Dodaj do ulubionych

Zaraz mnie coś trafi

29.07.05, 17:13
Przed chwilą odebrałam telefon ze moje dziecko ma 39 stopni a prababcia która
go pilnuje zamiast do mnie zadzwonić i zapytać sie co mu podac sama poszła do
apteki i podała Małemu to co poleciła jej aptekarka.
Albo ja jestem przewrażliwiona albo coś nie tak z nią jest!!!!
Dzięki że się mogłam wygadać
maja
Edytor zaawansowany
  • 18lipcowa 29.07.05, 17:15
    maja21z napisała:

    > Przed chwilą odebrałam telefon ze moje dziecko ma 39 stopni a prababcia która
    > go pilnuje zamiast do mnie zadzwonić i zapytać sie co mu podac sama poszła do
    > apteki i podała Małemu to co poleciła jej aptekarka.
    > Albo ja jestem przewrażliwiona albo coś nie tak z nią jest!!!!
    > Dzięki że się mogłam wygadać
    > maja

    Jesteś przewrażliwiona i to bardzo.
    Aptekarka wie co się podaje, na co i komu.
    Matka wariatka z Ciebie.Wyluzuj.


    --
    Możemy spać spokojnie. Kampanię Kaczyńskiego firmuje swoją twarzą Krzysztof
    Cugowski.

    GG 1808232
  • tennessee 29.07.05, 17:44
    Aptekarka z pewnością nieco mniej się zna na dziecku, na którym zna się jego
    własna mama, w związku z powyższym nie masz racji wink
    I jestem pewna, że gdybys miała doświadczenie w tej sprawie, to byś nie
    nazywała zatroskanej i nieco wystraszonej dziewczyny wariatką.


    --
    Slodka Oli (10.09.2003)
  • palka_zapalka 29.07.05, 18:22
    Babcia czy ktokolwiek opiekujący sie dzieckiem pod jego nieobecność w takim
    wypadku powinien skontakotować sie z matką, ale nie panikuj dobrze, ze babcia
    szybko zareagowaławink mogła w nerwach o zdoriwe dziecka instynktownie działać nie
    powiadamiając Ciebie - masz do niej zaufanie?? najwyraźniej tak skoro sie nim
    ona opiejuje więc mniej zdenerwowaniawink
    --
    Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń nabytych do osiemnastego roku życia.

    P.
  • gagunia 29.07.05, 17:16
    A czy babcia podala mu aspiryne albo paracetamol w konskiej dawce? Nie
    przesadzaj, nie przesadzaj. Aptekarka trucizny jej na pewno nie polecila. Fakt,
    ze dziecko moze miec na cos uczulenie, ale o tym Ty powinnas pomyslec i jezeli
    rzeczywiscie je ma uprzedzic opiekunke (czy to babcia czy ciotka czy obca osoba).
    --
    Misiowaty smile
  • ania.freszel 29.07.05, 17:23
    Dziewczyno wez i sie wyluzuj, zamiast siac niepotrzebnie panike dziekuj ze ktos
    zajmuje sie Twoim dzieckiem. I nie przesadzaj. W sprawach leczenia nie jestes
    autorytetem Ty a farmaceutka
    --
    Aneczka
    GG 755590
  • maja21z 29.07.05, 17:30
    Nie skonczyłam farmacełtyki ale od czasu kiedy lekarze pediatrzy nie dawali
    sobie rady z ciągłymi nawrotami gorączki u Małego zaczeliśmy stosować sie do
    wskazówek homeopaty i Mały ostatnio gorączkował ze 4 m-ce temu. Homeopata
    powiedział żeby w razie czego Małemu innych preparatów nie podawać i babcia o
    tym dobrze wiedziała a mimo to bez mojej wiedzy podała coś innego.
    Boję się że znowu zachwieje to jego równowagę w organiźmie i skończy sie na
    antybiotykach
  • iwles 29.07.05, 17:29
    Dziewczyny - nie oburzajcie się tak !!

    Przecież zdarza się, że dziecko jest uczulone na jakiś lek, o czym wie matka, a
    aptekarka przecież nie musi wiedzieć.

    Pierwszą rzeczą, jaką powinna zrobić babcia - to zadzwonić do matki dziecka.
    Tak ja uważam.

    --
    Pawełek
  • kasia0303 29.07.05, 18:09
    wiesz co, bardzo dobrze ze się martwisz o swoje dziecko i jeszcze jak
    dopisałaś, że jest pod kontrolą specjalisty to wszystko wyjaśnia. Ja na twoim
    miejscu to bym nawet troche "objechała" prababcię, bo one napewno nie chca
    źle , ale "wiedzą najlepiej" (wiem coś o tym mieszkam z wszechwiedzącą
    teściową) tylko że nie zastanowią się czasem że mogą przez to zrobić krzywdę
    dziecku.
    A dziewczyny co Ci pisały żebyś nie przesadzała, niestety nie maja racji.
    Popieram cie w 100% i wcale nie jesteś przewraźliwiona, mnie też by trafiło.
    Pozdrawiam Kasia
  • plavusa 29.07.05, 21:26
    Prababcia? To dobrze, że nie wsadziła do pieca na 3 zdrowaśkiwink))

    Fajnie, że Twoje dziecko ma prababcię. A tak w ogóle to popieram w kwestii
    homeopatii!
    --
    W każdym starym człowieku siedzi młody człowiek i zastanawia się, co się
    stało.
  • marcelino1 29.07.05, 21:27
    Prababcia to kobieta w dość podeszłym wieku więc licz się z tym, że nie
    wszystko bedzie po Twojej myśli.
    Swoją drogą to podziwiam tę panią, że zdecydowała się zajmować małym dzieckiem.
    Mogła sprawę ol...ć i nie pomagać. Ma swój wiek i swoje prawa. Takie jest moje
    zdanie.
  • maja21z 30.07.05, 09:55
    Witam.
    Emocje opadły. Oczywiście jak wróciłam z pracy temperatura u Małego(2 lata)
    nadal się utrzymywała, dopiero zastosowanie homeopatycznych środków dalo
    rezultat. Dzisiaj jak wychodziłam miał tylko stan podgorączkowy.
    Co do tego że Małego pilnuje prababcia(71 lat)to też poruszałam tą kwestię, ale
    prababcia się po prostu obraziła i powiedziała że niedołężna jeszcze nie jest.
    A zajmuje się Małym naprawde super, nawet On więcej jej słucha niż mnie. Tylko
    właśnie to że ona mnie nie słucha jest irytujące, czego miałam przykład wczoraj.
    Dzięki za uwage
    maja
    Mama 2-letniego Wiktorka
  • amwaw 30.07.05, 19:10
    A ja dodam tylko, że prababcia naprawde dobra kobieta. Taka temperatura zaczyna
    być już niebezpieczna dla dziecka, tym bardziej gdyby nie została zbita i
    poszła choć stopień do góry.A tak dzięki szybkiej interwencji babci nic się nie
    stało. Farmaceutka na pewno nic złego by nie podała- nie po to uczy się przez
    kilka lat głównie o działaniu różnych leków, żeby potem dać ciała przy leku
    przeciwgorączkowym dla dziecismile Tym bardziej, że dla dorosłych w syropkach
    smakowych raczej nie mabig_grin
    Pozdrawiam
    --
    ________
    Nasz mały Mieszkaniec
    Czyżby Dziewczynka?
  • luxfera1 30.07.05, 19:26
    maja21z czy mogłabyś mi odpowiedzieć czy to homeopata powiedział że podanie
    leku typu paracetamol może zakłócić równowagę w organiźmie dziecka czy to tylko
    Twoje obawy?Pytam ponieważ bywam u homeopaty i leczę dzieci ale prawie zawsze
    stosowała leczenie łączone...tzn. zawsze w przypadku wysokiej gorączki u mojego
    drgawkowego dziecka i zawsze w przypadku ropnej anginy.
  • maja21z 31.07.05, 15:04
    Homeopata który zajmuje się Małym, KATEGORYCZNIE zabronił podawania innych
    leków prócz homeopatycznych, chyba że sam stwierdzi że homeopatia już nie
    pomoże. np zapalenie płuc.Ale wiem sama z własnego doświadczenia kiedy
    to "zwykły katarek" leczony u pediatry po tygodniu wymagał 10 dniowej kuracji
    antybiotykiem, potem tydzień ok, ale po tygodniu znowu mielismy przepisany
    antybiotyk i ze spuszczoną głową wróciliśmy do homeopaty-pediatry. Dostałam
    wtedy od niego paternoster że podałam dziecku coś innego a dzięki jego
    wskazówką Mały po 4 dniach był ok i to tak trwało przez 4 miesiące.
    Jednak z tego co wiem są różne podejścia homeopatów do tego czy łączyć je z
    innymi lekami. W naszym przypadku leki homeopatyczne sprawdzają się w 100%
    (odpukać)
  • fugitive 01.08.05, 07:30
    uswiadom mnie po co w ogóle leczyc zwykły katarek, u pediatry czy homeopaty? ja
    jak moje dzieci maja katar spokojnie to przeczekuje nie podejmując żadnych
    działań, znasz to powiedzenie o katarze leczonym co to trwa 7 dni i nie
    leczonym tydzień
  • lola211 01.08.05, 07:43
    Fajnie masz.Zdarzaja sie jednak dzieci, u ktorych katar nie przejdzie,
    pozostawiony sam sobie przeradza sie w zapalenie oskrzeli w ciagu paru dni.
  • ewa2233 01.08.05, 08:04
    A ja myślę, że koniecznie trzeba powiedzieć komuś, kto zostaje z dzieckiem - na
    co dziecko ma alergię!
    I myślę, że prababcia wykazała zdrowy rozsądek. Nie było żadnego zagrożenia,
    więc poradziła się kogoś kto się na tym zna. Nie robiła przecież odwaru z
    czarodziejskich ziół! Może niepotrzebnie nie chciała Cię denerwować? Co innego,
    gdyby stało się coś poważnego.
    ------------------------------------------------------
    çççççççççççççççççççççĂçççççç
  • maja21z 01.08.05, 09:45
    Ten zwykły katarek przeszkadzał małemu w oddychaniu przeważnie jak spał to po
    prostu nie mógł oddychać. I zwykłym katarkiem nazwała pani pediatra co potem
    przerodziło się w katar kaszel i temperet. 39 stopni. To prawda że lece z
    każdym przeziębieniem do lekarza bo jak Mały zachorował pierwszy raz to mądra
    pani doktor leczyła go przez miesiąc i nie poznała się że to wirusowe zapalenie
    płuc. Mały nabrał się 4 antybiotyków i wielkie g... w końcu sama znalazłam
    posta na tym forum gdzie był opisany chłopiec z podobnymi objawami i sama
    wymusiłam prześwietlenie płuc. Moje obawy się sprawdziły ale już do tej
    doktorki nie wróciliśmy.
    Dlatego ze mnie taka "matka-wariatka" która chucha na zimne.
    Po tej chorobie moje dziecko wogóle nie chciało wychodzić z domu, dostawał
    histerii bo myślał że idziemy na zastrzyk albo do pani doktor. Naprawde bardzo
    się to na nim odbiło.
    Także wole biegać z nim do lekarza z katarkiem niż ma potem znowu tak cierpieć
    jak coś zaniedbam i skończy się nie daj Boże na antybiotykach.
    Pozdrawiam
    maja

    wiktorek.mylife.cd/
  • chimba 01.08.05, 09:14
    a moim synkiem opiekuje się moja mama i kiedy oddaje pod opiekę synka mamie -
    daję także zetsaw lekarstw jakie moze przyjmować, w razie nagłej gorączki -
    mimo, ze daję synka zdrowego, to zawsze łacznie z zestawem lekarst, aby póxniej
    nie było żadnego problemu.
    Po pierwszym poście chciałam napisać, ze przesadzasz, że sie czepiasz,
    prababcia przecież wykazała się. I pewnie nie chciała Cię martwić. Ale później
    kiedy czytałam następujące posty zmieniłam zdanie - faktycznie skoro mały może
    przyjmować leki homeopatyczne i skoro prababcia wiedziała o tym i nie
    zastosowała się do Twoich wskazówek to mogłas tak zaaregować tak jak
    zaaregowałaś. I pewnie teraz kiedy odetchnęłas już inaczej patrzysz na całą
    sytuację, a prababci jeszcze raz na spopkojnie wytłumacz co robić kiedy dziecko
    ma gorączkę. i nie obrażaj się na prababcię - powinnaś być wdzieczna, z ę
    zajmuję sie Twoim małym brzdącem.
    Pozdrawiam
  • kokolores 01.08.05, 11:04
    maja21z napisała:
    ...albo coś nie tak z nią jest!


    Moze faktycznie zrobila blad nie dzwoniac do Ciebie , ale ty zostawiajac dziecko
    u niej powinnas (przynajmniej ja tak robilam) rowniez zostawic czopki(itp)
    przeciwgoraczkowe - to podstawa i konkretne instrukcje co nalezy robic w
    przypadku goraczki czy tez itp.
    A teraz powinnas raczej SPOKOJNIE babci wytlumaczyc ,ze nastepnym razem to ...
    Z tego co widze pewnie babcia niezla zjebke dostala!Napewno jest jej przykro.

    ">Homeopata który zajmuje się Małym, KATEGORYCZNIE zabronił podawania innych
    leków prócz homeopatycznych, chyba że sam stwierdzi że homeopatia już nie
    pomoże. np zapalenie płuc."
    Widze ,ze wierzysz bezwzglednie w Homeopatie.O.K.
    Ja tez z niej korzystam ,
    ale nie robie takiego cyrku ,jakby mi dziecko otruli.
    Pozdrawiam.

    --
    ¸.¤*¨¨*¤.¸¸..¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸..¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸..¸¸.¤*¨¨*¤.¸.¤*¨¨*¤.¸¸.
    - Kto myśli, że od pływania się chudnie, niech popatrzy na wieloryba.
    ¸.¤*¨¨*¤.¸¸..¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸..¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸..¸¸.¤*¨¨*¤.¸.¤*¨¨*¤.¸¸.
  • amwaw 01.08.05, 11:26
    Zdajesz sobie sprawę z zagrożeń wynikających z gorącki pow 39 st u takiego
    małego dziecka?
    - silne dreszcze, po których następuje bardzo obfite pocenie i nagły spadek
    temperatury ciała, co powoduje osłabienie.
    -długotrwała( to nie znaczy 2 dni) gorączka wpływa niekorzystnie na pracę wielu
    narządów wewnętrznych dziecka, zwłaszcza na ośrodkowy układ nerwowy( zagrożenie
    obniżenia progu drgawkowego-w następstwie pojawienie się ognisk padaczkowych,
    porażenie oun-u), układ krążenia, nerki, wątrobę. Gorączka może również
    wywoływać napady drgawek lub śpiączkę, zaburzenia świadomości i zagrażać udarem
    cieplnym.
    Nadal uważasz, że jednak ważniejsze jest zaburzenie "delikatnej równowagi"
    wewnętrznej dziecka? Prababci nie chodziło o wyleczenie konkretnej choroby
    tylko o uniknięcie chwilowego zagrożenia-nie wykupiła 1000 leków na
    przeziębienie, a jedynie podała coś doraźnie,nie podważając Twojego sposobu
    leczenia dziecka, nie ma co popadać w paranoje z tą "delikatną równowagą".Wcale
    się nie dziwie, że prababci może być przykro.
    Pozdrawiam

    --
    ________
    Nasz mały Mieszkaniec
    Czyżby Dziewczynka?
  • camilcia 01.08.05, 14:31
    Maja, też leczymy homeopatycznie i raz się tak zdażyło, że już
    podałam 'tradycyjny' lek bo tak się bałam tej temp (okłady, kąpiele chłodzące
    itp oczywiście były) byliśmy w Anglii i akurat wzięłam tylko aconitum, dziecko
    ok, alergia i choroby nie powróciły, lekarz się nie wściekł wink chociaż
    zadowolony nie był. też się bałam bo po 1/2 roku doprowadzania dziecka do
    równowagi nie chciałabym przechodzić tego od nowa.
    życzę jak najmniej takich sytuacji
    też bym chciała, żeby ktoś najpierw do mnie zadzwonił, ale nie zawsze się udaje
    pozdrawiam
    --
    Kamila mama Majuni
    Majunia i
    dzidzia
  • verdana 01.08.05, 15:25
    Przyjmijmy inny scenariusz. Prababcia nc nie podaje - wie, że nie wolno.
    Dziecko dostaje drgaweg gorączkowych - pogotowie, szpital. Uszkodzenie mózgu.
    Padaczka.Wtedy byloby OK? Bo babcia nie truła wstrętnymi, niehomeopatycznymi
    lekarstwami.
    A od homeopaty który KATEGORYCZNIE zabrania leczenia dziecka w sposób tradycyjny
    trzymałabym się z daleka.
  • maja21z 01.08.05, 15:48
    Babcia dzwoni do zatroskanej mamy z informacją że Mały ma 39 stopni.Mama mówi
    jej że należy podać to i to. I dla mnie po sprawie.
    Po co czarne scenariusze. U Małego pomagają homeopatyczne leki czy to się komuś
    podoba czy nie. A to co zaproponowała farmaceutka g... pomogło.temperatura sie
    utrzymała, drgawek nie dostał. A na biedną babcie nie krzyczałam, to nie w
    mojej naturze, wole się wyżyć potem na Tatuśku wink
    maja
    wiktorek.mylife.cd/
  • kokolores 01.08.05, 15:59
    A mnie by sie podobalo babci wczesniej dac w razie czego lekarstwa i wytlumaczyc
    od jakiej temperatury co podawac.
    Po fakcie to kazdy jest madry.
    :o)
    --
    ¸.¤*¨¨*¤.¸¸..¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸..¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸..¸¸.¤*¨¨*¤.¸.¤*¨¨*¤.¸¸.
    - Kto myśli, że od pływania się chudnie, niech popatrzy na wieloryba.
    ¸.¤*¨¨*¤.¸¸..¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸..¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸..¸¸.¤*¨¨*¤.¸.¤*¨¨*¤.¸¸.
  • przedszkolak2 01.08.05, 22:40
    Tak zupełnie z babskiej ciekawości: można zapytać ile prababcia ma lat?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.