Dodaj do ulubionych

Od dzidziusia..

28.04.06, 21:01
Czuły dotyk, pieszczota,Pocałunek namiętny,Później chwila uniesień,...i już
jestem poczęty. Początkowo żem mały,Niczym zboża ziarenko,Z każdym jednak
tygodniemRosnę Ci mateńko. Pod serduszkiem Twym siedzę,Owoc Twojej miłości,A
o moim istnieniu Świadczą Ci nudności. I tak dzionek za dzionkiemCoraz
większy się robię,Wkrótce na ekranie Oglądniesz mnie sobie. Zobaczysz mnie
mamusiu,Jak leżę cichutko...i jak moje serduszko,Bije mi szybciutko. Kiedy
będę już "duzi",Zacznę ruszać się mamo,A Ty będziesz przez brzuszekGłaskać
mnie co rano. Będziesz mówić mi czule Że jestem kochanyI przez Ciebie tak
bardzo Już oczekiwany. A gdy pierwszym krzykiem Swoje przyjście zaznaczeŁzy
radości i uśmiechTwe mamusiu zobacze. I na piersi Twej legnę Byś utulić mnie
mogła,...by ten moment w pamięci,na zawsze pozostał. Twój dzidziuś
Edytor zaawansowany
  • buenos.aires 28.04.06, 21:07
    wzruszylam sie, naprawde
    tak pieknie opisane crying
    placze
    --
    zwana BVSC
    mój suwaczek
    And then you move, move, move, move, and you push, push, push, push
  • iskra23 28.04.06, 21:08
    Pięknesmile)))))
  • agata51881 28.04.06, 21:14
    az sie milo zrobilo smile
  • kosheen4 28.04.06, 21:38
    > Pod serduszkiem Twym siedzę,Owoc Twojej miłości,A
    > o moim istnieniu Świadczą Ci nudności

    wymiotujesz co rano, ale to nie szkodzi
    przekopane będzie gdy się będę rodził
    więc gdy przyjdą mamo i skurcze i poty
    zatęsknisz subtelności jaką są wymioty

    tongue_out

    --
    Pesymista widzi ciemny tunel. Optymista widzi światełko w tunelu. Realista widzi
    światło pociągu. A maszynista widzi trzech debili na torach.
    (kaloryfer ośmiożeberkowy z zaworem kulkowym i śrubą numeryczną m-15)
  • kamyszkasia 28.04.06, 22:18
    O jak się uśmiałam szczerze - śliczne kosheen, naprawdę smile))
  • anna_geras 28.04.06, 21:42

    --
    a teraz Anna Geras kobieta, która gryzie szkło.
    nie bądź świnia
  • wroblica_cwir_cwir 28.04.06, 21:57
    O mamusiu... ten post to dowcip, czy to tak na poważnie?

    --
    Porządek, porządek, to wróg zwierządek! (W.Widłak)
  • antyka 28.04.06, 22:02
    dowcip CiPowy big_grin

    --
    <Czy szczery i dlugotrwaly smiech nie zaszkodzi mojej fasolce?>

    czyzby czyżyk?
  • misia9944 28.04.06, 22:00
    Pięknie napisane smile
    Chyba to teraz dziennie bede czytac.
    Piękne.
    Wzruszylam sie smile
  • camomilla2 28.04.06, 22:11
    wybaczcie ale to jest poprostu smieszne
  • sineira 28.04.06, 22:15
    Jak to dobrze, że już nie jestem w ciąży, bo chyba by mnie zmogły mdłości od
    nadmiaru tej słodkości.
    Proponuję jeszcze stworzyć jakieś dziełko nt. niemowlęcej kupy. Koniecznie w
    równie natchnionym tonie.
    --
    Eryk (Mrówkiem zwany) oraz www.twierdza.neostrada.pl
    "...Praise the glorious race of rats/ One by one they'll join their dance
    Hungry souls they shall be fed/ Praise the wisdom of the rats"
  • kiniasek 28.04.06, 22:21
    po prostu masakra...dobrze,że nie każdej w ciązy tak odwala
    --
    Dioboł smile
    Julka ma juz...
  • antyka 28.04.06, 22:32
    ciesze sie, ze sa tutaj ciezarne, ktore
    wyznaja zasade, ze ciaza nie zwalnia od myslenia smile

    --
    <Czy szczery i dlugotrwaly smiech nie zaszkodzi mojej fasolce?>

    czyzby czyżyk?
  • mama_kotula 28.04.06, 22:50
    ...zwłaszcza nad fragmentem:
    "pod serduszkiem twym siedzę, owoc twojej miłości, a o moim istnieniu, świadczą
    ci nudności".
    Oj, tak. Faktycznie w tym coś jest, mnie też mdli jak to czytam...

    --
    homo, hetero, bi, mama, kotula
    Nas Troje
    KMW - nie dla idiotów
  • astra161 28.04.06, 23:26
    Właśnie mnie tez najbardziej ujął ten fragment....nudności-mdłości...cóż za
    finezja i lekkość pióra,gratuluje!
  • kawka74 28.04.06, 22:54
    To ja już wiem, skąd mi się wzięła blokada psychiczna przed ciążą. Mam po
    prostu ukryty lęk przed wygładzeniem się fałd mózgu...
    --
    iron like a lion in zion
    Spokoj grabarza
    Wszystko bedzie dobrze
  • herrenna 28.04.06, 23:32
    No no takie wiersze to sie w 3 klasie podstawowki pisze... cos z tym
    wygladzaniem fałd jest...wink
  • skubaniutka 28.04.06, 23:32
    big_grinDDD
    łał smile
    kosheen cię przebiła jednakowoż
    --
    <a
    href="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20730;1/st/20060711/dt/6/k/7792/preg.png[/img]">Wpadkasmile</a>
    Kocham LED i nikt mi tego nie zabroni!!!!
  • luiza74 28.04.06, 23:48
    jak nigdy nie pisze...teraz nie moge sie powstrzymac...etat u ojaca rydzyka
    zapewniony.Cudna wena tworcza.Nie jestem w cizy a juz biegne do kibla zrzygac
    sie...
  • kira_koslin 28.04.06, 23:59
    '....I na piersi Twej legnę..." - przepraszam ale to jakiś zółnierz ma Ci się
    urodzić?.....Rozumiem burze hormonów, latwe wzruszenia i fakt z posiadania
    dziecka ale wiersz po prostu koszmarny....przepraszam..... ale koszmar........
    --
    dum spiro, spero
  • mariareis 29.04.06, 09:09
    lal lol i w ogóle!!!
  • sabiptysia 29.04.06, 09:27
    Piekne...
    I pomyslec, ze sa matki, ktore tego nie doceniaja i chca to zniszczyc!!!! Smutne
    to bardzo....
    --
    Eryczek (31.12.2004)
    Okruszek (30.05.2006??)
  • kawka74 29.04.06, 12:25
    Ty tak serio...?
    Litości...
    --
    iron like a lion in zion
  • mama_kotula 29.04.06, 12:35
    sabiptysia napisała:

    > Piekne...
    > I pomyslec, ze sa matki, ktore tego nie doceniaja i chca to zniszczyc!!!!
    Smutne to bardzo....

    Oj smutne, smutne, że nikt nie chce zachwycać się rymami typu "miłości -
    nudności"... A to prawie tak piękne jak "kochanie - rzyganie - moczu
    nietrzymanie" albo "rajskie ptaki - żylaki", "daremne męki - stóp obrzęki", że
    nikt tego nie docenia, no...
    Tak doszłam do wniosku, że to może nowy nurt w poezji "prymitywizm prenatalny",
    kto wie, może niedługo będą się o tym w gimnazjach uczyć big_grinDD

    --
    homo, hetero, bi, mama, kotula
    Nas Troje
    KMW - nie dla idiotów
  • kawka74 29.04.06, 13:13
    > Tak doszłam do wniosku, że to może nowy nurt w poezji "prymitywizm prenatalny",
    > kto wie, może niedługo będą się o tym w gimnazjach uczyć big_grinDD
    Wypluj to natychmiast, w życiu czegoś takiego uczniom nie przeczytam, a tfu!
    --
    iron like a lion in zion
  • azja811 29.04.06, 13:44
    Buhahaha!!!!!Dobre.Prymitywizm prenatalny.Podoba mi się, ale się uśmialamsmile
    --
    Moje szczęściesmile
  • dazzle 29.04.06, 13:55
    grafomaństwo i brtak krytycyzmu!
    mam mdłości z wdzięczności żem nie doświadczyła w ciąży fałd gładkości...
    --
    Kiedy ktoś cię kocha, to inaczej wymawia twoje imię - tak, że wiesz, że w jego
    ustach jest bezpieczne

    Miłość to wtedy, jak mamusia robi dla tatusia kawę i bierze łyczka zanim mu ją
    da żeby sprawdzić czy dobrze smakuje.
  • latouche 30.04.06, 00:04
    Mamo kotula, uchachałam się jak norka nad Twoim postem. "Moczu nietrzymanie"
    jest cudne smile
  • robin2510 29.04.06, 09:28
    na forum strata dziecka ... był o to taki tekst o aniołku...

    Oczekując dnia narodzin, chłopiec zwraca się do Boga:
    – Jutro posyłasz mnie na ziemie, ale jak ja tam będę żył? Jestem zbyt mały i
    bezbronny.

    Bóg odpowiedział:
    – Spośród wielu aniołów wybrałem jednego dla Ciebie. Twój anioł będzie czekał
    na Ciebie i zaopiekuje się Tobą.

    Chłopiec pyta dalej:
    – Ale powiedz co będę tam robił? Tutaj w niebie nic nie robię, tylko śmieję się
    i śpiewam ze szczęścia.

    Bóg odpowiedział:
    – Twój anioł będzie śpiewał dla Ciebie i będzie się do Ciebie uśmiechał każdego
    dnia. Będziesz czuł jego miłość, a nieogarnione szczęście wypełni Twoje serce.

    Ponownie chłopiec pyta:
    – Jak ja zrozumiem ludzi, którzy będą mówić do mnie nieznanym językiem?

    Bóg odpowiedział:
    – Od twego anioła usłyszysz wiele cudownych i serdecznych słów, jakich nigdy
    nie słyszałeś. Z wielką cierpliwością i troską będzie Cię uczył jak je
    wymawiać.

    Chłopiec zapytuje:
    – A co powinienem zrobić, gdy zechcę porozmawiać z Tobą?

    Bóg odpowiedział:
    – Twój anioł złoży Twoje rączki i będzie się modlił z Tobą.

    Chłopiec zastanawia się:
    – Słyszałem, że na ziemi jest wielu złych ludzi. Kto mnie przed nimi obroni?

    Bóg odpowiedział:
    – Twój anioł będzie Cię bronił, gotowy oddać życie za Ciebie.

    Mówi chłopiec:
    – Ale na zawsze pozostanę już smutny, bo nigdy Cię już nie zobaczę.

    Bóg odrzekł:
    – Twój anioł zawsze będzie Ci o mnie mówił i pokaże Ci drogę, którą wrócisz do
    mnie, chociaż ja i tak zawsze będę przy Tobie.

    W niebie zapanowała cisza, a na ziemi dały się słyszeć głosy i wtedy chłopiec
    pospiesznie zapytał:
    – Boże, jeśli już muszę opuścić niebo, to powiedz mi, jakie jest imię mojego
    anioła?

    Odpowiedział mu Bóg:
    – Jej imię nie jest ważne. Będziesz ją wołał po prostu – MAMO!


    --
    Kinia 7 m-cy !!!
  • sarling 29.04.06, 13:39
    Rany, nie byłam w stanie doczytać tego tekstu do końca. Mój mąż, którem to
    pokazałam uciekł z krzykiem. No, ale rozumiem, że niektórych to wzrusza.
    MNIE NIE!!!
    --
    dzieciątko
  • fiamma75 29.04.06, 13:44
    Ratunku!!!
    --
    Dwie obrączki i Córeczka w brzuszku
    *** Kochaj, żeby żyć i żyj, żeby kochać. /Dionisios Solomas/
  • maruda79 29.04.06, 14:29
    Wiecie co? Mi usmiech nie schodzi z twarzy, gdy czytam Wasze posty wink))))
    A jesli chodzi o poezje to ja polecam wiersze Malgorzaty Hillar. Cytuje
    alternatywnie:

    Czekanie
    Ty nie wiesz
    ze jest jablko
    ktore czeka na twoje przyjscie
    zebys mogl zapytac
    co to
    i kropla deszczu
    zebys sie zdziwil
    wazac ja na dloni

    Nie widzisz
    jest slonce
    dzien noc
    chleb
    gliniany garnek z maslem
    georginia
    wilga ptak niewielki
    ogien dobry
    i ogien ktory zabija

    Nie przeczuwasz
    ze jest zdziwienie
    lek
    i czekanie
    na ciebie
    Ty nic nie wiesz
    maly czlowieczy kroliczku
    mieszkajacy
    w ciemnej norce
    mojego brzucha
    --
    Bądźmy ludźmi choćby tak długo, póki nauka nie odkryje, że jesteśmy czym innym
    smile
  • cynamonka6 29.04.06, 15:03
    Drogi Autorze płaczący ze wstydu w poduszkę, niekiedy wielki talent docenia się
    po śmierci- ergo- i dla Ciebie jest jeszcze nadzieja!
  • kura28 29.04.06, 15:09
    No cóż, postaram się przełożyć to dzieło na prozę:

    Ciąża zaczyna sie od seksu. Początkowo głównym jej objawem są mdłości, ale
    dziecko rośnie i można je oglądać na USG. Póżniej kobieta zaczyna odczuwać ruchy
    dziecka. Matki kochaja swoje dzieci, a po urodzeniu dziecka są szczęśliwe.

    Moim zdaniem treść nie jest szczególni odkrywcza. Forma fatalna ale nie każdy
    jest poetą. Miło, że autorka chciała się z nami podzielić swoimi emocjami, ale
    zszokowały mnie zachwyty i łzy wzruszenia u niektórych po przeczytaniu tego
    wiersza. Ja najpierw postanowiłam zachować pełne zażenowania milczenie, ale nie
    wytrzymałam i właczyłam się w dyskusję.
    Na pocieszenie dla autorki dodam, że może wszyscy których ten wiersz nie
    zachwyca po prostu się nie znają, a docenią cię dopiero potomni smile)

  • maruda79 29.04.06, 15:13
    smile Mysle, ze potmni autorki watku - na pewno docenia smile W sumie ciekawa
    pamiatka po okresie ciazy wink Co prawda nie nadaje sie na konkurs literacki, ale
    tu chyba licza sie emocje (radosc z ciazy, milosc do dziecka. A przy okazji
    autorka poprawila humor wielu osobom czytajacym ten post smile
    --
    Bądźmy ludźmi choćby tak długo, póki nauka nie odkryje, że jesteśmy czym innym
    smile
  • kura28 29.04.06, 16:57
    > tu chyba licza sie emocje (radosc z ciazy, milosc do dziecka. A przy okazji
    > autorka poprawila humor wielu osobom czytajacym ten post smile

    No właśnie. Przyszło mi do głowy, że wielkie dzieła wzbudzają wielkie emocje, a
    to kryterium na pewno ten utwór spełnia smile))
  • strawberry78 29.04.06, 17:05
    Imieniny kumpeli,troche zbyt duzo wina,oto Twego poczęcia, moje dziecko
    przyczyna.
    Najpierw wielkie zdziwienie ,potem lekka panika,sprintem wiec do apteki-teścik
    trzeba obsikać.
    Trzy miesiące rzygania,kto by wczesniej przypuszczał,że tak śmierdzi
    papryka,lakier ,sery ,lodówka.
    Coraz większa objetość potencjalnej mamusi-z ubrań nic nie pasuje,wszytsko
    trzeba dokupić.
    Humor zmienny i bardzo wpisujący się w wiosnę-krotkie chwile radości,potem
    płacze żałosne.
    Nieustanna obawa ,która (tak myślę skrycie)-nigdy mnie nie opuści-będzie trwać
    całe życie.
    Codziennoscią sie staje,wbrew regułom wszelakim,że z pokorą ogromną znoszę
    Twoje kopniaki.
    A to wszystko prowadzi - i tu nie ma odwrotu,do zimnego szpitala,krzyku,lęku i
    potu.
    Ale również prowadzi - jak wieść gminna niesie do miłości najczystszej,
    najmocniejszej na świecie.
    I dlatego lat setki ,rzec by mozna wieki,trwa gatunek nasz skromny, zwany w
    skrócie człowiekiem.
    Twoja Mamusia smile
    --
    WAFEL
  • kira_koslin 29.04.06, 21:36
    sabiptysia napisała:

    > Wspolczuje twojemu dziecku... oby to co napisalas nigdy nie dostalo sie w jego
    > rece..

    Uwielbiam taki argument : wspołczuje Twojemu dziecku, a czemu nie męzowi,
    mamie, tacie, babci....prosze Cię.....

    --
    dum spiro, spero
  • sabiptysia 29.04.06, 21:50
    kira_koslin napisała:

    > sabiptysia napisała:
    >
    > > Wspolczuje twojemu dziecku... oby to co napisalas nigdy nie dostalo sie w
    > jego
    > > rece..
    >
    > Uwielbiam taki argument : wspołczuje Twojemu dziecku, a czemu nie męzowi,
    > mamie, tacie, babci....prosze Cię.....
    >
    Dlatego dziecku, bo ja na jego miejscu, nie wiem jakbym sie zachowala, gdyby w
    moje rece dostala sie taka "poezja" napisana przez moja mame... po prostu nic
    innego nie robic tylko klaskac uszami z radosci, ze jest sie tak "UPRAGNIONYM I
    WYCZEKIWANYM DZIECKIEM"!!!

    --
    Eryczek (31.12.2004)
    Okruszek (30.05.2006??)
  • mama_kotula 29.04.06, 21:51
    kira_koslin napisała:

    > Uwielbiam taki argument : wspołczuje Twojemu dziecku, a czemu nie męzowi,
    > mamie, tacie, babci....prosze Cię.....

    O przepraszam, że się wtrącę, bo ostatnio jedna pani współczuła tu mojemu
    wirtualnemu mężowi big_grinDD
    "Współczuję twojemu dziecku" to już wytarty frazes, czas na nowe rozwiązania.
    Np. "współczuję twojej wątrobie, współczuję twoim hemoroidom", cokolwiek...

    --
    homo, hetero, bi, mama, kotula
    Nas Troje
    KMW - nie dla idiotów
  • mama_kotula 29.04.06, 21:55
    sabiptysia napisała:

    > Wspolczuje twojemu dziecku... oby to co napisalas nigdy nie dostalo sie w jego
    > rece..

    Ale czym się różni to od "wiersza" autorki wątku?
    Formą, użytym słownictwem?
    Jest to parodia, i to całkiem niezła. Natomiast to, co zaprezentowała autorka
    wątku, bardziej przypomina ckliwy i egzaltowany tekst piosenki disco polo,
    który faktycznie przyprawia o mdłości.
    Pamiętam, jak chyba w szóstej klasie podstawówki pisałam do niejakiego Pawła B.
    wierszyki w stylu "Moje serce cię ujrzało / i od razu oniemiało / ja cię kochać
    będę wiecznie / popatrz na mnie dziś koniecznie". Mam nadzieję, że autorka
    wierszyka skończyła już podstawówkę...

    --
    homo, hetero, bi, mama, kotula
    Nas Troje
    KMW - nie dla idiotów
  • sabiptysia 29.04.06, 22:03
    No i moze autorka wierszyka swoja edukacje zakonczyla tyko na podstawowce.... no
    ale co z tego? Nie pyta o to, czy jej dziecku zaszkodzi katar albo chleb, tylko
    przelala na papier swoje emocje zwiazane z macierzynstwem jak tyko potrafila...
    nie mozna jej za to wysmiewac! Na pewno bedzie lepsza matka niz niejedna
    wyksztalcona!!!!!
    --
    Eryczek (31.12.2004)
    Okruszek (30.05.2006??)
  • kira_koslin 29.04.06, 22:08
    Ot jaką moc ma słowo pisane.....od wierszyka przeslismy przez traumatyczne
    dziecińswto kolejnego dziecka aż po badania socjologiczne o wyższosci jednej
    kalsy nad drugą....co nie zmienia faktu ze wiersz autorki postu dziełem nie
    jest...uczucia uczuciami ale jakby wszyscy co czuja wenę - mieli się drukowac
    łoj - strach się bać.....
    --
    dum spiro, spero
  • dusia_mamusia 30.04.06, 16:24
    Weź się trochę rozepnij. Strasznieś spięta.
  • bonnie75 29.04.06, 17:06
    Kurcze, niektorym osobom okres ciazy kojarzy sie li tylko i wylacznie z
    bzyknieciem na poczatku i cesarka na koncu (coby Boze bron krocza zbytnio nie
    rozciagnac). Sa takie madre, nie cierpia zdrobnien ("fasolka" o swoim
    nienarodzonym dziecku? - toz to im przez gardlo nie przejdzie!), pouczaja inne,
    wiedza doslownie wszystko o wszystkim i absolutnie nikt nie ma prawa zadac na
    forum pytania, czy wolno na ten przyklad zjesc kawalek sera plesniowego bedac w
    ciazy, bo zostanie sie natychmiast wyzwanym od glupkow i prymitywow.
    Wierszyka tez nie wolno sklecic, bo to zaraz, jak to bylo? - A "prymitywizm
    prenatalny" i autorce zwoje mozgowe sie wyprostowaly. Siebie nazywaja
    wyrodnymi, bo to takie "trendi" albo "dzezi". Innym kaza sie tylko i wylacznie
    luzowac, bo same luzary!
    Smiech mnie pusty ogarnia! Dajcie zyc kobiety!
    --
    ADAŚ
  • tweety_bird 29.04.06, 18:09
    Boże! Jestem w szoku...Nie rozumiem jak może być tyle nienawiści na forum, które
    przeznaczone jest do tego, by innym pomagać...Nie wszystkim musi się podobać
    każdy wątek, ale po co tak zjadliwie to komentować??? Aż się człowiekowi
    odechciewa bywać w takich miejscach sad
    --
    W życiu piękne są tylko chwile...
    Kamilek ma już…
  • tygrysica2208 29.04.06, 18:16
    Kobieto, jeśli chcesz, to uzywaj określeń: fasolka, dzidzia, niunia i wiele
    innych, ale nie katuj nimi innych. Od takich określeń rzygać mi się chce i też
    mam do tego prawo.

    A to co zaprezentowała autorka wątku, to grafomania jest i basta - takie jest
    moje zdanie wink

    Ps Kotula - prymitywizm prenatalny - to jest bossskie smile))
  • kawka74 29.04.06, 18:39
    Tu nie o życie, a o literaturę chodzi wink
    Autorko wiersza, wybacz mi dosadność twierdzenia o fałdach, ale byłam w szoku
    literaturoznawczym. Rozumiem emocje i wzruszenia targające przyszłą matką, ale
    nie wyrażaj ich za pomocą liryki, poprzestań na epice smile
    --
    iron like a lion in zion
  • mama_kotula 29.04.06, 18:56
    Odnośnie użycia przeze mnie słowa "prymitywizm", chciałabym nadmienić, że jest
    to nazwa nurtu w sztuce:
    pl.wikipedia.org/wiki/Prymitywizm_%28sztuka%29
    I nie ma wydźwięku pejoratywnego - to wyjaśnienie dla tych, dla których kojarzy
    się to wyłącznie ze słowem "prymityw".

    --
    homo, hetero, bi, mama, kotula
    Nas Troje
    KMW - nie dla idiotów
  • kira_koslin 29.04.06, 20:02
    tak to sie już w przyrodzie dzieje... w większości przypadków jest
    bzykanie...wiec się nie dziw ze nektórym z tym się kojarzy.........
    --
    dum spiro, spero
  • calandra 29.04.06, 21:09
    Nie przeczytałam już wątku do końca, bo nie mam siły..
    Ale te komentarze, które dotychczas przeczytałam sprawiły, że jakoś tak
    cholernie mi się przykro zrobiło sad sad
    Skąd w niektórych z Was tyle cynizmu, pogardy, wręcz złośliwości ?

    Autorka wątku napisała ładny wiersz. Nie, nie są to szczyty artyzmu, rymy może
    faktycznie czasem "na siłę", ale przecież nie to się liczy. Liczy się intencja...

    Ja widzę, że wiersz ten jest pisany prosto z serca. Proste przemyślenia matki
    spodziewającej się dziecka, która stara się wcielić w postać podmiotu
    lirycznego, którym jest jej nienarodzone dziecko.
    A to piękne, pisać w imieniu kogoś, kto się jeszcze nie narodził...
    Ten wiersz powstał, bo matkę łaczy już teraz podczas ciąży istotna więź z jej
    dzieckiem. Bo oboje kochają się nawzajem, przecież to tak proste i tak piekne
    uczucia, czemu niektórym się to nie podoba i nie potrafią tego zrozumieć ?
    Umiecie tylko na forum się kłócić ? Umiecie jedynie naśmiewać sie z tego, że
    ktoś chciał napisać coś spontanicznego, a co za tym idzie właśnie DLATEGO
    pięknego, bo własnego, od serca, bez artystycznej przykrywki, ale z lirycznym
    podejściem.. ?
    Naprawdę jest mi przykro.. Komentarze, że autorka ma coś z głową, albo że
    powinna tworzyć wiersze na temat niemowlęcej kupy lub inne tego typu wymyślne
    złośliwości - to wszystko jest nie na miejscu...

    Myslałam, że kobiety jakoś bardziej potrafią być empatyczne, docenić uczucia i
    mysli innych ludzi... Że mają na tyle wyobraźni i poczucia wrażliwości, że
    docenią skromną poezję na tak prozaiczny (a może niezupełnie prozaiczny ?)
    temat, jakim jest ciąża.
    Chyba jednak się myliłam... Widać forum jest pełne sfrustrowanych zmęczonych
    bab, którym tylko w głowie mdłości, upuchlizna i inne fizjologiczne
    dolegliwości, w związku z czym nie mają ani czasu ani ochoty docenić tego, że
    noszą pod sercem nowe życie, które je kocha najmocniej na świecie i dla którego
    są całym dotychczasowym światem...

    Więcej nie napiszę, bo płakać mi się chce. Naprawdę. sad
  • antyka 29.04.06, 21:11
    no to rycz,
    albo nie placz
    bo potem zadasz pytanie na forum, czy to nie zaszkodzi Twojej fasolce

    --
    <Czy szczery i dlugotrwaly smiech nie zaszkodzi mojej fasolce?>

    czyzby czyżyk?
  • sabiptysia 29.04.06, 21:27
    Wiesz co antyka? Ty to bys sie dogadala z magda582... radze ci ja odnalazc
    gdzies na tym forum bo nadajecie na tych samych falach...
    --
    Eryczek (31.12.2004)
    Okruszek (30.05.2006??)
  • mama_kotula 29.04.06, 21:47
    sabiptysia napisała:

    > Wiesz co antyka? Ty to bys sie dogadala z magda582... radze ci ja odnalazc
    > gdzies na tym forum bo nadajecie na tych samych falach...

    Magda582? Ta, co nie lubi jęczących ciężarnych w autobusie? Jak ta sama, to już
    ją lubię smile
    I sądzę, że antyka też polubi smile
    --
    homo, hetero, bi, mama, kotula
    Nas Troje
    KMW - nie dla idiotów
  • kira_koslin 29.04.06, 22:11
    co to znaczy jecząca cięzarna w autobusie? bo mnie ciekawosć zżera? tak jęczą w
    autobusie tak a na jaką okoliczność?
    --
    dum spiro, spero
  • mama_kotula 29.04.06, 22:30
    kira_koslin napisała:

    > co to znaczy jecząca cięzarna w autobusie? bo mnie ciekawosć zżera? tak jęczą
    w autobusie tak a na jaką okoliczność?

    Otóż jęcząca ciężarna w autobusie to kobieta tzw. zafasolkowana, obolała i
    nękana mdłościami, podczas jazdy autobusem stojąca komuś nad głową na wzór
    moherowej babci i wzdychająca, to kobieta, której przez usta przejść nie
    może "proszę mi ustąpić miejsca, jestem w ciąży i źle się czuję", ale za to
    pięknie umie narzekać na forum, jakie to społeczeństwo jest nieużyte smile

    --
    homo, hetero, bi, mama, kotula
    Nas Troje
    KMW - nie dla idiotów
  • sheer.chance 29.04.06, 21:22
    Abstrahujac zupełnie od dziela popełnionego przez autorkę wątku, proponuję
    zachować resztkę zdrowego rozsądku i nie upierać się, że płód kogoś kocha...
    Jak udało mi sie przełknać 'wiersz', tak dorabianie do niego wzniosłej
    ideologii uważam za nadużycie.
  • sabiptysia 29.04.06, 21:38
    ...one po prostu nie wiedza na czym polega macierzynstwo... dla nich to tylko
    zyganie i zle samopoczucie.... zal mi tych kobiet... chca nas osmieszyc a tak
    naprawde osmieszja same siebie i pokazuja jakimi naprawde sa matkami...
    --
    Eryczek (31.12.2004)
    Okruszek (30.05.2006??)
  • mama_kotula 29.04.06, 21:49
    sabiptysia napisała:

    > ...one po prostu nie wiedza na czym polega macierzynstwo... dla nich to tylko
    > zyganie i zle samopoczucie.... zal mi tych kobiet... chca nas osmieszyc a tak
    > naprawde osmieszja same siebie i pokazuja jakimi naprawde sa matkami...

    Sprecyzuj - skarbie - wobec tego, jaką naprawdę jestem matką, na podstawie
    moich wypowiedzi w tym wątku.
    Sabiptysiu, jeśli wg ciebie macierzyństwo polega na egzaltowanych uniesieniach,
    które prezentuje autorka "poezji", to ja cię przepraszam najmocniej, ale jesteś
    w wielkim błędzie.
    BTW, rzyganie się pisze przez "er-zet".
    --
    homo, hetero, bi, mama, kotula
    Nas Troje
    KMW - nie dla idiotów
  • antyka 29.04.06, 21:57
    Kotula, trza wziaz Magda582 do nas smile
    nie ma tu miejsca dla niej...

    --
    <Czy szczery i dlugotrwaly smiech nie zaszkodzi mojej fasolce?>

    czyzby czyżyk?
  • antyka 29.04.06, 22:14
    powinnas dodac: wspolczuje waszym dzieciom
    i bede sie za was modlic

    --
    <Czy szczery i dlugotrwaly smiech nie zaszkodzi mojej fasolce?>

    czyzby czyżyk?
  • sylaba_01 29.04.06, 21:56
    Powaliłas mnie jako polonistkę na kolana. Szkoda, że takie długie, wzięłabym sobie jako sygnaturkę...

    --
    Hubi jest z nami od 09.09.2005 i ma już...
  • mama_kotula 29.04.06, 21:58
    Wrzuć sobie w nią ten dwuwiersz o owocach miłości i nudnościach big_grinDDD
    Efekt gwarantowany big_grin
    --
    homo, hetero, bi, mama, kotula
    Nas Troje
    KMW - nie dla idiotów
  • angelika76 29.04.06, 22:08
    Dziewczyny skąd w Was tyle agresji, nienawiści do innych kobiet, złośliwości????
    Czy Wam to sprawia przyjemność, że wyładowujecie się na dziewczynie, która
    napisała wierszyk??? Naprawdę nie macie już co robić? Może to tak z nudów???
    Wluzujcie trochęsmile
    Rozumiem, że wierszyk nie przypadł Wam do gustu, ale takimi wypowiedziami po
    prostu sprawiacie przykrość, i nie piszcie że sama się o to prosiła! Lubicie jak
    ktoś Wam dowala? Czujecie się wtedy dobrze?
    Trochę tolerancji....
  • kiniasek 29.04.06, 22:10
    skoro powiesiła to dzieło na forum to chyba można napisać ,że wierszyk jest
    do bani...
    --
    Dioboł smile
    Julka ma juz...
  • angelika76 29.04.06, 22:17
    Niby masz rację! Ale ja zawsze wychodzę z założenia, że jeżeli mam komuś sprawić
    przykrość to wolę się po prostu nie wypowiadać. Ale to już kwestia charakteru...
  • sabiptysia 29.04.06, 22:20
    Oczywiscie ze mozna wyrazic swoje zdanie: podoba sie lub nie... ale stawiac od
    razu pod znakiem zapytania wyksztalcenie autorki??? Rownie dobrze mozna zapytac
    o to mame_kotule i antyke, ktore widac swietnie sie bawia nabijajac sie z
    autorki i innych mam, ktorym wiersz sie podobal... tak naprawde to co robia
    swiadczy tylko o nich i ich wlasnej kulturze...
    --
    Eryczek (31.12.2004)
    Okruszek (30.05.2006??)
  • antyka 29.04.06, 22:21
    prosze bardzo - z wyksztalcenia dziennikarzem jestem smile

    --
    <Czy szczery i dlugotrwaly smiech nie zaszkodzi mojej fasolce?>

    czyzby czyżyk?
  • kiniasek 29.04.06, 22:23
    i teraz panienki stwierdzą,że w Polsce dziennikarze chamscy... smile one są
    niezniszczalne
    --
    Dioboł smile
    Julka ma juz...
  • sabiptysia 29.04.06, 22:29
    kiniasek napisała:

    > i teraz panienki stwierdzą,że w Polsce dziennikarze chamscy... smile one są
    > niezniszczalne

    Panienka to moze ty jestes... ja mam meza, prawie dwojke dzieci i uwazam sie za
    powazna osobe, wiec nie zycze sobie tego typu epitetow... jesli nie zauwazylas
    jeszcze nikogo nie obrazilam nazywajac go "chamem". Jak na razie to mnie sie
    atakuje, ale to swiadczy tylko o osobach, ktore to robia...
    --
    Eryczek (31.12.2004)
    Okruszek (30.05.2006??)
  • kiniasek 29.04.06, 22:33
    ha ja też mam męża i dziecko a określenie panienka mnie nie razi...zły dzień
    miałaś czy charakter taki???
    --
    Dioboł smile
    Julka ma juz...
  • antyka 29.04.06, 22:30
    no tak, hmmm, ciekawa
    a moze jakbym napisala, ze jestem poslanka Samoobrony lub LPR to przestalyby
    glosowac na tych oszolomow, no, to jest pomysl big_grin

    --
    <Czy szczery i dlugotrwaly smiech nie zaszkodzi mojej fasolce?>

    czyzby czyżyk?
  • sineira 29.04.06, 22:32
    > o to mame_kotule i antyke, ktore widac swietnie sie bawia nabijajac sie z
    > autorki i innych mam, ktorym wiersz sie podobal... tak naprawde to co robia
    > swiadczy tylko o nich i ich wlasnej kulturze...
    Jasne, kochanie. Lepiej jest być słodko - pierdzącą, miłą dla każdego ciepłą
    kluseczką, która za nic nie wyrazi własnego zdania, bo mogłaby kogoś urazić.
    Lepiej się zachwycać grafomanią i ćwierkać słodko. Wiesz, jak to sie nazywa?
    HIPOKRYZJA.
    Swoją droga ciekawe - gdyby ktoś tu skrytykował złego chirurga, zapewne nie
    uważałabyś tego za złośliwość, prawda? A jak się krytykuje złego poetę, to
    zaraz się znajdują wzruszone ową "poeziom" obrończynie!
    --
    Eryk (Mrówkiem zwany) oraz www.twierdza.neostrada.pl
    "...Praise the glorious race of rats/ One by one they'll join their dance
    Hungry souls they shall be fed/ Praise the wisdom of the rats"
  • mama_kotula 29.04.06, 22:34
    sineira napisała:

    >> Swoją droga ciekawe - gdyby ktoś tu skrytykował złego chirurga, zapewne nie
    > uważałabyś tego za złośliwość, prawda? A jak się krytykuje złego poetę, to
    > zaraz się znajdują wzruszone ową "poeziom" obrończynie!

    Bo widzisz, droga sineiro, chirurg to rzemieślnik zwykły i nie powoduje
    emocjonalnych uniesień...
    Aha, i nie ma złych poetów. Zły poeta to oksymoron big_grinDDD
    Poeta z założenia jest dobry, jak jest zły, to jego wypocin nie można nazwać
    poezją smile

    --
    homo, hetero, bi, mama, kotula
    Nas Troje
    KMW - nie dla idiotów
  • sabiptysia 29.04.06, 22:39
    Czyzbys nazwala mnie hipokrytka i ciepla klucha??? Bo jesli dobrze zrozumialam
    to wypraszam sobie i czekam na przeprosiny bo ja tu ani ciebie ani nikogo nie
    obrzucam obrazliwymi epitetami...
    Czy tylko krytyka jest wyrazem wlasnego zdania??? Pochwala juz nie??? Wzruszenie
    nie??? Jesli pisze,ze cos mi sie podoba to znaczy ze mi sie podoba i nikt nie ma
    prawa z tego sie smiac!
    --
    Eryczek (31.12.2004)
    Okruszek (30.05.2006??)
  • sineira 29.04.06, 22:50
    Po pierwsze - ja Cię niczym nie nazwałam ani nie obrzuciłam, sama sobie
    przypisujesz podane przeze mnie cechy i epitety. Zapewne na zasadzie "uderz w
    stół, a nozżce się odezwą".
    Po drugie - skoro Tobie wolno pisać, że coś Ci się nie podoba, to wolno też
    Kotuli czy komukolwiek innemu. A poza tym nikt Ci nie broni chwalić grafomanii.
    Chwal sobie, ile chcesz. Ale nie próbuj innym zabronić krytykowania Twojego
    gustu i nie wypisuj pierdół odnośnie cudzego poziomu czy jakiegoś
    wyimaginowanego ziania jadem.
    Jeśli ktos wrzuca do sieci swój utwór, musi się liczyć z krytyką, nawet bardzo
    surową. Uczucia nie mają tu nic do rzeczy.
    --
    Eryk (Mrówkiem zwany) oraz www.twierdza.neostrada.pl
    "...Praise the glorious race of rats/ One by one they'll join their dance
    Hungry souls they shall be fed/ Praise the wisdom of the rats"
  • mama_kotula 29.04.06, 22:56
    Sabiptysia, zarówno krytyka i pochwała jak najbardziej mile widziana.
    Nie rozumiem jednak, że oburzasz się na krytykę kiepskiego wierszyka, bo - jak
    sugerujesz - każdy ma prawo wyrażać emocje w sposób jaki mu pasuje, i
    jednocześnie piszesz o krytykujących, że z nich byle jakie matki, bo krytykują
    i wyśmiewają (czyż nie w taki sposób wyrażają swoje emocje?). To się nazywa
    hipokryzja, jak już wspomniała sineira.
    BTW, już ci wspominałam, chlapnij coś sobie na odstresowanie i nabierz odrobiny
    dystansu smile
    --
    homo, hetero, bi, mama, kotula
    Nas Troje
    KMW - nie dla idiotów
  • mama_kotula 29.04.06, 22:45
    sabiptysia napisała:

    > Oczywiscie ze mozna wyrazic swoje zdanie: podoba sie lub nie... ale stawiac od
    > razu pod znakiem zapytania wyksztalcenie autorki???

    Heh, chyba się źle wyraziłam smile
    Chodziło mi o to, że panna ma mentalność i poczucie estetyki na poziomie
    gimnazjum. Co nie musi się kłócić nawet z profesurą smile

    Rownie dobrze mozna zapytac
    > o to mame_kotule i antyke,
    Służę - mam wykształcenie średnie, wyższe ekonomiczne w trakcie zdobywania.

    --
    homo, hetero, bi, mama, kotula
    Nas Troje
    KMW - nie dla idiotów

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.