nerwowe, czepialskie strach
    sie bać i cos pisaćsmile
    --
    Pozdrawiam Pola
  • 18lipcowa 01.07.05, 10:01
    sowa_hu_hu napisała:

    > tak mnie natkneło przy czyszczeniu kibelka smile
    > bywam w różnych domach i czasami no strach sie u kogoś odsikać...
    > np. ostatnio byłam w domu swojej "teściowej" - patrze na kibel a tam pełno jej
    > wlosów poprzyklejanych , zacieki , brud...
    > patrze na mydelniczke a tam chyba z 10cm stopionego , oślimaczonego mydła w
    > różnych kolorach... tak więc podejrzewam ze mydelniczka nie była myta jakieś
    > pół roku... na podłodze naprawde kłęby włosów zarówno ludzkich , kocich jak i
    > psich... no myslałam ze sobie rzygne smile ochyda!!!
    > ja to kibelek przecieram codziennie a co pare dni czyszcze płynem
    > specjalnym... umywalke tez wycieram... a taki większy porzadek to zawsze w
    > sobote...


    Ja też szoruję, czyszczę, sprzątam. U mnie zawsze czysto. Czasem tak sobie
    myślę że może nie powinnam sprzątać po mojej rodzinie bo przecież ręce mają,
    ale mi bałagan przeszkadza, im chyba nie, a poza tym lubię to. Relaksuje mnie
    szorowanie wanny i kafelek...


    --
    Czemu jedni jedzą makaron i tyją, a drudzy nie?
    - Bo jedni jedzą wzdłuż, a drudzy w poprzek.
  • kkatie 01.07.05, 11:24
    niektore dziewczyny chyba za bardzo przejely sie krytyka kibelka..
    ja tez jestem wrecz maniaczka czystosci, ale nie widze w tym nic zlego, ze Sowa
    wspomniala o kibelku tesciowej.
    a najbardziej podobala mi sie wypowiedz zebry. no normalnmie powalila mnie ze
    smiechu.
    wiecej luzu dziewczyny, naprawde ludzie maja wieksze klopoty, a taki post o
    kibelku tesciowej pozwala rozladowac napiecie wink)
    pozdrawiam


    --
    "Nie ma czegoś takiego jak tajemnica.
    Zawsze gdzieś znajdzie się ktoś znający odpowiedź".
  • sowa_hu_hu 01.07.05, 13:20
    nooooo smile dobrze powiedziane smile


    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • viviene12 01.07.05, 14:17
    moje trzy rolki... o przepraszam, groszesmile
    Prawdziwa afera nam sie wiec rozpetala, kibelkowa, rzec moznabysmile

    Ja z tych co pucuja, szoruja i tak w kolko. Nie umiem odpuscic sobie i odpoczac,
    kiedy widze ze jeszcze kurze trzebaby... albo podlodze by nie zaszkodzilo...
    ALE... ALE!!! My home, my castle - jak mowia Anglicy. I maja racje. Kazdy moze
    miec w domu tak, jak chce. Jak lubi syf - prosze bardzo - pozwolmy mu miec syf!
    MOze tak sie najlepiej "swojsko" czuje, a moze po prostu nie zwraca na to uwagi,
    a moze nie ma czasu albo sily albo ma inne problemy? NIE MUSIMY chodzic do kogos
    w odwiedziny jesli nie chcemy, NIE MUSIMY korzystac z jego lazienki! A juz do
    lez rozczulil mnie post, jak to "nieelegancko" bylo odwiedzenie cudzej lazienki,
    za to szczytem elegancji sikanie na ulicy. Przypominam, ze chodzi tu o kobiete,
    chociaz mezczyzn sikajacych na ulicy tez nie lubiesmile
  • motylwodny 01.07.05, 14:20
    och jakaś ty mądra. Wzruszyłaś mnie.
  • viviene12 01.07.05, 14:33
  • sowa_hu_hu 01.07.05, 15:18
    wiadomo - niech każdy ma w domu jak chce... ale kibel - no ludzie - bez
    przesady... ciekawa jestem czy tak samo bys mówiła jakby np. twoja najlepsza
    przyjaciółka miała obsraną i obsikaną muszle... nie przychodziłabyś do niej i
    powiedziałabyś dlaczego? smile nie sądze...

    ja tam nie wytykam ludziom kurzu na pułkach... ale brudny kibel i zasyfiona cala
    łazienka to juz przesada... przecież to juz jest związane z higieną a nie tyle z
    porzadkami...

    pozdrowionka smile


    --
    nowa kolekcja letnia
    www.heymama.pl/lato

    www.heymama.pl
  • viviene12 01.07.05, 17:19

    Takie o---e toalety naleza chyba do rzadkosci, takze prawdopodobienstwo, ze
    akurat trafi to na moja najlepsza psiapsiole jest tez nieduza. A jesli by tak
    bylo, to pewnie nie czulabym sie upowazniona do uwag - wiec pewnie bym nic nie
    powiedziala, bo jak ktos sie nie przejmuje tym sam i go nawet wizyty gosci nie
    motywuja do sprzatania, to pewnie by "luzne uwagi na marginesie" i tak nie pomogly.
    A jesli juz by tak faktycznie bylo to chyba bym sie spotykala na miescie albo u
    mnie - po uprzednim zamknieciu MOJEJ lazienki na klucz, naturalniesmile

    Na tym koncze wypowiedz z mojej strony co do powyzszego, jakze romantycznego i
    wonnego tematu. Milego weekendu wszystkim!smile
  • pesteczka5 01.07.05, 18:18
    A mnie syf w cudzym domu nie irytuje.
    Na przykład mam takich znajomych, dom piękny, ale z takich niewymuskanych, za
    to z duszą. Pani domu maluje, rysuje, także z synami, ślady tej twórczości
    uwiecznione na ścianach, jest w tym domu i muzyka, i kwiaty, i przetwory
    robione przez dzieci, psy, babcia, przyjaciele.
    Każdy czuje się dobrze. Dobrze się je, wspaniale rozmawia. Choć zdarza się
    obrus prosto ze sznurka, brudny czajnik postawiony na stole, żeby sobie dolać
    do herbaty nie przerywając rozmowysmile Herbaty pitej z angielskiej porcelany, ze
    starego walijskiego gospodarstwa, z rodzinnych wojaży. Wódka z gruszek ze
    Szkocji, tabliczka ze starego domu z numerem, a na niej centymetr kurzu.
    Zaśmiecony taras, pies w sypialni. No i co?

    Natomiast kiedy jestem w takim wylizanym domu, wszystko pochowane, mydłem
    pachnie, żadnej gazety ani książki na wierzchu, myślę sobie, kurczę, czy tu się
    żyje, czy tu pani domu jest służącą u samej siebie?

    Tak sobie luźno bajam. A propos, kibelek mam akurat chorobliwie czysty, kiedyś
    z zamiłowania, teraz z konieczności - jest na liście priorytetów ze względu na
    dzieci. To rzekłszy, zdjęłam psi kłak z klawiatury i idę sobie zrobić kawę,
    malowniczo balansując pomiędzy bałaganem na podłodzesmile
    --
    pesteczka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka