Dodaj do ulubionych

Moja teściowa mi ubliża

13.02.06, 13:35
Ciągle mówi mi że jestem gruba. Jak ona to mówi- tęga. Jestem okrągła, ale
nie jestem takim grubasem za jakiego ona mnie ma. Pewnego dnia jej brat
polecił mi na kręgosłup ćwiczenia. Wtedy (zaraz po porodzie) tak mnie bolał
że nie mogłam się schylić. Mówię do teściowej: jak mam ćwiczyć, jak ja nie
ledwie co się schylam. Ona na to: "z taką wagą to jest ciężko wykonywać
jakieś ćwiczenia". Zabrzmiało to tak jakbym ważyła ze 100 kg. Sama nie nalezy
do szcupłych osób. Jest mojej postury.
Sytuacja 2:
siedzimy w kuchni. Jem obiad, nie dojem, a ona na to: czy Ty mi się czasem
małgosiu nie odchudzasz. Nie odchudzaj się, od takiego człowieka jak Ty bije
ciepło.
Raz mi mówi żejestem gruba, a za chwilę abym się nie odchudzała.
Sytuacja2:
Moja siostra jest także grubasza, ale dużo bardziej niż ja. Więcej waży i
jest niższa.
Po porodzie schudłam pare kilogramów. Teściowa na to: "za niedługo będziesz
szcuplejsza od swojje siostry"
Dołuje mnie to. Nie wiem co mam powiedzieć i jak jej dogadać.

--
www.gosia1985.bobasy.pl
Edytor zaawansowany
  • 13.02.06, 13:39
    > Dołuje mnie to. Nie wiem co mam powiedzieć i jak jej dogadać.
    A koniecznie musisz?

    U niektórych osób takie dogadywanie nie ma celu obrażania, a takie specyficzne
    okazywanie troski. Trudne, męczące, ale nie musi zaraz świadczyć o tym, że
    teściowa chce źle dla Ciebie...
    --
    Kryminały i sensacje
  • 13.02.06, 13:42
    a ile waży teściowa? w tym wieku jest się albo grubasem, albo chudasem, to
    dowal jej z tej strony
    jak chuda:
    a mama to mogłaby przytyć, żeby dziecka/dzieci szkieletem nie straszyć
    jak gruba:
    no, kto jak kto, ale mama taka gruba, i m.n.i.e. się czepia?
    będę się martwiła, jak będę taka otyła, jak mama
    może jestem grubawa/tęga, ale daleko mi do otyłości mamy
    --
    śliczna sukienka karnawałowa
  • 13.02.06, 13:43
    Jeśli to Cię bardzo denerwuje, na tyle że nie możesz tego olać, to powiedz jej
    po prostu żeby generalnie się patrzyła na siebie bo sobie nie życzysz
    komentarzy na temat swojego wyglądu i tyle i ewentualnie że dobrze się czujesz
    tak jak wyglądasz i masz zamiar właściwie jeszcze ciutkę przytyć bo czujesz się
    za chuda. Na normalnego człowieka powinno podziałać, jesli nie to postaraj sie
    ograniczyć kontakty i tyle.


    --
    Jakie jest najmniejsze państwo świata?

    -....państwo Kaczyńscy....
  • 13.02.06, 16:24
    moja teściowa jak rzuciła papierosy utyła w ciągu 3 miesięcy 12 kg, wygląda
    okropnie, zwłaszcza, że podkreśla ten brzuchol obcisłymi bluzeczkami. Teść ją
    wyzywa od tłuściochów, jakby nie widział swojego gigant-brzucha. I podczas
    ostatniego spotkania, ona wykrzykuje przy wszystkich do mnie-ale ty masz
    ogromny brzuch ( mam 172 cm wzrostu i 65 kg). Nie wytrzymałam i odpaliłam, żeby
    spojrzała najpierw na siebie. Nie daj sobie wejść na głowę, ja długo pokornie
    znosiłam uwagi i przytyki, od niedawna postanowiłam sobie, że koniec z tym.
    --
    oto moja córeczka
    www.bobasy.pl/?u=161&s=ab44a5eafdb4ceca66878e68fcf2f744&
    www.kpdz.tychy.horsesport.pl/index.html
  • 13.02.06, 16:28
    a moze jakiś żart...typu...

    mamo, nie moge schudnąc...bo mnie twój syn do łózka nie wpuści...teraz całuje
    całą noc i nigdy dwa razy w to samo miejsce....
    ...a jak schudne...to nudno się zrobi...smile

    i po sprawie...więcej usmiechu...pozdrawiam..smile)
  • 13.02.06, 17:20
    dzięki dziewczyny smile
    Ponieważ jestem mściwa, raczej tego nie oleję, tylko jej dogryzę, ale tak, aby
    jej w pięty poszło smile

    --
    www.gosia1985.bobasy.pl
  • 13.02.06, 17:27
    masz synka, czy córeczkę? Jak jesteś mściwa, to pamiętaj, ze też teściową
    będziesz i sądząc z Twojej wypowiedzi, raczej tą z najgorszych dowcipów... smile
    --
    Kryminały i sensacje
  • 13.02.06, 18:37
    Niech się dziewczyna broni.
  • 13.02.06, 23:57
    Mozesz jej powiedziec ,ze kilogramow mozna sie pozbyc z glupota jest gorzej!!
    Kaska
  • 13.02.06, 20:52
    Może jej powiedz , że jest taka teoria mówiąca , że każdy dobiera sobie
    partnera podobengo do matki/ojca więc jeśli ona schudnie to wtedy i Ty bedziesz
    mogła hehe wink.

  • 13.02.06, 21:07
    halszkabronstein To jest ŚWIETNE!!!!!!!!!! smile)))

    mam córkę smile
    --
    www.gosia1985.bobasy.pl
  • 13.02.06, 23:35
    A nie najprościej i bez kombinacji byłoby powiedzieć teściowej:
    "kochana mamo, kiedy mama komentuje mój wygląd jest mi przykro. Proszę, aby
    mama więcej tego nie robiła".
  • 14.02.06, 08:08
    Ponieważ należę do osób, które niejedno przeszły z teściową proponuję, abyś w
    sposób grzeczny ( ufffff czasem to trudne), ale stanowczy powiedziała, że nie
    życzysz sobie żadnych, ale to żadnych komentarzy na temat Twojego wyglądu,
    ewentualnej nadwagi, sposobu odżywiania się, podjęcia lub niepodjęcia deczyjzji
    o odchudzaniu się itp.
    A ćwiczenia na bóle kręgosłupa poleca lekarz ortopeda lub rehabilitant a nie
    brat teściowej.( Tak na marginesie. Mój kolega chirurg miękki na przyjęciu,
    widząc jak męczę się z powodu bólów kręgosłupa pokazał mi ćwiczenie, które on
    robi, gdy po operacji "siada" mu kręgosłup. W rezultacie znacznie mi się
    pogorszyło).
  • 14.02.06, 10:50
    to ja dopiszę trochę może nie w temacie - a co odpowiedzieć własnej mamie
    (jeśli się jeszcze razem mieszka)? po porodzie trochę mi w biuście zostało ale
    chodzę w ubraniach sprzed ciąży bez problemu (r. 38) a do mojej mamy to nie
    dochodzi bo dla niej gruba zostałam i wiecznie każe mi się odchudzać...
    najgorsze jest to że ulubioną porą na to jest przyjmowanie gości... odsyłam co
    prawda do starszej siostry ale już nie mam siły bo to daje bardzo chwilowy
    efektsad
  • 14.02.06, 11:38
    Niestety w tym przypadku możesz chyba tylko boleśnie jej przywalić, też
    publicznie. Przyczepić się do jakiegoś jej kompleksu, wady urody, fizyczności
    itp. Albo opowiedzieć jakąś wstydliwą historyjke z życia codziennego. Mamy
    bywają wyjątkowo odporne na zrozumienie, jak bardzo potrafią upokarzać własne
    dzieci, tym bardziej przy ludziach - nawet jeśli się to im długo tłumaczy.
  • 14.02.06, 15:11
    Nie szłabym na udry przy ludziach. Da to więcej złego niż dobrego.
  • 14.02.06, 17:20
    A matka moze zachowywac się bez cienia szacunku dla uczuć corki przy ludziach?
  • 14.02.06, 15:10
    Powiedzieć dokładnie to samo. Że nie życzysz sobie komentarzy na temat Twojej
    figury, że są osoby szczupłe i puszuste, blondynki i szatynki, noszące okulary
    i nie.
    Z wiekiem lub na skutek np. ciąży zmienia się figura. Ty nie komentujesz, że
    mama nosi do czytania okulary i skóra nie jest już taka jak dawniej. Rozumiesz
    troskę, ale prosisz o zachowanie opinii dla siebie.
    A tak na marginesie - jeśli możesz to uciekaj z gniazda jak najszybciej.
    Łatwiej Ci będzie wychowywać dziecko. Naprawdę!
  • 14.02.06, 11:40
    najlepiej byłoby się uodpornić na takie gadanie, ale wiem, że czasem jest
    trudno. Życzę cierpliwości
    --
    jak w bajce
  • 14.02.06, 11:45
    Ja chyba bym powiedziała wprost, że rozumiem że mama się o mnie martwi, ale
    uwagi tego typu są dla mnie nie przyjemne.
    A jeśli mimo wszystko dalej teściowa będzie Ci docinała, proponuję coś
    śmiesznego, ze szpileczkasmile. Wiesz, takie tekściki typu "Wiadomo, że grubaski
    mają dobre charaktery, gdybym była szczupła, pewnie z mamą bym nie wytrzymała",
    albo "mama też powinna przytyć, wtedy się jest mniej złośliwym".

    Trzymam kciuki



    --
    Nasza nowa rodzinkasmile) Do pogadania i nie tylkosmile

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37110
  • 14.02.06, 11:52
    ja bym to nazwała wq.....cym ględzeniem starej baby,,,
    olej to


    --
    Jakie jest najmniejsze państwo świata?

    -....państwo Kaczyńscy....
  • 14.02.06, 13:24
    Dzięki dziewczyny smile
    Jesteście super- napewno skorzystam z waszych rad. Wyryje na pamięć wszystko co
    napisałyście a baba wpadnie w takie kompleksy że nic przez tydzień do ust nie
    włoży big_grin

    --
    www.gosia1985.bobasy.pl
  • 14.02.06, 13:35
    ale czy Ty przy okazji od jej kompleksów schudniesz?... smile
    --
    Kryminały i sensacje
  • 14.02.06, 13:49
    oj schudłam, schudłam. Przez nią kilka dni nic nie jedłam bo tak mnie dobiła.
    --
    www.gosia1985.bobasy.pl
  • 14.02.06, 13:59
    ....to jest najgorsze co mozesz robic.Twoj organizm ma wtedy deficyt!
    Schudniesz na moment i podwojnie przytyjesz. Zeby sie odchudzic nalezy jesc ,ale
    umiejetnie.Nalezy jesc przede wszystkim regularnie ,przynajmniej 5 razy
    dziennie! Ograniczac tluszce i weglowodany (ale nie wykluczac!) i jesc duzo
    warzyw , owocow i pic przynajmniej 2 litry wody dziennie.
    :o)
    Koko
    --
    Zawsze z prądem tylko zdechłe ryby płyną.

    ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸<°))))><`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
  • 14.02.06, 14:57
    oj... Proszę mnie nie uczyć jak się odchudzać smile bo w swoim życiu robiłam to
    kilkaset razy. Raz chudłam mniej raz więce, dobrze wiem na czym to polega, znam
    wszystkie możliwe diety. Właściwie odchudzam się całe zycie. Bo gdy schudnę i
    tak musze niedojadać aby utrzymac efekt. W ciązy sobie pozwoliłam i teraz
    jestem okrąglutka, ale jakby nie było schudłam 27 kg. Teraz jest gorzej,
    zatrzymałam się w martwym punkcie i chudnę baaardzo powoli.
    --
    www.gosia1985.bobasy.pl
  • 14.02.06, 15:05
    pouczac , ale ............
    Odpowiedzialam tylko na twoj wpis :

    gosia_1985 napisała:
    > Przez nią kilka dni nic nie jedłam bo tak mnie dobiła.

    Pozdrawiam i zycze sukcesow!
    Koko
    --
    Zawsze z prądem tylko zdechłe ryby płyną.

    ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸<°))))><`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
  • 14.02.06, 15:09
    Tu chyba nie jest problem w tym ile wazysz, ani co mowi tesciowa.
    Przeczytaj jeszcze raz wszystkie posty a najdokladniej swoje i zobaczysz sama
    czego w tym wszystkim brakuje wink))
    Pozdrawiam
  • 14.02.06, 15:49
    > oj... Proszę mnie nie uczyć jak się odchudzać smile bo w swoim życiu robiłam to
    > kilkaset razy.
    Ojoj, to Ty masz wprawę... smile
    --
    Kryminały i sensacje
  • 14.02.06, 19:45
    Co jedną dietę zaczęłam, drugą skończyłam. zawsze starałam się trzymać wagi ok
    68 kg.
    A co do mojej teściowej to ja się o nią nie "troszczę" i nie mówię jej ciągle
    jaka ona jest gruba i jak strasznie staro na swój wiek wygląda i jak obciachowo
    się ubiera. Wszyscy myśla że ma 60 lat, ale ja jest tego nie mówie. Zostawiam
    to dla siebie.

    --
    www.gosia1985.bobasy.pl
  • 15.02.06, 09:38
    no prosze.. a na fofum "odchudzanie i nie tylko" byłaś taka miła

    --
    www.gosia1985.bobasy.pl
  • 15.02.06, 17:14
    czy chcesz mi dać do zrozumienia, że tu jestm niemiła?
    Smutno mi teraz... sad
    --
    Kryminały i sensacje
  • 15.02.06, 18:04
    Do najmilszych nie należysz szczerze Ci powiem, tak samo piórkiem tez nie
    jesteś. Krytykę oraz ten złośliwy ton, zachowaj dla siebie. Na
    forum "odchudzanie i nie tylko" Cię lubiałam, często podpisywałaś się pod moimi
    wątkami i było w Tobie wiele zrozumienia. Jednak tu jest inaczej. Aha... tam
    miałam inny nick.

    --
    www.gosia1985.bobasy.pl
  • 16.02.06, 07:29
    he, he słoneczko, a ja mam wszędzie taki sam, bo się sama siebie nie wstydzę.
    Swojej wagi też nie i swojego stosunku do swojej teściowej również...

    A tak naprawdę, co Ty możesz wiedzieć o mojej wadze?

    > jesteś. Krytykę oraz ten złośliwy ton, zachowaj dla siebie
    Dlaczego? Forum to nie jest wyłącznie miejsce adoracji, ale również
    wypowiadania swoich opinii. Moim zdaniem sama siebie nakręcasz na teściowa i
    całkiem niepotrzebnie, ani Tobie, ani jej to nie pomoże...
    --
    Kryminały i sensacje
  • 16.02.06, 07:43
    a tak jeszcze przy okazji - przejrzałam teraz własnie bardzo dokładnie
    wszystkie 4 swoje wypowiedzi do Ciebie. Specjalnej złośliwości nie zauważyłam,
    natomiast mam wrażenie, że to Ty lepiej wiesz, co ja chciałam wyrazić smile
    Pewnie jest tak samo i z Twoją teściowa. Kobiecina może nie mieć złych
    intencji, ale Ty i tak wiesz lepiej...

    Gosiu, nie warto samej siebie nakręcać na innych, ani na mnie, (chociaz to
    drobiazg, bo tylko netowa znajomość nas łączy - i to nie za duża - bo ja raczej
    nie kojarzę osób zmieniających nicki jak rękawiczki) ani na tesciową. Tu
    szczególnie dużo możesz stracić, bo w końcu to mama Twojego męża, a także
    babcia Twoich dzieci.

    I jeżeli będziesz jej stale dogryzać, to w końcowym efekcie i tak Ty stracisz
    najwięcej...
    --
    Kryminały i sensacje
  • 16.02.06, 17:52
    Nie zmieniam nicki jak rękawiczki bo to mój 2 smile
    Zmieniłam, bo uważam że jest lepszy. Tamten mi się znudził (szept_ciszy)
    --
    www.gosia1985.bobasy.pl
  • 16.02.06, 21:09
    a przyznaję, szept ciszy zawsze budził moją sympatię... smile

    Co nie zmienia mojej opinii, że z teściowymi nie warto odpłacać pięknym za
    nadobne... smile
    Pozdrawiam
    --
    Kryminały i sensacje
  • 17.02.06, 10:10
    a dlaczego? przecież nie można sobie dać wejść na głowę.

    --
    www.gosia1985.bobasy.pl
  • 17.02.06, 10:38
    zależy Gosiu czego oczekujesz? Czy szczęśliwej rodziny, czy koniecznie
    postawienia na swoim. To po prostu kwestia priorytetów...

    A wiesz, że szept dla mnie tak romantycznie brzmiał... Gosia już nie ma tego
    uroku... smile
    --
    Kryminały i sensacje
  • 18.02.06, 09:44
    Zmieniłam nick ze względu na tę stronkę. www.gosia1985.bobasy.pl
    Aby jedno pasowało do drugiego smile

    --
    www.gosia1985.bobasy.pl
  • 14.02.06, 20:57
    gosia_1985 napisała:
    oj... Proszę mnie nie uczyć jak się odchudzać smile bo w swoim życiu robiłam to
    > kilkaset razy.

    Ooooooo, widze ,ze pani jest troche przewrazliwiona .Masz chyba wiekszy problem
    z krytyka niz z nadwaga.
    Kaska
  • 14.02.06, 21:31
    Na forum jest tak, że gdy któraś baba się uprze na jedno zdanie, potem
    wszystkie idą za nią. Dzięki za wypowiedzi. Ja Tu się zastanawiam jak się
    odpłacić teściowej, a wy mnie pouczacie jak się odchudzać i łapiecie za "słówka"

    --
    www.gosia1985.bobasy.pl
  • 14.02.06, 22:03
    weszłam tu zaintrygowana tytułem"moja teściowa mi ubliża"no i czytam i czytam i
    nie mogę się doszukać żadnej obelgi pod twoim adresem,widzę tylko nietaktowne
    przytyki,moja też mi wypaliła krótko po porodzie"ależ się przelewasz na tej
    ławce...."obróć to raczej w żart,nie obrażaj się na nią,są gorsze
    małpy.Pozdrawiam
  • 14.02.06, 22:53
    kaska99 napisała:

    > Ooooooo, widze ,ze pani jest troche przewrazliwiona .Masz chyba wiekszy
    problem
    > z krytyka niz z nadwaga.
    > Kaska

    A zejdź Kasiu uprzejmie z koleżanki. Robienie uwag na temat wagi autorki wątku,
    stylu odchodzania itp. uważam za co najmniej niesmaczne, zwłaszcza w kontekście
    całego wątku. Sama sie zastanów nad swoimi wadami i problemami.
  • 14.02.06, 23:16
    sutra napisała:
    > A zejdź Kasiu uprzejmie z koleżanki. Robienie uwag na temat wagi autorki wątku,
    >
    > stylu odchodzania itp. uważam za co najmniej niesmaczne, zwłaszcza w kontekście
    >
    > całego wątku. Sama sie zastanów nad swoimi wadami i problemami.


    W ktorym miejscu czepilam sie jej wagi czy tez sposobu odchudzania sie?
    Naucz sie czytac ze zrozumieniem,dziewczyno!
    Kaska
  • 14.02.06, 23:20
    No nie będę kotek pisać każdemu w oddzielnym poście, więc piszę ogólnie.
    Oczywiście, że się czepiłaś wagi, bo z tego co napisałaś wynikało, ze "nie
    nadwaga jest największym problemem autorki wątku". Tak czy inaczej twoja uwaga
    była co najmniej niesmaczna. Jeśli dziewczyna opisuje swój problem z teściową
    naświetlając sytuację, to jeszcze nie powód, żeby w niski sposób wykorzystywać
    ten opis do robienia jej niesympatycznych uwag.
  • 14.02.06, 23:35
    sutra napisała:

    > No nie będę kotek pisać każdemu w oddzielnym poście, więc piszę ogólnie.

    Tak???To jest twoj wpis:

    >A zejdź Kasiu uprzejmie z koleżanki. Robienie uwag na temat wagi autorki wątku,
    >stylu odchodzania itp. uważam za co najmniej niesmaczne, zwłaszcza w kontekście
    >całego wątku. Sama sie zastanów nad swoimi wadami i problemami.


    Napisalas "Kasiu" i napisalas "zejdz"(liczna pojedyncza)
    Chyba sama nie czytast co piszesz!
    Jak mi sie jakis wpis nie podoba ,to pisze pod nim i do autora tego tekstu , a
    ty piszesz OGOLNIE ???
    Dobry dowcip!
  • 15.02.06, 00:20
    OK. W takim razie wyjaśnię ci dokładniej:

    > >A zejdź Kasiu uprzejmie z koleżanki. Robienie uwag na temat wagi autorki w
    > ątku,

    - to była uwaga indywidualna;


    > >stylu odchodzania itp.

    - tu był wtręt ogólny; oczywiscie powinno być "odchudzania"


    uważam za co najmniej niesmaczne, zwłaszcza w konte
    > kście
    > >całego wątku.

    - to jest znów uwaga ogólna, ale jak najbardziej pomyślana również pod twoim
    kątem


    > >Sama sie zastanów nad swoimi wadami i problemami.

    - to jest uwaga indywidualna.


    Mam nadzieję, ze tym wyjasnieniem dałam ci publicznie satysfakcję pokazując,
    która część postu była skierowana do ciebie osobiście, a która nie.
  • 15.02.06, 09:21
    Założyłam ten wątek, nie po to by się tu kłócić ale po to abyście mi doradziły
    jak ja mogę przyciąć mojej teściowej, ot i tyle smile

    --
    www.gosia1985.bobasy.pl
  • 15.02.06, 11:15
    Wydaje mi się, że do garbatego nie mówimy "ty garbusie", do paraplektyka - "ty
    pogibańcu". Kwestia savoir vivru smile).
    A co do rad jak schudnąć, łatwo je dawać....
    Jeśli Gosia będzie chciała rad jak schudnąć to chyba o nie poprosi, tak jak
    poprosiła o rady jak odpowiedzieć teściowej która jej wytyka jej wagę.
    --
    Nasza nowa rodzinkasmile) Do pogadania i nie tylkosmile

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37110
  • 15.02.06, 14:05
    Nie wiem jak "przyciąć".
    Ja bym powiedziała po prostu: "nie chcę rozmawiać na temat mojego wyglądu".
    ------------------------------------------------------
    çççççççççççççççççççççĂçççççç
  • 15.02.06, 16:44
    bedziecie sobie poprostu wzajemnie prztcinac.
    Gosiu Twoj problem nie polega na tym ze nie umiesz jej przyciac tylko ze na tym
    ze nie umiesz byc asertywna i powiedziec dosyc !
    Jezeli waga nie jest dla ciebie problemem to czemu sie tym tak przejmujesz?
    Powiedz jej poprostu : Dziekuje za troskliwosc ale jestem dorosla i robie co mi
    sie podoba, jezeli bede potrzebowala rady to o nia zapytam. Koniec> Kropka>
    Jezeli sie obrazi to zawsze masz wytlumaczenie powiedzialam grzecznie acz
    stanowczo to i to i tego wobec siebie wymagam.
    Jezeli zaczniesz jej przycinac skonczy sie na tym ze bedziecie obie szukac
    sposobu zeby sobie zrobic przykrosc.

    POwodzenia
  • 15.02.06, 18:28
    axela napisała:
    > Jezeli waga nie jest dla ciebie problemem to czemu sie tym tak przejmujesz?

    Waga jest jej problemem, inaczej nie odchudzalaby sie chyba!
    Kaska
  • 15.02.06, 19:12
    I znowu nie rozumiesz niestosowności tego, co piszesz.
  • 15.02.06, 16:51
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 15.02.06, 18:07
    A to dopiero było moce. Juz wyobrażam sobie jej minę big_grin
    Niestety- na to bym się nie odważyła. Ale niezłe musze przyznać. hehe smile

    --
    www.gosia1985.bobasy.pl
  • 15.02.06, 18:10
    naucz się na pamięć, przećwicz kilka razy przed lustrem, a jak teściowa po raz
    kolejny zacznie mieć jakieś uwagi, to sama zobaczysz jak gładko to wszytsko
    przejdzie Ci przez gardło big_grin

    tylko nie zapomnij potem dokładnie opowiedzieć o reakcji teściowejtongue_out
    --
    byle do marca...
  • 17.02.06, 12:53
    szkoda ze nie mozesz sie dogadać. A może ty masz kompleksy na punkcie swojej
    wagi i jakakolwiek uwaga pod tym adresem doprowadza cie do szału? Ja mam
    zajebistą Teściową. Lepsza niż moja własna Mama. I szkoda mi ludzi którzy mają
    takie tesciowe jak z kawałów.
  • 17.02.06, 22:07
    pewnie ci zazdrości bo sama wygląda gorzej olej to
  • 17.02.06, 22:43
    że masz problem - nie obraź się - ze sobą (wieczne odchudzanie, wrazliwosc na
    temat uwag o wadze). Nie widzę specjalnie nic niestosownego w uwagach tesciowej
    - ot gada i tyle. Może zmień nastawienie?
    pzdr serdecznie
    --
    Nie głosowałam na PiS.
  • 17.02.06, 23:24
    Olej babe.Niech gada.Moja ostatnio mi powiedziala ze przytylam.Ale o tym ze jej
    corka jak wieloryb wyglada to ani slowa.Po urodzeniu trzeciego dziecka wazylam
    60kg.Teraz faktycznie z 5 przytylam(nie mam czasu jesc w dzien wiec podjadam w
    nocy a poza tym zaczelam brac cerazette i nie wiem czy to nie jest przyczyna)
    A poza tym slowa krytyki od tesciowej zawsze bardziej bola niz od kogos innego.
    pozdrowionka
  • 18.02.06, 09:46
    Właśnie o to chodzi. Nic mnie tak nie denerwuje jak jej gderanie.

    --
    www.gosia1985.bobasy.pl
  • 18.02.06, 23:30
    a ja z Teściową gadam jak z najlepsza koleżanką, o wszystkim i o niczym, a z
    własna Mamą nie umiem i to jej gderanie działa na mnie jak płachta na byka smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.