Dodaj do ulubionych

Czy ktos placi tesciom

12.08.05, 15:09

ew. rodzicom, za opieke nad dzieckiem? Ciekawa jestem. Jesli tak, jakie to sa
stawki, czy takie same, jak regularnej niani?
Ostatnio mezulek wypalil z takim pomyslem, zeby zaplacic jego rodzicom, za-
podkreslam- sporadyczna- opieke. Nie wiem, kto jest autorem tego pomyslu i
nie wnikam. Musze jednak przyznac, ze mnie ten pomysl zdziwil nieco. Czy ktos
tak ma?

pozdr
--
Obserwuj wątek
    • chimba Re: Czy ktos placi tesciom 12.08.05, 15:12
      Ja nie płacę - moja mama sie opiekuje synkiem - gdy jestem w pracy - ale za to
      mozna np. w inny sposób się odwdzieczyć- np. umyć okna, od czasu do czasu dać
      cos fajnego. A poza tym mama obraziłaby sie na mnie gdybym dawala jej pieniądze
    • hpm3 Re: Czy ktos placi tesciom 12.08.05, 15:13
      Muszę powiedzieć,że aż mnie zatkało jak przeczytałam Twój post.Po raz pierwszy
      spotykam się z taką sytuacją,u mnie jest tak,że to teściowie najchętniej
      jeszcze by nam dopłacali żeby mieć kontakt z maluchem..to oczywiście żart.Ale
      nie mieści mi się to w głowie z całym szacunkiem dla twoich teściów,ale dziwni
      są jacyś.
    • czarna_mewa Re: Czy ktos placi tesciom 12.08.05, 15:28
      O rany. Współczuję relacji z mężem i teściami. Jakimi muszą być kochającymi
      dziadkami, aż dech zapiera.
      --
      Czym się różni mężczyzna od choinki?
      - "Choinkę jak się rozbierze to zostaje tylko badyl, a jak mężczyznę to i dwie
      bombki."
      • sonnja1 Re: Czy ktos placi tesciom 12.08.05, 16:07
        czarna_mewa napisała:

        > O rany. Współczuję relacji z mężem i teściami. Jakimi muszą być kochającymi
        > dziadkami, aż dech zapiera.

        Nie...to nie tak. Relacje z tesciami mam dobre, a oni wnuczka uwielbiaja ponad
        wszystko i chetnie sie nim zajmuja. Mam takie niejasne przeczucie ze to moj
        slubny wpadl na taki wysmienity pomysl, poniewaz czesto sie uzala nad ich
        losem, jako ze sa emerytami. (Choc zyje im sie co najmniej dwa razy lepiej od
        nas- ale to nie moj biznes- nie moje pieniadze). Niemniej jednak jestem
        zaskoczona.

        pozdr
        --
    • casual Re: Czy ktos placi tesciom 12.08.05, 15:39
      Przyznam szczerze ze wolalabym placic, bo wtedy nie musialabym sie czuc ciagle
      w obowiazku do odwdzieczania sie. Tesciowa jednak nie wyrazila zgody na takie
      wynagrodzenie wiec rekompensujemy jej to w formie przyslug roznego rodzaju i
      prezentow roznej masci.
    • burza4 Re: Czy ktos placi tesciom 12.08.05, 16:15
      za sporadyczną pomoc nie płaciłam, starałam się płacić, kiedy moja mama
      częściej zajmowała się córką. Mamie się nie przelewa, a ja chciałam jej pomóc
      (pieniędzy w formie "pomocy" nie przyjęłaby w życiu), więc z duzym trudem
      przekonałam ją, że nie ma powodu, żebym oszczędzała akurat na niej - gdyby nie
      ona musiałabym wynająć kogoś obcego i płacić.
      • maxim31 Nie rozumiem. 12.08.05, 16:19
        I nigdy nie zrozumiem.
        Płacic rodzinie za pomoc?
        To jakies nieporozumienie.
        Rozumiem, że bez opłaty nie zgodziliby sie?
        To wtedy wolę zatrudnic nianię.

        Odwdzięczyc się rodzicom za opieke można w inny sposób - naprawdę.
        A jeżeli nie chcą (rozumiem, że pieniadze sa głównym motywem w takiej
        sytuacji?) - to nie oddałabym im dzieci. Niby dlaczego mają się męczyc?
        --
        Człowiek, który mówi, że wie wszystko
        na pewno nie wie jednego - co mówi.
        • asiul_78 Re: Nie rozumiem. 12.08.05, 16:52
          no dokładnie... naszym synkiem zajmowała się moja mama, dawałam jej raz na m-c
          50zł w formie nie zobowiązującej, bo rozpieszczała Nikiego choć na to ją nie
          stać a synek też potrafi zjeść a spędzał tam od pn-pt 9h i w sobote 5h ponadto
          zawsze jej kupiłam jakiś kosmetyk raz w tygodniu z avonu(bo bardzo lubi) albo
          kwiatka w doniczce (bo też uwielbia)... a teściowie cóż... pewnie by wzięli
          kasę...
    • anek.anek Re: Czy ktos placi tesciom 12.08.05, 16:43
      U nas był taki pomysł żeby teściowa odeszła na wcześniejszą emeryturę żeby
      zając się naszym synem. Oczywiste było dla mnie to, że trzeba będzie jej wtedy
      wynagrodzić w sensie dosłownym stracone pieniądze. Ostatecznie z różnych
      powodów ona została w pracy, a my mieliśmy opiekunkę. Jednak gdyby opiekowała
      się synem na full etat to płacenie ustalonego wynagrodzenia byłoby dla mnie
      normalnym rozwiązaniem.
      Teraz sporadycznie zajmuje się wnukiem. Przez myśl by mi nie przeszło żeby za
      taką formę opieki płacić - w powyższej sytuacji chciałabym wynagrodzić coś co
      straciłaby, ale gdybym zaproponowała zapłatę za opiekę nad wnukiem raz w
      miesiącu to po prostu by się obraziłasmile Naturalne jednak jest, że teściom
      pomagamy - również finansowo. Ale nigdy w formie gotówki do ręki. Raczej
      dołożymy coś do wymiany okien, remontu, albo teraz jak syn spędzi z nimi
      tydzień na działce, to robimy zakupy na cały tydzień - nie tylko dla syna, ale
      dla dziadków również.To bardzo delikatna kwestia.
      Jeśli teściom jest ciężko, to może naprawdę raczej lepiej pomagać w inny
      sposób? Zrobić zakupy raz tygodniu i przy okazji podrzucić, zapłacić czasem
      jakiś rachunek itd.
      --
      bardzo przepraszam za wszelkie błędy i literówkismile
      • sonnja1 Re: Czy ktos placi tesciom 12.08.05, 17:12
        anek.anek napisała:


        Jeśli teściom jest ciężko, to może naprawdę raczej lepiej pomagać w inny
        > sposób? Zrobić zakupy raz tygodniu i przy okazji podrzucić, zapłacić czasem
        > jakiś rachunek itd.


        Nie, tesciom nie jest ciezko. Sprawa wyglada tak. Tescie cale zycie oplywali w
        luksusy. I jak sami powiadaja "korzystali z uciech i przyjemnosci" Na biezaco
        trwonili cala (niemala) kase. Nie zaoszczedzili NIC. NIC! No i stalo sie, stali
        sie emerytami, doplyw duzej kasy sie urwal i podniosl sie lament. Wiem, wiem,
        nic mi do ich pieniedzy, ale jakos nie czuje sie w obowiazku "pomagania"
        tesciom, skoro my mamy dwa duze kredyty na glowie, urzadzanie mieszkania i male
        dziecko. Natomiast moj mezulek, taki milosierny samarytanin, non stop gledzi,
        jacy to rodzice jego sa biedni, choc jadaja wykwintne jedzenie, podane na
        srebrnych tacach i popijaja winem z krysztalowych kieliszkow. No i teraz
        jeszcze, kuchnia, ten pomysl ...

        pozdr
        --
        • mamaagnieszka Re: Czy ktos placi tesciom 12.08.05, 23:15
          sonnja1 napisała:

          > anek.anek napisała:
          >
          >
          > Jeśli teściom jest ciężko, to może naprawdę raczej lepiej pomagać w inny
          > > sposób? Zrobić zakupy raz tygodniu i przy okazji podrzucić, zapłacić czas
          > em
          > > jakiś rachunek itd.
          >
          >
          > Nie, tesciom nie jest ciezko. Sprawa wyglada tak. Tescie cale zycie oplywali
          w
          > luksusy. I jak sami powiadaja "korzystali z uciech i przyjemnosci" Na biezaco
          > trwonili cala (niemala) kase. Nie zaoszczedzili NIC. NIC! No i stalo sie,
          stali
          >
          > sie emerytami, doplyw duzej kasy sie urwal i podniosl sie lament. Wiem, wiem,
          > nic mi do ich pieniedzy, ale jakos nie czuje sie w obowiazku "pomagania"
          > tesciom, skoro my mamy dwa duze kredyty na glowie, urzadzanie mieszkania i
          male
          >
          > dziecko. Natomiast moj mezulek, taki milosierny samarytanin, non stop gledzi,
          > jacy to rodzice jego sa biedni, choc jadaja wykwintne jedzenie, podane na
          > srebrnych tacach i popijaja winem z krysztalowych kieliszkow. No i teraz
          > jeszcze, kuchnia, ten pomysl ...
          >
          > pozdr
          Ojej, jakbym o moich tesciach czytala! Roztrwonili caly dorobek zycia w
          kasynach a teraz narzekaja, ze biedni. Mam podobny problem, jestesmy zalezni od
          tesciowej, ktora bedzie pilnowala maluszka trzy razy w tygodniu po 5 godzin.
          Zaplace jej i napewno wezmie, wole nie miec zobowiazan. Kiedy pilowala
          starszego syna kilka lat temu, bardzo sporadycznie, bezdzietne siostry meza
          wymowily to nam przy pierwszej okazji. Smutne, ale prawdziwe...
          --
          Oliver rosnie
    • mieszkowamama Re: Czy ktos placi tesciom 12.08.05, 16:57
      My dajemy mojej siostrze 200zł miesięcznie, ale tylko dlatego, że ona dojeżdża
      do nas codziennie, często robi jakieś zakupy. Nie jest to zwykła zapłata,
      tylko "zwrot kosztów". Ona studiuje dziennie, nie ma emeryturki czy renty jak
      dziadkowie. Nie chciała brać kasy od nas, była gruba afera na ten temat, ale
      przujmuje tę kasę, a my mamy czyste sumienie.
      • thaures Re: Czy ktos placi tesciom 12.08.05, 21:16
        Nigdy nie placilam, ale nie widze w tym zadnego problemu. Tesciowie pewnie nie
        przyjeliby od nas pieniedzy,ale jak mama zostawala z moimi dziecmi to czesto
        zostawialam jej pieniadze na :rozkusz:. Sama liczy sie z kazdym groszem, wiec
        nie chcialam jej narazac na wydatki typu lody czy slodycze.Gdyby zajmowala sie
        codziennie dziecmi pewnie jej bym cos zaproponowala i pewnie jakas kwote
        probowala wcisnac. Teraz jestem poza krajem, a tesciowie zajmuja sie naszym
        domem i codziennie u nas sa, a ktores z nich spi. Kupilam im bilety
        miesieczne,maja jedzenie w zamrazalce,poza tym dostana od nas jakies prezenty.
        Opieka nad wnukami, czy jak w naszym przypadku nad domem nie jest zadnym
        obowiazkiem dziadkow, moga to robic, ale nie musza. Wydaje mi sie ,ze wypada
        wrecz cos zaproponowac, jezeli korzysta sie dzien w dzien z ich pomocy.Nie beda
        chcieli, to nie, ale byc moze dzieki naszej pomocy bedzie ich np stac na
        wykupienie lekow. Nie pisze tu oczywiscie o jakies patologicznej sytuacji.
        Pozdrowienia
    • arras-k Re: Czy ktos placi tesciom 12.08.05, 21:30
      Moja kuzynka płaciła swojej mamie za opiekę nad wnukiem.
      Jednak tu sytuacja wyglądała tak - Babcia przed urodzeniem wnuka pracowala jako
      niania i bawiła dziecko za 200zł/m-c przez ok.8 godzin dziennie. Gdy urodził
      się wnuczek to kuzynka miała do wyboru albo poszukać niani albo dać go mamie,
      która ma duze doświadczenie w opiece. Wybrała to drugie, a i babcia była
      szczęśliwa, bo lepiej zajmować sie wnukiem niż obcym dzieckiem. Kuzynka
      pozbawiła wiec swoja mamę pracy zarobkowej i było jej trochę głupio wiec
      postanowiła płacić mamie tyle ile by ta zarabiała opiekując sie tamtym
      dzieckiem. Mama z oporami pieniążki przyjmowała ale w całosci je przeznaczała
      na wnuczka - kupowała mu jedzonko, deserki itp. - praktycznie całe 200 szło i
      tak na małego, a kuzynka chociaż nie miała takich wyrzutów.
      --
      NIE JEDŹ PO ALKOHOLU www.luknij.to.pl/
    • imzd Re: Czy ktos placi tesciom 12.08.05, 23:05
      to bardzo przkre to tak jak teściowie mieliby kochać wnuki za pieniądze
      ja niestety miałam podobną sytuacją ale moja mama wprost poweidziała że będzie
      się zajmować wnuczką jak jej zapłacę a dodam że jest bardzo dobrze sytuowana
      (wycieczki zagraniczne, pani do sprzątania, swój samochód) i na emeryturze
      zrobiło mi się wtedy bardzo przykro a z drugiej strony zła
      i mała poszła do żłobka gdzie chodziła 2 lata
      no cóż
      nobody perfect
      pozdro
    • ania.silenter Mieliśmy taki pomysł... 12.08.05, 23:22
      (a ściślej wpadł na niego mój mąż) żeby jego mama zajmowała się naszymi
      dziewczynkami "na pełny etat" - płacilibyśmy jej więcej niż zarabia (pracuje na
      pół etatu), ale dwa razy mniej niż opiekunce. Jednak w takim układzie teściowa
      musiałaby zrezygnować w sensie dosłownym ze swojego życia, pracy (jest położną
      i lubi kontakt z ludźmi), zamieszkać z nami (450 km od swojego domu). Myślę, że
      to za duże wyrzeczenie. Od października bierzemy opiekunkę.
      pozdrawiam
      --
      Ania, Oleńka (22.01.2004) i Adunia (28.04.2005)
      Ola na balkonie
      Ada i jej grzechotki
    • marghe_72 Re: Czy ktos placi tesciom 12.08.05, 23:32
      mnie pomysł specjalnie nie dziwi.
      i nie rozumiem stwierdzenia:

      "Płacic rodzinie za pomoc?
      To jakies nieporozumienie.
      Rozumiem, że bez opłaty nie zgodziliby sie?
      To wtedy wolę zatrudnic nianię"

      a od kiedy rodzina ma obowiązek pomagać?
      wolałabyś obca kobiete zatrudnić niz dać zarobic kochającym wnuczka dziadkom..




      --
      "stoję na stanowisku, że nouvelle cuisine jest po prostu głupia" N. Ephron
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka