Moja teściowa mi ubliża Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Ciągle mówi mi że jestem gruba. Jak ona to mówi- tęga. Jestem okrągła, ale
    nie jestem takim grubasem za jakiego ona mnie ma. Pewnego dnia jej brat
    polecił mi na kręgosłup ćwiczenia. Wtedy (zaraz po porodzie) tak mnie bolał
    że nie mogłam się schylić. Mówię do teściowej: jak mam ćwiczyć, jak ja nie
    ledwie co się schylam. Ona na to: "z taką wagą to jest ciężko wykonywać
    jakieś ćwiczenia". Zabrzmiało to tak jakbym ważyła ze 100 kg. Sama nie nalezy
    do szcupłych osób. Jest mojej postury.
    Sytuacja 2:
    siedzimy w kuchni. Jem obiad, nie dojem, a ona na to: czy Ty mi się czasem
    małgosiu nie odchudzasz. Nie odchudzaj się, od takiego człowieka jak Ty bije
    ciepło.
    Raz mi mówi żejestem gruba, a za chwilę abym się nie odchudzała.
    Sytuacja2:
    Moja siostra jest także grubasza, ale dużo bardziej niż ja. Więcej waży i
    jest niższa.
    Po porodzie schudłam pare kilogramów. Teściowa na to: "za niedługo będziesz
    szcuplejsza od swojje siostry"
    Dołuje mnie to. Nie wiem co mam powiedzieć i jak jej dogadać.

    --
    www.gosia1985.bobasy.pl
    • > Dołuje mnie to. Nie wiem co mam powiedzieć i jak jej dogadać.
      A koniecznie musisz?

      U niektórych osób takie dogadywanie nie ma celu obrażania, a takie specyficzne
      okazywanie troski. Trudne, męczące, ale nie musi zaraz świadczyć o tym, że
      teściowa chce źle dla Ciebie...
      --
      Kryminały i sensacje
    • a ile waży teściowa? w tym wieku jest się albo grubasem, albo chudasem, to
      dowal jej z tej strony
      jak chuda:
      a mama to mogłaby przytyć, żeby dziecka/dzieci szkieletem nie straszyć
      jak gruba:
      no, kto jak kto, ale mama taka gruba, i m.n.i.e. się czepia?
      będę się martwiła, jak będę taka otyła, jak mama
      może jestem grubawa/tęga, ale daleko mi do otyłości mamy
      --
      śliczna sukienka karnawałowa
    • Jeśli to Cię bardzo denerwuje, na tyle że nie możesz tego olać, to powiedz jej
      po prostu żeby generalnie się patrzyła na siebie bo sobie nie życzysz
      komentarzy na temat swojego wyglądu i tyle i ewentualnie że dobrze się czujesz
      tak jak wyglądasz i masz zamiar właściwie jeszcze ciutkę przytyć bo czujesz się
      za chuda. Na normalnego człowieka powinno podziałać, jesli nie to postaraj sie
      ograniczyć kontakty i tyle.


      --
      Jakie jest najmniejsze państwo świata?

      -....państwo Kaczyńscy....
    • moja teściowa jak rzuciła papierosy utyła w ciągu 3 miesięcy 12 kg, wygląda
      okropnie, zwłaszcza, że podkreśla ten brzuchol obcisłymi bluzeczkami. Teść ją
      wyzywa od tłuściochów, jakby nie widział swojego gigant-brzucha. I podczas
      ostatniego spotkania, ona wykrzykuje przy wszystkich do mnie-ale ty masz
      ogromny brzuch ( mam 172 cm wzrostu i 65 kg). Nie wytrzymałam i odpaliłam, żeby
      spojrzała najpierw na siebie. Nie daj sobie wejść na głowę, ja długo pokornie
      znosiłam uwagi i przytyki, od niedawna postanowiłam sobie, że koniec z tym.
      --
      oto moja córeczka
      www.bobasy.pl/?u=161&s=ab44a5eafdb4ceca66878e68fcf2f744&
      www.kpdz.tychy.horsesport.pl/index.html
    • a moze jakiś żart...typu...

      mamo, nie moge schudnąc...bo mnie twój syn do łózka nie wpuści...teraz całuje
      całą noc i nigdy dwa razy w to samo miejsce....
      ...a jak schudne...to nudno się zrobi...smile

      i po sprawie...więcej usmiechu...pozdrawiam..smile)
    • Może jej powiedz , że jest taka teoria mówiąca , że każdy dobiera sobie
      partnera podobengo do matki/ojca więc jeśli ona schudnie to wtedy i Ty bedziesz
      mogła hehe wink.

    • Ponieważ należę do osób, które niejedno przeszły z teściową proponuję, abyś w
      sposób grzeczny ( ufffff czasem to trudne), ale stanowczy powiedziała, że nie
      życzysz sobie żadnych, ale to żadnych komentarzy na temat Twojego wyglądu,
      ewentualnej nadwagi, sposobu odżywiania się, podjęcia lub niepodjęcia deczyjzji
      o odchudzaniu się itp.
      A ćwiczenia na bóle kręgosłupa poleca lekarz ortopeda lub rehabilitant a nie
      brat teściowej.( Tak na marginesie. Mój kolega chirurg miękki na przyjęciu,
      widząc jak męczę się z powodu bólów kręgosłupa pokazał mi ćwiczenie, które on
      robi, gdy po operacji "siada" mu kręgosłup. W rezultacie znacznie mi się
      pogorszyło).
      • Powoli,z usmiechem na ustach powiedź: Przyganiał kocioł garnkowismile
        --
        Śpioszeksmile
        POMÓŻ KACPERKOWI-WEŹ UDZIAŁ W AUKCJI
      • to ja dopiszę trochę może nie w temacie - a co odpowiedzieć własnej mamie
        (jeśli się jeszcze razem mieszka)? po porodzie trochę mi w biuście zostało ale
        chodzę w ubraniach sprzed ciąży bez problemu (r. 38) a do mojej mamy to nie
        dochodzi bo dla niej gruba zostałam i wiecznie każe mi się odchudzać...
        najgorsze jest to że ulubioną porą na to jest przyjmowanie gości... odsyłam co
        prawda do starszej siostry ale już nie mam siły bo to daje bardzo chwilowy
        efektsad
        • Niestety w tym przypadku możesz chyba tylko boleśnie jej przywalić, też
          publicznie. Przyczepić się do jakiegoś jej kompleksu, wady urody, fizyczności
          itp. Albo opowiedzieć jakąś wstydliwą historyjke z życia codziennego. Mamy
          bywają wyjątkowo odporne na zrozumienie, jak bardzo potrafią upokarzać własne
          dzieci, tym bardziej przy ludziach - nawet jeśli się to im długo tłumaczy.
        • Powiedzieć dokładnie to samo. Że nie życzysz sobie komentarzy na temat Twojej
          figury, że są osoby szczupłe i puszuste, blondynki i szatynki, noszące okulary
          i nie.
          Z wiekiem lub na skutek np. ciąży zmienia się figura. Ty nie komentujesz, że
          mama nosi do czytania okulary i skóra nie jest już taka jak dawniej. Rozumiesz
          troskę, ale prosisz o zachowanie opinii dla siebie.
          A tak na marginesie - jeśli możesz to uciekaj z gniazda jak najszybciej.
          Łatwiej Ci będzie wychowywać dziecko. Naprawdę!
    • najlepiej byłoby się uodpornić na takie gadanie, ale wiem, że czasem jest
      trudno. Życzę cierpliwości
      --
      jak w bajce
    • Ja chyba bym powiedziała wprost, że rozumiem że mama się o mnie martwi, ale
      uwagi tego typu są dla mnie nie przyjemne.
      A jeśli mimo wszystko dalej teściowa będzie Ci docinała, proponuję coś
      śmiesznego, ze szpileczkasmile. Wiesz, takie tekściki typu "Wiadomo, że grubaski
      mają dobre charaktery, gdybym była szczupła, pewnie z mamą bym nie wytrzymała",
      albo "mama też powinna przytyć, wtedy się jest mniej złośliwym".

      Trzymam kciuki



      --
      Nasza nowa rodzinkasmile) Do pogadania i nie tylkosmile

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37110
    • ja bym to nazwała wq.....cym ględzeniem starej baby,,,
      olej to


      --
      Jakie jest najmniejsze państwo świata?

      -....państwo Kaczyńscy....
      • Dzięki dziewczyny smile
        Jesteście super- napewno skorzystam z waszych rad. Wyryje na pamięć wszystko co
        napisałyście a baba wpadnie w takie kompleksy że nic przez tydzień do ust nie
        włoży big_grin

        --
        www.gosia1985.bobasy.pl
        • ale czy Ty przy okazji od jej kompleksów schudniesz?... smile
          --
          Kryminały i sensacje
          • oj schudłam, schudłam. Przez nią kilka dni nic nie jedłam bo tak mnie dobiła.
            --
            www.gosia1985.bobasy.pl
            • ....to jest najgorsze co mozesz robic.Twoj organizm ma wtedy deficyt!
              Schudniesz na moment i podwojnie przytyjesz. Zeby sie odchudzic nalezy jesc ,ale
              umiejetnie.Nalezy jesc przede wszystkim regularnie ,przynajmniej 5 razy
              dziennie! Ograniczac tluszce i weglowodany (ale nie wykluczac!) i jesc duzo
              warzyw , owocow i pic przynajmniej 2 litry wody dziennie.
              :o)
              Koko
              --
              Zawsze z prądem tylko zdechłe ryby płyną.

              ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸<°))))><`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              • oj... Proszę mnie nie uczyć jak się odchudzać smile bo w swoim życiu robiłam to
                kilkaset razy. Raz chudłam mniej raz więce, dobrze wiem na czym to polega, znam
                wszystkie możliwe diety. Właściwie odchudzam się całe zycie. Bo gdy schudnę i
                tak musze niedojadać aby utrzymac efekt. W ciązy sobie pozwoliłam i teraz
                jestem okrąglutka, ale jakby nie było schudłam 27 kg. Teraz jest gorzej,
                zatrzymałam się w martwym punkcie i chudnę baaardzo powoli.
                --
                www.gosia1985.bobasy.pl
                • pouczac , ale ............
                  Odpowiedzialam tylko na twoj wpis :

                  gosia_1985 napisała:
                  > Przez nią kilka dni nic nie jedłam bo tak mnie dobiła.

                  Pozdrawiam i zycze sukcesow!
                  Koko
                  --
                  Zawsze z prądem tylko zdechłe ryby płyną.

                  ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸<°))))><`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                  • 14.02.06, 15:09
                    Tu chyba nie jest problem w tym ile wazysz, ani co mowi tesciowa.
                    Przeczytaj jeszcze raz wszystkie posty a najdokladniej swoje i zobaczysz sama
                    czego w tym wszystkim brakuje wink))
                    Pozdrawiam
                • > oj... Proszę mnie nie uczyć jak się odchudzać smile bo w swoim życiu robiłam to
                  > kilkaset razy.
                  Ojoj, to Ty masz wprawę... smile
                  --
                  Kryminały i sensacje
                  • Co jedną dietę zaczęłam, drugą skończyłam. zawsze starałam się trzymać wagi ok
                    68 kg.
                    A co do mojej teściowej to ja się o nią nie "troszczę" i nie mówię jej ciągle
                    jaka ona jest gruba i jak strasznie staro na swój wiek wygląda i jak obciachowo
                    się ubiera. Wszyscy myśla że ma 60 lat, ale ja jest tego nie mówie. Zostawiam
                    to dla siebie.

                    --
                    www.gosia1985.bobasy.pl
                  • no prosze.. a na fofum "odchudzanie i nie tylko" byłaś taka miła

                    --
                    www.gosia1985.bobasy.pl
                    • czy chcesz mi dać do zrozumienia, że tu jestm niemiła?
                      Smutno mi teraz... sad
                      --
                      Kryminały i sensacje
                      • Do najmilszych nie należysz szczerze Ci powiem, tak samo piórkiem tez nie
                        jesteś. Krytykę oraz ten złośliwy ton, zachowaj dla siebie. Na
                        forum "odchudzanie i nie tylko" Cię lubiałam, często podpisywałaś się pod moimi
                        wątkami i było w Tobie wiele zrozumienia. Jednak tu jest inaczej. Aha... tam
                        miałam inny nick.

                        --
                        www.gosia1985.bobasy.pl
                        • he, he słoneczko, a ja mam wszędzie taki sam, bo się sama siebie nie wstydzę.
                          Swojej wagi też nie i swojego stosunku do swojej teściowej również...

                          A tak naprawdę, co Ty możesz wiedzieć o mojej wadze?

                          > jesteś. Krytykę oraz ten złośliwy ton, zachowaj dla siebie
                          Dlaczego? Forum to nie jest wyłącznie miejsce adoracji, ale również
                          wypowiadania swoich opinii. Moim zdaniem sama siebie nakręcasz na teściowa i
                          całkiem niepotrzebnie, ani Tobie, ani jej to nie pomoże...
                          --
                          Kryminały i sensacje
                          • a tak jeszcze przy okazji - przejrzałam teraz własnie bardzo dokładnie
                            wszystkie 4 swoje wypowiedzi do Ciebie. Specjalnej złośliwości nie zauważyłam,
                            natomiast mam wrażenie, że to Ty lepiej wiesz, co ja chciałam wyrazić smile
                            Pewnie jest tak samo i z Twoją teściowa. Kobiecina może nie mieć złych
                            intencji, ale Ty i tak wiesz lepiej...

                            Gosiu, nie warto samej siebie nakręcać na innych, ani na mnie, (chociaz to
                            drobiazg, bo tylko netowa znajomość nas łączy - i to nie za duża - bo ja raczej
                            nie kojarzę osób zmieniających nicki jak rękawiczki) ani na tesciową. Tu
                            szczególnie dużo możesz stracić, bo w końcu to mama Twojego męża, a także
                            babcia Twoich dzieci.

                            I jeżeli będziesz jej stale dogryzać, to w końcowym efekcie i tak Ty stracisz
                            najwięcej...
                            --
                            Kryminały i sensacje
                • gosia_1985 napisała:
                  oj... Proszę mnie nie uczyć jak się odchudzać smile bo w swoim życiu robiłam to
                  > kilkaset razy.

                  Ooooooo, widze ,ze pani jest troche przewrazliwiona .Masz chyba wiekszy problem
                  z krytyka niz z nadwaga.
                  Kaska
                  • Na forum jest tak, że gdy któraś baba się uprze na jedno zdanie, potem
                    wszystkie idą za nią. Dzięki za wypowiedzi. Ja Tu się zastanawiam jak się
                    odpłacić teściowej, a wy mnie pouczacie jak się odchudzać i łapiecie za "słówka"

                    --
                    www.gosia1985.bobasy.pl
                    • weszłam tu zaintrygowana tytułem"moja teściowa mi ubliża"no i czytam i czytam i
                      nie mogę się doszukać żadnej obelgi pod twoim adresem,widzę tylko nietaktowne
                      przytyki,moja też mi wypaliła krótko po porodzie"ależ się przelewasz na tej
                      ławce...."obróć to raczej w żart,nie obrażaj się na nią,są gorsze
                      małpy.Pozdrawiam
                  • kaska99 napisała:

                    > Ooooooo, widze ,ze pani jest troche przewrazliwiona .Masz chyba wiekszy
                    problem
                    > z krytyka niz z nadwaga.
                    > Kaska

                    A zejdź Kasiu uprzejmie z koleżanki. Robienie uwag na temat wagi autorki wątku,
                    stylu odchodzania itp. uważam za co najmniej niesmaczne, zwłaszcza w kontekście
                    całego wątku. Sama sie zastanów nad swoimi wadami i problemami.
                    • sutra napisała:
                      > A zejdź Kasiu uprzejmie z koleżanki. Robienie uwag na temat wagi autorki wątku,
                      >
                      > stylu odchodzania itp. uważam za co najmniej niesmaczne, zwłaszcza w kontekście
                      >
                      > całego wątku. Sama sie zastanów nad swoimi wadami i problemami.


                      W ktorym miejscu czepilam sie jej wagi czy tez sposobu odchudzania sie?
                      Naucz sie czytac ze zrozumieniem,dziewczyno!
                      Kaska
                      • No nie będę kotek pisać każdemu w oddzielnym poście, więc piszę ogólnie.
                        Oczywiście, że się czepiłaś wagi, bo z tego co napisałaś wynikało, ze "nie
                        nadwaga jest największym problemem autorki wątku". Tak czy inaczej twoja uwaga
                        była co najmniej niesmaczna. Jeśli dziewczyna opisuje swój problem z teściową
                        naświetlając sytuację, to jeszcze nie powód, żeby w niski sposób wykorzystywać
                        ten opis do robienia jej niesympatycznych uwag.
                        • sutra napisała:

                          > No nie będę kotek pisać każdemu w oddzielnym poście, więc piszę ogólnie.

                          Tak???To jest twoj wpis:

                          >A zejdź Kasiu uprzejmie z koleżanki. Robienie uwag na temat wagi autorki wątku,
                          >stylu odchodzania itp. uważam za co najmniej niesmaczne, zwłaszcza w kontekście
                          >całego wątku. Sama sie zastanów nad swoimi wadami i problemami.


                          Napisalas "Kasiu" i napisalas "zejdz"(liczna pojedyncza)
                          Chyba sama nie czytast co piszesz!
                          Jak mi sie jakis wpis nie podoba ,to pisze pod nim i do autora tego tekstu , a
                          ty piszesz OGOLNIE ???
                          Dobry dowcip!
                          • OK. W takim razie wyjaśnię ci dokładniej:

                            > >A zejdź Kasiu uprzejmie z koleżanki. Robienie uwag na temat wagi autorki w
                            > ątku,

                            - to była uwaga indywidualna;


                            > >stylu odchodzania itp.

                            - tu był wtręt ogólny; oczywiscie powinno być "odchudzania"


                            uważam za co najmniej niesmaczne, zwłaszcza w konte
                            > kście
                            > >całego wątku.

                            - to jest znów uwaga ogólna, ale jak najbardziej pomyślana również pod twoim
                            kątem


                            > >Sama sie zastanów nad swoimi wadami i problemami.

                            - to jest uwaga indywidualna.


                            Mam nadzieję, ze tym wyjasnieniem dałam ci publicznie satysfakcję pokazując,
                            która część postu była skierowana do ciebie osobiście, a która nie.
                            • Założyłam ten wątek, nie po to by się tu kłócić ale po to abyście mi doradziły
                              jak ja mogę przyciąć mojej teściowej, ot i tyle smile

                              --
                              www.gosia1985.bobasy.pl
                              • Wydaje mi się, że do garbatego nie mówimy "ty garbusie", do paraplektyka - "ty
                                pogibańcu". Kwestia savoir vivru smile).
                                A co do rad jak schudnąć, łatwo je dawać....
                                Jeśli Gosia będzie chciała rad jak schudnąć to chyba o nie poprosi, tak jak
                                poprosiła o rady jak odpowiedzieć teściowej która jej wytyka jej wagę.
                                --
                                Nasza nowa rodzinkasmile) Do pogadania i nie tylkosmile

                                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37110
                                • Nie wiem jak "przyciąć".
                                  Ja bym powiedziała po prostu: "nie chcę rozmawiać na temat mojego wyglądu".
                                  ------------------------------------------------------
                                  çççççççççççççççççççççĂçççççç
                                  • bedziecie sobie poprostu wzajemnie prztcinac.
                                    Gosiu Twoj problem nie polega na tym ze nie umiesz jej przyciac tylko ze na tym
                                    ze nie umiesz byc asertywna i powiedziec dosyc !
                                    Jezeli waga nie jest dla ciebie problemem to czemu sie tym tak przejmujesz?
                                    Powiedz jej poprostu : Dziekuje za troskliwosc ale jestem dorosla i robie co mi
                                    sie podoba, jezeli bede potrzebowala rady to o nia zapytam. Koniec> Kropka>
                                    Jezeli sie obrazi to zawsze masz wytlumaczenie powiedzialam grzecznie acz
                                    stanowczo to i to i tego wobec siebie wymagam.
                                    Jezeli zaczniesz jej przycinac skonczy sie na tym ze bedziecie obie szukac
                                    sposobu zeby sobie zrobic przykrosc.

                                    POwodzenia
    • Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • A to dopiero było moce. Juz wyobrażam sobie jej minę big_grin
        Niestety- na to bym się nie odważyła. Ale niezłe musze przyznać. hehe smile

        --
        www.gosia1985.bobasy.pl
        • naucz się na pamięć, przećwicz kilka razy przed lustrem, a jak teściowa po raz
          kolejny zacznie mieć jakieś uwagi, to sama zobaczysz jak gładko to wszytsko
          przejdzie Ci przez gardło big_grin

          tylko nie zapomnij potem dokładnie opowiedzieć o reakcji teściowejtongue_out
          --
          byle do marca...
    • szkoda ze nie mozesz sie dogadać. A może ty masz kompleksy na punkcie swojej
      wagi i jakakolwiek uwaga pod tym adresem doprowadza cie do szału? Ja mam
      zajebistą Teściową. Lepsza niż moja własna Mama. I szkoda mi ludzi którzy mają
      takie tesciowe jak z kawałów.
    • pewnie ci zazdrości bo sama wygląda gorzej olej to
    • że masz problem - nie obraź się - ze sobą (wieczne odchudzanie, wrazliwosc na
      temat uwag o wadze). Nie widzę specjalnie nic niestosownego w uwagach tesciowej
      - ot gada i tyle. Może zmień nastawienie?
      pzdr serdecznie
      --
      Nie głosowałam na PiS.
    • Olej babe.Niech gada.Moja ostatnio mi powiedziala ze przytylam.Ale o tym ze jej
      corka jak wieloryb wyglada to ani slowa.Po urodzeniu trzeciego dziecka wazylam
      60kg.Teraz faktycznie z 5 przytylam(nie mam czasu jesc w dzien wiec podjadam w
      nocy a poza tym zaczelam brac cerazette i nie wiem czy to nie jest przyczyna)
      A poza tym slowa krytyki od tesciowej zawsze bardziej bola niz od kogos innego.
      pozdrowionka

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.