Dodaj do ulubionych

kwintesencja kobiecosci

27.08.06, 22:37
...to forum jest kwintesencja kobiecosci. Miejscem gdzie wychodza na jaw prostactwo i niskie
instynkty, gdzie mozna dopiescic swe ego poprzez rzucenie sie jak sfora na kogos kto ma inne
zdanie. Uwielbiam to forum. Przypomina mi jak nalezy szanowac niewredna istote plci zenskiej , jak
sie ja raz na pare lat spotka.


Napisalam pare faktow odnosnie niejedzenia miesa.
Nazwalam rzeczy po imieniu, je sie trupka, jest niezdrowo, opisalam dlaczego. Po prostu nie
cackalam sie slowkami typu swinka zostaje zneutralizowana w przyjemny i niebolesny sposob,
kotlecik pochodzi z fabryki kotlecikow, no, napisalam jak umiem i jak uwazam. Jezeli komus sie to
nie podobalo, to naprawde nie musial odpowiadac. Mam inne zdanie wiec nalezalo mnie przekonac
iz prowadze krucjate, wyszydzic, poprzeklinac, poczuc sie lepiej bo samemu wchrzania sie parowy i
sie wcale tego nie wstydzi. Luzik. Ja niczego nie chce zabraniac, do niczego przekonywac. Jak
sumienie jest czyste a szyneczka luksusikiem dla podniebienia, to po co sie tak unosic i "kontr"
atakowac?

Ale ze mam inne zdanie niz wiekszosc, mimo iz nie obrazilam nikogo, zostalam

a) wyszydzona przez te co to jedza miesko i je bardzo lubia,

b) wykasowana przez ta pania co nie kojarzy mnie za bardzo





Moja wykasowana wypowiedz traktowala o spermie , ktora indeed smakuje lepiej kiedy mezczyzna
zdrowo sie odzywia i jest mniej gorzka kiedy nie je mieska. Jest to fakt, nie ma w tym nic zdroznego.


Moderatorka jest troche niepowazna, poniewaz jakis czas temu odchodzil na tym forum prawdziwy
seksualny szal, orgia on line, o masturbacji wibratorach rozmiarow czlonkow traktujaca.
Pani moderatorko, wiem iz nie jestem osoba ktora wysiaduje tu 24h na dobe, wiem ze nie jestem
wazelina, wiem ze swoje zdanie wyrazam jasno i nie ubieram zdan w ladne slowka kiedy nie widze
potrzeby, dlaczego ktos powiedzial zebym sie od.pdolila od tych co jedza miesa ( tak jakbym sie w
ogole inicjalnie dopd) i zostalo to zachowane? Czy uwaza pani iz slowo odpdol sie jest mniej
wulgarne iz sperma?


Niektore z was ( NIEKTORE , coby wiekszosc zaraz nie ruszyla z kontratakiem) naprawde maja
problem ze swoim ego. Wystarczy iz jedna osoba wypowie sie dlaczego nie je miesa i ze jest to dla
niej obrzydliwe, a zgraja zaraz ruszy do ataku, niczym wyglodniale i wyleniale szare kotki co to
zobaczyly ruda kotke, inna od siebie, ktora moga wirtualnie rozszarpac za to ze miauczy o ton nizej.

To forum to prawdziwa kwintesencja kobiecosci. Nie dziwie sie zadnym trollom ktore przychodza tu
poprowokowac, tu wszystko jest brane do serca, personalnie, wszystko jest brane za insult, wszystko
jest brane bardzo powaznie, nawet 7-letni franek ktory pisze iz zdradza swoja zone, badz
paulinanastolatka co to zaczela sie rozmnazac.

Taaak, uwielbiam to forum..przypomina mi jak bardzo powinnam doceniac dobre i madre kobiety i
trzymac sie z daleka od dyskusji z tymi z rodzaju siedzaca w domu zakompleksiona z IQ o 30
punktow nizszym od mojego.




--
---------
Good Girls Go To Heaven
Bad Girls Go To London !
Obserwuj wątek
    • bozenka12 Re: kwintesencja kobiecosci 27.08.06, 22:51
      wow, ale list napisalas.... wiesz co ja tu tak czesto nie pisuje (chodz jestem
      na forum juz chyba 4 lata) takze tez pewnie wiekszosc pan mnie nie kojarzy.
      Szkoda, ze nie udalo mi sie przeczytac Twojego postu o niejedzeniu miesa. Ja
      tez nie jem od wieelu lat. Tez mnie czasami ludzie za to atakuja, ale co tam. A
      to ze sperma, to masz racjesmile Nie przejmuj sie, jutro bedzie lepiej.
      Bozena
      Ps. chociaz wcale tak bardzo czesto na forum nie wchodze, to Twoj nick jest mi
      znajomysmile
    • oxygen100 Re: kwintesencja kobiecosci 27.08.06, 22:55
      oooo to sporo mnie ominelo niestetysmilesmile)) ale wierze ze bylo uroczosmile) a
      uslyszalas ze nie beda sie znizac do twojego poziomu smile)) To jest chyba moja
      ulubiona riposta, zaluje tylko ze to net bo pewnie by gole tylki swiecily jak
      ksiezyce w pelni. A byloby czym swieci oj bylobysmile))
      --
      Nic tak nie psuje ślubnej ceremonii jak wzwód u księdza
      Coco: tiny.pl/g5v6
    • mamkaantka nie karmcie TROLA !!! 27.08.06, 22:55
      i olejcie ten wątek skoro autorka nie rozumie różnicy pomiędzy prawem do swojego
      zdania na dany temat (tu wegetarianizm), a napastliwym i agresywnym narzucaniem
      tego zdania !!!
    • kasik751 Re: kwintesencja kobiecosci 27.08.06, 22:58
      A ja Ci powiem headon, ze zerknelam do watku o miesie i nie moge przyznac Ci
      racji /choc kiedys po wizycie w rzezni dosc dlugo miesa nie jadlam smile)/

      Twoje wypowiedzi nie sa udzieleniem rzetelnej informacji w rzeczowy i spokojny
      sposob, ale w taki, ze odbiorca moze czuc sie urazony.

      Ty miesa nie jesz, ale o miesozercach piszesz, ze "żrą" te trupy.
      W tym watku rowniez piszesz cos podobnego, mianowicie, ze parowki "wchrzaniaja".
      Odnosisz sie do odbiorcow lekcewazaco po prostu, wiec to wywoluje odpowiednie
      reakcje.
      Do tego wypowiadasz sie autorytatywnie i dajesz do zrozumienia, ze wiesz
      najlepiej, czyli jakby nie ma mowy o polemice na argumenty z Toba: "bullshit,
      zle uwazasz"
      Takze nie do konca jest tak, ze jestes czysta jak lza w tej dyskusji.
      Jak rowniez wydaje mi sie, ze jesli ktos nie lamie prawa (a jedzenie miesa
      nalezy do wolnych wyborow), to jakby nie jest to Twoja sprawa i mowienie mu, ze
      truje i zabija w ten sposob swoje dziecko (porownanie z papierosem) jest
      powiedzmy, najdelikatniej, wtracaniem sie w cudzy interes z butami.
      • headonshoulders Re: kwintesencja kobiecosci 27.08.06, 23:29
        wiem ze nie jestem swieta ani czysta jak lza. Mahomet jako ze uprawial seks z dziewczynka jest dla
        mnie pedofilem i gwalcicielem, mimo iz niektorzy traktuja go jak swietego, a mieso ktore jest zabita
        istota jest dla mnie trupem mimo iz dla kogos jest przysmakiem. Nie widze potrzeby nazywania rzeczy
        nie po imieniu zeby nie urazic czyichs uczuc.

        Przesadzilam ze slowem zre, przyznaje.






        --
        ---------
        Good Girls Go To Heaven
        Bad Girls Go To London !
        • monia145 Re: kwintesencja kobiecosci 27.08.06, 23:35
          Wczoraj nie byłaś taka ugodowasmile
          Gdyby obie strony sporu, trochę bardziej postapiły empatycznie, nie byłoby tego
          zamieszania.
          A wiesz, że nawet założyłam tu wątek, z pytaniem dlaczego Ci ten post
          usunieto?smile
          --
          "Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa"
        • verdana Re: kwintesencja kobiecosci 27.08.06, 23:38
          He, he... Katolicy to byli sami pedofile - Kosciół dopuszczał śluby od 12 roku
          życia dziewczynki. Morderczmi byli wszyscy żolnierze Września 1939 r. oraz
          powstańcy warszawscy, którym udało się zabić wroga. Za to członkowie KOR-u i
          Solidarnosci po 1981 byli zwykłymi przestępcami, ponieważ łamali istniejace
          prawo, podobnie zresztą jak przestępcami byli w czasie wojny Żydzi poza gettem.
          Nazywajmy rzeczy po imieniu. Jak wiadomo, na każdą rzecz jest tylko jedno
          imię - na pozbawianie życia - morderstwo, na łamanie prawa - przestepstwo itd.
          --
          Mops w naturalnym środowisku

          img182.imageshack.us/my.php?image=dsc06454rq.jpg
          • headonshoulders Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 12:10
            Prawo jest ustanowione po to i po to sa przepisy aby korupcja/morderstwo/przetrzymywanie/tortury
            byla legalna w tych przypadkach ktore sa na reke grupie rzadzacych. Nazywaja tych co zabijaja roznie:
            prezydentami, zolnierzami, bojownikami, terrorystami, laczy ich to ze zabijaja czyjas matke, syna, ojca,
            corke. Latwo jest dorabiac filozofie i polityke do faktow ktore nie powinny miec miejsca. Wtedy wydaja
            sie choc troche uzasadnione.

            Owszem, ktokolwiek sypia z dzieckiem 12 letnim jest dla mnie pedofilem - a dla ciebie katolikiem??
            Prosze cie nie zalamuj mnie. Co myslisz o ludziach ktorzy sypiaja z 12 latka? Podaj prosze ladna nazwe
            na tego typu aktywnosc. Da sie czyms zastapic slowo pedofil??


            Poza tym jest wielka roznica miedzy ofensywa a obrona wlasna. Kazda z nas zabilaby w obronie
            swojego dziecka ale zadna z nas nie rzucilaby sie na przechodnia z nozem aby zabrac mu pieniadze.



            --
            ---------
            Good Girls Go To Heaven
            Bad Girls Go To London !
            • a.nancy Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 14:01
              > Prosze cie nie zalamuj mnie. Co myslisz o ludziach ktorzy sypiaja z 12 latka? P
              > odaj prosze ladna nazwe
              > na tego typu aktywnosc. Da sie czyms zastapic slowo pedofil??

              definicja: proszę bardzo.
              pedofil to osoba, którą podniecają dzieci - dlatego, że są dziećmi. podniecają
              ich dziecinne cechy, np. brak wykształconych drugorzędnych cech płciowych.
              osoba uprawiająca seks z dwunastolatką w kulturze, która dopuszcza małżeństwa
              tak młodych dziewcząt (nota bene w większości owych kultur dopuszczalną granicą
              była pierwsza miesiączka - w tym momencie dziewczynka jest uważana za kobietę,
              wiek to sprawa drugorzędna) może NAS szokować, może być uważany za coś
              niewłaciwego (chociażby dlatgo, że mamy większą wiedzę psychologiczną niż
              Mahomet), ale nie musi być pedofilią. Mahomet nie poślubił 12-latki dlatego, że
              nie podniecały go dorosłe kobiety. tylko dlatego, że w jego kulturze 12-lata
              była kobietą.

              --
              "wampiry wstawały z martwych, z grobów i z krypt, ale nigdy nie zdołały tego
              dokonać z kota"
                • a.nancy Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 20:18
                  a gdzie ja mówię, że to dobrze że ją posuwał?
                  pytałaś o definicję pedofilii, to masz. zapytaj seksuologa.
                  nie trzeba być pedofilem żeby posuwać dziewczynkę (swoją drogą dla niej to taka
                  sama trauma, czy posuwa ją pedofil czy ktokolwiek)
                  tak samo kryminaliści gwałcący współwięźniów nie muszą być homoseksualni.
                  nie usprawiedliwiam współżycia z nieletnimi, tylko uściślam definicje. na twoją
                  własną prośbę zresztą.

                  --
                  "wampiry wstawały z martwych, z grobów i z krypt, ale nigdy nie zdołały tego
                  dokonać z kota"
    • pimenta Re: kwintesencja kobiecosci 27.08.06, 23:33
      a ja nie lubie kiedy ktos podnosi swoje ego, wtracajac co chwile angielskie
      slowa.
      Przypomina mi to Polakow ktorzy lataja na trasie Nowy Jork lub Chicago-Warszawa-
      Rzeszow.
      Pracowalam kiedys jako stewardessa i do konca zycia niektorych tekstow nie
      zapomnesmile))) "Orange juice jablkowy prosze", "dla mnie juice a dla pani obok
      kawa"lub "whisky on the rocks bez lodu" i wiele wiele innych.
      Albo jeszcze moja nieszczesna kuzynke, ktora wyjechala do Londynu i jedyna
      rzecz ktorej sie tam nauczyla to angielski, wiec ciagle mnie nim raczy...
      • headonshoulders Re: kwintesencja kobiecosci 27.08.06, 23:40
        ja tez bylam stewardesa


        >Z czego ?miej? si? stewardessy z LOT-u?
        >Polacy ze swoimi tekstami na pok?adzie bij? po prostu wszystkich na g?ow?.
        >
        *********************************************************************************************************
        ***********
        >
        > Pasa?erka: "Pani powie temu tam, ?eby swoje manele z mojego pawlacza
        > zabra?."
        >
        *********************************************************************************************************
        ***********
        >
        > Pasa?erka: "Czy kibel to tam w sieni?" (wskazujac na tyln? kuchni?).
        >
        *********************************************************************************************************
        *********** >
        >
        >Pasa?erka: - Czy lecimy ju? nad Atlantykiem?
        >Stewardessa: - Jeszcze nie.
        >Pasa?erka: - To co tak ci?gnie po nogach???
        >
        *********************************************************************************************************
        ***********
        >
        > Pasa?er: - Poprosz? drinka.
        >Stewardessa: - Jakiego?
        >Pasa?er: - No drinka!
        >
        *********************************************************************************************************
        ***********
        >
        >
        >Na pytanie "Czego si? Pan/Pani napije?"
        >- Poprosz? oran? d?us, mo?e by? jab?kowy.
        >- Poprosz? o sok z piczy.
        >- Whisky on the rocks, ale bez lodu.
        >- Poprosz? o bia?? na Helenie. (czytaj: wódka z sokiem firmy "Helena").
        >
        *********************************************************************************************************
        ***********
        >
        >Karty l?dowania w USA - co wpisuj? pasa?erowie:
        >Sex: nie dotyczy
        >Sex: dziewica
        >Sex: trzy razy w tygodniu
        > ***************************************************************************************************
        ***************
        >
        >Ile osób podró?uje z Panem/Pania: 243 + 10 osób za?ogi.
        >
        *********************************************************************************************************
        ***********
        >
        >Edyta Górniak w drodze do Londynu:
        >Stewardessa: - Zamawiala Pani porcje wegetaria?sk?? Czy mog? prosi? o Pani nazwisko?
        >Edyta z oburzeniem w g?osie: - To pani nie wie jak ja si? nazywam?
        >Stewardessa: - A pani wie jak ja si? nazywam?
        >
        *********************************************************************************************************
        ***********
        >
        >VIP-y na pok?adzie:
        >Agata B., córka by?ego premiera, po wyl?dowaniu w Warszawie (rejs z
        > Rzymu): Czy jest transport dla vipa?
        >Szefowa pokladu: - Nie by?o vipów na pok?adzie.
        >Agata B.: - Czy mówi pani co? nazwisko "Buzek"?
        >Szefowa: -Nie jednemu psu na imi? Burek. ********
        --
        ---------
        Good Girls Go To Heaven
        Bad Girls Go To London !
    • edorka1 Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 10:34
      Twój post jest kwintesencją tego, o czym sama piszesz...
      Aż miło poczytać ... Co nie znaczy, ze nie masz racji smile.

      PS.
      Mięso jadam bez rozterek jeżeli już, to porażaja mnie konserwanty w szyneczce.
      Na wacik o spermie nie wpadłam - mógł byc pouczający - rozumiem, że moderatorki jak zawsze pełne cnót....Cnota moderatorek...jest żelazna!

    • berek_76 Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 12:03
      > Nazwalam rzeczy po imieniu, je sie trupka,

      He he, po imieniu. Sęk w tym, że każdej rzeczy rózne imiona można nadać. Martwa
      istota to może być i trup, i zwłoki, i ciało, i przyszły obiad, a może być i
      "nasz nieodżałowany". Jak na czyjś pogrzeb przyjdziesz, to też nazwiesz rzecz po
      imieniu i zapytasz, czy możesz ostatni raz spojrzeć na trupa?

      Krótko mówiąc - poglądy każdemu wolno mieć, problem w tym, jak je przedstawia.
      Ja mam wiele imion, jakimi mogłabym scharakteryzowac tych, co mówią o
      szkodliwości jedzenia trupów. Ale wychowano mnie przyzwoicie, więc te imiona
      pozostawiam własnym myślom, a dyskutowac publicznie mogę ew. cywilizowanym tonem
      o wadach i zaletach wegetarianizmu.

      Albo, na przykład, o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami
      Wielkiejnocy. Co ma tyleż sensu.

      -----------------------
      Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
      • headonshoulders Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 12:21
        Wiesz, nie zapytalabym czy moge zobaczyc trupa/zwloki z szacunku do Pana X oraz jego rodziny,
        ktorzy sa pograzeni w bolu.

        Jak wielki bylby bol miesozercy gdyby jego bitka zostala nazwana trupem, porownujac do rodziny
        oplakujacej nieodzalowanego? Nie porownujmy pierniecia do huraganu prosze.








        --
        ---------
        Good Girls Go To Heaven
        Bad Girls Go To London !
        • duszekkacper Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 12:29
          Wiecie co, nie rozumiem dyskusji, choć głupia nie jestem. Nie jadłam mięsa
          przez 7 lat i był to mój świadomy wybór ze względów zdrowotnych, teraz znowu
          jem, choć nie wszystko.
          Headon - szanuję Twoje poglądy, ale nie odważyłabym się nazwać Cię np.
          dziwakiem, czy zapytać, dlaczego wpieprzasz zieleninę? A to dlatego, że szanuję
          ludzi i ich inność, co Tobie też polecam. Wtedy unika się zbędnych
          nieporozumień.
          Pozdrawiam
    • czajkax2 Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 12:34
      Hmm, widze ze cos mnie ominęłosmile
      Ja jem mięsko i bardzo je lubię. I moje sumienie na tym nie cierpi. Zwyczajnie,
      ta kwestia nie zaśmieca moich mysli czy sumienia. Rozumiem ze ktos moze nie
      jesc mięsa, ale ja bym nie potrafila. I tyle.
      --
      ptaki... to z reguły takie bezmyslne stworzenia
      --------
      Ta Utrapka
      • guderianka Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 12:37
        z tą spermą to racjasmile
        a co do reszty to sie nie wypowiem bo miałam w zyciu okres około 2,5letni w
        czasie którego nie jadłam miesa bo mnie od niego odrzucało. a potem znowu
        zaczelam jesc ale tylko czasem-jak najdzie ochotka. kiełbaska z ogniska
        mniam....sojowe się chowająsmile
        na naszym forum (marcóweczki 2006) nazwano mamy z emamy między
        innymi "jadowitymi żmijami"smilemiałam w tym swój udział :p
        • headonshoulders Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 13:25
          tak, plemniczki bardzo krwawia i sie boja jak sie je polyka. Jak juz mowilam, porownujmy pierdniecie do
          huraganu, tylko po to aby oczy trwaly zamkniete na to jaka droge przechodzi kotlet smile


          --
          ---------
          Good Girls Go To Heaven
          Bad Girls Go To London !
          • iwles Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 13:31
            A ryba?
            Pomyślaś sobie, co musi czuć ryba, zanim sobie zjesz sushi?
            A krewetki ?

            Dlaczego wegetarianizm to tylko świnki ?

            A pomyślałaś, że np. jeżdżac samochodem rozgnitasz miliony muszek i komarów ?

            A mrówki ? Idąc chodnikiem nawet nie jesteś w stanie policzyć, ile zdeptałaś
            mrówek...

            A w czym one są gorsze - bo nie potrafią głośno kwiczeć ???
            • headonshoulders Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 13:55
              Iwles kochanie,
              muszki nie sa gorsze. Zyja na wolnosci, w swoim srodowisku, zanim zostana zlapane. Nie ma tak ze
              ktos ci taka muszke rozmnozy w jednym celu, wyhoduje, bedzie tuczyl, chowal w ciasnym pudelku a
              pozniej ja zabije zebys mogla ja zjesc.
              Mrowki celowo nigdy nie zabilam, muchy tez nie, moze komara jak bylam w Nigerii ze strachu przed
              malaria. Pajaka tez nie zabilam. Jest roznica miedzy nieswiadomym zdeptaniem mrowki a
              uczestniczeniem swiadomym w uprzemyslowionym procesie smierci majac za wymowke instynkt
              miesozercy.

              Poza tym w czym swinka jest gorsza od czlowieka? W tym ze jest mniej rozwinieta i slabsza i nie ma jak
              sie obronic. Idac tym tokiem rozumowania, wartosciujac istnienie boze wedlug rozmiaru mozgu i
              inteligencji, biorac pod uwage ludzki rozwoj cywilizacyjny i emocjonalny, ludzka empatie, powinnismy
              jesc tylko muszki.

              Jezeli naprawde uwazamy sie za lepszych od zwierzat, to niech ta nasza cywilizacja i empatia wezmie
              gore nad prymitywnymi insynktami. Jak to sie dzieje ze ludzie sa wierni na przyklad? A bo nie podazaja
              za instynktem.



              --
              ---------
              Good Girls Go To Heaven
              Bad Girls Go To London !
          • m125 Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 13:59
            jestem po raz pierwszy na tym forum, a ten watek to jeden z pierwszych, jaki
            czytam. czytam sobie i czytam i szczerze mowiac mam wrazenie, ze mocno
            manipulujesz slowami i "nazywasz rzeczy po imieniu" tak, jak Ci sie podoba i
            akurat pasuje do poparcia Twojej tezy..
    • chicarica Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 13:02
      A teraz przeczytaj ten Twój post jeszcze raz. Ze zrozumieniem. I przemyśl.
      Żartowałam, nie podejrzewałabym Cię o takie zdolności.

      "rzucenie sie jak sfora na kogos kto ma inne
      zdanie."
      Widzisz, tam to raczej Ty się rzuciłaś. Nikt nie pisał Ci np. że "żresz chwasty
      i gnój". To Ty wjechałaś w wątek o parówkach z ostrymi tekstami o trupach,
      grubasach itp.
      --
      Forum Avon

      Dzieciom Neostrady mówimy NIE
      • headonshoulders Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 13:23
        Oooooo, oto i pani ktora lagodnie jak baranek gada.
        Przyznalam, ze przesadzilam ze slowem zrec, doczytalas? Nie, nie podejrzewam cie o takie zdolnosci.
        Czy przyznasz ze przesadzilas ze slowem odpdol sie? Nie, nie podejrzewam cie o takie zdolnosci ( jaki
        fajowy tekst w ogole, nie podejrzewam cie o takie zdolnosci, elokfentny bardzo)


        Nie wiem czy dla ciebie marchewka jest chwastem a soja badz pomidor gnojem, moze i jest, jezeli tak
        to nie jedz i nie boj sie o tym pisac.. Nie ma nic gorszego niz maskowana zlosliwosc grupowa. Jest
        roznica miedzy waleniem prosto z mostu co sie mysli, a grupowa i pseudo kulturalna proba
        zdyskredytowania kogos za to ze mowi to co mysli.

        Dla mnie mieso to niezywa istota zabita w imie rozkoszy czyichs kubkow smakowych, trupek. To
        napisalam, dokladnie to co mysle. Mysle ze niejedna z was przestala by cieszyc sie jego smakiem po
        wizycie w rzezni, jest to fakt, a nie moj wymysl i szczera prawda. Nie zgadzasz sie z tym? Naprawde
        myslisz ze wiekszosc kobiet wciaz babralaby sie w kuchni z surowym miesem po tournee po polskich
        rzezniach? Mysle ze nie.

        A teraz wybacz wracam do pracy i zrec salate. Storturowana, zastraszona, zakrwawiona, hodowana w
        celu mej konsumpcji, tuczona do stanu prawie-pekniecia, biedna salate.



        --
        ---------
        Good Girls Go To Heaven
        Bad Girls Go To London !
        • chicarica Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 13:42
          Ależ nie rzucaj się tak, kochana, strasznie dużo w tobie agresji. W tamtym wątku
          napisałam ci, że mogłabym wręcz wysnuć wnioski, że wegetarianizm rodzi agresję wink
          Bardzo lubię marchewkę i pomidory, właśnie wciągnęłam pół kilo sałatki z
          pomidorów i mozzarelli. Kotlety sojowe, choć też uwielbiam, to sama przyznasz -
          wyglądają jak gnój. Więc o co chodzi? Zresztą, podałam ci to tylko jako przykład
          twojej hipkryzji: jak ktoś napisze że ty żresz gnój, to jest nietolerancyjny, a
          jak ty komuś że żre trupy, to jest przykład mówienia tego co się myśli? Ach wink
          --
          Forum Avon

          Dzieciom Neostrady mówimy NIE
          • headonshoulders Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 13:46
            alez mow co chcesz, nazywaj soje gnojem, ja to moge tolerowac.

            Tolerowac i szanowac nie bede braku szacunku i okrucienstwa w stosunku do zywych istot. Moge
            tolerowac brak szacunku do soji, owszem, nawet sie z toba z tego gnoju posmieje.




            --
            ---------
            Good Girls Go To Heaven
            Bad Girls Go To London !
            • moofka Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 13:52
              headonshoulders napisała:


              >
              > Tolerowac i szanowac nie bede braku szacunku i okrucienstwa w stosunku do
              zywyc
              > h istot. Moge
              > tolerowac brak szacunku do soji, owszem, nawet sie z toba z tego gnoju
              posmieje

              no i jasne
              za znecanie sie nad zwierzetami mozna isc siedziec nawet, to nie jest kwestia
              tolerancji
              ale zjadacze parówek nie są okrutnikami, którzy odbrąbują swinkom główki
            • chicarica Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 13:57
              Wiez, szczerze, to dla mnie jesteś przykładem właśnie takiej zaciekłej
              wegetarianki, która więcej ludzi od wegetarianizmu odstrasza niż zachęca.
              Dokładnie o takim zjawisku pisałam w twoim poprzednim wątku. "Ach, jaka to ja
              jestem biedna, nie tolerują mnie."
              Sama mięso jem b. sporadycznie, bo nie lubię, a czerwonego to już w ogóle
              prawie. Sojową "sraczkę" (= kotleciki sojowe granulowane) jadam często, bo lubię
              ich smak, choć przyznam że po rozmieszaniu z wodą wyglądają jak gnój. Nikt mi
              jakoś braku tolerancji nie okazuje, serio, może dlatego że nie wyjeżdżam nikomu
              wściekle z trupami. Przemyśl to, dobrze radzę.

              --
              Forum Avon

              Dzieciom Neostrady mówimy NIE
              • headonshoulders Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 14:03
                Ok wiec, przepraszam za urazenie uczuc spowodowane uzyciem slowa trup. Za samo uzycie nie
                przeprosze bo to prawda.

                I owszem kochana, slowo trup jest duzo mniej inwazyjne niz wsciekle wyjechane od.pd.l sie.


                --
                ---------
                Good Girls Go To Heaven
                Bad Girls Go To London !
    • cathy1976 Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 14:09
      zawsze mnia zastanawia dlaczego w niektore ruchy spoleczne wpisane jest
      agresywne narzucanie swoich prawd innym a w inne nie.
      Dlaczego na przyklad wyznawcy islamu albo szeroko pojeci 'zieloni' sa tak
      bardzo przekonani o slusznosci swich idei? Czemu aktywnie sieją propagandę?
      Pomijając w zupełności kwestie slusznosci jedzenia, badz niejedzenia miesa, to
      nie spotkalam nigdy sytuacji, w ktorej jakis miesozerca publikuje goracy post o
      tym, ze mieso jesc trzeba, bo jest smaczne i zdrowe, a wegetarianie to to i
      tamtowink
      Droga Head..etc, rozumiem, ze chcialas wywolac dyskusję- i fajnie- dobrze jest
      podyskutowac na kontrowersyjne tematy, ale nie uzalaj sie teraz nad soba, ze
      jestes dyskryminowana.
      Wolno Ci nie jesc miesa, mnie wolno jesc mieso. Ale nie przesadzajmy z
      ideologizowaniem tematu.
      I tyle.
      --
      'Bóg stworzył człowieka bo nie podobała mu się małpa. Dalszych eksperymentów
      zaprzestał.' Mark Twain
      • bea.bea Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 14:14
        zgadam sie z tobą cathy...
        i chciałam dodac tylko jeszcze od siebie...

        jesli kwintesencja kobiecosci..oczywiście rozumiem , ta negatywna...sa
        czytelniczki forum...to jak sie do tego ma twoja kobiecośc..??

        czytając twoje zarzarte posty chyba niczym nie rózni sie ta kobiecość , twoja
        oczywiście, od naszej...

        czyli zdanie kobieta, kobiecie wilkiem ...dla ciebie tez nie jest obce..
        więc witamy w klubie..smile)
        • bea.bea Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 14:27
          jesli zas chodzi o wegetarianizm...to i owszem byłam przez rok..
          w moim przypadku.....ubyło mi troche uzębienia...wypadło mi troche
          włosów...rozdwajały mi sie paznokcie, o problemach jelitowych nie wspomne...
          mój organizm zachowywał sie , jak przy drastycznym odchudzaniu...łącznie z
          zanikiem okresu...
          ..jestem technologiem zywności, wiec nie zarzucaj mi niedoborów składników...bo
          wsztstko było ok..

          mój organizm jest miesozerny...i juz...
          dla mnie zielsko moze nie istnieć...
          no moze kolezanki z ławki nie zjem.....ale mieso lubie i jest podstawa mojej
          egzystencji..

          owszem ,zal mi zwierzaków...swoich rybek z akwarum nie zjem , swojego kota
          tez...żal mi cielaczka którego zjadłam...ale takie jest życie...

          być moze jestem dewiantką,,,ale powiem szczerże ...dobrze mi z tym...
          widziałam filmy o rzeźniach...smutne....ale dla mnie nie przekładają sie na
          kotlet na moim talerzu...

          taka bezduszna ze mnie intota...przykro mi
      • a.nancy Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 14:20
        cathy1976 napisała:

        > zawsze mnia zastanawia dlaczego w niektore ruchy spoleczne wpisane jest
        > agresywne narzucanie swoich prawd innym a w inne nie.

        a w które nie?
        mnie się wydaje, że ruchy społeczne mają to do siebie, że SWOJĄ walkę uważają za
        priorytetową. ruch jest po to, żeby "siać" propagandę - inaczej nie byłby
        ruchem, tylko zbiorem jednostek o takiej czy innej postawie. (jak np. zbiór osób
        lubiących nosić dżinsy wink))

        > nie spotkalam nigdy sytuacji, w ktorej jakis miesozerca publikuje goracy post o
        >
        > tym, ze mieso jesc trzeba, bo jest smaczne i zdrowe, a wegetarianie to to i
        > tamtowink

        ojjj, to mało widziałaś wink
        ja się spotkałam i to wiele razy. np. na gazetowym forum "wegetarianizm" jest
        mnóstwo wątków zwolenników diety kwaśniewskiego albo po prostu "bojowników o
        kotleta", którzy nie przebierają w słowach...
        zresztą prywatnie tez się spotkałam ("leci" mi 13 rok jak nie jem mięsa) - z
        szyderstwami, wyzywaniem od egzaltowanych idiotek (do nikogo nie dociera że po
        prostu mięsa nie lubię, większość uważa że podniecam się filmami z rzeźni i...
        uwaga! - nienawidzę ludzi bo wolę zwierzęta!) z podsuwaniem mi pod nos talerza z
        kotletem ("no powąchaj tylko jak ślicznie pachnie, na pewno żałujesz, że nie
        możesz spróbować"), narzucaniem mi na siłę dyskusji o ekologii (oczywiście z
        pozycji oponenta) itd., itp.

        --
        "wampiry wstawały z martwych, z grobów i z krypt, ale nigdy nie zdołały tego
        dokonać z kota"
        • cathy1976 Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 14:28
          niekoniecznie- chocby ruch liberalny nie narzuca nikomu swoich dogmatow.
          Zreszta dosc latwo zauwazyc, ze sa religie/ ruchy bardziej i mniej ekspansywne,
          bardzoiej i mniej fanatyczne. Ja traktuje jedzenie/ niejedzenie miesa w
          kategoriach raczej estetycznych niz etycznych. I troche mnie bawi, a troche
          wkurza, kiedy wegetarianie mowia o nieszczesnych zwierzatkach- czlowiek nie
          jest jedynym miesozercą na ziemi! Czemu nie zarzuca sie niemoralnych postepkow
          psom, czy lwom?

          Ok- moze rzeczywiscie jako nie- wegetarianka, nis zauwazylam aktywnej
          propagandy miesozercow. Mozliwe, ze tak jest, tyle, ze dla mnie jest to ciezsze
          do zauwazenia. Za to spotkalam sie kilkukrotnie z 'nawracaniem' przez
          wegetarian, komentowaniem tego co jem i zagladaniem mi w talerz.

          Kurcze (nomen- omensmile moja sprawa co jem!
          Nie lubie fanatyzmu w zadnej postaci.
          o!
          --
          'Bóg stworzył człowieka bo nie podobała mu się małpa. Dalszych eksperymentów
          zaprzestał.' Mark Twain
          • a.nancy Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 20:30
            cathy1976 napisała:

            > niekoniecznie- chocby ruch liberalny nie narzuca nikomu swoich dogmatow.

            trafiłaś. chociaż fakt, że to wyjątek (i nie narzucanie dogmatów jest... jednym
            z dogmatów ruchu liberalnego, więc to kwestia konsekwencji wink)

            > Czemu nie zarzuca sie niemoralnych postepkow
            > psom, czy lwom?

            1. bo nie maja wolnej woli, a człowiek ma
            2. bo bez mięsa nie są w stanie żyć. człowiek jest wszystkożerny, a lew mięsożerny.

            tak gwoli wyjaśnienia: nigdy nie zdarzyło mi się kogokolwiek namawiać do
            porzucenia mięsa. czsem nawet zniechęcam - jesli ktoś chce przejść na
            wegetarianizm, a wyraźnie nie ma do tego warunków: nie umie i nie ma czasu
            gotować, nie potrafi ułożyć zbilansowanej diety, są podejrzenia, że będzie po
            prostu żywić się sałatą - wtedy radzę decyzję przemyśleć, dowiedzieć się więcej,
            itp.
            lubię zwierzęta. ale jednak czyjeś zdrowie też jest ważne.

            > Kurcze (nomen- omensmile moja sprawa co jem!
            owszem. moja sprawa co jem. nikomu nie zaglądam do talerza i nie życzę sobie,
            żeby mnie zaglądano.

            --
            "wampiry wstawały z martwych, z grobów i z krypt, ale nigdy nie zdołały tego
            dokonać z kota"
        • berek_76 Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 14:34
          A mnie się przypomina, jak kiedyś jeden zażarty wegetarianin wyjechał do mnie -
          nad kotletem, którego jadłam - z tekstami o tym, jak to jedzenie mięsa jest dla
          człowieka nienaturlane, wspierając to przepisowymi tekstami o padlinie.

          Pecha miał, bo ja po wielu latach edukacji biologicznej mam jednak jakieś
          pojęcie o tym, jak wyglądają przystosowania do jedzenia mięsa, a człowiek
          posiada ich komplet. Więcej, niż do jedzenia roślin. Krótki wykład z podstaw
          fizjologii trawienia zakończył dyskusję, ponieważ pan po prostu nie wiedział, o
          czym mówi, posługując się jedynie sztampowymi sloganami.

          Ja rozumiem, że ktoś może nie jeść mięsa. Z przyczyn dowolnych - bo nie lubi, bo
          go zniesmacza, bo w czuwa się w dolę cierpiących sióstr świnek, bo cokolwiek.
          Dopóki nie mówi nieprawdy, jego motywy mnie nie obchodzą. czego nie lubię
          natomiast, to dorabianie tyłkowi uszu, czyli fałszywej ideologii. Kłamstwa,
          mianowicie, nie lubię.

          Na przykład - można żyć bez seksu. Zakonnicy żyją w celibacie i nie umierają od
          tego, a wielu nawet nie wariuje wink . Ja żyję w celibacie, wymuszonym, i owszem,
          ale nie boli mnie to. Ktoś może sobie tego nie wyobrażać - jego sprawa. Ale
          jeśli teraz ja wyjadę z tekstem o tym, że ponieważ ja świetnie się obchodzę bez
          seksu, to znaczy, że każdy może żyć bez seksu i w dodatku to będzie dla niego
          lepsze i bardziej naturalne, to bzdury będę gadała i tyle. Naturalny to jest
          właśnie seks.

          A dowcip polega na tym, że cżłowiek sie składa z natury i kultury smile . Można
          sobie założyć, że im bardziej człowiek zachowuje sie nienaturalnie, tym bardziej
          jest człowiekiem wink . Ja uważam, że tym bardziej jest człowiekiem, im bardziej
          umie w razie potrzeby postąpić przeciwko instynktom - jeśli, czowyiście, uważa
          je za negatywne. Ale idąc tym tropem można dojśc do tak paranoidalnych wniosków,
          że na samą myśl słabo się robi.

          Więc jednak byłabym daleka od traktowania wszystkich niewegetarian jak
          zwyrodniałych sadystów, podobnie jak nie traktuję wszystkich wegetarian jak
          niedouczonych fanatyków.



          A tak na marginesie, przytoczę wam hasełko, które mi się strasznie spodobało kiedyś:

          "I'm not a vegetarian because I love animals. I'm a vegetarian because I hate
          plants".

          big_grin big_grin big_grin

          -----------------------
          Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
            • a.nancy Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 20:32
              joanna266 napisała:

              > ciekawa jestem z czego sa wykonane buty,paski i torebki zaciekłych obronczyn
              > zycia wszelakiego???????

              ja mam torebki głównie z materiału, buty ze sztucznej skóry a paski parciane.
              nie jestem zaciekłą obrończynią życia wszelakiego, ale np. skórzane torebki (z
              dobrej skóry, bo te kiepskiej jakości są po prostu brzydkie) są bardzo drogie,
              szkoda mi kasy wink

              --
              "wampiry wstawały z martwych, z grobów i z krypt, ale nigdy nie zdołały tego
              dokonać z kota"
    • bea.bea no tylko co z ta kobiecościa:)) 28.08.06, 14:48
      jesli piszesz
      .to forum jest kwintesencja kobiecosci.

      Miejscem gdzie wychodza na jaw prosta
      > ctwo i niskie
      > instynkty, gdzie mozna dopiescic swe ego poprzez rzucenie sie jak sfora na kogo
      > s kto ma inne
      > zdanie. Uwielbiam to forum. Przypomina mi jak nalezy szanowac niewredna istote
      > plci zenskiej , jak

      a dalej piszesz


      > Ale ze mam inne zdanie niz wiekszosc, mimo iz nie obrazilam nikogo,



      no więc ja czuje sie obrazona....czytając dalej....

      > Niektore z was ( NIEKTORE , coby wiekszosc zaraz nie ruszyla z kontratakiem) na
      > prawde maja
      > problem ze swoim ego.


      i

      > Taaak, uwielbiam to forum..przypomina mi jak bardzo powinnam doceniac dobre i m
      > adre kobiety i
      > trzymac sie z daleka od dyskusji z tymi z rodzaju siedzaca w domu zakompleksion
      > a z IQ o 30
      > punktow nizszym od mojego.
      >


      bo jesli uważasz , że to co piszesz NIKOGO....patrz swoje własne zdanie.....NIKOGO

      to rzeczywiście stwierdzam, ze mam trudności ze zrozumieniem tekstu...

      nikogo...to znaczy wg mnie Nikogo...a nie mniejszość czy większość...
      i nie jest niczym lepszym ktoś kto obraża tylko mniejszośc....
      zreszta nawet uswiadomienie głupiemu( w głupiemu w moim mniemaniu) jego głupoty,
      jest obiawem nieelegancji...brakiem kultury i taktu...

      myslę , ze czas kupić wieksze lustro...i częściej do niego zaglądać..



    • lila1974 Re: kwintesencja kobiecosci 28.08.06, 15:02
      Nie chcialabym Cię obrazić, ale swoim poprzednim i obecnym wystąpieniem rownież
      dałaś dowód, że i Tobie nie obca jest zapalczywość, i że nie bardzo liczysz się
      z odczuciami innych.

      Jak myślisz czym jest rzucanie w stronę współużytkowniczek forum, na którym
      dość często się pojawiasz, niewybrednych epitetów? Twierdzenie, ze są
      prostackie i kierują nimi niskie instynkty?

      Kto sieje wiatr, zbiera burze.
      --
      "Mama szczęśliwa, to mama trochę leniwa"
      Koni i Kornelka
      Pijpulkowo
        • asaroth Re: do headon 28.08.06, 15:26
          E tam buty ze skóry to nic w porównaniu z tym czy ta Pani kupuje przedmioty z napisem made in china albo made in laos. Zasada konsekwencji wymagałaby nie kupowania takich przedmiotów z uwagi na to, że los innych nie jest tej Pani obojętny - w tym wypadku chodzi o ludzi pracujących często w niewolniczych warunkach. Nie wspominając już o bananach "chikita" gdzie na plantacjach pracują dzieci ...
          • joanna266 asaroth 28.08.06, 15:33
            wiesz jest taka prawidlowosc ze ci którzy za swinke czy pieska daliby sie
            posiekac i ronia łzy nad ich pełnym cierpienia losem w du..e maja los innych
            ludzi a nichciane i katowane dzieci radza usuwac w fazie embrionalnej.wtedy
            nie byloby przeciez problemu;-/
            --
            chciałam iśc do nieba ale w piekle tylu znajomychwink
            • headonshoulders Re: asaroth 28.08.06, 16:01
              dobra, wklejam podsumowanie i wracam do pracy , do kogo dotrze, do tego dotrze


              ? Re: Do Iwonagsmile
              headonshoulders 28.08.06, 13:39 + odpowiedz

              dziewczynki, jest roznica pomiedzy czasami kiedy czlowiek chodzil polowac z maczuga, zabijal aby
              przetrwac. Jest roznica miedzy zabiciem dla przetrwania, tak jak obrona przed atakiem, w imie swojego
              zycia, a zabiciem bo mam na to ochote.
              Nie ma co w dzisiejszych czasach tlumaczyc sie instynktem, bo kim jestesmy - czlowiekiem czy
              zwierzeciem? Gdyby instynkty braly gore to nikt nie bylby wierny tylko oddawal sie swojej chuci.

              Skandalem jest aby czlowiek, ktory mieni sie najinteligentniejszym stworzeniem taki los wymyslil dla
              mniejszych braci. Zabijanie swini w obecnosci innych swin, tak ze WIEDZA co je czeka, wrzucanie
              jeszcze zywych swin do wrzatku, stworzenia urodzone i tuczone w jednym celu aby ktos je zjadl, gesi
              tuczone pompka do takiego stanu ze nie wyrabiaja im narzady wewnetrzne z nadwagi, zero zycia na
              wolnosci, pod golym niebem, zero swobody, ciemne brudne baraki. To nie jest zgodne z natura, skad
              sie biora choroby szalonych krow itp - z tego przemyslu smierci niestety. Jest to sprzeczne z natura.

              Gdybym miala zjesc mieso predzej zjadlabym dzika upolowanego w lesie. Gdyby nie bylo nic do
              jedzenia a ja umieralabym z glodu zjadlabym mieso, owszem. Ale nie widze potrzeby aby brac udzial w
              wyzej opisanym procesie dopoki mam mozliwosc tego uniknac.




              --
              ---------
              Good Girls Go To Heaven
              Bad Girls Go To London !


              ? Headonshoulders
              umasumak 28.08.06, 15:20 + odpowiedz

              Trudno odmówić Ci słuszności w wielu kwestiach. Ja osobiście uważam, że
              wszystko przemawia za tym, żeby w rzeźniach obowiązywały pewne procedury, które
              zapewniałby humanitarne zabijanie zwierząt. Niedorzecznym jest oczekiwać, że
              ogół populacji ludzkiej nagle zacznie spożywać wyłącznie kiełki i warzywa, ale
              mam wrażenie, że to co obecnie dzieje się na rynku mięsno-wędliniarskim,
              zakrawa na jakieś niekontrolowane szaleństwo konsumpcyjne. Nie wiem, czy
              uczestniczące w tej dyskusji panie zauważyły, jak dużo mięsa, wędlin się
              marnuje. Zauważcie ile w masarniach leży kiełbas, szynek, mięs, które często
              nie są juz pierwszej świeżości. Wyobraźcie sobie, że nawet w małym sklepie
              mięsnym, dzień w dzień wyrzuca się po kilka kilo nieświerzego mięsa. Czyli,
              mimo że konsumpcja mięsa jest ogromna, to w ubojniach, każdego dnia zabija się
              za d.u.ż.o zwierząt. Wydaje mi się, że nawet będąc człowiekiem, który bez
              schabowego żyć nie może, zdrowy rozsądek nakazuje zastanowić się, czy aby na
              pewno jest potrzebna aż taka produkcja mięsa. Czy nie można by jej nieco
              ograniczyć, zwiękrzając jednocześnie jakość życia zwierząt przeznaczonych na
              obój. Nawet kosztem wzrostu cen mięsa i jego przetworów. Wszystkim by to wyszło
              na dobre. Bo drogie koleżanki, większość ludzi mięsa je za dużo. No przecież
              chyba trzeba być bezmózgiem jakimś, żeby uznać, że jest tak, jak powinno być.



              --
              ---------
              Good Girls Go To Heaven
              Bad Girls Go To London !
              • berek_76 Re: asaroth 28.08.06, 21:21
                > Nie ma co w dzisiejszych czasach tlumaczyc sie instynktem, bo kim jestesmy - cz
                > lowiekiem czy
                > zwierzeciem? Gdyby instynkty braly gore to nikt nie bylby wierny tylko oddawal
                > sie swojej chuci.

                Jak fajnie, kiedy ktoś pisze, a nie wie, o czym. To, że ktoś jest
                mięso-/roślino-/wszystkożerny, to nie instynkt, tylko fizjologia - zespół
                przystosowań i predyspozycji. To, że krowa je trawę, nie wynika z instynktu -
                tzn. instynkt nakazuje jej iść na łąkę i żreć to, co tam rośnie, ale instynkt
                ten rozwinął się dlatego, że ma uzasadnienie - taki pokarm mianowicie krowie
                daje wszystko, co jest jej potrzebne.

                Gwoli ścisłości - krowa z trawy, którą żre, nie korzysta sama, ponieważ nie
                trawi celulozy, jak zresztą wszystkie kręgowce. krowa hoduje w jedym ze swych
                żoładków specjalnie, celulozolubne pierwotniaki, które radośnie mnożą się na
                sfermentowanej masie roślinnej. Następnie krowa trawi owe pierwotniaki. De facto
                - krowa jest pierwotniakożerna, bydlę jedno bez serca, młodszych braci
                pierwotniaczki wsuwa.

                Zestaw przystosowań krowy obejmuje odpowiendio długi przedów pokarmowy, kilka
                żoładków, zdolność do przezuwania, odpowiendie uzębienie, czort wie co jeszcze.
                Dzięki temu krowa jest roślinożerna. Czy to instynkt? Mogłaby jeść mięso, tyle
                że pewnie by się, bidula, nieco pochorowała. Ale mięso jest lekkostrawne i
                zawiera wiele waryościowych składników, których nie ma w roślinach. W efekcie
                łatwiej krowie przeżyć żrąc mięso (czy na przykład surogaty z mączki rybnej) niż
                kotu żrąc rośliny. Ponieważ kot roślin po prostu nie trawi i tyle. Kot karmiony
                tonami zielska będzie chudł i chudł, aż w końcu zdechnie.

                I to, że cżłowiek jest wszystkożerny, to nie jest instynkt, tylko fizjologia
                właśnie. fakt, umiemy z nią walczyć, zamiast mięsa wkomponowując w jadłospis
                odpowiednio dobrane białka zastępcze i tak dalej. Tym niemniej nie ma co się
                oszukiwac, natura stworzyła nas WSZYSTKOżercami a nie ROŚLINOżercami. Dlatego
                można się upierać, że jedzenie mięsa jest mało ludzkie - to zależy od definicji
                cżłowieczeństwa - ale nie, że jest nienaturalne smile

                Gdyby instynkty braly gore to nikt nie bylby wierny tylko oddawal
                > sie swojej chuci.

                Kolejna bzdura. W świecie żywych stworzeń z dowolnego królestwa (przypominam
                tym, co na biologię nie chodzili, ze jest ich pięć), istnieją tak gatunki
                "oddające się chuci", jak i monogamiczne i wierne po grób. I nie jest to kwestia
                ich moralności, tylko czystej ekonomii - co się komu opłaca w kategoriach
                genetyczno-energetycznych zysków i strat. te same mechanizmy, które powodują
                poligamiczne skłonności mężczyzn, które popychają jedne kobiety do zdrady, a
                innym pozwalają radośnie być jedną z kilku żon muzułmanina, nie są wynalazkiem
                człowieka, tylko ogólnoprzyrodniczymi tendencjami.

                Tyle, że do wszystkiego można dorobić ideologię smile I raz ona jest fajna i
                skłania do czegoś dobrego, a innym razem przypomina drapanie się lewą nogą w
                prawe ucho.

                -----------------------
                Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
            • headonshoulders Re: asaroth 28.08.06, 23:47
              > wiesz jest taka prawidlowosc ze ci którzy za swinke czy pieska daliby sie
              > posiekac i ronia łzy nad ich pełnym cierpienia losem w du..e maja los innych
              > ludzi a nichciane i katowane dzieci radza usuwac w fazie embrionalnej.wtedy
              > nie byloby przeciez problemu;-/

              O matko zapomnialam ze to ta panna co wszystko wie smile No tak, powiedz mi iz jestem za aborcja
              teraz, ze mam w d... innych ludzi , dlatego ze kocham zwierzeta. Czy ty sie naprawde dobrze czujesz..


              wiesz Joasiu, moze zrozumiesz to co napisze, mimo iz bardzo obchodzi mnie los ludzi, prawda jest
              jednak taka ,ze czlowiek zawsze sie z g.... wykaraska i jak ma leb na karku sobie rade da. Pies ze
              schroniska badz zwierze skazane na rzez nie ma wyboru i dlatego czlowiek wszechmocny powinien
              okazac wiecej laski mneijszym braciom. Dotarlo, czy jak przez mgle, troche opornie?

              Swoja droga wydajesz sie osoba ktora ma gleboko w d... innych ludzi ( pamietasz jak zle zyczylas panu
              jansonowi, swietosci chodzaca? )

              --
              ---------
              Good Girls Go To Heaven
              Bad Girls Go To London !
          • a.nancy Re: do headon 28.08.06, 20:37
            asaroth napisała:

            > E tam buty ze skóry to nic w porównaniu z tym czy ta Pani kupuje przedmioty z n
            > apisem made in china albo made in laos. Zasada konsekwencji wymagałaby nie kupo
            > wania takich przedmiotów z uwagi na to, że los innych nie jest tej Pani obojętn
            > y - w tym wypadku chodzi o ludzi pracujących często w niewolniczych warunkach.
            > Nie wspominając już o bananach "chikita" gdzie na plantacjach pracują dzieci ..

            to nie do mnie, ale irytują mnie takie sytuacje: udowadniania komuś na siłę, że
            jest be.
            wsiadłyście na headon i trochę się z nią solidaryzuję (bo też nie jem mięsa),
            chociaż też nie lubię fanatyzmu.
            wyobraź sobie, że staram się nie kupować marek, o których wiem, że skandalicznie
            wykorzystują pracowników, albo drastycznie niszczą środowisko. STARAM SIĘ. nie
            piszę: nie kupuję, bo czasem nie da się tego uniknąć. a czasem po prostu nie
            wiem, skąd pochodzi dany produkt. może nie jestem ideałem, ale niekt nim nie
            jest. przynajmniej staram się być świadoma konsekwencji swoich decyzji (również
            konsumenckich). ale gadanie, że wegetarianie są niewrażliwi na krzywdę
            człowieka, obraża mnie.

            --
            "wampiry wstawały z martwych, z grobów i z krypt, ale nigdy nie zdołały tego
            dokonać z kota"
            • aetas Re: do headon 28.08.06, 20:57
              oczywiście kolejna goraca dyskusja mnie ominęła, no człowiek się z domu ruszyć
              nie może... wink
              ja akurat jadam mięso, ale tez miewam dni, że tylko zieleninę, generalnie
              lepiej czuję się po bezmięsnym żąrciu, no ale czasem sobie pozwolę, inna
              sprawa, że jadając tylko zieleninę czy tylko mięso nie przyszłoby mi do głowy
              potępiać inaczej jadających, zdaje sie, że autorka wątku jednak zbyt
              jednoznacznie potępiła tych odżywiających sięinaczej niż ona, stąd reakcja, z
              tymi trupami to tez mi się wydaje przesada, nawet gdybym nigdy nie zjadła
              mięsa, nie przyszłoby mi do głowy żeby powiexzieć, że ktoś kto je jada, je
              trupy, tak po prostu, nie powiedziałabym ani nie napisała, a co do spermy, ja
              nie wiem, co Wy w tym widzicie, jak mój mięsa nie jadał, to tez mi za
              specjalnie nie smakowała, no nie lubię po prostu... wink biedny ten Mój...
              --
              Gosia i... Najedzony filozof wink
              Aniele Boży, Stróżu mój...
            • chicarica Re: do headon 28.08.06, 23:15
              Tak na moje oko to raczej headonshoulders wsiadła na mięsożerców, a że jej
              odpowiedzieli, to się bida popłakała jacy to oni nietolerancyjni, och wink
              Kto sieje wiatr, zbiera burzę - jak tego pani headonshoulders nie kuma, to musi
              trochę dorosnąć chyba, a nie jojczyć jaki to świat okrutny.
              --
              Forum Avon

              Dzieciom Neostrady mówimy NIE
              • headonshoulders Re: do headon 28.08.06, 23:29
                czy ja "jojce" jaki swiat okrutny? Mowie ze baby chora plec w wiekszosci i jak sie rzuca to wirtualnie do
                emocjonalnego orgazmu.

                W swiecie sobie bardzo dobrze daje rade wlasnie dzieki temu ze mowie co mysle i nie trace czasu.

                Tylko brecht mnie bierze jak widze jakie jestescie elokfyntne na forum i jakie odwazne bo macie czas
                sie zastanowic co zlosliwie odpisac.




                Nie znam nikogo kto sieje wiatr, czy to znaczy iz puszcza baki ???????


                --
                ---------
                Good Girls Go To Heaven
                Bad Girls Go To London !
          • headonshoulders Re: do headon 28.08.06, 23:39
            wiesz kochanie, dzieki temu ze mowie to co mysle i nie trace czasu na zastanawianie sie jak kogos nie
            urazic slowem , badz tez urazic w sukowaty zawoalowany sposob, mam duzo czasu na prace i stac
            mnie na made in france.



            --
            ---------
            Good Girls Go To Heaven
            Bad Girls Go To London !
    • babsee Re: fanatyzm 28.08.06, 22:20
      zupełnie nieistotne jaką formę przybiera:zawsze jest tak samo żałosny...
      I zastanawia mnie jedno:czego tym ludziom w życiu brakuje?
      no czego Headonshoulders?
    • lollypop Re: kwintesencja kobiecosci 29.08.06, 06:59
      headonshoulders gdyby nie to ze osoba o ktorej mysle za malo wie o spermie i
      nie uzywa zargonu, pomyslalabym ze sie znamy bo ta Twoja konsumpcja trupkow w
      zestawieniu z Londynem i wysokim mniemaniem o wlasnym IQ mocno mi sie z kims
      kojarzy...
    • cathy1976 to jeszcze a'propos kobiecosci 29.08.06, 09:22
      Headon tak szafuje tym przymiotnikiem, jak gdyby bycie 'kobiecą' byla
      rownoznaczna niemalze z byciem 'patologicznie wredną'... A ż tak nie lubisz
      swojej płci? I aż tak jestes przywiazana do stereotypow?
      Bo ja mysle, ze to nie plec decyduje o tym jacy jestesmy jako ludzie, ale nasze
      indywidualne cechy osobnicze. Taki determinizm jak Twoj troche mnie przeraza:
      kobiety to sa takie, a jedzacy mieso tacy.. A ja mysle, ze ludzie sa bardzo
      rozni i nie osmielilabym sie glosno wysnuc tezy, ze rudzi sa falszywi..

      Powoilujesz sie na wolnosc slowa i myslenia- jesne wolno Ci tak myslec, tyle ze
      mowienie zawsze tego co sie mysli, wcale nie jest oznaka ani sprytu ani
      inteligencji, tylko... no nie wiem braku oglady? Tez sobie czasem mysle, ze
      moja kolezanka ubrala sie okropnie i wyglada jak pajac, ale nie pwoiem jej
      tego, bo po co? Ona tak lubi, i moze podoba sie innym a moje zdanie jest tu
      najmniej wazne.

      Nie ingeruj w upodobania i gusta ludzi, to nie spotkasz sie z takimi reakcjami
      jak tutaj. I to nie tylko kobiet- zareczm Ci. Sprobuj umiesci apel o
      niejedzenie miesa na jakims meskim forum smile Zakladam, ze wyzywajac od 'kobiet'
      chcilas kogos urazic.. i wynika z tego, ze dobra kobieta, to taka, ktora jest
      malo kobieca, tak? Ech... jestem zadeklarowana feministka i w sumie to co mnie
      boli najbardzoiej, to kiedy kobiety wyswiadczaja sobie nawzajem tego typu
      niedzwiedzie przyslugi.

      Pozdrawiam i zycze zebys przestala stosowac upraszczajace myslenie uogolnienia
      typu- kobieta to zawistna, a miesozerca to okrutnik. Swiat jest o wiele
      bardziej skomplikowany.

      Kaśka

      --
      'Bóg stworzył człowieka bo nie podobała mu się małpa. Dalszych eksperymentów
      zaprzestał.' Mark Twain
      • chicarica Re: to jeszcze a'propos kobiecosci 29.08.06, 09:44
        A ja podejrzewam, że headonshoulders użyła ironii. Wg patriarchalnej wizji
        świata, kobieta ma być urocza, słodka, milutka, najlepiej przy tym lekko tępawa,
        na tyle, by zwyczajnie NE UMIAŁA odgryźć się uszczypliwie [zawsze mawiam, że
        złośliwość jest przywilejem ludzi inteligentnych wink].
        Myślę też, że takie "walenie prosto z mostu"" [typu: mówię to co myślę i jestem
        z tego dumna, bez jakiegokolwiek wyczucia i delikatności] to nie szczerość, a
        zwykłe chamstwo. Koleżance która przytyła mówię "ale ci się fałdy wylewają",
        innej jedzącej kanapkę z szynką "żresz trupy", jeszcze innej, mającej
        niepełnosprawne dziecko "o, masz mongoła". Znam to z życia i uważam za
        prostactwo, a nie powód do dumy że taka jestem szczera.
        Tyle ode mnie.
        --
        Forum Avon

        Dzieciom Neostrady mówimy NIE
    • kawad Re: kwintesencja kobiecosci 29.08.06, 11:13
      No to teraz zastanówcie się drogie dziewczyny i popuśćcie wodze wyobraźni.
      Ludzkośc przechodzi na zieleninę i puszcza luzem te krówki, swinki, koniki,
      owieczki, kózki, lisy, szynszyle, nutrie itp itd. co robią te stworzenia? Łażą
      po świecie wyżeraja każdy zielony kawałek, włażą na działki, ogródki, walcxzą o
      jedzenie, dewastują śmietniki, kopią, gryzą (siebie i ludzi). Kto się nimi
      zajmie? Kto przejmie nad tym kontrolę?
      Każdy człowiek je to co chce, ale mi wychodzi że ci mięsożerni ( w tym ja) są
      po prostu potrzebni. Taki łańcuch pokarmowy. Wilk zjada i my też. Tylko ze my
      zabijamy humanitanie (wiem, wiem, że nie zawsze tak jest) a wilk zjada żywcem.
      --
      Mama trochę zabiegana smile
      • berek_76 Re: kwintesencja kobiecosci 29.08.06, 11:51
        Kawad, to jest jeszcze inksza inkszość. Człowiek je zwierzęta hodowlane. Gdyby
        nie to, że je jadamy, nie byłoby ich i tyle. oczywiście, pytanie, czy lepiej żyć
        i zostać zjedzonym, czy w ogóle nie istnieć, ale to już jest IMHO filozofia, na
        temat której nie wypowiada się żadna krowa ani świnia (znaczy, mam tu na myśli
        tożsamość genetyczną, nie charakter big_grin ).

        łatwo jest zapomnieć o tym, że w świecie totalnie zdominowanym przez ludzi
        priorytetem jednak jest przetrwanie ludzi. Nikt nie będzie hodował świń po to,
        żeby było im miło i dobrze.

        Biologia jest czymś, co trudno przekreślić. Jesli ktoś woli - natura. Człowiek,
        żeby nie wiem, jak bardzo był człowiekiem, nigdy nie przestanie być także
        ssakiem z całym bagażem ssaczości. Kultura stanowi wartość dodaną, ale nie
        zastąpi natury.

        -----------------------
        Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
      • marta.kunc Re: kwintesencja kobiecosci 29.08.06, 12:16
        nie bede sie odnosic do zadnych konkretnych postow.
        mysle, ze osoby jedzace mieso powinny wiedziec, ze nie mozna wrzucac wszystkich
        wegetarian do jednego worka. sa osoby, ktore twierdza, ze dieta wegetarianska
        jest zdrowsza, bardziej naturalna dla czlowieka bla bla bla. i z tym mozna
        polemizowac i drzec koty i to sa tzw. dyskusje o wyzszosci ... czyli sralis
        mazgalis.

        ja nie jem miesa od 14 lat. nie jem bo uwazam, ze nie mam prawa skazywac nikogo
        ani niczego na cierpienie. i podobnie jak uwazam, ze nie mam prawa cieszyc sie
        smakiem za taka cene:
        www.petatv.com/tvpopup/Prefs.asp?video=meet_your_meat
        uwazam, ze nie mam prawa nosic skorzanych ubran, uzywac kosmetykow testowanych
        na zwierzetach, kupowac ubran czy produktow spozywczych okupionych ludzka krwia
        czy eksploatacja slabszych, akceptowac zakazu eutanazji itp.a to juz moje
        drogie jest ideologia i wegetarianizm z podtextem moralnym. i mozna tak zyc
        jesli sie chce. i swoim kotom tez nie kupuje iamsa z uwagi na to co robia w ich
        fabrykach.
        i to jest swiadomy wybor.nie chce sie wstydzic, ze jestem czlowiekiem.
        --
        'How you behave toward cats here below determines your status in Heaven' - R.A.
        Heinlein
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka